Gość: Wil
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
02.10.01, 22:52
Miałem kiedyś przygodę z hamulcami popularnego w Polsce auta. Kilkadziesiąt
metrów przed skrzyżowaniem wcisnąłem pedał i ... nic. Całkowicie twardy. Ledwie
zdążyłem ręcznym plus zjazd na krawężnik... Okazało się że pękł plastikowy
element w kształcie lejka tuż przed pompą wspomagania hamulców i stąd
chwilowe "zawieszanie się hamulców". Co Wy na to ? A może zgadniecie jakie to
auto ? Może ktoś miał podobną przygodę ?