Dodaj do ulubionych

zimówki są dla bereciarzy.... :D

10.11.05, 00:02
w pewnym wątku przeczytalem że opony uniwersalne są dla frajerów.
wręcz odwrotnie! własnie dla ciot ,gdyż mając zimóweczki czują sie
bezpieczni .
ja jeżdżę po warszawie na uniwersalnych <good year> 185/14
a jeśli trzeba wyjechać w góry to bez łańcuchów ani rusz.

dlamnie zimówki na miasto to jest głupi szpan i bereciarstwo .
jak ktoś uważnie jeździ to ma w kieszeni 1500 złotych do przodu.

nie uważam że zimówki są nie potrzebne ale na miasto ...?

Obserwuj wątek
    • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 00:12
      ps. w latach 70/80 nikt nie jeździł w pl.na zimówkach a zimy były a nie to co
      teraz . moze 2 tygodznie lezy cos takiego białego i rozjeżdżonego co bardziej
      błotko przypomina niż śnieg z alp.
      nikt kiedyś nie słyszał o ASP ,ABS , itp...
      i jakoś się jeździło i nikt nienarzekał.

      a teraz wielkie halo,, zimóweczki na miasto! połowa bereciazy z mojego osiedla
      juz ma gorączkę i drgawki żeby je zakładać bo już chłodno <7*C> i wszyscy oni
      jeżdżą do pracy <a nie w góry> i stoją potem w korkach :D na ziimóweczkach - a
      jak :D grota stoi,gdański,ślązak. no cóż może cieplej jest samochodzikowi na
      tych zimowych? bo jak już jest te 0*C

      jednak reklama czyni cuda niech żyje głupota miastowych.
      • greenblack Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 12:16
        Od tamtej pory liczba samochodów wzrosla gdzieś z 4x.
      • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 10:04
        supermirafiori napisał:

        > ps. w latach 70/80 nikt nie jeździł w pl.na zimówkach a zimy były a nie to co
        > teraz . moze 2 tygodznie lezy cos takiego białego i rozjeżdżonego co bardziej
        > błotko przypomina niż śnieg z alp.
        > nikt kiedyś nie słyszał o ASP ,ABS , itp...
        > i jakoś się jeździło i nikt nienarzekał.

        Za paliwo na kartki to się jeździło... faktycznie, ale komunikacją miejską. W
        twoim wieku i juz skleroza??? A narzekali wszyscy, bo tylko z baz transportowych
        można było jakieś paliwo pozyskać. Jak byś nie pamiętał - był to olej napędowy.

        Bereciarze? Akurat ci regularnie jeżdżący tylko w niedzielę każdy wolny grosz
        oddadzą "łojcu redaktórowi", więc nie na zimówki.

        Skoro jeździsz tylko po mieście, to po co ci auto? Nie wystarczą metro, tramwaje
        i autobusy?
        • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 12:01
          jesteś bardzo prostym człowiekiem gdyż uważasz ze samochód do miasta jest
          zbyteczny.

          bez komentarza.
          • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 12:18
            supermirafiori napisał:

            > jesteś bardzo prostym człowiekiem gdyż uważasz ze samochód do miasta jest
            > zbyteczny.

            Tak i twierdzę, że wszystko jest proste jak budowa cepa. Na szczęście jak ty nie
            mieszkam w miescie i nie muszę przesiąkać wielkomiejskością vel blockhaus.
            Wybacz za moją pomyłkę, bo samochód do miasta jest koniecznie niezbędny do życia
            zaopatrzeniowcom, rozwozicielom pizzy i kurierom.

            Bez komentarza
            • pizza987 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 12:51
              Jak mieszkasz w centrum i masz pod bokiem metro, tramwaje i autobusy to niekoniecznie musisz mieć samochód. Ale jeżeli mieszkasz w okolicy gdzie autobus jeździ raz na godzinę, a do pracy masz 10 km i 3 przesiadki i zajmuje to godzinę to samochód zaczyna być potrzebny. Dodam że samochód przygotowany do jazdy a nie rekwizyt w garażu. Wiem, napiszesz że mógłbym jeździć taksówkami, ale na to mnie nie stać. I nie generalizuj że samochód do miasta nie jest potrzebny. Jak Ty go nie potrzebujesz to nikt Ciebie nie zmusi do jego posiadania. Dla mnie jest niezbędny, dla Ciebie nie, więć nie wmawiaj wszystkim że w mieście bez auta można sobie poradzić bez żadnego problemu.
              • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:16
                Powtórzę więc, że nie mieszkam w mieście, ale dojazd do pracy w jedną stronę
                zajmuje mi często do dwóch godzin.
                W latach mojej młodości do szkoły średniej jeździłem przez całą W-wę (ca. 20
                km)z więcej niż trzema przesiadkami, a Młody Technik nie pisał jeszcze o planach
                metra.
                Jak byłem kiedyś zmuszony do mieszkania - na szczęście krótko - w jednym z
                nowobudowanych warszawskich blokowisk, to w godzinach szczytu autobus jeździł co
                1h 15min
                Mnie nikt nie musi zmuszać do posiadania auta, bo zdecydowanie preferuję
                służbowe, jak nikt nie musi mnie zmuszać do jeźdzenia na oponach ponoć
                całorocznych, bo prawdziwy miszcz kółka to metalowych felgach posuwa.
                • ruthinia Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 13:53
                  Zdecydowanie czasami wolę komunikację miejską. Mając cinquecento 12-letnie,
                  odpalanie go przy piętnastostopniowym mrozie, jeszcze z gaźnikiem pełnym wodą i
                  słabiutkimi świecami, z ręcznym ssaniem, ech...
                  To ja już wolę iść na przystanek (3 min) poczekać na autobus (5 min) i jechać w
                  ciepłym autobusie jakieś 15 min, pod samą firmę. Przy tym za bilet 72 zł to trzy
                  razy mniej niz wydam na benzynę.
                  Prosty rachunek.

                  Pozdrawiam

                  ps. zaszczepiłam się na grypę ;)
      • mmarko2 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 18:33
        Nie wiem czy wiesz ale w latach 70/80 także nikt nie słyszał o internecie i
        tefonach komórkowych i paru innych dziwnych bzdurnych rzeczach.
        • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 21:07
          supermirafiori 14.11.05, 18:24 + odpowiedz


          o czym TY piszesz człowieku!!!
          mieszkam w Warszawie i samochód jest mi zbyteczny bo według Ciebie mogę
          wyporzyć !!!

          jaka nielogika!!! a jak będe chcial wyjechać nad Zegrze w weekend? z zona i
          dziećmi?


          .. jestes wspanialy,udzielasz odpowiedzi a puzniej zadajesz pytanie-LOGIKA !
          • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 21:23
            zadałem ci pytanie. rozumiesz juz ?

            • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 08:55
              supermirafiori napisał:

              zadałem ci pytanie. rozumiesz juz ?

              zozumiem,retoryczne pytanie na które sam przedtem raczyles sobie odpowiedziec ?
              ... moze zajmiesz sie proza ? , Nobel nie jest nieosiagalny . Pzdr.

    • des4 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 07:54
      supermirafiori napisał:

      > dlamnie zimówki na miasto to jest głupi szpan i bereciarstwo .
      > jak ktoś uważnie jeździ to ma w kieszeni 1500 złotych do przodu.
      >
      >
      Kolejny kolekcjoner matchboxów? Chyba tak sądząc po znajomości cen opon
      zimowych, he he...
      • radomir996 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:07
        > Kolejny kolekcjoner matchboxów? Chyba tak sądząc po znajomości cen opon
        > zimowych, he he...

        To ze ty jezdzisz CC na gumach 145 czy innych takich rowerowych oponkach
        (strzelam bo CC nigdy nie jezdzilem) za 100 zl sztuka nie znaczy ze kazdy ma
        to "szczescie", wyobraz sobie ze sa pojazdy do ktorych komplet zimowek kosztuje
        min 2000 pln.
        • tbernard Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.11.05, 09:38
          > To ze ty jezdzisz CC na gumach 145 czy innych takich rowerowych oponkach
          > (strzelam bo CC nigdy nie jezdzilem) za 100 zl sztuka nie znaczy ze kazdy ma
          > to "szczescie", wyobraz sobie ze sa pojazdy do ktorych komplet zimowek kosztuje
          >
          > min 2000 pln.

          Jeśli stać kogoś na taki pojazd i na komplet opon zimowych do niego i chce na
          nich jeździć w zimie także (nie wiem skąd pojawiło się w Twojej głowie
          przypuszczenie, że jak ktoś wjedzie raz do miasta to już nigdy z niego nie
          będzie mógł wyjechać) po mieście to guzik Tobie do tego. Ty sobie jeździj takimi
          pojazdami i na takich oponach jakie Tobie odpowiadają.
      • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:32
        niestety nie trafiłeś :D
        cena którą podałem za opony zimowe była zaokrąglona, zakłądając że 185/65 14
        kosztuje 250 - 300 + felga to wychodzi średnio wysoka suma.
        Wiem że są tańsze ,chociaż by polskie ok.200zł ale czy jeśli ktoś pracuje w
        mieście i jeździ drogami głównymi to czy takie zimówki są mu niezbędne....
        zresztą wiadomo jak wygląda jazda w Warszawie po 16 - wszystko stoi.

        niewiem czym TY jeździsz ,a zarzucasz mi że zbieram resoraki...


        • jerry.s Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:40
          supermirafiori napisał:

          > niestety nie trafiłeś :D
          > cena którą podałem za opony zimowe była zaokrąglona, zakłądając że 185/65 14
          > kosztuje 250 - 300 + felga to wychodzi średnio wysoka suma.
          > Wiem że są tańsze ,chociaż by polskie ok.200zł

          za 200PLN mozna juz kupic Fulde - mysle ze jest to srednia polka i powinna
          wystarczyc

          ale czy jeśli ktoś pracuje w
          > mieście i jeździ drogami głównymi to czy takie zimówki są mu niezbędne....
          > zresztą wiadomo jak wygląda jazda w Warszawie po 16 - wszystko stoi.

          ale jesli ktos 1-2 razy w miesiacu wyjedzie poza miasto (100-200km na wschod)
          lub w gory 1-2 razy w roku, to juz to inaczej wyglada ... zimowki naprawde moga
          sie przydac


          • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:51
            owszem, zgodzę się w zupełności z faktem że jesli ktoś wyjeżdzą w góry Tatry to
            zimówki są przydatne.
            Sprawa wygląda zupełnie inaczej w Alpach - gdzie bez łańcuchów niema wjazdu i
            to samo dotyczy dużego miasta ,gdzie naprawdę w samochodach miejskich te opony
            są zbyteczne chyba ,że właściciel lepiej się czuje psychicznie :D

            Jak dlamnie ,sprawa z oponami zimowymi jest rozdmuchana - taka propaganda firm
            oponiarskich .

            Sztuką by było ,wyprodukowanie opony uniwersalnej łączącej dwie cechy.



            • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 10:08
              supermirafiori napisał:

              > Sprawa wygląda zupełnie inaczej w Alpach - gdzie bez łańcuchów niema wjazdu i
              > to samo dotyczy dużego miasta ,gdzie naprawdę w samochodach miejskich te opony
              > są zbyteczne chyba ,że właściciel lepiej się czuje psychicznie :D

              A jeszcze inaczej nad Morzem Czerwonym w styczniu, racja!

              > Sztuką by było ,wyprodukowanie opony uniwersalnej łączącej dwie cechy.

              Sztuką będzie wyprodukowanie papieru służącego do wysokojakościowego druku
              laminowanego i jednoczeście do podcierania tyłka.
              • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 11:59
                jesteś taki pamiętliwy to napisz przez ile lat było paliwo na kartki i jak
                się rozliczało czyli kto ile dostawał.
                zresztą to nie ten temat gdyż to byla sytuacja międzynarodowa a nawet światowa.

                wątek dotyczył opon zimowych na miasto i opon całorocznych więc po co firmy
                produkują takie opony i je sprzedają.

                • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 12:13
                  supermirafiori napisał:

                  > jesteś taki pamiętliwy to napisz przez ile lat było paliwo na kartki i jak
                  > się rozliczało czyli kto ile dostawał.

                  Tak jestem prosty oraz pamiętliwy i pamietam jak przed kartkami w dni
                  nieparzyste można było zatankować tylko auta z nieparzystymi numerami. Widzę, że
                  ciebie dolegliwosci najwidoczniej nie dotyczyły, a dla mnie jeden bak w 125 na
                  miesiąc było niewystarczające.

                  > wątek dotyczył opon zimowych na miasto i opon całorocznych więc po co firmy
                  > produkują takie opony i je sprzedają.

                  Parafrazując - po co drukowano Trybunę Ludu, która ponoć nadawała się do
                  czytania i przy braku papieru toaletowego - do podcierania? Dlaczego odeszliśmy
                  od tego wiekopomnego wynalazku? Potwierdzała się "ideawiecznieżywa", że jeśli
                  coś jest do wszystkiego, to jest do dupy!
            • mirecc Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 00:02
              Faktycznie z testów opon zimowych wynika , że ich przewaga nad letnimi i uniwersalnymi ujawnia się dopiero na śniegu , lodzie i błocie pośniegowym. Nawet w przypadku minusowych temperatur gdy asfalt jest suchy lepiej wypadają w testach letnie opony! Ale zima to zima . Ujemna temperatura i nawet niewielkie opady powodują mniejszą przyczepność opony , a błyskawiczna reakcja drogowców nie istnieje... a kiedy już wyjadą ze sprzętem na ulice to do suchego nie przetrą drogi... Wtedy zimówki zdają egzamin. Mieszkam w 120 tyś mieście i myślę , że zimówki zdają w nim egzamin. Osobiście kupiłem Pirelli 195*65*15 po 215 za sztukę. Co do tych Tatr... tam nie ma dróg z otwartym ruchem. Zakopane to nie Tatry... w Beskidach ( do których da się wjechać autem )zimówki przechodzą test bojowy i nawet najgorsze są lepsze od letnich. Ale pamiętajmy ! Praw fizyki nie oszukamy! W aucie mam ASR i ESP ale mam i łańcuchy w bagażniku. :-) Już kilka razy je zakładałem... Pozdrawiam Wszystkich na forum
        • tbernard Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.11.05, 09:42
          A co Ciebie tak boli fakt, że są ludzie którzy kupują zimówki i najczęściej (ale
          nie koniecznie zawsze) poruszają się po mieście? Może potrzebujesz rozmowy z
          psychologiem aby pomógł Ci się uporać z tym problemem który nie daje Ci
          spokojnie żyć.
      • tomaszr77 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 27.11.05, 20:27
        kompletny brak znajomości tematu zimówek
    • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 08:29
      .. z tymi "zimówkami" w miescie to masz racje-jezeli jeden/dwa dni zima do
      miasta zawita to mozna wziasc wolne z pracy-isc z dziecmi na sanki.

      Natomiast masz racje dotyczaca "bereciarzy" , dostojniej by wygladali w
      kapeluszach (jaj ja) noo i oczywiscie w "Fabia" - najlepiej kombi ! Pzdr.
      • fabian55 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 08:37
        xystos napisał:

        Natomiast masz racje dotyczaca "bereciarzy" , dostojniej by wygladali w
        kapeluszach (jaj ja) noo i oczywiscie w "Fabia" - najlepiej kombi ! Pzdr.



        Masz racje,jedynym godnym nakryciem glowy mezczyzny jest kapelusz(!) , pozatem
        ja tez jezdze Fabia combi . Pzdr.
        • plawski Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 09:05
          fabian55 napisał:

          > xystos napisał:
          >
          > Natomiast masz racje dotyczaca "bereciarzy" , dostojniej by wygladali w
          > kapeluszach (jaj ja) noo i oczywiscie w "Fabia" - najlepiej kombi ! Pzdr.
          >
          >
          >
          > Masz racje,jedynym godnym nakryciem glowy mezczyzny jest kapelusz(!) , pozatem
          > ja tez jezdze Fabia combi . Pzdr.

          Cholera, to ja w mojej HB mogę co najwyżej bejsbolówkę nosić ;)
          • fabian55 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 09:08
            plawski napisał:

            > fabian55 napisał:
            >
            > > xystos napisał:
            > >
            > > Natomiast masz racje dotyczaca "bereciarzy" , dostojniej by wygladali w
            > > kapeluszach (jaj ja) noo i oczywiscie w "Fabia" - najlepiej kombi ! Pzdr.
            > >
            > >
            > >
            > > Masz racje,jedynym godnym nakryciem glowy mezczyzny jest kapelusz(!) , po
            > zatem
            > > ja tez jezdze Fabia combi . Pzdr.
            >
            > Cholera, to ja w mojej HB mogę co najwyżej bejsbolówkę nosić ;)

            Masz wiecej niz 184 cm wzrostu ? , czy tez nosisz cylinder ?.

    • robert888 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:05
      jak ktoś jeździ na kołach 14 calowych, to nie dziwne że nie ma potrzeby
      zakładania opon zimowych. Co to jest? Melex?
      • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:09
        .. nie mamy wyboru,-tylko stare Micry jezdza na 12" kólkach ,
        my musimy "bulic" za drogie 14" opony !
        • jerry.s Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:32
          a niby te 14" to jak drogie sa ??

          rok temu kupilem komplet opon zimowych 185/60/14 za 800PLN ... nie trzeba
          kupowac najdrozszych, ktore kosztuja po 400PLN/szt ... wystarcza te po 200PLN/szt

          problem zaczyna sie, gdy ktos zechce zalozyc na zime niski profil na 17" ...
          ceny naprawde sa wtedy zabojcze :) szczegolnie przy oponach z wyzszej polki ...
          wydatek rzedu 750PLN/szt to norma wtedy :/
          • des4 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:41
            Do swojego Focusa kupiłem zimowe Fuldy 15/65/195 po 215 zł za oponę.
            Podtrzymuję więc swoją opinię o kolekcjonerach matchboxów, he he...
            • des4 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:44
              Fulda Kristall Montero...
              • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:54
                ja jeżdżę mercedes i już 2 zimy przejechałem na uniwersalnych good yearach .
                • des4 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:02
                  supermirafiori napisał:

                  > ja jeżdżę mercedes i już 2 zimy przejechałem na uniwersalnych good yearach .

                  Mercedes 14", he he...
            • jerry.s Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:45
              chyba ze ktos dolicza felgi stalowe na wymiane ... ale nawet wtedy i tak daleko
              do tych 1500 ... chyba ze opony z wyzszej polki i do tego nowe stalowki lub
              drugi komplet alu na zime ... wtedy i te 1500 bedzie malo ...

              ale takich osob jest malo - wiekszosc zaklada zimowki na stalowe felgi (uzywane
              stalowe felgi to koszt 300PLN/kpl przy 15")
    • pizza987 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 10:55
      Tu pizza w berecie. Mieszkam w Warszawie, ale bez zimówek nie dam rady w mieście. Próba wyjazdu z mojego osiedla przy opadach śniegu bez opon zimowych, lub dotarcie do firmy jest trudno wykonalne. Więc wolę być bereciarzem niż okopywać się, żeby dotrzeć gdziekolwiek (patrz do lekarza z dzieckiem, czy cos w tym stylu).....

      Jak ktos chce mieć zimowe opony to raczej nie robi tego za Twoje pieniądz, tylko raczej za swoje....
      • des4 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:00
        pizza987 napisał:

        > Tu pizza w berecie. Mieszkam w Warszawie, ale bez zimówek nie dam rady w
        mieści
        > e. Próba wyjazdu z mojego osiedla przy opadach śniegu bez opon zimowych, lub
        do
        > tarcie do firmy jest trudno wykonalne. Więc wolę być bereciarzem niż okopywać
        s
        > ię, żeby dotrzeć gdziekolwiek (patrz do lekarza z dzieckiem, czy cos w tym
        styl
        > u).....
        >
        > Jak ktos chce mieć zimowe opony to raczej nie robi tego za Twoje pieniądz,
        tylk
        > o raczej za swoje....

        Racja. Mieszkam na obrzeżach miasta na osiedlu domków, gdzie uliczki są n-tej
        kolejności odśnieżania, a pług widzę zimą max. 2-3 razy. Jestem więc zmuszony w
        raz sąsiadami solidarnie odkopywać ulicę po większych opadach śniegu. Bez
        zimówek nie ma szans na wyjechanie z podjazdu i dojazd do głownej ulicy. Wolę
        więc być bereciarzem, niż kolekcjonerem matchboxów, który do felg 14' kupuje
        opony po 400....;)
        • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:08
          do jakich 14? !!!! do 15 widziałeś opone 185/60 14?
        • pizza987 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:17
          To masz fajnych sąsiadów. Moje osiedle patrzy na mnie jak na idiotę, że odsnieżam uliczkę przed swoim domem na całej długości posesji. Tylko rano przy dużych opadach jak juz kilka razy było nie tracę 1,5 godziny na odkopanie zaspy blokującej wyjazd z garażu, tylko 10 min. na odgarnięcie tego co napadało od północy. Żona tez się za mnie smiała, ale jak ostatniej zimy jednego wieczoru wychodziłem trzy razy poszuflować i rano mogła wyjechać, a kawałek odśnieżonej ulicy koło domu dał szanse na przebicie sie przez zasypane na równo 30-40 cm śniegu uliczki to zmieniła zdanie.... Pomijam fakt posiadania opon zimowych, bo bez tych wyjazd 2 lata temu jej autkiem zakończył się po 30 metrach i po powrocie z pracy musiałem jej samochodzik wykopać z zaspy ;)
          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:34
            Nie uwierze, ze normalny samochod osobowy przejedzie na jakichkolwiek oponach przez snieg o glebokosci 30-40 cm. To zdecydowanie wiecej niz przeswit i po kilku metrach auto zawisa na sniegu. Nie pomoga wtedy nawet opony z kolcami. Chyba, ze na aucie, ktore wyciaga (wierzacego w cudowna moc superzimowek) nieszczesnika :-P
            • pizza987 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:44
              emes-nju napisał:

              > Nie uwierze, ze normalny samochod osobowy przejedzie na jakichkolwiek oponach p
              > rzez snieg o glebokosci 30-40 cm. To zdecydowanie wiecej niz przeswit i po kilk
              > u metrach auto zawisa na sniegu. Nie pomoga wtedy nawet opony z kolcami. Chyba,
              > ze na aucie, ktore wyciaga (wierzacego w cudowna moc superzimowek) nieszczesni
              > ka :-P
              >

              To popróbuj na swieżym puchu nie przejeżdżonym jeszcze. jak mas kawałek miejsca na dobre ruszenie to masz szanse przejechać. Chociaż może przesadziełem z grubością warstwy śniegu...
              • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 12:00
                No! A po sniegu, ktory da sie przejechac na zimowkach, na uniwersalnych tez sie da. Sprawdzalem :-)
                • pizza987 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 12:04
                  Ok Ty wiesz swoje, ja wiem swoje obaj mamy swoje racje, bic sie nie bedziemy ;) ;)
                  • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 12:20
                    Nie bedziemy sie bic :-)

                    Sek w tym, ze trudno mi namawiac ludzi jezdzacych na zimowkach na zmiane na uniwersalne. Po co? Wybor maja ci, ktorzy musza zmienic opony. Dobrze by bylo, zeby wybor ten byl poprzedzony rzetelna analiza potrzeb i mozliwosci, a nie pojsciem za owczym pedem nakazujacym WSZYSTKIM zakup zimowek.

                    Poza tym ja jezdzilem i na zimowkach (roznych) i na uniwersalnych Navigatorach (o niesmiertelnych D-124 nie wspomne...). Wielu jezdzacych na zimowkach nie jezdzilo na uniwersalnych i posluguje sie "wiedza" zaczerpnieta z prospektow i ze sponsorowanych artykulow w prasie. I zapewne nigdy nie dowiedza sie, ze na uniwersalnych da sie jezdzic. W ciezkich warunkach jezdzi sie trudniej niz na dobrych zimowkach, ale wcale niekoniecznie gorzej niz na tanich zimowkach. Sprawdzalem :-)
                    • jerry.s Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 12:36
                      emes-nju napisał:

                      I zapewne nigdy nie dowiedza sie, ze na uniw
                      > ersalnych da sie jezdzic. W ciezkich warunkach jezdzi sie trudniej niz na dobry
                      > ch zimowkach, ale wcale niekoniecznie gorzej niz na tanich zimowkach. Sprawdzal
                      > em :-)
                      >


                      mozesz zdefiniowac ktore modele sa 'tanie' a ktore sa 'dobre' ? ja na przyklad
                      jezdze na fuldach ... dla mnie jest to polka srednia

                      slyszalem wypowiedz rajdowego mistrza polski (wypowiedz prywatna w rozmowie z
                      kolegami), ktory stwierdzil ze na zime to on tylko kupuje opony polskie, bo
                      francuzi, niemcy nie potrafia robic mieszanek na polskie warunki :)
                      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 13:43
                        To juz wiem dlaczego Navigatory byly lepsze od zimowych Barumow :-P Czesi nie umniom... Tylko, ze chyba producent jednych i drugich jest ten sam :-) Goodyear.

                        Za tanie uwazam produkty o cenach do 150-250 zl za szt., w zaleznosci od wymiaru. Wiekszosc takich zimowek jest... hm... watpliwych zalet. To, ze zdarzaja sie tanie zimowki spelniajace pokladane w nich nadzieje, zaliczam do "wyjatkow potwierdzajacych regule" :-)
                        • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 11.11.05, 18:35
                          emes-nju napisał:

                          > Za tanie uwazam produkty o cenach do 150-250 zl

                          To ja za ok. średnią z tego przedziału kupiłem Pirelki, które ty przy jakiejś
                          innej okazji zaliczyłeś do "dobrych ale drogich". Oczywiście nowe (przejeździłem
                          na nich 5 lat i sprzedałem wraz z autem prawie bez śladów zużycia). Za niemal
                          identyczną kwotę kupiłem letnie Miszelinki... Tymczasem DOBRE opony uniwersalne,
                          tzn. te, które przewyższają tańsze zimówki (jak Vectory) kosztują znacznie
                          więcej... Więc jak to w końcu jest z tymi "drogimi i tanimi" ???... ;)
                          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 09:54
                            Za te pieniadze mogles kupic dobre zimowki 5 (slownie piec) lat temu. Teraz trzeba dac co najmniej stowke za szt. wiecej.

                            A dobre, sprawdzone, uniwersalne kosztuja 200-250 zl za srednie rozmiary. Tyle zaplacilem 4 lata tamu za letnie Klebery, ktore byly bardzo przecietne i malo trwale.
                            • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 13:57
                              www.netcar.pl :

                              letnie:

                              MICHELIN ENERGY XT1 175/65R14 82T TL - 242,58
                              PIRELLI P3000 ENERGY 175/65R14 82T - 198,50

                              całoroczne:

                              GOODYEAR EAGLE VECTOR EV-2 175/65R14 82H - 328,79
                              GOODYEAR VECTOR 5 MS 175/65R14 82T - 251,76

                              zimowe:

                              GOODYEAR Ultra Grip 7 175/65R14 82T - 251,88 (najlepsza wg testów ADAC)
                              MICHELIN ALPIN A2 175/65 R 14 82T TL - 259,49
                              PIRELLI SnowControl 175/65 R 14 TL 82T - 244,92

                              Fakty (=ceny) mówią same za siebie... Najlepsze zimówki NIE SĄ droższe od
                              najlepszych uniwersalek, a najlepsze letnie są od nich tańsze. No i wcale tak
                              drastycznie nie podrożały w ciągu tych 5 lat jAk sugerujesz, a niektóre nawet
                              staniały (!!!):
                              PIRELLI WINTER 160S+ 175/65R14 82Q TL - 158,51 (w promocji)

                              Oczywiście każdy sam wyciągnie z tego własne wnioski...
                              • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:13
                                No dobra. Jak rozgladalem sie za nowymi zimowkami 185/65 R14 ceny "wydaly" mi sie sredno o 100 zl wyzsze (ale, fakt, u wulkanizatorow - wtedy jednak nie licza za montaz). Za to Vectory moge kupic za ok. 270 zl. Za Ultra Grip 7 mniej wiecej tyle samo. W sklepie internetowym.

                                Do tego ujezdzajac uniwersalne oszczedzam rocznie ok 200 zl (w Warszawie) na wymiane. Oszczedzam tez mase czasu bo juz teraz sa kolejki. Jakos coraz mniej powodu widze do fundowania sobie przyjemnosci odstawania kolejek, placenia za to jak za zboze w celu korzystania z tego kilka godzin w czasie calej zimy.
                                • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:20
                                  A jak być może (nie życzę Ci tego) z powodu opon, na których przyoszczędziłeś
                                  200 PLN p.a., rozwalisz z własnej winy auto - dajmy na to - za 70 tys. PLN?
                                  Rozumiem, że lepiej leczyć, niż zapobiegać???
                                  Tylko proszę nie wyjeżdżaj z tekstem typu "dobry kierowca to...", bo dobry
                                  kierowca to na drewnianych kołach sobie radzi. Ty też?
                                  • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:46
                                    Gdybac mozna do skutku. Tak samo mozna wtrynic sie w kogos na letnich, uniwersalnych, czy zimowych. Zaden z nas nie jest prorokiem wiec cala dyskusja o wypadkach sprowadac sie powinna do prawdopodobienstwa. Nie dyskutuje, ze zimowa jazda na letnich jest niebezpieczna. Uwazam jednak, na podstawie WLASNYCH doswiadczen, ze roznica pomiedzy tanimi zimowkami, a uniwersalnymi nie jest tak porazajaca, zeby pisac, ze takie oszczednosci zakoncza sie wypadkiem. Jezedzilem na uniwersalnych Navigatorach z 5 lat (pomijam "uniwersalne" D-124, na ktorych jezdzilem ze 3-4 lata - to dopiero byly wyczyny przemyslu gumowego!). Po Warszawie, na trasie, w gorach - i zyje. Nie spowodowalem zadnego wypadku i zadnego zagrozenia (np. w odroznieniu od obutych w superzimowki ZAWSZE wozilem ze soba lancuchy - czesto tylko dzieki nim bylem jedynym jadacym po lodowych gorach). Wiecej - znacznie grozniej slizgalem sie na moich obecnych zimowkach niz na Navigatoach. Navigatory bardzo wyraznie dawaly mi znac kiedy koncza sie ich mozliwosci - dzieki temu moglem jezdzic bezpiecznie. Obecne Barumy trzymaja umiarkowanie, ale jak puszcza (bez zadnych sygnalow ostrzegawczych!), to jedzie sie jak sanie motorowe. Efekt jest (w innej skali oczywiscie) podobny do obserwowanych w bolidach F1 - doskonala przyczepnosc az do granicy mozliwosci, a poza nia tylko efektowne piruety.


                                    > Tylko proszę nie wyjeżdżaj z tekstem typu "dobry kierowca to...", bo dobry
                                    > kierowca to na drewnianych kołach sobie radzi. Ty też?


                                    Nie. Radze sobie na tym, co mam. W zeszlym roku zaspalem z wymiana opon (mea culpa - na szczescie nic sie nie stalo) i po mokrym lodzie jechalem na letnich. Zyje, ale nie chce cwiczyc tego po raz kolejny :-) Po wymianie opon "zaliczylem" jeszcze (AZ) ze dwie zimowe jazdy :-) Mieszkam w Warszawie i takie zimowe "przebiegi" sa norma. A skoro tak, uniwersalne mi wystarcza. Na wyjazdy w gory tez, bo uniwersalne nadaja sie do zimowej jazdy. Byc moze od CZESCI zimowek sa gorsze, ale sa zdecydowanie lepsze od letnich. A ze zimowki tez sa i lepsze i gorsze (dowiadujemy sie o ich jakosci po zalozeniu), to mozna uznac, ze kupujac uniwersalne godzimy sie na jazde na gorszych zimowkach. Podkreslam jeszcze raz - uwazam, ze zimowe Barumy sa gorsze w zimie od uniwersalnych Navigatorow.
                                    • jarek-44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:52
                                      Powtórzę pytanie:
                                      Lepiej leczyć, czy zapobiegać?
                                      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 15:29
                                        Jasne, ze zapobiegac! Tylko, ze lekarstwa nie zawsze musza byc jednego typu, nie zawsze musza byc najdrozsze i nie wszystkie wszystkim pasuja (unifikacja nie musi byc najlepszym wyborem). Mi nie pasuje dwa razy w roku stac w kolejce i wydawac kase na zmiane opon skoro z tego w zasadzie nie korzystam. Komus, kto jezdzi w gorach zimowki przydadza sie zdecydowanie bardziej niz mi.

                                        Dla mnie to kwestia potrzeb - kaszlacemu nie trzeba od razu dawac antybiotyku :-) Jezdzacemu po miescie nie trzeba zakladac zimowek (skoro mozna uniwersalne) bo na jakich zimowkach wobec tego maja jezdzic gorale (warunki ZDECYDOWANIE trudniejsze niz w miescie)? :-P
                                    • supermirafiori zgadzam się z Tobą Emes-mju w 100% 14.11.05, 18:19
                                      czytelna i jasna wypowiedź poparta faktami.
                                      pzdr.
                                • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 14:55
                                  185/65 R14 ? Proszę bardzo:
                                  GOODYEAR Ultra Grip 7 185/65R14 86T - 250,08
                                  MICHELIN ALPIN A2 185/65 R 14 86T TL - 259,49
                                  GOODYEAR VECTOR 5 MS 185/65R14 86T - 247,06
                                  GOODYEAR EAGLE VECTOR EV-2 185/65R14 86H - 279,00

                                  W K-wie wymiana z wyważeniem kosztuje 40-60 zł za komplet i ceny stoją od kilku
                                  lat, więc rocznie (2 wymiany) daje to 80-120 zł. Jakoś nie chce mi się wierzyć,
                                  że w stolycy jest aż tak drogo (kumpel mieszka naprzeciwko wulkanizatora, to go
                                  zapytam... ;) ) ale jeśli nawet, to i tak jest na to sposób: wystarczy kupić
                                  drugi komplet felg (najlepiej używanych - wydatek rzędu 300-400 zł) i masz
                                  spokój z kolejkami i wulkanizatora, a inwestycja zwraca się po 2 latach...
                                  • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy....(?) 14.11.05, 15:17
                                    supermirafiori napisał:

                                    jesteś bardzo prostym człowiekiem gdyż uważasz ze samochód do miasta jest
                                    zbyteczny.

                                    Taka jest prawda,w krajach bardziej rozwinietych (nie tylko ekonomicznie) ,
                                    mieszkajac w centrum duzego miasta tam pracujac - auto na codzien nie jest
                                    potrzebne, singels i rodziny bezdzietne zadowalaja sie autem z "Rent a Car"
                                    w weekendy , rodziny z dziecmi zawiazuja car cooperative´s - jedem buss na
                                    cztery rodziny-taniej w utrzymaniu i w spadku wartosci.
                                    Samochod w polsce w dalszym ciagu jest symbolem statusu, jak "nylony" po wojnie
                                    i "komorki" jeszcze nie tak dawno temu byly,-nie zamartwiajcie sie - z czasem i
                                    Wy do tych bardziej cywilizowanych ob.USE zaliczac sie bedziecie , wezcie na
                                    wstrzymanie,narazie. Pzdr.
                                    • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy....(?) 14.11.05, 18:00
                                      Hehe, to dokładnie odwrotnie niż w najbardziej "niedorozwiniętym" ;) kraju
                                      swiata, czyli USA... ;))) Tam przeciętna rodzina ma 2-3 samochody...

                                      Miło też wiedzieć, że Polska w jakiejś dziedzinie wyprzedziła kraje rozwinięte i
                                      cywilizowane - bowiem już dawno temu mieliśmy wspólne dla kilku rodzin toalety i
                                      łazienki... ;)))))))

                                      Aha, ci którzy pracują w centrach dużych miast, zazwyczaj mieszkają na
                                      peryferiach, więc samochody są im potrzebne (choćby po to żeby dojechać do
                                      pierwszej stacji metra). W centrach raczej już nie da się mieszkać... ;)))
                                    • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy....(?) 14.11.05, 18:24
                                      o czym TY piszesz człowieku!!!
                                      mieszkam w Warszawie i samochód jest mi zbyteczny bo według Ciebie mogę
                                      wyporzyć !!!

                                      jaka nielogika!!! a jak będe chcial wyjechać nad Zegrze w weekend? z zona i
                                      dziećmi?

                                      • vqr_via_jonci Re: zimówki są dla bereciarzy....(?) 15.11.05, 12:06
                                        jaka nielogika!!! a jak b_de chcial wyjecha_ nad Zegrze w weekend? z zona i
                                        > dzie_mi?
                                        ile to km
                                        pojedz rowerem - cholesterol ci spadnie
                                  • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 16:35
                                    gniewko_syn_ryba napisał:


                                    Ceny w Warszawie wahaja sie od 70 do 120 zl na raz (tez sie trzymaja). Czyli srednio ok. 100 zl. Chyba, ze od zeszlej zimy cos sie (in minus) zmienilo. Moze w tym "sezonie" zaskoczy mnie cena :-) Fajnie by bylo... Ale jakos na to nie licze bo od lat obowiazuje tu zmowa cenowa :-/


                                    > wystarczy kupić drugi komplet felg (najlepiej używanych - wydatek rzędu
                                    > 300-400 zł) i masz spokój z kolejkami i wulkanizatora, a inwestycja zwraca
                                    > się po 2 latach...


                                    I przechowywac je pod lozkiem? Czy na balkonie? Czy w piwnicy (zeby zlodzieje mieli lepszy "polow")? Bo garaze nie sa zbyt nagminne w Warszawie :-) Zreszta z wolnostajacyh garazy tez kradna az milo.

                                    Kiedys zaproponowalem wulkanizatorowi, zeby przechowal mi felgi z oponami - on zaproponowal mi cene za przechowanie. 150 zl :-P Za sezon. W sumie dobrze sobie to wyliczyl - przechowanie opon 50 zl (taka jest warszawska srednia) plus przekladka 100 zl. I tak kolo 3 stowek peka... Jak nie masz gdzie felg z oponami bezpiecznie przechowywac, inwestycja zwroci sie ciut wolniej :-)
                                    • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 17:00
                                      emes-nju napisał:

                                      > Ceny w Warszawie wahaja sie od 70 do 120 zl na raz (tez sie trzymaja).

                                      Zdzierstwo !!!
                                      >
                                      > I przechowywac je pod lozkiem? Czy na balkonie? Czy w piwnicy (zeby zlodzieje
                                      mieli lepszy "polow")? Bo garaze nie sa zbyt nagminne w Warszawie :-)

                                      Ja nie mam garażu i trzymam w piwnicy u teściowej ;) Jest taki bajzel, że żaden
                                      złodziej nie wejdzie... ;))) No i co z ciebie za klasa średnia, że nie masz
                                      willi z garażem, basenem i miejscem na kuca ?... ;))))))))))))))
                                      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 14.11.05, 17:14
                                        gniewko_syn_ryba napisał:

                                        > emes-nju napisał:
                                        >
                                        > > Ceny w Warszawie wahaja sie od 70 do 120 zl na raz (tez sie trzymaja).
                                        >
                                        > Zdzierstwo !!!


                                        I to jakie! Za 15 minut wysokokwalifikowanego machania lapkami :-P Ale coz - skoro jest popyt, to mozna zedrzec. Tym bardziej, ze skoro wiekszosc MUSI wymienic, to zaplaci cene uslugodawcy. Do czasu - w moim wypadku ten czas juz nadszedl :-) Na wiosne kupuje uniwersalne i mam w d... cenowa zmowe wulkanizatorow!


                                        > > I przechowywac je pod lozkiem? Czy na balkonie? Czy w piwnicy (zeby
                                        > > zlodzieje mieli lepszy "polow")? Bo garaze nie sa zbyt nagminne w Warszawie
                                        > > :-)
                                        >
                                        > Ja nie mam garażu i trzymam w piwnicy u teściowej ;) Jest taki bajzel, że
                                        > żaden złodziej nie wejdzie... ;))) No i co z ciebie za klasa średnia, że nie
                                        > masz willi z garażem, basenem i miejscem na kuca ?... ;))))))))))))))


                                        Klasa srednia w Polsce jest niszczona zanim stanie klasa srednia. Ale to temat polityczny ;-)

                                        A mieszkam w domu (raczej nie w willi) pod Warszawa (a nawet administracyjnie w Warszawie - O!) Nie zmienia to faktu, ze jakos mam coraz mniej motywacji do odwiedzania dwa razy w roku wulkanizatora i placenia mu za NIC ciezkich pieniedzy. Szczegolnie, ze moja motywacje podkopuja dobre doswiadczenia z uniwersalnymi i zle z zimowkami.
                                        • vqr_via_jonci Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:08
                                          Na wiosne kupuje uniwersalne i mam w d... cenowa zmowe wulkanizatorow!
                                          znowu teoria spiskowa?
                                          moze poczytaj smithsa
                                          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:42
                                            Nic nie bede czytal.

                                            Zdradz mi jednak tajemnice jak to jest mozliwe, ze dentysta za plombe bierze porownywalne pieniadze jak wulkanizator za wymiane 4 opon? I dentysta i wulkanizator musza utrzymac lokal, kupic sprzet (ciekawe kto kupuje drozszy i czesciej musi go wymieniac?), poplacic rachunki, kupic materialy (znowu ciekawe kto placi wiecej?). Za to dentysta uczy sie o kilka lat dluzej, a wykonanie przez niego plomby trwa tez dluzej niz wymiana 4 opon...

                                            Sorry. Dentysci sa przeplacani, ale wulkanizatorzy, dzieki doskonalej pracy marketingowcow i latwowiernosci Polakow, zarabiaja w czasie swoich "zniw" majatek. Mowie oczywiscie o wulkanizatorach miejskich, ze szczegolnym uwzglednieniem warszawskich. Dzis umowilem sie POD Warszawa na wymiane opon - peknie "tylko" 60 zl zamiast 100 zl. Za 15-20 min. pracy na sprzecie, ktory nie bedzie przestarzaly i za 20 lat. Za 15-20 min. pracy, ktora moze wykonac (prosze o wybaczenie) byle tluk piesciowy, a nie wysokokwalifikowany fachowiec.

                                            I to nie jest zmowa cenowa?
                                            • vqr_via_jonci Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 21.11.05, 11:34
                                              lektura 'o bogactwie narodow' nie zaszkodzi
                                              a dentysci proponuja takze implanty po 5 kzl za sztuke
                                              tyle co wywazenie jakichs 60/70 kompletow opon
                                              zamiast tak sie uzalac zainwestuj w serwis wulkanicyjny ;)
      • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 11:06
        okej jeśli potrzebujesz - kupujesz.
        • vqr_via_jonci Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:09
          okej je_li potrzebujesz - kupujesz.
          ach jakie to niebanalne
    • marcinc3 zimowki sa na zime 10.11.05, 11:02
      troszke przesadzasz do mojego auta 205/65/15 kupie juz opony po 250 pln a
      jezeli ktos jezdzi wiekszosc trasy i po 5000 -15000 msc to dla niego sa zimowki
      na zime bo i tak je zjezdzi prawie
      • marcinc3 Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 11:05
        a ze przy okazjie jezdi troche bezpieczniej {bierne bezpieczenstweo) to lepiej
        dla wszystkich uzytkownikow drog
      • heniu_portier Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 11:09
        Idąc takim tokiem rozumowania, to klimatyzacja w samochodzie jest dla mieczaków
        co się boją otworzyć okno w samochodzie, ABS dla tych co nie potrafia się
        zatrzymać, a o DVD i inne wynalazki dla tych co nie maja wyobraźni i musza
        wszystko obejrzec :-) Najlepiej cofnąć się do średniowiecza, albo na tą wiochę
        z której jesteś, bo tam też zimówek nik nie używa bo furmanka i na drewnianych
        kołach pójdzie.
        • supermirafiori Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 12:45
          nierozumiesz prostego wątku z głębszym sensem.
          nie chodzi mi że zimówki są niepotrzebne bo niema różnicy - jest różnica bo
          miałem doczynienia z tymi oponami , czy ABS jest zbyteczny czy idąc dalej itp...

          chodzi oto że równie dobrze można jeździć na uniwersalnych - całorocznych po
          mieście <warszawa>, a wątek ten rozpocząłem gdyż w innym "ktoś" napisał
          że "cioty" niezakładają zimówek.

          gdybym mieszkał w Zakopanym to napewno bym miał zimówki a tak szkoda mi jest
          pieniędzy na opony zimowe i letnie do jazdy po mieście o ile jazdę po mieście
          mozna nazwać - ostatnio jechałem od Arkadii do Starzyńskiego 2 godz. gdzie
          normalnie 5 min się jedzie.

          odrębną jest również kwestia garażu podziemnego i wyjazd z niego .... i
          lokalne uliczki jak ktoś napisał....

          przepraszam jezeli kogoś obraziłem za zimówki "bereciarze" ale to była tylko
          nieznacząca ostra riposta.

          czy według Ciebie ktoś kto ma Fiata 600 czy MAtiza lub podobne samochody ma
          widoczny sens kupowania zimówek?
          • pizza987 Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 14:15
            600 ani matizem nie jeździłem, ale w uno i fieście mimo że małe już miałem zimówki. Pierwsza zima unolotem na letnich to był stresujący poślizg na zaśnieżonej Racławickiej w Warszawie i włosy dęba (tylko na szczęście) i widok oczami wyobrażni jak parkuję pod ikarusem linii 172. od tego czasu wierzę w zimówki i ich nie neguję. Jeżdżę ok. 35 tys. km rocznie i wolę być dobrze wyposażony. Trochę może też tu było psychologii, ale lepiej się czuję na moich barumach polaris. Tyle że po tym sezonie już muszą zasilić śmietnik jak gdzieś przeczytałem.
            • emes-nju Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 14:46
              pizza987 napisał:

              > 600 ani matizem nie jeździłem, ale w uno i fieście mimo że małe już miałem
              > zimówki. Pierwsza zima unolotem na letnich to był stresujący poślizg na
              > zaśnieżonej Racławickiej w Warszawie i włosy dęba (tylko na szczęście) i
              > widok oczami wyobrażni jak parkuję pod ikarusem linii 172. od tego czasu
              > wierzę w zimówki i ich nie neguję.


              Nikt normalny nie neguje wyzszosci zimowek nad letnimi w zimie. Watpliwosci dotycza bezwzglednej wyzszosci zimowek nad uniwersalnymi. Szczegolnie jezeli rozpatrzy sie to w relacji cena/co chce uzyskac/co za to dostaje. W duzej czesci przypadkow kupno uniwersalnych jest bardzo sensownym wyborem. Zwroc uwage, ze najwiecej o calkowitej nieprzydatnosci uniwersalnych gardluja ci, ktorzy przyznaja sie do tego, ze NIGDY nie nich nie jezdzili. Bo sa do d... :-)Wiara, podparta sprawnymi dzialaniami marketingowcow, czyni cuda :-)


              > Jeżdżę ok. 35 tys. km rocznie i wolę być dobrze wyposażony. Trochę
              > może też tu było psychologii, ale lepiej się czuję na moich barumach polaris.


              Jezdze tyle samo lub troche wiecej I tez na Barumach Polaris. I... Polaris to one sa tylko z nazwy! Na prostej i w czasie hamowania jeszcze daja rade - na zakretach to porazka! W sumie daja sobie rade, ale jak sobie odpuszcza, to na calego - zadnej kontroli! Navigatory znacznie lepiej informowaly kiedy zblizalem sie do granicy ich mozliwosci. Skutkiem tego na Navigatorach NIGDY nie mialem poslizgu, ktorego nie chcialem, a na Barumach kilka razy poslizgnalem sie tak, ze mialem cieplo w portkach :-) Dla mnie przewidywalnosc ogumienia jest wazniejsza niz bezwzgledne wyniki testow w warunkach "laboratoryjnych".


              > Tyle że po tym sezonie już muszą zasilić śmietnik jak gdzieś przeczytałem.


              Milo, ze mnie cytujesz :-) A jak juz zimowki wywale, kupie uniwersalne :-)

              pzdr
              • pizza987 Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 15:01
                Akurat do polarisów nie mam zastrzeżeń, ale rzeczywiście mójm znajomy cos mi marudził jak takie sobie kupił. Może coś w tym jest? Moje polarisy przejechały w moim volvo 440 2,5 sezonu, w astrze teraz drugi i wolę je od dębicy frigo direct (escort ojca). A założyłem je już ostatnio bo nie chciałem ryzykować pobudki z ręką w nocniku-auto muszę mieć sprawne i pod parą cały czas na wszelkie warunki. po prostu nie wiem kiedy mojej córce zachce się ujrzeć świat.... I jak wreszcie sypnie śniegiem to nie chce się dodatkowo stresować na letnich ;)
                • emes-nju Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 15:19
                  pizza987 napisał:

                  > I jak wreszcie sypnie śniegiem to nie chce się dodatkowo stresować na letnich
                  > ;)


                  W zeszlym roku mialem niewatpliwa nieprzyjemnosc testowania letnich w czasie pierwszego sniegu. Mialem bardzo duzo pracy i nie zdarzylem na czas z wymiana. Jak sypnelo, to kolejki u wulkanizatorow zrobily sie na co najmniej tydzien. Udalo mi sie wymienic szybciej, ale jazda po czyms, co po spadnieciu z nieba roztopilo sie, a nastepnie zamarzlo, byla upojna :-)

                  Dla mnie to, ze po pierwszym sniezku ustawiaja sie u wulkanizatorow kolejki jak za komuny, jest dobrym argumentem na MIEJSKA jazde na uniwersalnych. Zeszlej zimy po sniegu jezdzilem jakies 2-3 godziny (w tym godzina na letnich w warunkach j.w.). Jazdy po calkowicie nieodsniezanym (ale za to strzezonym :-P )osiedlu nie licze - jak zrobi sie ze sniegu lod, nie ma dobrych opon! Sa za to sasiedzi i dorazne spoldzielnie :-)))
              • macio255 jakie uniwersalne?? 11.11.05, 01:57
                Witaj Emes. Prawdopodobnie na wiosnę stanę przed obliczem wyboru papci. Mam co
                prawda komplet zimowych jedne z "droższych"-FRIGO, tylko zarówno one jak i
                letnie będą odchodzić na emeryturę(trzeba je zedrzeć tej zimy).
                Z powodu braku opuchlizny w portfelu zastanawiam się nad dobrymi oponami
                wielosezonowymi. Jest tylko problem, JAKIE?
                Co polecałbyś wrzucić do koszyka?? Porady gazetki Auto-świat itp. nie wchodzą w
                grę. rozmiar 13"
                Pozdrownia
                • emes-nju Re: jakie uniwersalne?? 14.11.05, 16:49
                  Jezdzilem na Navigatorach I i bardzo je sobie chwalilem. Nie wiem jak sprawuja sie Navigatory II bo w naszym miodem i mlekiem plynacym kraju jezdzi sie na dwoch kompletach opon, a jak juz ktos jezdzi na uniwersalnych, to sie nie przyznaje, zeby nie byc wysmianym - brak wiec opinii uzytkownikow :-(

                  W jakis testach doskonale (w wielu konkurencjach lepiej od zimowek) spisal sie Goodyear Vector. Na moj rozmiar (185/65 R14) kosztuje na www.opony.pl ok. 270 zl. Mysle, ze na 13 bedzie taniej.


                  > Z powodu braku opuchlizny w portfelu


                  Wiesz, my z kolegami moziem Ci ten portfel zlutowac - moze spuchnie :-) Albo moze sam po nim poskacz :-) Tak czy tak, zycze Ci tej opuchlizny.

                  pzdr
                  • macio255 podziekował 15.11.05, 12:31
                    hehehe spróbuje po nim podeptać :-)))))
                    dzieki za rade. Pozdzieram te co mam w garażu. potem jakieś całoroczne, bo
                    nawet do takiego hebla jak mój, cięzko dostać cztery felgi w rozmiarze za
                    rozsądną cene.
                    Pozdrawiam
          • heniu_portier Re: zimowki sa na zime 10.11.05, 14:21
            Widzę sens kupowania zimówek dla takich samochodów jak matiz czy fiat600! One i
            tak mają dosyć słabej jakości układ hamulcowy, wiec przy gorszych warunkach
            atmosferycznych, jakie sa w zimie takie opony mogą im pomóc czasami bardzioej
            niz samochodom wyposażonym w wiele systemów elektronicznych wspomagajacych
            jazdę.
            Poza tym błędnym wydaje się twierdzenie, że w miastach w zimie przewaznie nie
            ma sniegu. Pogoda jest raczej nieprzewidywalna i nawet gdy rano pojedziemy
            samochodem do pracy przy pieknej i słonecznjej pogodzie, może się okazać, że
            wracać bedziemy musieli po zaśnieżonych ulicach.
            Wobec tego nie widzę sensu kupowania zimówek tylko w sytuacji gdy ktoś przez
            całą zime trzyma samochód w garażu. Wtedy rzeczywiście zaoszczędzi nie tylko na
            komplecie opon ale i na benzynie
    • chris62 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 14:20
      supermirafiori napisał:

      > ja jeżdżę po warszawie na uniwersalnych <good year> 185/14
      > a jeśli trzeba wyjechać w góry to bez łańcuchów ani rusz.
      >
      > dlamnie zimówki na miasto to jest głupi szpan i bereciarstwo .
      > jak ktoś uważnie jeździ to ma w kieszeni 1500 złotych do przodu.
      >
      > nie uważam że zimówki są nie potrzebne ale na miasto ...?

      przez takich palantów w moim mieście są korki bo biedaki ze swiateł ruszyć nie
      mogą a jak się ich popchnie to wloką się 10 km/h co i tak za szybko bo z górki
      wyhamować nie mogą więc proszę Cię nie przyjeżdżaj w góry bo utrudniasz innym
      życie skąpy człowieku.
      • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 17:20
        palanta to szukaj u siebie w .......
        ja mam blokadę mostu więc niesądzę że mam problem z ruszaniem .
        i jeśli jesteś taki bogaty to ci powiem że jesteś nowo bogacki gbur , taki cham
        nieczesany.
        bo ubliżasz komuś z bez powodu.
        widac że jeździsz w niskie góry :D
        bo do ALP na samych zimówach cię nie wpuszczą . dudku

        Skąpcem nie jestem ,tylko logicznie podchodzę do zasady że na miasto zimówki mi
        nie są potrzebne. bo tak jeżdżę żeby mieć kontrolę cały czas a przy okazji
        często ćwiczę kontrolowane poślizgi . dlatego mam frajdę z tylno napędowca

        dlamnie jesteś małym prostym cfaniaczkiem uważającym się za bóg wie kogo ,
        czyli bardzo niskie samopoczucie własniej wartości i dlatego cierpisz na
        syndrom ubliżania od palantów ,skner i podobnych za to że ktoś nie mysli tak
        jak ty lub rzeczywiście może kogoś niestać na opony zimowe.

    • 01boryna rozczulajaco zalosni... 10.11.05, 14:34
      Sluchaj Puchatku, co prawda kazdy w demokracji ma prawo cos powiedziec ale
      korzystanie (lub nie) z tego prawa swiadczy o madrosci. To ze jezdzisz na
      calorocznych 14 (co to za auto - Corsa mojej zony ma 15?) to twoja sprawa. Ja
      mam dwa komplety opon z felgami (letnie i zimowe ktore regularnie zmieniam) a
      ostatnio uslyszalem ze oplaca sie miec rowniez opony caloroczne extra szerokie
      bo znakomicie nadaja sie na okres przejsciowy - od ok 10 stopni do pierwszego
      sniegu. Wiec i te sobie kupie :). Mam rowniez wiekszosc stosowanych we
      wspolczesnych samochodach urzadzen elektronicznych a w nastepnym bede mial ich
      jeszcze wiecej. I to jest tylko i wylacznie moja sprawa i tobie nic do tego.


      Czy Kubus zrozumial i zaprzestanie juz naduzywania rzeczownikow?
      • radomir996 Re: rozczulajaco zalosni... 10.11.05, 15:12
        a
        > ostatnio uslyszalem ze oplaca sie miec rowniez opony caloroczne extra
        szerokie
        > bo znakomicie nadaja sie na okres przejsciowy - od ok 10 stopni do pierwszego
        > sniegu. Wiec i te sobie kupie :).

        Kup sobie jeszcze specjalne opony na noc i na dzien oraz takie eleganckie z
        bialymi napisami na niedziele.
        • 01boryna Re: rozczulajaco zalosni... 10.11.05, 16:02
          radomir996 napisał:



          > Kup sobie jeszcze specjalne opony na noc i na dzien oraz takie eleganckie z
          > bialymi napisami na niedziele.


          Jak to mowia: rece opadaja.....
    • smart16v Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 16:10
      Zimówki są przy dzisiejszym natężeniu ruchu niezbędne bez względu na to czy
      jeździsz po mokrym asfalcie, lodzie czy śniegu, po mieście czy na trasie. Guma
      w oponach letnich (i w pewnym stopniu również w uniwersalnych) nie jest
      dostosowana do niskich temperatur i traci swoje właściwości, więc robi się
      cholernie śliska. Jeżeli chcesz się o tym przekonać empirycznie, to weź dwa
      komplety kół, pojedź po przymrozku albo po opadach śniegu na plac i rozstaw
      słupki. Szybko się przekonasz, że różnica w poknywaniu zakrętów, hamowaniu i
      rozpędzaniu (!) potrafi być kolosalna.

      A jak Ci szkoda pieniędzy, to załóż węższe opony. Jeżeli jeździsz na 14' to
      znaczy, że chyba nie dosiadasz 280-konnego lancera evo...

      Co do ceny - za 1300PLN kupisz opony "high performance" Goodyear 195/65R15,
      więc podejrzewam, że do Twojego samochodu możesz znaleźć coś tańszego z Dębicy -
      choć nie jestem pasjonatem tej marki, to zawsze lepsze to niż najlepsze nawet
      opony uniwersalne.

      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 16:20
        Malo kto moze sobie na takie eksperymentowanie pozwolic. Robiles takie testy? W tym samym czasie, w tym samym miejscu, tym samym autem? Czy tez wierzysz bezkrytycznie w notki z reklam?

        Nie twierdze, ze dobre (drogie) zimowki sa porownywalne czy gorsze od uniwersalnych - zapewne sa lepsze (choc byly testy, ktore nie do konca to potwierdzaja - zalezy od konkretnego typu opony). Twierdze za to, ze tanie zimowki nie musza byc z automatu lepsze od uniwersalnych bo to zimowki. Z moich doswiadczen wynika, ze dobre uniwersalne moga byc lepsze od tanich zimowek. Ja naprawde jezdzilem i na zimowkach i na uniwersalnych - mam porownanie.
        • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 17:30
          wiesz co Emes :D widać że większość jest tak pewna siebie i tych zimówek ,że
          jak wejdą opony jesienne i wiosenne to też znajdą argumenty na ich stosowanie.

          oni nie rozumieją lub niechcą róznicy między oponami LETNIMI a UNIWERSALNYMI
          analfabetyzm sie powiększa?
          • histe Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 18:33
            wiesz a moze wynika to z tego, ze opony uniwersalne nie są popularne i często
            spotykane..od czasu końca PRL utrwala sie systematycznie dwa pojęcia opony
            letnie lub zimowe....i takze dzis jadąc do jakiegoś sklepu z oponami najwiekszy
            wybór jest własnie wśród tych typów,
            Jestem zwolennikiem wyborów rozsądkowych i nie sugerowania się reklamami i
            trendami, ale jak ktoś ma taka potrzebe to niech zmienia opony co 3 miesiace -
            jeśli tylko pozwala mu to poruszać sie bezpieczniej....Ja do tej pory
            jezdziłem na oponach takich jakie miałem zamontowane w salonie przez
            producenta ...i nie człem potrzeby zmiany na zimowe (a dziś z ciekawością
            ogladałem swoje"miszelenki" i nie maja one wyrażnego oznakowania ani względem
            letności ani uniwersalności... nie mniej to w tym roku po raz pierwsz sprawie
            sobie zimówki bo zamierzam dość duzo czasu spędzić na terenach podgórskich i
            myśle ze to będzie dobry wybór
            Aha tak mi sie nasunęła jeszcze inna przyczyna dla której wiekszość ludzi nie
            lubi/nie zna /nie używa opon uniwersalnych.... żyjemy w coraz bardzoiej
            wyspecjalizowanym i wąskozakresowym świecie i moze uważaja ze coś co jest
            uniwersalne nie jest za dobre ani w zimie ani w lecie??? Nie wiem mentalnośc
            ludzi jest skomplikowana nie....
      • supermirafiori Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 17:26
        czy jesteś analfabetą ?
        to powiedz co oznacza słowo uniwersalne.

        i niemam 14 ale 15 i mam silnik 1.8
        • frequentflyer Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 12.11.05, 10:49
          supermirafiori napisał:

          > czy jesteś analfabetą ?

          i jeszcze napisał:
          > niemam
          i jeszcze pełno podobnych kwiatków: niewiem, nierozumiesz, niemożna, nieoznacza, itd
          jesteś ostatnim który innym może zarzucać analfabetyzm IMHO
        • vqr_via_jonci Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:10
          to powiedz co oznacza słowo uniwersalne.
          do dupy?
    • maniac44 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 17:43
      a ja jeżdzę na 14 no i co teraz gorszy jestem?
      • nie_rowny Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.11.05, 20:17
        Czy zimufki marki DUREX "Maxi Glide" som dobre ? warto w nie zainwestowac ?
        coby wózek siem nie slizgal ...
      • macio255 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 11.11.05, 01:48
        hehe ja mam nadal 13".(znaczy że mam pecha??) już na trzecim aucie.
        Teraz sie zastanawiam czy potrzebnie to pisałem :-)))
        AAALEE w pracy jeżdże na 26" i mam bieżnik w jodełkę, kto da więcej???
    • pawebdgo Zimówki 10.11.05, 20:47
      Skoro masz 185 r14 to musi to byc jakis nedzny kompakt podst wersja, ja mam 205
      r16 . Jezeli chodzi o zimowki w miescie to wystarczy ze spadnie troche wiecej
      sniegu, sluzby drogowe zadzialaja jak zwykle, to gwarantuje ze bedziesz mial
      problemy z ruszaniem. Poza tym w latach 70/80 jezdzilo sie na oponach w miare
      miekkich (sorki za kolokwializm), teraz producenci zeby wiecej zarobic na lato
      robia twarde, a zima kaza kupowac miekkie.Na miekkich latwiej sie rusza na
      sniegu. U nas w kraju jest przeciez tak, ze jak spadnie troche sniegu to mamy
      alpy w srodku miasta... Pozdr.
      • androx Re: Zimówki 11.11.05, 01:39
        supermirafiori napisał:

        > dlamnie zimówki na miasto to jest głupi szpan i bereciarstwo .
        > jak ktoś uważnie jeździ to ma w kieszeni 1500 złotych do przodu.

        ... i dodaj jeszcze, że nie opłacasz AC (bo ostrożnie jeździsz) i masz w kieszeni kolejne 500 złotych.

        Opony uniwersalne łączą w sobie niektóre cechy opon letnich i zimowych. Tak więc są zimą lepsze od letnich a latem są lepsze od zimowych.
        Co do "1500 złotych w kieszeni" : zauważ, że zużywasz więcej kompletów opon, bo uniwersalne są robione z dość miękkiej gumy i szybciej się zcierają latem. Podejrzewam, że kiedy ja zużyję 1 komplet zimówek i 1 komplet letnich - ty zużyjesz 3 komplety uniwersalnych - bo latem szybciej je zdzierasz z powodu miękkiej gumy.
        A nawet jeśli też zużyjesz 2 koplety - to i tak nie będziesz miał "1500 złotych w kieszeni". Radzę ci przerzucić się na używane po 25 zł za sztukę - wtedy to już na pewno nie jest "głupi szpan i bereciarstwo".
        • supermirafiori Re: Zimówki 11.11.05, 11:56
          nieprawda, moje uniwersalne są z `02 i nadal są całkiem dobre.

          osobiscie dlamnie zimówki nie są potrzebne bo mam ABS i ASR napęd na tył i nie
          chodzi o to że jestem sknerą bo to nieprawda ale do jazdy po mieście mi te
          opony wystarczają.


          • gniewko_syn_ryba Re: Zimówki 11.11.05, 18:24
            Aleś mnie ubawił :DDD Masz ABS, ASR i zima ci niegroźna... ROTFL... ABS +
            uniwersalki daje na śliskiej nawierzchni takie poczucie jakbyś w ogóle nie miał
            hamulców ! Wiem bo osobiście to przerabiałem i tylko cudem nie wjechałem
            nowiutką corollą prosto z salonu w kuper auta przede mną (przy prędkości rzędu
            10-20 km/h !)... A wszystko przez to, że autko kupowałem w lutym, a fabrycznie
            miało założone uniwersalki i wydawało mi się, że te parę tygodni do końca zimy
            przejeżdżę bez wymiany na zimówki... No i niewiele brakowało, a bym się
            przeliczył... Choć muszę przyznać, że sprzedawca lojalnie uprzedził, iż ABS w
            zimie zdaje egzamin TYLKO w połaczeniu z dobrymi zimówkami ! Dodam jeszcze, że
            miało to miejsce W MIEŚCIE (nie takim znowu małym - Krakowie), gdzie wg ciebie
            zimówki nie są zupełnie potrzebne i w korku (!)...
            • supermirafiori Re: Zimówki 11.11.05, 18:33
              słaby reflex lub za blisko jeździsz (na ogonie)

              ABS pomaga również w wyminięciu przeszkody powstałej na drodze.

              pomyśl co napisałeś . jeżeli wciskasz pedal ham. to koła "hamują" dotąd gdy
              niestacą obrotu a potem włącza sie abs . i nadal jest obrót z krótkotrwałym
              zatrzymaniem-pulsacją. widocznie miałeś słabe te opony inaczej tego niemożna
              zrozumieć.

              opony zimowe niezwalniają ciebie do jazdy takiej jakbyć jechał przy +20*C

              wiadomo że uniwersalne są słabsze od zimówek ale PRZY ŚNIEŻNEJ I MROŻNEJ
              POGODZIE! ale to nieoznacza że na uniwersalnych się zabijesz.

              rozwaga i wyobrażnia jest najważniejsza a nie opony czy czyjniki.

              • gniewko_syn_ryba Re: Zimówki 11.11.05, 18:46
                supermirafiori napisał:

                > słaby reflex lub za blisko jeździsz (na ogonie)

                Pisałem, że to było w korku, przy prędkości przelotowej ok. 10-20 km/h, więc
                refleks nie miał tu nic do rzeczy
                >
                > ABS pomaga również w wyminięciu przeszkody powstałej na drodze.

                Próbowałeś na śliskim ?... ;))) Poślizgom bocznym też przeciwdziała ???... ;)))
                >
                > pomyśl co napisałeś . jeżeli wciskasz pedal ham. to koła "hamują" dotąd gdy
                > niestacą obrotu a potem włącza sie abs . i nadal jest obrót z krótkotrwałym
                > zatrzymaniem-pulsacją.

                Nie musisz mnie uczyć zasady działania ABSu !!! ;) Rzecz w tym, że na śliskim
                już przy leciutkim wciśnięciu hamulca (choć przy ABSie nie ma w zasadzie
                znaczenia z jaką siła się hamuje) koła traciły przyczepność, więc włączał się
                ABS i samochód toczył się jakby w ogóle nie miał hamulców...

                > widocznie miałeś słabe te opony

                Uniwersalne własnie !... ;)

                > rozwaga i wyobrażnia jest najważniejsza a nie opony czy czyjniki.

                No i własnie dzięki nim wszystko skończyło się dobrze ! :)
              • vqr_via_jonci Re: Zim_wki 21.11.05, 11:36
                > rozwaga i wyobra_nia jest najwa_niejsza a nie opony czy czyjniki.
                jak by to byla prawda to znajac statystyki i majac wyobraznie NIGDY nie
                wsiadlbys za kierownice
          • jabas1 Re: Zimówki 09.02.06, 23:34
            supermirafiori napisał:


            >
            > zimówki nie są potrzebne bo mam ABS i ASR napęd na tył
            >
            > Mózg też mi niepotrzebny bo i tak z niego nie korzystam
            >
          • mirecc Re: Zimówki 18.02.06, 00:12
            Opony nawet gdy ich bieżnik nie jest starty zaczynają tracić swoje właściwości po 5 latach a wynika to ze starzenia się gumy , bez względu na to czy są to zimówki czy letnie - nic nie jest wieczne... w lekkich autach może nie czuć różnicy w jeździe ale w ciężarowych to już problem.
          • mirecc Re: Zimówki 18.02.06, 00:21
            Mam ABS , ASR i ESP ! Jeśli lód nie ma przyczepności to po co te systemy? A przyczepność jest lepsza na zimówkach. Wpisz sobie w wyszukiwarkę nazwy tych systemów i poczytaj sobie o nich ( te systemy "wspomagają" a nie "gwarantują" )A PRAW FIZYKI nimi nie oszukamy! A zaśnieżona droga poza miastem przyczepnością nie różni się od zaśnieżonej drogi w mieście!
          • rych1 Re: Zimówki 28.02.06, 17:51
            masz ABS.?? z rozumku to juz nie dali jako dodatkowego wyposazenia???
    • caress Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 11.11.05, 01:21

      koleżko, samochód jest niepotrzebny na miasto
      przeciez som ałtobusy
      imasz kilkatyśięcy w przód (może kilkaset złotych jeśli jeżdzisz trabantem)

      Pozdrowienia serdeczne i nieoszczędnościowe
      • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 11.11.05, 09:00
        Re:Autor: androx
        Data: 11.11.05, 01:39


        Jest jedna grupa kierowcow ktora na oponach calorocznych oszczedzic moze ;
        sa to osoby niepracujace lub nieuzywajace pojazdu do pracy, osoby takie z
        reguly nie jezdza wiecej niz 10 tys. kilometrów rocznie, a zdaza sie ze jezdza
        znacznie mniej.
        Montujac opone caloroczna oszczedza sie na sezonowej zmianie x2 , oraz na
        wczesniejszym "zlomowaniu" opon z wzgledu na ich wiek (zparciale boki) nawet
        gdy bieznik jest OK .
        Wszystkim którzy uzywaja swych aut do rekreacji i niedzielnych podrózy do
        Kosciola - polecam opony caloroczne .
    • iberia29 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 11.11.05, 09:19
      najwyrazniej w twojej metropolii nie zdarza sie by wiadome sluzby zostaly
      zaskoczone naglym atakiem zimy w srodku grudnia, w takim razei to co piszesz ma
      sens.Ja mam tego pecha, ze mieszkam w koziej wolce pod tytulem G.Slask i
      czesto gesto droga K-ce-S-c bywa biala.....
      • dunczyk1960 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 12.11.05, 08:18
        Re:Autor: iberia29
        Data: 11.11.05, 09:19

        Xystos mieszka po dugiej (polnocnej) stronie Kattegatu , zimy u nich jak u nas
        jezeli w zimie drogi sa biale - to tylko od soli . Pzdr.
    • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:46
      .. noo ii staloo siem , w szatni podjuchcili mi beretke z piorunochronem -
      czy teraz musze zdjac zimufki ? , zanim nastepnom beretkem kupiem .
      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 12:51
        xystos napisał:

        > .. noo ii staloo siem , w szatni podjuchcili mi beretke z piorunochronem -
        > czy teraz musze zdjac zimufki ? , zanim nastepnom beretkem kupiem .


        No widzisz! Trzeba bylo miec beretke z antenka - te sa mniej chodliwe niz te z piorunochronem :-)
        • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 16:17
          emes-nju napisał:

          > xystos napisał:
          >
          > > .. noo ii staloo siem , w szatni podjuchcili mi beretke z piorunochronem
          > -
          > > czy teraz musze zdjac zimufki ? , zanim nastepnom beretkem kupiem .
          >
          >
          > No widzisz! Trzeba bylo miec beretke z antenka - te sa mniej chodliwe niz te
          z
          > piorunochronem :-)
          >
          ... noo , ale nie odpowiedziales na pytanie; czy moge te kilka dni ,zanim
          beretkem nowom kupiem jezdzic na zimufkach ? , czy tez muszem zimufki na ten
          okres bezberetowego czasu zdjac ? . Pzdr.
          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 16:24
            A czy ten beret z piorunochronem byl zimowy? Bo jezeli nie, to w ogole sie nie liczy! W ogole nie mozesz jezdzic w zimie!
            • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 16:46
              emes-nju napisał:

              > A czy ten beret z piorunochronem byl zimowy? Bo jezeli nie, to w ogole sie
              nie
              > liczy! W ogole nie mozesz jezdzic w zimie!

              .. oczywiscie ze byl zimowy,prawdziwnie angorowo-mocherowy , prima kfa lifikacja

              oponu zimufki tyz prima , prawdziwne Dembica !!!
              • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 15.11.05, 16:49
                No to chyba musisz poczekac z jazda az podstawia Ci beret zastepczy, zanim wyplaca Ci AC beretu :-)
                • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 14:08
                  emes-nju napisał:

                  No to chyba musisz poczekac z jazda az podstawia Ci beret zastepczy, zanim wypl
                  aca Ci AC beretu :-)

                  .. noo troche musze poczekac,zamowilem extra beret-mocherowy w kolorze MPO by
                  mnie bylo lepiej widac gdy z Fabki wysiade,-by mie jakis Schrot Wagen nie
                  rozjechal , twierdzisz ze te z "antenka" sa mniej chodliwe u zlodzieji
                  garderobianych ? .
                  • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 14:26
                    xystos napisał:

                    > twierdzisz ze te z "antenka" sa mniej chodliwe u zlodzieji garderobianych ?


                    To przeciez jasne! Do niedawna berety byly nakryciem glowy naszych robotnikow, a oni w pracy lubia sobie popic napojow z pradem. Beret z instalacja odgromowa jest wtedy bardzo mile widziany :-P
                    • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 14:33
                      emes-nju napisał:

                      To przeciez jasne! Do niedawna berety byly nakryciem glowy naszych robotnikow,
                      a oni w pracy lubia sobie popic napojow z pradem. Beret z instalacja odgromowa
                      jest wtedy bardzo mile widziany :-P

                      .. aa czyy wsciekly kolor MPO ich (zlodzieji) nie odstraszy ? - beda widoczni...
                      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 15:21
                        Po tygodniu "na robocie" kazdy kolor robi sie czarny :-)
                        • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 20:32
                          emes-nju napisał:

                          Po tygodniu "na robocie" kazdy kolor robi sie czarny :-)


                          .. naa czarnej robocie ? , w moim pieknym berecie ?, skandal !

                          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:36
                            Nawet nie wiesz jaka przykrosc sprawilo mi uswiadomienie Cie o tym pozalowania godnym (a prawdopodobnym) rozwoju wypadkow :-P
    • fru.fru Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.11.05, 14:20
      supermirafiori napisał:
      <cut>
      na twą ejakulację werbalną odpowiem ci pytaniem i prośbą zarazem...
      spróbuj waszmość pojeździć zimą, szczególnie po śniegu samochodem obutym chocby
      w w stricte autostradowe 225/45/17...potem się zastanów, przemyśl i napisz jak
      było;->
    • estcarp Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 13:05
      Następny prowokator.Każdy jeździ czym chce, gdzie chce i jak chce (byle nie
      uszkodził innych). Genialna myśl z tymi niepotrzebnymi oponami zimowymi w
      mieście. Jak chcę pojechać za miasto, to mam sobie założyć "zimówki", a jak
      wrócę, to zakładam letnie opony? A jak stukniesz kogoś, też będziesz twierdził,
      że jest fajnie i do przodu? Może ktoś wyzwie cię od buraków. Człowieku, zejdź
      na ziemię i nie dyktuj innym, co mają robić. Jeżeli jeździsz w dzień, zdemontuj
      światła - nie są ci potrzebne; jeździsz tylko w dni słoneczne zdemontuj
      spryskiwacze do szyb; zdemontuj kierunkowskazy - przecież można machnąć ręką,
      odkręć 1 koło, samochód stoi na trzech - zaoszczędzisz 1 oponę.
      cuique suum
      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 13:07
        Przeczytaj zanim skomentujesz - mowa jest o miejskiej jezdzie na UNIWRSALNYCH. O jezdzie na letnich w zimie nikt nie pisze.
        • supermirafiori ostatnia refleksja.... 17.11.05, 14:19
          dokładnie.
          poziom inteligencji albo analfabetyzm jest szokujący.

          jeszcze porównania w stylu lampy a opony jest niezaprzeczalnym przykładem
          nieumiejętności pracy mózgu lub wyobraźni.

          Niech wszyscy kierowcy w warszawie będą okuci w zimówki to i tak będę jeździł
          na całorocznych, a zimówki kupię/założę jak będe jechał w teren gdzie naprawdę
          zdadzą egzamin czyli góry i śnieg .

          ostatni raz wyjaśniam.
          nie neguję wartości opon zimowych ,ale do jazdy po warszawie wystarczą opony
          całoroczne.

          zresztą jak widać w Warszawie ,zima stulecia :D
    • gniewko_syn_ryba Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 15:53
      Własnie wyjąłem beret z szafy... ;))) Oczywiście z antenką (służbowy) ;))))))))))
      • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:07
        gniewko_syn_ryba 17.11.05, 15:53

        Własnie wyjąłem beret z szafy... ;))) Oczywiście z antenką
        (służbowy) ;))))))))))


        ... chlopie pilnuj beretki , mnie wlasnie taka z piorunochronem podjuchcono -
        z pewnoscia ktos co ma zamiar na zimufkach jedzic .
        • maly.burek Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:12
          stare przyslowie pszczol mowi:
          jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.

          wiec jesli komus starczaja polsrodki to jego sprawa,ale zeby siechełpic tym ze
          mu starcza polsrodek? ech.

          poza tym w perspektywie 3 letniej eksploatacji taniej wyjdzie posiadanie
          zimowek i letnich niz calorocznych bo caloroczne scieraja sie okrutnie latem.
          a jak jeszcze ktos ma auto bez abs to juz zupelnie wspolczuje. dwa ostre
          hamowania i ma kwadraty.
          • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:17
            maly.burek napisał:

            > stare przyslowie pszczol mowi:
            > jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.
            >
            > wiec jesli komus starczaja polsrodki to jego sprawa,ale zeby siechełpic tym
            ze
            > mu starcza polsrodek? ech.
            >
            > poza tym w perspektywie 3 letniej eksploatacji taniej wyjdzie posiadanie
            > zimowek i letnich niz calorocznych bo caloroczne scieraja sie okrutnie latem.
            > a jak jeszcze ktos ma auto bez abs to juz zupelnie wspolczuje. dwa ostre
            > hamowania i ma kwadraty.


            .. wzioles pod uwage emerytów którzy rocznie jezdza ~2000 km ? , dwa razy w
            tygodniu po zakupy i dwa razy w tygodniu do kosciola ?.
          • maly.burek Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:17
            idac dalej tym tokiem myslenia: szczotka do klozetu swietnie moze sie nadac do
            czyszczenia zebow. skoro myjesz zeby w odosobnieniu i nikt nie patrzy to po co
            bez sensu placic za jakas szczoteczke do zebow jak mozna pieknie wypucowac kły
            ta do kibla?
            • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:20
              maly.burek napisał:

              > idac dalej tym tokiem myslenia: szczotka do klozetu swietnie moze sie nadac
              do
              > czyszczenia zebow. skoro myjesz zeby w odosobnieniu i nikt nie patrzy to po
              co
              > bez sensu placic za jakas szczoteczke do zebow jak mozna pieknie wypucowac
              kły
              > ta do kibla?


              .. noo nie przesadzaj,szczotka do klozetu jest tylko do klozetu,-ale mozna sie
              szczoteczka do zebów podzielic z wlasnym Psem ,- jako ja robie !
              • maly.burek Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:22
                > .. noo nie przesadzaj,szczotka do klozetu jest tylko do klozetu,-ale mozna
                sie
                > szczoteczka do zebów podzielic z wlasnym Psem ,- jako ja robie !


                i jest to cos :-)
                • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:24
                  maly.burek napisał:

                  > > .. noo nie przesadzaj,szczotka do klozetu jest tylko do klozetu,-ale mozn
                  > a
                  > sie
                  > > szczoteczka do zebów podzielic z wlasnym Psem ,- jako ja robie !
                  >
                  >
                  > i jest to cos :-)
                  > ano jest, milosc do "burka":-))
            • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:41
              maly.burek napisał:

              > idac dalej tym tokiem myslenia: szczotka do klozetu swietnie moze sie nadac
              > do czyszczenia zebow.


              No coz, konskich na pewno. Ale, jako milosnik bydlecia wszelakiego, uzywalbym szczotki swiezo kupionej :-)

              A tak BTW - kiedys, ku zgrozie mojej lubej, plukalem szczoteczke do zebow w spuczce od kibla (umywalka byla zajeta, a spieszylismy sie na sniadanie). Po dorobieniu ideologii, ze uzywam wody toaletowej (fr. eau de toilet), nie robilo to na mnie wrazenia. Jak widac wszystko da sie zrobic :-P
          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 17.11.05, 16:35
            maly.burek napisał:

            > stare przyslowie pszczol mowi:
            > jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego.


            Ale opony caloroczne nie sa do wszystkiego. Sluza WYLACZNIE do jazdy.


            > wiec jesli komus starczaja polsrodki to jego sprawa,ale zeby siechełpic tym
            > ze mu starcza polsrodek? ech.


            Wielu lidzi nie stac na dwa komplety opon i lepiej zrobia inwestujac w uniwersalne niz kupujac po szrotach uzywane kazde z innej parafii (byle marka ta sama - moga pochodzic z roznychsamochodow) bo trzeba miec zimowe i letnie.

            I nie pisz mi, ze jak kogos nie stac, ma nie jezdzic. Wielu takich, ktorych nie stac jezdzi na tym, co ma i tylko dzieki temu nie wyciaga reki po zasilek!


            > poza tym w perspektywie 3 letniej eksploatacji taniej wyjdzie posiadanie
            > zimowek i letnich niz calorocznych bo caloroczne scieraja sie okrutnie latem.


            Skad czerpiesz swoja wiedze?! Przejezdzilem na uniwersalnych Navigatorach ok. 70 tys. km i auto sprzedalem z oponami nadajacymi sie jeszcze do jazdy. Letnie Klebery wytrzymaly ok. 60 tys. km (na przodzie bieznik dojechalem do ok. 2 mm), a zimowe Barumy (kompletna porazka - Navigatory byly w zimie zdecydowanie lepsze - kupilem je wierzac, ze wszystkie zimowki sa swietna alternatywa dla uniwersalnych) ok. 50 tys. km i po tej zimie wywale je bez zalu.


            > a jak jeszcze ktos ma auto bez abs to juz zupelnie wspolczuje. dwa ostre
            > hamowania i ma kwadraty.


            KAZDE opony po ostrym przehamowaniu robia sie kwadratowe.
    • kolowr i właśnie bereciarz z ciebie ! :)))))))))))) 17.11.05, 23:05
      przez takie kretyńskie poglądy paraliż dotyka ruch uliczny w miastach przy
      pierwszym przejawie mrozu! ulica oblodzona, kółeczka się ślizgają, auta nie
      ruszają, co większa ciapa wjeżdza komus w zadek, szkoda gadać :)

      wiesz co piszesz koleś ;)
      • supermirafiori Re: i właśnie bereciarz z ciebie ! :)))))))))))) 17.11.05, 23:07
        na lód to mam opony z kolcami :D
        • supermirafiori czyżby? 17.11.05, 23:11
          a masz problem z ruszeniem z 2/3 biegu ?

          gdyby wszystkie kolizje były spowodowane brakiem zimowych opon (z zimie) to
          było by fajnie... ale niestety to nie pzrez opony lecz pzrez brawurę , chamstwo
          połaczone z wyprzedzaniem i wciskaniem sie na zapałkę , niedostosowanie
          prędkości .

          Właśnie osoby jadace na uniwerslanych najbardziej uważają.... bo liczą sie z
          utratą pzryczepności..... cos jeszcze byś dodał...
          • vqr_via_jonci Re: czy_by? 21.11.05, 11:39
            W_a_nie osoby jadace na uniwerslanych najbardziej uwa_ają.... bo licz_ sie z
            > utrat_ pzryczepno_ci.....
            jakby sie liczyly i mialy wyobraznie o ktorej gaworzysz to jezdzilyby zima pksem
    • kingofe Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.11.05, 18:28
      Jak przestawiasz samochód w okuł swego bloku to fakt, jeżeli natomiast nim
      jeździsz to zimowych są bardzo dobre, z resztą jak w Warszawie nie zdążą
      posypać to jest jedna wielka stłuczka, z resztą jeżeli w zimę jeździsz na
      zimowych a w lecie na letnich to w sumie płacisz więcej o przekładanie gum
      jeżeli masz tylko jeden komplet kół
      • xystos Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.11.05, 18:32

        .. nie tylko zmiana k+ol na zimowe/letnie kosztuje ,
        mój Kary musi dostac nowe (zimowe) podkowy a kowal
        na zime do Hiszpani pojechal , i co ja mam teraz zrobic ???
    • qare coraz mniej aktualne 21.11.05, 11:37
    • przemek19882 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 27.11.05, 16:15
      a ja uwazam ze lancuchy sa dla bereciarzy!! mieszkam w gorach a lancuchy to moze zakladam raz na kilka lat.... jak masz dobra technike jazdy to lancuchy przydaja sie w ekstremalnych sytuacjach!!! a bereciarze z warszawy jak ty pewnie a nich nawet po asfalcie jezdza
      • mirecc Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 00:39
        Te Twoje "góry" to chyba nazwa miejscowości ! Ja w górach bywam często no i górali z łańcuchami też widziałem... po prostej to i na sankach się nie ślizgasz ale na podjazdach zaczyna się zabawa... można i na felgach jeżdzić tylko prędkości przemieszczania się już nie te same...
    • mad1976 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 31.01.06, 21:06
      Taaaak... a potem jakoś nie może taki pajac wychamować bez bez uderzenia w auta
      stojące przed nim!!! Znam baranów zmieniających opony na zimówki na początku
      stycznia!!!!! Nioe zmieniajcie opon jeśli nie chcecie, ale jeżeli kogoś przez
      poślizg zimą zabijecie to będzie to tylko wasza wina!!!!!!!!!!!!!!!!
    • hudefak Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 10.02.06, 00:49
      Sądzę, że byłoby fajnie ściągnąć od ubiepieczycieli statystykę - jeżeli mają -
      dotyczącą liczby wypadków (zimą) spowodowanych samochodami na letnich /
      uniwersalnych / zimowych oponach.
      Powinni coś takiego mieć. Rzeczoznawcy po wypadku chyba opisują również typ opony.

      Jest to może i sprawa do przemyślenia dla ubezpieczycieli. Powinni bonifikować
      obniżoną stawką kierowców deklarujących używanie sezonowych opon.
      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.02.06, 16:16
        hudefak napisał:

        > Powinni bonifikować obniżoną stawką kierowców deklarujących używanie
        > sezonowych opon.


        Oczywiscie! Nalezy tez zastosowac skomplikowany przelicznik przebiegu/lat uzytkowania opon. W koncu te nowe sa zdecydowanie skuteczniejsze od przejechanych. Ale... wtedy mogloby wyjsc, ze nowe uniwersalne sa lepsze od przejechanych zimowek :-P

        Oczywiscie nalezaloby zatrudnic armie kontrolerow do kontrolowania czy nowych opon sezonowych (wypozyczonych z powstalego w tym celu punktu dysponujacego oponami na felgach do kazdego auta) nie zakladam tylko na czas ogledzin auta przy ubezpieczeniu :-P
        • hudefak Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 00:27
          emes-nju napisał:

          > Oczywiscie nalezaloby zatrudnic armie kontrolerow do kontrolowania czy nowych o
          > pon sezonowych (wypozyczonych z powstalego w tym celu punktu dysponujacego opon
          > ami na felgach do kazdego auta) nie zakladam tylko na czas ogledzin auta przy u
          > bezpieczeniu :-P

          Rozumiem, że Polak potrafi, ale bez kontrolerów się obejdzie. Wystarczy, że
          policja wezwana do wypadku spisze m.in. markę i typ opony.
          I nie mów, że gwałtownie wzrośnie liczba wezwań policji nawet do stłuczek. W
          przypadku, gdy obie strony by się zgadzały co do winowajcy, wystarczyłoby
          zaznaczenie marki typu opon na oświadczeniu podpisanym przez obie strony.
          • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 01.03.06, 16:34
            hudefak napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Oczywiscie nalezaloby zatrudnic armie kontrolerow do kontrolowania czy
            > > nowych opon sezonowych (wypozyczonych z powstalego w tym celu punktu
            > > dysponujacego oponami na felgach do kazdego auta) nie zakladam tylko na
            > > czas ogledzin auta przy ubezpieczeniu :-P
            >
            > Rozumiem, że Polak potrafi, ale bez kontrolerów się obejdzie. Wystarczy, że
            > policja wezwana do wypadku spisze m.in. markę i typ opony.
            > I nie mów, że gwałtownie wzrośnie liczba wezwań policji nawet do stłuczek. W
            > przypadku, gdy obie strony by się zgadzały co do winowajcy, wystarczyłoby
            > zaznaczenie marki typu opon na oświadczeniu podpisanym przez obie strony.


            Nie sadzisz, ze nie bedzie w intersie poszkodowanego jezeli w protokole znajdzie sie, ze winowajca mial nieodpowiednie opony? Bo wtedy ubezpieczyciel nie zechce wyplacic odszkodowania...
    • szafa Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.02.06, 15:59
      najbardziej wpieniający są goście, którzy w górach jeżdżą na łańcuchach zamiast
      kupić sobie normalne zimówki. Różne są warunki, czasem naprawdę ciężkie, ale
      praktycznie wszędzie da się dojechać.
      Chyba że jakiś frajer rozkopie drogę łańcuchami to wtedy już kanał.
      • emes-nju Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 16.02.06, 16:12
        szafa napisał:

        > najbardziej wpieniający są goście, którzy w górach jeżdżą na łańcuchach
        > zamiast kupić sobie normalne zimówki. Różne są warunki, czasem naprawdę
        > ciężkie, ale praktycznie wszędzie da się dojechać.
        > Chyba że jakiś frajer rozkopie drogę łańcuchami to wtedy już kanał.


        Ale... byles ty kiedys w gorach samochodem?

        Bo ja lancuchy nie raz musialem zakladac jeszce zanim w te gory dojechalem. Jak sypnie sniegiem, to np. na Zakopiance, na podjazdach robi sie lodowisko. Wtedy ja zakladam lancuchy i w droge. A wierzacy w nadprzyrodzona moc zimowek stoja.

        PS Robilem tak autem na uniwersalnych i na zimowkach - na lod nie ma dobrych opon. Jak zdasz do nastepnej klasy, to moze na wychowaniu technicznym ci to wyjasnia. Albo na fizyce - na lekcjach o tarciu :-P
        • hudefak Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 00:42
          emes-nju napisał:

          > Bo ja lancuchy nie raz musialem zakladac jeszce zanim w te gory dojechalem. Jak
          > sypnie sniegiem, to np. na Zakopiance, na podjazdach robi sie lodowisko. Wtedy
          > ja zakladam lancuchy i w droge. A wierzacy w nadprzyrodzona moc zimowek stoja.
          >
          > PS Robilem tak autem na uniwersalnych i na zimowkach - na lod nie ma dobrych op
          > on.

          Z łańcuchami to jest jak z kołem zapasowym: oby się nie przydały, ale jeżeli raz
          na dłuższy czas się mogą przydać, to lepiej mieć.
          Ale przez ostatnie 3 miesiące łańcuchy mi do niczego potrzebne nie były. A sam
          wiesz, jakie pogody były: i mnóstwo śniegu, i trochę lodu, i suche wymrożone
          drogi i - przede wszystkim - mnóstwo chlapy, błota śniegowego...
          Nikt mnie nie przekona, że do tych wszystkich warunków drowych są dobre opony
          letnie czy uniwersalne (nadające się do wszystkiego, ale w niczym tak naprawdę
          nie najlepsze).
          A dyskusja się toczy o tym, co lepsze: sezonowe, czy uniwersalne.
          • lewarek5 Re: zimówki są dla bereciarzy.... :D 18.02.06, 21:37
            hmm,wprawdzie moherowy lecz kapelusz,no i oczywiscie zimowki przez caly
            rok,swiatla rowniez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka