Dodaj do ulubionych

Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe?

IP: 81.168.161.* / *.lubin.dialog.net.pl 29.12.04, 20:58
Bo ja przezylem dzisiaj i nie powiem, zajebioza!
Naprawde fajne uczucie. To znaczy fajne jest jak cale zycie przelatuje nagle
przed oczami. Dotad slyszalem o tym tylko ze slyszenia, a dzisiaj to
przezylem. To jest lepsze niz dobra trawka. Ekstaza na maksa. Na przyklad
widzialem w myslach wszystkie panienki, ktore obracalem. Fajowo bylo przezyc
to jeszcze raz.
W sumie to zderzenie nie bylo przy jakiejs zajebistej predkosci. Jechalem moze
z 70, a koles toczyl sie chyba 50. W kazdym razie ja tylko dachowalem, ale nic
mi sie nie stalo. Dobrze, ze auto sluzbowe. Passat. A najlepszy byl koles z
Mondeo. Wylazl z wraku, powiedzial tylko 'o ku..' i zapalil papierosa. Tez
nic mu sie nie stalo, a szkoda, bo to byla jego wina, bo scinal zakret i nie
wyrobil. W sumie jak tak sobie przypomne, to bym chcial jeszcze raz ro kiedys
przezyc chocby ze wzgledu na te ekstra przezycia. Zadna amfa czy koka sie nie
umywa.
Obserwuj wątek
    • Gość: wiktor Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.hopto.org / *.zgora.dialog.net.pl 29.12.04, 21:13
      No ja kiedys takie cos przezylem. W sumie to nic mi sie nie stalo poza wybitym
      palcem i moge powiedziec, ze bylo to fajne doswiadczenie. Od tej pory przestalem
      bac sie szybko jezdzic. Jakos tak podswiadomie stwierdzilem, ze jak nic mi sie
      nie stalo, to juz nigdy mi sie nic nie stanie. Nie wiem czy to dobrze czy zle.
      • Gość: znawca. Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:08
        Bardzo dobrze, tylko szybka jazd to frajda i lepiej niż na haju.
        • Gość: normalny Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: 212.160.143.* 14.01.05, 10:06
          Psychopata zaczął wątek żeby przyciągnąć innych psychopatów !!! Tfu !!!
      • Gość: zgryzliwy Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:20
        napalony - musialo sie jednak cos stac ,bo teraz masz klona
        • Gość: Piotrek Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: 195.85.209.* 30.12.04, 23:57
          Ja miałem kiedyś czołówkę maluchem z drugim maluchem - na szczęście
          było trochę czasu na hamowanie i prędkość nie była duża. Zapewniam
          że gdybyście mieli czołówkę takim samochodem napewno nie
          tęsknilibyście za następną. Ale jeszcze lepszy byłem obracając
          seicentem żuka o ponad 90 stopni aż mu butle gazowe pospadały z
          paki. Dodam tylko że w obu przypadkach nie było mojej winy.
    • nie.banalny Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 29.12.04, 21:42
      Zacheciles mnie.
      Co trzeba zrobic, zeby to przezyc?
      • Gość: case Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.olsznet.ec.pl 04.01.05, 16:40
        wsiadz do samochodu i przypie..w inny, debilu
        co za tłumoki, mój Boże
    • Gość: Kokeeno Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.12.04, 21:59
      Pajac...

      A swoją drogą - przeżyłem zderzenie czołowe. Tyle, że znajdowałem się w autobusie Autosan, a zderzenie było z Astrą wyjeżdżającą z podporządkowanej drogi. Ja tylko zaliczyłem uderzenie czołem w fotel z przodu. Z astry zostało tylko pół astry - na szczęście nikt nie zginął. Kierowca astry znajdował się w tej "szczęśliwie ocalałej" połówce. Autobus stracił światła i jakoś dotarliśmy na miejsce w miarę szczęśliwie (BEZ ŚWIATEŁ! O 23:00!! Patrol spisał notatkę i sobie pojechał, zostawiając kierowcę autobusu bez niczego)...
      • kollector Sorry, ale nie moge sie powstrzymać.... 29.12.04, 23:04
        Gość portalu: Kokeeno napisał(a):
        >Patrol spisał notatkę i sobie pojechał, zostawiając kierowcę autobusu bez niczego

        na golasa?
        ;-D
        • Gość: Kokeeno Re: Sorry, ale nie moge sie powstrzymać.... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.12.04, 00:08
          Bez świateł, ale uczucie musiało być zapewne podobne...
    • kollector Do Napalony 29.12.04, 23:10
      przeczytałem to co napisałeś i moim zdaniem albo jesteś jakiś niedorozwój, albo,
      choć piszesz, że w tej twojej kraksie nie odniosłeś obrażeń, zdrowo oberwałeś w
      głowe.

      ja miałem jedno czołowe zderzenie nie miałem takich wizji jak ty - całego życia
      przelatującego przed oczyma (nie miałem takich wizji róznież gdy rozsmarowałem
      sie na motocyklu przy prędkości której ty nigdy nie osiągniesz)
      albo jesteś ci.pa i ciapa, albo po prostu pacan
      nie wierzę również w to że miałes kiedykolwiek jakąkolwiek kobietę/dziewczynę
      idź sie człowieki lecz bo życie nie polega tylko na samogwałcie
      mam nadzieję że rozumiesz - nie potrafiłe byc bardziej delikatny dla ciebie
      • Gość: syfon Re: Do Napalony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 00:04
        >nie miałem takich wizji róznież gdy rozsmarowałem
        >sie na motocyklu przy prędkości której ty nigdy nie osiągniesz)

        jak czytam takie pierdoły to sie zastanawiam kto tu jest naprawde jebnięty
        • kollector Re: Do Syfon 30.12.04, 00:10
          jak to kto - on, znaczy sie Napalony
      • Gość: alex Re: Do Napalony IP: *.devs.futuro.pl 01.01.05, 18:00
        nie niedorozwoj tylko przedstawiciel handlowy :)
    • Gość: Agamoto Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.astermedia.pl / *.astermedia.pl 30.12.04, 00:27
      a poza tym dobrze się czujesz? zajeboza powiadasz? to chyba za mało w życiu
      widziałeś.... Mam nadzieję że nigdy nie trafię na ciebie i podobnych tobie
      oszołomów
      • Gość: menel Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 16:18
        no pięknie pieknie, niejaki kocisz(ten to dopiero musi miec uraz głowy)pisze
        forum wyzej ze kobiety na drodze stanowią smiertelne zagrozenie a tu pojawia
        sie idealny przykład kto ma zębatki w główce poprzestawiane(choc moze i nieraz
        panie sie wloką 40 i zawracają na 15 a nie na 3-nic to)! jak ci sie to tak
        podoba napalony to trenuj na SCIANIE!!! byle daleko od ludzi niektórzy chcą do
        domu dojechac w całości. szkoda ze swojego auta nie rozwaliłeś,patrzył byś
        nieco inaczej. i jeszcze jedna rada: bedzie jeszcze lepsza jazda jak następnym
        razem nie zapniesz pasów!
      • Gość: TIR Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.01.05, 00:19
        JEŻDZĘ TIREM. ZAPRASZAM CIĘ SERDECZNIE. DO ZOBACZENIA!
    • Gość: mobile Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 30.12.04, 00:49
      Gość portalu: napalony napisał(a
      a koles toczyl sie chyba 50
      to byla jego wina, bo scinal zakret i nie
      > wyrobil.

      Wymyśl inną historyjkę.
    • Gość: Molson Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.sympatico.ca 30.12.04, 02:14
      Znaczy sie zobaczyles obie swoje rece w myslach?
      • Gość: ano jaa IP: *.crowley.pl 30.12.04, 08:55
        Kiedyś miałem dzwona renault ekspress - tak trzepnąłem się z poldkiem, że
        pokrywa maski silnika zasłoniła mi prawie całą przednią szybę.Nie było emocji ,
        mając świadomosć nieuchronnej kraksy czułem paraliżujący strach i natłok myśli
        w ułamku sekundy czy można gdzieś uciec.Niestety nie udało się i jak sie patrzy
        zderzylismy się.Potem był ogromny ból w klatce piersiowej, który trwał prawie
        dwa tygodnie.Na szczęście żadnemu z nas, kierowców nic się nie stało czego
        życzę wszystkim innym potencjalnym kierowcom w takiej sytuacji.Reasumując nie
        wspominam tego jako ekstremalnego doznania i od tech chwili zdecydowanie
        inaczej jeżdzę.
        • qaqos Re: jaa 30.12.04, 09:34
          mądra odpowiedź :-)
          qurcze, jeszcze ktoś rzuci skoki bangee na rzecz "czołówek". wydawać by się
          mogło to nierealne, ale czytając myśli napalonego niechciałbym jechać z
          naprzeciwka, gdy on zapragnąłby jakiś silniejszych wrażeń. poważnie.
          ja miałem czołowe z ziemią ;-). za krótko to trwało aby mieć jakieś wizje
          przeszłości. raczej tak jak pisałeś: walka o to, aby nie dopuścić do zdarzenia,
          a po fakcie, cóż, nic się mi nie stało poważnego, więc i wizji też nie było.
    • Gość: marcinc3 mialem przestroga -ciekawe IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.04, 09:30
      ale me odczucia byly inne ogromny bol strach ze auto sie zapali bylem
      zaklinowany bezsilnosc bezradnosc sluzb ogromny czas oczekiwania na przyjazd
      karetki jak przyjechala to z jakims chyba sanitariuszem bo nie potrafil mi dac
      zastrzyku przeciwbulowego zarobil to strazak beznadziejna sluzba zdrowia malo
      co sie nie wywinelem na zator bo zapomnieli mi dac po operacji zastrzyku
      przeciwskrzepowego ogromne koszty lezenie bez ruchu prawie rok po kilku latach
      wyjmowanie metalow z nogi x2 bo lekarz sie spieszyl dobrze ze zawiezli mnie na
      rentgen i pruli mnie drugi raz NAPRAWDE ZAJEBISCIE POLECAM CI TAKIE PRRZEZYCIA
      nie wspomne ze juz nie pobiegam
      • Gość: znawca Re: mialem przestroga -ciekawe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:14
        Ale jeżdżić będziesz mógł nadal.
        • Gość: marcin Re: mialem przestroga -ciekawe IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.12.04, 12:28
          jezdze i chodze to bylo kilka lat temu
    • alcoola Re: a ja nie przeżyłam 30.12.04, 10:21
      pozdrawiam z tamtego świata ;-)
      • Gość: napalony Re: a ja nie przeżyłam IP: 81.168.161.* / *.lubin.dialog.net.pl 07.01.05, 23:04
        To co sie odzywasz?
    • Gość: asika Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: 194.88.12.* 30.12.04, 17:02
      Obejrzyj "Crash"
    • Gość: znawca Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:07
      Nie ma sprawy, weż następne auto służbowe, tylko jedż trochę szybciej a
      zobaczysz, że dopiero wtedy będzie zajebiście.
    • Gość: Ela Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: 217.153.34.* 30.12.04, 17:42
      Ty glupi kretynie, szkoda ze Cie mocniej nie walnelo w ten pusty leb. Ludzie
      traca zycie i bliskich w takich wypadkach a TY sobie robisz najwyrazniej jaja.
      Moglo Ci cos sie stac i powinno, jakbys sobie polezal najpierw w szpitalu a
      potem spedzil reszte zycia na wozku inwalidzkim to moze amfa naprawde bylaby Ci
      potrzebna. ZASTANOW SIE CZLOWIEKU!
      • Gość: almo Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: 217.153.48.* 30.12.04, 17:58
        Ja do tej pory boję się jeździć samochodem, przechlapane wyjazdy na wakacje, a
        na twarzy mapa Azji. Ale adrenalina rzeczywiście była, uczucie niesamowite
      • monhann2 Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 30.12.04, 18:12
        Gość portalu: Ela napisał(a):

        > Ty glupi kretynie, szkoda ze Cie mocniej nie walnelo w ten pusty leb. Ludzie
        > traca zycie i bliskich w takich wypadkach a TY sobie robisz najwyrazniej
        jaja.
        > Moglo Ci cos sie stac i powinno, jakbys sobie polezal najpierw w szpitalu a
        > potem spedzil reszte zycia na wozku inwalidzkim to moze amfa naprawde bylaby
        Ci
        >
        > potrzebna. ZASTANOW SIE CZLOWIEKU!

        Podpisuje sie w 100%. Glupota ludzka nie zna granic. Jak mozna tu pisac o
        wrazeniach i 'niesamowitym przezyciu'???????? Zgodze sie jedynie, ze byloby
        to 'niesamowite przezycie' dla Twoich bliskich gdybys kopnal przy tym w
        kalendarz!!!! A jeszcze gorzej gdybys osierocil np dzieci!!!!A jeszcze gdybys
        przy tym zabil niewinnego czlowieka to juz w ogole w glowie sie nie miesci!!!!
        Idz sie lecz a nie siedzisz na forum!!!!!!!!!!!
        • Gość: drobny Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.ckzeto.com.pl 31.12.04, 13:57
          ale sie wzbudzacie, a co powiecie na pytanie czy przezyliscie kiedys upadek
          samolotu? bo ja tak, a co za roznica co powoduje skok adrenaliny, gosc mowi nie
          o tym ze teraz bedzie sie rozbijal codziennie, tylko o swoich przezyciach (i to
          nie on byl sprawca) a jak chcecie sie wyzywac ... to do zoo z malpami sie
          droczyc
        • Gość: weteran Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 05:48
          ja mialem juz 13 wypadkow i dwa tylko z mojej winy w zadnym nic mi sie niestalo
          a niektore byly mocne jajuz mam dosc takich wrazen ale jak jestes taki kozak to
          mozemy stanac naprzeciwko siebie samochodami i zobaczymy kto pierwszy
          ucieknie . wypie..przy predkosci ponad 100 a nie 70 glabie i jestem ciekaw
          jak ty dachowales hahahahha
    • michal.ch Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 30.12.04, 17:59
      Cienias jesteś, że rozwalasz się z innymi samochodami. Najazd na drzewo to jest
      dopiero odlot. Jak się zawiniesz ze dwa razy na pniu, to będziesz miał taka
      jazdę jak nigdy. Polecam ci. Sprawdź osobiście.
      • Gość: Znawca Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 15:57
        A ja uwazam, ze to jest w dupe. To tak jak Ci co po górach chodza w zimie na
        zasadzie- uda sie, albo sie nie uda. Ach ta andrenalina, nie ma nic
        wspanialszego na swiecie.
      • Gość: Falka Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 16:58
        DOKŁADNIE. Jak chcesz przeżyć to jeszcze raz, to przynajmniej nie narażaj
        cudzego życia. Ja, odwożąc dziecko do szkoły, nie chciałabym na przykład ci
        posłużyć do realizacji twojego marzenia... Rozpędź się dobrze i pieprznij w
        scianę garażu. Najlepiej swojego garażu.
    • agent_p2 Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 30.12.04, 20:58
      Ale bzdura.
      U mnie po czołówce przez pierwsze kilkanaście sekund zwyczajnie się dusiłem i
      starałem się zaczerpnąć oddech, adrenalina nieźle mnie znieczuliła (nie
      straciłem przytomności) bo nie czułem bólu na początku i dobrze bo nogi miałem
      strasznie poobijane.
      Potem zaczęła mnie boleć klatka i żebra (nie mówiąc o nogach) - przez kilka
      następnych tygodni, kichanie było niezła torturą.
      Co do efektów psychologicznych, to u mnie, czas się nieprzyjemnie rozciągnął, na
      początku jest zaskoczenie, koleś na prawym pasie, przednia szyba pęka od
      naprężenia, cholernie nieprzyjemny metaliczny głuchy huk, i to cholerne duszenie
      się, jakby ci ktoś całe powietrze wyssał z płuc. Na strach czy przelatywanie
      życia przed oczami w momencie wypadku nie ma za bardzo czasu.
    • Gość: Handy Ale z ciebie idiota.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 22:04
      Ręce opadają. Na razie wsadź palec do kontaktu - na pewno osiągniesz orgazm....
      • Gość: edka Re: Ale z ciebie idiota.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:35
        hihihi a to tobre było
    • gibenrath ja niestety nie przeżyłem, ale też było fajnie 30.12.04, 22:10
    • Gość: ???????? Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.acn.waw.pl 30.12.04, 22:15

      z tego co napisales wynika,ze uderzyles w ten drugi samochod z szybkoscia ok
      120km/h
      nie ma takich samochodow w ktorych obaj kierwocy wychodza bez obrazen przy
      uderzeniu w przeszkode z taka szybkoscia
    • Gość: Napalony Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 22:22
      Daj na mszę św. i ciesz się ,że żyjesz cały i zdrowy.Mój przyjaciel po
      dachowaniu /a wyskoczyła Mu sarna /jest od kilku lat sparaliżowany
      całkowicie.Nie wiem jak byś się cieszył z takiego finału!Beata
    • Gość: ... Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 23:29
      Koles poje..y chyba jestes niezle przezylam wypadek moze nie czolowe zderzenie
      ale obkrecenie sie o 450 stopni a potem dachowalismy. Nikomu dzieki Bogu nic
      sie nie stalo ale nie moglam potem wsiasc do samochodu z obrzydzenia, chociaz
      nic nie pamietalam bo stracilam przytomnosc. Dziekuje Bogu ze wszyscy zyjemy i
      wyszlismy z tego calo, ale do tej pory boje sie jezdzic szybko samochodem :(
    • Gość: Olga Mam dla ciebie propozycję... IP: *.olsztyn.mm.pl 31.12.04, 11:49
      ...miłośniku zajeb... wrazeń. Słyszałam, że lepsze odloty są po podcięciu żył.
      Tylko pamiętaj, zeby włożyć nadgarstki do gorącej wody. Wtedy nie tylko
      panienki przelecą ci przed oczami, ale może sama Najjaśniejsza Panienka wskaże
      ci drogę w tunelu. Tylko pamiętaj idż do światła, żebys mi potem nie straszył
      na jakimś zakręcie.

      • Gość: ktos Re: Mam dla ciebie propozycję... IP: *.c153.petrotel.pl 31.12.04, 14:07
        A ja kiedyś uciekałem Polonezem, na zakręcie obróciło mnie bokiem, potem jeszcze
        okręciłem się tyłem i uderzyłem w słup, poduszki się otworzyły (co było trochę
        dziwne bo przecież w Polonezie nie ma poduszek) dobrze że miałem pasy bo byłaby
        ze mnie miazga. I w dodatku w tył uderzył mnie jeszcze autobus, zmiażdżuł go
        kompletnie i odtrącił mnie od słupa! Na szczęście udało mi się wysiąść i uciec,
        bo fura była kradziona i by mnie przymknęli.
        • Gość: sokol Re: Mam dla ciebie propozycję... IP: 80.50.191.* 31.12.04, 18:54
          okręciłem się tyłem i uderzyłem w słup, poduszki się otworzyły (co było trochę
          > dziwne bo przecież w Polonezie nie ma poduszek)

          :)))))))))))))))
    • ant777 Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 31.12.04, 14:28
      przeżycie może i lepsze od trawki ale trawka zdecydowanie tańsza.
      Miałem kiedyś okazję spotkać się face to face z maluchem ale wybrałem rów.
    • Gość: krzych ściema IP: *.pl / 193.24.200.* 31.12.04, 17:17
      Tak jechałeś 70... i dachowałeś? A ten z naprzeciwka to był rower, walec, czy
      ciągnik? Też dachował, czy wyrzuciło go w powietrze na trzy metry? Za dużo
      filmów oglądałeś.
    • Gość: 4x4 Re: Teraz sprobuj z pociagiem n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.04, 17:24
      • Gość: max Spoko... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 18:41
        Spoko ludzie bez nerwów, przecież na pierwszy rzut oka
        widać, że napalony w życiu nie siedział za kółkiem.
        Ale wyobraznię to facet ma, tyle, że chorą.
        • jan.kulczyk Re: Spoko... 31.12.04, 19:16
          Jedna czołówka, więcej nie trzeba. Kierował mój ojciec. Droga "nacjonalka", zapadła prowincja w środkowej Francji (1998 rok). My w mazdzie 323, oni (jakaś para emerytów) w starym ZX. Ojciec wyprzedzał na wzniesieniu (sic!), ja siedziałem z przodu. Nie zdążył się schować na swoim pasie, jak wyjechał ten citroen. Pamiętam takie uczucie bezradności i paniki, fatalne doświadczenie, zwłaszcza, że to nie ja kierowałem. Prędkość ok. 35-40 km po obu stronach, więc do przeżycia. No i przeżyliśmy. Ojcu kompletnie nic się nie stało (jak to kierowcy). Tym z przeciwka też nie. Smród z akumulatora i dym był strasznie dławiący. Ja wielki siniak na ryju (excusez le mot) i skręcona noga w kostce (przez jakieś 5 minut nic nie czułem, dopiero jak zacząłem chodzić koło samochodu, poczułem ból. Noga goiła mi się 4 tygodnie (zwykłe skręcenie!) Najgorzej miała moja matka, leżała na tylnym nieprzypięta. Ale to już temat na osobną historię. W każdym razie zetknięcie ze szpitalem publicznym we Francji (Limoges) był dla nas wszystkich szokiem (pozytywnym oczywiście). Rachunek także byłby szokiem, gdyby tatko nie wykupił jakimś trafem medycznego assistance w PZU przed wyjazdem (moją matkę np. transportowali z miejsca wypadku helikopterem). Nie polecam hospitalizować się we Francji bez ubezpieczenia. I czołówek też nie polecam.
    • callafior Re: Kto z was przezyl kiedys zderzenie czolowe? 31.12.04, 19:15
      Ja też przeżyłem czołowe - z psem. To był dopiero efekt... :]
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka