proszepanstwaotomis
26.05.06, 20:46
Czy ktos byl w moskwie na dluzszy okres i byl zmuszony sie tu poruszac autem?
sajgon tu na ulicach jak cholera, ulice wielkie po 5 pasow w jedna strone, na
skrzyzowaniu nie mozna w lewo skrecac, wszyscy sie wpychaja, ogranicznie
predkosci zalezne od mocy silnika, bezyna tania jak barszcz, na kazdym,
prawie, skrzyzowaniu gliniarz, rowerzysci-brak, za duze ryzyko, a fur z
gornej/najwyzszej/topowej polki jak nasial.
w poniedzialek dostaje fure firmowa, moze ktos ma jakies wskazowki ?
rs kopeer
pzdr