Dodaj do ulubionych

Silnik na 1 minute!

IP: *.astercity.net 31.12.02, 15:44
Czy ktos z Was chcialby jezdzic samochodem w ktorym zywotnosc silnika mierzy
sie w minutach?

Czy ktos wie o jakim sporcie mowie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Silnik na 1 minute! IP: *.atlanta.ga.us 31.12.02, 16:26
      Drag racing? Jechalem kiedys czyms takim - 0-100 w
      niecale 2 sekundy - niesamowite uczucie. Maszyna byla na
      szynie (zeby nie skrecic na bok) i miala liniowe hamulce,
      ale reszta byla autentyczna - pyrkoczacy silnik V8,
      pedaly, choinka, guzik do zmiany biegu no i przede
      wszystkim emocje.
      • Gość: Robert Re: Silnik na 1 minute! IP: *.astercity.net 31.12.02, 16:28
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Drag racing?

        Tak, dokladnie
      • Gość: młody Re: Silnik na 1 minute! IP: *.acn.pl / 10.72.5.* 31.12.02, 17:13
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Drag racing? Jechalem kiedys czyms takim - 0-100 w
        > niecale 2 sekundy - niesamowite uczucie

        to była jakaś uboga wersja chyba, czytałem że najmocniejsze startują w 0.9s
        do 100km/h a kierowca podczas startu na ułamki sekund traci przytomność...jak
        się budzi to zaraz hamowanko :)
        • Gość: robert zawsze sie zastanawiałem nad fizycznym IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 31.12.02, 17:24
          wytłumaczeniem tego zjawiska.
          Taki start to przyspieszenie w okolicach 3G. Jak to możliwe (a wiadomo że
          mozliwe) aby osiągac takie przyspieszenie?
          Na fizyce w szkole uczyli, ze wsp. tarcia nie może byc wiekszy od 1. To jak tu
          do cholery osiągnać to przyspieszenie? Musi byc jakiś pozorny wzrost masy, nie?

          Dobrze kombinuje?

          Jak ktos wie, to chetnie sie dowiem:)
          • Gość: Michal Re: zawsze sie zastanawiałem nad fizycznym IP: *.telia.com 31.12.02, 17:43
            Nie umiem tego zjawiska wytlumaczyc,ale wiem jak to jest zbudowane.Widzialem u
            kolegi ktory tylko robi na zamowienie tego typu samochody.
            Rama na ogol sciagana z USA zrobiona z tytanu koszt no troche kosztuje
            75000baksow.Tak siedemdziesiat piec tysiecy baksow. Do tego jest zakladany
            motor ot taki V8 ktory nic wspolnego niema z tym co widzimy w
            samochodach.Posiada moc do paru tsiecy KM.Jezeli takowy , wytrzyma 1 minute tzn
            ze nie dogazowal go do konca.Posiada dwa kompy jeden do sterowania tylko nitro-
            oxygenu a drugi do motoru.Czas wtrysku jest w mikro sekundach.Pare ciekawostek
            pompa wody pompuje na sekunde iles setlitrow plynu.System gasniczy jest
            zamontowany w kabinie w motorze przy kolach napedowych,jest specjalny system
            umocowania tylnego mostu do nadwozia tak aby byl w stanie przeniesc temase w
            ten ulamek czasowy.Kola tylnie sa nieprawdopodobnej szerokosci,natomiast
            przednie jak w rowerze gorskim.Caly ciezar spoczywa na tylnim moscie okolo
            85%.Podczas startu leja specjalny klej na asfalt aby uzyskac te wlasnie
            przyczepnosc i moc tego potwora strzelic do przodu.Pzdr.Michal
            • Gość: Marek Re: zawsze sie zastanawiałem nad fizycznym IP: *.atlanta.ga.us 31.12.02, 18:30
              > Posiada moc do paru tsiecy KM

              W Mall of Georgia stal takow.y. Mozna bylo sobie
              popatrzec i pomacac. Na tablicy pisalo ze silnik ma moc
              14 tys. KM.
          • Gość: darr.darek Re: zawsze sie zastanawiałem nad fizycznym IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.03, 12:18
            Gość portalu: robert napisał(a):
            > wytłumaczeniem tego zjawiska.
            > Taki start to przyspieszenie w okolicach 3G. Jak to możliwe (a wiadomo że
            > mozliwe) aby osiągac takie przyspieszenie?
            >Na fizyce w szkole uczyli, ze wsp. tarcia nie może byc wiekszy od 1. To jak tu
            >do cholery osiągnać to przyspieszenie? Musi byc jakiś pozorny wzrost masy, nie?
            > Dobrze kombinuje?
            > Jak ktos wie, to chetnie sie dowiem:)

            Tarcie kinetyczne jest nizsze od statycznego (dlatego opony mają się nie
            slizgać) , ale tylko przy mniejszych predkosciach względnych . Przy
            prędkosciach opony względem jezdni powyej 100km/h , tarcie kinetyczne jest
            wysze od statycznego i wspóczynnik osiąga wartosc > 1 .
            • Gość: Hiszpan Re: zawsze sie zastanawiałem nad fizycznym IP: 213.25.43.* 02.01.03, 12:33
              hmmm ciekawa teoria z tą graniczną prędkością dla tarcia... proponuję
              przeprowadzenie doświadczenia:
              na oblodzonej/zaśnieżonej nawierzchni w autku wrzuć 4 bieg i gaz w podłogę...
              (do eksperymentu starcza moc około 70 koników) momentalnie powinno się na
              prędkościomierzu pojawić powyżej 100 km/h (prędkość graniczna o której
              wspominasz...) a mimo to autko nie wyrwie do przodu lepiej niz podczas
              normalnego przyspieszania bez zerwania przyczepności... dlaczego? czyżby teoria
              o zwiększeniu sie współczynnika tarcia przy prędkości powyżej 100 km/h powyżej
              wartości tarcia statycznego legła w gruzach?
        • Gość: Marek Re: Silnik na 1 minute! IP: *.atlanta.ga.us 31.12.02, 18:26
          Za $15 za trzy przejazdy nie powinienes oczekiwac niczego
          lepszego :(
          • Gość: Michal Re: Silnik na 1 minute! IP: *.telia.com 01.01.03, 12:32
            Mlody musialo byc wiecej tych niz 3G,pamietam ze w samolocie przy pikowaniu i
            wyprowadzaniu mialem wiecej niz 3G i nigdy nie tracilem przytomnosci.Wiem ,ze
            na przyklad pilot startujacy z lotniskowca przy dwusilnikowym samolocie dostaje
            9G.Tam na to sklada sie moc obu silnikow,zaslona oporowa dla gazow, plus to
            parowe tloczysko ktore popycha te 22t aby sie jak najszybciej wzbilo w
            powietrze.Tam pilot jest chroniony kombinezonem cisnieniowym i traci
            przytomnoisc przy kazdym starcie,ale komp maszyne podnosi i kladzie na lewo lub
            prawo zaraz po starcie aby moc zrobic miejsce nastepnemu.Wtedy sie odzyskuje te
            przytomnosc no i sie powozi bryczke do przodu.
            Pzdr.Michal
            • Gość: robert to jest Michał niemożliwe IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 01.01.03, 17:26
              Gość portalu: Michal napisał(a):
              Wiem ,ze na przyklad pilot startujacy z lotniskowca przy dwusilnikowym
              samolocie dostaje 9G.


              Przy takim przyspieszeniu, na końcu 200-300 metrowego pasa prędkość samolotu
              wynosiłaby ok 200m/sek czyli ponad 700km/godz. Sorry, ale to chyba nie jest
              prędkość startowa odrzutowca:))))

              Myśle, że 2 x mniej zdecydowanie wystarcza. A więc przyspieszenie, jakiemu
              poddawany jest pilot to nie więcej niż 2,5G. Tyle wynika z matematyki. A że
              piloci to gawędziarze i kozaki, to kto wie, może i nawet 15G wymyślą:))) Ale
              tacy piloci to sie nazywaja kosmonauci. Conajmniej radzieccy:))

              siemanko.
              • Gość: Michal Re: to jest Michał niemożliwe IP: *.telia.com 01.01.03, 17:43
                Przeiazenie przy starcie samolotu mysliwskiego z lotniskowca jest 9G.To samo w
                wersji ladowej jest o wiele nizsze.To jest temat na forum samoloty.
                Dlatego pilot posiada specjalny kombinezon,ktory po napompowaniu trzyma w kupie
                jego cialo.Dlatego komp wykonuje procedure startu.
                Jako ciekawostka auto formuly pierwszej, dostaje sie rowniez pare G na
                zakretach.Nie bede sie wdawal w teoretyczne wyliczenia.Zajmuje sie lotnictwem
                wojskowym od 10lat .Duzo na ten temat czytam specjalistycznych opracowan
                wojskowych z tad wiem.Ku gwoli ciekawosci amatorsko,mam dostep do swietnych
                zrodel.
                To co uczylismy sie w szkole jest prawda.Ale nauka poszla bardzo do przodu i
                nie wszytko sie publikuje.Pzdr.Michal
                • Gość: robert czyli podtrzymujesz, że na końcu lotniskowca IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 01.01.03, 17:47
                  prędkość samolotu przekracza 700km/godz?

                  tak czy nie?
                • Gość: Michal Robercie... IP: *.telia.com 01.01.03, 17:50
                  Start mysliwca z lotniskowca nie odbywa sie z calego pokladu tylko z czesci
                  startowej ktora jest bardzo krotka.Przypatrz sie jak samolot po opuszczeniu
                  pokladu idzie ponizej lini pokladu i dopiero po chwili zaczyna sie szybko
                  wznosic.Pzdr.Michal
                  Predkosc startowa samolotu mysliwskiego jest rzedu 250km/h
                  ladowania jest ujeta normami miedzynarodowymi i mniej wiecej wynosi
                  150km/h dla pasazerskich i wojskowych te ostanie moga sie roznic i miec wyzsze
                  predkosci ladowania.
                  Dlatego radzieckie samoloty pasazerskie byly caly czas traktowane na zachodzie
                  jako wizyta kurtuazyjna,poniewaz nie spelnialy tej wymogi 150km/h.
                  Dlatego musialy opuscic lotniska zachodnie.
                  • Gość: robert Michale... IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 01.01.03, 17:57
                    ja nie jestem pilotem samolotu, jednak chodziłem do szkoły i nawet chyba
                    zdawałem fizyke na studia:)

                    A to co wyniosłem ze szkoły mówi mi, ze przy przyspieszeniu 9G ciało po
                    sekundzie ma prędkość 324km/godz. Wynika z tego, ze start z lotniskowca
                    powinien trwać (od ruszenia, do wzniesienia się samolotu) poniżej 1 sekundy.
                    Przykro mi ale to jest NIEMOŻLIWE. Chyba, że są jakieś takie specjalne
                    lotniskowce, gdzie samoloty wyskakuja jak z karabinu maszynowego. Nawet zupełny
                    abnegat lotniczy jak ja, widział jak startują samoloty z lotniskowca Nimitz.
                    Zapewniam, że trwa to dłużej niż 1 sekunda. Taki dobry to nawet Tom Cruise nie
                    był.

                    Myślę że każdy z nas zostanie przy swojej opinii.
                    • Gość: Michal Re:Robercie... IP: *.telia.com 01.01.03, 18:06
                      Nie czytales tego co napisalem;start maszyny ulatwia,ognioodporny ekran na
                      gazy,plus tlok parowy ktory jest umieszczony pod pokladem,zobacz jak startuja
                      to widac te pare wychodzaca z takiego rowka co jest po miedzy kolami tam jest
                      chwytak iktory popycha przednie kola nosne i nadaje olbrzymiego kopa tym 22.5
                      tonie z pelnym rynsztunkiem i paliwem.Reszte dokonuja silniki.Tak Twoje
                      wyliczenia sie zgadzaja i on nie potrzebuje tej predkosci nawet ciut
                      mniejsza.Poniewaz pilot zmienia sile nosna na skrzydlach poprzez zmiane
                      powierzchni.Takze tych 320km/h nie potrzeba wystarczy mniej.Na ladzie jest
                      niemozliwy start maszyny ladowej na takiej odleglosci.Zapisz sie na zwiedzanie
                      jakiegos lotniskowca.Boje sie ze teraz to bedzie nie mozliwe.Pzdr.Michal
                      • Gość: Michal Re:Robercie... IP: *.telia.com 01.01.03, 18:09
                        Zapytaj pilotow co lataja z lotniskowcow,to wytlumacza Tobie ten problem.
                        Jestem tylko amatorem.Pzdr.Michal
                        • Gość: robert dobra zapytam:))) IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 01.01.03, 18:11
                          u mnie na osiedlu paru mieszka. Nawet mają zaparkowany lotniskowiec w garażu.
                          Zagadam jednego, może da popływać, albo polatać:)))))))

                          Miłego wieczoru.
                          • Gość: Michal Re: dobra zapytam:))) IP: *.telia.com 01.01.03, 18:22
                            My tutaj mamy takiego w klubie co jeszcze lata tez go zapytam.
                            Pzdr. Michal
                      • Gość: MAD MAX Do Michala IP: *.astercity.net 02.01.03, 07:49
                        Gość portalu: Michal napisał(a):

                        > start maszyny ulatwia,ognioodporny ekran na
                        > gazy,

                        Sorry, ale chyba tu jestes w błędzie. Ten ekran nie ulatwia startu tylko
                        zapobiega ewentualnemu zdmuchnieciu czlonkow obslugi przez gazy wylotowe,
                        nieprawdaz?
                        • Gość: marba Re: Do Michala IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 13:37
                          Gość portalu: MAD MAX napisał(a):

                          > Gość portalu: Michal napisał(a):
                          >
                          > > start maszyny ulatwia,ognioodporny ekran na
                          > > gazy,
                          >
                          > Sorry, ale chyba tu jestes w błędzie. Ten ekran nie ulatwia startu tylko
                          > zapobiega ewentualnemu zdmuchnieciu czlonkow obslugi przez gazy wylotowe,
                          > nieprawdaz?

                          Właśnie, Michał jako spec od lotniskowców powinien wiedzieć że Przyspieszenie
                          nie wzrasta z powodu tych ekranów, one tylko odchylają gazy wylotowe do góry i
                          dla tego są ustawione pod kątem 45 stopni. Gdyby miały pomóc w rozpędzaniu
                          samolotu, powinny być bardzo blisko, dużo bliżej i ustawione pionowo.
                          I jako spec nie powinieneś też opowiadać bajek o mdleniu pilotów przy starcie z
                          lotniskowca. A największe przeciażenia to pilot odczuwa przy ostrych zakrętach,
                          czy ciasnej pętli i wtedy, jak przesadzi może stracić przytomność, ale ty chyba
                          to wiesz?
              • Gość: Arti Re: to jest Michał niemożliwe IP: *.tempservice.com.pl / 192.168.0.* 02.01.03, 17:27
                Długość pasa nie przekracza 200m. Przeciążenie także nie przekracza 3G.
                Największe przeciążenia uzyskujemy w momencie, kiedy do prędkości,
                przyspieszenie, bądź hamowania dochodzi jeszcze promień skrętu i dodatkowo siła
                odśrodkowa - wtedy można złapać 9G. Inaczej to nie ma szans uzyskać takiego
                przyspieszenia.
                A prędkość startowa samolotu na lotniskowcu to ok. 230-250km/h.
            • Gość: młody Re: Silnik na 1 minute! IP: *.acn.pl 01.01.03, 23:30
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > Mlody musialo byc wiecej tych niz 3G,pamietam ze w samolocie przy pikowaniu i
              > wyprowadzaniu mialem wiecej niz 3G i nigdy nie tracilem przytomnosci.Wiem ,ze
              > na przyklad pilot startujacy z lotniskowca przy dwusilnikowym samolocie
              dostaje
              >
              > 9G.

              "F-16 Fighting Falcon, jak go później nazwano, jest bardzo wyrafinowanym
              samolotem o zwiększonych właściwościach manewrowych. Posiada kabinę
              zapewniającą pilotowi maksymalne pole widzenia. Fotel osadzony pod kontem 30
              stopni oraz rozmieszczenie przyrządów pokładowych stanowią idealną konfigurację
              dającą pilotowi względny komfort podczas walki powietrznej, przy przeciążeniach
              sięgających 9g."

              pierwsza strona na którą wszedłem
              czarny.terramail.pl/Mysliwce.htm

              9g ale nie przy starcie takie jest moje zdanie

              pozdrawiam

              www.nhra.com/index.html
              • hiszpan25 przeciążenia większe od 1G 02.01.03, 08:27
                Panowie przecież nikt nie powiedział że obciążenie kół pojazdu nie może być
                większe od tego wynikajacego z masy pojazdu tak?
                czy widzieliście jak wielkie dragstery mają spoilery nad tylną osią? podczas
                jazdy taki płat wytwarza dodatkowe setki kg siły dociskającej koła do
                nawierzchni. to samo w F1... tutaj o ile dobrze pamietam powyżej 150 km/h siła
                docisku spoilerów przedniego i tylnego w sumie jest większa od masy auta...
                a jako że T=uN (czyli tarcie T zależy od współczynnika tarcia u i nacisku N)
                możliwe jest wielokrotnie większe przeciążenie niż owo 1G. dodajcie do tego
                duży wzrost nacisku na tylną oś podczas przyspieszania wynikającą z momentów
                bezwładności bryły pojazdu i konieczności zrównoważenia momentu obrotowego
                pomiędzy nawierzchnia a kołami i kołami a nadwoziem (każde auto tylnonapędowe
                przysiada tyłem podczas przyspieszania prawda?) i bez problemu możliwe jest
                kilka G...

                sorki jeśli moje tłumaczenia nie sa jasne ale nie jestem nauczycielem , myślę
                jednak że idea jest jasna dla wszystkich...

                PZDR!
                • Gość: robert dzwoni ale nie w tym kosciele... IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 08:33
                  hiszpan25 napisał:

                  > Panowie przecież nikt nie powiedział że obciążenie kół pojazdu nie może być
                  > większe od tego wynikajacego z masy pojazdu tak?
                  > czy widzieliście jak wielkie dragstery mają spoilery nad tylną osią? podczas
                  > jazdy taki płat wytwarza dodatkowe setki kg siły dociskającej koła do
                  > nawierzchni. to samo w F1... tutaj o ile dobrze pamietam powyżej 150 km/h
                  siła
                  > docisku spoilerów przedniego i tylnego w sumie jest większa od masy auta...

                  Taa..., tylko, że:
                  spoilery nie maja nic do gadaniu przy ruszaniu, a tym tematem sie zajmujemy.
                  Spoilery sa odpowiedzialne za zwiększenie nacisku kół na tor i redukcje siły
                  wznoszącej podczas dużych prędkości (Formuła).
                  Podczas ruszania 0-200 ten kawałek blaszki nie ma nic do roboty:)))

                  Ale dzięki za dobre chęci:)
                  • hiszpan25 Re: dzwoni ale nie w tym kosciele... 02.01.03, 09:15
                    no i tutaj sie nie zgodzę... fakt dla prędkości 5, 10, 50 km/h spoiler nie za
                    wiele daje... ale np dla 100 km/h daje juz sporo zwłaszcza gdy ma rozmiar
                    stołu... a to jest jak wiesz dla dragstera około 1s czyli juz po pierwszej
                    sekundzie docisk tylnych kół wyraznie wzrasta... połącz to z gorącą guma opon o
                    rozmiarach przypominających koła z walca drogowego i dociskiem spowodowanym
                    samym przyspieszaniem i kilka G jest mozliwe w końcu to nie magia...

                    PZDR!
                    • Gość: robert oj oj stary, kręcisz jak Grek, chociaż żeś Hiśpan IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 09:28
                      hiszpan25 napisał:

                      > no i tutaj sie nie zgodzę... fakt dla prędkości 5, 10, 50 km/h spoiler nie za
                      > wiele daje... ale np dla 100 km/h daje juz sporo zwłaszcza gdy ma rozmiar
                      > stołu... a to jest jak wiesz dla dragstera około 1s czyli.......

                      a więc dzięki spojlerowi przyspieszyliśmy od 0 do 100 w 1 sekundę? No to mamy
                      prawie 3G:)))) Tzn. że spojler musiałby (przy prędkościach 20-70) zwiększać
                      kilkukrotnie (np. 3 razy) docisk auta. Wybacz, ale to nierealne. Nie sądze że
                      sił należy szukac w spojlerze.
                      Wątek tarcia kinetycznego brzmi bardziej realnie.

                      PS. Praca spojlerów poniżej prędkości 100km/godz jest niezauważalna. Jeśli cię
                      to nie przekonuje, to załóż wątek o sensowności instalacji spojlera WRC w
                      fiacie 126p. Zobaczysz jak wszyscy podejdą do tego z entuzjazmem:)) Może okaże
                      sie że Maluchem dzięki takiemu spojlerowi można szybciej brać zakręty niż BMW
                      (np. takim bez spojlerów:))).
                      • Gość: Hiszpan Re: oj oj stary, kręcisz jak Grek, chociaż żeś Hi IP: 213.25.43.* 02.01.03, 11:18
                        oki niech Ci bedzie dragstery działają na zasadzie magii i soku z gumijagód...
                        co to za problem z tymi 3G? seryjne motocykle bez problemu osiagają 0-100 km/h
                        w czasie nawet lekko poniżej 3 sekund co daje dla 3 sekund dokładnie
                        przyspieszenie na poziomie 0,9259...G na seryjnych oponach(maximum 200 mm
                        szerokości całkowitej w więc szerokość styku to tylko jakieś 80-100 mm) , na
                        seryjnym paliwie.
                        też magia?


                        • Gość: robert spoko IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 11:33
                          Gość portalu: Hiszpan napisał(a):

                          > oki niech Ci bedzie dragstery działają na zasadzie magii i soku z gumijagód...

                          cholera wie, może tym sokiem smaruja tor w okolicach startu. strasznie tam
                          lepko, sam widziałem w telewizorze:))

                          > co to za problem z tymi 3G? seryjne motocykle bez problemu osiagają 0-100
                          km/h
                          > w czasie nawet lekko poniżej 3 sekund co daje dla 3 sekund dokładnie
                          > przyspieszenie na poziomie 0,9259...G na seryjnych oponach(maximum 200 mm
                          > szerokości całkowitej w więc szerokość styku to tylko jakieś 80-100 mm) , na
                          > seryjnym paliwie.
                          > też magia?
                          >
                          Dlaczego magia? Wszystko co poniżej 1 G to żadna magia:)

                          Poważniej:
                          Myślę że sie nie zrozumieliśmy - ja pisałem że blizsze mojemu zrozumieniu jest
                          wytłumaczenie zjawiska przyspieszenia (powyżej 1G) efektem wzrostu tarcia
                          kinetycznego. Wytłumaczył to bodajże darrek.
                          Ponadto negowałem spoilery, jako czynnik umozliwiajacy takie przyspieszenia na
                          starcie. Chyba zgodzimy sie, że przy starcie spojlery to nie maja za wiele do
                          roboty?

                          Inna sprawa - ciekawi mnie (pytanie chyba do darrka), czy w przypadku hamowania
                          na dużej prędkości (vkm/godz) można skorzystać z opóźnień rzędu 2G
                          wykorzystując tarcie kinetyczne zablokowanych kół np. w zakresie 200-100km/godz?
                          A dopiero ponizej włączałby się ABS, aby zwolnić z 100 do zera. Załóżmy, że
                          mamy jezdnię z suchego asfalto-betonu (doskonałe tarcie).
                          • Gość: Hiszpan Re: spoko IP: 213.25.43.* 02.01.03, 12:17
                            aha jeszcze jedno:
                            dotykałeś kiedyś opony i nawierzchni po "paleniu gumy"? nie po zapiszczeniu
                            oponkami lecz po paleniu w ramach którego opona się topi? ja robiłem to kilka
                            razy i wiesz co zarówno asfalt jak i opona klei sie jak posmarowane klejem... a
                            przed każdym wyścigiem dragstery "palą oponki" na rozgrzewkę...

                            PZDR!
                          • darr.darek Re: spoko 02.01.03, 12:17
                            Gość portalu: robert napisał(a):
                            > Dlaczego magia? Wszystko co poniżej 1 G to żadna magia:)

                            Dokadnie . Wsyzstko ponizej 1G mozna osiagnac na tarciu statycznym .

                            >Inna sprawa-ciekawi mnie (pytanie chyba do darrka), czy w przypadku hamowania
                            > na dużej prędkości (vkm/godz) można skorzystać z opóźnień rzędu 2G
                            >wykorzystując tarcie kinetyczne zablokowanych kół np.w zakresie 200-00km/godz?
                            > A dopiero ponizej włączałby się ABS, aby zwolnić z 100 do zera. Załóżmy, że
                            > mamy jezdnię z suchego asfalto-betonu (doskonałe tarcie).

                            Jesli dziala w jedna strone to powinno dzialac w druga .
                            Co prawda hamowanie na kilkudziesieciu metrach zablokowanymi kolami starloby
                            pewnie opone do wlokna . A i pelny poslizg nie bylby wyjsciem w sytuacjach ,
                            gdy zwykle mozliwy tor jazdy nie jest prosty .
                            Chociaz , hamowanie bez poslizgu od 200-100km/h wymaga trasy 116m (przy 1G - w
                            praktyce chyba jest krotsza) . Gdyby zalozyc , ze wspolczynnik tarcia w
                            poslizgu bylby 1.5 to chyba daloby sie(to i tak trzeba by bylo
                            calkowac) "zaoszczedzic" ze 40m (akurat, aby wyhamowac "pozostalosc" zamiast
                            zabic sie przy setce) .
                            Swoja droga przydaloby sie miec link do charakterystyk wspolczynnika tarcia w
                            funkcji predkosci z jakichs badan podstawowych . A moze jakis link
                            do "rozwazan" ze stron motoryzacyjnych .
                            • Gość: robert kiedys oglądałem w telewizorze IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 12:36
                              eksperymentalne testy nowych rozwiązań układów hamulcowych w samochodach
                              osobowych. W laboratorium udało się zatrzymac Golfa z prędkości 100km/godz na
                              30 metrach. To jest zdecydowanie lepiej od 1G (bo 1,3G). Nie wiem jak oni to
                              zrobili, bo prędkość chyba zbyt mała aby działał efekt "dociążania" auta.

                              Na torach, gdzie ścigaja sie STW (auta turystyczne) opóźnienie przy hamowaniu
                              rzędu 1,5-1,6G jest na porządku dziennym.
                              • Gość: Hiszpan Re: kiedys oglądałem w telewizorze IP: 213.25.43.* 02.01.03, 12:44
                                a co z efektem dociążania przodu auta podczas hamowania? to właśnie to pozwala
                                na przekroczenie 1G... najlepiej znowu widać to w motocyklu gdzie podczas
                                ostrego hamowania tył idzie w górę a więc cała masa spoczywa już tylko na
                                przodzie...
                                np tak jak na fotce:
                                www.bikepics.com/movies/000517/
                                PZDR
                                • Gość: robert nie wiem, nie jestem ekspertem IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 12:51
                                  nie widziałem badań podających nacisk na poszczególne koła podczas hamowania i
                                  nie wiem czy powstaje wtedy "pozorny" przyrost masy/siły.

                                  Motocykl jest akurat mało wdzięcznym przykładem - wartości opóźnień hamowania
                                  powyżej 1G są nie do osiągnięcia. Na torach motocykle maja gorsze czasy okrążeń
                                  właśnie spowodowane tymi czynnikami: wolniejsze pokonywanie zakrętów i gorsze
                                  hamowanie.
                                  I mówie o porównywaniu motocykli wyscigowych z autami turystycznymi. Formuła to
                                  są rejestry absolutnie dla motocykli nieosiągalne:))
                                  • Gość: Hiszpan Re: nie wiem, nie jestem ekspertem IP: 213.25.43.* 02.01.03, 13:03
                                    w zeszłym roku w gazetce Motocykl opublikowali test porównawczy Porsche 911
                                    Turbo (seryjne)i kilku motocykli(seryjnych) i jakos tak się złożyło że Honda
                                    900 RR Fireblade zatrzymała się szybciej niż 911 z prędkości 200 km/h. niestety
                                    nie mogę podać linku bo nie istnieje ... (przynajmniej o nim niewiem...)

                                    PZDR!
                                    • Gość: robert to szkoda, bo ja mogę:)) IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 13:11
                                      podać źródła gdzie zobaczysz jak hamuja wyscigowe motocykle. Nic porażajacego.
                                      • hiszpan25 Re: to szkoda, bo ja mogę:)) 02.01.03, 13:13
                                        podaj link chętnie poczytam....

                                        • Gość: robert papierowy Sport Auto nr 12/99 IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 13:24
                                          wtedy chyba nie mieli wersji on-line. Ale może jak poszukasz w sieci, to może w
                                          archiwum cos znajdziesz.

                                          www.motorvision.de

                                          i tam trzeba dostac sie do linku sport-auto, albo motobike.
                                • darr.darek dlaczego chocki (klocki) nie wplywaja na ciezar 02.01.03, 14:04
                                  Gość portalu: Hiszpan napisał(a):
                                  >a co z efektem dociążania przodu auta podczas hamowania?to właśnie to pozwala
                                  > na przekroczenie 1G...

                                  Bzdura !
                                  Hiszpan , pisalem Ci juz analogicznie w temacie przyspieszania , ze efekt
                                  reagowania bryly pojazdu na przyspieszenie/opoznienie nadawane od powozia jest
                                  NIEISTOTNE z punktu widzenia rozwazan "1G lub wiecej" . Zadna masa nie
                                  przyrasta (zgodzisz sie?) , nie przyrasta ciezar (zgodzisz sie?) , nie
                                  przyrasta laczna sila hamowania (zgodzisz sie?) .
                                  Po prostu , punkt ciezkosci(srodek masy) pojazdu umieszczony jest powyzej
                                  podwozia (powyzej osi kol) . Przy przyspieszaniu/opoznianiu wystepuje sila na
                                  styku opona-jezdnia , sila ta nadaje/ujmuje masie predkosc , ALE
                                  ROWNOCZESNIE "skreca" uklad , ktory srodek ciezkosci ma zupelnie w innym
                                  punkcie . Takie "skrecanie" ukladu oserwujesz w postaci tych "efektow" .
                                  Wyobraz sobie pojazd jadacy na dwoch rownoleglych murkach , posiadajacy
                                  kabine , silnik i srodek ciezkosci duzo, duzo nizej . Co sie bedzie dzialo
                                  przy hamowaniu ? No ? Pojazd stanie deba na tylnych kolach (serio) .
                                  A przy przyspieszaniu ? Stanie deba na przednich kolach (serio) .
                                  Ale to wcale nie zmieni ani ciezaru ani lacznej sily tarcia jaka mozna
                                  wykorzystac !

                                  > najlepiej znowu widać to w motocyklu gdzie podczas
                                  > ostrego hamowania tył idzie w górę a więc cała masa spoczywa już tylko na
                                  > przodzie...
                                  • Gość: Hiszpan Re: dlaczego chocki (klocki) nie wplywaja na ciez IP: 213.25.43.* 02.01.03, 14:32
                                    darr.darek napisał:

                                    > Gość portalu: Hiszpan napisał(a):
                                    > >a co z efektem dociążania przodu auta podczas hamowania?to właśnie to pozwa
                                    > la
                                    > > na przekroczenie 1G...
                                    >
                                    > Bzdura !
                                    > Hiszpan , pisalem Ci juz analogicznie w temacie przyspieszania , ze efekt
                                    > reagowania bryly pojazdu na przyspieszenie/opoznienie nadawane od powozia
                                    jest
                                    > NIEISTOTNE z punktu widzenia rozwazan "1G lub wiecej" . Zadna masa nie
                                    > przyrasta (zgodzisz sie?) , nie przyrasta ciezar (zgodzisz sie?) , nie
                                    > przyrasta laczna sila hamowania (zgodzisz sie?) .
                                    > Po prostu , punkt ciezkosci(srodek masy) pojazdu umieszczony jest powyzej
                                    > podwozia (powyzej osi kol) . Przy przyspieszaniu/opoznianiu wystepuje sila na
                                    > styku opona-jezdnia , sila ta nadaje/ujmuje masie predkosc , ALE
                                    > ROWNOCZESNIE "skreca" uklad , ktory srodek ciezkosci ma zupelnie w innym
                                    > punkcie . Takie "skrecanie" ukladu oserwujesz w postaci tych "efektow" .
                                    > Wyobraz sobie pojazd jadacy na dwoch rownoleglych murkach , posiadajacy
                                    > kabine , silnik i srodek ciezkosci duzo, duzo nizej . Co sie bedzie dzialo
                                    > przy hamowaniu ? No ? Pojazd stanie deba na tylnych kolach (serio) .
                                    > A przy przyspieszaniu ? Stanie deba na przednich kolach (serio) .
                                    > Ale to wcale nie zmieni ani ciezaru ani lacznej sily tarcia jaka mozna
                                    > wykorzystac !
                                    >
                                    > > najlepiej znowu widać to w motocyklu gdzie podczas
                                    > > ostrego hamowania tył idzie w górę a więc cała masa spoczywa już tylko na
                                    > > przodzie...



                                    Super to wytłumaczyłeś dokładnie o tym pisałem...
                                    a teraz sam zobacz:
                                    autko lub motocykl stoi ma zatem 4 lub 2 punkty podparcia... podczas ostrego
                                    hamowania podział mas na przednie koła i tylne się zmiania z tendencją do
                                    dociążania przodu tak? w sytuacji motocykla możliwe jest zatem nawet
                                    przeniesienie całego ciężaru na przednie koło a co zatym idzie maksymalne
                                    zwiększenie nacisku na jezdnię (max nacisku powoduje max tarcia czyż nie?!)
                                    przy przyspieszaniu sytuacja podobna z tym że to tylne koło (koła) są dociskane
                                    z coraz to większą siła tak? a dodaj do tego siłę wynikającą z działania
                                    spoilera w dragsterze i masz "pozorny wzrost sił docisku" a co za tym idzie
                                    wzrost możliwego do uzyskania przyspieszenia do poziomu owych 3G...

                                    PZDR!
                                    • darr.darek Re: dlaczego chocki (klocki) nie wplywaja na ciez 02.01.03, 15:16
                                      Gość portalu: Hiszpan napisał(a):
                                      > autko lub motocykl stoi ma zatem 4 lub 2 punkty podparcia... podczas ostrego
                                      > hamowania podział mas na przednie koła i tylne się zmiania z tendencją do
                                      > dociążania przodu tak? w sytuacji motocykla możliwe jest zatem nawet
                                      > przeniesienie całego ciężaru na przednie koło a co zatym idzie maksymalne
                                      > zwiększenie nacisku na jezdnię (max nacisku powoduje max tarcia czyż nie?!)
                                      > przy przyspieszaniu sytuacja podobna z tym że to tylne koło(koła)są dociskane
                                      > z coraz to większą siła tak? a dodaj do tego siłę wynikającą z działania
                                      > spoilera w dragsterze i masz "pozorny wzrost sił docisku" a co za tym idzie
                                      > wzrost możliwego do uzyskania przyspieszenia do poziomu owych 3G...

                                      Jeszcze raz spoiler zauwazalnie dziala dopiero powyzej setki(a dopiero
                                      ok.200km/h dociaza ok.4-krotnie) , wiec nie ma nic do ruszania .

                                      Nie ma pozornego wzrostu sily docisku ! Po prostu , na skutek "skrecania"
                                      ukladu , caly ciezar przy gwaltownym przyspieszeniu (lub normalnym
                                      przyspieszaniu i bardzo wysokim srodku ciezkosci) bedzie dawal nacisk tylko na
                                      tylna os , a przednia os odnotuje zero sily nacisku . I to wszystko , co
                                      najwyzej nie musisz konstruowac napedu na 4kola do dragsterow .
                                      Nadal T=uN , gdzie wystepuje stala LACZNA sila nacisku N - ciezar . Jesli
                                      chcesz , aby uzyskac sile tarcia (pozwalajaca przyspieszac) T = 3N (3G) musisz
                                      miec wspolczynnik tarcia u = 3 . A jesli dragster osiaga 100km/h w 0.9sekundy
                                      to wspolczynnik tarcia MUSI BYC rowny 3 .
                                      Prosciej jest przy 200km/h - docisk spojlerow ok. 4N pozwala uzyskiwac duze
                                      przyspieszenia na tarciu statycznym (opona nie musi sie slizgac) .

                                      • Gość: marba to i ja wtrące swoje trzy grosze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.03, 15:46
                                        Nacisk nie będzie większy od cieżaru pojazdu, przynajmniej bez działania
                                        spoilerów, ale jeśli odpowiednio przygotowana zostanie nawieżchnia, opony to
                                        współczynnik tarcia może być daleko wyższy niż 1 i to nie przeczy fizyce.
                                        Jaki byśmy uzyskali współczynnik tarcia jeśli nawieżchnia była by frezowana, a
                                        koła zębate, przy odpowiedniej wytrzymałości materiałów i odpowiednich kątach
                                        zębów, praktycznie dowolny. To wielkie uproszczenie, ale chyba dość obrazowe.
                                        Nacisk nie dyktuje całej reszty.
                                        • Gość: robert o ile mi wiadomo nie ma wyścigów po frezowanych IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 02.01.03, 16:28
                                          torach:-))))) Opony są typu Slick - najlepsza przyczepność.
                                          • Gość: marba Re: o ile mi wiadomo nie ma wyścigów po frezowany IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 09:22
                                            Gość portalu: robert napisał(a):

                                            > torach:-))))) Opony są typu Slick - najlepsza przyczepność.

                                            Chodzi o ukazanie zasady, w skrajnym przypadku widać to lepiej, bo niby czym
                                            jest tarcie.
                                            • Gość: robert przekładnie zębate chyba nie sa modelem IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 03.01.03, 09:59
                                              obrazujacym dwie przesuwające się względem siebie powierzchnie? A tylko wtedy
                                              mówimy o tarciu.
                                              • Gość: marba Re: przekładnie zębate chyba nie sa modelem IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:05
                                                Gość portalu: robert napisał(a):

                                                > obrazujacym dwie przesuwające się względem siebie powierzchnie? A tylko wtedy
                                                > mówimy o tarciu.

                                                Są modelem, co prawda bardzo prostym, ale są. A jak mimo działajacych
                                                przeciwnie sił te dwie powierzchnie się nie przesówają wzgledem siebie, to jest
                                                właśnie efekt tarcia.
                                                • Gość: robert z fizyki miałeś chyba cipe kolego:)) IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 03.01.03, 10:28
                                                  jak rękami opierasz się o ścianę, to one nie przechodzą na druga stronę bo
                                                  działa tarcie, prawda?

                                                  no to mamy nobliste, he he:)))
                                                • Gość: marba No to powiedz mi fizyku czym jest tarcie... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 10:46
                                                  ... jak nie chaczeniem o siebi wystajacych cześci powierzchni. Im te
                                                  powierzchnie są gładsze tym tarcie mniejsze. Proste?

                                                  "Oba rodzaje tarcia są proporcjonalne do siły nacisku (tj. składowej
                                                  prostopadłej do powierzchni styku z wypadkowej siły działającej na poruszające
                                                  się ciało), a zależą od rodzaju powierzchni, stopnia ich wygładzenia."

                                                  Tak wiec przykład z frezem jak że obrazowy jest skrajnie chropowatą
                                                  powierzchnią i obejdzie się bez dużego na cisku, ale jak bedzie on zbyt mały i
                                                  tak nastąpi przeskok zębów, w takim modelu odpowiadajacy poślizgowi.
                                                  Zwiekszenie nacisku go zlikwiduje.
                                                  • Gość: robert Proszę bardzo: IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 03.01.03, 15:40
                                                    Gość portalu: marba napisał(a):

                                                    > ... jak nie chaczeniem o siebi wystajacych cześci powierzchni. Im te
                                                    > powierzchnie są gładsze tym tarcie mniejsze. Proste?

                                                    Nie proste, ale prymitywne. Jest dokładnie odrotnie:))) Gdyby powierzchnie były
                                                    idealnie płaskie (z dokładnoscia do warstwy atomowej) to tarcie dażyłoby do
                                                    nieskończoności. Uważaj, bo nie wszystko jest takie oczywiste na chłopski
                                                    rozum. A że nie wszyscy o tym wiedzą, stąd mamy takich doskonałych chłopskich
                                                    prawników w parlamencie.

                                                    Poczytaj troche ksiażek mistrzu.

                                                    To że gładkie powierzchnie sie po sobie ślizgaja wynika wyłącznie z istnienia
                                                    miedzy nimi warstwy poślizgowej. To że jej nie widzisz, nie oznacza że jej tam
                                                    nie ma. Serio:)
                                        • darr.darek Re: to i ja wtrące swoje trzy grosze 02.01.03, 16:57
                                          Gość portalu: marba napisał(a):
                                          > jeśli odpowiednio przygotowana zostanie nawieżchnia, opony to
                                          > współczynnik tarcia może być daleko wyższy niż 1 i to nie przeczy fizyce.

                                          marba , wskoczyles do watku jak ten Filip , jak mu tam .
                                          Tu nikt nie pisze , ze dragstery przecza fizyce . A ja nie pisze , ze
                                          wspolczynnik tarcia > 1 jest niemozliwy . Wrecz przeciwnie udowadniam , ze na
                                          poczatku toru , wlasnie wspolczynnik tarcia rowny jest 3 i to tylko on
                                          tlumaczy przyspieszenie .
                                          Jakies 30postow wyzej wstawilem swoje wyjasnienie tematu , ze wspolczynnik
                                          tarcia kinetycznego przekracza 1 przy predkosciach wzglednych ponad 100 km/h .
                                          Nie mam niestety linka do wykresow charakterystyk wsp.tarcia kinetycznego w
                                          funkcji predkosci , a przydalby sie , bo "moja" teoria uzyskalaby
                                          potwierdzenie od strony wynikow badan podstawowych .
                                          • Gość: marba Re: to i ja wtrące swoje trzy grosze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 09:26
                                            darr.darek napisał:

                                            > Gość portalu: marba napisał(a):
                                            > > jeśli odpowiednio przygotowana zostanie nawieżchnia, opony to
                                            > > współczynnik tarcia może być daleko wyższy niż 1 i to nie przeczy fizyce.
                                            >
                                            > marba , wskoczyles do watku jak ten Filip , jak mu tam .
                                            > Tu nikt nie pisze , ze dragstery przecza fizyce . A ja nie pisze , ze
                                            > wspolczynnik tarcia > 1 jest niemozliwy . Wrecz przeciwnie udowadniam , ze n
                                            > a
                                            > poczatku toru , wlasnie wspolczynnik tarcia rowny jest 3 i to tylko on
                                            > tlumaczy przyspieszenie .
                                            > Jakies 30postow wyzej wstawilem swoje wyjasnienie tematu , ze wspolczynnik
                                            > tarcia kinetycznego przekracza 1 przy predkosciach wzglednych ponad 100 km/h .
                                            > Nie mam niestety linka do wykresow charakterystyk wsp.tarcia kinetycznego w
                                            > funkcji predkosci , a przydalby sie , bo "moja" teoria uzyskalaby
                                            > potwierdzenie od strony wynikow badan podstawowych .

                                            Dla czego odbierasz moją wypowiedź jako atak?
                                            W sumie napisaliśmy prawie to samo, ty fachowo, naukowo, a ja prosto jak dla
                                            przedszkolaka.
                                            I tak nie każdy zrozumie :-)
                • Gość: Michal Re: przeciążenia grubo większe od 1G IP: *.telia.com 02.01.03, 10:48
                  Drag Racing posiada tor na ktorym sie liczy czas 400m.Spoilery juz funkcjonuja
                  od 150km w gore,przeciez w koncowej fazie tego wyscigu mamy predkosc rzedu
                  420km/h takze spojlerki dowalaja pare ton.Zauwazyliscie ze w fazie hammowania
                  nie uzywa sie hamulcow tylko dwa specjalne samochodowe spadochrony a pozniej
                  jak dojezdzamy "do skrzyzowania" to wciskamy hamulec o ile nie wyklecial z toru
                  i sie nie spalil.
                  Odnosnie formuly jeden tego samochodu moga dosiasc tylko ludzie z
                  licencja,ktorzy przechodza lekkie szkolenie lotnicze,zaby umiec sie zachowac
                  przy tych paru gramach.
                  Pzdr.Michal
                  • Gość: młody Re: przeciążenia grubo większe od 1G IP: *.acn.pl 02.01.03, 10:59
                    Gość portalu: Michal napisał(a):

                    > Drag Racing posiada tor na ktorym sie liczy czas 400m.Spoilery juz
                    funkcjonuja
                    > od 150km w gore,przeciez w koncowej fazie tego wyscigu mamy predkosc rzedu
                    > 420km/h takze spojlerki dowalaja pare ton.Zauwazyliscie ze w fazie hammowania

                    z oficjalnej strony którą podałem
                    National Hot Rod Association
                    wynika że rekordzista osiągnął 333 mile
                    czyli 532 km/h oczywiście w najmocniejszej klasie Top Fuel

                    pozdrawiam
                • darr.darek przeciążenia > 1G - to jednak nie tu dzwonia :) 02.01.03, 11:10
                  hiszpan25 napisał:
                  > dodajcie do tego
                  > duży wzrost nacisku na tylną oś podczas przyspieszania wynikającą z momentów
                  > bezwładności bryły pojazdu i konieczności zrównoważenia momentu obrotowego
                  >pomiędzy nawierzchnia a kołami i kołami a nadwoziem (każde auto tylnonapędowe
                  > przysiada tyłem podczas przyspieszania prawda?) i bez problemu możliwe jest
                  > kilka G...

                  Od tego wzrasta ciezar auta :)) ???
                  Obserwowane reakcje "przysiadania" zwiazane sa z tym , ze uklad nadwozie-
                  podwozie nie jest bryla sztywna i przyspieszenie przenoszone od powozia
                  wywoluja reakcje ukladu . Gdyby uklad byl napedzany przez silnik rakietowy
                  umocowany z tylu nadwozia , obserwowana reakcja bylaby taka , ze z chwila
                  silnego przyspieszania tyl nadwozia unosilby sie a tyl podwozia (napedzanego
                  od nadwozia) opadal (czyli widzialbys wszystko odwrotnie) .

                  >sorki jeśli moje tłumaczenia nie sa jasne ale nie jestem nauczycielem , myślę
                  > jednak że idea jest jasna dla wszystkich...

                  Z tymi "momentami bezwladnosci" :) "rownowazeniem momentow obrotowych" ... to
                  rzeczywiscie namieszales .

                  P.S. Co do wplywu spojlerow przy predkosciach od 0-100km/h , to sa one
                  niezauwazalne . A przy ok.200km/h , gdy spojlery juz daja duzy nacisk , to ...
                  dragstery sa na mecie :) .
                  • Gość: Hiszpan Re: przeciążenia > 1G IP: 213.25.43.* 02.01.03, 11:21
                    no i znowu coś chyba pokręciłeś...
                    200 km/h dla dragstera na mecie to totalna porażka...
                    patrz post o rekordzie z klasy Top Fuel...

                    • darr.darek Re: przeciążenia > 1G 02.01.03, 11:44
                      Gość portalu: Hiszpan napisał(a):
                      > no i znowu coś chyba pokręciłeś...
                      > 200 km/h dla dragstera na mecie to totalna porażka...
                      > patrz post o rekordzie z klasy Top Fuel...

                      Jakie "znowu" ?
                      Fakt , nie wiedzialem , ze tor ma az 400m dlugosci .
                      Ale z tematem uzyskiwania 3G na starcie to ... ma to niewiele wspolnego ,
                      prawda .
                    • Gość: Hiszpan Re: przeciążenia > 1G IP: 213.25.43.* 02.01.03, 11:48
                      zobaczcie zresztą sami:
                      www.nhra.com/2001/events/race19/results/saturday_tf.html#saqualifying3results
                      jeśli przyjąć że s=1/2(at^2) to otrzymamy z czasu zwycięzcy że a=2s/t^2
                      s=400m
                      t=4,523s
                      a=800/20,457529=39m/s^2
                      a=3,9G
                      magia czy jak?
                      predkość też jakby wieksza od 200km/h bo 333,08 MPH... zakładając przybliżenie
                      1 mila = 1600m mamy więc prędkość na poziomie 532,928 km/h więc przestańcie
                      pieprzyść o prędkościach typu 200km/h bo sie płakać ze śmiechu chce... takie
                      rezultaty maja motocykle o mocach 70-80 koni...
                      np suzuki SV 650
                      za stronką:
                      www.sv650.org/
                      What are the performance figures?
                      Figures are pretty thin on the ground at the moment (Nov '99) but these figures
                      were published in May 1999 Cycle World :

                      1/4 mi. 11.85 sec. @ 110.17mph.

                      0-30 mph 1.34 sec.
                      0-60 mph 3.20 sec.
                      0-90 mph 6.79 sec.
                      0-100 mph 8.76 sec.

                      40-60 mph 3.27 sec.
                      60-80 mph 3.90 sec.

                      Measured top speed 128 mph

                      przy seryjnej oponce o szerokości całkowitej 160 mm czyli styk na poziomie 70-
                      80 mm i silniku o mocy zaledwie 72 koni.


                      • Gość: Hiszpan Re: przeciążenia > 1G IP: 213.25.43.* 03.01.03, 09:07
                        zainteresował mnie ten temat ale nigdzie nie znalazłem nawet podstawowych
                        danych na temat możliwego do osiągniecia współczynnika tarcia dla opony i toru
                        asfaltowego... zapytałem zatem speców od opon z Michelina jak to jest możliwe
                        aby osiągnąć ɭG. Na razie czekam na odpowiedź ciekaw czy cokolwiek odpiszą czy
                        też same banały...
                        o wynikach dochodzenia poinformuje na forum , chyba że macie jakieś wiarygodne
                        dane na temat współczynnika tarcia dla opon to proszę o link.
                        PZDR!
                        • Gość: Michal Re: przeciążenia > 1G IP: *.telia.com 03.01.03, 10:31
                          Hiszpanie ,jest wiele trickow,aby zwiekszyc przyczepnosc opon
                          np.Zagrzanie opon poprzez gwaltowne skrety,zagrzanie poprzez zabuksowanie przy
                          wlaczonych na przednie kola hamulcch elektrycznych(niewiem czy wiecie ,ale
                          pojazdy tego typu posiadaja hamulce elektromagnetyczna wlasnie do grzania opon
                          uzywaja ich glownie mlodziki w swoich pseudo sportowych autach.Ludzie mysla co
                          za szatanski motor,a on poprostu trzyma przod na przycisku.Oraz trzeci sposob
                          to jest lanie kleju na nawierzchnie przy starcie.Ztad czeste pozary.Pzdr.Michal
                          P.S a ztym wspolczynnikiem to odrazu imejluj do fabryki.W punkcie lub u
                          importera nie beda wiedziec ich tylko obchodza euraczki.
                          • Gość: Hiszpan Re: przeciążenia > 1G IP: 213.25.43.* 03.01.03, 13:58
                            Dokładnie tak... Pisałem o tym wcześniej mimo wszystko ɯG do juz nie sądze że
                            tylko dzięki oponom... To że spalona guma się lepiej trzyma to wiem z praktyki,
                            bo sam to kilkukrotnie sprawdzałem tyle że trzeba je mooooooocno podgrzać (aż
                            się guma topi). O kleju nigdy nie słyszałem, że aerodynamika sporo potrafi
                            pomóc jakoś nikogo nie moge przekonać i szukam dowodów na to, że współczynnik
                            przyczepności opona asfalt nawet po dokonaniu cudów nie wynosi aż 3... w tym
                            celu właśnie napisałem do producenta a konkretnie do Michelina choć może lepiej
                            byłoby do Good Year bo to oni dostarczaja opon do drag racingu...

                            PZDR!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka