pan_bryndzelek
28.06.05, 00:06
...w moim samochodzie jak sie okazało są niemal 100% prawidłowe!!! Otóz
wracając w niedzielę do domu trasą z Gdańska do Warszawy znudzony żółwiowa
wirtuozerią niedzielnych kierowców, gdy tylko jednojezdniowa droga przed
Warszawą zrobiła się dwujezdniowa i powstał w moim kierunku drugi pas
postanowiłem nieco pofolgować swoim "rajdowo-formułowym" zapędom, (które
niekiedy się ujawniają) no i sie rozpędziłem z leczka. Za zakrętem, za górką
niebiescy stali, no i na radar mnie złapali. Bardzo sympatyczny pan policjant
zagadnął mnie tak: " Jak Pan powie ile Pan jechał dam Panu mozliwość
negocjacji kary...". Tuż przed zatrzymaniem patrzyłem akurat na licznik, na
którym strzałka była w połowie między 180 a 190 km/h. Tak tez powiedziałem, bo
nie mam w zwyczaju kłamać tudziez ściemniać. Na to policjant pokazuje mi
"suszarkę" a tam idealnie 185 km/h! W ten sposób zobaczyłem, ze licznik mojego
auta przynajmniej w tym zakresie prędkości nie oszukuje. Dzieki temu a także
dzięki temu, ze "bez bicia" przyznałem sie do wykroczenia i nie próbowałem
ściemniać, ze zona rodzi, policjanci pogrozili mi palcem, i wręczyli mandat o
wiele niższy niz powinienem dostać oraz nie ukarali mnie żadnymi punktami
karnymi (nadal mam ich na koncie ZERO...