dr.khan
03.10.05, 11:09
Długie ale warto przeczytać:
Nawiązując do wypadku pływaczki Otylii muszę po prostu napisać co myślę o
całokształcie ruchu drogowego w Polsce, naszych "polskich drogach", ruchu
drogowym i myśleniu, a raczej bezmyślności odpowiedzialnych za drogi
policmajstrów z drogówki, drogowców i wreszcie kierowców.
Sprawa nie jest prosta ale trzeba na nią spojrzeć z kilku stron:
pytam : Co w weekend robiły tiry na drogach
jeszcze na takiej zwykłej jednojezdniowej wąskiej drodze ???
Jak można dopuścić do tego żeby w soboty i niedziele, a także
pozostałe dni wolne ciężarówki powyżej 3,5 tony jeździły po drogach ???
Przy takich tragicznych drogach jakie mamy i tej całej masie pojazdów,
która się nimi porusza absolutnie niedopuszczalne powinno być
poruszanie się ciężarówek.
Jak wiezie pomidory to musi je dowieźć w ciągu tygodnia pon-pt,
jak będzie o tym wiedział to tak ustawi transport, że dowiezie
to zadanie dla logistyków.
Niech tak ustawiają żeby się mieścili w tym czasie jak potrzebują nagłej,
szybkiej dostawy to wszelkie auta dostawcze w typie: Transit Sprinter itp
są w stanie to zrobić, a jak musi przejechać Polskę tranzytem to na tory
ciężarówkę i sprawa załatwiona. Kierowca będzie mniej zmęczony i kolejarze
zarobią,
a będzie szybciej taniej i bezpieczniej.
Kolejna sprawa to drzewa.
Powinny zostać wycięte w odległości 30-50m od dróg.
Niech tam sobie cos rośnie ale cos co nie jest tak bezwzględne jak drzewo,
jakieś krzewy krzaki niech sobie rosną.
Drzewa powodują też niszczenie nawierzchni bo wielokrotnie korzenie rozwalają
nawierzchnie od pobocza, liście powodują zagrożenie poślizgiem, spadające
gałęzie zagrożenie w ruchu.
Tu trzeba radykalnego podejścia.
Następna sprawa to oznakowanie i malowanie:
Farba jest śliska co najgorsze zagrożenie sprawia dla motocyklistów
piszą petycje skargi i dalej nic !
Żaden matoł za biurkiem nie może tej sprawy załatwić jak trzeba !
Oznakowanie jest fatalne i nikt nie potrafi logicznie poustawiać znaków
a po robotach drogowych zazwyczaj pozostają ograniczenia do 30
bo jakiś debil zapomniał.
W miastach nagminne likwidowanie zielonych strzałek,
brak tzw zielonej fali.
To strasznie korkuje miasta
Następnie mnóstwo nawalonych za kółkiem, nieoświetleni rowerzyści
i wreszcie zbyt duża prędkość, która jest demonizowana jako przyczyna
wszystkiego złego.
Tymczasem naukowo zostało udowodnione, że auta mogą się poruszać nawet bardzo
szybko i bezpiecznie, a najgorsza jest różnica prędkości miedzy pojazdami, co
powoduje znaczne zagrożenie.
Ale kierowcy nie są nauczeni jeździć szybko i boją się prędkości
i wykonują często absurdalne manewry.
Bo jak dziadek w tico albo innym loganie czy fabce sedan pojedzie szybciej
niż 100 ?
On się boi i powoduje większe zagrożenie niż inny jadący 130-150 !
Uczyć na kursach jeździć szybciej i nie bać się tego, uczyć jeździć nocą i po
drogach szybkiego ruchu !
Sprawa następna to debilni policaje z drogówki, którzy stoją w zamaskowanych
krzakami radiowozach albo za wiata przystankowa, żeby tylko kierowca ich nie
dostrzegł w porę
i wyskakują z suszarkami przed maski aut.
Radiowóz zgodnie z przepisami z tego co pamiętam, (a przytoczę paragraf na
to) musi być widoczny, a w nocy oświetlony.
A potem taki kierowca gwałtownie hamuje bo dostrzega nagle niebieski samochód
i powoduje większe zagrożenie aniżeli jadąc spokojnie ze stałą prędkością
ale niebiescy nie widzą problemu.
Oni karają "bo przekroczył pan szybkość o 15 km/h"
banda kretynów,
a sami pomykają po mieście 80 albo szybciej bo im wolno !
Byle poseł albo inny minister może jechać nawalony i pomykać 180 bez
konsekwencji,
a zwykły człowiek ma przeje..e
wnioski:
- ciężarówki w weekendy precz z dróg (jak chcą to na tory)
- drzewa precz z poboczy
- dobre oznakowanie
- szkolenie kierowców
- odbieranie prawka za jazdę po wodzie powyżej 0,5 promila
- szkolenie i egzekwowanie przepisów wobec policjantów