Dodaj do ulubionych

Skatowalem silnik?? :((

01.06.05, 12:38
No wiec wyprzedzalem samochod, ktory gdy to zauwazyl zaczal sie rozpedzac.
Droga pusta, poza miastem jechal czlowiek 50 km/h, ja chwile za nim.
Zredukowalem do dwojki i zabieram sie do wyprzedzania.
Widze, ze przyspieszenie do 70-ciu nic nie dalo - a wyprzedzany dalej rowno ze
mna. Naprzeciwko TIR w jeszcze "bezpiecznej" odleglosci. Dalej dodaje gazu juz
na full oczywiscie samochod wreszcie nabiera gwaltownego przyspieszenie, TIR
Zbliza sie szybciej - 120 na liczniku - II bieg (zmiana biegu jakos w obliczu
TIR-a nie wchodzila w gre) i nagle odciecie paliwa do silniczka - obroty za
wysokie. Wpakowalem sie na pas spocony. O "dzyndzlu" z tylu wolalem nie
myslec, - bo jakos juz potem jechal za mna przepisowo ca 100.

10 sekund na obrotach ponad 7500 tys. z trzyktrotnie odcietym paliwem. Czy
silnik nalezy oddac do serwisu? Ma przejechane jakies 50 tys.
Obserwuj wątek
    • wiewor Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:44
      Nic nie ma prawa sie stac.
      1) po to jest odciecie
      2) przy 120 km/h jest wystarczajace chlodzenie.
      Nie ma sie co bac.
    • rapid130 Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:45
      A co to za pojazd z odciną przy 7500 obr/min?
      Civic, wersja wściekła? ;)
      • phrozen Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:54
        Tak, to "cifka" w wersji 4D bez wscieklosci. Wsciekla chyba nie ma odciecia :)
    • emes-nju Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:46
      Odciecie jest wlasnie po to, zeby nic silnikowi nie zrobic. Spoko.

      Ale podziwiam! Jezdzisz sobie na czolowe z TIRem, a motor sie martwisz...
      • tensai Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:48
        Trzebabyło zepchnąć debila do rowu , ja tak robię!
        • wiewor Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:50
          I co dalej?
          Kto mu udowodni, ze przyspieszal podczas wyprzedzania?

          Fakt faktem, ze chyba sam zastrzelilbym przyspieszajacego na miejscu.. :))
        • mobile5 Re: Skatowalem silnik?? :(( 07.06.05, 18:31
          tensai napisał:

          > Trzebabyło zepchnąć debila do rowu , ja tak robię!
          Albo abordaż.
      • phrozen Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:52
        emes-nju napisał:

        > Ale podziwiam! Jezdzisz sobie na czolowe z TIRem, a motor sie martwisz...

        Zwroc uwage, ze nie pisze z samochodu. Gdybm sie o motor martwil w tamtym
        momencie, pewnie bym hamowal (z niewielka doza zaufania tego co robi kierowca
        wyprzedanego pojazdu). Ostateczna wersja byloby zapchniecie, row, drzewo albo
        czolowka, wtedy bym sie nie martwil juz o nic.
        • emes-nju Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 13:01
          No i wlasnie o to chodzi. Teraz martwisz sie motorem, ale na czolowe szedles. Nie jest to wyrzut ani nic takiego. Po prostu zareagowales na przyspieszanie tamtego gostka w sposob dla Ciebie bardzo niebezpieczny - choc przyznam, ze to klasyczny odruch :-) Prawidlowy odruch (hamowania) w takiej sytuacji trzeba sobie wyrobic...

          Ha! teraz jestem mondry, a mialem kiedys przecudna jazde. Wyprzedzana przeze mnie zaraz za skrzyzowaniem, ledwie muskajaca gaz, lala, nagle zaczela przyspieszac (zapewne, jak czyni to wielu kierowcow, przypomniala sobie, ze ma gaz). A potem mnie zauwazyla i zaczela hamowac - ja juz tez hamowalem :-))) - chcialem ja wyprzedzic tylko dlatego, ze za wolno przyspieszala. I tak wozilismy sie - ona odpuscila hamulec, ja tez. Ona po hamulcach - ja tez. Jak juz wreszcie, w milczacym porozumieniu, udalo mi sie za nia wjechac szczerzylem sie do niej, a ona do mnie :-) Na szczescie z przeciwka nic nie jechalo...
    • rapid130 Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 12:59
      Odcięcie zadziałało, czyli silnik nie wkręcił się ponad obroty przewidziane
      konstrukcyjnie. Nie ma strachu.
      Idź i nie grzesz więcej. ;)
    • chris62 Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 13:04
      Facet popełnił wykroczenie drogowe bez wątpienia,a Ty w momencie kiedy
      zauważyłeś że on też przyspiesza należało dal bezpieczeństwa odpuścić idiotę.
      też mnie to spotkało ale miałem cięższe auto i zderzak w zderzak zepchałem
      dziada na pobocze (bo z przeciwka coś wyjechało więc przyhamowałem a on też
      przyhamował) i wysiadłem żeby mu wytłumaczyć że nie wolno przyspieszać kiedy
      jest się wyprzedzanym ale był już wystarczająco blady więc dostał tylko ustne
      upomnienie i pojechałem dalej.
      • jaro_ss Re: Skatowalem silnik?? :(( 01.06.05, 13:13
        Też właśnie trzeba się i z tym liczyć, że gość też przyhamuje....

        Kiedyś tak podpuszczałem jakiegoś złomowatego Merola, co mnie nie chciał puścić
        na prostej, a przed i na zakrętach niemilosiernie zwalniał - zacząłem
        go "wyprzedzać" tuż przed zakrętem dał w końcu po hamulcach, ale i tak się za
        niego schowałem, (nie widzę, nie wyprzedzam)potem już mnie puścił i oczywiście
        został z tyłu za horyzontem, mimo, że ja sobie tylko Felą jeszcze wtedy
        pomykałem....
    • pendragon_pl Re: Skatowalem silnik?? :(( 07.06.05, 18:24
      Przesiadz sie lepiej na rower albo deskorolke :-/
    • aj11 Re: Skatowalem silnik?? :(( 07.06.05, 18:37
      a czy to nie jest lekka przesada wyprzedzanie na 2. przy takich prędkościach???
    • hondziarz buhaha 07.06.05, 18:40
      osioł z ciebie, a robisz z siebie wielkiego kierowcę. Wyprzedzasz na dwójce? To
      czym ty jeźdisz? trabantem z silnikiem od sokowirówki?
      • phrozen Re: buhaha 07.06.05, 19:48
        Masz jakis problem?
        A kim ty jestes? Spojrz w lustro, o ile nie pozygasz sie na swoj widok.
        Lubisz obrazac ludzi, bo bozia nie wyposazyla ciebie w genitalia? Generalnie
        nie ulozylo ci sie w zyciu i musisz sciera sprzatac pisuary? Lepiej ci?

        Czemu tutaj pisza takie gamonie?
        • hondziarz Re: buhaha 08.06.05, 10:29
          śmieszny jesteś po prostu dlatego bo wyśmiewasz jazdę innych, a sam masz
          samochód, który jeździ jak czołg.
          • phrozen Czy ty jestes zdrowy?? OFF TOPIC. 08.06.05, 12:12
            Smiem watpic - gdzie wysmialem czyjakolwiek jazde? Masz zwidy? Glosy cos ci
            szepcza w glowie?

            EOT. Przed szalencami nie mozna sie bronic - zaniedbania opieki zdrowotnej
            przyczynily sie do objawien jednostek sprawiajacych prawie wrazenie normalnych.
      • kolowr ale z ciebie czasem łoś, tylko hondy są OK, co? :) 07.06.05, 23:09
        moje punto z silniczkiem od kosiarki, 60 KM, na dwójce leci prawie 100 kmh, na 3
        zaś już 140 kmh, piszę już, bo na początku sporo mniej wyciągało. o ile na
        benzie działa odciecie paliwa, to na gazie nie :)))) mam już prawie 130kkm na
        budziku i silniczek rączy całkiem :)
      • venivv Re: buhaha 08.06.05, 10:40
        Vectra 3.2 - II bieg do 115km/h, III- ok. 170 - "wielki kierowco"
        • hondziarz Re: buhaha 08.06.05, 21:09
          no ja piernicze. Jakim trzeba być kretynem by redukować do dwójki podczas
          wyprzedzania. Ty może masz 3,2 litrowy silnik, ale z działającym pewnie jednym
          cylindrem.
          • phrozen Re: buhaha 08.06.05, 21:23
            Trzeba byc kretynem. Tak, jestem kretynem, ze redukowalem do dwojki
            wyprzedzenie pojazdu poza terenem zabudowanym przy predkosci 50 km/h
            Z reguly na IV biegu trzeba wyprzedzac przy predkosci 50 km/h.
            Jezdze tak by obroty przy zmianie biegow miescily sie w granicach 2500-3500
            tys. Przy wyprzedzaniu nie ma to znaczenia. Jesli hamujesz przed pojazdem z 80-
            ciu do 50 to redukujesz bieg czy nie, jesli chcesz go wyprzedzic? Ja jestem
            kretynem - redukuje. Przy redukcji nie obliczylem dziwnego zachowania pojazdu
            wyprzedzanego. Jestem kretynem. Moglem z tej 50-tki zebrac sie na trojce albo
            na IV, albo na V - wreszcie nie ma to znaczenia. Jak rozumiem przy zadnej
            predkosci nie nalezy redukowac do dwojki. Elastycznosc przyspieszenia na
            nizszym biegu - a przy 50-tce III jest "srednio elastyczna"
            10-50-70-90 - cykl zmieniania biegow bez katowania - czy wyprzedzajac pojazd
            jadacy 50 km/h nalezy przelozyc bieg "na wyzszy" jesli nie realizujemy
            wyprzedzania z tzw "sily rozpedu"?
    • nasivin Re: Skatowalem silnik?? :(( 07.06.05, 22:50
      Wczoraj jechalem slabiutkim samochodem kolegi i taki pajac w Toledo postanowil nie dac sie mniejszemu i slabszemu samochodowi wiec gdy ja juz bylem na lewym pasie z elegancko wlaczonym kierunkowskazem - dal po garach.
      Jechalismy mniej wiecej rowno ale musialem zjechac za niego bo juz z naprzeciwka cos jechalo.

      Nie trabilem, nie mrugalem dlugimi, nie najezdzalem mu, nie pokrzykiwalem tylko cierpliwie czekalem.

      W koncu facet zatrzymal sie na swiatlach w pobliskim miasteczku. Moj kolega wysiadl - podszedl do okna faceta w Toledo, pokazal odznake i poprosil o zjechanie na bok.
      Rozmowe zaczal od "zastanawiam sie czy zabrac panu prawo jazdy" :-)
      Facet blady jak sciana zaczal przepraszac i klamac ze mnie nie widzial :-)

      Skonczylo sie na wysokim mandacie. Mam nadzieje ze facet pomysli zanim zrobi znowu cos takiego.
      • typson Re: Skatowalem silnik?? :(( 08.06.05, 00:19
        oj, to cudne musialo byc. Trzeba bylo jeszcze smiecia filmowac, jak mu sie mina
        marszczy!
      • marlowe1 Re: Skatowalem silnik?? :(( 08.06.05, 11:44
        <rotfl> to musiał być cudny widok:))))
      • kolowr brawo! brawo! tak właśńie powinni robić policjanci 08.06.05, 12:40
        szkoda tylko, ze w zasadzie czynią to tylko jak ktoś im w cywilu za skórę
        wlezie. a zeby tak ruszyc dupsko z radiowozu i polookać na to "jak" jadą, a nie
        "ile" jadą z suszarą :))))

        żeby pogonili tych co na przeciwmgłowych posuwają na okrągło, albo bez kierunków
        czy innych żarówek latają..... albo tych co kopcą, smierdzą itp .....marzenia
        • nasivin Re: brawo! brawo! tak właśńie powinni robić polic 08.06.05, 14:59
          On jest praworzadny nie tylko w cywilu :-)
          Szczegolnie ciety jest na wszelkich cwaniakow - tych co wciskaja sie na poczatek korka, a takze na jezdzacych po chodniku i stawiajacych auta gdzie popadnie.

          I z nim nie ma zadnej dyskusji i przekonywania :-)
    • ant777 ciekawe jakie miałeś spalanie przy 7.500 obrotów? 08.06.05, 14:52
      40 l/100km?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka