Dodaj do ulubionych

Europejczyk Jeep

11.05.05, 13:55
Jak patrze na ceny samochodow w USA to krew mnie zalewa .... Jeep Cherokee
3.7 kosztuje niewiele ponad 25 tys $. Przeciez w Polsce to za to ledwo biedna
Vectre kupie z wolowatym silnikiem.
Obserwuj wątek
    • przemek1973 Re: Europejczyk Jeep 11.05.05, 14:35
      pamiętaj jednak iż, przyczna tego jest głównie polityka cenowa koncernów
      samochodowych, dzisiaj opłaca się sprowadzić nowe auto z USA i zapłacić
      wszystkie podatki a i tak wyjdzie to taniej niż zakup w UE.
      • fazi_ze_sztazi Re: Europejczyk Jeep 11.05.05, 20:14
        przemek1973 napisał:
        > pamiętaj jednak iż, przyczna tego jest głównie polityka cenowa koncernów
        > samochodowych, dzisiaj opłaca się sprowadzić nowe auto z USA i zapłacić
        > wszystkie podatki a i tak wyjdzie to taniej niż zakup w UE.

        UZYWASZ BARDZO POPULARNEGO ZWROTU "polityka cenowa koncernów samochodowych", A
        ZA CHWILE PISZESZ "zapłacić wszystkie podatki". TO JAK TO JEST - ROZNICA W
        CENACH WYNIKA Z CEN AUT Z FABRYKI CZY ZACHLANNOSCI RZADOW EUROPEJSKICH ??
        MNIE SIE JEDNAK WYDAJE ZE TO DRUGIE. W USA PLACE PODATEK OD SPRZEDAZY -
        ZALEZNIE GDZIE MIESZKASZ - DLA CHICAGO NP. 8,75%. I TO WSZYSTKO Z PODATKOW. DO
        TEGO OPLATA ZA TABLICE (JAK NIE MAS ZSTARYCH) I W DROGE.
        NIE WIEM DOKLADNIE CO PLACI IMPORTER W POLSCE, ALE SAM VAT JEST 22%.
        PZDR.
    • turecki4 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 09:35
      Drogi i żłopie. Teraz nie ma chyba samochodu SUV, który może się równać ceną,
      osiągami i spalaniem z Lexusem RX.
      • mario1969 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 09:52
        Wszystkie "żlopią"! A Lexus wyglada jak karawan na kólkach!
        • turecki4 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 12:20
          Tyle, że Lexus żłopie dokładnie dwa razy mniej - 7l. Przy tym wygląda zgrabnie,
          nie jak ta kwadratowa pokraka. Ale wygląd to rzecz gustu. Lexus prowadzi się
          genialnie, no i ma kosmiczne audio Levinsona - niektórzy twierdzą, że jest
          warte więcej kasy niż samochód.
          • kajetanb52 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 12:48
            Jasne, 2 tonowa locha niby pali 7l/100 km ?? Yaris mojej żony pali 6,5.
            • turecki4 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 14:36
              ... bo ten L. ma silnik hybrydowy. A przy tym 7,6 sek do setki.
              • quattro_4 Re: Europejczyk Jeep (hybryda) 15.05.05, 12:48
                Jaki znowu "L"? Mówisz o Lexusie rx400h. Owszem, przyspiesza do setki w szybkim
                tempie i ma świetną elastyczność, ale wtedy pali ok. 15l/100km. Niskie spalanie
                jest wtedy, gdy więcej mocy wypływa od silnika elektrycznego, ale wtedy ilość
                koni pod maską jest bardzo mała. Moim zdaniem ten pomysł nie wypali, ale jest
                krokiem w dobry kierunku. Amerykanie szaleją teraz na punkcie hybryd (sprzedaż
                priusa w USA to wielka niespodzianka). Jeśli chodzi o nowego Jeep'a to jestem na
                tak. Ma swój charakter, wygląda bardzo amerykańsko, ma dużą moc i napis "Jeep"
                na tylnej klapie. To właśnie dla tych cech kupuje się taki wóz. Dałem mu 7/8. Pozdr.
          • mario1969 Re: Europejczyk Jeep 12.05.05, 13:33
            Jak ktos kupuje samochody z tego segmentu to, zapewniam Cie, ze nie patrzy na to ile tak naprawde
            pala. Wiem to po sobie. Po prostu wlewasz i jedziesz. Bo co to za roznica 18 czy 21 L? Albo stac Cie na
            to albo nie. Jak by na to nie spojzec JEEP to synonim auta terenowego. Nie musi niczego udawac ani
            nikogo przekonywac. A Lexus... Pretensjonalny juz z nazwy. Ale jak napisales to kwestia gustu.
    • sgsg CAYENNE JEST SUPER 12.05.05, 15:41
      WSZYSCY, TAKŻE AUTOR TEGO ARTYKÓŁU, KTÓRZY UWAŻAJĄ, ŻE CAYENNE TO TAKI WÓZEK NA
      AUTOSTRADY SĄ W GŁĘBOKIM BŁĘDZIE. POJECHAŁAM KIEDYS NA PRÓBY TERENOWE
      ORGANIZOWANE PRZEZ MITSUBISHI NA SPECJALNIE PRZYGOTOWANYM TORZE. RADZIŁ SOBIE
      LEPIEJ NIŻ PAJERO, BO PAJERO JEST DOBRE TYLKO W WERSJI NA PARYŻ DAKAR, A NIE W
      CYWILU. WSZYSTKIE PRZESZKODY, WZNIESIENIA I SPADKI POKONUJE JAK RAJDOWA
      TERENÓWA, BO TO JEST PRAWDZIWA TERENÓWKA!!! OCZYWIŚCIE JEŻDŻĘ NIM GŁÓWNIE PO
      ASFALCIE, BO BRYKĄ ZA 500 000 ZŁ NIE HASA SIĘ PO BIESZCZADACH, ALE NA WŁASNEJ
      SKÓRZE WYPRÓBOWAŁAM GO W TERENIE. A CO BY BYŁO GDYBY ZA KIEROWNICE USIADŁ
      FACET??? TO DOPIERO BYŁBY CZAD!!! BO JA TRZEBA PRZYZNAĆ TROCHĘ SIĘ BAŁAM I NA
      PIERWSZE PRAWIE PIONOWE WZNIESIENIE WJECHAŁAM DOPIERO ZA DRUGIM RAZEM, ALE TO
      WINA MOJEGO BLOND ŁBA, A NIE AUTKA!!!! ALE Z TEGO CO PISZE AUTOR, TEN DIESELEK
      JEEPA JEST NICZEGO SOBIE! A CO DO VECTRY, TO 3.2 BENZYNA MA TYLE DO SETKI CO
      CAYENNE S. POZDRAWIAM
    • kirpek cayenne 12.05.05, 22:06
      nie chcę nikogo obrażać ale nie wierze w to że cayenne jest w stanie pokonać
      pajero... może na asfalcie.
      a winą omawianego pajero były albo marne opony albo jeszcze gorszy kierowca.
      a jeśli sie myle to trudno. porsche jest genijalne i może dzielnie radzi sobie
      w terenie w końcu panda też dużo potrafi. lecz pajero, terenwe umiejętności i
      doświadczenia zbierało latami. a caenne to duży samochód dla bogatych o
      terenowych możliwościach większych od przeciętnego samochodu.
      • sgsg Re: cayenne 13.05.05, 12:05
        Otóż Pajero ma doświadczenie, ale w rajdach, gdzie jeżdżą auta zupełnie inne od
        tych salonowych!!! Oczywiście każdy dealer chcąc namówić klienta powie, że
        Pajero ma tradycje, wygrywa tu i tu. Ale panowie!!! Ja widziałam na tym zlecie
        kilka Pajero od których mój Cayenne lepiej sobie poradził!! Co? Wszystkie miały
        złe opony i złych kierowców? A poza tym, to ja do asów rajdowych nie należę,a
        samochód spisał się na szóstkę. Poza tym trzeba wziąć jeszcze poprawkę, że
        jechałam własnym, nowiótkim autem i robiłąm to suuuper ostrożnie w obawie
        choćby o lakier. Więc gdyby na prawdę dać czadu w Cayenne, tak jak to robili
        kierowcy w służbowych, testowych Pajero, to widać byłoby czarno na białym. A i
        tak bili mi brawo , bo właśnie nie spodziewali się takiego zachowania Cayenne.
        Ale to po prostu takie paradygmaty!!! pozdrawiam
        PS. Dwa lata temu miałam Pajero i nie zdecydowałam się na nowe - to jest po
        prostu wstecznictwo - głośnie, ociężałe, siermiężne, a deska rozdzielcza jak z
        lat 80ych.
        • kirpek Re: cayenne 13.05.05, 14:03
          zwracam honor.
        • kirpek Re: cayenne 13.05.05, 14:05
          co do jakości wykończenia i wyglądu to jak najbardzej sie zgadzam.
          normalny traktor.
          • flic_k Re: cayenne 13.05.05, 14:51
            Ja tej pani nie wierze.

            po pierwsze: byle właściciel cayenne gdy sie nudzi nie siedzi na necie, a w
            szczególności na gazeta.pl/auto.

            po drugie: kto jeździ sprawdzać porsche na imprezy pokazowe mitsubishi huh? to
            tak jak przyjechać mercedesem S na pokaz możliwości dacii logan.

            po trzecie: ludzie posiadający samochody za 500tys. nie popełniają takich
            błędów jak pani powyżej i wogóle wskazywanie że jest się blondynka
            [prowokacja?!]

            Wogóle co to za pokaz. Jeśli robiła go firma mitsubishi to przygotowała by tor
            na możliwości swoich samochodów [taka prawda]

            co do cayenne to jest przerost formy nad treścią, bo porsche kojarzy mi sie
            tylko z sportowymi autami, a nie z nadmuchanym 911 kombi. do tego ludzie
            kupujący tą "terenówke" boją sie o lakier.

            jeep willys rządzi.
            • turecki4 Re: cayenne 13.05.05, 16:54
              Może ma taką misję Martyna:)
            • quattro_4 Re: cayenne 15.05.05, 12:57
              100% racji, w pełni się z Tobą zgadzam, człowiek, który wydał ponad 300tys. na
              wóz nie robi takich prymitywnych błędó ortograficznych, pozdr.



              flic_k napisał:

              > Ja tej pani nie wierze.
              >
              > po pierwsze: byle właściciel cayenne gdy sie nudzi nie siedzi na necie, a w
              > szczególności na gazeta.pl/auto.
              >
              > po drugie: kto jeździ sprawdzać porsche na imprezy pokazowe mitsubishi huh? to
              > tak jak przyjechać mercedesem S na pokaz możliwości dacii logan.
              >
              > po trzecie: ludzie posiadający samochody za 500tys. nie popełniają takich
              > błędów jak pani powyżej i wogóle wskazywanie że jest się blondynka
              > [prowokacja?!]
              >
              > Wogóle co to za pokaz. Jeśli robiła go firma mitsubishi to przygotowała by tor
              > na możliwości swoich samochodów [taka prawda]
              >
              > co do cayenne to jest przerost formy nad treścią, bo porsche kojarzy mi sie
              > tylko z sportowymi autami, a nie z nadmuchanym 911 kombi. do tego ludzie
              > kupujący tą "terenówke" boją sie o lakier.
              >
              > jeep willys rządzi.


      • quattro_4 Re: cayenne 15.05.05, 12:53
        Masz rację. Cayenne ma takie własności terenowe jak fiat punto. Nic w terenie
        nie potrafi. TO samochód dla szpanu. Luksusowa limuzyna na wyskoim zawieszeniu,
        za duże pieniądze (ale nie 500tys! nie wiesz, ile kosztuje twój wóz, czy co?!) i
        na dodatek z ohydnym wnętrzem. Patrząc na deskę rozdzielczą, strzeliłbym, że to
        dobajerowane wnętrze seata leona (tego starszego). Spójrzcie na jego kratki
        wentylacyjne! Ale w końcu zarówno jak SEAT Cayenne jest stworzony przez koncern
        VW ( to Toureg ze znaczkiem Porsche ! ). Pozdr.
        • quattro_4 CENA W USA 15.05.05, 13:06
          Pewnie wszystkich wkurza, czemu w stanach 2 letnie Audi A8 4.2 V8 quattro
          kosztują tyle co nowy focus kombi w Polsce. Mnie też :) Interesuj mnie kupno
          auta w granicach 150tys. zł. Niestety w Polsce za tą cenę mogę mieć nie wiele
          (myślę nad nową 3 lub a4) , a w Stanach za taką kasę mogę mieć świetny wóz.
          Marzę o nowym Cherokeem, ale nie stać mnie na niego. Zaznaczę, że w USA w
          najbogatszej wersji Limited z silnikiem 4.7 kosztuje 32.575 $ !!! Bardzo
          chciałbym go sprowadzić zza oceanu. Czy ktoś orientuje się, ile musiałbym
          zapłacić to auto łącznie z cłem, transportem i wszystkimi innymi opłatami? Czy
          może ktoś zna stronę, na której wszystko to jest wyjaśnione? Proszę o pomoc i
          pozdrawiam.
          • jan.kulczyk Re: CENA W USA 15.05.05, 15:19
            Był taki wątek i to niejeden. Poszukaj w wyszukiwarce.
            Na przykład tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=20833494&a=20840111
            Zasadniczo płacisz za wóz+jakieś circa $1000 za transport to ojczyzny. Potem od zsumowanej wartości razem z transportem płacisz 10% cła, potem 11% akcyzy od wartości z cłem i potem 22% VATU. Miało być pięknie, to akcyzę miał zastąpić podatek rejestracyjny. Wtedy zapłaciłbyś (za nowy wóz, czyli spełniający wg niedoszłej ustawy normę Euro 5) 1zł podatku za cm2 silnika, czyli w przypadku tegoo Cherokee pewnie jakieś 3,5-5 tys. zł. Zamiast 11% od wartości z cłem. To pokaźna różnica. Ale ustawa nie przeszła, więc musisz do ceny samochodu doliczyć circa 48-49% w Polsce. Plus koszty dostosowania świateł itp., co pewnie zamknie się w 1 tys. peelenów.

            Powodzenia, też dużo myślę o takim imporcie, ale może za 1-2 lata, bo mam zbyt nowy samochód, żeby opłacało się sprzedawać. Może nawet będę już wtedy mieszkał poza Polską i rozwiązania podatkowe będą korzystniejsze? (brak akcyzy np.)
            Poczytaj forum.
            • jan.kulczyk Re: CENA W USA 15.05.05, 15:20
              Hehe cm3 oczywiście.
    • jeep45 Re: Europejczyk Jeep 06.08.05, 12:15
      JEŻDZE JEEPEM GRAND CHEROKEE 2.7 CRD LIMITED POPRZEDNIEJ GENERACJI , MIAŁEM
      OKAZJE TESTOWAĆ NOWY MODEL ZARÓWNO HEMI JAK I CRD JEST ZNAKOMITY , NA DRODZE
      JAK BMW X5 A W TERENIE JAK HUMMER .
    • qba503 Europejczyk Jeep 27.11.07, 15:36
      niech ktos kto posiada cherokee ok 97 r w dieslu napisze jak auto
      sprawdza sie w użytkowaniu. jeśli terenówka to tylko jeep ale chce
      wiedziec na jakie koszty sie pisze
    • precyzyjny ciekawe czy tez sie bedzie tak psul ? 27.11.07, 16:07
      Kolezanka tym jezdzi, grubasek jest i jej stary tez, wiec im
      wygodnie.
      Pomine spalanie, ale procz tego to cholerstwo strasz nie sie psuje.
      Czteroletnie auto jest w serwisie raz na dwa miesiace i nie sa to
      drobiazgi- silnik, transmisja, hamulce, niekontrolowane wibracje
      na highwayu, pol roku nie mogli dojsc co mu bylo.
      oby euroejska wersja byla lepsza.
      • qba503 Re: ciekawe czy tez sie bedzie tak psul ? 28.11.07, 09:44
        od znajomego mechanika słyszałem ze ten model ok 97 nie jest taki
        zły i az tak czesto sie nie psuje,a spalanie tez mnie interesuje bo
        tego auta ojciec nie bedzie mi sponsorował
    • amarci Europejczyk Jeep 19.01.08, 13:07
      Czytając opis Grand Ch. poprostu zapiera dech w piersiach i trudno
      opisac takie uczucie...a co dopiero musi przynosic sama jazda...
      obecnie jezdze oplem omegaB z 97. 2.0 szykuje sie na zmiane na
      wlasnie Granda Ch.z 2001r ...pozdrawiam wszystkich
      Grandowiczow...amarci
    • tadeklodz Europejczyk Jeep 02.03.08, 20:36
      to w końcu co kupić: Grand Cherkee disel czy Volvo XC 90 disel? Jest
      ktoś kto mi doradzi? a może volvo xc 70?
      • hitch5 Re: Europejczyk Jeep 03.03.08, 22:42
        Mieliśmy poprzedniego Jeepa Grand Cherokee 2.7 crd i nie jestem w
        stanie zaufać już Jeepowi. Wprawdzie nowy model zdecydowanie lepiej
        jeżdzi, ale ciagle jest to "amerykański sen". Xc90 przejechaliśmy do
        tej pory ponad 30 tysięcy kilometrów i jest ok{chodź ocenić będe
        mógł nie szybciej niż po 150 tysiącach}. Dla mnie wybór jest bardzo
        prosty-nie Jeep. Jeszcze jedna uwaga jak volvo to nie z automatem-
        chodzi słabo i się psuje.
        • tadeklodz Re: Europejczyk Jeep 04.03.08, 22:18
          ale te 216 KM pod maską.Zasadnicza różnica w cenie /JCh wersja
          amerykańska/ W volvo 6 bięgów można oszaleć od tego "mieszania".
          Oglądałem dzisiaj nissana Murano ale 3,5 l benzyna mnie zniechęca.
          Póki co jeżdżę volvo ale chcę zmienić.
          • hitch5 Re: Europejczyk Jeep 05.03.08, 19:26
            Mierzalne przyspieszenie 0-100 km/h w przypadku volvo z manualem to
            10,4 s, więc dynamika jest ok.Przy wyższych prędkościach na
            autostradzie z powodu mniejszego oporu powietrza i 6 biegu volvo
            spisuje się lepiej(przy jeździe z prędkościami 160-180 pali 11-12 l,
            a jeep w tych samych warunkach 13-15l). Prowadzą się podobnie, z
            lekkim wskazaniem na xc90. Jeep bije volvo zdolnościami terenowymi
            {chociaż byłem w ferie volvo w alpach i byłem pozytywnie
            zaskoczony), a volvo deklasuje granda przestronnością i wykończeniem
            wnętrza. Jeśli chodzi o 6 biegów to akurat ja to lubie, ale wiem, że
            zwollenikom automatów to może przesladzać.
    • tadeklodz Europejczyk Jeep 05.03.08, 22:37
      pokombinuję jeszcze. Mam czas do końca roku.Na razie rozpoznaję
      koszt ściągnięcia nowego overlanda ze Stanów i porównam z kosztem
      kupna summum w Rzeszy. Jeżeli różnice nie będą drastyczne to będę
      się kierował w kierunku Volvo. Obecnie zbieram opinie o JeepieGCH.
      Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna bo jeździłeś obydwoma
      samochodami. Dziękuję.
      • hitch5 Re: Europejczyk Jeep 06.03.08, 15:05
        Polecam firme dreambrokers, która sprowadza nowe samochody. Kupuje
        już u nich drugi samochód i są naprawdę w porządku.W tej chwili
        volvo summum kosztuje u nich coś koło 180 tys, co jest świetną
        ofertą.Co jeepa to mają pare grandów crd limited z kseonamami do
        ręki za 170 tys.Zresztą wejdz na stronw www.dreambrokers.pl i zobacz
        sam.
        • tadeklodz Re: Europejczyk Jeep 06.03.08, 21:31
          i o to mi chodziło. Bardzo dziękuję. Ceny podobne jak w Rzeszy a nie
          trzeba się szarpać z celnikami, jechać po odbiór, uczyć
          niemieckiego. Pozdrawiam serdecznie Tadeusz
          • xenocide Terenowka i diesel 07.03.08, 13:42
            Nie wyobrazam sobie czegos takiego. Nie widze powodow aby wydawac na auto sto
            kilkadziesiat tysiecy i oszczedzac na roznicy w paliwie.
            To moze postawic go w garazu, wtedy wyjdzie najoszczedniej.

            • tadeklodz Re: Terenowka i diesel 07.03.08, 15:39
              to pomogę Twojej wyobraźni.Załóżmy że disel pali średnio 10 lON a
              benzyniak 16 l benzyny na 100 km. Różnica wynosi w duużym
              zaokrągleniu 25 zł co czyni przy przebiegu 100 tys. km 25 tys
              zł.Jest to mim skromnym zdaniem suma znaczna a ktoś dużo jeżdżący
              przejedzie tyle w 2 lub 3 lata. Wychodzu na to że za 4 do 5 lat
              zaoszczędzi 1/4 nowego samochodu
              • xenocide Re: Terenowka i diesel 07.03.08, 18:08
                tadeklodz napisał:

                > to pomogę Twojej wyobraźni.Załóżmy że disel pali średnio 10 lON a
                > benzyniak 16 l benzyny na 100 km. Różnica wynosi w duużym
                > zaokrągleniu 25 zł co czyni przy przebiegu 100 tys. km 25 tys
                > zł.Jest to mim skromnym zdaniem suma znaczna a ktoś dużo jeżdżący
                > przejedzie tyle w 2 lub 3 lata. Wychodzu na to że za 4 do 5 lat
                > zaoszczędzi 1/4 nowego samochodu

                Pomoge ci zaoszczedzic jeszcze wiecej. Wplac cala kase ktora chcesz przeznaczyc
                na samochod do banku. A samemu przesiadz sie na komunikacje miejska. Nie tylko
                zaoszczerdzisz kase ale i zieloni beda zadowoleni.
                • tadeklodz Re: Terenowka i diesel 07.03.08, 20:02
                  to dlaczego bogaci niemcy kupują disle jeżeli jeżdżą dużo a duże
                  benzynowe silniki jeżeli jeżdżą mało. Patrz na sprzedaż używanych
                  aut w Rzeszy i ich przebiegi w zależności od rodzaju paliwa. Ale
                  oczywiście każdy robi jak uważa.
                  • xenocide Re: Terenowka i diesel 07.03.08, 21:48
                    tadeklodz napisał:

                    > to dlaczego bogaci niemcy kupują disle jeżeli jeżdżą dużo a duże
                    > benzynowe silniki jeżeli jeżdżą mało. Patrz na sprzedaż używanych
                    > aut w Rzeszy i ich przebiegi w zależności od rodzaju paliwa. Ale
                    > oczywiście każdy robi jak uważa.

                    Odpowiedz jest bardzo prosta. Placa podatki od PS a tych diesle maja malo.
                    Proponuje pamietac ze najbardziej luksusowe samochody to nie diesle i nie
                    wszystkim zalezy na malym spalaniu.
                    • hummer Terenowka i diesel 03.08.08, 13:24
                      xenocide napisał:

                      > tadeklodz napisał:
                      >
                      > > to dlaczego bogaci niemcy kupują disle jeżeli jeżdżą dużo a duże
                      > > benzynowe silniki jeżeli jeżdżą mało. Patrz na sprzedaż używanych
                      > > aut w Rzeszy i ich przebiegi w zależności od rodzaju paliwa. Ale
                      > > oczywiście każdy robi jak uważa.
                      >
                      > Odpowiedz jest bardzo prosta. Placa podatki od PS a tych diesle maja malo.
                      > Proponuje pamietac ze najbardziej luksusowe samochody to nie diesle i nie
                      > wszystkim zalezy na malym spalaniu.

                      W terenówce. Diesel jest jak najbardziej OK. Wyobraź sobie przeprawę przez rzekę
                      benzynowcem.

                      Wszystko polega na tym, czy ma to być samochód do szpanowania pod domem, czy
                      prawdziwa terenówka.
    • kejjej Europejczyk Jeep 14.03.08, 21:49
      Jestem młodą kobietą ale ten samochód to spełnienie marzeń! Po prostu jest
      cudowny! A mnie zalewa jak patrze na nasze podatki! Jednak zapłaciłbym każdy za
      tą furke
    • 111slavo Re: Europejczyk Jeep 04.08.08, 03:17
      25 tys dolkow to nie Vectra z mulem tylko Corsa z mulem.
      Zastanawia mnie sens oferowania benzyniakow zwlaszcza tego badziewia
      3.7 skoro jest wolniejszy od o polowe mniejszego diesla i pali dwa
      razy wecej. Hemi tez nie robi sensacji przy 2,3 razy wiekszych
      kosztach eksploatacji i zblizonych osiagach (diesel ma wiecej Nm).
      Reasumujac sprzataczka czy inny dozorca kupuje w USA za roczna
      pensje nowego GCh (szkoda tylko, ze nie ma ubezpieczenia zdrowotnego
      i umrze na tezec czy sepse jak skaleczy palec ;-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka