Dodaj do ulubionych

Załatwiłam G....ja !!!

29.07.05, 11:05
Stanęłam dziś przed znakiem stop i czekam aż przejedzie sznur aut, a tu
słyszę trąbienie z tyłu, odwracam się, a tam siedzi jakiś G... gestykuluje
zamaszyście, a co mówi lepiej chyba nie słyszeć ;) Dziwie się trochę, bo
włączyć się do ruchu naprawdę nie miałam szans o czym G .. z tyłu mógł nie
wiedzieć, chyba że wymusiłabym pierwszeństwo w chamskim stylu. Po chwili
trąbi drugi raz, myślę co tu zrobić? Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :) Jego
wściekłość nie miała granic, ciekawe czy czegoś się nauczy???
Obserwuj wątek
    • okrutny_mariuszek Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:11
      w domu się wyżej na żonie albo na babci
      • marian.glinka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:12
        Jeszcze raz, bo nie kapuję:) Co on ma w domu zrobić?:D
        • fru.fru Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:15
          marian.glinka napisał:

          > Jeszcze raz, bo nie kapuję:) Co on ma w domu zrobić?:D



          wyzyje sie..;-)
          Swoja droga, czego mialby sie nauczyc, wqrwion chlopak wielce, moze :
          a)zona go zdradza
          b)szef jezdzi po nim jak po lysej kobyle
          c) dzieciaki go wq..aja...
          poziom frustracji w spoleczenstwie jest spory. Coz zrobic:)
    • wonnan29 Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:14
      Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
      > tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :)

      Moglas postac dluzej i zawsze cos na szydelku zrobic dla swojego starego hehe!
      • kszyrztow Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:18
        wonnan29 napisała:

        > Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
        > > tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :)
        >
        > Moglas postac dluzej i zawsze cos na szydelku zrobic dla swojego starego hehe!

        Dlaczego pochopnie zakładasz że to w ogóle kobieta... Podszywactwo jest dośc
        powszechne na tym forum. Ja tam mówię że to facet. I do tego zboczeniec
        • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:21
          Niby ja jestem facetem? Ciekawe po co miałabym się podszywać?
          • kszyrztow Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:24
            jusytka napisała:

            > Niby ja jestem facetem? Ciekawe po co miałabym się podszywać?

            No własnie, zawsze mnie to zastanawia, DLACZEGO?? PO CO?
          • wonnan29 Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:29
            Swoja droga mam ten problem kilka razy w tygodniu,kiedy jestem w W-wie i
            probuje pomimo sygnalizacji wyjechac z Milobedzkiej i wjechac w Raclawicka,no
            ale niestety trzeba zachowywac sie jak reszta warszawskich hamow i wszystko
            bedzie ok hehe!Kiedys tez liczac na uprzejmosc pomimo zielonego nie udalo mi
            sie wjechac bo wszystkie oszolomy stali jeden za drugim i nie zostawili zadnej
            luki na skrzyzowaniu,kiedy w koncu wjechalem a jakis ch... w Lanosie zaczal na
            mnie trabic to myslalem ze zaraz wyjde i mu przyp... no ale to jest stolyca,tak
            jest,bylo i bedzie.
            • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:38
              Jak widzisz nie tylko w W-ie tak jest. Trzeba jednak na G-ów znaleźć sposób, ja
              swój znalazłam, choć może znacie lepsze ?
              • emes-nju Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 12:55
                jusytka napisała:

                > swój znalazłam, choć może znacie lepsze ?


                Tak. Wylaczyc silnik, wlaczyc awaryjne, wysiasc i zaczac bardzo dokladnie ogladac swoj samochod. Jak kretyn z tylu zacznie cos krzyczec, nalezy wyjasnic mu, ze skoro WSZYSCY widza, ze pojechac sie nie da, a on jednak trabi, to sprawdzasz czy np. sie nie palisz albo cos nie urwalo. Bo tylko tak mozesz rozumiec powod jego trabienia :-P

                Sprawdzalem - dziala. Kobietom przyjdzie to latwiej niz mezczyznom, bo mezczyzna za cos takiego moze dostac centralnie w puzon :-)
                • zaq26 Re: Załatwiłam G....ja !!! 30.07.05, 00:31
                  kumpel kiedyś zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, bo ktoś zaczął na
                  nie wchodzić i jakiś gość z tyłu zatrąbił. z naprzeciwka stał sznur aut, nie
                  dało się go ominąć, więc kolega włączył awaryjne, wyszedł i zapytał pana
                  dlaczego trąbi i czy coś się aby nie stało :)))
                  facet się zagotował ale nic nie powiedział
                • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 01.08.05, 09:56
                  Czy łatwiej? Chyba nie, ja osobiście bałabym sie wysiąść z auta !!!
    • kszyrztow Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:14
      jusytka napisała:

      > Stanęłam dziś przed znakiem stop i czekam aż przejedzie sznur aut, a tu
      > słyszę trąbienie z tyłu, odwracam się, a tam siedzi jakiś G... gestykuluje
      > zamaszyście, a co mówi lepiej chyba nie słyszeć ;) Dziwie się trochę, bo
      > włączyć się do ruchu naprawdę nie miałam szans o czym G .. z tyłu mógł nie
      > wiedzieć, chyba że wymusiłabym pierwszeństwo w chamskim stylu. Po chwili
      > trąbi drugi raz, myślę co tu zrobić? Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
      > tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :) Jego
      > wściekłość nie miała granic, ciekawe czy czegoś się nauczy???


      Ale nie wiem jak go nazywasz: Gnój, Gej? No i dlaczego z dużej litery?
      • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:18
        Trudno by mi było ocenić w takiej sytuacji jego orientacje seksualną, więc to
        pierwsze, a wielka litera? chyba dlatego, by łatwiej było się wam domyśleć :)
        • kszyrztow Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:20
          jusytka napisała:

          a wielka litera? chyba dlatego, by łatwiej było się wam domyśleć :)

          Nie doceniasz nas... :):)
    • hmp_inc Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:28
      Jak chcialas go naprawde wkurzyc to bylo wrzucic wsteczny i zacisnac rece na
      kierownicy:P
      Chyba ze masz malucha o on orurowanego patrola- wtedy by sie ten trik nie
      udal:] Pozdro.
      • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 11:33
        Zapłakałabym się za swoim ślicznym autkiem ;( On miał jakiegoś starego
        gruchota, ale na markę nie zwróciłam uwagi ...
        • the_projetkant Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 13:01
          jusytka napisała:

          >On miał jakiegoś starego gruchota, ale na markę nie zwróciłam uwagi ...

          Uprasza się administratora o odesłanie wątku na podforum >skoda< :)
          • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 21:31
            Czy to miało być zabawne?
            • hmp_inc Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 21:50
              Z tym ze gosciu mogl miec biegunke? A bo ja wiem czy to bylo dla niego
              zabawne....
    • lewarek5 Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 13:04
      jusytka napisała:

      > Stanęłam dziś przed znakiem stop i czekam aż przejedzie sznur aut, a tu
      > słyszę trąbienie z tyłu, odwracam się, a tam siedzi jakiś G... gestykuluje
      > zamaszyście, a co mówi lepiej chyba nie słyszeć ;) Dziwie się trochę, bo
      > włączyć się do ruchu naprawdę nie miałam szans o czym G .. z tyłu mógł nie
      > wiedzieć, chyba że wymusiłabym pierwszeństwo w chamskim stylu. Po chwili
      > trąbi drugi raz, myślę co tu zrobić? Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
      > tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :) Jego
      > wściekłość nie miała granic, ciekawe czy czegoś się nauczy???

      .. alez Justynko , a jakby faciowi zylka pekla ? i dostal wylewu z powodu
      apoplexi , albo zawalu serca by dostal ? - nie moglas zjechac na chodnik i
      faceta przepuscic ?.
    • hmp_inc Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 13:08
      A skad wiesz ze ten gosciu nie zazyl naprzyklad alax przed jazda?? A jak ty bys
      sie zachowala na jego miejscu:DDD?
    • dark13 Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 13:21
      jusytka napisała:

      > Stanęłam dziś przed znakiem stop i czekam aż przejedzie sznur aut, a tu
      > słyszę trąbienie z tyłu, odwracam się, a tam siedzi jakiś G... gestykuluje
      > zamaszyście, a co mówi lepiej chyba nie słyszeć ;) Dziwie się trochę, bo
      > włączyć się do ruchu naprawdę nie miałam szans o czym G .. z tyłu mógł nie
      > wiedzieć, chyba że wymusiłabym pierwszeństwo w chamskim stylu. Po chwili
      > trąbi drugi raz, myślę co tu zrobić? Nie chciałam na czyjeś chamstwo reagować
      > tym samym, ale mogłam ... postać nieco dłużej na tym skrzyżowaniu :) Jego
      > wściekłość nie miała granic, ciekawe czy czegoś się nauczy???
      mozna na to popatrzec z drugiej strony;pewnie mlody teraz jedzie po Tobie na
      inny forum w stylu:
      stoje za jaskas pi.. 5min,10, a ona pisze smsy, maluje paznokcie i w dupie ma
      ze za nia stoi klku frajerow i czeka az ruszy, ja trabie dre sie no myslalem ze
      szlak mnie zaraz trafi ,mysle wyjde zaj...ie ,w koncu sms chyba doszedl ,bo
      mimo ze zgasl jej 2 razy silnik ruszyla wreszczcie ale co z tego jak i tak juz
      dzien spier...la
    • niknejm Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 15:09
      Szczerze? Nie raz i nie dwa stoję za kimś i czekam aż wreszcie ruszy... Widzę
      jedną, drugą, trzecią lukę, którą można by było spokojnie wykorzystać, a
      niemota dalej stoi. Tyle, że nie trąbię w takich sytuacjach. Rozumiem, że ktoś
      po prostu ma na razie małe doświadczenie, nie jest pewien, czy może jechać,
      więc stoi. I ma rację. Jak nie jest pewien, niech się nie pcha.

      Pzdr
      Niknejm
      • julka00 Popieram! 29.07.05, 15:26
        Kiedy zaczynałam jeździć samochodem takie trąbienie "poganiające" bardzo mnie
        stresowało, przez co jeszcze trudniej było mi ocenić sytuację i cały ten manewr
        trwał jeszcze dłużej. Pamiętam o tym i teraz, kiedy widzę taką zagubiną
        sierotkę, nie poganiam jej, żeby nie stresować.

        Nawet w innych sytuacjach, kiedy np. ktoś "zaśpi" na światłach dłuższy czas,
        mrugam długimi, a nie trąbię.

        A w sytuacjach, kiedy ktoś czepia się bez powodu, tak na prawdę najlepiej
        jest kretyńsko się uśmiechać, pokazywać "o.k." itp. (niech się debil
        zastanawia, co masz na myśli), żeby bez powodu nie nadużywać własnych nerwów.
    • callafior Re: Załatwiłam G....ja !!! 29.07.05, 16:06
      Ja zawsze takich nerwowych kretynów trochę przytrzymuję w podobnych sytuacjach.
      Tak trzymać.
    • dr.rocco Re: Załatwiłam G....ja !!! 30.07.05, 00:43
      A nie wyskoczyl dac ci w zeby ?
      • jusytka Re: Załatwiłam G....ja !!! 30.07.05, 17:59
        A ty byś tak zrobił? Nie ma to jak prawa dżungli :(
        • realkrzysiek Re: Załatwiłam G....ja !!! 30.07.05, 18:25
          A co powiesz na to. Jadą sobie spokojnie i zatrzymuję się przed skrzyżowaniem (bardzo niebezpiecznym, bo nie widać samochodów mających pierwszeństwo i trzeba się zatrzymać, by się upewnić, co jakąś chwilę widać tam stłuczkę, a jak nie widać to są ślady rozbitego szkła i plastiku), by przepuścić samochód mający pierwszeństwo i raptem jakiś bałwan mało nie wjechał mi w dupę, hamując odbił w lewo, a do tego zatrąbił na mnie i wyprzedził. Ja wiem że taka postać prędzej czy później się gdzieś rozbije i zastanowi nad tym co robi, ale jak by mi przywalił to dlaczego ma cierpieć moje auto, a do tego policja łapie tylko jeleni jadących trochę szybciej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka