attache1974
30.01.06, 12:39
Sprawa niby trywialna - ale pewna dyskusja na innym forum wzbudziła wiele
emocji.
Jak hamować autem z ABS w momencie kiedy dochodzi do poślizgu a co za tym
idzie włączenia się ABS'u.
Szkoła 1 (moja - ponoć nieprawidłowa dla ABSu)
Hamujemy od razu po zdjęciu nogi z gazu i potem wysprzęglamy - ale dopiero w
końcowej fazie hamowania (jeśli hamujemy do 0 km/h - czyli chcemy się
zatrzymać) - wyśmiana jako nieskuteczna dla aut z ABS.
Szkoła 2 (ponoć prawidłowa)
Od razu wciskać sprzęgło i hamować równocześnie z wysprzęglonym napędem.
Z czego wynikła rozbieżność, a no z tego że 3 teoria mówi,iż przy hamowaniu
bez wcześniejszego wysprzęglenia ABS blokuje koła a co za tym idzie te
chwilowe przeciążenie jest przenoszone na silnik - a silnik przeciwstawia się
temu dodając automatycznie gazu czyli wpada w drgawki.
Jakoś u siebie tego nie zauważyłem - kiedy hamuję na lodzie abs działa (pedał
pompuje) i silnik nie gaśnie - nie mówię o momencie zatrzymania auta a o
pierwszej fazie hamowania.