jusytka
29.07.05, 11:05
Stanęłam dziś przed znakiem stop i czekam aż przejedzie sznur aut, a tu
słyszę trąbienie z tyłu, odwracam się, a tam siedzi jakiś G... gestykuluje
zamaszyście, a co mówi lepiej chyba nie słyszeć ;) Dziwie się trochę, bo
włączyć się do ruchu naprawdę nie miałam szans o czym G .. z tyłu mógł nie
wiedzieć, chyba że wymusiłabym pierwszeństwo w chamskim stylu. Po chwili
trąbi drugi raz, myślę co tu zrobić? Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :) Jego
wściekłość nie miała granic, ciekawe czy czegoś się nauczy???