Dodaj do ulubionych

Elektrykiem do Karkowa.

01.06.26, 21:39
Jakoś tak wyszło, że jedziemy chyba do Karkowa na weekend no i się zastanawiam, czy brać Zło Wcielone, czy upa.
"Krajobrazowo" jest 280 kilometrów (więc trzeba by było raz podładować), ekspresówką/autostradą 350.
Jakieś ładowarki "po starej 79" tak bliżej Krakowa możecie polecić? Bo by było pewnie ładowanie po drodze (raz), ładowanie na miejscu (bo w planach też Wieliczka), a potem ładowanie w drodze powrotnej (to już spoko bo w Sandomierzu jest sporo ładowarek).

I tak mnie korci, żeby się up-em gdzieś dalej przejechać (wyjazd na 4 dni, więc bagażnik wystarczy). Ale przy "79" jakaś bida z ładowarkami i nie wiem, czy gdzieś nie ma jakichś wartych odwiedzenia, a nieujętych w Google Maps. Wystarczy CCS 50 kW, bo więcej odkurzacz nie odbierze, nie musi być 400 kW dla "Chińczyków".
Starczy 20-30 minut, więc opłaty za postój na stacji ładowania odpadają i nie stanowią problemu... no ale raz trzeba będzie stanąć w każdą stronę, tylko mam "dziurę" między Sandomierzem a Krakowem (tj. są ładowarki, ale trzeba trochę "w plener" zjechać), więc może coś jesteście w stanie poradzić? :)
Obserwuj wątek
    • trypel Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 21:49
      Rada nie zwiazana z wyjazdem
      Poki zlo wcielone nie wykazuje zadnych kolejnych objawów chorobowych sprzedaj z czystym sumieniem i zapomnij. I nawet pociagiem wtedy pojedz.
      Ja po przemyśleniu dla komfortu osobistego musialbym miec min 300 km zasiegu autostradowego żeby się ruszyc dalej elektrykiem
      • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:12
        Znaleźliśmy fajny apartament przy samej Floriańskiej, więc chyba dla zaoszczędzenia na SPP jednak upem pojadę, nie chcę karmić pozbawionych "głowy" krakowskich władz daninami (choć dużo za parkowanie nie chcą - porównywalnie z Lublinem), a i tak czeka mnie noszenie bagaży kilkaset metrów.
        Korci mnie takie "sprawdzenie" i naprawdę mam na to ochotę (tym bardziej, że w drodze powrotnej oznacza to zwiedzanie Sandomierza).

        A co do Zafiry - kredyt kończę (miało być na góra 10 lat, a wychodzi na to, że 5 z hakiem, no może 6) nie wiem, czy chcę się już jej pozbyć (i kupić coś z finansowaniem, żeby koszty były), czy do końca się pozbyć kredytu i kupić coś za gotówkę dopiero.
        • vogon.jeltz Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:19
          > Znaleźliśmy fajny apartament przy samej Floriańskiej,

          Spiesz się, bo niedługo może takich już nie być.
        • trypel Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:22
          Sprzedaj poki dziala. Potem znow będziesz żałował
          • vogon.jeltz Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:28
            Są dwie opcje: jak auto znienawidzone, to pozbyć się jak najszybciej, skoro nadarza się okazja tj. powinno być łatwo je upłynnić. Jak lubiane, to jeźdzć aż się całkiem nie zdekapitalizuje i kółka mu nie odpadną - ale to nie ten przypadek.
            • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:45
              vogon.jeltz napisał:

              > Są dwie opcje: jak auto znienawidzone, to pozbyć się jak najszybciej, skoro nad
              > arza się okazja tj. powinno być łatwo je upłynnić. Jak lubiane, to jeźdzć aż si
              > ę całkiem nie zdekapitalizuje i kółka mu nie odpadną - ale to nie ten przypadek
              > .

              Oj nie, zdecydowanie nie ten przypadek.
              Tylko się już i tak znacząco zdekapitalizowało - może ze 20k (szacunek optymistyczny) warte.
              A jako nienastręczający ostatnio problemów dudowóz wygodne.
              Na wyjazd do Niemiec zrobiłem ją w konfigurację 4-osobową (składa się środkowy fotel w drugim rzędzie w duży podłokietnik/stolik, a dwa pozostałe cofa o kilkanaście cm do tyłu i z 10 do środka) i jak dla testu "siadłem sam za sobą" to byłem potwornie zdziwiony - miejsca tyle, że głowa mała.
              Może to ten "gwizdek" tak ją od początku bolał, a regenerację skopali, że teraz jeździ normalnie - nie będę wnikał - kilka lat temu za regenerację dałem dużo więcej niż za nowy "gwizdek" Garett-a i sfrajerzyłem wtedy najwyraźniej.

              I tak czas zmienić na EV o rozsądnym zasięgu, kwestia tego, czy "już, zaraz", czy za rok, jak będzie już po kredycie.
              Kusi warunkami finansowania Ford, więc to będzie "mocna rozkmina".
    • kreinto Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:36
      qqbek napisał:

      > ...więc może coś jesteście w stanie poradzić? :)
      Brat raz pojechał. 7h z Białegostoku do Krakowa wyszło X1e. Ja w tym czasie Trevis-em jadąc przepisowo zrobiłem w 5h. Więcej już nie jeździ poza miasto na prądzie. 😉
      Rada jest taka, żeby wziąć spalinowego Up-a.
      • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 22:53
        Ale problem jest tylko w drodze "tam".
        Z powrotem jest Sandomierz, który i tak chcemy dzieciom pokazać.
        Mapy Google pokazują 3:45 netto S-ką i A dla Zafiry i 4:55 (brutto, z 25-minutowym ładowaniem) "scenicznie" up-em.
        A i tak małpiszony mi z tyłu dłużej niż 2,5 godziny bez przerwy nie wytrzymają, więc postój trzeba doliczyć w obydwu scenariuszach (a wtedy różnica spada do mniej niż godziny).
        • vogon.jeltz Re: Elektrykiem do Karkowa. 01.06.26, 23:00
          > i tak małpiszony mi z tyłu dłużej niż 2,5 godziny bez przerwy nie wytrzymają

          To słabo. Moje robią trasę IT-PL z dwoma postojami, trzema-czterema jak jedziemy z psiarnią, jak jest tylko starsza, to daje radę w moim stylu czyli z jedną przerwą na tankowanie.
    • duze_a_male_d_duze_m Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 02:39
      Tak na szybko, Rudna Mała 610, Głogów Małopolski, Greenway. Polecam apki ABRP, PlugShare.
    • skitenis Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 08:11
      "Tankuję" wyłącznie w domu, ale kiedyś spróbowałem na Orlenie. Bez żadnej apki, w kasie kupiłem ładowanie za 20 zł (było chyba za 40 też) podłączyłem się do ładowarki , zadzwoniłem na infolinię i po przejściu drabinki w połączeniu, po podaniu kodu z paragonu, zdalnie załączyli ładowarkę. 50 kW Orlenu jest dość sporo.
      Moje zoe ma tylko ładowanie AC, sprawdzałem czy 20kW czy 40 kW. Stare ładowarki na orlenie mają 40kW AC. Okazało się , że mam tylko 20 kW AC.
      • trypel Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 08:29
        Się ciesz. Ja mam 11 tylko. I innej opcji brak
      • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 09:47
        Ja mam też DC, ale tylko 50kW, a AC jedynie 7,2 kW - więc celować wolałbym w "droższy prąd stały", bo nawet zakładając 70% skuteczności ładowania (a więc jakieś 35 kW) to akumulatorek podładuję z 20% na ponad 80% w jakieś 30 minut.
    • bolo2002 Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 08:29
      No widzisz-kupiłeś sobie pseudo-samochód UPA/jak na Ukrainie/ i du a. Teraz tracisz czas na dywagacje-gdzie go naładować. A ja diesla w 3 minuty za 300zeta i m-c jeżdzenia i 1500km.
      • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 22:32
        bolo2002 napisał:

        > No widzisz-kupiłeś sobie pseudo-samochód UPA/jak na Ukrainie/ i du a. Teraz tr
        > acisz czas na dywagacje-gdzie go naładować. A ja diesla w 3 minuty za 300zeta i
        > m-c jeżdzenia i 1500km.

        Przecież ty Bolo nie tankujesz, po poniżej 70 km/h w ceracie przybywa paliwa, zamiast ubywać.
        Ten "pseudo-samochód" zrobił 20k bez kwiknięcia przez ostatnie 1,5 roku, dlatego pojawił się pomysł, żeby sprawdzić go na trasie, ale hukers podsunął znacznie lepszą opcję, z której dość szybko skorzystałem.

        A ty tą swoją 20-letnią ceratą wjedź do Krakowa, powodzenia.
        Ja miałem co rozważać, ty nie masz.
        • dodekanezowiec Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 12:38
          @qqbek
          Możesz mu pisać.
          On bedzie przezuwal tylko mordoklejka i nic z tego nie zrozumie.
          • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 12:57
            dodekanezowiec napisał:

            > @qqbek
            > Możesz mu pisać.
            > On bedzie przezuwal tylko mordoklejka i nic z tego nie zrozumie.

            Sam się, w innym wątku, przyznał do tego, że nie czyta.
            Umiejętność czytania ze zrozumieniem bierze się z oczytania i wiedzy (oraz podstawowych kompetencji intelektualnych, takich jak umiejętność interpretacji).

            Ale chętnie zobaczę, jak Bolo ceratą wjeżdża do SCT w Krakowie albo Warszawie.
            U mnie i Zło Wcielone i tym bardziej up spełniają wymogi (Zło Wcielone jest Euro 5, więc w Warszawie przestanie je spełniać dopiero w 2032).
            • boggi_dan Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 15:49
              qqbek napisał:

              > dodekanezowiec napisał:
              >
              > > @qqbek
              > > Możesz mu pisać.
              > > On bedzie przezuwal tylko mordoklejka i nic z tego nie zrozumie.
              >
              > Sam się, w innym wątku, przyznał do tego, że nie czyta.
              > Umiejętność czytania ze zrozumieniem bierze się z oczytania i wiedzy (oraz pods
              > tawowych kompetencji intelektualnych, takich jak umiejętność interpretacji).
              >
              > Ale chętnie zobaczę, jak Bolo ceratą wjeżdża do SCT w Krakowie albo Warszawie.
              > U mnie i Zło Wcielone i tym bardziej up spełniają wymogi (Zło Wcielone jest Eur
              > o 5, więc w Warszawie przestanie je spełniać dopiero w 2032).
              >
              Gość ma swoje lata i zasługuje na odrobinę szacunku. Bo tak to będziecie w małym gronie rozmawiać. Jak mam się szczypać z groszem to siedzę w domu na tyłku. Są prywatne parkingi w Krakowie. Mniej więcej 50 zł za dobę i blisko. A tak to nie moja broszka. Bez auta kicha totalna. Siadasz kiedy chcesz i jedziesz. Nie ma co sobie obrzydzać..
              • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 04.06.26, 00:09
                boggi_dan napisał:


                > Są prywatne parkingi w Krakowie. Mniej więcej 50 zł za dobę i blisko.

                Daj namiary na te parkingi blisko Rynku 50 pln za dobę.
                • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 04.06.26, 01:34
                  Może o ten mu chodzi?
                  www.interparking.pl/en/parkings/krakow/parking-wawel/#gallery
                  Tylko że to tak średnio przy Rynku
                  Apropos gdzie właściwie mieści się parking najbliżej Rynku? Poważnie pytam bo jak jestem w Krakowie to nigdy nie wynajmuje samochodu…
                  • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 05.06.26, 10:55
                    jackk3 napisał:

                    > Może o ten mu chodzi?
                    > www.interparking.pl/en/parkings/krakow/parking-wawel/#gallery
                    > Tylko że to tak średnio przy Rynku
                    > Apropos gdzie właściwie mieści się parking najbliżej Rynku? Poważnie pytam bo j
                    > ak jestem w Krakowie to nigdy nie wynajmuje samochodu…

                    Aż zapytałem czata o ten parking, bo nikt normalny w Krakowie w okolice Rynku samochodem nie jeździ jeśli nie musi (ja jeździłem parę lat na wywiadówki do młodych, bo miały licea w okolicach Rynku, to traumę mam do tej pory).
                    Najbliżej Rynku jets parking na Worcela.
                    1 godzina (pon.–pt.) 10 zł
                    1 godzina (sob., niedz., święta) 13 zł
                    24 godziny 100 zł
                    48 godzin 190 zł
                    72 godziny 280 zł
                    96 godzin 370 zł
                    A w parkometrze strefa A:
                    1 godzina: 9 zł
                    2 godzina: 10 zł
                    3 godzina: 11 zł
                    każda następna: 9 zł
                    czyli za dobę wyjdzie 111 zł.
                    • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 05.06.26, 18:48
                      Czyli Nowodworski albo Sobieski? Nowodworek to od zawsze No.1 w Krakowie ale słyszałem że to trochę się pozmieniało. Moja VIII przy Grzegórzeckiej jest podobno bardzo ceniona…
                      Ja jeszcze pamiętam jak można było parkować na Małym Rynku czy PL. Szczepańskim, pamiętam nawet ruch samochodowy na Rynku (ale tramwajów już nie😀).
                      Worcela to koło Pawiej więc dość blisko (wstyd musiałem wygooglować kurna, lata lecą☹️)
    • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 09:25
      Biorąc pod uwagę, ze masz miejscówkę przy Floriańskiej, to najlepiej pociągiem albo autobusem. Z dworca będziesz miał rzut beretem. Do Wieliczki uberem za 25 pln. Sandomierz w inny weekend.
      Tak bym to widział.
      • at.attin Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 10:56
        Współczuję lokalizacji.
        • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 11:17
          at.attin napisała:

          > Współczuję lokalizacji.

          Jadę pozwiedzać z dziećmi, a nie odpocząć ;-)
          Więc głośna lokalizacja w samym centrum pozwoli skrócić czasy dojazdu do atrakcji, a w niczym zasadniczo nie przeszkadza (wiem gdzie jadę i jak to wygląda).
          Wieliczka już na piątek zaklepana, trzeba jeszcze dojazd ogarnąć.
          Bilety na zbiorkom na miejscu od dawna i tak kupuję w apce banku, więc tutaj żadnych zaskoczeń nie będzie.
          Młoda jedzie na imprezę Ekipy w sobotę (wiem, wiem, uważam to za sporą porażkę wychowawczą, ale jej ze świadectwa wychodzi chyba 5,5 średnia, więc wymęczyła), ja sobie z młodym poczłapię zaraz obok do MLP.
          • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 11:45
            qqbek napisał:

            > at.attin napisała:
            >
            > > Współczuję lokalizacji.
            >
            > Jadę pozwiedzać z dziećmi, a nie odpocząć ;-)
            > Więc głośna lokalizacja w samym centrum pozwoli skrócić czasy dojazdu do atrakc
            > ji, a w niczym zasadniczo nie przeszkadza (wiem gdzie jadę i jak to wygląda).

            Myślę, że chodziło bardziej o ten dojazd samochodem i spanie przy Floriańskiej, Jako osoba spoza Krakowa nie wiesz jak bardzo to zgrzyta. Przy dojeździe pociągiem miejscówkę masz idealną.

            > Wieliczka już na piątek zaklepana, trzeba jeszcze dojazd ogarnąć.

            Floriańska - Wieliczka wyskakuje mi aktualnie 18,30 pln w Uberze.
            • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 12:30
              hukers napisał:

              > Myślę, że chodziło bardziej o ten dojazd samochodem i spanie przy Floriańskiej,
              > Jako osoba spoza Krakowa nie wiesz jak bardzo to zgrzyta.

              Fakt, nie wiem.
              Ale tym mniej mnie boli 460 na bilety PKP wydane 2 godziny temu :)
              Przynajmniej sobie książkę w ciapongu poczytam, a nie będę musiał na drodze uważać.

              > Przy dojeździe pocią
              > giem miejscówkę masz idealną.

              Kraków znam słabiej niż Warszawę, dużo słabiej, więc liczyłem właśnie na porady "lokalesów".
              A gdzie Floriańska to wie chyba każdy Polak, więc adres kusił bliskością "f", znaczy się "fszystkiego" :-)

              > Floriańska - Wieliczka wyskakuje mi aktualnie 18,30 pln w Uberze.

              No i może tą drogą pójdziemy, bo PKP jeździ co pół godziny, ale drożej (jedziemy "hurtem" we czwórkę tym razem, bo Zofia tym razem dostała urlop) :-)
              • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 15:10
                qqbek napisał:


                > Ale tym mniej mnie boli 460 na bilety PKP wydane 2 godziny temu :)

                E tam, pewnie tyle kosztował jeden bilet na koncert Ekipy


                > Przynajmniej sobie książkę w ciapongu poczytam, a nie będę musiał na drodze uwa
                > żać.
                >
                Spokój w drodze, spokój z ładowarkami, spokój z parkowaniem w Krakowie w okolicach Rynku.
                Same zalety.





                • nousecomplaining Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 15:24
                  > parkowaniem w Krakowie w okolicach Rynku
                  Takie zwierzę w przyrodzie po prostu nie występuje : )
                • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 16:39
                  hukers napisał:

                  > E tam, pewnie tyle kosztował jeden bilet na koncert Ekipy
                  Niewiele mniej.

                  > Spokój w drodze, spokój z ładowarkami, spokój z parkowaniem w Krakowie w okolic
                  > ach Rynku.
                  > Same zalety.

                  I piwo będzie można do obiadu wypić, albo wino.
                  • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 23:40
                    qqbek napisał:

                    > hukers napisał:
                    >
                    > > E tam, pewnie tyle kosztował jeden bilet na koncert Ekipy
                    > Niewiele mniej.
                    >
                    > > Spokój w drodze, spokój z ładowarkami, spokój z parkowaniem w Krakowie w
                    > okolic
                    > > ach Rynku.
                    > > Same zalety.
                    >
                    > I piwo będzie można do obiadu wypić, albo wino.
                    >
                    >
                    Floriańska to super lokalizacja pod warunkiem że okna na oficynę wychodzą… a jeśli nie to zobaczycie i usłyszycie słynne nocne życie Krakowa😀 no ale taki folklor.
                    Ale wszędzie blisko - samochód zbędny, większość muzeów 5min spacerkiem, na Wawel może 10min Grodzka i Kanonicza (najpiękniejsza ulica w Krakowie), jedynie na Kazimierz jakieś 15-20 w zależności od drogi. Do Czartoryskich spacerkiem 2min (polecam bardziej niż Narodowe w Sukiennicach). Jeśli tylko na weekend to Wieliczkę bym odpuścił i skoncentrował bym się na Krakowie…
                    • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 07:00
                      Boże Ciało jest jutro (dzień wolny od pracy) więc to taki polski "turbo weekend", bo czterodniowy :)
                      Ja chcę jeszcze MLP odwiedzić, bo ostatni raz byłem tam ładne kilkanaście lat temu i od tamtej pory dorobili się nie tylko nowych eksponatów, ale też i nowego budynku głównego.
                      • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 10:16
                        qqbek napisał:


                        > Ja chcę jeszcze MLP odwiedzić, bo ostatni raz byłem tam ładne kilkanaście lat t
                        > emu i od tamtej pory dorobili się nie tylko nowych eksponatów, ale też i nowego
                        > budynku głównego.
                        >
                        Muzea muzeami, ale najważniejsze, żebyś nie zapomniał zjeść kiełby z nyski przy Hali Targowej.
                        Z Rynku, z buta będziesz miał z 800 metrów. Tylko oni tam dość późno otwierają od 21.00 albo nawet 22.00.
                        • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 12:59
                          hukers napisał:

                          > Muzea muzeami, ale najważniejsze, żebyś nie zapomniał zjeść kiełby z nyski prz
                          > y Hali Targowej.
                          > Z Rynku, z buta będziesz miał z 800 metrów. Tylko oni tam dość późno otwierają
                          > od 21.00 albo nawet 22.00.

                          Jutro to pewnie będę skonany po podróży i wstępnej "przebieżce", ale pojutrze, bo tych wszystkich kopalniach - czemu nie?
                        • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 13:03
                          hukers napisał:

                          > Muzea muzeami, ale najważniejsze, żebyś nie zapomniał zjeść kiełby z nyski prz
                          > y Hali Targowej.

                          To naprawdę taki cymes jest? Czym się różni od normalnej kiełbasy z grilla?
                          Pytam bo o tym "cudzie" dowiedziałem przypadkowo kilka lat temu. A w Krakowie mieszkam od urodzenia.
                          • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 13:18
                            Naprawde? Nyska znana na całym świecie. Kiełbasa niezła i oranżada też. No ale chodzi o tą właśnie Nyskę z PRL-u i okolice czyli Halę Targową na Grzegórzkach. Kiedyś to była taka sobie okolica teraz Grzegorzki to modne się stały…
                            • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 13:35
                              jackk3 napisał:

                              > Naprawde? Nyska znana na całym świecie. Kiełbasa niezła i oranżada też. No ale
                              > chodzi o tą właśnie Nyskę z PRL-u i okolice czyli Halę Targową na Grzegórzkach.

                              Kiełbasa może i niezła. Nie wie, nie jadłem.
                              Tak powstają legendy, jak na przykład o Makino. Nikt o nim w Krakowie nie slyszał oprócz kiziorów z baru i placu na stawach a teraz jest legendarnym twórcą, znanym na całym świecie.


                              > Kiedyś to była taka sobie okolica teraz Grzegorzki to modne się stały…


                              Kiedyś Kazimierz był okolicą, gdzie po zmroku strach było chodzić w pojedynkę. Za dnia też trzeba było być ostrożnym w niektórych okolicach.
                              Wiem bo się tam urodziłem i wychowałem.
                              Legenda kurka jego nać!
                              • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 13:52
                                Faceci działają chyba 35 lat więc nie potrzebują legendy. Mieszkasz na Kazimierzu i nigdy nie wracałeś późno z imprezy np z Rynku przecinając koło Hali potem Miodowa na Kazimierz??? Nie można ich nie zobaczyć…
                                Co do Makino to był znany choć nie każdy o nim słyszał…
                                • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 14:07
                                  jackk3 napisał:

                                  Mieszkasz na Kazimier
                                  > zu i nigdy nie wracałeś późno z imprezy np z Rynku przecinając koło Hali potem
                                  > Miodowa na Kazimierz??? Nie można ich nie zobaczyć…
                                  > Co do Makino to był znany choć nie każdy o nim słyszał…


                                  Na szczęście już tam nie mieszkam.
                                  Jakie imprezy w rynku? Rynek wieczorem był pusty.
                                  Ech ta dzisiejsza młodzież. Wydaje jej się, że zawsze było tak jak jest teraz.
                                  • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 14:17
                                    Młodzież??? Co ty chłopie pieprzysz? Poza tym imprezy ‘w rynku’? Coś kolego zalewasz z tym Krakowem…
                                    • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 16:11
                                      jackk3 napisał:

                                      > Młodzież??? Co ty chłopie pieprzysz? Poza tym imprezy ‘w rynku’? Coś kolego zal
                                      > ewasz z tym Krakowem…

                                      A idze idze bajoku.




                                      • jackk3 Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 16:18
                                        chybagupi napisał(a):

                                        > jackk3 napisał:
                                        >
                                        > > Młodzież??? Co ty chłopie pieprzysz? Poza tym imprezy ‘w rynku’? Coś kole
                                        > go zal
                                        > > ewasz z tym Krakowem…
                                        >
                                        > A idze idze bajoku.
                                        >
                                        Nieźle ale poprawnie powinno być: a idze idze bajoku jeden…
                                        • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 17:25
                                          jackk3 napisał:


                                          > Nieźle ale poprawnie powinno być: a idze idze bajoku jeden…


                                          Tyle wisz co zjisz, klarnecie bosy.
                                          • dodekanezowiec Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 17:26
                                            chybagupi napisał(a):

                                            > jackk3 napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Nieźle ale poprawnie powinno być: a idze idze bajoku jeden…
                                            >
                                            >
                                            > Tyle wisz co zjisz, klarnecie bosy.

                                            A nie karmelito bosy ? :)
                                            • chybagupi Re: Elektrykiem do Karkowa. 03.06.26, 17:38
                                              dodekanezowiec napisał:

                                              > A nie karmelito bosy ? :)

                                              Nie. I nie kameduo z Bielan.
                                              Klarnecie ma być.
                        • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 08.06.26, 09:08
                          hukers napisał:

                          > Muzea muzeami, ale najważniejsze, żebyś nie zapomniał zjeść kiełby z nyski prz
                          > y Hali Targowej.
                          > Z Rynku, z buta będziesz miał z 800 metrów. Tylko oni tam dość późno otwierają
                          > od 21.00 albo nawet 22.00.

                          Nie zdołałem.
                          Byłem po 22:30 w sobotę pod Nyską, ale kolejka była do niej taka i szła tak powoli, że sobie odpuściłem (musiałem jeszcze złapać jedynkę w stronę Tauron Areny, bo córka już dzwoniła, że wymięka i trzeba ją z imprezy za góra pół godziny odebrać).
                          Tak więc kiełboląg będzie następnym razem, jak nie będzie takich dzikich tłumów.

                          Za to komunikacja miejska w Krakowie to sztos w porównaniu z Lublinem.
                          Nie dość, że często kursująca (choć punktualną to bym jej nie nazwał), to jeszcze normalnie (Lublin to chyba największe miasto w Polsce bez komunikacji nocnej - jest w piątki i sobotę, rzadko, 3 wiecznie przepełnione linie jeżdżące co godzinę - 3. dekada XXI wieku, prawie 400-tysięczne miasto).
                          No i bilet weekendowy rodzinny - ja pierniczę, niczego tańszego w ramach zbiorkomu nie znajdziesz (musiałem sobie tylko raz 15-minutowy dokupić, właśnie jak po młodą jechałem, bo weekendowy "działa" tylko wtedy jak jedzie z tobą choć jedno dziecko, a w pierwszą stronę jeszcze nie jechało).
                          Bilety jak wszędzie (apka banku), rozkłady jak zwykle (apka mobileMPK - działa jeszcze lepiej niż w Lublinie, gdzie czasem dadzą jako zastępczy jakiegoś 20-letniego grata bez GPS i go nie widać na mapie, w Krakowie mi się nie zdarzyło spotkać takiego "widma").
                          • hukers Re: Elektrykiem do Karkowa. 10.06.26, 13:54
                            qqbek napisał:

                            > hukers napisał:
                            >
                            > > Muzea muzeami, ale najważniejsze, żebyś nie zapomniał zjeść kiełby z nys
                            > ki prz
                            > > y Hali Targowej.
                            > > Z Rynku, z buta będziesz miał z 800 metrów. Tylko oni tam dość późno otwi
                            > erają
                            > > od 21.00 albo nawet 22.00.
                            >
                            > Nie zdołałem.
                            > Byłem po 22:30 w sobotę pod Nyską, ale kolejka była do niej taka i szła tak pow
                            > oli, że sobie odpuściłem (musiałem jeszcze złapać jedynkę w stronę Tauron Areny
                            > , bo córka już dzwoniła, że wymięka i trzeba ją z imprezy za góra pół godziny o
                            > debrać).
                            > Tak więc kiełboląg będzie następnym razem, jak nie będzie takich dzikich tłumów
                            > .
                            Dzikie tłumy może nie, ale kolejka jest zawsze. A przynajmniej zawsze kiedy tam byłem, to była kolejka.


                            > Za to komunikacja miejska w Krakowie to sztos w porównaniu z Lublinem.

                            O komunikacji to za bardzo nie pogadamy, bo nie używam.
                            • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 10.06.26, 14:03
                              hukers napisał:

                              > Dzikie tłumy może nie, ale kolejka jest zawsze. A przynajmniej zawsze kiedy tam
                              > byłem, to była kolejka.

                              Miała być parada smoków na Wiśle, organizatorom coś nie pykło i już przed 22 od Dębnik i Wawelu w kierunku Rynku i dalej do Hali Targowej ruszyła istna rzeka ludzi.
                              Uwierz mi, był dziki tłum :-)

                              > O komunikacji to za bardzo nie pogadamy, bo nie używam.

                              Generalnie bardzo sprawnie zorganizowana, niezbyt punktualna, ale jest i jest wystarczająca.
                              W Lublinie jest pod tym względem prawdziwa tragedia.
                              A były prezes MPK dostał "kopa w górę" do Cyrkusza, po tym jak rozwalił komunikację (przykład - linia 151, którą kiedyś jeździłem do pracy kursowała swego czasu 7-8 razy na godzinę, czyli co 7-8 minut, od rana do wieczora - w ramach ograniczeń covidowych pan F. zlikwidował 2/3 kursów i w pewnym momencie jeździła 2 razy na godzinę, potem 3 razy na godzinę, teraz "łaskawie" przywrócono kursowanie 4 razy na godzinę - z tym, że tylko od 6 do 9 i od 14 do 17, bo poza tymi godzinami bywają 2 na godzinę - skutkiem tego kursów w dzień powszedni jest teraz mniej, niż przed pandemią było w niedziele/święta). Chętnych do jazdy zamiast ubyć, przybyło, bo w międzyczasie Cyrkusz zafundował darmowe przejazdy młodzieży szkolnej i emerytom - więc jak pietruszka jest złotówkę tańsza za pęczek, na drugim końcu miasta, to te wszystkie babcie, w ramach "rozrywek" jadą na drugi koniec miasta i jeszcze narzekają na tłok... przy okazji wymieniając się z innymi seniorami spostrzeżeniami dotyczącymi tego "co i gdzie" można kupić taniej.
      • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 11:07
        Ledwo ostatnie miejsca na "Sztygara" z Lublina do Krakowa na pojutrze rano dorwałem, ale rzeczywiście jak twoją radę przeczytałem, to stało się to dla mnie dość oczywiste (odpada "kiedy postój?" i cały wkurw po drodze).
        Powrót w niedzielę wieczorem "Smokiem Wawelskim", bo na "Sztygara" już miejsc nie było :-)
        • boggi_dan Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 16:28
          qqbek napisał:

          > Ledwo ostatnie miejsca na "Sztygara" z Lublina do Krakowa na pojutrze rano dorw
          > ałem, ale rzeczywiście jak twoją radę przeczytałem, to stało się to dla mnie do
          > ść oczywiste (odpada "kiedy postój?" i cały wkurw po drodze).
          > Powrót w niedzielę wieczorem "Smokiem Wawelskim", bo na "Sztygara" już miejsc n
          > ie było :-)
          >
          Trza było hotel sobie załatwić i dwa dni na Kraków poświecić. Ja bym pojechał autem. Długi weekend raz się żyje. Ale twoja sprawa.
          • qqbek Re: Elektrykiem do Karkowa. 02.06.26, 16:34
            boggi_dan napisał:

            > Trza było hotel sobie załatwić i dwa dni na Kraków poświecić. Ja bym pojechał a
            > utem. Długi weekend raz się żyje. Ale twoja sprawa.

            Siadaj, pała!
            (z czytania ze zrozumieniem, po raz kolejny)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka