Gość: Marynarz
IP: *.prospan.com.pl
29.07.02, 16:04
Mam zaszczyt być właścicielem Palio 1.4, 98 r. Oto historia napraw:
- 36 tys km - sypnął się rozrząd, naprawa na koszt Fiata
- 65 tys km - rozszczelnienie nagrzewnicy, 10 cm wody w kabinie
- 85 tys km - zagotowanie akumulatora przez regulator napięcia
- 90 tys km - uszkodzenie wskaźnika paliwa, pęknięcie przedniej szyby
- 90 tys km - rdzewienie tylnej klapy
Miałem wymienić go na Stilo, ale Fiata już nie kupię. Uparłem się tylko, że
drania nie sprzedam, ale zajeżdżę do gołej blachy za karę za te wszystkie
awarie. Czy wasze Palio też się tak sypie ? Z góry dziękuję za darowanie
sobie "porad" typu "ty buraku, BMW jest najlepsze na świecie..."