Dodaj do ulubionych

Chińczyki nr 1 w niemczech

22.09.26, 06:07
www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/na-niemieckim-rynku-samochodowym-coraz-gorzej-zalewaja-go-chiny/v2vk1j5,79cfc278
A dopiero co byly ich sladowe ilosci.
A tu mamy pierwsze miejsce wsrod importowanych aut i prawie 14% całego importu.
A myślałem ze niemcy dluzej sie oprą.
Obserwuj wątek
    • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:17
      Zastanawiam się czy jeden z forumowiczow napisze, iz sa to KOSMICZNE bzdury pismaków.
      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:26
        Jest taka szansa.
      • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:22
        To jest 14 procent wsrod importowanych samochodow i to sa wszystkie marki z Chin----

        Jaki procent samochodow sprzedawanych w DE stanowia pojazdy importowane ?

        Na pewno nei 100 procent...

        Woec udzial Chinczykow na rynku wynosi KILKA PROCENT

        ALe oczywiscie ja nikomu nie zabraniam podniecac sie ta informacja
        • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:26
          wislok1 napisał:

          > To jest 14 procent wsrod importowanych samochodow i to sa wszystkie marki z Chi
          > n----
          >
          > Jaki procent samochodow sprzedawanych w DE stanowia pojazdy importowane ?
          >
          > Na pewno nei 100 procent...
          >
          > Woec udzial Chinczykow na rynku wynosi KILKA PROCENT
          >
          > ALe oczywiscie ja nikomu nie zabraniam podniecac sie ta informacja

          O wlasnie to doprowadzilo do problemu - zaprzeczanie ze jest problem i nie ma czego poprawiac bo jest dobrze
          • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:49
            Ludzie kupuja importowane auta obok krajowych i to jest ich wybor....
            Poza czasami Hitlera zawsze kupowali dozo aut importowanych
            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:19
              wislok1 napisał:

              > Ludzie kupuja importowane auta obok krajowych i to jest ich wybor....
              > Poza czasami Hitlera zawsze kupowali dozo aut importowanych

              Tylko ze tutaj akurat chinczycy przejmuja rynek aut importowanych... Wyglada ze w 2026 sprzedaz w porownaiu z przednim rokiem bedzi eponad +300%.
              A jednoczesnie VW zamyka fabryki. A wiec Chinczycy nie tylko odbieraaj rynek imortow ale i rodzimych marek.
              A co robia u siebie i jak tam sie ma rynek aut imprtowanych z Niemiec?

              "German carmakers are suffering some of their worst declines ever in China as Q2 sales plunge 30%-41%"
              • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:34
                Tych chinskich samochodow jest bardzo malo w DE, przynajmniej w Bawarii...
                To jest kilka procent importowanych aut...
                Problem jest faktycznie eksport samochodow niemieckich do innych panstw, stad problemy Volkswagena...
                BMW takich problemow nie ma, bo ma lepsze auta

                Ludzie kieruja sie cena,a nie jakoscia, stad swietnie sie sprzedaje Dacia, choc auto jest do d.. pod wzgledem jakosci....
                • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:18
                  wislok1 napisał:

                  > Tych chinskich samochodow jest bardzo malo w DE, przynajmniej w Bawarii...
                  > To jest kilka procent importowanych aut...
                  > Problem jest faktycznie eksport samochodow niemieckich do innych panstw, stad p
                  > roblemy Volkswagena...
                  > BMW takich problemow nie ma, bo ma lepsze auta
                  >
                  > Ludzie kieruja sie cena,a nie jakoscia, stad swietnie sie sprzedaje Dacia, cho
                  > c auto jest do d.. pod wzgledem jakosci....

                  Tzn w jakim sensie BMW jest "lepsze" od innych? Najlepsze to chyba Porsche?
                  A VW niestety nie moze byc lepszy od Audi wiec ma swoje miejsce w szeregu
                  • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:51
                    Subiektywna moja ocena
                    • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 20:11
                      wislok1 napisał:

                      > Subiektywna moja ocena

                      BMW to deklasuje ostatnio wszystko na rynku EV.
                      Nowe iX3 rozjechało w testach zasięgu i zużycia całą konkurencję (amerykańską, chińską i niemiecką).
                      To nie było "zwycięstwo o kilka procent", a właściwie deklasacja (zasięg przy prędkości 120 km/h, w realnych warunkach drogowych większy o ponad 100 kilometrów od drugiego w teście Volvo).
                      Benzyniaki i diesle od nich to, jak to mawia mój znajomy "samochodziarz" - fajne, ale dłużej niż do końca gwarancji to żadnego nie zamierzam trzymać (ma teraz piątkę dla dziewczyny i ósemkę dla siebie).
                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 20:14
                        > Nowe iX3 rozjechało w testach zasięgu i zużycia całą konkurencję (amerykańską, chińską i niemiecką).

                        I co z tego, jak będzie od owej konkurencji - szczególnie chińskiej - 2-3x droższe?
                        • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 21:21
                          vogon-jeltz napisał(a):

                          > I co z tego, jak będzie od owej konkurencji - szczególnie chińskiej - 2-3x droż
                          > sze?

                          No właśnie nie.
                          Jest tańsze niż Audi i Volvo.
                          Porównywalny wielkością chinol Xpeng G6 jest tańszy... ale o 20, a nie 65%.
                          • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 22:09
                            @qqbek
                            Poza tym Europejczyki aż tyle nie podrożały co auta japońskie imiona koreańskie.
                            Aha - z dedykacją do dziadzia bola itp. starszych wasaczy w kamizelkach wedkarsko - grzybiarskich:
                            "Elektryk to przejściowa moda, soku z dinozaurów nic nie zastapi" - na wzór
                            "Samochod to przejściowa moda, kunia nic nie zastapi" :)
                            • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 22:10
                              Durny słownik.
                              Japońskie imiona koreańskie.
                              Byl taki mem -
                              Zmarl twórca słownika T9, niech mu ziemia lekką Będzin.
                              • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 22:12
                                Japońskie oraz koreańskie!
                                Qrla jakie imiona? Miało byc "i"
                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 23:29
                                > Zmarl twórca słownika T9, niech mu ziemia lekką Będzin.

                                Ja bardziej lubię ten: zmarł twórca złącza USB, spuścili jego trumnę do grobu, wyciągnęli, obrócili o 180 stopni i spuścili jeszcze raz.
                                • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 23:56
                                  vogon-jeltz napisał(a):

                                  > > Zmarl twórca słownika T9, niech mu ziemia lekką Będzin.
                                  >
                                  > Ja bardziej lubię ten: zmarł twórca złącza USB, spuścili jego trumnę do grobu,
                                  > wyciągnęli, obrócili o 180 stopni i spuścili jeszcze raz.

                                  Komus cos sie nie za bardzo udalo bycie smiesznym poniewaz jaki w tym sens skoro USB-c to nie ma znaczenia jak sie do wtyknie wiec nie ma sensu obracac a wszystkie inne sie nie da wlozyc "do gory nogmi"
                                  • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 00:18
                                    > Komus cos sie nie za bardzo udalo bycie smiesznym poniewaz jaki w tym sens skoro USB-c

                                    You must be fun at parties.

                                    Dowcip jest z czasów, gdy nikt nie słyszał o USB C.
                                    • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 03:09
                                      vogon-jeltz napisał(a):

                                      > > Komus cos sie nie za bardzo udalo bycie smiesznym poniewaz jaki w tym sen
                                      > s skoro USB-c
                                      >
                                      > You must be fun at parties.
                                      >
                                      > Dowcip jest z czasów, gdy nikt nie słyszał o USB C.


                                      Dla mnie ktos mowiacy taki kawal wychodzi na "kiepskiego opowiadacza kawalow" albo kogos kto pojecia o zlaczach USB nie ma.
                                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 07:34
                                        > albo kogos kto pojecia o zlaczach USB nie ma.

                                        Serio nigdy nie zdarzyło ci się próbować włożyć w niewłaściwej pozycji memory sticka albo dongla od myszki do USB np. z boku laptopa albo z tyłu monitora, gdzie nie widzisz dokładnie, z której strony jest otwór w porcie? To musisz być chyba jedyną osobą na całej planecie. Wszyscy inni rozumieją dowcip.
                                        • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 18:19
                                          vogon-jeltz napisał(a):

                                          > > albo kogos kto pojecia o zlaczach USB nie ma.
                                          >
                                          > Serio nigdy nie zdarzyło ci się próbować włożyć w niewłaściwej pozycji memory s
                                          > ticka albo dongla od myszki do USB np. z boku laptopa albo z tyłu monitora, gdz
                                          > ie nie widzisz dokładnie, z której strony jest otwór w porcie? To musisz być ch
                                          > yba jedyną osobą na całej planecie. Wszyscy inni rozumieją dowcip.

                                          Probowac wlozyc mi sie zdarzylo ale wlozyc nigdy bo sie fizycznie nie da.
                                          Kawal rozumieja ci ktorzy nie wiedza jak wyglada USB.
                                          Podobnie jak moze sie zdarzyc probowac wlozyc klucz do zamka obracajac go zabkami do gory..?
                                • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 07:32
                                  vogon-jeltz napisał(a):

                                  > Ja bardziej lubię ten: zmarł twórca złącza USB, spuścili jego trumnę do grobu,
                                  > wyciągnęli, obrócili o 180 stopni i spuścili jeszcze raz.

                                  Gdyby to miała być prawda, to po obróceniu go o 180 stopni znów by go wyjęli i znowu obrócili (bo by doszli do wniosku, że jednak za pierwszym razem było dobrze) 😂
                                  • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 09:47
                                    > Gdyby to miała być prawda, to po obróceniu go o 180 stopni znów by go wyjęli i znowu obrócili (bo by doszli do wniosku, że jednak za pierwszym razem było dobrze)

                                    W sumie racja. Ale nie wiem jak kondukt pogrzebowy by to zniósł.
                            • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 23:20
                              dodekanezowiec napisał:

                              > Aha - z dedykacją do dziadzia bola itp. starszych wasaczy w kamizelkach wedkars
                              > ko - grzybiarskich:
                              > "Elektryk to przejściowa moda, soku z dinozaurów nic nie zastapi" - na wzór
                              > "Samochod to przejściowa moda, kunia nic nie zastapi" :)

                              Generalnie rzecz ujmując, to już teraz 90-95% kierowców mogłoby się spokojnie przesiąść do EV i nie odczułoby różnicy (a jak już, to na plus). Zostają "długodystansowcy".
                              Pozostają dwie kwestie - próg finansowy (nawet zajechany Leaf I generacji, ze zdychającą już baterią, kosztuje ze 20k, a więc więcej niż ponad połowa aut na polskich drogach) i dostępność infrastruktury do ładowania (i ceny ładowania poza domem).
                              Ten drugi problem jest bardziej istotny, bo ze 40% Polaków nadal mieszka w budynkach wielorodzinnych i często nie miałoby gdzie naładować EV, przynajmniej nie za cenę choć z grubsza porównywalnej do tej "z gniazdka".
                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 09:46
                                > Generalnie rzecz ujmując, to już teraz 90-95% kierowców mogłoby się spokojnie przesiąść do EV i nie odczułoby różnicy (a jak już, to na plus). Zostają "długodystansowcy".

                                Ja ci powiem, że się rozglądam pomału. Szczególnie że mam możliwość darmowego ładowania. Ostatnio wyczaiłem, że ZOE można kupić w miarę tanio - a jest ciut większy od twojego Upa i tryplowego Twingo, i ma 5 miejsc. Właśnie robię risercz: czym to jeść i czy warto. Ktoś tu na forum też zdaje się ma?

                                A na długie dystanse mam vana w dyzlu.
        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:38
          Oczywiście, wszystko jest w artykule. 14 % z 1.3 mln aut z zagranicy. Czyli 180 tys aut w tym roku.
          Malo? Moze. Ale na pewno nie sa to ilosci śladowe ale juz znaczace. Co gorsza ten trend rosnie a w tym samym momencie export aut niemieckich spada. Co nie wróży dobrze
          • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:50
            Martw sie lepiej o produkcje i eksport samochodow w PL
            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:48
              Krótkowzroczni ludzie nie myślący o swojej przyszłości martwią się tylko o swoje podwórko.
              Mnie, mimo dobrych wyników polskiej gospodarki, bardzo martwi sytuacja sasiada i naszego największego partnera w biznesie.
              • wislok1 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:52
                Oczywiscie

                Ale jakos trudno w to uwierzyc w twoim przypadku
                • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:56
                  Bo mozemy sobie podsmiechujki robic na rozne tematy ale powiązania miedzy naszymi krajami sa tak silne zs prędzej czy później problemy w niemczech wplyna na wiele firm w polsce. Ok, od lat próbujemy dywersyfikować rynki ale rynku o takim udziale nie zastąpisz szybko
                  • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 19:40
                    A juz duże problemy w Niemczech spowodują ze ich waluta bedzie kosztować 5 złotych.
                    • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 20:03
                      dodekanezowiec napisał:

                      > A juz duże problemy w Niemczech spowodują ze ich waluta bedzie kosztować 5 złot
                      > ych.

                      To mnie zawsze śmieszy.
                      Brak powiązania rynku walutowego z rzeczywistością.
                      Kłopoty w Niemczech + dobra koniunktura w Polsce = wzrost kursu Euro w Polsce (bo spekulanci walutowi skracają pozycje "w Europie" począwszy od tych mniej znaczących krajów).
                      Wzrost kursu Euro w Polsce + dobra koniunktura w Polsce = wzrost opłacalności produkcji i eksportu z Polski, a więc dalsze pogorszenie pozycji rynkowej niemieckich eksporterów.
                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 20:13
                        Mnie zastanawia co innego:
                        - skumulowana inflacja w Polsce przez ostatnie 10 lat ~62%
                        - skumulowana inflacja w strefie euro przez ostatnie 10 lat ~31%
                        O połowę mniej. A kurs EUR/PLN wciąż taki sam.
                    • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 20:20
                      dodekanezowiec napisał:

                      > A juz duże problemy w Niemczech spowodują ze ich waluta bedzie kosztować 5 złot
                      > ych.

                      A to dobrze czy zle bo obecnie to chyba euro kosztuje niecle 4.5 PLN?
                      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 22:50
                        4.35 na szczęście i rosnie. Takie 4.5 byloby bajka.
                        • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 09:49
                          > 4.35 na szczęście i rosnie. Takie 4.5 byloby bajka.

                          Osobiście i prywatnie mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony - w miarę często bywam w Polsce i często kupuję tam rzeczy. Z drugiej - mam teraz pasywny dochód w peelenach z wynajmu.
                          • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 10:19
                            Ja patrze z punktu widzenia eksportera który większość kosztow ma w pln a większość przychodów w euro.
                            I z punktu widzenia osoby ktora zarabia w euro.
                            Natomiast szczerze - skok kursu z 4.2 na 4.3 czy 4.4 nie zrobi zadnej roznicy Kowalskiemu a firmie robiącej tylko 100 m euro obrotu ds extra 10 m pln, a na 1000 pracownikow to juz niezla premia jest :)
                            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 18:24
                              trypel napisał:

                              > Ja patrze z punktu widzenia eksportera który większość kosztow ma w pln a więks
                              > zość przychodów w euro.
                              > I z punktu widzenia osoby ktora zarabia w euro.
                              > Natomiast szczerze - skok kursu z 4.2 na 4.3 czy 4.4 nie zrobi zadnej roznicy K
                              > owalskiemu a firmie robiącej tylko 100 m euro obrotu ds extra 10 m pln, a na 10
                              > 00 pracownikow to juz niezla premia jest :)
                              >

                              W sumie to chyba nikomo nie robi widocznej i znaczacej roznicy . Pomiedzy 4.2 i 4.4 to moze jakies 5% roznicy?
                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 18:29
                                > W sumie to chyba nikomo nie robi widocznej i znaczacej roznicy . Pomiedzy 4.2 i 4.4 to moze jakies 5% roznicy?

                                Jak ktoś operuje na niewielkich marżach, to te 5% robi kolosalną różnicę.
    • bolo2002 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:18
      Owszem Niemcy sie oprą-opierać sie bedą o parapet- żeby nie wypaśc przez okno. Już dawno przegrali , teraz żółtki już robią -co chcą. Opanowuja Europę i świat- pisałem o tym ca 5 lat temu na tym forum. Teraz Niemcom pozostała tylko agonia motoryzacyjna i stagnacja . A wszystko dzieje sie za sprawą Unii-czyli Brukseli z jej idiotycznymi dyrektywami i dziś za sprawą Trumpa, gdzie galopujące ceny paliw wypychają alternatywy brak auta spalinowe z rynku. Chinskie elektryki w natarciu- bo alternatywy brak.
      • tbernard Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:39
        bolo2002 napisał:

        > Owszem Niemcy sie oprą-opierać sie bedą o parapet- żeby nie wypaśc przez okno.
        > Już dawno przegrali , teraz żółtki już robią -co chcą. Opanowuja Europę i świat
        > - pisałem o tym ca 5 lat temu na tym forum. Teraz Niemcom pozostała tylko agoni
        > a motoryzacyjna i stagnacja . A wszystko dzieje sie za sprawą Unii-czyli Bruks
        > eli z jej idiotycznymi dyrektywami i dziś za sprawą Trumpa, gdzie galopujące c
        > eny paliw wypychają alternatywy brak auta spalinowe z rynku. Chinskie elektryki
        > w natarciu- bo alternatywy brak.

        Może to poczucie braku alternatywy powoduje podniesienie popularności dla AfD.
        • bolo2002 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 10:49
          AfD- to nie jest alternatywa motoryzacyjna- raczej prawicowa i to tzw. skrajna prawica. Taki niemiecki Braun. Ale AfD musi przegrać i przegra-to tylko kwestia czasu.
          • boggi_dan Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 18:09
            bolo2002 napisał:

            > AfD- to nie jest alternatywa motoryzacyjna- raczej prawicowa i to tzw. skrajna
            > prawica. Taki niemiecki Braun. Ale AfD musi przegrać i przegra-to tylko kwestia
            > czasu.
            Co za bzdety. CDU tonie w landach i tyle na twoje wypociny.
    • galtomone Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:23
      Nie jest to dobra dla nas (Polaków/Europejczyków) wiadomość, bo chińskie auta to nie jest dobra/zdrowa konkurencja.
      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:27
        A czy ja gdzieś napisialem ze to dobra wiadomosc. Liczyłem ze oni wytrzymają dluzej
        • tbernard Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 09:49
          trypel napisał:

          > A czy ja gdzieś napisialem ze to dobra wiadomosc. Liczyłem ze oni wytrzymają dluzej

          Można domniemywać, że chińskie auta nie tylko ceną bija konkurencję ale zaczynają dorównywać też jakością tym markowym dotychczas. Gdyby to tylko o cenę chodziło ale jakość pozostawiała wiele do życzenia, to akurat Niemcy bardziej by się opierali przed chińską motoryzacją.
          • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 11:30
            Ojciec sąsiada ma Beijinga (hybryda), jego drugi syn BYD-laka (elektryk).
            O ile BYDle miało na starcie swoje problemy (ale głównie elektronika i infotainment - takie "choroby wieku dziecięcego oprogramowania"), a na uszkodzony mu komuś na parkingu błotnik czekał dwa miesiące, to generalnie jakość uważa za dobrą.
            Za to Beijing - tragedia na kołach. Po dwóch latach już mocno rudą zaczyna wykazywać (pomimo dodatkowej konserwacji podwozia zaraz po odbiorze), w środku bieda i paździerz - nie jeżeli chodzi o wyposażenie (bo tu jest "fszystko"), ale jakość materiałów i to jak szybko się zużywają.

            Jak widać na tym niereprezentatywnym przykładzie - Chińczycy mają różne strategie.
            Część z nich (tak jak BYDle) bije się o swój udział w rynku nie tylko ceną, ale i jakością, część (tak jak Beijing) tylko ceną.

            Kto przetrwa?
            Nie wiem. Z Hyundaia też się wszyscy na początku lat 90-tych śmiali (bo Pony też rdzewiał w oczach)... ale to był w miarę nowoczesny samochód za kilkadziesiąt procent mniej, niż zachodnia konkurencja... i sporo tego ludzie kupowali.
        • galtomone Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 13:57
          trypel napisał:

          > A czy ja gdzieś napisialem ze to dobra wiadomosc. Liczyłem ze oni wytrzymają dl
          > uzej
          >

          A czy ja napisałem, że napisałeś?
      • agios_pneumatos Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 10:34
        galtomone napisała:

        > Nie jest to dobra dla nas (Polaków/Europejczyków) wiadomość, bo chińskie auta t
        > o nie jest dobra/zdrowa konkurencja.

        Ta jest. Bo normalna sytuacja i zdrowa konkurencja to była ok. 5 lat temu w covidzie. Kto przechadzal się po salonach ten wie.

        Obecnie w dobie niezdrowej konkurencji mamy znowu reklamy samochodów i ceny niższe o 1/4 względem tego, czego kilka lat temu 'nie dało się' obniżyć.

        P.S. I nawet w tych salonach to i już potrafią klienta zauważyć i powiedzieć 'dzień dobry'.
        • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:08
          > Obecnie w dobie niezdrowej konkurencji mamy znowu reklamy samochodów i ceny niższe o 1/4 względem tego, czego kilka lat temu 'nie dało się' obniżyć.
          No właśnie. BTW, mam wrażenie że te chińczyki dość szybko drożeją i te różnice stają się coraz mniejsze - OK, ciągle dają w dobrej cenie bogate wyposażenie, ale "przy stoliku" w salonie europejskiego producenta można sporo zejść z ceny. Ostatnio widziałem jakieś MG wystawione w galerii handlowej do oglądania, z ceną 122 k. Australa z podobnym wyposażeniem można wyrwać za 15 k więcej, więc ta różnica nie szokuje jakoś. Pewnie przy porównaniu z "niemcami" już to tak nie wygląda, ale może też się będzie zmieniać sytuacja cenowa.
          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:17
            Chińczyki mają jeszcze jedną przewagę oprócz ceny. Dają w podstawie pełny (lub prawie pełny) pakiet wyposażenia i żadnych (lub prawie żadnych) opcji dodatkowych. Dzięki czemu można szybciej podjąć decyzję zakupową i nie trzeba się zastanawiać, czy akurat jakaś duperela będzie nam potrzebna i czy warta jest dopłaty 1645,89 zł + VAT.
            • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:26
              > Dzięki czemu można szybciej podjąć decyzję zakupową
              Też fakt, to jest jak najbardziej właściwa polityka "frontem do klienta". No to niech się może europejczyki nauczą czegoś nowego. No i się też chwalą hasłem typu "7 lat potrójnej gwarancji", cokolwiek to znaczy, nie wnikałem. Plus widać, że nasi dilerzy "europejczyków" jak najbardziej weszli w chińskie marki też i je szeroko dodają do oferty.
            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:31
              vogon-jeltz napisał(a):

              > Chińczyki mają jeszcze jedną przewagę oprócz ceny. Dają w podstawie pełny (lub
              > prawie pełny) pakiet wyposażenia i żadnych (lub prawie żadnych) opcji dodatkowy
              > ch. Dzięki czemu można szybciej podjąć decyzję zakupową i nie trzeba się zastan
              > awiać, czy akurat jakaś duperela będzie nam potrzebna i czy warta jest dopłaty
              > 1645,89 zł + VAT.

              To jest tez inna przewaga. Stockowosc vs customizacja. Zupełnie inne koszty i efektywność. Ida droga amerykanska a nie wuropejska
              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:40
                > To jest tez inna przewaga. Stockowosc vs customizacja. Zupełnie inne koszty i efektywność. Ida droga amerykanska a nie wuropejska

                I przede wszystkim nie musisz czekać X tygodni, aż wyprodukują egzemplarz z potrzebną ci opcją, tylko bierzesz z placu i wyjeżdżasz, bo i tak wszystkie są takie same.
                • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:46
                  Tylko ty mówisz o przewadze dla klienta (albo wadzie jak woli customizacje) a ja o innym modelu biznesowym o innych kosztach (duzo nozszych)
                  • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:18
                    Jak dla mnie to przewaga, bo z customizacji się zrobiła jakaś farsa - proponują mi w danej wersji wyposażenia rzeczy, których nie potrzebuję, a za ważną dla mnie opcję każą płacić nie wiadomo ile i czekać.
                    • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:26
                      Dla mnie odwrotnie bo jak tylko chce lepsze wyposażenie to w stockowych zawsze wiąże sie to z rzeczami zbędnymi lub wręcz szkodliwymi. Wiec musze sobie zestawiać i czekac :) dlatego mowie ze to moze byc i wada i zaletą
                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:29
                        > Dla mnie odwrotnie bo jak tylko chce lepsze wyposażenie to w stockowych zawsze wiąże sie to z rzeczami zbędnymi lub wręcz szkodliwymi.

                        Jakie masz rzeczy zbędne lub wręcz szkodliwe na wyposażeniu - poza tymi dzwoneczkami, rzecz jasna, które i tak są wymagane przepisami?
                        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:35
                          Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Jak chce lepsze czyli przydatne dla mnie rzeczy- najlepsze swiatla, tempomat z radarem, szklany dach, grzane jajka i wpisuje to w stockowe to zawsze dostaje tez większe kola (szkodliwe i niepotrzebne), zazwyczaj skórzana tapicerkę (szkodliwe i niepotrzebne) i czesto lepszy sprzęt grający (niepotrzebne). Czyli kupa bezsensownego wyposażanie za wiadro kasy.
                          Nigdy nie udalo mi sie znaleźć auta z 100% tego co potrzebuje i bez rzeczy jakie wymieniłem wyzej
                          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:40
                            > Jak chce lepsze czyli przydatne dla mnie rzeczy- najlepsze swiatla, tempomat z radarem, szklany dach, grzane jajka i wpisuje to w stockowe to zawsze dostaje tez większe kola (szkodliwe i niepotrzebne), zazwyczaj skórzana tapicerkę (szkodliwe i niepotrzebne) i czesto lepszy sprzęt grający (niepotrzebne).

                            Ok, zgadzam się się, że większe koła są szkodliwe i niepotrzebne. Skórzana tapicerka może i niepotrzebna - ale czemu szkodliwa (chyba że jesteś weganem)? Natomiast co szkodliwego i niepotrzebnego jest w lepszym audio?

                            I w jaki sposób szklany dach jest przydatny? Najbardziej zbędny gadżet w samochodzie ever!
                            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:48
                              Ty czytasz? Czy komentujesz bez czytania? Gdzie napisalem ze lepsze audio jest szkodliwe?

                              A szklany dach jest MI potrzebny. Raz ze lubie duzo swiatla w srodku, dwa ze nie lubie klimy a jazda z odchylonym dachem jest ok w przeciwieństwie do uchylonych okien a trzy ze w pierwsze wiosenne dni lubie sobie go otworzyć i jechać w słońcu jak jade po miescie wolno- taka namiastka kabrio
                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:51
                                > Ty czytasz? Czy komentujesz bez czytania? Gdzie napisalem ze lepsze audio jest szkodliwe?

                                Z rozpędu. No więc co z tego, że jest niepotrzebne, skoro i tak je dają w pakiecie i nie można mieć bez?

                                > A szklany dach jest MI potrzebny. Raz ze lubie duzo swiatla w srodku, dwa ze nie lubie klimy a jazda z odchylonym dachem jest ok

                                A, to trzeba było mówić, że chodzi ci o otwierany, a nie że szklany. Stałe szklane dachy to zaraza, sunroof / szyber może ostatecznie być.
                                • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:58
                                  Precyzuje- szklany otwierany dach.
                                  Lepsze audio jest niepotrzebne wiec po co mam je miec. Po co miec cos czego sie nie potrzebuje i nie używa? A jednoczesnie ktos musiał to wyprodukować.
                                  • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:59
                                    > Lepsze audio jest niepotrzebne wiec po co mam je miec. Po co miec cos czego sie nie potrzebuje i nie używa?

                                    Ale audio jako takiego używasz - to co za różnica, czy dadzą ci lepsze, skoro to i tak idzie w pakiecie z tym co chcesz?
                                    • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:14
                                      Marnowanie zasobow. Po co mi 20 głośników jak 4 starcza. Po co wzmacniacz itd.
                                      Naprawde lubie dokonywać świadomych wyborów
                                  • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:19
                                    > Lepsze audio jest niepotrzebne wiec po co mam je miec.
                                    Tobie jest niepotrzebne, ale mnie akurat jest. A mnie akurat szklany dach jest totalnie niepotrzebny. Itp. itd.
                                    • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:29
                                      Jednakowoz teraz przeczytalem iz w sierpniu w Europie najczęściej kupowany autem byl T roc. Ciekawe czy liczą go jako importowanego bo w Portugalii robiony
                                      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:45
                                        Dokladnie tak. Dlaczego wzrosl import z Czech i z Portugalii? Pewnie jakies auta tam sa robione
                                        W każdym razie nie w niemczech
                                    • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:44
                                      Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?
                                      • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:48
                                        > Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?
                                        Jeśli to do mnie, to ja nie mówiłem że nie jest ok, tylko że zrobiła się z tego farsa. Jasne że chcę mieć możliwość wyboru opcji, ale na zasadach moich, a nie narzuconych przez producenta.
                                        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:30
                                          nousecomplaining napisał:

                                          > > Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?
                                          > Jeśli to do mnie, to ja nie mówiłem że nie jest ok, tylko że zrobiła się z tego
                                          > farsa. Jasne że chcę mieć możliwość wyboru opcji, ale na zasadach moich, a nie
                                          > narzuconych przez producenta.

                                          A tu zgoda.
                                          Producent wciska co jemu się oplaca ubierając to w marketingowa scieme.
                                          Zastanawiam sie nieraz czy producenci opon specjalnie nie daja producentowi za darmo opon zeby tylko wziął 20tki zamiast 17tek bo potem przez caly okres zycia auta sprzedadzą pare kompletów w 3 x wyższej cenie
                                          • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:51
                                            trypel napisał:

                                            > nousecomplaining napisał:
                                            >
                                            > > > Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?
                                            > > Jeśli to do mnie, to ja nie mówiłem że nie jest ok, tylko że zrobiła się
                                            > z tego
                                            > > farsa. Jasne że chcę mieć możliwość wyboru opcji, ale na zasadach moich,
                                            > a nie
                                            > > narzuconych przez producenta.
                                            >
                                            > A tu zgoda.
                                            > Producent wciska co jemu się oplaca ubierając to w marketingowa scieme.
                                            > Zastanawiam sie nieraz czy producenci opon specjalnie nie daja producentowi za
                                            > darmo opon zeby tylko wziął 20tki zamiast 17tek bo potem przez caly okres zycia
                                            > auta sprzedadzą pare kompletów w 3 x wyższej cenie
                                            >

                                            No z tymi opnami 17-kami to chyba przesadziles? LOL 19 ki sa dobrym kompromisem :)
                                            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 22:54
                                              Nie sa.
                                              Specjalnie dobrałem 18tki. Duzo lepiej
                                              • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 01:09
                                                trypel napisał:

                                                > Nie sa.
                                                > Specjalnie dobrałem 18tki. Duzo lepiej
                                                >

                                                No wiec 18tki a nie 17 tki:)
                                                Bardzo osobiste i zalezne od auta i jego mozliwosci, opcji oraz zawieszenia.
                                                • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 06:03
                                                  Bo w GLC nie ma opcji mniejszych. Jakby były to bym wziął.
                                                  Bmw kupilem z 2 kompletami, 18 i 17. 18 natychmiast sprzedałem.
                                                  • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:10
                                                    trypel napisał:

                                                    > Bo w GLC nie ma opcji mniejszych. Jakby były to bym wziął.
                                                    > Bmw kupilem z 2 kompletami, 18 i 17. 18 natychmiast sprzedałem.
                                                    >

                                                    Ja jak swoj kupowalem to opcje byly 3 tzn 18-19-20.
                                                    Przejechalem wszystkie w Trybie "normal" i wybralem 19 jako optymalne. Bo ja chce wiecej handling to przelacze zwieszenie na "sport" a jak chce lagodniej pod D to na "Comfort".
                                                    18tki byly ok ale w trybie Sport , 20 zas odwrotnie - sport byl bardzo twardy, Normal dosc twardy a dopiero comfort to neutralizowal i dalo sie jezdzic po naszych cementowych i nie zawsze rownych drogach
                                                    Ale ze w 90% jedzen na Normal to 19 sa optymalne jesli chodzi o komfort i handling.
                                                    Ale kazdy sobie dopasowuje do charktery i swojego i drog i oczywiscie togo co pasazerka sobie zyczy a ta "lubi tak jak bylo kiedys" wiec nie moze byc za miekkie :)
                                                    A ze moja jezdzi na 19-kach od dawna w swoich BMW wiec 18 w trybie Normal byly dla niej "gumowe" :)

                                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 17:17
                                                > No z tymi opnami 17-kami to chyba przesadziles? LOL 19 ki sa dobrym kompromisem :)

                                                Najlepszy rozmiar ever to 15". Do większego i cięższego auta szesnastki mogą być.
                                          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 17:16
                                            > Zastanawiam sie nieraz czy producenci opon specjalnie nie daja producentowi za darmo opon zeby tylko wziął 20tki zamiast 17tek bo potem przez caly okres zycia auta sprzedadzą pare kompletów w 3 x wyższej cenie

                                            I jeszcze jak jest jakiś drogi fancy model auta, to koniecznie musi mieć opony w dziwacznym rozmiarze, który występuje jedynie w trzech markach (jednego koncernu wraz z subsidiaries). Najlepiej różne na każdej osi.
                                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:49
                                        > Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?

                                        Jest i nie jest. Szklany dach sporo zmienia. Lepsze audio nie zmienia z użytkowego punktu widzenia nic. Gra? Gra. Mogliby więc lepsze dawać w standardzie. Argument z marnowania zasobów? Ok, zgoda, ale cały samochód to jest jedno wielkie marnowanie zasobów, zarówno na etapie produkcji, jak i użytkowania.
                                        • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 17:55
                                          > Gra? Gra.
                                          Tak samo jak pralka Frania. Pierze? Pierze.
                                          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 19:01
                                            > Tak samo jak pralka Frania. Pierze? Pierze.

                                            To nie jest różnica tego rzędu wielkości i przede wszystkim jakościowa (Frania) vs. głównie ilościowa (lepsze audio).
                                            • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 19:39
                                              > To nie jest różnica tego rzędu wielkości i przede wszystkim jakościowa (Frania) vs. głównie ilościowa (lepsze audio).
                                              No przecie wiem : )
                                              • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:20
                                                nousecomplaining napisał:

                                                > > To nie jest różnica tego rzędu wielkości i przede wszystkim jakościowa (F
                                                > rania) vs. głównie ilościowa (lepsze audio).
                                                > No przecie wiem : )

                                                No masz racje, Frania miala kiepskie audio w porownaniu z nowczesnymi pralkami.
                                          • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:01
                                            nousecomplaining napisał:

                                            > > Gra? Gra.
                                            > Tak samo jak pralka Frania. Pierze? Pierze.

                                            A zdziiwlbys sie ze obecnie widze = prznajmniej u naas gdzie paarki trzyma sie pralni albo garazu a nie w kuchni, trend wlaasnie do powortu do bardzo podstawowych pralek ladowanych a gory z wirnikiem bo te piora rownie dobrze a moze lepiej, nikt sie nie martwi ze niszcza odziez bo ta sie zmienia tak czesto ze to nie wazne a taka pralka wystarcza na 30-40 lat i nic sie nie psuje a nie na 5-10 .
                                            • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 17:15
                                              > a moze lepiej, nikt sie nie martwi ze niszcza odziez bo ta sie zmienia tak czesto ze to nie wazne

                                              Ja nie zmieniam - noszę ciuchy, aż się zaczną rozpadać, a nawet wtedy robią u mnie za ubranie robocze. Do dziś mam sztuki odzieży, które kupiłem 20+ lat temu. Może tak jest u was, ale ten dziki konsumpcjonizm też wam się kiedyś (niedługo) skończy.
                                              • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:24
                                                vogon-jeltz napisał(a):

                                                > > a moze lepiej, nikt sie nie martwi ze niszcza odziez bo ta sie zmienia ta
                                                > k czesto ze to nie wazne
                                                >
                                                > Ja nie zmieniam - noszę ciuchy, aż się zaczną rozpadać, a nawet wtedy robią u m
                                                > nie za ubranie robocze. Do dziś mam sztuki odzieży, które kupiłem 20+ lat temu.
                                                > Może tak jest u was, ale ten dziki konsumpcjonizm też wam się kiedyś (niedługo
                                                > ) skończy.

                                                No gdybym to ja mial robic pranie w domu to byloby podobnie ale nie ja tu decyduje kiedy co jest prane :)

                                                Ale gdyby nie ten konsumpcjonizm to mielibysmy globalna stagnacje a bo nikt by niczego nie kupowal a my napedzamy biznes.
                                        • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:55
                                          vogon-jeltz napisał(a):

                                          > > Czyżbyś wlasnie uzyl argumentu ze customizacja jest ok?
                                          >
                                          > Jest i nie jest. Szklany dach sporo zmienia. Lepsze audio nie zmienia z użytkow
                                          > ego punktu widzenia nic. Gra? Gra. Mogliby więc lepsze dawać w standardzie. Arg
                                          > ument z marnowania zasobów? Ok, zgoda, ale cały samochód to jest jedno wielkie
                                          > marnowanie zasobów, zarówno na etapie produkcji, jak i użytkowania.

                                          Ja majac w std audio i 12 glosnikow nie pokusilem sie na 16 :) Good enough :) No chyba ze to EV i trzeba zagluszyc ten szum motorw elektrycznych LOL
                            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:48
                              vogon-jeltz napisał(a):

                              > > Jak chce lepsze czyli przydatne dla mnie rzeczy- najlepsze swiatla, tempo
                              > mat z radarem, szklany dach, grzane jajka i wpisuje to w stockowe to zawsze dos
                              > taje tez większe kola (szkodliwe i niepotrzebne), zazwyczaj skórzana tapicerkę
                              > (szkodliwe i niepotrzebne) i czesto lepszy sprzęt grający (niepotrzebne).
                              >
                              > Ok, zgadzam się się, że większe koła są szkodliwe i niepotrzebne. Skórzana tapi
                              > cerka może i niepotrzebna - ale czemu szkodliwa (chyba że jesteś weganem)? Nato
                              > miast co szkodliwego i niepotrzebnego jest w lepszym audio?
                              >
                              > I w jaki sposób szklany dach jest przydatny? Najbardziej zbędny gadżet w samoch
                              > odzie ever!

                              Tu sie akurat w 100% zgadzamy Skota Tak - dach szklany niepotrzebny. Kola - wszytko zalezy od tego czy to auto do jazdy czy do "popisow" a wiec musza miec balans pomiedzy wygoda i "handling" z akcentem na to drugie.
                          • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:45
                            trypel napisał:

                            > Przeczytaj jeszcze raz co napisałem. Jak chce lepsze czyli przydatne dla mnie r
                            > zeczy- najlepsze swiatla, tempomat z radarem, szklany dach, grzane jajka i wpis
                            > uje to w stockowe to zawsze dostaje tez większe kola (szkodliwe i niepotrzebne)
                            > , zazwyczaj skórzana tapicerkę (szkodliwe i niepotrzebne) i czesto lepszy sprzę
                            > t grający (niepotrzebne). Czyli kupa bezsensownego wyposażanie za wiadro kasy.
                            > Nigdy nie udalo mi sie znaleźć auta z 100% tego co potrzebuje i bez rzeczy jaki
                            > e wymieniłem wyzej
                            >
                            hehe to sie roznimy :)
                            Wprawdzie w ostanim aucie kupionym jak zwykle z parkingu dostalem wszystko co chcialem ale ja chialem skore i nie chcialem dachu szklanego. :) Nie przeszkadza mi ale zbedny i std wiec nie bylo opcji. No i nie wazne bylo spalanie a wazniejsze bylyo SH-AWD i wgidne siedzenia.
                    • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 16:28
                      > Jak dla mnie to przewaga, bo z customizacji się zrobiła jakaś farsa

                      Z customizacji już dawno zrobiła się farsa, bo np. część opcji może być już obecna w oprogramowaniu, a wymaga jedynie odblokowania - za ciężkie hajsy oczywiście. Albo jak tempomat w Toyotach - kosztował pewnie w salonie grubo ponad kafla, a w większości modeli wystarczy dołożyć samemu manetkę za... 20 euro.

                      Z punktu widzenia kosztów producenta też to jest bez sensu: zamawiać trzy rodzaje szyb przednich do tego samego modelu w zależności od wersji wyposażenia (z sensorami lub bez) vs. zamówić jedną i nawet wrzucić te czujniki, które kosztują przecież dzisiaj fistaszki.
                      • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:00
                        > zamawiać trzy rodzaje szyb przednich do tego samego modelu
                        W temacie szyb przednich - nie rozumiem, czemu podgrzewana to nie jest już standard?
                        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:31
                          Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia. Moze inni tez tak maja
                          • agios_pneumatos Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:46
                            trypel napisał:

                            > Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia. Moze inni tez ta
                            > k maja
                            >

                            Kwestia przyzwyczajenia. Jak na codzień to masz to nie zauważasz. Nawet te druciki to takie 'wyciszenie przed słoncem w sumie.

                            Za to w zimę.....
                            • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 19:50
                              > Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia.
                              > Kwestia przyzwyczajenia. Jak na codzień to masz to nie zauważasz.
                              Ale o co chodzi? Bo nie kumam? Co niby mam zauważać?
                              • agios_pneumatos Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:24
                                nousecomplaining napisał:

                                > > Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia.
                                > > Kwestia przyzwyczajenia. Jak na codzień to masz to nie zauważasz.
                                > Ale o co chodzi? Bo nie kumam? Co niby mam zauważać?

                                Wtopione w szybę pręciki.
                                • nousecomplaining Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:42
                                  > Wtopione w szybę pręciki.
                                  No to ja stary dziad ślepy jestem, nie widzę ich. Chociaż teraz jak mi powiedziałeś, to pewnie zacznę. No ale właśnie, w zimie... to jest to.
                                  • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:47
                                    nousecomplaining napisał:

                                    > > Wtopione w szybę pręciki.
                                    > No to ja stary dziad ślepy jestem, nie widzę ich. Chociaż teraz jak mi powiedzi
                                    > ałeś, to pewnie zacznę. No ale właśnie, w zimie... to jest to.

                                    U mnie Zofia z początku narzekała (astygmatyzm ma), ale jakoś się przyzwyczaiła.
                                    Ja je widziałem może pierwsze dwa dni, potem się przyzwyczaiłem "nie widzieć".
                                    A jak samochód zostanie "pod chmurką" w śnieżny dzień, to przynajmniej robota dla ginekologa-amatora (skrobanka znaczy się) odpada i można szybko i sprawnie odjechać, patrząc jak inni się bawią na parkingu.
                                    W up-ie topi się w kilkanaście, może 30 (przy dużym mrozie) sekund wszystko i już można na szybko szczotką zdjąć. Żadnego odbijania wycieraczek, żadnego skrobania... zanim dach odśnieżę (nigdy nie jeżdżę "z czapeczką", ile by nie padało), to już mogę kilkoma machnięciami szybę też ogarnąć - resztę zgarną wycieraczki.
                            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:49
                              agios_pneumatos napisał:

                              > trypel napisał:
                              >
                              > > Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia. Moze inni
                              > tez ta
                              > > k maja
                              > >
                              >
                              > Kwestia przyzwyczajenia. Jak na codzień to masz to nie zauważasz. Nawet te druc
                              > iki to takie 'wyciszenie przed słoncem w sumie.
                              >
                              > Za to w zimę.....

                              To nie jest kwestia przyzwyczajenia. Jak masz problem z akomodacja to masz i juz. I wzrok ostrzy na pierwszej przeszkodzie. Raz zamówiłem auto z taka szyba i zofii sie robiło niedobrze jak jeździła z przodu
                          • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:03
                            trypel napisał:

                            > Np zofia nie moze jezdzic fordem z podgrzewana szyba przednia. Moze inni tez ta
                            > k maja
                            >

                            No to twoj blad ze jej powiedziales ze jest podgrzewana i ze widac druciki czy co tam.. LOL
                        • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 20:57
                          nousecomplaining napisał:

                          > > zamawiać trzy rodzaje szyb przednich do tego samego modelu
                          > W temacie szyb przednich - nie rozumiem, czemu podgrzewana to nie jest już stan
                          > dard?

                          A po jaki ch? :). Podobnie jak podgrzewana kierownica :)
                          • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:00
                            engine8t napisał:

                            > A po jaki ch? :). Podobnie jak podgrzewana kierownica :)

                            No może u ciebie w wujkowie to po ch...
                            Ale tutaj w zimie to, czego mi najbardziej w upie brakuje (w porównaniu z Zafirą) to zdecydowanie grzanie łapek.
                            Odśnieżysz, łapy zimne, wsiadasz... no niby już grzeje (bo w upie grzeje od razu), ale jednak to uczucie związane ze złapaniem cieplutkiej kierownicy jest nie do podrobienia.
                            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:04
                              qqbek napisał:

                              > engine8t napisał:
                              >
                              > > A po jaki ch? :). Podobnie jak podgrzewana kierownica :)
                              >
                              > No może u ciebie w wujkowie to po ch...
                              > Ale tutaj w zimie to, czego mi najbardziej w upie brakuje (w porównaniu z Zafir
                              > ą) to zdecydowanie grzanie łapek.
                              > Odśnieżysz, łapy zimne, wsiadasz... no niby już grzeje (bo w upie grzeje od raz
                              > u), ale jednak to uczucie związane ze złapaniem cieplutkiej kierownicy jest nie
                              > do podrobienia.
                              >
                              >

                              To garazu nie masz?
                              • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:05
                                engine8t napisał:

                                > To garazu nie masz?

                                Pod pracą niestety jeszcze nie :-)
                                • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:14
                                  qqbek napisał:

                                  > engine8t napisał:
                                  >
                                  > > To garazu nie masz?
                                  >
                                  > Pod pracą niestety jeszcze nie :-)
                                  >
                                  >

                                  To ty nie z domu pracujesz?
                                  • qqbek Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:29
                                    engine8t napisał:

                                    > To ty nie z domu pracujesz?

                                    Też.
                                    Ale od nastu lat wynajmuję też biuro w centrum Lublina.
                          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 21:17
                            > A po jaki ch? :). Podobnie jak podgrzewana kierownica :)

                            U ciebie w Kalafiornii to rzeczywiście po ch#j.
                            • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 23:27
                              vogon-jeltz napisał(a):

                              > > A po jaki ch? :). Podobnie jak podgrzewana kierownica :)
                              >
                              > U ciebie w Kalafiornii to rzeczywiście po ch#j.

                              Ochładzana kierownica by sie nadała.
                              Panie vogon, czy aby nie Waść narzekałeś na klimat Rzymu? Ze latem prawie 40 czesto, zima czesto leje.
                              A przeprowadzić sie do Algarve, portugalski język podobny do włoskiego tyle o ile, kraj podobny.
                              Latem z 27-28, nie czuc upału, zima 17-18 i duzo sloneczniej, mniej leje.
                              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 17:20
                                > Panie vogon, czy aby nie Waść narzekałeś na klimat Rzymu? Ze latem prawie 40 czesto, zima czesto leje.

                                Sama prawda, niestety. Nie wiem, jak ludzie mogą zachwycać się włoskim klimatem. Może na północy Italii jest bardziej znośnie.

                                > A przeprowadzić sie do Algarve, portugalski język podobny do włoskiego tyle o ile, kraj podobny.

                                Jakoś Portugalia - i to jeszcze sam jej kraniec - mi nie leży jako miejsce stałego osiedlenia. No i wszędzie stamtąd daleko.
                                • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:28
                                  vogon-jeltz napisał(a):

                                  > > Panie vogon, czy aby nie Waść narzekałeś na klimat Rzymu? Ze latem prawie
                                  > 40 czesto, zima czesto leje.
                                  >
                                  > Sama prawda, niestety. Nie wiem, jak ludzie mogą zachwycać się włoskim klimatem
                                  > . Może na północy Italii jest bardziej znośnie.
                                  >
                                  > > A przeprowadzić sie do Algarve, portugalski język podobny do włoskiego ty
                                  > le o ile, kraj podobny.
                                  >
                                  > Jakoś Portugalia - i to jeszcze sam jej kraniec - mi nie leży jako miejsce stał
                                  > ego osiedlenia. No i wszędzie stamtąd daleko.

                                  To sie chyba zmienia z wiekiem LOL

                                  Po ostatnim nalocie ciepla to zona mowila
                                  - Jak mi jeszcze ktos bedzie zyczyl "Samych slonecznych dni w zyciu" to bede protestowac i porosze o kilka pochmurnych a nawet deszczowych..
                                • tbernard Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 08:21
                                  vogon-jeltz napisał(a):

                                  > > A przeprowadzić sie do Algarve, portugalski język podobny do włoskiego tyle o ile, kraj podobny.
                                  >
                                  > Jakoś Portugalia - i to jeszcze sam jej kraniec - mi nie leży jako miejsce stał
                                  > ego osiedlenia. No i wszędzie stamtąd daleko.

                                  Do oceanu nie jest daleko.
                                  • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 09:50
                                    > Do oceanu nie jest daleko.

                                    Owszem. Niewątpliwa zaleta jak ktoś chce się utopić.
                                    • bywalec.hoteli Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 10:11
                                      Podobno w Portugalii można nieźle zmarznąć zwłaszcza w nocy czy zimą, z uwagi na wiatry, brak ogrzewania i dużą wilgotność w domach (w związku z brakiem ogrzewania)
                                      • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 13:57
                                        bywalec.hoteli napisał:

                                        > Podobno w Portugalii można nieźle zmarznąć zwłaszcza w nocy czy zimą, z uwagi n
                                        > a wiatry, brak ogrzewania i dużą wilgotność w domach (w związku z brakiem ogrze
                                        > wania)

                                        Panie bywalec
                                        W czerwcu kiedys, nawret sam koniec, na Teneryfie (południowej, cieplejszej) - pęcherz przeziębiłem:)
                                        Tero na koniec sierpnia w Algarve pokój hotelowy byl cały dzień w cieniu, na noc tylko na przykrycie prześcieradło dają, w nocy marzłem.
                                        Zimny Prad Kanaryjski
                                    • tbernard Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 10:22
                                      vogon-jeltz napisał(a):

                                      > > Do oceanu nie jest daleko.
                                      >
                                      > Owszem. Niewątpliwa zaleta jak ktoś chce się utopić.

                                      Jak ktoś chce się utopić to zawsze jakąś wodę znajdzie. Nie musi to być ocean.
                                      A dla tych co nie chcą się utopić to mogą sobie popływać na brzuchu lub na plecach bez nadmiernego oddalania się. To oczywiście wersja dla posiadaczy karty pływackiej a ci co nie czują się na siłach w pływaniu mogą wejść popluskać się powiedzmy do majtek. W takich okolicznościach jedynie zgryźliwy rekin lub meduza mogą stanowić niebezpieczeństwo.
                                      • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 13:30
                                        > A dla tych co nie chcą się utopić to mogą sobie popływać na brzuchu lub na plecach bez nadmiernego oddalania się.

                                        W oceanie u wybrzeży Portugalii nie da się jakoś specjalnie pływać. BTDT.
                                        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 13:34
                                          Ale do majtek mogłeś sie popluskac
                                          • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 13:46
                                            Co do oceanu w Algarve - z 20-23 stopnie od sierpnia do października.
                                            Pod koniec sierpnia rześko nieco ale sie pływało.
                                            W południowych Włoszech juz w czerwcu bardzo ciepłe morze.
                                            • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 13:58
                                              Fale sa ale przy brzegu takie niegroźne i fajnawe.
                                              • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 14:09
                                                Jeszcze taka ciekawostka - w lecie to całkiem normalne jak w Lizbonie 25 a w Sewilli 38 stopni.
                                            • tbernard Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 14:17
                                              Byłem raz na Gran Canarii i tam woda w oceanie ok 23 stopnie, czyli tylko nieco cieplej niż w Bałtyku. Pomimo bliskości zwrotnika (myślę że coś koło 500 km) i intensywnego nasłonecznienia temperatura rzadko dochodziła do 30 stopni a pod wieczór przyjemnie rześkie powietrze.
                                              Innym razem dla odmiany na Malcie na początku września i woda miała temperaturę w okolicach 28 stopni i dzień w dzień temperatury maksymalne dzienne (utrzymujące się przez kilka godzin) to 33 stopnie w nocy spadało do może 26 stopni i okropna wilgotność. Ciężko wytrzymać. Gdyby nie dystans (5 godzin lotu z wyjącymi silnikami bardzo mnie męczy), to o wiele bardziej wolałbym latać na Wyspy Kanaryjskie niż do Śródziemia.
                                              • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 18:22
                                                A słuchawek z wygluszaniem nie mozesz? Mnie ratuja w lotach
                                            • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 14:21
                                              > Co do oceanu w Algarve - z 20-23 stopnie od sierpnia do października.
                                              > Pod koniec sierpnia rześko nieco ale sie pływało.

                                              Byłem w końcu sierpnia. Temperatura wody jak w Bałtyku i fale na półtora metra.
                                              • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 16:54
                                                Tego roku? Jaka miejscowość? Moze Sagres? Tam najzimniej i najwietrzniej w Algarve. W Algarve w sierpniu bywa roznie - od 17 do 24 nawet rozpiętość. W zależności od miejsca tez cieplej/zimniej/wietrzniej.
                                                Również w niektórych miejscach jest takie jakby morze wewnętrzne, cieplejsze od oceanu.
                                                • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 16:55
                                                  Po drugie, tam we wrzesniu nierzadko najcieplejsza woda a czasem nawet w październiku.
                                                • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 17:15
                                                  > Tego roku? Jaka miejscowość? Moze Sagres? Tam najzimniej i najwietrzniej w Algarve.

                                                  Nie, parę lat temu, i nie w Algarve, tylko trochę bardziej na północ. Ale ocean jest ocean, tak mówili.
                                                  • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 24.09.26, 17:25
                                                    vogon-jeltz napisał(a):

                                                    > > Tego roku? Jaka miejscowość? Moze Sagres? Tam najzimniej i najwietrzniej
                                                    > w Algarve.
                                                    >
                                                    > Nie, parę lat temu, i nie w Algarve, tylko trochę bardziej na północ. Ale ocean
                                                    > jest ocean, tak mówili.

                                                    Mówili. Ale już Przyladek Świętego Wicka kolo Sagres to podobno Przyladek Ciepłych Gaci. A najchlodniejsza woda tam w Algarve :)
                                                    Nie ocean sam w sobie ale zimny prąd kanaryjski.
                                                    A jak kolego vogon wrześnie ostatnio we Włoszech?
                                                    Widzisz, dla Ciebie 2 dni gorszej pogody to wytchnienie od upału.
                                                    Ale jedzie taki turysta na tydzień, z czego nierzadko loty takie, ze 6 dni a na miejscu 2-3 dni niepogody.

    • bywalec.hoteli Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 10:44
      nr 1 wśród aut importowanych do Niemiec, ale nie nr 1 wśród aut sprzedawanych w Niemczech
      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 10:52
        No wlasnie tak napiaalem
      • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 11:13
        bywalec.hoteli napisał:

        > nr 1 wśród aut importowanych do Niemiec, ale nie nr 1 wśród aut sprzedawanych w
        > Niemczech

        Znaczy to co najwyżej tyle ze z importownaych 14% z Chin, 13% z Japonii, 12% z Korei, 11% z USA itd.
        Z Unii Europejskiej nie ma importu towarów (jest WNT).
        Co to jeszcze znaczy w praktyce?
        Podejrzewam ze na 10 golfow przypada 1 kompakt JPN, 1 CHI, 1 KOR, 1 USA.
        • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 11:22
          Z UE jest tez import.
          • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 11:23
            Chyba ze Hiszpania to nie ue


            Większość nowych importowanych samochodów pochodzi z Chin (13,8 proc.), co oznacza wzrost o 120,9 proc. Dzięki temu chińscy producenci samochodów awansowali z czwartego miejsca na pierwsze, jeśli chodzi o kraje eksportujące. Czechy odnotowały wzrost o 22,9 proc., zajmując drugie miejsce. Dalej plasuje się Hiszpania (12,4 proc.).
          • dodekanezowiec Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 13:21
            trypel napisał:

            > Z UE jest tez import.
            >
            W rozumieniu VAT nie ma importu choc z Wysp Kanaryskich jest bo sa terytorium wyłączonym.
            Tak jak w rozumieniu VAT wynajmując prywatnie mieszkanie - jest sie podatnikiem VAT.
            Jesli osoba prywatna ani nie wystawia faktur ani nie ma płatności przelewem (dobrze opisanym) to przekraczjac rocznie 20 tys.zl obrotu - winna miec kasę fiskalna.
            Trochę teoria bo aż tak nikt tego nie ściga.
            Więc w artykule "import" jest w znaczeniu potocznym a nie prawnym (prawo celne mowi o imporcie jako wprowadzeniu na teryt.UE).
            Jest jeszcze jedna kwestia - samochod importowany z Chin moze byc koncernu niechinskiego a tam produkowany :)
            • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 13:56
              Czyli Eurostat widac tez posługuje sie potocznym znaczeniem bo dane dotyczące importu i exportu pomiedzy krajami ue sa normalnie podawane
      • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:41
        bywalec.hoteli napisał:

        > nr 1 wśród aut importowanych do Niemiec, ale nie nr 1 wśród aut sprzedawanych w
        > Niemczech

        Ale fakt ze n rynku pojawi sie masa aut tanszych i wcalenie gorszych zrobi swoje i rynek zareaguje zwlaszcze ze Niemcow sie raczej finansowo poprawic nie bedzie w najblizszym czasie.
        Zobacz co sie juz w Polsce dzieje...
        Moze gdyby zamiast sie opierac to trzeba bylo sie zbratac z Bidenem/Trumpem i zablokowali swoje rynki solidarnie to by to zmusilo Chiny do innego podejscia. Jak by sie zatkaly dwa najwieksze rynki jesli chodzi o ilosci i ceny to Chunczycy by musieli sie dostsowac. A tak zniszcza konkurencje a potem beda mogli robic co im sie podoba. A Niemcy sie zezloscili i postanowili odmrozic sobie nogi bo nie lubia Trumpa,
        A to zreszta nie tylko dotyczy smochodow ale ekspansji chinskiej na calej lini.
        Teraz jedyni eNimecy beda mogli liuczyc na rynek Amerykanski i to produkujac w Ameryce.
        U nas na razie chinskich aut nie widac praktycznie wogole. Volvo i Polestara nie licze.
    • hukers Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 15:51
      Trzeba przyznać, że Kia i Hyundai, w porównaniu z chińczykami, dłużej zmagały się z opinią "bycia obciachowym samochodem".
    • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:27
      No a skoro Niemcy zaadoptowali chinskie to Polacy oczywcie jak zwykle pojda za nimi. No bo jak nimecy cos robia to musi byc dobre.
      • trypel Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:32
        A to nie wy nauczyliście tego caly swiat ze trzeba sciagac z Chin i położyć własną produkcję?
        • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 22.09.26, 18:45
          trypel napisał:

          > A to nie wy nauczyliście tego caly swiat ze trzeba sciagac z Chin i położyć wła
          > sną produkcję?
          >

          No oczywoscie bo my zrobilismy z glupoty i chciwosci a ze wy sie nic z tego nie nauczyliscie widzac juz co sie dzieje to juz trudniej zrozumiec. My sie przynajmniej probujemy nawrocic.
          Tylko patrzec jak wasza edukacja spadnie na nasz poziom a narkotyki zaleja kraj bo dzieci nie beda mogly sie pogodzic ze tym ze im nic nie wychdzi i bedza sie wszyscy dziwic co sie stalo?
          • olka543 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 09:12
            Spokojnie, Donald powiedział że za kilka lat będziemy potęgą w motoryzacji i podbijemy Europę. Mamy już swój polski samochód. Na razie na papierze, ale jest. a raczej będzie, bo następca Izery ma zjechać z linii produkcyjnej w 2029 roku ,Kasa z KPO już jest, będziemy kupować 🥰

            • olka543 Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 09:13
              biznes.interia.pl/gospodarka/news-tusk-podaje-szczegoly-dot-nastepcy-izery-polski-elektryk-ma,nId,23497658
            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:33
              olka543 napisał(a):

              > Spokojnie, Donald powiedział że za kilka lat będziemy potęgą w motoryzacji i po
              > dbijemy Europę. Mamy już swój polski samochód. Na razie na papierze, ale jest.
              > a raczej będzie, bo następca Izery ma zjechać z linii produkcyjnej w 2029 roku
              > ,Kasa z KPO już jest, będziemy kupować 🥰
              >

              Nazwe zmienia z Izera na Izero
          • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 17:22
            > No oczywoscie bo my zrobilismy z glupoty i chciwosci a ze wy sie nic z tego nie nauczyliscie widzac juz co sie dzieje to juz trudniej zrozumiec. My sie przynajmniej probujemy nawrocic.

            A raczej: pozorujecie, że próbujecie się nawrócić.
            • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:32
              vogon-jeltz napisał(a):

              > > No oczywoscie bo my zrobilismy z glupoty i chciwosci a ze wy sie nic z te
              > go nie nauczyliscie widzac juz co sie dzieje to juz trudniej zrozumiec. My sie
              > przynajmniej probujemy nawrocic.
              >
              > A raczej: pozorujecie, że próbujecie się nawrócić.

              No od czegos trzeb zaczac. Ale widac swiatelko w tunelu.
              Mur mamy i nachodzcow o wiele mniej. WOKE i DEI schowaly sie pod dywan, kolorowi i cyganie zdziwienie ze juz krasc w sklepach oficjlanie nie wolno, a coraz wiecej rzeczy sie pojawia w sklpeach z napisem Made in USA.
              • vogon-jeltz Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 18:36
                > No od czegos trzeb zaczac. Ale widac swiatelko w tunelu.
                Mur mamy i nachodzcow o wiele mniej. WOKE i DEI schowaly sie pod dywan, kolorowi i cyganie zdziwienie ze juz krasc w sklepach oficjlanie nie wolno, a coraz wiecej rzeczy sie pojawia w sklpeach z napisem Made in USA.

                Jeszcze żeby chciało się waszym pracować fizycznie w przemyśle przy produkcji. Ale przecież za azjatyckie stawki nikt się nie podejmie, a za amerykańskie to biznesowi się nie opłaca.
                • engine8t Re: Chińczyki nr 1 w niemczech 23.09.26, 19:59
                  vogon-jeltz napisał(a):

                  > > No od czegos trzeb zaczac. Ale widac swiatelko w tunelu.
                  > Mur mamy i nachodzcow o wiele mniej. WOKE i DEI schowaly sie pod dywan, kolorow
                  > i i cyganie zdziwienie ze juz krasc w sklepach oficjlanie nie wolno, a coraz wi
                  > ecej rzeczy sie pojawia w sklpeach z napisem Made in USA.
                  >
                  > Jeszcze żeby chciało się waszym pracować fizycznie w przemyśle przy produkcji.
                  > Ale przecież za azjatyckie stawki nikt się nie podejmie, a za amerykańskie to b
                  > iznesowi się nie opłaca.

                  No tym ortodoksyjnym naszym sie jeszcvze chce ale progresywnym to juz nie bardzo bo praca im sie z niewolnictwem kojarzy glosuja ze "gwarantowanym dochodem".
                  No ale jakos wiele biznesow wraca poniewaz koszty pracy w Chinach rosna a terapia Trumpa wieda cdzila bo juz nawet Chinskie biznesy samochodowe brdzo chca zaczac produkowac w USA.
                  www.cnn.com/2026/02/15/business/chinese-automakers-eye-us-move
                  Business Relocation Trends

                  Overview of Relocation

                  Many businesses are relocating from China and Europe back to the USA. This trend is primarily motivated by the need to reduce reliance on foreign supply chains and to enhance domestic production capabilities.

                  Factors Driving Relocation

                  Several key factors are influencing this shift:

                  Geopolitical Tensions: Ongoing tensions between major economies, particularly between the US and China, are prompting companies to reconsider their supply chain strategies.

                  Economic Security: Businesses are increasingly focused on securing their operations against potential disruptions caused by international conflicts or trade disputes.

                  Domestic Production Incentives: The US government has been promoting policies that encourage domestic manufacturing, making it more attractive for companies to relocate.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka