Dodaj do ulubionych

Parkowanie na odległośc włosa

IP: 212.160.195.* 30.07.02, 15:23
Krew mnie zalewa gdy na parkingu zatrzymują się samochody spoza osiedla.
Najgorsze jest to, że kierowcy pakują się nie zwazając na odległości. Choć
oni przy wysiadaniu względnie zwracają uwagę przy otwieraniu drzwi to
pasażenowie BEZMUZGI chlapią drzwiami jak wrotami od chlewa. Nie dalej jak
wczoraj (szkoda że nie złapałem) w moim rocznym 206 zostały wgięte drzwi od
strony kierowcy przez takiego MŁOTKA. Co o tym myślicie? Czy są jakieś metody
na tych ..!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: vd Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.datastar.pl 30.07.02, 15:32
      ja parkujac pod hipermarketem zawsze wybieram miejsce jak najdalej od wejscia,
      puste, a i tak czesto zdarzy sie ze wracajac do auta z zakupami nie moge wsiasc
      do srodka bo jakis geniusz tak sie przytulil, glupio wygladaja dwa auta
      zaparkowane o wlos na prawie pustym parkingu, ale sposobu nie ma, nie bede sie
      znizal do radykalnych rozwiazan takich jak parafowanie matola gwozdziem
      • Gość: ziemek Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: 2.4.STABLE* / 10.1.114.* 30.07.02, 15:36
        taa , to jest jak wtedy , gdy dwóch wariatów siedzi na szynach kolejowych ,
        podchodzi trzeci i mówi - posuńcie sie trochę .
        • Gość: vd Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.datastar.pl 30.07.02, 16:42
          o to mi chodzilo wk.....ace :)
      • Gość: mAbZ Staję "na włos", dlatego że... IP: *.tnt4.stk3.da.uu.net 31.07.02, 08:32
        No i co z tego, że "na włos", przecież podobno uczycie się parkowania na
        placach manewrowych w Polsce?! :-P

        Wkurza mnie, gdy muszę jeździć parę minut i na niezbyt pełnym parkingu szukać
        miejsca, bo ten "se" stanął na skos, tamten z linią dokładnie na środku
        podwozia itd. Gdyby wszyscy stawali tak jak powinni, 1/3 miejsc byłaby wolna!!!

        W takiej sytuacji wciskam się i faktycznie staję "na włos".
        ALE ja po prostu staję na wolnym polu! Co mnie obchodzi, że kolesiowi będę
        przeszkadzał, że np. jego kolesiówa nie będzie mogła wsiąść, póki on nie
        wyjedzie.
        To JEGO wina- skoro stoi kilkanaście albo i nawet kilkadziesiąt cm na innym
        polu!
        A to w Polsce NAGMINNE i TU jest pies pogrzebany!!!

        Ja bym tam wpuścił strażników, niech dają mandaty za stawanie za swoją linią,
        obijanie aut, scian, słupów itd.
      • vwdoka Re: Parkowanie na odległośc włosa 31.07.02, 17:16
        Witaj vd :-))

        Niestety takich debouli nie sieją samo się rodzą....
        vwdoka
    • Gość: math Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.zory.sdi.tpnet.pl 30.07.02, 16:21
      Gość portalu: Seba napisał(a):

      > Krew mnie zalewa gdy na parkingu zatrzymują się samochody spoza osiedla.

      -----
      • Gość: Michal Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.telia.com 30.07.02, 16:55
        Ludzie na kazdym osiedlu trzeba zaplanowac przynajmniej kilkanascie placy dla
        gosci i potem egzekwowac tych co tam stoja a niesa goscmi.Una takie parkingi sa
        platne nieduzo,ale zawsze wolne.
        Planowac tak ile mieszkan tyle parkingow + kilkanscie ekstra na drugi samochod
        w rodzinie platne ekstra plus dla gosci tez platne .Porzadek,brak klotni
        wszyscy zadowoleni i zycie plynie naprzod ,macie wzorce gotowe po swiecie
        jezdzicie widzicie jak inni zyja czas zaczac tak robic u siebie.Co architekt
        nic juz nie potrafi? Budowac i zakladac ze jakos to bedzie to planistow takich
        na taczki i jazda wek.
        Pzdr.Michal
      • Gość: Pirania Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.02, 17:14
        Gość portalu: math napisał(a):

        > Gość portalu: Seba napisał(a):
        >
        > > Krew mnie zalewa gdy na parkingu zatrzymują się samochody spoza osiedla.
        >
        > -----
    • Gość: Marek Re: Parkowanie na odległośc włosa IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 30.07.02, 17:11
      W telewizji reklamuja urzadzenie do naprawiania szkod po takich idiotach. A
      metoda jest prosta - dluga i gleboka rysa na lakierze takiego dupka - kluczyk
      bardzo dobrze dziala. Niestety wszystkich nie nauczysz. Inna metoda to super-
      glue w zamkach (jak nie ma centralnego).
      • Gość: krs "Bardzo mądrze" IP: *.alstom.pl 31.07.02, 07:52
        Ci co obijaja drzwi nie robią tego specjalnie, przyznam ze tez mi sie zdazylo
        ze moje drzwi zatrzymale sie na aucie sasiada, i sam mam niejeden wgniot na
        swoim aucie.
        Ale nie jestem POJ...... NY zeby komus rysowac lakier z tego powodu.

        Problem jestt w tym ze w naszym kraju ludzie czasami traktuja swoje smochody
        lepiej niz wlasne dzieci.

        Penie gdyby Twoja mama (czego jej oczywiscie nie zycze) zlamala noge to bys sie
        miniej zmartwil niz wgniotem nw drzwiach swojego ukochanego samochodu.

        • Gość: Pirania Re: 'Bardzo mądrze' IP: *.intertele.pl / *.dialup.rzeszow.pl 31.07.02, 08:33
          Gość portalu: krs napisał(a):

          > Ci co obijaja drzwi nie robią tego specjalnie, przyznam ze tez mi sie zdazylo
          > ze moje drzwi zatrzymale sie na aucie sasiada, i sam mam niejeden wgniot na
          > swoim aucie.
          > Ale nie jestem POJ...... NY zeby komus rysowac lakier z tego powodu.
          >
          > Problem jestt w tym ze w naszym kraju ludzie czasami traktuja swoje smochody
          > lepiej niz wlasne dzieci.
          >
          > Penie gdyby Twoja mama (czego jej oczywiscie nie zycze) zlamala noge to bys
          sie
          >
          > miniej zmartwil niz wgniotem nw drzwiach swojego ukochanego samochodu.
          >


          Ciekawy jestem czy idąc do salonu nowych autek ten co olewa wgnioty i rysy
          wybierze nowe autko z ekspozycji pogniecione i porysowane czy w tej samej cenie
          nowiutkie z parkingu dealera? Myślę że chamstwa się nie uniknie.
          • Gość: Marek Re: 'Bardzo mądrze' IP: *.atl.ec.equifax.com / 172.18.118.* 31.07.02, 16:25
            Historia z zycia:
            - 2 miesiace po kupieniu samochodu gosc mi po pijaku obtarl w drzwi a nastepnie
            uciekl. Wiem ze po pijaku bo stale jest pijany. Wiem ze on, bo:
            a) na moim pojezdzie zostalu duzo jego lakieru
            b) na jego zderzaku byly resztki mojej listwy bocznej + zdarty lakier
            c) ma glupi zwyczaj parkowana tylem choc tego nie umie i za kazdym razem staje
            na 2 miejscach pod katem.

            Uszkodzenie bylo za male zeby w to platac policje. Co w takiej sytuacji robisz?
            Poniewasz ten jego samochod byl juz i tak zdrowo obdrapany (Dodge Shadow, model
            na oko 1986) wiec dalsze obdrapywanie nie ma sensu... Ale opony mial nowe...

    • Gość: zyzool Nie wiem czy u was odbywa sie też taki horror? IP: *.ogr.pl 30.07.02, 22:41
      U nas co drugi dzień ok godziny 7 rano wywożą śmieci.
      Sytuacja wygląda następująco: śmietnik znajduje się
      w pobliżu małego parkingu a mała uliczka obstawiona jest
      po obu stronach autami.
      W to wszystko ładuje się śmieciarka cofa wykonuje różne manewry na milimetry.
      Po czym zaczyna się balet. Chłopcy wyjeżdżają kontenerami na kółkach i z duża
      fantazją zaczynają je puszczać w stronę śmieciarki z powrotem wszystko na
      milimetry od zaparkowanych aut. Najlepsza zabawa jest wtedy gdy źle zaczepiony
      kontener podczas podnoszenia do góry spada i przetacza się po ulicy.

      Tylko niech mi nikt nie pisze, że jak mnie nie stać na naprawy itp.
      • Gość: Marek Re: Nie wiem czy u was odbywa sie też taki horror IP: *.atlanta-26-27rs.ga.dial-access.att.net 31.07.02, 00:03
        W piatek pod Wal-Martem widzialem jak goscie zbierajacy wozki niezle zalatwili
        jakiegos zielonego Accorda. Postanowilem wlascicielowi zostawic karteczke kto
        mu to zrobil, ale jak wyszedlem to juz niestety pojechal.

        Chamy sa wszedzie i nie zdaja sobie sprawy z tego jakie sa finansowe
        konsekwencje takiego uszkodzenia samochodu.
    • agazaka Re: Parkowanie na odległośc włosa 31.07.02, 16:09
      Tia,
      mnie tez to wkurza. Jak parkuje przed budynkiem to tez wybieram takie miejsce
      gdzie zmieszcze sie bez zadnych kombinacji. Jak wysiadam to otwieram delikatnie
      drzwi, zeby nie zniszycz starego poldota obok. Ale nie wiem czy wlasciciel auta
      obok ma taki sam szacunek dla mojego auta. Na dodatek nawet jak ja zaparkuje
      normalnie to za pol godziny okazuje sie, ze musze wsiasc z drugiej strony , bo
      jakis palant sie do mnie przytulil.
      Co do supermaketow to ja tez staje w miejscach pustawych. W zasadzie to rzadko
      mi sie zdarzylo, zeby mnie ktos zastawil na takim miejscu.
      Ale wiecie co mnie najbardzije wkurza, to ze ludzie sa tak leniwi i wola
      podjechac autem pod same schody klatki schodowej gdzie jest bankomat albo
      zastawic wyjazd z garazu. U mnie przed budynkiem to nagminne. Jak raz strabilam
      taka panienke to o malo co sie nie poplakala , bo nie miala gdzie manewrowac a
      zastawila wjazd do garazu pod budynkiem. Kobieta siegala po telefon , wysiadala
      w zasadzie to nie wiedziala co ma zrobic. Jak moj chlopak wysiadl z auta, zeby
      jej powiedziec gdzie ma zjechac i ja sie zmieszcze wtedy wpadla w panike, ze
      chce jej chyba przywalic i nagle doznala olsnienia. Mam nadzieje, ze na
      przyszly raz zostawi auto 10 krokow dalej.

      Pozdrowienia
      AgaZaKa

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka