Dodaj do ulubionych

Cały czas przegrywamy

30.03.06, 11:02
Mój tata .... walczy jak może z rakiem, który jest strasznie złośliwy i
wędruje
wszędzie .... lekarze nie zalecają leczenie gdyż stan zdrowia taty jest
bardzo
zły i jakakolwiek dodatkowa ingerencja może tylko zaszkodzić a nie pomóc ....
nie wiem co będzie, nie wiem co z mamą .... My /tzn Ja i moja siostra mamy
rodziny/ ... mama chociaz mieszka w tej samej miejscowości co My zostanie
sama
w domu .... nie sądzę żeby chciała zamieszkać z którąś z nas ... zawsze
uważała
że młodzi powinni mieszkać sami ... Tata cierpi, lekarze uśnieżają mu tylko
ból ... strasznie się boję ... siedzę w pracy, nie mogę się w ogóle
skupić ...
a tu jeszcze inne obowiązki, dziecko, szkoła, jeszcze w maju Kominia
dizecka .... chyba zwariuję ....
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Cały czas przegrywamy 30.03.06, 11:13
      Viki, idź do lekarza, niech przepisze Ci coś na uspokojenie. Poproś o coś co
      nie będzie powodować senności i nie uzależni Cię, ale pomoże Ci się
      wyciszyć.
      W długotrwałych stanach lękowych przepisuje się n.p. Seroxat albo Bioxetin, ale
      lepiej spytaj lekarza.
    • ulaw2 Re: Cały czas przegrywamy 30.03.06, 11:57
      Nie wiem czy to Cię pocieszy ale są tacy którzy mają jeszcze gorzej.Też mam
      chorą na raka mamę leczoną tylko paliatywnie.Nie mieszkam razem z mamą
      niestety.Poza tym mam jeszcze chorego tatę który nie wychodzi praktycznie z
      domu i siostrę z porażeniem mózgowym która nic nie jest w stanie zrobić.
      Dotychczas opiekowała się nimi mama. Teraz muszę ja.Mam do opieki troje. Nie
      mam żadnego rodzeństwa oprócz tej chorej siostry, też mam swój dom, dwoje
      dzieci, męża,pracę.Sama też nie jestem okazem zdrowia, czeka mnie operacja
      tarczycy.Staram się poprostu nieść ten swój "krzyż" choć nie jest łatwo. Nie
      załamuj się.Masz jeszcze siostrę z którą możesz pogadać, możecie podzielić się
      obowiązkami, coś wspólnie zadwcydować.Ja nie mam nikogo, wiesz mi że czasami
      tylko przez chwilę oglądam własne dzieci.Mogę liczyć tylko na męża ale też nie
      we wszystkim.I wiesz też ciągle sobie powtarzam że, inni mają jeszcze gorzej.
      • viki333 Re: Cały czas przegrywamy 30.03.06, 13:08
        ulaw2 jestes wspaniałym CZŁOWIEKIEM, życzę Ci dużo zdrowia i sił. WIem, że to
        co Ja przeżywam ma się ni jak to Twojego "KRZYŻA"..... nie wiem co jeszcze
        mogłabym napisać ............ podziwiam Cię ....
        Viki
    • ulaw2 Re: Cały czas przegrywamy 30.03.06, 13:22
      Dzięki za dobre słowo.Myślę że, wszyscy tutaj zasługujemy na miano wspaniałych
      ludzi i Ty też.I wiesz myślę że dasz radę ze wszystkim bo kieruje Tobą miłość
      do chorego taty i mamy a ona dodaje nam sił.Musisz uwierzyć w siebie.
      • viki333 Re: Cały czas przegrywamy 30.03.06, 14:36
        Ulu dziękuję .... wiesz Ja muszę dać radę, muszę być silna i cały czas myślę,
        że będzie dobrze, nawet jesli są to ostatnie chwile taty to będziemy przy nim i
        dlatego nie moge pokazac, że się załamuję ...
    • patryk2000-p1 Re: Cały czas przegrywamy 03.04.06, 11:34
      Trzymajcie się mocno!!!!!
      Ja też jak narazie przegrywam...ale wojna sie jeszcze nie zakończyła...
      Moje motto brzmi "Nikt nie mówił że życie jest lekkie"
      Pamiętajcie, że Bóg wystawia nas na próbę...a naszym obowiązkiem jest dźwigać
      Krzyż który kiedyś sami mu nałozyliśmy...Ale pamiętajmy...Rak to nie Bóg...Z
      Bogiem nie warto walczyć bo i tak się nie wygra..a z rakiem mamy szansę..
      • viki333 Re: Cały czas przegrywamy 03.04.06, 14:55
        Patryku ... My cały czas mieliśmy nadzieję / i tak w głebi może jeszcze mamy
        ale to tylko rachach cudu/ ... dzis tata czuje się strasznie źle, a nowotwór
        zaatakował prawie wszystko ... Nie wiem co jest dla niego lepsze czy taka
        meczarnia czy to żeby Pan Bóg Go zabrał ... Ręce opadają a bezsilność jest
        okropna....
        • rima Re: Cały czas przegrywamy 03.04.06, 15:41
          Viki
          Ja wiem co to znaczy patrzeć na jmierającego rodzica... Bądźcie dzielni,
          czuwajcie przy nim, tylko pan Bóg wie ile mu zostło, czy godzina, czy hjeszcze
          tydzień czy dłużej. Ja gdy widziałam co się dzieje siedziałam przy mamie, cały
          czas, bylismy przy niej wszyscy, czekała na mojego najstarszego brata i
          odeszła.
          Bądź silna bo będziesz potrzebowała dużo naprawdę dużo siły... Trzymaj się
          kochana mocno...
          Iza
          • ulaw2 Re: Cały czas przegrywamy 04.04.06, 07:21
            Viki trzymaj się.Modlę się za ciebie i twego tatę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka