Dodaj do ulubionych

DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie)

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 22:16
Czesc.
Poniewaz miarka juz sie przebrala postanowilem przestrzec innych przed tym
dealerem warszawwskim.
Zaczne od poczatku. Otoz na poczatku bylo bardzo kolorowo, udalo sie u nich
dostac upust na samochod kw wysokosci o jakiej inni nawet nie chcieli slyszec.
Upust wynosil ponad 8% co przy cenie ponad 100 tys zl jest juz znaczna kwota.
Termin odbioru okreslony przez DECAR byl wyznaczony na 14 czerwca. Od daty
zamowienia to okolo 2 miesiace. Wiec czekamy na samochod. 14 czerca zbliza sie
nieublagalnie a tu ani widu ani slychu. Wyslalismy e-maila z zapytaniem co sie
dzieje i czy moze juz przysla numer konta. Ale i to nie dalo zadnego skutku. 14
czerwca (piatek) przyszedl i zaden z przedstawicieli salonu sie nawet nie
odezwal. Poczekalismy do soboty. W sobote dzwonimy do Pana (nie bede podawal
nazwisk bo to nie ma znaczenia - wszyscy tam pracuja w ten sam sposob) ktory
nas obslugiwal. Okazuje sie ze jakos przypadkiem umknelo mu ze ktos zamowil
samochod za ponad banke, ale w poniedzialek z rana (poniewaz w sobote nie
pracowal) zorietuje sie co sie dzieje. Pytamy sie czy to My mamay zadzwonic czy
moze Oni laskawie nas o czyms poinformuja. Rzeczywiscie w poniedzialek (17
czerwiec) rano Pan dzwoni i mowi ze samochod juz jest do odbioru. A w sumie to
jutro bo jeszcze trzeba wydrukowac ksiazke wozu. Wiec we wtorek (18 czerwiec)
jedziemy po papierki i w srode z rana wszystko zalatwiamy w wydzialem
komunikacji. Na odbior jestesmy umowieni na 10:30. Jestesmy punktualni co do
minuty. Wchodzimy, Pan jak zwykle zajety (bardzo zajety). Zajety jest do tego
stopnia ze jednym uchem slucha nas (mnie i tate) a drugim rozmawia z kims przez
telefon (olewka klienta totalna). Klient kupuje u nich samochod za kupe szmalu
i ma wrazenie ze tym Panom sie przeszkadza w pracy. Ale samego siebie to
przeszedl kierownik salonu. Bo to on rowniez powinien byc zainteresowany tym ze
jak jego jeden pracownik obsluguje pozadnego klienta to zeby mu nie
przeszkadzac. A ten jeszcze srednio co dwie minuty przychodzi z jakimis
papierami do podpisania (ponoc to bardzo pilne) ustala gdzie sa jakies
saamochody i tak dalej. No poprostu jakas farsa. Co sie dalej okazuje. Otoz
Panowie z serwisu DECAR mieli tyle czasu (samochod stoi od soboty na placu,
jest sroda polodnie) na przygotowanie samochodu klientowi a robia to jak klient
siedzi w salonie juz z numerami rejstracyjnymi w reku. Ponoc jakis komp im
padl. Ale przeciez takich rzeczy nie robi sie w ostatniej chwili. Pan ktory nas
obsluguje oczywiscie caly czas ze sluchawka przy uchu i jedna reka nam pokazuje
gdzie co podpisac. kierownik znow przerywa i td :).
No ale w koncu wiechal nas wymarzony samochod. Pieknyslniacy i wogole. Tu Pan
ktory nas obslugiwal na piec minut odlozyl telefon ale kierownik oczywiscie ma
nadla mase problemow. juz myslem ze mu cos powiem. Ale Pan nam ladnie wszystko
pokazla objasil i super. W koncu odebralismy. Wieczorkiem oczywiscie oblewanko
nowego sprzeta. Samochod jezdzi super (laguna grandtour 2.2 dci).
Przychodzi piatek rano (czarny dzien w historii tego egzemplarza. Samochod ma
na liczniki niecale 200 km i poltorej dnia stazu :). Tata jedzie rano do pracy,
nagle w wawie na srodku skrzyzowania komputerek i mila pani powiadamiaja go ze
ma natychmiast wylaczyc silnik. Co oczywiscie czyni. Odczekal chwilke i rusza.
Po kilkuset metrach znow to samo. Komp informuje ze za maly poziom oleju.
Papcio wysiadl i idzie sprawdzic. Caly prawy bok samochodu zazygany olejem
(pieknie). Wyjmuje bagnet a tam suchusienko. Olej jest pod samochodem. No to
telefon do Car-asistance. Pan pojawil sie po 15 minutach. Ocziwscie wiedzeni
jeszcze srednio nadszarpanym zaufaniem zamowilismy kurs do DECAR-u. Za raz po
przyjsciu do pracy tata dzwoni co sie dzieje. Pan z serwisu renault DECAR
poinformowa ze wywalila zaslepka przy wale korbowym (czy cos takiego ) i sila
rzeczy wywalilo caly olej. Mowi ze zamowili czesc i bedzie wieczorem do odbioru
sprawny samochod. Przychodzi wieczor nikt nie raczyl sie odezwac. Wiec
dzwonimy. Pan z serwisu informuje nas ze jednak czesc dzis nie dotarla i bedzie
na jutro rano (sobota). OK czekamy. Jest sobota rano, oczwiscie godzinka 11:00
minela. Znow nikt nie zadzwonil i nie mowi co sie dzieje. Dzwonimy. No niestety
i tym razem nie odbierzemy. Okazalo sie ze pasek rozrzadu tez wymaga wymiany
ale zrobia to dopiero na poniedzialem wieczor. Pracuja w sobote do 16:00 a o
11:00 informuja ze nie wymienia paska. W serwisie mitsubishi z wymiana paska i
calym przegladam (duzym po 90 tys) radza sobie w 4 - 5 godzin, ale nie tu.
Czekamy wiec do poniedzialku (czyli dzis). Jest godzinka 15:00 ojciec jest juz
ostro wkorwiony na DECAR i ich podejscie do klienta i wlasciciela badz co badz
kupionego u nich dwa dni wczesniej nowego samochodu. Dzwoni. Mily Pan z serwisu
informuje go ze teraz to rozmawiac nie moze ale zorietuje sie cos ie dzieje i
zadzwoni. Mija kolejna gdzina i dwie minuty, telefon. Okazuje sie ze samochod
juz jest zrobiony ale zapomnieli poinformowac za co bardzo przepraszaja. Odbior
na 17:00. Tata jedzie odebrac. Samochod po zazyganiu olejem jest nie domyty. W
progach drzwiowych po prawej stronie olej i na wygluszeniu komory silnika
takze. Ale coz takie life. Hak do holowania rzucony pod nogi kierowcy. I tu
jednak szczescie.Otoz ten hak wlasnie sprawil ze tata musial isc do bagaznika.
Wklada ham do takiej specjalnej plastikowej ..... (nie wiem jak to nazwac, ale
sa tam klucze lewarek itd) a tam brak dwuch kluczy do zdejmowania kolpakow. Co
prawda kolpakow nie mamy, ale klucze w srode jak odbieralismy byly. Nawet sam
Pan ktory nas obslugiwal sie zdziwil a nam sie one przydadza bo na zime beda
kolpaki. Ojciec pyta sie goscia co jest. On mowi ze nie wie ale zawola
mechanika co to robil. Poszedl, ojciec czeka , mija 15 minut nikt nie
przychodzi a tata stoi na placu i czeka. Idzie do nich gosc cos robi (pojebany
jakis, olal klienta) Pytanie do niego ten wola jakiegos mietka ktory ponoc
zajmowal sie naszym samochodem. Ida razem do samochodu tata pokazuje czego
brak. On twierdzi ze nic nie wie. Tata prosi o widzenie z kierownikiem tego
burdelu. Znow mija z pietnascie minut. Przychodzi jegomosc. Znow sie pyta o co
chodzi. Wiec tata znow od poczatku tlumaczy mu ( a ja bym wzial tego klucza od
kol i mu wpierdolil - ale to moje zdanie), ze klucze byla i nawet
Pan ............ (tu nazwisko) dziwil sie ze sa wsadzone do aluminiowych kol. A
kierownik na to ze Pan........ (tu nazwisko) to dla niego zaden autorytet :).
Sytuacja dalej sie rozwija. Ojciec w koncu juz ostro wpieniony prosi o wpis do
ksiazki co zrobili i ze zwracaja samochod bez kompletu kluczy. A Ci mowia ze
nie wpisza czegos takiego. Wiec Tata wzial tylko wpis o naprawie (tez mi wielka
laska) i chyba jutro odiwedzi Renault Polska i klucze sie znajda.
A ja tylko zycze tym Panom dalej takiej polityki marketingowej.
Co wy zrobicie to Wasz wybor ale nasza noga tam wiecej nie stanie.
A jeszcze moze w celach wymiany tylnej lampy (teraz juz sie czepiamy
wszystkiego) bo jest wyraznie czyms pochlapana w srodku (malo widoczne ale
jest).
Nie wiem moze mamy jakies wygurowane wymagania ale chyba to Oni powinni dbac o
klienta a nie my o nich. Czy ASO w takim wypadku nie powinno powiadamiac
telefonicznie co sie dzieje???
Pozdrawiam
PS
Moze znacie jakies godne polecenia ASO Renault w wawie???
Obserwuj wątek
    • aka10 Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 24.06.02, 22:25
      SKANDAL!!!
      • Gość: marlesz Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 24.06.02, 22:47
        Racja - skandal. Ale musiałeś być nieźle wkurzony, że taki długi post
        napisałeś. Pobiłeś chyba rekord tego forum.
        Pytałeś się o innych dealerów Renault w w-wie?. Nie mieszkam w stolicy ale
        jedno mogę Ci zagwarantować - dbają oni wszyscy o klienta zanim nie kupisz
        samochodu. Potem hulaj dusza, w końcu nowych, drogich aut nie zmienia sie jak
        rękawiczki. Nie kumają, że klient nie zapomni a nawet przekarze innym - jako
        przestrogę. Ale to ich strata. Notabene dotyczy to także sprzedawców innego
        rodzaju drogich dóbr (oczywiście cena nieporównywalna z ceną auta) typu sprzęt
        hi-fi, czy komputer.
        Szkoda tylko Twoich i Twego ojca zszarganych nerwów - pewnie radość z nowego
        auta już dawno minęła. Przykre to.

        pozdr
    • Gość: Marek Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.atlanta-31-32rs.ga.dial-access.att.net 24.06.02, 23:16
      Dzieki za ostrzezenie. Swoja droga to powinnismy zrobic akcje - wyslac ten
      tekst do wszystkich znajomych z prosba o przeslanie go dalej. Moze to jakis
      skutek odniesie. W koncu konsument to potega. A jak chcesz byc zlosliwy to
      wydrukuj 100 egzemplarzy, ustaw sie w sobote rano przed salonem i rozdawaj
      wchodzacym. Jak bedziesz stal poza ich terenem to moga Ci naskoczyc...
    • Gość: martynka Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.lukowa7.waw.pl / 192.168.1.* 25.06.02, 02:18
      Dobre ( w miarę ) ASO Renault jest w Konstancinie - Renault Dyszkiewicz.
      Zapraszam cię na www.renault.triger.com.pl . Ten Decar to po prostu skandal i
      żenada!!!!
    • Gość: Robo Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.06.02, 08:36
      To kpina z klienta !!!! ja bym nie popouścił i udał bym się do centrali reno
      niech się tym zajmą, a swoją drogą to trochę dziwne że inne salony nie chciały
      dać takiego upustu a ci dali, czyżby auto miało jakiś feler?

      Pzdr

    • cactus Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 25.06.02, 08:51
      pchnij tę historyjkę do p. Agaty Szczech - odpowiada w Renault za PR - i dodaj,
      że wysłałeś to też do kilku gazet żeby opisali jak Renault troszczy się o
      klienta
      może to zmusi centralę to zainteresowania sie jak traktuje klienta ich za
      przeproszeniem autoryzowany partner
    • Gość: Mir Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.fancomp.com.pl 25.06.02, 09:00
      Ja korzystam z ASO w Płocku. Nie mam do nich zastrzeżeń. Swego czasu zdziwiłem
      się że ceny są niższe niż w Warszawie. Co do ASO w Wawie byłem naprawdę mile
      zaskoczony uprzejmością pana w ASO Kiljańczyk na AL. Jerozolimskich, gdzie
      kupowałem klamkę do R19.
    • Gość: Yosarian Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.batory.org.pl / 192.168.30.* 25.06.02, 09:05
      Co do Twojego przypadku, to tylko wulgaryzmy się cisną na usta, bo tak:
      bezrobocie jak cholera, spadek sprzedaży samochodów, Ty przychodzisz i kupujesz
      i jesteś tak traktowany. Pewnie ten bałwan, u którego kupiłeś dostał jeszcze
      prowizję wysoką. W ogóle pracownicy - sprzedawcy w salonach niektórych powinni
      być wywaleni na zbity pysk. Przed zakupem Magana byłem w wielu różnych salonach
      innych niż Renault i szkoda gadać (w większości przypadków).
      Mogę Ci polecić Serwis Kutyny na Krasińskiego 43 B. Serwisowałem tam
      dziewiętnastkę, a teraz Megana, zresztą tam go kupiłem.
    • Gość: ziemek Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 25.06.02, 09:10
      stary , weź znajdź mejle do instytucji w rodzaju Renault Motor Polska ,
      Stowarzyszenie Konsumentów , może jakaś gazeta motoryzacyjna która publikuje
      rankingi ASO i przeprowadza ich testy i tam to wyślij . Ci faceci powinni
      buraki na targu z wozu sprzedawać ...
    • Gość: hocest oto adresiki mailowe do Renault Polska !!! IP: 217.153.90.* 25.06.02, 09:14
      kontakt.klient@renault.com.pl

      albo Pani Agata Szczech od PR w Renault

      agata.szczech@renault.com.pl

      ja już wysłałem link z dyskusji.
      polecam to samo innym
      swoją drogą ja zadzwoniłbym z ich telefonu i przy nich na Policję.
      nie opierniczałbym się.
      • Gość: ziemek Re: oto adresiki mailowe do Renault Polska !!! IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 25.06.02, 09:16
        wogóle można by się zastanowić , jak im dymu narobić , mogą być fajne jaja :))
      • Gość: bobusiek adres mailowy IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 19:12
        Panowie,

        potrzebny jest adres mailowy do jakiegos dyrka od relachji z partnerami
        jakis Partner Alliance Director czy inny typ, ktory ma cos do pwoiedzenia a nie
        babka, ktora przygotowywuje w point'ie prezentacje dla swojej dyrektorki...

        no chyba ze sie myle

        pozdrowka





        Gość portalu: hocest napisał(a):

        > kontakt.klient@renault.com.pl
        >
        > albo Pani Agata Szczech od PR w Renault
        >
        > agata.szczech@renault.com.pl
        >
        > ja już wysłałem link z dyskusji.
        > polecam to samo innym
        > swoją drogą ja zadzwoniłbym z ich telefonu i przy nich na Policję.
        > nie opierniczałbym się.

    • Gość: Z^2 Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.iung.pulawy.pl / *.opisik.pulawy.pl 25.06.02, 09:26
      Auto za taką forsę a ortografia i słownictwo. Ech... co za czasy
      • Gość: mac Re: ????????????? IP: 213.77.125.* 25.06.02, 09:40
        Skandal skandalem, ale kazdy z Was przemilczał fakt, że największym skandalem
        jest to że ten samochód się zepsuł. Za takie pieniądze powinien bezawaryjnie
        jeździć co najmniej 100 000 km. Coś awaryjne te Laguny. I jak tu nie kupić VW.
        Jeżdżę już bez awarii 3500 km :) Pzdr. Maciek
        • Gość: dar No cóż... IP: 2.4.STABLE* / 10.1.100.* 25.06.02, 09:52
          Zachowanie wszystkich pracowników skandaliczne.Ciekawe jak zareaguje na to
          Reanault Polska.Dobry pomysł aby wszystkim znajomym porosyłać maile na temat
          tej firmy.Co do Renault jako firmy i samochodów przez nią produkowanych:nigdy
          nie były w czołówce samochodów bezawaryjnych, więc nie ma sie co dziwic że
          padają tak szybko.Jedne wcześniej inne później.Każdy wybiera to co mu sie
          podoba,tylko dziwie się później opinią że kupił nowy i juz się zepsuł.Przecież
          to Renault.Tu nastepny argument przeciw tezie Druida że lepszy nowy niz
          uzywany.Ja wole uzywanego japońca od nowego francuza.

          Pzdr
        • Gość: zs Re: ????????????? IP: 212.160.128.* 25.06.02, 09:56
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Skandal skandalem, ale kazdy z Was przemilczał fakt, że największym skandalem
          > jest to że ten samochód się zepsuł. Za takie pieniądze powinien bezawaryjnie
          > jeździć co najmniej 100 000 km. Coś awaryjne te Laguny. I jak tu nie kupić VW.
          > Jeżdżę już bez awarii 3500 km :) Pzdr. Maciek
          To naprawde osiągnięcie nie ma co!!!/z tym bezawaryjnym Passatem po 3500 km
          natuerlich/
          Ja nabyłem Lagunę II/2.2 dCi.Użytkuje ją od dokł. 3 miesięcy/4500 km/ i też
          wyobraż sobie chodzi bez zarzutu,jestem b.zadowolony.W pow.przypadku kupujący miał
          CHOLERNEGO pecha,aż ciarki po plecach przechodzą i zgroza bierze.Trzeba się
          poskarżyć Renault Polska.
          Ja kupilem swój pojazd u jednego z katowickich dilerów i byłem zachwycony obsługą
          od początku do końca.Na auto czekałem 4 tygodnie.

          • Gość: polokokt Re: ????????????? IP: *.pjwstk.edu.pl / 10.111.0.* 25.06.02, 10:48
            Właśnie ZS miałem nadzieję że nam pójdzie tak samo jak Tabie. Kiedyś
            opowiadałeś o swoich wrażeniach i były jak najbardziej pozytywne. Niestety My
            trafiliśmy na dealera, który chyba trochę się pomylił. Bo to że się samochód
            popsuł to jeszcze bym przeżył, ale to że pasek rozrządu i uszczelniacz wymienia
            się 3 dni (nie licząc niedzieli) to chyba już przesada. U innych robią to w
            jeden, góra dwa dni jak czekają na części.
            Ale z samochodu i tak na razie jesteśmy jeszcze w miarę zadowoleni. Jeśli tylko
            poprzestanie na tej awarii to OK :), bo każdemu mogło się przydażyć. Ale nie
            wątpliwie przebiła moją awaryjną polókę :)
        • Gość: hocest Re: ????????????? IP: 217.153.90.* 25.06.02, 09:58
          no cóż.
          ja jeżdże bez awarii Almerką Tino już ponad 42 tys. km i uważam ze to normalna
          sytuacja że auto sie nie psuje.
          co do samej awarii Laguny to temat na osobny post
        • Gość: SAURON Re: ????????????? IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 25.06.02, 14:14
          Witajcie!
          Na temat niezawodności VW!
          Jeździłem polówką z salonu około 60 tkm.
          Oto wybrane problemy z okresu eksploatacji:
          - dwie opony po 800km
          - akumulator po 5000km
          - ponowny montaż pasa przedniego i drzwi(były fabrycznie źle spasowane)
          - ogrzewanie tylnej szyby po pierwszej zimie
          - remont skrzyni biegów po 40 tkm (łożyska oraz mocowanie jakiegoś kółka
          do jakiejś ośki (bez remontu groziło rozwaleniem skrzyni))
          - przewody wysokiego napięcia po 58 tkm.

          Podsumowując: mit VW prysł jak banieczka.
          Jedynie serwis Palmowskiego w Olsztynie uratował sytuację.
          Pozdrawiam.
      • Gość: rabi Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) IP: *.radiozet.com.pl / 10.10.11.* 25.06.02, 09:46
        Gość portalu: Z^2 napisał(a):

        > Auto za taką forsę a ortografia i słownictwo. Ech... co za czasy

        Fakt.
    • Gość: marcin Jeśli to są Ci przy Intraco to ... IP: *.tpnet.pl / 195.116.222.* 25.06.02, 09:43
      ....Chciałem kupić auto i jednym z wyborów było właśnie Renault. Dwa auta w
      salonie - oba zamknięte. No bo po co klient ma wsiadać (jeszce upi...y
      tapicerke albo szybe wymaca). No trudno. Po 15 min. dryfuje do mnie skacowany
      (rany ale capił kacem) pracownik w/w salonu. Traktował mnie oczywiście z góry
      (jego sprawa) - mój błąd byłem na urlopie (raczej luźno ubrany). Na
      automobilach sie troche znam i jak posłuchałem co ten typ wygaduje to ...
      (przepraszam) P...ole firme Renault i jej wyroby. Sami są sobie winni że mają
      super wizerunek (kłania się tzw PR) W życiu nie chce mieć nic wspólnego z tą
      marką i jej wyrobami. Do końca będzie mi "stał" przed oczyma ten typ. I tak
      kupiłem inne auto (nawet tańsze) i też sie wpiprzyłem o czym rok temu na tym
      forum pisałem.
      P.S. Laguna mi się podoba ale to Renault
    • cotoza Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 25.06.02, 09:47
      Tak się złożyło, że kupowałem w W-wie ten sam samochód.
      Na szczęście nie tam gdzie Ty.

      Gdy przymierzałem się do zakupu, z góry zakładałem, że ich ominę (i tak samo
      Kill jańczyka) szerokim łukiem.
      Nie ma idealnych dealerów, a o serwisach można pisać bez końca.
      Ja na podstawie doświadczeń własnych, rodziny, znajomych i ludzi z PIKUR-a
      (www.renault.triger.com.pl/) zajeżdżam tylko do Fusa (tu kupowałem),
      Dyszkiewicza (Konstancin - tu pewnie będę serwisował) i ew. Sepczyńskiego.
      Gdybym mógł to wszystko załatwiłbym w Jaszpolu (Łódź, Zgierz) bo tam są po
      prostu fani samochodów, a nie operatorzy śróbokrętów i kalkulatorów.

      Moja przygoda z zakupem wozu to jedynie problem długiego oczekiwania na auto
      (ponad 2 miesiące), ale to wina raczej Francji niż dealera w Polsce. We Fusie
      naprawdę się starali aby wszystko było na czas i angażowało się w to kilka osób
      z szefem włącznie. Ale nie chcę ich chwalić - po prostu tak ma być!

      Za to, co się stało w waszym przypadku - defekt auta po zerowym przeglądzie
      (który nie wiadomo czy się odbył), po przejechaniu raptem kilkuset kilometrów,
      zastanawiałbym się nad kwestią wymiany auta na nowy i sprawny. Kwestia obsługi
      klienta i podejścia do niego przez dealera to już walka na całego. Im więcej
      osób się w to włączy i im bardziej sprawę nagłośni tym lepiej, tzn. tym gorzej
      dla Decaru.

      A co do samochodu
      Szkoda, że nie możesz się nim w pełni cieszyć po tych przejściach. Maszyna jest
      wspaniała. Poza tym napisałem Ci coś o eksploatacji na priv'a.

      pozdrawiam i życzę przyjemnej jazdy
      oraz tylko sympatycznych kontaktów w salonach samochodowych (marzenie;))

      Robert - cotoza
      R L II 2.2 dCi DC
    • Gość: piotr LUDZIE, SLIJCIE TO DO RENAULT POLSKA IP: *.orlen.pl 25.06.02, 10:53
      adresy są w wątku.
      Ja już posłałem
    • Gość: Sven Jak rozmawiac z dilerem IP: 217.153.10.* 25.06.02, 11:39
      Podziwiam cierpliwosc szanownego taty.

      Mysle, ze poznalismy sie juz na klasie instytucji zwanej dilerem,
      ale nie potrafimy jeszcze w takich miejscach wlasciwie
      rozmawiac.
      Jako przyklad podam pana, ktory wpadl kiedys do serwisu
      ubrany w kozaki, w ktore mial wpuszczone spodnie od garniaka,
      na glowie kapelusz, wiek 50-60. Wbiegl i na srodku sali przy 12
      osobach krzyczy:

      - "No kurwa, znowu jest zle!!! Czy ktos to do chuja naprawi, czy
      mam tu burde zrobic. Jestem tu dzisiaj 3ci raz i jest zle!!! Czy to
      kurwa serwis czy jakis plac zabaw?"

      W tym momencie do goscia dobiega 2 panow z serwisu i
      sluzalczo-dziekczynnym tonem pyta co sie dzieje.

      - "Ano kurwa to co godzine temu i 3 godziny temu !!!"

      - Ale dlaczego pan na mnie krzyczy?

      - @#$%**&^@

      - Koledzy zaraz zdiagnozuja autko. Prosze spoczac.

      - Ja tu kurwa zakalca na dupie juz dostalem. Bujac sie bo czas
      szanuje !!!

      Po 15 min.

      - Prosze bardzo, pana autko jest zrobione

      - "To sie okarze, kochany. Drzyj, zeby wszystko gralo, bo jak
      nie to ja Was tu ustawie, kurwa".

      Wtedy pomyslalem sobie, dlaczego ja tak nie potrafie. Wiecej
      bym zalatwil i szybciej.

      *) sorry za bluzgi w cytacie. Celowo nie wykropkowalem miesa,
      by lepiej zobrazowac sytuacje.
      • Gość: ziemek Re: Jak rozmawiac z dilerem IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 25.06.02, 11:50
        i tak ma być , kurwa :)

        to mi orzypomina scenkę z salonu Merca w Bielsku . Jak wiadomo tam był chyba
        pierwszy autoryzowany salon i serwis w Polsce .( dziadek Zasada jest z okolic ,
        moja babka chodziła z nim do szkoły , straszny leser , ale do rzeczy ) . No
        wiec do tegoż przybytku wchodzi gość w beretce z antenką , gumofilcach i
        fufajce wzbudzając zanieopokojenie personelu . Po obejrzeniu 190-tki , pan
        wyciągnął portfel zza pazuchy i sie spytał czy może odebrać od razu , czy musi
        czekać :)
        PS pan przyjechał z zięciem maluchem .Działo sie to jakieś 10/12 lat temu .
    • Gość: 78944132 opisuj sukcesywnie ciąg dalszy IP: *.shell.nl 25.06.02, 11:49
      wyrazy współczucia.

      Myślę że co do auta to macie pecha. Jestem użytkownikiem kolejnej renówki i na
      tej podstawie twierdzę, że to dobre produkty. Kiedy Laguna II weszła do
      sprzedaży? rok temu? chyba coś koło tego. Więc pewnie jeszcze cierp i na tzw.
      przypadłości wieku dziecięcego - i to jest m.in. powód, żeby nie kupować aut
      będących w produkcji krócej niż rok.

      Natomiast co do Decaru to myślę, że to nie jest pech. Jakoś nigdy nie trafiłem
      tam na skandaliczny poziom obsługi (a kupiłem tem 2 auta!), ale faktycznie
      spotkałem się, choć z nieco mniejszą intensywnościa, z tym co opisujesz. No i
      zaliczyli w moim przypadku kilka gaf, choć niedużych (wątek dealerów Renault w
      Wwie powraca bodaj trzeci raz - we wszystkich Decar był raczej krytykowany). Ja
      słyszałem dobre opinie o Morach - choć nie mogę potwierdzić ich z empirii.
      • Gość: Suka Re: opisuj sukcesywnie ciąg dalszy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.06.02, 12:40
        Gość portalu: 78944132 napisał(a):

        > wyrazy współczucia.
        >
        > Myślę że co do auta to macie pecha. Jestem użytkownikiem kolejnej renówki i na
        > tej podstawie twierdzę, że to dobre produkty.

        Natomiast ja byłem użytkownikiem dwóch renówek i twierdzę,że nie są to dobre
        produkty.
        Oprócz tego w mojej firmie jeżdzi Scenic,w którym przy przebiegu 150 km (stu
        pięćdziesięciu )rozleciał się silnik-do tego stopnia, że trzeba go było poddać
        generalnemu remontowi.Renault Polska nie chciało słyszeć nawet o wymianie silnika,
        a co dopiero o wymianie samochodu na nowy.Jak stwierdzili:"gwarancja jest po to,
        żeby samochód naprawić",a jeśli to nie odpowiada,żeby oddać sprawę do sądu.

    • Gość: AK Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault IP: *.marudion.com.pl / localhost 25.06.02, 14:28
      Faktycznie to skandal. Mialem taki sam problem z moja Alfa Romeo 156. Nie bede
      sie rozpisywal ale nie obeszlo sie bez skarg do Fiat Auto Poland i epitetow.
      Wszystko zakonczylo sie tym, ze dali mi trzyletnia gwarancje mechaniczna. Teraz
      kiedy wchodze do salonu to kawa, herbata, ciastko, breloczki, tak jak powinno
      byc. W sumie jesli zlicze wszystkie awarie to moj samochod stal w ASO ok. trzy
      miesiace w ciagu dwoch lat eksploatacji. Niestety wszystkie te problemy
      zmienily moj wizerunek do tej marki na negatywny i na pewno moim nastepnym
      samochodem nie bedzie Alfa pomimo, ze jest to fajny samochod. Ja swoja renowke
      19 wspominam bardzo dobrze i obecnie zastanawiam sie czy niepowrocic z powrotem
      do Renault (podoba mi sie Laguna 2.2dci 5d). Jesli chodzi o dilerow Renault to
      ci niestety nie pomoge bo mieszkam na slasku (nie orientuje sie w Warszawskich
      dilerach Renowek).

      Pozdrawia AK
    • Gość: 8733152 i co dalej? IP: *.shell.nl 04.07.02, 10:00
      Renault się odezwał? jakiś ciąg dalszy?
      • Gość: polokokt Re: i co dalej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 11:16
        Na wysłane pismo (okolo 25.VI - dokładnie nie pamietam bo tata wysylal) nie
        dostalismy odpowiedzi. Natomiast co do samochodu to nadal stoi w serwisie DECAR
        i oczywiscie od poniedzialku rano kiedy przyjeli samochod do naprawy nie
        odezwali sie. A prosilismy ich zeby nas poinformowali ile bedzie trwala
        naprawa, bo moze bysmy byli zainteresowani samochodem zastepczym. Ale niestety
        chyba o nas zapomnieli. Oczywiscie numery telefonow pobrali wszystkie jakie
        byly mozliwe (dom, praca, komorka).
        Dzis lub jutro wysylamy drugie pismo do Reanult Polska (tym razem sprobujemy na
        maila ktory zostal podany tu na forum do jakies Pani zajmujacej sie kontaktem z
        klientami). Jesli to nie pomoze to na koniec przyszlego tygodnia (tyle im
        dalismy czasu na odpowiedzenie) wyslemy list ze wszystkimi zalacznikami ktore
        wysylalismy do Renault Polska do centrali Renault we Francji. Byc moze to
        pomoze. Bo chyba w Polsce wszyscy w tej firmie maja zakorzeniony mocno PRL-
        owski sposob dzialania (tempo i podejscie do klienta rowniez). Niestety na nas
        wypadlo aby to zmienic :(. W kazdym razie firma DECAR ma u nas reklame
        (oczywiscie wiadomo jaka) dozywotnio za darmo. Zapewne przysporzy to jej dzuo
        klientow.
        No to tyle. Czekamy co dalej.
        Pozdrawiam
        • Gość: Koli Re: i co dalej? IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 05.07.02, 18:24
          Ja osobiscie moge Ci polecić Sepczyńskiego w Morach (trasa na Poznań)
          mam b. pozytywne opinie o tamtejszym serwisie.
          Co do Renault Polska tez nie moge nażekać, po opisywanej przeze mnie sprawie
          dotyczącej przedniej szyby w nowym Clio.
          Jeżeli chcesz dobry kontakt do Sepczyńskiego, napisz colliber@wp.pl

          BTW: Macie pecha z tym Decarem i Lagunką, a po całej akcji bedziesz b.
          zadowolony z furska i serwis bedziesz odwiedzał co 30000km.
        • Gość: Marek Re: i co dalej? IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 05.07.02, 18:55
          Czytam ta Twoja historie i wkurzam sie na Renault coraz bardziej. Moze bys
          sprobowal zainteresowac Twoim przypadkiem jakas gazete albo TV? Choc boje sie
          ze moga nie byc zainteresowani - wala sytuacje w ktrej "biedna wdowa" zostala
          oszukana. Wy kupujac Lagune jestescie burzuje i opisanie takiego przpadku by
          tylko zaszkodzilo gazecie/TV. W koncu wiekoszosc Polakow by sie cieszyla
          slyszac ze bogaci w dupe dostali. Dziki kraj, dzicy ludzie.
        • Gość: bobas podpowiedz IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 19:06
          ja jestem fanem renault - podoba mi sie laguna i tyle
          mam stara, dostane sluzbowa lagunke za jakis czas

          prywatnie jelsi nie dostane (roznie moze byc...) tez lyknalbym lagunke nowa (no
          moze 1-2 letnia ale z nowszej generacji)

          1. kontakt do wlasciwej osoby z Renault to dobry sposob
          ale ta osoba musi byc decyzyjna zeby miala jakies przelozenie wyzej
          dowiedzcie sie (np w rozmowie czy moze cos poradzic) czy trzeba pojsc wyzej

          2. dawajcie do zrozumienia, ze jestescie w kontakcie z tysiacami uzytkownikow
          renault np w triger i decar wg nich tonaprawde dupa (swoja droga inne zaklady tez
          ale o tym to trzeba by z 20 minut pisac)

          jasno do zrzumienia dajcie, ze jesli nie podejma dzialania (wyartykulowac
          oczekiwania) to upewnicie sie, ze w ramach solidarnego zrozumienia na wszystkie
          adresy mailowe, strony mailowe itd
          ludzie wysla maila na wszystkie forum itd itd
          beda stalui z ulotkami itd
          dajcie do zrozumienia ze nie ejstescie sami

          te osoby w roznych miejscach [pracuja, maja rozne wizytowki w mailu i moga
          solidarnie obiecac babce z Renault ze rozesla powyzsze infor4macje o Renault - o
          tym,jakich partnerow ma Renault ludziom we firmie...

          przynajmniej ja moge - no problem


          mialem szefa amerykanca
          tez mial problem z autem i chcial wymiany
          byl wyskowo w HP i po jakims czasie jakas babka z customer service (teraz to niby
          wiecej w ramach customer care ale to bzdety) powiedziala

          opowiedzial cala historie
          a ona odpwoiedziala
          yes, I am the one who can make such a decision
          we will replace your car

          czy jakos tak i wymienili

          k... teraz to takie czasy ze na wszytskim trzeba sie znac
          nawet na tym czy kobieta z ktora sie kochasz uzywa bezpiecznych srodkow

          co za czasy

          ja to mowie byc lub nie byc jeleniem

          a ja swoja droga bylem u potentata chyba jesli chodzi o renault - Klijanczyka
          jechalem 120 KM diesel'em - super wrazenia

          sorki za taka rozlalzla wypowiedz
          zycze efektow z poczynan





          Gość portalu: polokokt napisał(a):

          > Na wysłane pismo (okolo 25.VI - dokładnie nie pamietam bo tata wysylal) nie
          > dostalismy odpowiedzi. Natomiast co do samochodu to nadal stoi w serwisie DECAR
          >
          > i oczywiscie od poniedzialku rano kiedy przyjeli samochod do naprawy nie
          > odezwali sie. A prosilismy ich zeby nas poinformowali ile bedzie trwala
          > naprawa, bo moze bysmy byli zainteresowani samochodem zastepczym. Ale niestety
          > chyba o nas zapomnieli. Oczywiscie numery telefonow pobrali wszystkie jakie
          > byly mozliwe (dom, praca, komorka).
          > Dzis lub jutro wysylamy drugie pismo do Reanult Polska (tym razem sprobujemy na
          >
          > maila ktory zostal podany tu na forum do jakies Pani zajmujacej sie kontaktem z
          >
          > klientami). Jesli to nie pomoze to na koniec przyszlego tygodnia (tyle im
          > dalismy czasu na odpowiedzenie) wyslemy list ze wszystkimi zalacznikami ktore
          > wysylalismy do Renault Polska do centrali Renault we Francji. Byc moze to
          > pomoze. Bo chyba w Polsce wszyscy w tej firmie maja zakorzeniony mocno PRL-
          > owski sposob dzialania (tempo i podejscie do klienta rowniez). Niestety na nas
          > wypadlo aby to zmienic :(. W kazdym razie firma DECAR ma u nas reklame
          > (oczywiscie wiadomo jaka) dozywotnio za darmo. Zapewne przysporzy to jej dzuo
          > klientow.
          > No to tyle. Czekamy co dalej.
          > Pozdrawiam

    • Gość: polokokt DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 11:32
      Wiec po tygodniowym nieodzywaniu sie przez firme RENAULT co z naszym samochodem
      wczoraj wkroczylismy na droge prawna odzyskania naszej kasy. Zlozlylismy w tej
      sprawie wszystkie stosowne pisma, a w poniedzialek zdajemy jeszcze kluczyki i
      wszystkie papiery samochodu (oprocz ksiazki wozu). Wiec z nowego samochodu nici
      na jakies pol roku (pewnie tyle bedzie trwalo odzyskanie kasy - oby nie dluzej).
      Nie odezwalo sie ani RENAULT (zarowno obsluga klienta ani ta mila pani) a firma
      DECAR jak tata pojechal zlozyc pismo nawet sie o nic nie zapytala ani nie
      informowala ?!?!. Wiec tata tylko zlozyl stosowne pismo i wyszedl.
      To tyle. I juz wiemy jedno NIGDY WIECEJ RENAULT (to tylko nasze zdanie, ale po
      tych przejsciach sami rozumiecie). Fiat i Daewoo lepiej traktuja swoich
      klientow.
      Pozdrawiam
      • Gość: Gradus Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.kobylanka.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 15:40
        No tak Daewoo to dobre auta :). W Matizie mojego ojca w ciagu trzech lat to
        tylko amortyzatory tylne byly do wymiany i to w zasadzie nie koniecznie.
        Najlepsze, ze ojciec w ciagu tych trzech lat ani razu nie zagladnal pod maske -
        nawet, zeby olej sprawdzic i w dodatku to chyba za bardzo nie wie jak otworzyc
        maske ;). Pomyslec, ze jak kiedys mial malucha to sam robil niektore naprawy...

        Tyle, ze z serwisem tez nie jest najlepiej. Olewanie klientow, traktowanie jak
        intruzow to normalna sprawa.

        Ale wniosek jest prosty. Zamiast wydawac 100 tys na fure, ktora sie zepsuje na
        drugi dzien lepiej wydac niecale 30 tys i przez trzy lata jezdzic bez
        problemow :). A w serwisie klienta traktuja tak samo :).

        Pozdro.
        • Gość: Koli Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 06.07.02, 15:48
          Tyle tylko ze róznica w komforcie i bezpieczeństwie tych aut jest wprost
          proporcjonalna do róznicy między ich cenami...
          • Gość: jurek Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 16:51
            Bezpieczeństwo w 90% zależy od kierowcy ,czyli od Ciebie .Swoją drogą wydać 100
            tys. na samochód to zbytek. Przecież to jedna trzecia przywoitej chałupy w
            mojej wiosce .Albo się ma baardzoo dużo kasy , albo się jest snobem .Albo jedno
            i drugie oczywiście.
            • Gość: marlesz Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.interecho.com / 192.168.4.* 06.07.02, 17:37
              Gość portalu: jurek napisał(a):

              > Bezpieczeństwo w 90% zależy od kierowcy ,czyli od Ciebie .Swoją drogą wydać 100
              > tys. na samochód to zbytek. Przecież to jedna trzecia przywoitej chałupy w
              > mojej wiosce .Albo się ma baardzoo dużo kasy , albo się jest snobem .Albo jedno
              > i drugie oczywiście.

              Albo sie kocha samochody.

              pozdr
            • Gość: Koli Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.166.195.213.2127.waw-mec.leased-e.ids.pl 06.07.02, 18:13
              Gość portalu: jurek napisał(a):

              > Bezpieczeństwo w 90% zależy od kierowcy ,czyli od Ciebie .Swoją drogą wydać 100
              >
              > tys. na samochód to zbytek. Przecież to jedna trzecia przywoitej chałupy w
              > mojej wiosce .Albo się ma baardzoo dużo kasy , albo się jest snobem .Albo jedno
              >
              > i drugie oczywiście.

              Bezpieczeństwo w 100% zależy od wszystkich uczestników ruchu, wiec nie tylko ode
              mnie, a te 100 tyś PLZ dla jednych to zarobek z dwóch tygodni, a dla innych z lat
              dwudziestu, wiec nie wim w czym problem...

              • Gość: Wojciech Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 22:26
                Z tą Laguną to faktycznie przesada. A potem firmy lamentują, że ludzie nie chcą
                kupowac ich aut. Biadolą o cłach i innych opłatach dla używanych. Prawda jest
                taka, że ja, mając doświadczenia z Fiatem i ich chamskim serwisem już dawno
                dałem sobie spokój z nowymi autami, kupuję używane, nie psują się, mogę
                częściej zmieniać, ogólnie jestem bardzo zadowolony. A może ktoś z Renault
                zabrałby tu głos na forum? Z chęcią bym sie dowiedział o konsekwencjach wobec
                dealera.
                • Gość: polokokt Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 10:05
                  O pewnie :) Nie odpowiedzieli na zadne z dwoch pism a pewnie wypowiedza sie na
                  forum :).
                  A z uzywanymi masz racje. Ja sie z tym zgadzam, niestety moj tata uznaje tylko
                  nowe (taka juz jego filozofia).
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Wojciech Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 16:01
                    nie odpowiadali na listy, bo im sie nie chciało. Ale jak zobaczą rozgłos na
                    forum, to może im sie zaczce i przynajmniej zaczną sie tłumaczyc jakimis
                    obiektywnymi trudnościami i mętnie tłumaczyć. Tak kiedyś było chyba z
                    Citroenem, ale nie jestem pewien. Pzdr!
                    • Gość: polokokt Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 20:25
                      Jak tylko zaczalem ten watek (ze dwa tygodnie temu, moze wiecej) ktos ponoc
                      wyslal linka do tej dyskusji do Pani z dzialu PR. Jakos nie zabrala udzialu.
                      Zreszta do tej samej pani wyslalismy juz prywatne pismo i rowniez nie
                      odpowiedziala. A pismo nie male bo ma z 7 stron podaniowego :). Ale jest
                      wszystko (zarzuty, pytania, historia samochodu). Zreszta jak cala sprawa
                      dojdzie do konca to wszystkie materialy zamieszcze na jakiejs stronce co by
                      ustrzec innych. A bardzo podobal mi sie pomysl co by pojechac pod salon np w
                      dni otwarte i rozdawac broszurki przed ich brama :) ciekawe co by zrobili :)
                      Narazie czekamy.
                      Pozdrawiam
                      • marina2 Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! 07.07.02, 22:23
                        W moim swiecie jedynym wytlumaczeniem milczenia firmy Renault jest fakt , iz
                        sciagaja dla was zupelnie nowe auto z Francji w dokladnie takim samym kolorze i
                        jutro o 9 rano podstawia je wam pod dom z przeprosinami.Tak by wypadalo.Ja
                        natomiast czuje sie po tutejszych postach wyleczona z przymiarek zakupu tego
                        auta raz na zawsze.M
                      • vwdoka Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! 08.07.02, 12:59
                        Popieram Cię, tylko stój przed wejściem, ale nie na ich terenie!
                        A co do używanych, cóż, nie stać mnie na tracenie wartości połowy samochodu w 3
                        lata, dlatefgo kupuję używane 3latki. Poprzedni właściciel już na nim stracił,
                        ja znacznie mniej!
                        Pozdrawiam,
                        vwdoka
                        • Gość: Marek Re: DECAR - NOWE WJESCI!!!!!! IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 08.07.02, 13:04
                          vwdoka napisał(a):
                          > A co do używanych, cóż, nie stać mnie na tracenie wartości połowy samochodu w 3
                          > lata, dlatefgo kupuję używane 3latki. Poprzedni właściciel już na nim stracił,
                          > ja znacznie mniej!

                          Z ust mi to wyjales :)
    • redakcja.forum Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 07.07.02, 22:38
      ( )
      (___,___)
      | | |
      | | |
      W---^---W
      • redakcja.forum Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 07.07.02, 22:39
        redakcja.forum napisał(a):

        > ( )
        > (___,___)
        > | | |
        > | | |
        > W---^---W

        • redakcja.forum Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 07.07.02, 22:39
          redakcja.forum napisał(a):

          > redakcja.forum napisał(a):
          >
          > > ( )
          > > (___,___)
          > > | | |
          > > | | |
          > > W---^---W
          >

          • algreg Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dlugie) 08.07.02, 00:23
            Podobno u peugeot'a jest lepiej.Ale to też francuskie.....
            • Gość: piotr Polokokt!!!!! Współczuję ci; mi się udało... IP: *.orlen.pl 08.07.02, 07:10
              ... ja też wybecalowałem ponad 1ookPLN na Lagunę w dizlu, ale w przeciwieństwie
              do Ciebie po roku eksploatacji (22kkm) jestem zadowolony z auta i z serwisu
              (kilka razy miałem okazję korzystać z usług ASO - bez żadnego ale
              usuwają "wyszukane" przeze mnie usterki ((przed końcem gwarancji trochę im
              zapodałem, jakieś tam trzeszczenie w drzwiach, brzęczenie wydechu nie takie jak
              w nówce i inne tego typu pierdoły; wymieniają mi kółka lato zima gratis oraz
              przechowują zbędny komplet, jak potrzeba, to dają auto zastępcze na czas
              przeglądu, pilnują terminów, mili...)
              Zresztą kilkakrotnie na forum pisałem, że jeśli miałbym nowo wybierać auto, to
              wziąłbym Lagunę 2,2dci

              No ale Twój przypadek, to szok!!!!
              Bierz PRAWNIKA i daj im popalić!!!!
              • Gość: 8793312 które to ASO? IP: *.shell.nl 08.07.02, 09:18
                bo po Twoim poście gotów jestem nawet jechać serwisować wóz do Płocka...
                • Gość: piotr Re: które to ASO? IP: *.orlen.pl 08.07.02, 09:24
                  Gość portalu: 8793312 napisał(a):

                  > bo po Twoim poście gotów jestem nawet jechać serwisować wóz do Płocka...

                  a juści - Machowski, Góry k. Płocka
                  • Gość: 4118923 dzięki IP: *.shell.nl 08.07.02, 13:19
                    poważnie się nad tym zastanowię. O warszawskich ASO nasłuchałem się już
                    wszystkiego najgorszego.

                    Ciekawe że ja mam bardzo dobrą opinię o innym "prowincjonalnym" ASO, Wektorze w
                    Oświęcimiu. Przejeżdzałem tam kiedyś moją drugą z kolei meganką, w której
                    wyczułem pewne subtelne różnice w porównaniu z poprzednią, kupowaną rok wcześniej
                    (np. nieco inaczej chodziła wajcha kierunkowskazu). Powiedziałem o tym gościowi,
                    a on mi na to: "tak, bo zmienił sie dostawca kierunkowskazów, przedtem to była Y,
                    a teraz X"... opadła mi szczęka, bo spodziewałem się typowego "eee, to się tak
                    zawsze wydaje w innym samochodzie..."

    • Gość: Sven Wniosek IP: 217.153.10.* 08.07.02, 08:57
      Oto jak gowniany serwis moze zniechecic do w sumie dobrego
      autka.

      Powodzenia Polokokt.
      • vwdoka Re: Wniosek 09.07.02, 12:35
        No nie tylko serwis, Renault Polska też olało sprawę....
        vwdoka
        • Gość: polokokt Re: Wniosek IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 17:56
          Wedlug nas Decar ponosi odpowiedzialnosc za sposob obslugi klienta, a Renault
          Polska za stan techniczny samochodu. Jakosc obslugi z firma Decar juz sobie w
          sumie wyjasnilismy, teraz czekamy na powazniejsze kroki ze strony Renault Polska -
          co z naszym samochodem.
          Pozdrawiam
    • Gość: polokokt Nowe Wiesci II :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.02, 20:01
      Ha
      Nawet nie wiecie jak sprawa ruszyla odkad zlozylismy w piatek pismo o zwrot kasy.
      Nie dosc ze Renault Polska w koncu raczyla przeslac pismo ktore do nich
      napisalismy na razie do DECAR (i tylko to z 25 VI - czyli to pierwsze, o drugim
      pewnie jeszcze nie wiedza) to sam prezes/dyrektor DECAR sie zaintresowal
      sprawa :). Zadzwonili i w koncu zaprosili ojca na mila rozmowe :)
      Za duzo pisania bo znow bym pobil rekord na dlugosc postu, ale tata im
      zapowiedzial ze jak nie maja zadnej sensownej propozycji to niech nie dzwonia.
      Ale co znalezlismy w ich warunkach gwarancji. Otoz firma Renault pisze ze jesli
      powloka lakiernicza zostanie oblana jakims plynem, ktory ma zly wplyw na jej stan
      (to jest tam dokladnie i pieknie opisane) to oni cofaja gwarancje na lakier :). A
      nasz/ich samochod juz dwa razy byl pochlapany olejem, ktory jak wiadomo na lakier
      nie ma dobrego dzialania. Stad buda tez jest do wymiany (kolo z goma takze):). Bo
      jak za pol roku lakier straci polysk to oni powiedza ze to nie ich wina. Jak sie
      dowiedzielismy od prawnika prawo jest calkowicie po naszej stronie i czekamy
      teraz na ich ruch. Co zamierzamy to tu nie napisze, bo a nusz widelec czytaja.
      Ale ogolny opis moglem sypnac.
      Wiec jak widzicie ostro sobie o nas przypomnieli :). Ba nawet sie tlumaczyli z
      braku kluczykow po pierwszej naprawie, kierownik byl zszokowany ze nie mamy
      zastepczego samochodu i wogole wiele akcji. I w sumie sami przyznali ze oni jako
      ludzie prywatnie to sie nie dziwia ze tak stawiamy sprawe. ( wkoncu wydalismy
      rowno 100)
      Zobaczymy co zaproponuja. W kazdym razie dywaniki dorzucone do nowego samochodu
      (calkowicie nowego, nie wymieniona buda i silnik)calkowicie nas nie interesuja.
      Czekamy na ich propozycje (maja jeszcze niecale dwa tygodnie).
      Pozdrawiam
      • Gość: Marek Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 08.07.02, 20:11
        Z tego co rozumiem chca Wam dac nowy samochod + dywaniki? Mysle ze nalezy
        jeszcze chwile poczekac...
        • Gość: Wojciech Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 01:36
          Kurcze, widzę, że historia sie rozwija... No nic, z zainteresowaniem czekam na
          dalszy ciąg. I bądźcie nieustępliwi, bo amatorkę trzeba tępić. Pzdr!
          • Gość: Marcel Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.reshall.umich.edu 09.07.02, 03:21
            Gość portalu: Wojciech napisał(a):
            > I bądźcie nieustępliwi, bo amatorkę trzeba tępić. Pzdr!
            Amatorka jest OK, to amatorszczyzne tepic trzeba!!! ;-)
            • Gość: frax Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.acn.pl / 10.135.128.* 09.07.02, 08:08
              Hej!
              Uważam że bardzo dobrze że udaliście się z tą sprawą do prawnika. Będe trzymał
              kciuki za pomyślne jej rozwiązanie.
              Pozdrawiam!
        • Gość: polokokt Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 10:33
          Gość portalu: Marek napisał(a):

          > Z tego co rozumiem chca Wam dac nowy samochod + dywaniki? Mysle ze nalezy
          > jeszcze chwile poczekac...

          Nie, ale wczoraj Pan w ASO stwierdzil na poczatku rozmowy ze pewnie chcielibysmy
          wymiane silnika, bo raczej na wymiane samochodu nie mamy szans. Odpowiedz taty
          byla krotka i tresciwa.
          Stad smie twierdzic ze jesli dadza nam nowy samochod (plan minimum) to jako
          rekompensate poniesionych strat dorzuca nam dywaniki (bo lagunka byla praktycznie
          full opcja). Niestety to nie rekompensuje naszych strat.
          • Gość: Robo Re: Nowe Wiesci II :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 11:13
            Oczywiście że masz szanse na nowy samochód, nie poszedł bym na wymianę silnika,
            jak oni nie ptrafią go naprawić a co dopiero wymienić i po podłączać te
            wszystkie rzeczy.

            Pzdr
      • Gość: 7844312 jesteśmy po prostu ze stali IP: *.shell.nl 09.07.02, 10:27
        za Leningrad, za Stalingrad (czyt. za nas wszystkich byłych i potencjalnych
        klientów Decaru i Renault) - bądźcie twardzi jak Armia Czerwona w Berlinie.

        • Gość: piotr Re: jesteśmy po prostu ze stali IP: *.orlen.pl 11.07.02, 06:41
          to po prostu odświeżenie wątku - POLOKOKT - keep us informed!!!
    • Gość: ziemek Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dl IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 19.07.02, 15:38
      to też tylko tak dla niewtajemniczonych
    • igor027 Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dl 12.12.14, 22:48
      Teraz ASO Renault Decar przeniusł się na ulicę Modlińska, JEST ZŁY, obsługa klienta masakra! droga, zawsze problemy przy korzystaniu z serwisu. według mnie najgorszy serwis w Warszawie. Drugi raz nie oddam tam swojego samochodu!
      • mariusz-ef Re: DECAR W-wa ul Stawki 2a - dealer renault (dl 13.12.14, 20:20
        Kilkanaście lat temu dealer Renault w Lublinie (ten z Kunickiego) skutecznie wyleczyl mnie z Renowek.
        Moje życie stało się.dzięki temu prostsze, a nawet trochę związalem się z wielką motoryzacja, co sprawia mi sporo radosci i trochę przenosi się na ekonomiczną sferę mojego żywota.
        Nie mniej jednak odgrzewać temat sprzed 12 lat...
        Mam nadzieję że ktoś tu wklei zlota lopatke Internetu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka