Dodaj do ulubionych

Sprawdzajcie stan lozysk tylnich w kolach

IP: *.telia.com 22.10.02, 11:09
Wczoraj sciagnieto z autostrady ,polskiego passata.Urwane kolo tylnie z
powodu przegrzania piasty.Ogladalem osobiscie,uzyto zly smar do lozysk
nastapilo zatarcie i z powodu wysokiej temperatury rozhartowanie koncowki osi
i w efekcie koncowym urwanie.Dzisiaj chlopcy naprawiaja.Wymiana tego kawalka
osi nowe lozyska nakladki hamulcowe i cylinderek ,stary byl cieknacy.Wedlug
opowiesci wlasciciela auto swiezo po przegladzie.Wlosy sie jeza jakie Wam
servisy aplikuja.Co jakis czas poza regulacja luzu wyjmuje sie lozyska plucze
przedmuchowuje sie powietrzem i wtlacza sie nowy smar staly wlasciwy dla
lozysk tocznych. Cylinderki hamulcowe sie nie reperuje tylko wymienia na
kompletne nowe.Co Ci ludzie przezyli ,ile klopotow wypad z podrozy
czas ,promy itp.Za jaja powiesilbym odpowiedzialnego wtym warsztacie za
wypuszczenie takiego auta w swiat.Auto wcale nie stare.
Pzdr.Michal
Obserwuj wątek
    • vwpassat Swoim chyba pojade..... 22.10.02, 11:16
      ... na Rentgen, zamiast do ASO.
      Ale dzieki, bede pamietał.

      A propos, co to był za model ?

      Pzdr
      • Gość: Michal Re: Swoim chyba pojade..... IP: *.telia.com 22.10.02, 11:45
        Zaraz jade do firmy ,to zobacze dokladnie i wszystko opowiem.
        Kontrole mozna samemu przeprowadzic podnoszac do gory kolo i nadac reka ruch
        kola i sluchac czy czysto pracuje luzow niema lekko chodzi itp.Tutaj bardzo
        duzo w ciagu roku wylapuja aut na przegladach rocznych wlasnie ta metoda.
        Pzdr.Michal
        P.S w tamtym passacie byl niewlasciwy smar staly.Dzisiaj sa takie piekne
        molibdenowe smary do lozysk tocznych ,zeby zalowac i napchac jakiegos towotu za
        jaja i na galaz.
    • Gość: 130rapid Standardowy poziom usług... IP: *.visp.energis.pl 22.10.02, 11:54
      ...tzw. DD, czyli do d***.

      Michale, kiedyś przez pewnego dobrego mechanika zgubiłem tylne koło przy 100
      km/h (nie zapunktował przy Skodzie nakrętki mocującej piastę koła do osi i koło
      z bębnem hamulcowym odjechało w pole).

      Na szczęście nie spanikowałem i nie zacząłem hamować (pewnie wykręciłbym piękny
      piruet z finałem w rowie), tylko robiłem co mogłem, żeby utrzymać tor prosty
      tym trzykołowcem z podpórką. W końcu elegancko zaparkowałem na poboczu.

      Jedyne straty to był prawie nowy amortyzator (upiłowało mu dolne mocowanie),
      lekko oszlifowany wahacz i okopcony błotnik (od snopu iskier, który się za mną
      ciągnął przez ćwierć kilometra tego "lądowania").

      Od tego czasu staram się dłubać przy Skodzie sam, bo wiem, że nikt tak
      starannie jak ja (dla siebie) nie zrobi.
      • Gość: driver Re: Standardowy poziom usług... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 22.10.02, 20:08
        Bardzo prosiłbym o konkrety odnośnie smaru do łożysk - czeka mnie ta operacja w
        przyszłym tygodniu. I jeśli dałoby sie też coś w kwestii "punktowania" piasty.
        dzięki.
        • Gość: Michal Re: Standardowy poziom usług... IP: *.telia.com 22.10.02, 20:20
          Driverze;
          Smar zwykly do lozysk tocznych,moga byc wersje ulepszone jak z molibdenem itp.
          Piasta posiada na osce trzy sposoby zabespieczenia nakretki przed
          odkreceniem.Pierwszy to os posiada otwor pionowy i poziomy i po zakreceniu
          nakretki uprzednio wyregulowanym luzie.Luz regulujemy wten sposob.Dokrecamy do
          oporu i odkrecanmy okolo 1/4 z powrotem te odpuszczenie jest wlasciwym luzem
          niewyczuwalnym rekoma.Wracam do zabespieczenia jezeli os posiada te dwa otwory
          nalezy w nie wlozyc zawsze nowa zawleczke.
          Drugi sposb; nakretka posiada kolnierz metalowy i po wyregulowaniu jest
          naciecie na osi i tam w to naciecie punktujemy nakretke ,czyli ten kolnierz
          wciskamy w to miejsce.Powoduje ze niema mozliwosci odkrecenia samoczynnego.
          Trzeci sposob; nakretka posiuada kolnierz metalowy ,ale wylozony plastikiem po
          wyregulowanym luzie zostawiamy w tej pozyzji. Tych ostanich prawie sie nie
          stosuje na oskach napedowych.
          Pzdr.Michal
          • Gość: Michal Re: Standardowy poziom usług... IP: *.telia.com 22.10.02, 20:28
            Wracajac do Passata.Kiedy sie pojawilem w firmie gosci juz nie bylo .Zostalo
            wszystko naprawione i pojechali w droge.Ogladalem te czesci:Os wygladala
            makabrycznie stan hamulcow straszny,cylinderek cieknacy beben
            przegrzany.Dostali wszytko nowe ,ale uzywane z wozu rozbitego.Czy U was nie
            kontroluja stanu przewodow hamulcowych.On mial pordzewiale,jak to moglo byc
            dopuszczone do ruchu. Na takiej autostradzie niech bedzie awaryjne hamowanie w
            tloku to takie auto moze zrobic karambol stu aut.Po wejsciu do UNi to sie wezma
            za Wasze kontrole techniczne.
            Pzdr.Michal
            • bobekgpl Re: Standardowy poziom usług... 22.10.02, 20:56
              Michal, Michal, Ty chyba dawno w Polsce nie byłeś. A widziałeś Ty samochód co
              to zostawia cztery ślady i jeszcze się kierowcy można przyjrzeć od tyłu przez
              boczną szybę? Albo porządne niemieckie auto które fachowo naprawione zdziera
              opony po 5 tyś. km? Badanie techniczne w Polsce? Fachowa naprawa w ASO: Jak
              klient słyszy ile ma zapłacić to dziękuje za naprawę. Pojeździ, pojeździ i
              sprzeda. Właścicieli dobrze utrzymanych samochodów trudno znaleźć. Albo z
              mojego osiedla: reflektory osadzone na piance montażowej do okien. Przykładów
              kazdy forumowicz mógłby chyba kilka podać. Jak pojechałem kiedyś do ASO na
              przegląd po 130 tyś km swoim starym prywatnym samochodem to wzbudziłem poważne
              zainteresowanie nawet w serwisie. (zresztą w tym samochodzie nawet producent
              nie przygotował w książeczce serwisowej miejsca na wpis po przeglądzie 130tyś
              km). Pzdr bobek
    • Gość: Nina Re: Sprawdzajcie stan lozysk tylnich w kolach IP: *.toya.net.pl 22.10.02, 22:46
      Wczoraj slyszalam w wiadomosciach radiowych,ze w Poznaniu rozpoczal sie proces
      diagnosty,ktory dopuscil do ruchu honde.24 letnia dziewczyna podczas jazdy tym
      wynalazkiem zginela-auto rozpadlo sie na dwie czesci.Facio oswiadczyl,ze jest
      niewinny,bo podczas przegladu wszystko bylo OK.
      W Polsce zalatwisz wszystko,sama znam przypadek dopuszczenia do ruchu
      samochodu,w ktorym po hamulcach nawet wspomnienie nie pozostalo...
      Pozdrawiam
    • Gość: ortograf Chyba łożysk w tylnych kolach IP: *.euro / *.euro-net.pl 22.10.02, 23:20
      Trochę szacunku dla języka ojczystego...
      • Gość: Michal Re: Chyba łożysk w tylnych kolach IP: *.telia.com 23.10.02, 11:22
        Czesc Panie Ortograf,
        Badz tak dobry i odrazu pisz poprawnie i pokaz to,to bedzie przynajmniej
        pozytek.Pzdr,Michal
      • Gość: Michal Uwaga do wszystkich......Wazne......... IP: *.telia.com 23.10.02, 11:36
        Nina i do wszystkich w sprawie przerdzewialych nadwozi...UWAGA.....
        Pierwszym wizualnym objawem braku sztywnosci nadwozia jest nierownelegla linia
        miedzy blotnikiem przednim a drzwiami przednimi po tej samej stronie.
        Malo osob wie o tym,miedzy innymi zwrocilem uwage naszym kontrolom w Szwecji i
        przygotowuja program wlasnie aby w starszych pojazdach mozna bylo dostrzec i
        stwierdzic te wade.mam duze doswiadczenie poprzez prace na
        zlomowisku.Prowadzilem osobiscie 20 lat taka firme .Wykonalem wiele doswiadczen
        z wrakami.Potwierdzam jakie auta sa narazone na przelamanie sie w czasie jazdy
        chociaz wyglad jest bez zarzutu.Wlasnie dlatego ze sktowalem mojej zony
        Hondke,moglem sprzedac za jakis lichy grosz,ale wlasnie byla ta roznica w
        rownoleglosci tej szpary. Niemiecka policja potrafi na autobahnie w starych
        pojazdach kontrolowac te linie maja specjalna miarke do Golfow.
        Ktore auta sa narazone ,wlasnie przednio napedowe.Fiaty,Hondy,Golfy,Pola ale
        pamietajcie powyzej 15 lat.Kiedy proces rdzewienia zaatkowal podwozie i
        zamocowanie zawieszenia.
        Tamten diagnosta poprostu niewiedzial o tej szczelinie i nie sprawdzal. Tutaj
        mam pytanie do Polskiej POlicji Drogowej Panowie zwracajcie uwage na te
        szczeline miedzy blotnikiem a drzwiami przednimi w starych autach,napewno
        niejednemu uratujecie zycie.Kiedy szczelina bedzie duza niestety pasazerowie
        musza opuscic auto zabrac rzeczy a Panowie wolaja ciagnika i na zlom.Te prawo
        posiada policja Uni.Nazywa sie to zlomowanie auto z polecenia policji.
        Pzdr.Michal
        • Gość: mn Re: Uwaga do wszystkich......Wazne......... IP: *.lubl.gazeta.pl 23.10.02, 12:33
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          ...UWAGA.....
          > Pierwszym wizualnym objawem braku sztywnosci nadwozia jest nierownelegla linia
          > miedzy blotnikiem przednim a drzwiami przednimi po tej samej stronie.

          Witam,
          Nie jestem pewien czy o tej samej linii mowimy...... miedzy blotnikiem a przednimi drzwiami po tej samej
          stronie.... rozumiem ze chodzi o szczeline pomiedzy nimi, ma byc idealnie rowna na calej dlugosci..... ale
          co z takim modelem jak clio II, tam fabrycznie kazdy egzemplarz ma rozne odchylenia, trudno spotkac taki
          ktory mialby te szczeline rowna a juz po dwoch stronach to absolutnie, czy to znaczy ze sa one
          "niesztywne" fabrycznie .... i co na zlom? Pytam bo jesli to, wziac za kryterium sztywnosci itd, to w zasadzie
          prawie kazdy egzemplarz na gieldzie nalezy uznac za bity.... a wcale tak nie jest , specjalnie w salonach
          patrzylem na to, kiedy gdzies uslyszalem, ze owa szczelina jest wyznacznikiem ewentualnej naprawy. A ze
          sam takim czyms jezdze to mnie zaintrygowalo, bo przeciez to Polska czyli z salonu (moj) nie musi
          oznaczac nowy....ale skoro w tych salonach kazdy ma taka chorobe to widocznie taka jest "dokladnosc"
          montazu.
          Na marginesie to moje pierwsze i ostatnie renault.
          pozdrawiam.
          • Gość: bonk Michał IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 23.10.02, 13:03
            no własnie co można powiedziec na temat nierównych szczelin np w moim lanosie /auto nowe z salonu nie bite -
            pierwszy właściciel/?Rozumiem że to uogólnienie odnoszące sie do aut starszych?
            pozdrawiam
            bonk
        • Gość: Pitz Re: Uwaga do wszystkich......Wazne......... IP: *.u.mcnet.pl 23.10.02, 13:35
          Michal, Michal, co Ty mowisz o jakichs szczelinach. Te samochody, ktore u nas
          sie rozpadaly byly (UWAZAJ!) w poprzek ciete na zachodzie i spawane z powrotem
          u nas. Po prostu przez podluznice i wszystko. To tez dalo sie zarejestrowac.
          • Gość: Michal Re: Uwaga do wszystkich......Wazne......... IP: *.telia.com 23.10.02, 19:35
            Dobra, jak ustalic doswiadczalnie.Podlewarowc auto na progu z przodu tak zeby
            wisiala czesc przednia w powietrzu i wtedy zaobserwowac,pamietajcie obie
            strony.Druga mozliwosc przy max naladowaniu trudno dzrwi otworzyc i wtedy
            obserwowac szczeline.Ten wypadek z Niemiec to policjant zobaczyl na aucie
            obciazonym.Pamietajcie takiego auta sie nie reperuje,w miescie sie poturla,ale
            przy wyjezdzie na autostrade wystepuja drgania i zaczyna sie wszystko rozlazic
            spawy pekaja.Pamietajcie to bedzie wystepowac w autach mniejwiecej po 15
            latach.
            Za te auta laczone,to powinna byc odebrana licencja do prowadzenia firmy.Mozna
            zlaczyc ,ale trzeba to wzmocnic,ale warsztat nie bedzie chcial ujawniac tej
            tajnej operacji,nabijania klienta w butelke.Nie martwcie sie to sie zmieni po
            wejsciu do Uni.Zmienia zasade pracy firm dokonujacyh przeglady
            samochodowe.Korupcje wyplenia w 1 rok.Instalujac wszedzie podglad w celu
            zwalczania korupcji.Pracownicy nie beda chcieli stracic pracy.
            Wracajac do wrawkow laczonych.Bedzie i chyba juz jest zadana metryka urodzenia
            pojazdu i tam beda wszystkie katasrofy zyciowe wpisane zreszta poco bedzie na
            kompie na specjalnym programie.Bedzie latwo sprawdzic.
    • Gość: niki Przylaczam sie do apelu! IP: *.stacje.agora.pl 24.10.02, 12:14
      Wszyscy Forumowicze!

      Przylaczam sie do apelu - patrzmy mechanikom na rece, nawet w
      ZAUFANYCH warsztatach.
      Oto co mnie ostatnio spotkalo: moej zony Clio II pojechalo na
      przeglad po 60 tys. km. O autko b.dbamy, dobrze sie sprawowalo.
      Przeglad odbywal sie w zayfanym warsztacie, firmowym, tym, gdzie
      autko zona odebrala.
      TYDZIEN po przegladzie, w naszym podziemnym garazu,
      szlag trafil tylny prawy beben hamulcowy. Odpadla wykladzina hamulcowa
      i sie zakleszczyla.
      Holownik nie mogl wjechac do garazu, musial mechanizk zejsc, zdjac kolo,
      wyrwac (ale sie spocil!) zakleszczona wykladzine, zamontowac kolo,
      ostroznie wyjechac i zaczac holowanie. Do warsztatu. Tam okazalo sie, ze podczas
      PRZEGLADU PO 60000 mechanik nie raczyl zajrzec do tylnego bebena i nie zorientowal sie,
      ze jest on w krytycznej sytuacji. W efekcie rozp...l sie takze tloczek hamulca.
      Koszt wszystkich napraw + holowanie = 1000 zl. A stres? A dzien urlopu w pracy?

      Trzy dni pozniej z pyskiem (oraz z dokumentacja) pojechalismy do macierzystego warsztatu i
      - UWAGA! - odzyskalismy polowe kosztow (i calosc holowania).
      Przyznali sie do winy, opie..lili mechanika jak bura suke. I slusznie, no bo gdyby to (zablokowanie)
      stalo sie mojej zonie na dordze, to bym ich kurwa (przepraszam za slowo)
      wszystkich siekiera pozabijal.
      niki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka