marekggg 05.02.26, 09:15 tyle wynosila dlugosc korkow w niemczech w zeszlym roku .... no niezle. podobno najgorsze sa czwartki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
trypel Re: 866 tys km 05.02.26, 09:23 A ten strajk komunikacji publicznej chyba mocno pomoże pobić ten rekord Odpowiedz Link Zgłoś
wybitniemondry Re: 866 tys km 05.02.26, 13:15 marekggg napisał: > tyle wynosila dlugosc korkow w niemczech w zeszlym roku .... no niezle. podobno > najgorsze sa czwartki. Kto to mierzył i w jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 06.02.26, 08:20 czy to jest dzisiaj jakis problem? skoro wybitniemundry na forum auto-moto...... Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 05.02.26, 14:23 To się wydaje dużo, można by 22 razy owinąć Ziemię dookoła na równiku - ale: to wychodzi dziennie 2372 km korków. Albo 100 km na godzinę. Samych autostrad w Niemczech jest 13200 km, łączna długość dróg krajowych dobija do 38000 km, a długość wszystkich dróg idzie w setki tysięcy. Uśredniona szansa trafienia w korek jest więc minimalna. Oczywiście wiem, że realnie jest większa, bo większość jedzie wtedy, kiedy jedzie większość - i to właśnie powoduje korki. Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: 866 tys km 05.02.26, 20:18 Przewaznie na autostradach w DE korkow nie ma.... ALe ruch jest tak duzy, ze drobna stluczka powoduje od razu korek... A wypadkow nie da sie uniknac.. Do tego dochodza roboty drogowe... Autostrady nalezaloby rozbudowac, dodac kolejne pasy ruchu na istniejacych.. Robi sie to, ale to nie jest rzecz do zrobienia w ciagu 1 roku... Do tego Zieloni i Lewica(Linke) sa WROGAMI budowy i unowczesnienia autostrad i staraja sie maksymalnie blokowac kazda budowe, takze obwodnic w postaci drogi krajowej.. U mnie zablokowali obwodnice Wielheim na poludnie od Monachium... Kretyni wymyslili kosztujacy 10 razy wiecej tunel na 10 kilometrow pod miastem zamiast bodowy obwodnicy na dlugosci z 10 kilometrow... Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: 866 tys km 05.02.26, 20:35 Teraz sa wybory lokalne w Bawarii i idioci z Linke( Lewica ) juz protestuja na plakatach przeciwko budowie nowych autostrad i drog Zamiast tego proponuja rozwoj zbiorkomu. To sie oplaca w Monachium, w miescie powiatowym..... Jest bilet miesieczny Deutschlnd Ticket, cena jest korzystna --- Jesli ktos ma 5 minut od domu dworzec kolejowy i jezdzi do pracy w Monachium to tez sie oplaca... Ale jak ktos mieszka na za.upiu, to sie nie oplaca... W soboty i niedziele zbiorkom we wioskach i miasteczkach praktycznie przestaje dzialac Od poniedzialku do piatku transportuje glownie dzieci do szkoly i ze szkoly... Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: 866 tys km 05.02.26, 20:47 Tu jeszcze w gre wchodzi czas... Biorac pod uwage korki w Monachium, to jak ktos pracuje w samym centrum , a jedzie pociagiem , to jest w stanie byc szybciej niz autem... Ale juz jak ma prace na peryferiach Monachium, to wazne jest, gdzie sa te peryferia.. Korzystajcac ze zbiorkomu mozna stracic o wiele wiecej czasu niz jadac autem.... No i zbiorkom sie kompletnie nie oplaca NIE korzystajac z miesiecznego Deutschland Ticket... Jak mam pojechac do Monachium w niedziele czy sobote, to place zbiorkomem kilka razy tyle niz jadac autem... To samo dotyczy kazdego korzystania ze zbiorkomu poza miesiecznym.... Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 05.02.26, 22:06 jak jedziemy z Zofia na Slowacje do Bratyslawy, to sie nie oplaca jezdzic zbiorkomem bo moze troche tanszy, ale Bolt 20% drozszy i 3-4 razy szybszy. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 09:22 > Przewaznie na autostradach w DE korkow nie ma.... Na korki na autobanach trafiam w praktyce wyłącznie jak są roboty drogowe albo wypadek. Ale może miasta są zakorkowane bardziej - nie wiem, nie zapuszczam się. Do Ratyzbony czasem wpadam na Weihnachtsmarkt tylko dlatego, że po drodze mam jak na święta jadę. Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: 866 tys km 06.02.26, 18:22 Monachium od poniedzialku do piatku jest czesto zakorkowane... Wystarczy mala stluczka, co przy ogromnym ruchu sie zdarza dosc czesto... I korek jest na kilka kilometrow... Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: 866 tys km 05.02.26, 20:11 To prawda.... Ale co ja na to poradze... W Belgii nie ma korkow ? W Niedelrandach nie ma korkow ? W Polsce nie ma korkow ? W Austrii nie ma korkow ? W Czechach nie ma korkow ? Wszedzie sa korki Siec autostrad jest nie dostosowana do ogromnego wzrostu ilosci aut Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 05.02.26, 20:21 A wiec zeby to poprawic to musimy zaczac od siebie? (bo tylko nad soba mozemy miec jakas tam kontrole) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 05.02.26, 20:43 To ja dzisiaj odkorkuje wino na dobry początek. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 05.02.26, 21:38 trypel napisał: > To ja dzisiaj odkorkuje wino na dobry początek. > O, i to rozladuje stresy i sytuacje... mam nadzieje ze korek ciagle prawdziwy bo inaczej wszystko do kitu Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 05.02.26, 21:51 > mam nadzieje ze korek ciagle prawdziwy Huh? To jakiś fetysz z tymi "prawdziwymi" korkami? Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 05.02.26, 22:01 czesto sa teraz nawet w drozsdzych winach jakies plastikowo/gumowe. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 05.02.26, 22:18 marekggg napisał: > czesto sa teraz nawet w drozsdzych winach jakies plastikowo/gumowe. I zakretki. :) Niedlugo beda kapsle Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 06.02.26, 08:13 zakretki sa czesto w austriackich - i wedlug mnie, jest to super praktyczne Odpowiedz Link Zgłoś
jackk3 Re: 866 tys km 06.02.26, 05:24 marekggg napisał: > czesto sa teraz nawet w drozsdzych winach jakies plastikowo/gumowe. Naprawde??? Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 05.02.26, 22:17 vogon.jeltz napisał: > > mam nadzieje ze korek ciagle prawdziwy > > Huh? To jakiś fetysz z tymi "prawdziwymi" korkami? Przeciez samo picie wina tez mozna uznac jako fetysz aa wiec skoro kolrek jest tego czescia ? Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 05.02.26, 22:47 > Przeciez samo picie wina tez mozna uznac jako fetysz aa wiec skoro kolrek jest tego czescia ? Ale co za różnica z jakiego materiału jest korek? Ja jestem czlwiek praktyczny i uważam, że najlepsze są zakrętki bo: 1. nie trzeba mieć korkociągu i 2. można normalnie zakręcić, a nie kombinować, jak by tu zatkać. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 06.02.26, 01:40 vogon.jeltz napisał: > > Przeciez samo picie wina tez mozna uznac jako fetysz aa wiec skoro kolrek > jest tego czescia ? > > Ale co za różnica z jakiego materiału jest korek? Ja jestem czlwiek praktyczny > i uważam, że najlepsze są zakrętki bo: 1. nie trzeba mieć korkociągu i 2. można > normalnie zakręcić, a nie kombinować, jak by tu zatkać. Zebys sie tylko nie zapedzil za daleko z ta praktycznoscia :) Ci sie dzije z tym lewactwem ze chca niszczyc nasze wartosci historyczne? Absolutnie masz logiczna racje i zatyczka syntetyczna w miejsce korka jest lepsza od korka bo ten przeciez moze zepsuc kazde wino i wysych wiec butleka powinn lezec etc Zreszta kazdy przeciez wie ze korka sie juz do butleki nie wciska nai butleki ni ezakreca - chyba ze sie jest ten tego skner czy tm... butelka otwarta ma byc wypita. No ale nikt ci nie powie ze znaczna czesc butelek z zakretka ma te zkretki niedokrecone i nikt tego nie bedzie wiedzial az sie nie napijesz. A poza tym najwazniejszy przeciez jest fetysz "pupniecia" korka, jego wachanie i udawanie ze sie znamy na winach..? Ty bedziesz zakretke wachal ? LOL Zresza zegarek Casio jest lepszy od Rolexa, plastiki od drewna, syntetyki od bawelny i welny, cerata od skory etc Powoli dojedziemy do wniosku ze rzeczy man-made sa lepsze od naturalnych oby tylko nie pojsc za daleko nie stwierdzic ze lalki sa lepsze od kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 06.02.26, 08:19 engine8t napisał: > Zresza zegarek Casio jest lepszy od Rolexa, plastiki od drewna, syntetyki od ba > welny i welny, cerata od skory etc dlatego mam stare/nowe Casio i jednego Swatcha. stare rumple typu Omega czy cos tam jako skarby po dziadkach zostawilem gdzies w domu. z tym wachaniem zakretki mnie rozbawiles :-) Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 09:34 Ja se kupiłem niedawno odjechany zegarek z Aliexpress za całe 3 euro. Wzbudza większe zainteresowanie niż wszystkie Omegi i Rolexy. A szpanować w towarzystwie snobów że "mnie stać" na szczęście nie muszę. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 09:32 > Zebys sie tylko nie zapedzil za daleko z ta praktycznoscia :) Ci sie dzije z tym lewactwem ze chca niszczyc nasze wartosci historyczne? Enginku, a jeździsz ty samochodem? Przecież to jest wbrew "tradycji" i "wartościom historycznym" - ludzie tradycyjnie poruszali się pieszo, konno lub wozami. Ty lewaku paskudny! Skoro wymyślono coś lepszego, bardziej praktycznego i prostszego w obsłudze, to należy to stosować - i tyle. > A poza tym najwazniejszy przeciez jest fetysz "pupniecia" korka, jego wachanie i udawanie ze sie znamy na winach..? Nie wiem, może w świecie jakichś snobistycznych zjebów trzeba "pupać" korkiem i udawać znawcę - ja nigdy nie miałem takiej potrzeby. > Zresza zegarek Casio jest lepszy od Rolexa, Owszem, pod wieloma względami jest. Rolex jest jedynie droższy. > plastiki od drewna Nie są, a przede wszystkim służą innym celom oraz mają inne właściwości fizyczne. > syntetyki od bawelny i welny To również zależy od sytuacji. Naturalne tkaniny są oczywiście zdrowsze i lepsze dla środowiska (choć też niekoniecznie, uprawa bawełny powoduje potworne dewastacje, patrz Uzbekistan - no ale przynajmniej nie sieje wszędzie mikroplastikiem). Ale z jakiegoś powodu wszyscy outdoorowcy, alpiniści i tak dalej chodzą w kurtkach z nylonu, teflonu (GoreTex) i poliestru, ostatnimi czasy recyklingowanego. > Powoli dojedziemy do wniosku ze rzeczy man-made sa lepsze od naturalnych Bo w bardzo wielu przypadkach po prostu są lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: 866 tys km 06.02.26, 00:31 Moim zdaniem korków byłoby mniej gdyby więcej ludzi podróżowało na rowerach z przerzutkami. Powinno powstać ministerstwo transportu rowerowego które organizowało by wyścigi pokoju między największymi miastami i na te wyścigi zapisywali by się ci co potrzebują z jednej miejscowości do drugiej przejechać. Mechanik rowerowy miałby komu udzielać pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: 866 tys km 06.02.26, 09:29 o ile lubie rowery, to jazda okolo 3000 km na rowerze na wakacje to nie jest raczcej moim marzeniem: 1. nie ma infrastruktury ( po autosradzie nie pojedziesz) 2. nie wiem czy ktokolwiek ma 4 tygodnie urlopu zeby na godzine odwiedzic rodzicow Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: 866 tys km 06.02.26, 12:06 Oczywiście na tak długie trasy to lepszy samolot, chociaż wymaga to wielkiej odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 12:30 > I jeszcze większego podwórka. Etam, jak masz wspomnianego w sąsiednim wątku Kukuruźnika, to wystarczy ci 300 metrów byle jakiego pola. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 12:40 150 m starczy. STOL ok 100-120 m, 150 przy lądowaniu. Ale za to te 3000 km Marekggg by szybciej swoim volvo zrobil. Mimo wszystko 150m to wielkie podwórko. Masz tyle? Ja nie Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 13:25 > Mimo wszystko 150m to wielkie podwórko. Masz tyle? Ja nie 150 podwórka nie mam, ale mam naprzeciwko nawet większy kawał łąki. W ostateczności wystarczy 200 metrów prostej drogi, które też mam pod domem. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 13:32 I tak trzymać na ulicy fajny samolot? Szkoda by bylo. Jakiś niemiec o greckich korzeniach by wziął i poleciał do Ameryki Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 13:37 > I tak trzymać na ulicy fajny samolot? Szkoda by bylo Do garażu by mi wprawdzie nie wszedł (choć niewiele brakuje), ale mógłbym zaparkować go w ogrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 13:46 To jednak masz duza działkę. Bo te skrzydła to jednak szerokie Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 14:35 > To jednak masz duza działkę. Bo te skrzydła to jednak szerokie Weź mi nic nie mów. Ja się zastanawiam, jak ja to obrobię na wiosnę: sadzenie, koszenie, pielęgnacja. A ze 4 ary będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 14:53 To jak moja. To tylko odrzutowiec Jamesa Bonda wejdzie. Kukuruznik bez szans Odpowiedz Link Zgłoś
j_malec Re: 866 tys km 06.02.26, 12:48 vogon.jeltz napisał: > > I jeszcze większego podwórka. > > Etam, jak masz wspomnianego w sąsiednim wątku Kukuruźnika, to wystarczy ci 300 > metrów byle jakiego pola. A propos Kukuruźnika. Nie wiem czy wiecie, pewien Niemiec pochodzenia greckiego, zakupił w Polsce AN-2. I przeleciał nim z Niemiec do USA. Oczywiście z międzylądowaniem :) Do tego zezwolono mu przelecieć na rzeką Hudson w NY i okrążyć statuę wolności :) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 13:01 Musimy wprowadzić pewna precyzję w używaniu określenia kukuruznik Czy to ma byc polikarpow po2 czy pozniejszy an2? Bo polikarpovem to by mógł najwyzej okrążyć PKiN Odpowiedz Link Zgłoś
j_malec Re: 866 tys km 06.02.26, 13:11 Przepraszam :) Myślałem że to jest to samo. Chodzi o A-2 :) www.youtube.com/watch?v=wz244PisTMw Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 13:35 > Bo polikarpovem to by mógł najwyzej okrążyć PKiN Dystans ze Szkocji na Wyspy Owcze to jakieś 350 km. Z Wysp na Islandię - 650 km. Z Islandii na Grenlandię - kolejne 300 km. Z Grenlandii na kontynent północnoamerykański to już rzut beretem. Zasięg Kukuruźnika to 630 km, więc jakby odpowiednio go przystosować (dodatkowy zbiornik paliwa w miejscu pasażera), to przy odrobinie samozaparcia byłoby to do zrobienia. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: 866 tys km 06.02.26, 13:48 On nie mial kabiny z tego co kojarzę. Islandia, Grenlandia, nie jestem pewien czy ciepłe kalesony wystarcza na 6 h lotu. Chyba ze tradycyjny napoj rozgrzewajacy twórców tej maszyny. Wtedy i antarktyda byłaby w zasiegu Odpowiedz Link Zgłoś
vogon.jeltz Re: 866 tys km 06.02.26, 14:53 W sumie przez cieśninę Beringa i Alaskę można by alternatywnie lecieć. Tylko to wymagałoby kilku przystanków w śmierdzącej kacapii. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: 866 tys km 06.02.26, 18:05 vogon.jeltz napisał: > W sumie przez cieśninę Beringa i Alaskę można by alternatywnie lecieć. Tylko to > wymagałoby kilku przystanków w śmierdzącej kacapii. No i ruskiej wizy? Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Rowerzysci 06.02.26, 18:31 Ciekawy pomysl U mnie najfajniejsze sa dzieci jadace do szkoly na rowerach... Teraz po 7 rano nadal jest ciemno, a wiekszosc z nich nie ma oswietlenia.. Czesto ich nie widac... ZGROZA Dzieciaki na pieszo nie sa lepsze ... ZERO odblaskow, przewaznie ida prawa strona ulicy, zeby im wjecach w d... Do tego przewaznie ubrane w ciemne kurtki, tak zeby ich nie bylo widac... Przed samymi szkolami sa uczniowie w jaskrawych kamizelkach i maja za zadanie regulowac ruch i ostrzegac kierowcow aut oraz rowerzystow i pieszych... Dzieki temu nie ma wypadkow.. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Rowerzysci 06.02.26, 20:58 wislok1 napisał: > Dzieki temu nie ma wypadkow.. > Nie ma wypadkow a wiec jesk OK i nie ma co wymyslac problemow? Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: Rowerzysci 07.02.26, 18:26 Nie jest OK, bo widac nikt te dzieciaki nie edkuje, ze lazi sie lewa strona drogi, a nie prawa, a rower ma byc z oswietleniem.... Dla mnie to dosc dziwne... Kierowcy aut na szczescie jezdza bardzo ostrotnie kolo szkol... Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Rowerzysci 07.02.26, 23:21 wislok1 napisał: > Nie jest OK, bo widac nikt te dzieciaki nie edkuje, ze lazi sie lewa strona dro > gi, a nie prawa, a rower ma byc z oswietleniem.... > > Dla mnie to dosc dziwne... > > Kierowcy aut na szczescie jezdza bardzo ostrotnie kolo szkol... Uczniowie kolo szkol sa chyba tylko w okreslonychg godzinach i nikt sie tam dziwic nie powinien ze dzieci chodza ..jak dzieci.? A czy chodzenie lewa strona nie jest zalecane jako bezpieczniejsze? Bo wtedy widzisz auta nadjezdzajace z przeciwka i mozesz sie usunac... Idac prawa strona masz ruch z tylu i to jest niebezpieczne? Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: Rowerzysci 08.02.26, 00:30 widocznie nich im nie mowi ze nalezy chodzic lewa strona zeby widzialy samochod a co do szkol - wytlumacz jakiemus tumanowi z bezarabii ze gdzies jest szkola - to jeszcze doda gazu. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Rowerzysci 08.02.26, 15:10 Jesli ktos idzie prawa strona, to nalezy mu wjechac w d...? Ukradli ci lampy i nakazali jazde z taka predkoscia, ze nie widzisz gdzie jest przeszkoda? Drzew i slupkow przy drodze tez nie zauwazasz? Odpowiedz Link Zgłoś
marekggg Re: Rowerzysci 08.02.26, 17:27 w dziwnym kraju mieszkasz. wszedzie w europie piechury powinny lazic "pod prad" ciekawe dlaczego, czytaj wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
wislok1 Re: Rowerzysci 08.02.26, 18:43 Nic takiego nie sugeorwalem... Chodzilo mi tylko o to, zeby dziaciaki bardziej uwazaly jak ida na ulicy i jak jada na rowerach... Wiadomo, ze dzieci to dzieci... ALe widac nikt ich nie uczy w szkole, jak sie zachowac na drogach... To mnie dziwi... Odpowiedz Link Zgłoś