Gość: Tytus IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.01, 22:18 to oznaka zidiocenia.Tylko tyle bo niechce mi sie tym gadac. Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: senny Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 195.41.66.* 08.05.01, 07:52 W wielu krajach to przymus i po pewnym czasie zaczyna sie doceniac ten przepis. Szczegolnie przydaje sie w deszczowe, ponure dni lub gdy slonce jest nisko nad horyzontem calymi godzinami bo nie chce zajsc - Skandynawia. Ogolnie polecam choc zarowki leca czesciej i pewnie paliwko ubywa tez nieco szybciej. Ale cos za cos. Nie jest natomist dobrze kiedy tak jak w Polsce czesc ludzi jezdi na swiatlach a reszta nie. To bardzo myli, szczegolnie przyjezdnych z tych oswietlonych krajow. Pozdrowko! Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 213.77.91.* 08.05.01, 07:53 Jak tylko wyjeżdżam poza miasto to natychmiast zapalam światła mijania i cieszy mnie to, że dużo kierowców tak postępuje. To, że my akurat dobrze widzimy to nie znaczy, że kierowcy z naprzeciwka widzi tak samo. Link Zgłoś
Gość: M Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 213.77.91.* 08.05.01, 08:16 W naszym kraju to powinien być obowiązek jeżżenia na światłach cały czas, bo teraz mnóstwo jest idiotów, którzy jeśli potrafią jeszcze ujrzęć coś na odległość 20 m to świateł nie zapalają - durnie chyba muszą bardzo oszczędzać. Link Zgłoś
Gość: Karol Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.teach.cs.keele.ac.uk 08.05.01, 10:18 Zwroc tez uwage, ze niektore samochody nie maja swiatla mijania na stale zamontowane fabrycznie. wlasciciele pojazdow nie moga ich wylaczyc, no ch. Mowie tutaj o samochodach ze Szwecji, typu Volvo, czy Saab. Link Zgłoś
Gość: GREG Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 08.05.01, 10:40 jEST TO BARDZO DOBRY ZWYCZAJ I OBY JAK NAJWIECEJ OSÓB JEŹDZIŁO NA SWIATŁACH, MIAŁEM STŁUCZKE W WARSZAWIE FACET STWIERDZIŁ ŻE JECHAŁ POD SLOŃCE I DLATEGO WJECHAL WE MNIE SKRECAJA C NA SKRZYZOWANIU W LEWO, JA JECHAŁEM Z NAPRZECIWKA OBAJ MIELIŚMY ZIELONE ŚWIATŁO TYLKO ŻE ON POWINIEN MI USTĄ PIC PIERWSZEŃSTWA ALE MNIE NIE WIDZIAŁ , OD TAMTEJ PORY JEŻDŻE NA ŚWIATLACH CAŁY ROK NAWET W SŁONECZNE DNI I SAM WIDZĘ RÓZNICE JAK KTOS JEDZIE NA ŚWIATŁACH TO GO POPROSTU WCZEŚNIEJ ZAUWAŻAM TO POWINIEN BYĆ OBOWIAZEK JAK W WIELU KRAJACH NIE STRAC NAS NA TYLE NAPRAW POWYPADKOWYCH I PODNOSZONYCH SKLADEK UBEZPIECZENIOWYCH, LEPIEJ NIECH SAM TROCHE WIECEJ SPALA ALE BEDZIE LEPIEJ WIDOCZNY PS KOLEJNY WIELKI PROBLEM TO KOLESIE W MALUCHACH KTÓRZY JAK SKRE CAJA TO BEZ KIERUNKU BO ALBO GO WCALE NIE WIDAĆ ALBO NIE DZIALA Link Zgłoś
Gość: Heniek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 217.8.176.* 10.05.01, 14:51 Popieram i to bardzo! Już nie raz zdarzyło mi się jechać "pod słońce" i nie zauważyć jadącego z przeciwnej strony samochodu bez świateł! Te ze światłami widać. Jeżeli ktoś uważa że to oznaka "zidiocenia" to się myli bo to zidiocenie może mu kiedyś uratować życie. Nie oszczędzać żarówek! To nie kosztuje drogo! Życie macie jedno!!!! Link Zgłoś
Gość: Romcio Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 150.153.100.* 08.05.01, 13:41 Popieram, popieram, popieram. Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: Pradnice i inne antyki. IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 10:59 Gdyby tak jeszcze zauwazyc, ze jakis procent aut w Polsce ma jeszcze pradnice, lub tez wlaczenie swiatel powoduje slabiej widoczne stopy lub migacz. Sam jezdze autem, ktore spelnia powyzsze warunki i mimo, ze jest to auto zabytkowe, nikt nie moze dojsc, gdzie sa takie uplywy pradu. Takich jak ja jest spory odsetek i nakaz jazdy na swiatlach w dzien powoduje wieksze zagrozenie. Oczywiscie w trasie jak trzeba, zapalam swiatelka, tam nie tak czesto sie hamuje, i jednoczesnie wlacza migacz. Ale w miescie to juz inna historia... Wiec do konca nie jestem przekonany..... Link Zgłoś
Gość: Wojtek Swiatla mijania w dzien IP: *.klab1.keele.ac.uk 08.05.01, 11:34 Ja uwazam, ze kazdy powiniem miec swiatla mijania zapalone podczas jazdy na trasie. O wiele lepiej i bezpieczniej mozna wykonywac wtedy manewr wyprzedzania, a poza to jestesmy bardziej widoczni i lepiej widzimy innych uzytkownikow drogi. W miescie to co innego. Najbardziej mnie wkurza jak jakis pajac ma zapalone tylko swiatla przeciwmgielne, co do za glupi szpan??? OK - jest widoczny itd, ale to jest na pokaz, a nie za wzgledow bezpieczenstwa! 3-majcie sie i jezdzijcie na swiatlach mijania. Link Zgłoś
Gość: abc Re: Swiatla mijania w dzien IP: *.easynet.pl 08.05.01, 14:19 jak najbadziej. przy obecnej ilosci wypadkow i ilosci debili na drogach to powinien byc obowiazek. lepiej widac samochody z naprzeciwka. nie wazne gdzie - w miescie i poza nim. a samochod wcale duzo wiecej nie pali. popieram. Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: Swiatla mijania w dzien IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 16:28 Co mi da zapalenie moich swiatel za miastem , skoro ja ich nawet po zmroku nie widze. Dlugie to co innego, mam ich 4 sztuki, ale krotkie - mija sie z celem, tak samo jak i w jakichs maluchach...lub tp. Link Zgłoś
Gość: jozek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.unn.ac.uk 08.05.01, 17:06 Jazda na swiatlach mijania w dzien czasem ma sens, a czasem nie. Owszem jesli ktos chce sobie tak jezdzic to niech jezdzi, jest to jego DOBROWOLNA decyzja ale jestem przeciwko PRZYMUSOWEMU jezdzeniu na swiatlach mijania w dzien przez caly rok. Nie zgadzam sie z tym, zeby panstwo decydowalo za mnie czy mam zapalac swiatla czy nie. Jestem przeciwny przepisom narzucajacym taki obowiazek. Niedawno czytalem w dodatku Motoring do Daily Telegrapha artykul na temat jazdy na swiatlach przez caly dzien, przez caly rok. Powolywano sie w nim na statystyki wypadkow z kilku krajow europejskich. Niestety nie mam tego artykulu przed soba i nie pamietam dokladnych danych liczbowych, ale pamietam, ze stwierdzono, ze: Jedynie w Szwecji zauwazono spadek wypadkow (glownie zderzen czolowych) badajac okresy przed i po wprowadzeniu obowiazku jezdzenia na swiatlach mijania. W Norwegii i Finlandii nic takiego nie nastapilo. A na Wegrzech wrecz przeciwnie - ilosc wypadkow wzrosla i nadal rosnie. Nie dowiedziono tym samym, ze to akurat dzieki zapalonym swiatlom spada liczba wypadkow. Nawet biorac pod uwage dane szwedzkie. Nie mozna bowiem powiedziec, czy wiekszej roli nie odegraly inne czynniki, np. generalnie bezpieczniejsze samochody. Sam wlaczam swiatla przy brzydkiej pogodzie i slabej widocznosci, itp. A jak jest slonecznie i ladnie to tego nie robie. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Karol Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 160.5.109.* 08.05.01, 17:30 Gość portalu: jozek napisał(a): > Jazda na swiatlach mijania w dzien czasem ma sens, a czasem nie. > > Owszem jesli ktos chce sobie tak jezdzic to niech jezdzi, jest to jego > DOBROWOLNA decyzja ale jestem przeciwko PRZYMUSOWEMU jezdzeniu na swiatlach > mijania w dzien przez caly rok. > > Nie zgadzam sie z tym, zeby panstwo decydowalo za mnie czy mam zapalac swiatla > czy nie. Jestem przeciwny przepisom narzucajacym taki obowiazek. > > Niedawno czytalem w dodatku Motoring do Daily Telegrapha artykul na temat jazdy > > na swiatlach przez caly dzien, przez caly rok. Powolywano sie w nim na > statystyki wypadkow z kilku krajow europejskich. Niestety nie mam tego artykulu > > przed soba i nie pamietam dokladnych danych liczbowych, ale pamietam, ze > stwierdzono, ze: > > Jedynie w Szwecji zauwazono spadek wypadkow (glownie zderzen czolowych) badajac > > okresy przed i po wprowadzeniu obowiazku jezdzenia na swiatlach mijania. > > W Norwegii i Finlandii nic takiego nie nastapilo. > > A na Wegrzech wrecz przeciwnie - ilosc wypadkow wzrosla i nadal rosnie. > > Nie dowiedziono tym samym, ze to akurat dzieki zapalonym swiatlom spada liczba > wypadkow. Nawet biorac pod uwage dane szwedzkie. Nie mozna bowiem powiedziec, > czy wiekszej roli nie odegraly inne czynniki, np. generalnie bezpieczniejsze > samochody. > > Sam wlaczam swiatla przy brzydkiej pogodzie i slabej widocznosci, itp. A jak > jest slonecznie i ladnie to tego nie robie. > > Pozdrawiam Oczywiscie, ze jazda na swiatlach nie rozwiaze i tak juz tragicznej sytuacji na naszych pieknych drogach, ale na pewno moze pomoc. Zawsze jakis odsetek sie liczy, jezeli jazda na swiatlach ma uratowac komus zycie, nawet jednej osobie, to dlaczego nie sprobowac??? Link Zgłoś
Gość: gid jazda na swiatlach IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 22:40 az prawie z krzesla spadlem czytajac to co tytys wystukal... odrazu nasuwa mi sie wniosek. tytus ze swoimi teoriami o tym ze jezdzenie na swiatalch w dzien to istny debilizm, przypomina mi odrazu o kierowcach co tocza sie 40 km/h lewym pasem... (osobny watek na forum) osobiscie jezdze na swiatlach non-stop, a na trasie to juz obowiazek. duzo lepiej widac samochody z wlaczanymi swiatlami, latwiej ocenic odleglosc, etc. a jakies glupie gadanie o tysiacu spalonych litrow paliwa przyprawia mnie o mdlosci. TYTUS w takim razie przesiadz sie na rower albo badz tak mily i nie wypowiadaj sie wiecej Link Zgłoś
Gość: tytus Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.01, 19:03 Dzieki.Ta jednomyslnosc przedmowcow mnie przerazila.Co do faktow ,badania przeprowadzone przez polski instytut transportu wykazaly,iz nie ma zadnego zwiazku miedzy uzywaniem swiatel mijania w dzien a iloscia wypadkow.To sa fakty.Sa natomiast wymierne straty,tysiace litrow spalonej benzyny{zatrucie srodowiska}.Policja powinna wlepiac mandaty za jazde na swiatlach latem rownie gorliwie jak za ich brak zima.Braku kultury na drodze i wrodzonego buractwa nie da sie zrekompensowac wlaczeniem swiatel.Pozdrawiam i odsylam do statystyk. Link Zgłoś
Gość: krzychu Swiatla a zuzycie paliwa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 20:07 Może ktoś RZETELNIE wyjaśni ( jakieś liczby ?) jaki jest związek pomiędzy włączonymi światłami a zużyciem paliwa.Nie interesują mnie tzw. obiegowe poglądy lecz FAKTY. Link Zgłoś
Gość: Chmarski Re: Swiatla a zuzycie paliwa IP: *.*.*.* 09.05.01, 16:22 Jak jezdzilem Maluchem to spalanie przy jezdzie z wlaczonymi swiatlami wzrastalo o okolo 0,5 l/100 km. W swoich nastepnych samochodach juz tego nie mierzylem bo i bez wlaczonych swiatel byly duze wahania w zaleznosci od jakosci zatankowanej benzyny. A swoja droga to ja widze zdecydowana roznice na plus gdy gosc z przeciwka ma zapalone swiatla. Widze go wczesniej czasami i o pareset metrow. Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 10.10.97.* 09.08.01, 17:51 I glupio robisz, bo wlasnie w sloncu swiatla sa bardzo potrzebne. Dla mnie to wielka ulga, gdy jade w sloneczny dzien i obojetnie jak pada slonce widze kto jedzie za mna i przede mna. Pamietaj o tym. Jesli Ty widzisz samochod, ktory nadjezdza z przeciwnej strony, nie znaczy, ze on widzi Ciebie tak dobrze jak Ty jego. Link Zgłoś
Gość: trurl Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.05.01, 18:21 W sytuacji kiedy bardzo trudno liczyć na zdrowy rozsądek Rodaków wprowadzenie obowiązku włączenia świateł mijania rozwiązuje dylematy typu : czy już jest dostatecznie ciemno,mglisto lub deszczowo?Osobiście nie znam ani jednego przypadku by ich włączenie komuś zaszkodziło natomiast ich brak był przyczyną wielu kolizji.Argumenty nielicznych już na szczęście posiadaczy muzealnych 126 P z prądnicami (sam takiego kiedyś miałem i bardzo szybko przerobiłem na alternator ) niestety przegrywają z zasadami demokracji - decyduje większość.Co do narzucania czegoś obywatelom przez Państwo to może lepiej żeby czasami zostawiało nam ono nieco mniej swobody dla Naszego wspólnego dobra. Link Zgłoś
Gość: Zielony Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.dialinx.net 08.05.01, 20:21 W koncu czemu pozwolic obywatelowi decydowac za siebie jak mamy wspanialy rzad ktory moze to zrobic za niego? Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: pojazdy zabytkowe a swiatla :)) IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 10.05.01, 08:09 Wszelkie pojazdy zabytkowe, chociaz nie jest ich duzo w polsce, lecz jednak, a juz szczegolnie te 6-voltowe, po wlaczeniu swiatel w sloneczny dzien, czy jedzie sie pod slonce, czy z, NIE DAJE TO ZADNYCH skutkow. W tych autach SWIATEL NIE WIDAC nawet przy zmroku, bo pradnica ma zaledwie 120 Watow. Wszelkie propozycje zmiany na alternator konserwator zabytkow (ja sam tez) uwaza za zbrodnie przeciwko panstwu. W koncu to auto zabytkowe. A raczej udowodniono, ze w kolumnie aut z zapalonymi swiatlami, te bez swiatel sa slabiej widoczne. Ja raczej nie widze natychmiastowego rozwiazania. p.s. duzy odsetek aut starszych (jeszcze nie zabytkowych) ma swiatla do jazdy dziennej, kompletnie nie widoczne w sloneczne dni.... p.s.2 Jak Panstwo obnizy zdziercze stawki na paliwie (1,7 zł podatku) to wtedy sie zastanowie, czy nie wstawic w obwod stacyjki przekaznikow, zebym nie usial co 2 miesiace po szrotach kupowac nowej, bo styki nie wytrzymuja... :))) Link Zgłoś
Gość: Rycho Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 10.128.128.* / *.acn.pl 08.05.01, 23:47 Tytus.Spróbój jadąc samochodem pod słońce zaobserwować które samochody prędzej zauważysz ,na światłach czy bez.Po tym teście sam sobie odpowiedz zapalać czy nie. Link Zgłoś
Gość: Tomek ZAPALAĆ! IP: 212.160.130.* 09.05.01, 11:02 Absolutnie powinno się zapalać. Po pierwsze. Zawsze kiedy jestem w trasie, to po prostu widzę, że szybciej zauważam samochody jadące z przeciwka z włączonymi świałami, niż te bez świateł. Parę razy zdarzyło mi się, że zabiłbym się przy wyprzedzaniu, bo z przeciwka pruł 150 km/h koleś bez świateł i go zwyczajnie nie zauważyłem. Po drugie. Nie znam żadnych wyników badań, ale wiem, że policja światła w dzieć latem nazywa "dobrym zwyczajem". Piszę to, bo ktoś przede mną na tym forum miał nadzieję, że policja zacznie za to wlepiać mandaty. Otóż nie zacznie. Po trzecie. powinni to prawnie usankcjonować. Mam już po prostu dość tubylców, którzy na trasie jadą parę kilometrów z jednej wsi do drugiej, ale te parę kilometrów jadą przecież z tymi co podążają np. z Poznania do Warszawy. I ci tubylcy latem o godzinie 21 jadą... bez świateł! No, bo przecież, kurwa, dopiero robi się szaro i jeszcze widzą. parę razy bym się na takim roztrzaskał. Dlatego powinni tych chamów zmusić do zapalania świateł. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: ZAPALAĆ! IP: *.miasto.szczecin.pl 09.05.01, 14:40 Spoko, spoko. Jeszcze rok, dwa i bedzie obowiazek palenia swiatel na okraglo. Link Zgłoś
Gość: luka Re: ZAPALAĆ! - jeszcze czego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.01, 15:31 Gość portalu: Tomek napisał(a): > Absolutnie powinno się zapalać. > Po pierwsze. Zawsze kiedy jestem w trasie, to po prostu widzę, że szybciej > zauważam samochody jadące z przeciwka z włączonymi świałami, niż te bez > świateł. Parę razy zdarzyło mi się, że zabiłbym się przy wyprzedzaniu, bo z > przeciwka pruł 150 km/h koleś bez świateł i go zwyczajnie nie zauważyłem. To idź do okulisty albo nie szalej na drodze. > Po trzecie. powinni to prawnie usankcjonować. Mam już po prostu dość tubylców, > którzy na trasie jadą parę kilometrów z jednej wsi do drugiej, ale te parę > kilometrów jadą przecież z tymi co podążają np. z Poznania do Warszawy. I ci > tubylcy latem o godzinie 21 jadą... bez świateł! No, bo przecież, kurwa, > dopiero robi się szaro i jeszcze widzą. parę razy bym się na takim roztrzaskał. > Dlatego powinni tych chamów zmusić do zapalania świateł. Przecież JEST to usankcjonowane - należy zapalać światła o zmroku lub w warunkach ograniczonej widoczności. A jak ciebie zmusić, abyś jeździł bezpieczniej, a nie zwalał winę na wszystkich innych? Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: ZAPALAĆ! - jeszcze czego IP: 212.160.130.* 09.05.01, 15:49 Gość portalu: luka napisał(a): > Gość portalu: Tomek napisał(a): > > > Absolutnie powinno się zapalać. > > Po pierwsze. Zawsze kiedy jestem w trasie, to po prostu widzę, że szybciej > > > zauważam samochody jadące z przeciwka z włączonymi świałami, niż te bez > > świateł. Parę razy zdarzyło mi się, że zabiłbym się przy wyprzedzaniu, bo > z > > przeciwka pruł 150 km/h koleś bez świateł i go zwyczajnie nie zauważyłem. > > To idź do okulisty albo nie szalej na drodze. > > > Po trzecie. powinni to prawnie usankcjonować. Mam już po prostu dość tubyl > ców, > > którzy na trasie jadą parę kilometrów z jednej wsi do drugiej, ale te parę > > > kilometrów jadą przecież z tymi co podążają np. z Poznania do Warszawy. I > ci > > tubylcy latem o godzinie 21 jadą... bez świateł! No, bo przecież, kurwa, > > dopiero robi się szaro i jeszcze widzą. parę razy bym się na takim roztrza > skał. > > Dlatego powinni tych chamów zmusić do zapalania świateł. > > Przecież JEST to usankcjonowane - należy zapalać światła o zmroku lub w warunka > ch > ograniczonej widoczności. > A jak ciebie zmusić, abyś jeździł bezpieczniej, a nie zwalał winę na wszystkich > > innych? Luka, a skąd ty wiesz, że ja szaleję na drodze, albo jeżdżę niebezpiecznie i zwalam na innych. Otóż, drogi kolego, jeżdżę bardzo bezpiecznie. Nie jest to moja opinia, bo nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, ale tak mówią ci, którzy widzieli mnie za kierownicą. A co do twojej uwagi z sankcjonowaniem świateł, że już tak JEST: właśnie, że nie jest. W nocy nie ma dwóch zdań, to fakt, ale o zmierzchu, kiedy jeszcze nie jest ciemno, ale już nie świeci słońce, to sprawa dyskusyjna - włączyć czy jeszcze nie. I z tego korzystają tubylcy, o których pisałem. A kiedy już wprowadzą ten obowiązek, nie będzie dyskusji. I o to mi chodzi. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: ty Re: ZAPALAĆ! - jeszcze czego IP: *.oakton.edu 09.05.01, 17:22 Otóż, drogi kolego, jeżdżę bardzo bezpiecznie. Nie jest to moja > opinia, bo nikt nie jest sędzią we własnej sprawie, ale tak mówią ci, którzy > widzieli mnie za kierownicą. A co do twojej uwagi z sankcjonowaniem świateł, że > > już tak JEST: właśnie, że nie jest. W nocy nie ma dwóch zdań, to fakt, ale o > zmierzchu, kiedy jeszcze nie jest ciemno, ale już nie świeci słońce, to sprawa > dyskusyjna - włączyć czy jeszcze nie. I z tego korzystają tubylcy, o których > pisałem. A kiedy już wprowadzą ten obowiązek, nie będzie dyskusji. I o to mi > chodzi. Pozdrawiam. > Ja tez jezde bezpiecznie tak przynajmniej twierdza moi koledzy.Zregoly nie mam wiecej jak 2 wypadki rocznie. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 22.05.01, 15:15 No coz... Wychodzi na to ze sam jestem wyrazem "zidiocenia". Nascie lat temu bylem w Szwecji na saksach 15-letnim maluchem i zobaczylem "idiotow" jezdzacych non stop na swiatlach. Po powrocie do Polski po prostu nie widzialem aut!!! Zapalone swiatla jednak pomagaja zauwazyc nadjezdzajacy samochod z na przeciwka, szczegolnie wtedy, gdy slonce swieci Ci w oczy. Jestem i zostane "idiota" jezdzacym na swiatlach. Pozdr Link Zgłoś
Gość: avc Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 21:06 Link Zgłoś
Gość: avc Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 07.08.01, 21:06 Link Zgłoś
Gość: Arek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.acn.waw.pl 19.06.01, 15:39 Jak nie chce Ci się o tym gadać, to po jaką cholerę sam wywołujesz ten temat?! Poza tym jeśli to ma być objaw zidiocenia, to nie podejmyje się polemiki... Link Zgłoś
Gość: malko Re: na światłach!!!! IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 31.07.01, 12:32 Popieram, zdecydowanie LEPIEJ WIDAĆ!!!! W UE od 2003 r wszystkie nowe samochody mają mieć ABS i swiatła do jazdy dziennej. Link Zgłoś
Gość: daru Idiotyzm to jazda na światłach przeciwmgielnnych w dzień n/t IP: 10.1.100.* / *.bdm.com.pl 31.07.01, 15:46 Link Zgłoś
Gość: Niknejm Sorki! IP: *.pg.com 01.08.01, 11:34 Nie zauważyłem, że napisałeś ''przeciwmgielnych''. Masz rację, jazda na nich w dzień, przy dobrej widoczności, mija się z celem. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
likus Re: jazda na swiatlach mijania w dzien 08.08.01, 08:04 Gość portalu: Tytus napisał(a): > to oznaka zidiocenia.Tylko tyle bo niechce mi sie tym gadac. A co powiesz cwaniaczku na szybko jadący z przeciwka samochód w kolorze ciemo szaro-granatowym (jak asfalt), który jeżeli nie będzie miał włączonych świateł nawet w super słoneczny dzień zostanie zauważony dopiero kilka metrów przed maską twojego samochodu. Pamietaj że im szybciej zauważysz przeciwnika masz większe szanse zareagować. Dodam jeszczoe jeno: sam jeżdże na śiwatłach cały dzień i już kilka razy uratowało mnie to przed czołowym zderzeniem z kimś kto wyprzedzał z przeciwka i nie zauważył w porę mojego asfaltowego samochodu. Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: M Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 192.168.2.* / 62.32.162.* 08.08.01, 08:15 Zgadzam sie. Ja własnie mam ciemno szary samochód i dla własnego oraz innych bezpieczenstwa jeżdze na swiatłach. Szkoda tylko ze inni tego nie rozumieja. Link Zgłoś
Gość: Daras Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.gda.computerland.pl 08.08.01, 08:26 A ja powiem tak. Zwolennicy i przeciwnicy w tym wątku dzielą się na tych, którym już coś przykrego się przydarzyło w związku z tym, że ich ktoś nie zauważył i tych którym JESZCZE nic przykrego się nie przydarzyło (ale to może być tylko kwestia czasu). Mnie już kiedyś ktoś zajechał drogę (szczęście, że miałem go jak ominąć bo o hamowaniu nie było mowy) i od tej pory jeżdżę na światłach ZAWSZE i WSZĘDZIE. I tak wam wszystkim radzę. Link Zgłoś
Gość: ma Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 08.08.01, 09:08 Nie odpowiem Tytusowi, bo przeciez jemu sie nie chce o tym gadac, zgadzam sie, ze na swiatlach trzeba koniecznie jezdzic na trasie, jak ktos chce to i w miescie. Ja chce, bo na pewno jestem bardziej widoczny. Polska to dziki kraj, w ktorym wiekszosc jezdzi za szybko i niebezpiecznie, zas reszta musi w jakis sposob sie dostosowac (dzis rano jak zwykle sie o tym przekonalem). Smiesza mnie argumenty, ze mnie rzad zmusza do czegostam - o ile mozna bylo podnosic taki argument w sprawie zapinania pasow (nb nieslusznie w warunkach polskich, gdzie spoleczenstwo ponosi koszty leczenia ofiar wypadkow), to tu mowienie, ze mi rzad narzuca zachowania, ktore podnosza bezpieczenstwo jest juz skrajnie glupie. A jak mnie sie nie podoba jazda po prawej stronie i dawanie kierunkowskazu, a rzad mnie do tego zmusza, to tez ograniczona zostaje moja wolnosc? Co do zwiekszonego zuzycia paliwa: na pewno w warunkach laboratoryjnych, w dokladnie porownywalnych sytuacjach (taka sama ''historia'' pracy silnika, identyczne paliwo itd) musi byc zauwazalne wieksze zuzycie paliwa przy dodatkowym odbiorniku, ale jestem pewien, ze jest to nieodczuwalne w praktyce ( ja tego nie odczulem) - wiecej paliwa oszczedzic mozna rozsadnie jezdzac, niz wylaczajac swiatla. I jeszcze jedno - Kajetan pisze tu o swoim zabytkowym samochodzie - z calym szacunkiem - mowimy tu wlasnie o samochodach bedacych na co dzien w normalnym ruchu, a nie zabytkach. Nawet jak nim jezdzisz codziennie, to nie ma obawy, ze ktos go nie zauwazy :-) Link Zgłoś
Gość: Kajetan Re: zabytki na drodze IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 10.08.01, 13:58 mam nadzieje, ze mnie zauwaza - ale ile jest moich znajomych z klubu, ktorych auta nie sa w stanie idealnym, nie wygladaja na pojazd zabytkowy, niektore nie maja nawet migaczy blyskowych - masa ma pradnice i 6-voltowa instalacje. Na te auta trabi sie dowoli... sam doswiadczylem gniewu kierowcow aut nowoczesniejszych, kiedy zanim osiagne 60-tke, dogania mnie druga faza spod swiatel - dopiero kiedy nakleilem rocznik 1968 z tylu, kolo rejestracji (aby sie rzucalo w oczy) ludzie zaczeli na mnie inaczej patrzyc - juz nie trabia, teraz sie gapia i co jakis czas o malo co nie dochodzi do wypadku - bo kierowca tez nie patrzy na droge, tylko na moje auto..... sam juz nie wiem, czy zdrapac ten rocznik, czy tez zostawic....'' a za miastem bez swiatel ani rusz, nawet jak swieci ostre slonce, chyba ze jade dokladnie prosto na nie, bo wtedy i tak nie widac moich przyblaklych, zoltych swiatel.... Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: 10.10.97.* 09.08.01, 17:57 Glupku, czy nie widzisz roznicy, gdy z przeciwka nadjezdza samochod z wlaczonymi swiatlami, albo za Toba jedzie samochod, ktory ma wlaczone swiatla. Jesli nie ma dla Ciebie roznicy, zycze Tobie, abys zawsze mial slonce w oczy, a zadnego samochodu z wlaczonymi swiatlami przed soba. Wtedy zmienisz zdanie. To dla Twojego, ale przede wszystkim innych bezpieczenstwa. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: jazda na swiatlach mijania w dzien IP: *.telia.com 09.08.01, 18:11 Gość portalu: Tytus napisał(a): > to oznaka zidiocenia.Tylko tyle bo niechce mi sie tym gadac. Szanowny Tytusie juz mija 25 lub26 lat jak my tutaj w tym zimnym kraju na swiatlach mijania jezdzimy w dzien. Nikt tego nie neguje a wszyscy sa za. Ile tysiecy istnien ludzkich zostalo uratowanych to tylko Bog wie. Za Szwecja wiele krajow to wprowadzilo. Tylko do tego trzeba miec ustawione swiatla mijanie wg przepisu, a nie jedno na kaukaz a drugie na maroko. Sprawny generator i baterie no i stacje kontroli w ktorej niemozna za pieniadze kupic kontroli pozytywnej. Zarowki sie zawsze wymienia co roku poniewaz po ilus godzinach pracy zarowka pobiera tyle samo energi ale daje wzamian mniej swiatla. Jezeli ma sie w samochodzie volwo lub saab automatyczny wylacznik to zarowki sa niedovoltowane i pracuja na troche nizszym napieciu w zwiaku ztym nie starzeja sie tak szybko.Serdecznie pozdrawiam Michal Link Zgłoś
Gość: GO / ... / IP: 212.244.170.* 10.08.01, 08:37 Dzisiaj jest dżdżysty dzień. O 6.00 rano jadę do pracy, 26 km. Szaro, ciemno. Ruch na drodze w obie strony duży . Wszyscy na światłach. Na moim pasie tylko jeden oszczędza. I ten jeden zabiera się do wyprzedzania, na dodatek bez kierunkowskazu. Jest pod długą górkę, więc dobrze widzę co się dzieje. Naprzeciwko też ktoś wyprzedza, też bez świateł. Koniec jazdy, koniec obu aut. Moja strona szczęśliwie porusza się dalej, przeciwna rozpaczliwie hamuje. Koniec opowieści. Link Zgłoś