Dodaj do ulubionych

OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normalne

23.05.26, 19:13
Abhishek Panicker

Post Graduate Diploma in Banking, Ness Wadia College of Commerce (Graduated 2018)Updated 9y
What could be a culture shock for an Indian when he/she gets out of the country?

1)This one happened to me in London :

We were traveling with a family of five. We boarded a tube towards Paddington and there was 4 seats vacant which were occupied by my mother, father, sister and brother in law. I was the only person who was standing in that compartment. We were all tired after the day long trip.

A man in his 50s got up to alight at his destination. As he was moving towards the entrance, he patted on my shoulder and said

“hey buddy, that seat is vacant now you are free to sit on that seat.”

I was quite surprised by seeing his kindness. This has never happened to me when I travel in a bus in Pune, my home city . So this experience was a first one for me.

2)We had strangers in bus-station start conversing with us when they knew that we were tourists. And many have positive opinions on India!!

3) A waiter in a restaurant pulled chairs for us.

4) You will constantly hear people say “Sorry” and “Thank you”.

5) There are self-billing kiosks in some supermarkets (like Tesco) where you have to scan the Barcode, swipe the credit /debit cards and print the receipt all by yourself.

6) People travel with dogs and bicycle in the tube. I saw one man (who was not a security guard) with a German Shepherd in the Tower of London Museum!

7) People stand in a straight line on an escalator in London. They stand on the right hand side of the escalator and leave the left hand side of the escalator for other people who are in a hurry and can't afford to wait till the escalator reaches its threshold.

8) In Indian mini markets, we mostly find eatables like chocolates, masalas, chips, ice creams etc. and also some toiletries. But in London you will find wine being sold along with these items.

9) The diversity is amazing. In London you will see people from various countries. The same holds true in New York. You will see people of Indian, Pakistani, Bangladeshi, Lebanese, Spanish, Chinese, Japanese, Caribbean, Filipinos, Russians, Eritreans, Somalis, Moroccans, Kenyans, Australians, Maoris etc.

10) People have patience. I remember in London and Dubai we were unloading some shopping items from the taxi and there were two vehicles behind the taxi waiting for us to finish with the task. But none of the drivers honked horns at us and were patient enough to wait.

11) In the UK, it is a must to wear the seat belt when you sit in the rear seat of a car. In India, seat belt is only worn by those who sit in front seats.

12) In Saudi Arabia, every woman irrespective of her religion must wear an Abaya while stepping out of her residence/hotel /guest house. This rule also applies to those women who are working as expats there. But covering the face and head is not compulsory.

13) Most of the people in USA, UK, Canada and Australia have multiple ancestry because inter racial marriages is most common in these countries . A child in the USA will have a mother who may have German and Irish ancestry. And the father of the child may have Jewish ancestry.

14) In India, Sunday is the day where markets are bustling with people. But in London, what I found is that almost everything (except a few restaurants) are shut. But this does not hold true to tourists spots. The bustling place where I stayed was so quiet at 11 am on a Sunday, I thought that as if I had come to a ghost town!
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 23.05.26, 21:42
      Pojechałby do Warszawy, to by dopiero doznał szoku kulturowego - ani śmieci, ani gówien na ulicach, a wielokulturowością powoli zbliża się do największych europejskich stolic.
      Londynu nie lubię, jest gwarny (tj. zbyt tłoczny i głośny).
      Dla mnie - za duży i przereklamowany (to samo Paryż).
      Mi się podoba Polska, podobają mi się Niemcy, podobają mi się Czechy.
      Spokój, czystość i porządek... no i dobre piwo, bo te brytyjskie siki św. Weroniki serwowane w większości w pubach (przykładowo Carling, Fosters czy Tetley) sprawiają, że człowiek nawet Tyskie wypije jak ambrozję, choć w Polsce kijem by go nie dotknął.
      • duze_a_male_d_duze_m Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 00:56
        qqbek napisał:

        > Pojechałby do Warszawy, to by dopiero doznał szoku kulturowego - ani śmieci, an
        > i gówien na ulicach, a wielokulturowością powoli zbliża się do największych eur
        > opejskich stolic.
        > Londynu nie lubię, jest gwarny (tj. zbyt tłoczny i głośny).
        > Dla mnie - za duży i przereklamowany (to samo Paryż).
        > Mi się podoba Polska, podobają mi się Niemcy, podobają mi się Czechy.
        > Spokój, czystość i porządek... no i dobre piwo, bo te brytyjskie siki św. Weron
        > iki serwowane w większości w pubach (przykładowo Carling, Fosters czy Tetley) s
        > prawiają, że człowiek nawet Tyskie wypije jak ambrozję, choć w Polsce kijem by
        > go nie dotknął.
        >

        Zasadniczo Fosters jest austalijski.
        • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 01:13
          duze_a_male_d_duze_m napisał:

          > Zasadniczo Fosters jest austalijski.

          Zasadniczo tak.
          Ale znajdziesz go w każdym markecie i w prawie każdym pubie w Anglii.
          To samo z tą zarazą zza kałuży - Bud Light.
          Niby nie angielskie, ale obecne wszędzie.
          • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 16:43
            W DE przed mundialem jest jakas inwazja piwa Bud z USA
            Anheuser-Busch Bud
            Czyli niby jest to Budweiser, ale tylko nasladuje ten czeski, dosc nieudolnie

            pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3r_o_mark%C4%99_Budweiser
            • wislok1 Zamek w Bawarii, amerykanski od ich Budweisera 24.05.26, 18:42
              en.wikipedia.org/wiki/Schloss_H%C3%B6henried
              Zamek jest bardzo ladny i zadbany, nalezy obecnie do miejscowej kliniki...
              Na piwie mozna sie bylo dorobic zamku...
      • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 17:33
        qqbek napisał:

        , bo te brytyjskie siki św. Weron
        > iki serwowane w większości w pubach (przykładowo Carling, Fosters czy Tetley) s
        > prawiają, że człowiek nawet Tyskie wypije jak ambrozję, choć w Polsce kijem by
        > go nie dotknął.
        >

        Tymczasem w randomowej knajpie w Boise...
        Ponieważ ja lubie piwo o smaku piwa i mialem ochotę to miałem niezly ból głowy co wybrać
        • nousecomplaining Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 17:42
          > Ponieważ ja lubie piwo o smaku piwa
          Ja też tak mam
          > to miałem niezly ból głowy co wybrać
          Wow, super, ja bym leciał po kolei : )
          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 20:36
            A my poprosiliśmy o jakiegoś zwykłego lagera i gosc nam na próbę przyniósł 3. W szklankach na dnie. Wybraliśmy 1. A potem sie okazało ze go w karcie nie ma bo widac za tani byl :D
        • marekggg Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 20:47
          zapraszam do Belgii, naprzyklad tutaj Delirium Taphouse

          No bo jakby niebylo, to najwieksza browarnia swiata ma siedzibe w Leuven - InBEV.
          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 20:52
            Ale tam to sie nikt nie dziwi. A tu trafiam do randomowej knajpy, w małym miescie w srodku niczego i mam 2 strony piw w menu.
            A najlepsze ze ja i tak tego nie doceniam. A piwo wziąłem tylko dlatego ze byliśmy odwodnieni z uwagi na upał i sporo spaceru
          • marekggg Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:16
            tutaj jest nizly wybor piwa Poechenellekelder prawie cala druga strona menu to piwa.
    • carnivore69x Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 23.05.26, 21:47
      Kiedyś dołączał do naszego zespołu człowiek z Kalkuty (ale nie bezpośrednio, pracował wcześniej w HK, trochę po Stanach się też pokręcił). I mówi - muszę sobie wyrobić prawo jazdy, bo nie mam - w Indiach można mieć szofera. No to nasz szef - spokojnie, w UK za odpowiednia opłatą też można mieć szofera.
      • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 23.05.26, 22:16
        A jak z etyką pracy u pana Hindusa?
        Jak pracowałem w UK, to mieliśmy też zakład w Indiach i przyjeżdżali inżynierowie na dłuższe szkolenia (ale zakład był w północnych Indiach - Kaszmir i prawie sami muzułmanie). Tak jak by ich podliczyć z "efektywności pracy" to wyglądali marnie. Na 7,5-godzinny dzień pracy przepracowywali efektywnie może 3 godziny.

        Przerwa na fajeczkę, na modły, płatna przerwa na lunch (30 minut, ale oni rzadko wychodzili o czasie, bo częściej przed, a jeszcze rzadziej wracali o czasie, więc wychodziło im raczej 50-60, a nie 30).
        • carnivore69x Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 23.05.26, 22:39
          qqbek napisał:

          > A jak z etyką pracy u pana Hindusa?

          Z etyką pracy było Ok. Tzn. miał zdrowy work-life balance, stachanowcem żadnym nie był, ale co od niego oczekiwano - zawsze dostarczał. Send-off po latach też miał niezły, bo był lubiany.
          • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 23.05.26, 22:57
            carnivore69x napisał(a):

            > Z etyką pracy było Ok. Tzn. miał zdrowy work-life balance, stachanowcem żadnym
            > nie był, ale co od niego oczekiwano - zawsze dostarczał. Send-off po latach też
            > miał niezły, bo był lubiany.

            Znaczy się wyjątek jakiś, co to jeszcze w HK pracował ;)
            Ci "nasi" to byli opie...cze wyższego rzędu, do tego stopnia, że ekipa z lakierni (sami opie...cze tacy, że szok - ale fachowcy też dobrzy, tylko mocno zawsze trawą śmierdziało za ich drzwiami do ich "wyjścia na fajeczkę") się z nich śmiała.

            Inna sprawa, że jak lakiernia coś zrobiła (na przykład podkłady do krawędzi natarcia slotów B737) to nigdy nic od klientów nie wracało. A jak nasi "inżynierowie" coś pomierzyli, to często mnie kierownik inspekcji sadzał (jak miałem akurat "luźniej") z suwmiarką, żebym ponownie pomierzył, bo im nie ufał.
    • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 16:46
      Kilka razy jechalem w DE pociagiem i obok byli kolesie z Indii, cale rodziny, wpier... jakies swoje specjaly i zapachy byly dosc nieprzyjemne

      Czyli troche smierdzialo...

      Nie przapadam za ich kuchnia, ale byli dosc sympatyczni
      • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 19:05
        A ja lubię kuchnię indyjską.
        Te przyprawy, ten aromat.
        Gdyby jeszcze wołowinę tak przyprawiali, to byłby już ideał, ale coś nie chcą.

        Z drugiej strony mam świadomość, że niektórych ludzi to irytuje.
        Mam znajomego, który wynajmował mieszkanie rodzinie hindusów i po ich wyprowadzce nie tylko odmalował kuchnię, ale i wywalił wszystkie szafki i okap (i tak kupuje w Ikei, żeby kosztów za dużych nie generować), bo mu za bardzo ostrym curry jechało to wszystko po 2 czy 3 latach.
        • marekggg Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 20:06
          hinduska kuchnia w europie sie nie da porownac z prawdziwa. po pierwsze - indie sa 3x wiksze (przynajmniej co do ludnosci) jak europa. czy istnieje cos takiwego jak kuchnia europejska? dla turystow moze i tak, dla mnie nie.

          jak bylem kiedys z moja owczesna dziewczyna na bankiecie u indyjskiego ambasadora, to co tam mieli to juz bylo ostre. i facet mowi, ze w indii jest 2-3 razy ostrzejsze. no bo jakos trzeba te robale z gangesu wypalic.
          • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 20:30
            marekggg napisał:

            > hinduska kuchnia w europie sie nie da porownac z prawdziwa. po pierwsze - indie
            > sa 3x wiksze (przynajmniej co do ludnosci) jak europa. czy istnieje cos takiwe
            > go jak kuchnia europejska? dla turystow moze i tak, dla mnie nie.
            >
            > jak bylem kiedys z moja owczesna dziewczyna na bankiecie u indyjskiego ambasado
            > ra, to co tam mieli to juz bylo ostre. i facet mowi, ze w indii jest 2-3 razy o
            > strzejsze. no bo jakos trzeba te robale z gangesu wypalic.

            W tej knajpce w Warszawie, w okolicach jądra ciemności, o której tu kiedyś pisałem, właściciel dawał do wyboru "przyprawione dla turystów" i "przyprawione normalnie", a ja lubię pikantne żarcie :-)
            Na Węgrzech też byłem zachwycony ichnią kuchnią.

            I tak, wiem, że curry w Anglii to właściwie jedna, mdła potrawa, a w Indiach to po prostu nazwa sosu i curry jest na 100 sposobów podawane. Wolę to "na modłę indyjską", a nie "zeuropeizowane".
            • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 21:46
              U mmnie jest knajpa hinduska i ich jedzenie SMIERDZI, ale jest smaczne

              Syn, jak byl u mnie, to chcial zamowic u nich, no to zamowilem...
              Mnie robilo sie niedobrze...

              Od tego smierdzenia...

              Poniewaz dalo sie to zjesc pomijac specyficzne zapachy, to jakos to przezylem...

              Ale tp bylo kilka razy...

              Do mnie to smierdzenie nie trafia...
              Ale kwestia gustu...
              • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 22:00
                wislok1 napisał:

                > U mmnie jest knajpa hinduska i ich jedzenie SMIERDZI, ale jest smaczne
                >
                > Syn, jak byl u mnie, to chcial zamowic u nich, no to zamowilem...
                > Mnie robilo sie niedobrze...
                >
                > Od tego smierdzenia...
                >
                > Poniewaz dalo sie to zjesc pomijac specyficzne zapachy, to jakos to przezylem..
                > .
                >
                > Ale tp bylo kilka razy...
                >
                > Do mnie to smierdzenie nie trafia...
                > Ale kwestia gustu...

                Urzekła mnie twoja historia.
                Poświęciłeś się, choć "śmierdziało"?
                Mojej Zofii śmierdzi baranina (którą ja, o zgrozo, lubię - zresztą ja lubię chyba każdy rodzaj mięsa za wyjątkiem może kurczaka, za którym nie przepadam po prostu, ale mi nie "śmierdzi") i w życiu jej nie dotknie, a ty się przemogłeś?
                Brawo ty.

                Ja jem, jak mi smakuje i nie śmierdzi.
                Akurat mocno doprawione indyjskie potrawy mi pachną, a nie śmierdzą.

                Jak sam zauważasz, kwestia gustu... ale ja śmierdzącego mi żarcia bym nie wepchnął w siebie.
                • marekggg Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 22:11
                  qqbek napisał:

                  > wislok1 napisał:
                  >
                  > > U mmnie jest knajpa hinduska i ich jedzenie SMIERDZI, ale jest smaczne
                  > >
                  > > Syn, jak byl u mnie, to chcial zamowic u nich, no to zamowilem...
                  > > Mnie robilo sie niedobrze...
                  > >
                  > > Od tego smierdzenia...
                  > >
                  > > Poniewaz dalo sie to zjesc pomijac specyficzne zapachy, to jakos to przez
                  > ylem..
                  ja w belgii jem jagniecine, czasami musze u turka poporsic, albo zamowic baranine. ju nawet nie mowie o kozlach, to jest co innego. ale to wszystk sprawa kuchni i czy sie do tego ktos chce zabrac. ale mieso jest przednie. no do czasu kiedy nie kupisz stara koze. dla tego nalezy znac masarza.
                  • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 22:54
                    Koźlina bywa łykowata, jak jest ze starej kozy, ale i tak lubię (choć to trochę za chude mięso dla mnie - baranina jest "treściwsza").
                    Jestem po prostu urodzonym mięsożercą najwyraźniej.
                    Ale jak młode były jeszcze bardzo młode, to kupowałem do potrawek i zupek też króliki i pomimo tego, że to strasznie chude mięso było, to też sobie gicz lubiłem upiec. W smaku i tak zdecydowanie lepsze niż tuczone antybiotykami kurczaki.
                    Zresztą, żeby nie było, że uczulenie na drób mam - gołębie serwowane przez naszych niegdysiejszych gospodarzy w Niemczech w potrawkach były też bardzo smaczne, bażant zaś to moim zdaniem delikates, jakich mało.
                • nousecomplaining Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 17:59
                  > U mmnie jest knajpa hinduska i ich jedzenie SMIERDZI
                  Serio??? Może ta twoja knajpa ma coś w sobie śmierdzącego, powodującego smród niekoniecznie pochodzący z jedzenia? Albo masz jakąś fobię zapachową na punkcie tej kuchni?
                  > Akurat mocno doprawione indyjskie potrawy mi pachną, a nie śmierdzą.
                  No właśnie, ja nie jestem fanem, ale czasem zjem - w Berlinie mam taką ulubioną knajpę ze świetną atmosferą i fajnymi cenami, pachnie tam zaj...biście tymi potrawami. Zjem ze smakiem, ale mam jakoś tak, że czasem mi potem niezbyt jest, pewnie ze względu na konglomerat przypraw, do których nie przywykłem.
                  A w temacie "śmierdzenia", to mnie odrzuca zapach pizzy z przypieczonymi owocami morza, bym nie dotknął nawet widelcem.
                  • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:23
                    W kazdej knajpie hinduskiej po prostu SMIERDZI; SMIERDZI

                    Sa to okropne zapachy

                    Jak ktos to lubi to ja to rpozumien

                    Ale nie moge pisac, ze to jest OK, jak tam SMIERDZI
                    • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:24
                      Ktos moze to inaczej odczuwac, ale mi zbiera sie tam na wymioty
                      • wislok1 Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:26
                        Da sie to zjesc, bo kilka rzay zjadlem, bylo bardzo smaczne mieso, do tego ryz

                        Ale ten FETOR
                      • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:28
                        Moze tak byc, mi sie robi niedobrze jak czuje gotowana brukselke, Zofia wie ze moze gotować tylko jak wyjeżdżam bo i po paru h od skończenia czuje smrod w domu.

                        A te 15% populacji w europie (ze mną wlacznie) genetycznie nie moze jesc kolendry bo smakuje jak mydło. Różne rzeczy sa na swiecie :)
                        • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:48
                          Drugi czarnuch od prawej to Puff Daddy?
                          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:51
                            Kurde wrzuciłem jak sie robi kiwiaqa ale miał trafic gdzie indziej
                            • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:55
                              trypel napisał:

                              > Kurde wrzuciłem jak sie robi kiwiaqa ale miał trafic gdzie indziej
                              >

                              Nie no, wrzuciłeś kiszenie ptaków w foce, więc chyba poprawnie 🤔
                              • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:59
                                To wiem- dokladne zobrazowanie procesu powstawania kiwiaqa. Ale mialo isc w drzewku gdzie o tym dyskutuje z Vogonem a nie pod odpowiedzia do Wisloka. System połączył dwa posty w 1
              • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 23:29
                > U mmnie jest knajpa hinduska i ich jedzenie SMIERDZI, ale jest smaczne

                Jedzenie nie śmierdzi. Żadne. Chyba że zepsute.
                • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 23:49
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Jedzenie nie śmierdzi. Żadne. Chyba że zepsute.

                  Przekonaj kogoś spoza Polski, Rosji, Ukrainy i Niemiec do kiszonych ogórków :-)
                  • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 10:35
                    Albo przekonać cały świat poza grenlandia ze kiwiaq jest pyszny i zdrowy i pięknie pachnie
                    • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 10:46
                      > Albo przekonać cały świat poza grenlandia ze kiwiaq jest pyszny i zdrowy i pięknie pachnie

                      No ale to jest właśnie przykład żarcia zepsutego.
                      • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 12:23
                        Czyli ogórki kiszone to tez żarcie zepsute?
                        • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 12:57
                          > Czyli ogórki kiszone to tez żarcie zepsute?

                          Niekoniecznie. Tzn. wg chyba najbardziej popularnych kryteriów można by uznać ogórki kiszone za "zepsute". Ale fermentacja mlekowa będąca podstawą kiszenia ogórków jest - paradoksalnie - metodą konserwacji żywności, zapobiegającą jego gniciu i dalszemu zepsuciu.

                          Kiwiaq, z tego co rozumiem, to po prostu gnijące ścierwo ptaków.
                          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 13:05
                            Kiwiaq to fermentacja beztlenowa. Jak się dostanie tlen to zawartość gnije i jest niezdatna do zjedzenia.
                            • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 13:53
                              Pytanie czy faktycznie jest to fermentacja, czy po prostu gnicie, które zasadniczo też jest procesem beztlenowym.
                              • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:10
                                Zastanów sie jaka jest różnica miedzy fermentacja a gniciem i będziesz mial odpowiedź
                                • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:15
                                  >Zastanów sie jaka jest różnica miedzy fermentacja a gniciem i będziesz mial odpowiedź

                                  Jaka jest różnica to ja wiem. Z grubsza w procesie fermentacji przetwarzane są węglowodany, a w procesie gnicia - białka. Nie wiem natomiast, co tam we wnętrzu tej foczej skóry zachodzi.
                                  • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:22
                                    Gnicie to proces:
                                    - niekontrolowany
                                    - powodujący powstawanie toksycznych i niebezpiecznych substancji
                                    - powodujący ze zywnosc jest niezdatna do użytku.

                                    Czyli kiwiaq to zdecydowanie fermentacja bo:
                                    - jest kontrolowana
                                    - pracują pożądane mikroorganizmy
                                    - żywność staje sie zdatna do spożycia
                                    - celem jest zachowanie żywności na dluzej

                                    Jeszcze lepszym przykładem jest hakarl- mięso rekina które jest trujace przed fermentacja i zdatne do spożycia po. A smrod podobno nieziemski
                                    • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:29
                                      A ejaj na to:

                                      Kiviaq to jest jednak coś innego — tam nie ma fermentacji mlekowej, tylko faktyczne gnicie ptaków w skórze foki, w warunkach beztlenowych, przez kilka miesięcy. Powstają różne aminy i związki siarki. To jest na granicy tego co ludzki układ pokarmowy jest w stanie tolerować — i rzeczywiście zdarzały się przypadki zatruć botuliną przy nieprawidłowym przygotowaniu.

                                      Z opisów wynika, że samą biochemią nie różni się to specjalnie od gnicia dowolnego trupa - poza tym, że jest, powiedzmy, kontrolowane czasowo i przerywane w odpowiednim momencie.
                                      • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:31
                                        Zaczniemy sie przerzucać ejajami wiedzac ze sie czesto mylą?
                                        • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 14:58
                                          Ale poza ejajami też znalazłem żadnych informacji wskazujących, z jakim konkretnie rodzajem fermentacji mamy do czynienia - poza enigmatycznym stwierdzeniem "fermented" w wikpedii i innych źródlach (co ciekawe: polska wiki mówi wprost o "surowym mięsie w stanie zaawansowanego rozkładu" z odsyłaczem do rozpadu gnilnego).
                                          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 15:12
                                            A moj ejaj pisze tak
                                            kiviak (kiviaq) to fermentacja, ale specyficzna, tradycyjna fermentacja beztlenowa.
                                            Ptaki zamknięte w skórze foki fermentują przez wiele miesięcy dzięki naturalnym bakteriom i enzymom. Brak dostępu powietrza jest bardzo ważny — dlatego usuwa się powietrze ze skóry i uszczelnia tłuszczem.
                                            To trochę podobna idea do:
                                            kiszonej kapusty → bakterie fermentują warzywa
                                            kimchi
                                            salami dojrzewającego
                                            islandzkiego fermentowanego rekina (hákarl)
                                            Różnica jest taka, że kiviak wykorzystuje całe ptaki (ze skórą, tłuszczem i wnętrznościami), więc proces dla Europejczyka wygląda bardzo nietypowo.
                                            Jeśli fermentacja pójdzie źle (np. dostanie się za dużo powietrza), może dojść do rozwoju niebezpiecznych bakterii — dlatego tradycyjnie przygotowanie wymaga doświadczenia.
                                            • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 15:28
                                              trypel napisał:

                                              > To trochę podobna idea do:
                                              > kiszonej kapusty → bakterie fermentują warzywa
                                              > kimchi
                                              > salami dojrzewającego
                                              > islandzkiego fermentowanego rekina (hákarl)
                                              > Różnica jest taka, że kiviak wykorzystuje całe ptaki (ze skórą, tłuszczem i wnę
                                              > trznościami), więc proces dla Europejczyka wygląda bardzo nietypowo.
                                              > Jeśli fermentacja pójdzie źle (np. dostanie się za dużo powietrza), może dojść
                                              > do rozwoju niebezpiecznych bakterii — dlatego tradycyjnie przygotowanie wymaga
                                              > doświadczenia.
                                              >

                                              Chyba najbardziej jednak podobna do surströmming, czyli szwedzkiego fermentowanego śledzia.
                                              • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 15:30
                                                Tez za ładnie nie pachnie
                                              • marekggg Sustroming 25.05.26, 22:41
                                                qqbek napisał:

                                                > Chyba najbardziej jednak podobna do surströmming, czyli szwedzkiego fermentowan
                                                > ego śledzia.
                                                >
                                                jadles kiedys?
                                                • qqbek Re: Sustroming 25.05.26, 23:13
                                                  marekggg napisał:

                                                  > qqbek napisał:
                                                  >
                                                  > > Chyba najbardziej jednak podobna do surströmming, czyli szwedzkiego ferme
                                                  > ntowan
                                                  > > ego śledzia.
                                                  > >
                                                  > jadles kiedys?

                                                  W życiu.
                                                  Po samym opisie procedury wymaganej do otwarcia puszki, mi przeszło.
                                                  Ale brat cioteczny kiedyś przywiózł z rejsu po Bałtyku i nie mógł się nachwalić... nie odważyłem się.
                                                  • marekggg Re: Sustroming 25.05.26, 23:26
                                                    ja zjadlem dwie puszki z kolega. smak bardzo OK, smrod okropny. Niestety bardzo trudne do kupienia poza szwecja.
                                            • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 15:45
                                              > To trochę podobna idea do:
                                              > kiszonej kapusty → bakterie fermentują warzywa
                                              > kimchi
                                              > salami dojrzewającego
                                              > islandzkiego fermentowanego rekina (hákarl)

                                              No właśnie zupełnie nie. Nie wiem jak ten rekin, ale kapusta, kimchi czy nawet dojrzewające wędliny to proces fermentacji mlekowej, w którym utleniane są cukry. Sam fakt, że w procesie "fermentacji" kiviaka powstają związki azotu i siarki (oraz będący ich efektem smród) dowodzi, że mamy tu do czynienia z rozkładem białek, którym charakteryzują się procesy gnilne.

                                              Oczywiście na potrzeby kulinarne można to sobie nazwać "fermentacją". Tak samo jak w chemii pojęcie to ma szersze znaczenie niż w przygotowaniu żywności np. fermentacja octowa jest procesem utleniania alkoholu, w dodatku tlenowym. Co nie zmienia faktu, że biochemicznie jest to po prostu gnicie. Kiszenie ogórków czy kimchi nim nie jest.

                                              (wiem, że dyskutuję z ejajem, może wrzuć mu to pod rozwagę)
                                              • nousecomplaining Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 18:07
                                                Let's leave it at that, bo mi przez te wywody obrzydzicie moje ulubione ogórki kiszone (ale KISZONE, broń boże nie konserwowe czy inne takie wykwity). A Zofia mówi, że kiszone są bardzo bardzo zdrowe, a Zofii jak wiecie trzeba słuchać.
                                                • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 19:37
                                                  Sa zdrowe. Ja mam teraz zabronione wszystkie kwasy ale od czasu do czasu powinienem wode z kiszonych z.uwagi na kwas mlekowy i jego działania na jelita
                                                • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:45
                                                  > Let's leave it at that, bo mi przez te wywody obrzydzicie moje ulubione ogórki kiszone

                                                  E, ale takiego fajnego offtopa to dawno tu nie było.
                                        • nousecomplaining Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 17:46
                                          > Zaczniemy sie przerzucać ejajami wiedzac ze sie czesto mylą?
                                          Że zacytuję mniej więcej niejakiego trypla: Ale patrz jakie to ciekawe : )
                                          • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 19:36
                                            To akurat nudne - umówmy sie ze kiszenie nie jest fascynujące dla większości ludzi
                                            • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 19:43
                                              > umówmy sie ze kiszenie nie jest fascynujące dla większości ludzi

                                              Chyba że mówimy o zakiszeniu ogóra ;-)
                                              • trypel Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 20:54
                                                To moze zakiszenie ptaka w foce podciągniemy pod taka sama kategorie?
                                                • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 21:05
                                                  > To moze zakiszenie ptaka w foce podciągniemy pod taka sama kategorie?

                                                  LOL fak, brzmi optymalnie!
                                                  • nousecomplaining Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 26.05.26, 18:01
                                                    > LOL fak, brzmi optymalnie!
                                                    Nooo, teraz to się zrobił offtop dopiero. Co na to obrońcy fok?
                                                  • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 26.05.26, 18:41
                                                    nousecomplaining napisał:

                                                    > Nooo, teraz to się zrobił offtop dopiero. Co na to obrońcy fok?

                                                    Już się ujawnili.
                                                    Jak Trypel wczoraj tu rzucił obrazek poglądowy, dotyczący właśnie kiszenia ptaków w fokach, to zaraz jakaś maruda poleciała zgłosić cenzorom i zarówno obrazek (niełamiący w żaden sposób standardów społeczności), jak i mój komentarz do niego poleciały.
                                                  • vogon.jeltz Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 26.05.26, 19:16
                                                    > Jak Trypel wczoraj tu rzucił obrazek poglądowy, dotyczący właśnie kiszenia ptaków w fokach, to zaraz jakaś maruda poleciała zgłosić cenzorom i zarówno obrazek (niełamiący w żaden sposób standardów społeczności), jak i mój komentarz do niego poleciały.

                                                    Dziwne. Widzę zarówno obrazek trypla, jak i twój komentarz o kiszeniu fok w ptakach, jak również mój własny, w którym użyłem N-word (co jest teraz zdaje się największą zbrodnią zaraz po pedofilii, a może i przed).
                                                  • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 26.05.26, 19:54
                                                    vogon.jeltz napisał:

                                                    > Dziwne. Widzę zarówno obrazek trypla, jak i twój komentarz o kiszeniu fok w pta
                                                    > kach, jak również mój własny, w którym użyłem N-word (co jest teraz zdaj
                                                    > e się największą zbrodnią zaraz po pedofilii, a może i przed).

                                                    Fakt, trypel to wrzucił w złym miejscu dyskusji (co sam przyznał), a ja tego tutaj szukałem.
                                                    Wygląda na 1:0 w meczu obrońcy fok, kontra zwolennicy kiszenia ptaków w fokach na razie.
                                                  • qqbek Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 26.05.26, 20:00
                                                    Tfu, 0:1 ma się rozumieć (jak mawiał wróbel Ćwirek, czy inny Miś Uszatek)
              • cynicescu Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 24.05.26, 23:36
                wislok1 napisał:

                > Mnie robilo sie niedobrze...
                >
                > Od tego smierdzenia...

                kontroluj zwieracz i problem zniknie
    • bywalec.hoteli Re: OT hindusi w europie ciekawe - dla nas normal 25.05.26, 09:21
      no ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka