Dodaj do ulubionych

Opony całoroczne/uniwersalne

05.06.06, 08:32
Czy ktoś ma doświadczenie z oponami uniwersalnymi-całorocznymi. Do tej pory
używałem zamiennie opon letnich/zimowych. Czy na całorocznych naprawdę da się
bezpiecznie jeździć zimą? Proszę o poradę czy warto.
Obserwuj wątek
    • odin-2 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 08:36
      Opony czloroczne to przewaznie opony zimowe z twardszego gatunku gumy niz
      zimowe lecz mieksze niz letnie = nie sa dobre ani w zimie ani w lecie ,
      kupuja je przewaznie emeryci w krajach gdzie jazda na oponach zimowych w zimie
      jest prawem a jazda w lecie na takowyz niejest zabroniona - przewaznie opony te
      kupuja ludzie jezdzacy ponizej 6000 km/rok (statystyka)i tylko po dobrze
      utrzymywanych drogach,niezapredko.
      • edek40 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 11:32
        Slusznie. Uniwersalne sa do d... W miescie jeszcze moga byc. Jednak w trasie to tragedia. Zupelnie nie mozna przekraczac zima 150 km/h, a wejscie w lagodny luk drogi przy 180 km/h to murowany wypadek. Jak zas spadnie 30 cm sniegu nie ma zadnych szans na jazde.

        Pisze to ja, edek40, wieloletni uzytkownik uniwersalnych navigatorow, jezdzacy w kazdych warunkach i nie mniej niz 30 kkm rocznie. Aby byc na topie staram sie zapomniec, jak kiedys na tych navigatorach wciagnalem pod osniezona gorska droge palanta na superzimowkach. On bowiem mial superzimowki za 2000 zl/kpl i wielka moc drogiego silnika, a ja mala mazde z 90 KM i opony za 500 zl/kpl. Takie superzimowki to w ogole sa niezle, bo nie trzeba w ogole zadnej techniki jazdy i "pomyslunku" za kierownica. Gaz w podloge i... A uniwersalne dla emerytow.
        • habudzik Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 14:36
          Dobre , dobre edek40. Popieram
    • kuzak2 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 08:39
      Użytkowałem przez 4 lata uniwersalne opony Dębica Navigator i mogę je polecić.
      Jeśli nie jeździsz w ekstremalnych warunkach, większość zimą po mieście to
      myślę, że powinny wystarczyć.
      Myślę, że szczególnie dobre są wczesną wiosną i późną jesienią gdy nocą są
      przymrozki a w dzień temparatura > 10C
      Pzdr
      • kwasniewski2 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 09:09
        Jak z komfortem w różnych warunkach(czy są "miękkie" i ciche)? Dodam tylko że
        potrzebuję je do drugiego samochodu i przejazdach w 100% po mieście, przy
        przebiegu max 10tys rocznie.
        • n0ras Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 11:36
          Spokojnie możesz kupić i jeździć. Miałem Navigatory, potem Navigatory 2 - i były lepsze w zimie niż "zimowe" Goodyeary eagle ultra grip, które postanowiłem zużyć teraz - wiosna, lato, bo na zimę się nie nadają.
        • emes-nju Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 11:51
          Navigatory sa dosc glosne przy wiekszych predkosciach. W miescie roznica
          pomiedzy nimi, a przecietnymi letnimi jest niezauwazalna.

          Uniwersalne opony sa wlasnie najrozsadniejszym wyborem do jady miejskiej.
    • 01boryna rozbrajajace... 05.06.06, 12:45
      Rozbrajajacy w swej ignorancji (przepraszam za zwrot ale trafniejszego nie udalo
      mi sie znalezc) sa ci ktorzy glosza tezy o wyzszosci opon calorocznych nad
      zimowkami w zimie. A najbardziej podobaja mi sie opowiesci jak to jadac na
      oponach calorocznych wyciagali ze sniegu auta na zimowkach...

      Och bajkopisarze...

      • edek40 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 13:00
        Sie rozbrajaj :)

        Ja nie pisze o wyzszosci oczywiscie. Ja pisze o wyzszosci technika jazdy nad wyzszoscia opon. Ow wjazd byl nieco stromawy, ale zasniezony lekko tylko ubitym sniegiem. W sumie znakomite warunki, jak na obfitosc opadu. Na letnich na pewno nie do wjazdu. Na uniwersalnych spokojnie, choc z wyczuciem. Przypuszczam nawet, ze na tych superzimowkach wjazd bylby zupelnie bezproblemowy. Tylko ta bezbrzezna wiara w walory drogiego auta i drogich opon...

        Ale porownywac mozna, albowiem, podobnie jak kilka postow wyzej, uwazam, ze navigatory lepiej trzymaja na sniegu niz niejedne tanie zimowki. Z reszta co tu duzo gadac. Ja jestem peniacz i emeryt za kierownica. Przyznaje sie rowniez bez bicia, ze technika mojej jazdy jest tak banalna, ze nie umiem jezdzic na 100% wlasnosci opony. Chyba nawet na 80% tez nie. A najszybciej jak jechalem to bylo 170 km/h, na autostradzie i latem, w zimie, niezaleznie od warunkow, sporo wolniej. Godny pogardy brak odwagi, nie? I do tego ta historia z uniwersalnymi...
        • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 13:43
          nie denerwuj sie bo nie ma ku temu powodow. Temat walkowany byl juz wielokrotnie
          i nic z tego nie wyniknelo. Wielbiciele opon uniwersalnych pozostali przy swoich
          racjach, inni przy swoich. Ale, powtorze to raz jeszcze, z wlasnego
          doswiadczenia, zadne opony uniwersalne nie zastapia w zimie opon specjalnie na
          zimie projektowanych. Bo wszystko co jest uniwersalne nie jest dobre wszedzie po
          trochu a nigdzie tak naprawde. Specjalizacja sie liczy.
          Twoja opowiesc o wyciaganiu ze sniegu przypomniala mi wiele innych,podobnych
          historyjek na tym forum. Najbardziej podobala mi sie taka jedna w ktorej jakis
          forumowich na bardzo dobrych oponach letnich wciagal pod gore na sniegu i lodzie
          auta na zimowkach.....

          Nie bardzo wiem o co ci chodzilo z tymi procentami i profilem psychlogicznym...
          • mariusz-ef Re: rozbrajajace... 05.06.06, 13:55
            01boryna napisał:
            > Twoja opowiesc o wyciaganiu ze sniegu przypomniala mi wiele innych,podobnych
            > historyjek na tym forum. Najbardziej podobala mi sie taka jedna w ktorej jakis
            > forumowich na bardzo dobrych oponach letnich wciagal pod gore na sniegu i
            lodzi
            > e


            tez ja pamietam - gosc nie dosc ze wyciagal te auta pod gore i na lodzie to
            okazalo sie ze mial zaciagniety hamulec reczny!
            co wiecej!
            niektorzy z tych wyciaganych pod gore byli fanatycznymi wyznawcami
            teorii "sezonowych opon - letnich latem zimowych zima, deszczowych w deszcz" i
            i zeby udowodnic, ze zimowki sa lepsze to specjalnie wciskali hamulec albo
            wrzucali wsteczny i....

            no i zeby bylo jasne - jezdze na uniwersalnych/calorocznych oponach i bardzo je
            chwale, uwazam ze w naszych warunkach nie mam potrzeby kupna opon sezonowych
            (letnich i zimowych)
            kiedys zmianialem opony odpowiednio do pory roku, ale po zmianie auta uznalem
            ze nie ma sensu ponownie sie w to pchac
            dzis jezdze na Navigatorach 2 i bardzo je sobie chwale, pomimo tego ze odrobine
            szumia.
            osobom swiadomym swoich umiejetnosci i mozliwosci auta ktorym sie poruszaja
            polecam opony 'uniwersalne'
            reszcie - niech robia to na co maja ochote
          • edek40 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 13:57
            Alez calkiem sie nie denerwuje. Nie neguje rowniez generalnej wyzszosci zimowek nad uniwersalnymi. Dyskfalifikuje letnie w zimie, szczegolnie po ostatniej, gdy nabylem vana w grudniu na letnich. Zanim zanabylem zimowki mialem troche zabawy.

            Tanie zimowki niejednokrotnie w testach wykazywaly sie gorszymi parametrami niz uniwersalne. To tez bylo walkowane i odrzucone z zasady przez wielu forumowiczow jako niemozliwe i oszukancze. Dodam, ze szczegolnie w Polsce bardzo wielu kierowcow wybiera najtansze zimowki. Co wiecej z braku pieniedzy wielu wybiera to, co ma. To moze juz lepiej uniwersalne ze wszystkimi konsekwencjami tego wyboru?

            Z tymi procentami i profilem to ja osobiscie przyznaje sie, ze nie wykozystuje 100% wlasciwosci opony z zasady i zapewne z powodu niedostatecznych umiejetnosci. I chetnie sie do tego przyznaje ;) Stawiam bowiem rozwage i doswiadczenie duuuuuuuuzo wyzej niz najlepszy nawet sprzet. Oczywiscie w amatorskich zastosowaniach i zachowaniem minimum rozsadku w wyborach.
            • tiges_wiz Re: rozbrajajace... 05.06.06, 14:15
              co ty .. niektorzy uwazaja ze zimowki sa lepsze takze latem ;)
            • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:03
              edek40 napisał:


              >
              > Tanie zimowki niejednokrotnie w testach wykazywaly sie gorszymi parametrami niz
              > uniwersalne. To tez bylo walkowane i odrzucone z zasady przez wielu forumowicz
              > ow jako niemozliwe i oszukancze. Dodam, ze szczegolnie w Polsce bardzo wielu ki
              > erowcow wybiera najtansze zimowki. Co wiecej z braku pieniedzy wielu wybiera to
              > , co ma. To moze juz lepiej uniwersalne ze wszystkimi konsekwencjami tego wybor
              > u?



              Jesli kogos nie stac na dobre letnie i zimowe to juz lepiej dobre uniwersalne.
              Innej alternatywy nie ma. Ale po co dorabiac zaraz ideologie?
              I jeszcze jedno: wlasnie w strefie klimatycznej Polski nie bez znaczenia jest
              jakimi oponami sie jezdzi.




              >
              > Z tymi procentami i profilem to ja osobiscie przyznaje sie, ze nie wykozystuje
              > 100% wlasciwosci opony z zasady i zapewne z powodu niedostatecznych umiejetnosc
              > i. I chetnie sie do tego przyznaje ;) Stawiam bowiem rozwage i doswiadczenie du
              > uuuuuuuzo wyzej niz najlepszy nawet sprzet. Oczywiscie w amatorskich zastosowan
              > iach i zachowaniem minimum rozsadku w wyborach.



              zgadzam sie, tez tak robie. No moze za wyjatkiem jazdy do Polski. Wtedy jade ile
              fabryka dala, zeby miec te jazde jak najszybciej za soba.
              • edek40 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:53
                > Jesli kogos nie stac na dobre letnie i zimowe to juz lepiej dobre uniwersalne.
                > Innej alternatywy nie ma. Ale po co dorabiac zaraz ideologie?
                > I jeszcze jedno: wlasnie w strefie klimatycznej Polski nie bez znaczenia jest
                > jakimi oponami sie jezdzi.

                To nie jest kwestia ideologii. To powinna byc kwestia rachunku ekonomicznego i kalkulacji oczekiwan. A jest, zdaje mi sie, domena marketingu.
                • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:04
                  edek40 napisał:

                  > > Jesli kogos nie stac na dobre letnie i zimowe to juz lepiej dobre uniwers
                  > alne.
                  > > Innej alternatywy nie ma. Ale po co dorabiac zaraz ideologie?
                  > > I jeszcze jedno: wlasnie w strefie klimatycznej Polski nie bez znaczenia
                  > jest
                  > > jakimi oponami sie jezdzi.
                  >
                  > To nie jest kwestia ideologii. To powinna byc kwestia rachunku ekonomicznego i
                  > kalkulacji oczekiwan. A jest, zdaje mi sie, domena marketingu.


                  Sa rzeczy na ktore nie ma ceny. I ani rachunek ani kalkulacja nie powinien miec
                  na to wplywu. przypomina mi sie historia znajomego ktory swego czasu wysmiewal
                  tych co kupili auta z ABS. Mawial: "najlepszy ABS to ja mam w nodze, a ci co go
                  kupuja to po prostu nie umieja jezdzic". Czasy sie zmienily facet mogl sobie
                  pozwolic na lepsze auto (z ABS) i temat przestal istniec...
                  • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:06
                    > kupuja to po prostu nie umieja jezdzic". Czasy sie zmienily facet mogl sobie
                    > pozwolic na lepsze auto (z ABS) i temat przestal istniec...

                    Pochwal nam sie moze jakie to masz te zimowe oponki, bo az jestem ciekaw co to
                    za komsmos.
                    • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:23
                      radomir996 napisał:

                      > > kupuja to po prostu nie umieja jezdzic". Czasy sie zmienily facet mogl so
                      > bie
                      > > pozwolic na lepsze auto (z ABS) i temat przestal istniec...
                      >
                      > Pochwal nam sie moze jakie to masz te zimowe oponki, bo az jestem ciekaw co to
                      > za komsmos.


                      Jaki kosmos? Czy ja pisalem (w przeciwienstwie do ciebie) ze opony ktorych
                      uzywam sa najlepsze na swiecie? Temat dotyczyl celowosci stosowania opon
                      zimowych wogole. A teraz do twojego pytania: czy moje zimowki sa najlepsze to
                      nie wiem. Kiedy przyszedl czas wzialem te ktore przez ADAC uznane zostaly za
                      najlepsze Continental cos tam 810. musialbym pojsc do garazu zeby sprawdzic
                      • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:07
                        To teraz sobie popatrz na twoja zimowa oponke:

                        www.conti-online.com/generator/www/us/en/continental/automobile/themes/pc_tyres/winter/con
                        tiwintercontact_ts810/master_en.html

                        I moja teoretycznie letnia z certyfikatem RMA severe snow condition:

                        www.bfgoodrichtires.com/bfgapp/catalog/tires/allterraintako.jsp
                        i sie zastanow ktora sie lepiej bedzie w glebokim sniegu zachowywac, i jesli
                        dalej twierdzisz ze twoja to jestes kretynem.

                        • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:18
                          radomir996 napisał:

                          > To teraz sobie popatrz na twoja zimowa oponke:
                          >
                          > <a
                          href="www.conti-online.com/generator/www/us/en/continental/automobile/themes/pc_tyres/winter/con"
                          target="_blank">www.conti-online.com/generator/www/us/en/continental/automobile/themes/pc_tyres/winter/con</a>
                          > tiwintercontact_ts810/master_en.html
                          >
                          > I moja teoretycznie letnia z certyfikatem RMA severe snow condition:
                          >
                          > <a
                          href="www.bfgoodrichtires.com/bfgapp/catalog/tires/allterraintako.jsp"
                          target="_blank">www.bfgoodrichtires.com/bfgapp/catalog/tires/allterraintako.jsp</a>
                          > i sie zastanow ktora sie lepiej bedzie w glebokim sniegu zachowywac, i jesli
                          > dalej twierdzisz ze twoja to jestes kretynem.
                          >



                          jak bede potrzebowal poruszac sie w glebokim sniegu to kupie sobie czolg.
                          Zacytuje teraz twoje slowa: "To powinna byc kwestia rachunku ekonomicznego i
                          kalkulacji oczekiwan". glownie jezdze po miescie, gdy zdarzy sie jakis wypad w
                          Alpy to nie przez zaspy tylko cywilizowanie po traktach bitych, do Polski zima
                          latam samolotem. Zastanawia mnie twoje ciagle przypominanie jak to twoje opony
                          dobrza zachowuje sie w glebokim sniegu. A na drodze w temperaturze ok Zera,
                          troche sniegu troche lodu?
                          I na koniec: nie porownuj auta terenowego z 4X4 z samochodem osobowym z napedem
                          na jedna os
                          • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:37
                            To nie moje slowa,

                            moje slowa sa takie:

                            A mnie tacy losie jak ty, ktorzy sie reklam naogladali i wierza w cudowna moc
                            zimowych opon, cholernie irytuja bo blokuja pol zimy droge na skroty ktora
                            sobie zawsze jezdze, przez co musze ich albo omijac poboczem (co nie zawsze
                            jest mozliwe) albo pomogac im to auto wyciagac, albo jezdzic inna droga naokolo.

                            BTW mam naped na obie osie z blokada dyfra i opony BFGoodrich AT, ktore mimo,
                            ze sa teoretycznie letnie deklasuja w glebokim sniegu WSZYSTKIE zimowe opony.

                            Reasumujac, wkurza mnie jak jacys debile sie naogladaja reklam gdzie fabia na
                            super zimowkach cisnie po polanie w pol metrowym puchu a potem taki jeden z
                            drugim blokuje ruch bo myslal ze tez tak moze.

                        • mobile5 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:39
                          Te bf wyglądają na typowe opony błotno-śniegowe, z dołożonymi lamelkami dla
                          poprawienia trakcji na śliskiej nawierzchni. Nie do pobicia w błocie, piachu i
                          głębszym śniegu, prawdopodobnie kosztem wyższego chałasu i dużych oporów toczenia.
                          Na oblodzonym i ubitym śniegu będzie gorzej.
                          • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:42
                            Ja mam takie pytanie, czy zakopales sie kiedys na ubitym sniegu badz lodzie?
                            • mobile5 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:45
                              radomir996 napisał:

                              > Ja mam takie pytanie, czy zakopales sie kiedys na ubitym sniegu badz lodzie?

                              Nie, ale chyba mam więcej dystansu do siebie i tematu.
                              • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 17:59
                                Moj udzial w dyskusji zaczal sie po tym tekscie Boryny:

                                (...)
                                Rozbrajajacy w swej ignorancji (przepraszam za zwrot ale trafniejszego nie udalo
                                mi sie znalezc) sa ci ktorzy glosza tezy o wyzszosci opon calorocznych nad
                                zimowkami w zimie. A najbardziej podobaja mi sie opowiesci jak to jadac na
                                oponach calorocznych wyciagali ze sniegu auta na zimowkach...

                                Och bajkopisarze...
                                (...)

                                A czy All terrainy spisuja sie rownie dobrze na lodzie i ubitym sniegu? Pewnie
                                nie, ale nie o tym byla dyskusja.
                                • mobile5 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 21:11
                                  radomir996 napisał:

                                  > Moj udzial w dyskusji zaczal sie po tym tekscie Boryny:
                                  >
                                  > (...)
                                  > Rozbrajajacy w swej ignorancji (przepraszam za zwrot ale trafniejszego nie udal
                                  > o
                                  > mi sie znalezc) sa ci ktorzy glosza tezy o wyzszosci opon calorocznych nad
                                  > zimowkami w zimie. A najbardziej podobaja mi sie opowiesci jak to jadac na
                                  > oponach calorocznych wyciagali ze sniegu auta na zimowkach...
                                  >
                                  > Och bajkopisarze...
                                  > (...)
                                  >
                                  > A czy All terrainy spisuja sie rownie dobrze na lodzie i ubitym sniegu? Pewnie
                                  > nie, ale nie o tym byla dyskusja.
                                  Twój samochód obuty w dość specyficzne gumy, też chyba nie jest reprezentatywnym
                                  przykładem w rozmowie o zaletach opony uniwersalnej, np. typu Navigator, a takie
                                  są powszechne, przynajmniej w naszym ukochanym kraju.
                                  • radomir996 Re: rozbrajajace... 06.06.06, 09:50
                                    To czym akurat jezdze w tej chwili jest kwestia drugorzedna ja wogole nie
                                    wierze w caly ten marketingowy belkot. Roznica na pewno jest ale pewnie gdzies
                                    w okolicach 10-15% miedzy uniwersalna a zimowa tej samej klasy i tym samym
                                    stopniu zuzycia. Zaryzykuje nawet stwierdzenie ze nowe navigatory sie lepiej
                                    spisza na sniegu czy blocie posniegowym jak najlepszej klasy zimowki zjechane w
                                    50% z tej prostej przyczyny ze moim zdaniem na sniegu liczy sie praktycznie
                                    tylko bieznik. Na lity lod nie ma mocnych, i najlepsza zimowka nie pomoze,
                                    zreszta w zimie wogole liczy sie przede wszystkim zdrowy rozsadek i technika
                                    jazdy, trzeba zdawac sobie sprawe z drastycznie zmniejszonej przyczepnosci i
                                    dopasowac odpowiednio styl do warunkow, natomiast mam takie wrazenie ze wielu
                                    sie wydaje ze jak maja najtansze zimowki jeszcze 5 letnie i prawie lyse to juz
                                    moga na giewont wjechac, bo przeciez maja zimowe opony.
                                    • 01boryna Re: rozbrajajace... 06.06.06, 10:17
                                      Jako ze temat ciagle powraca pozwole sobie na kilka uwag. Dotycza one sposobu
                                      argumentowania przeciwnikow opon zimowych. Aby wykazac swoje racje najczesciej:
                                      - przyrownuja nowe opony letnie/caloroczne (np.Navigatory) do zjechanych w 50%
                                      procentach zimowek
                                      - porownania dotycza dobrych letnich i tanich (marnych) zimowek
                                      - wytyka sie niedoskonalosci zimowek w sytuacjach gdzie zadna opona nie ma szans
                                      np. na lodzie, nie wspominajac ze najlepsza letnia w takiej sytuacji jest
                                      rownie (jesli nie bardziej) maloskuteczna
                                      - wyciaga sie absurdalne przyklady Audi Quattro na zimowkach ktore w
                                      przeciwienstwie do auta na letnich nie moze wyjechac z zasp albo facetow w
                                      Najtanszych, Prawie Lysych, 5 Letnich Zimowkach ktorzy chca wjezdzac na Giewont.

                                      I na koniec kuriozum: forumowicz ktory zima objezdza auta stojace w sniegu
                                      jezdzac oczywiscie na oponach letnich. Twoj przyklad miszczu jest o tyle bez
                                      sensu ze jak piszesz jezdzisz autem terenowych z napedem 4X4 a opony sa terenowe
                                      blotno sniegowe. Twoje wlasne opony sa najlepsze na swiecie (dlatego wlasnie je
                                      masz), natomiast wszystkie opony zimowe to marketingowy belkot. Co za
                                      niekonsekwencja...
                                      • radomir996 Re: rozbrajajace... 06.06.06, 12:14
                                        > I na koniec kuriozum: forumowicz ktory zima objezdza auta stojace w sniegu
                                        > jezdzac oczywiscie na oponach letnich. Twoj przyklad miszczu jest o tyle bez
                                        > sensu ze jak piszesz jezdzisz autem terenowych z napedem 4X4 a opony sa
                                        terenow
                                        > e
                                        > blotno sniegowe. Twoje wlasne opony sa najlepsze na swiecie (dlatego wlasnie
                                        je
                                        > masz), natomiast wszystkie opony zimowe to marketingowy belkot. Co za
                                        > niekonsekwencja...

                                        Idz sobie moze podyskutowac na automobilu tam bedziesz mogl pobredzic sobie bez
                                        sensu i skladu a koledzy ci beda ze zrozumieniem potakiwac.
                                        • 01boryna Re: rozbrajajace... 06.06.06, 13:10
                                          radomir996 napisał:



                                          > Idz sobie moze podyskutowac na automobilu tam bedziesz mogl pobredzic sobie bez
                                          >
                                          > sensu i skladu a koledzy ci beda ze zrozumieniem potakiwac.



                                          Coz, kiedy argumentow juz brak....
                                          • radomir996 Re: rozbrajajace... 06.06.06, 15:02
                                            Po co tracic czas na dyskusje z ignorantem ktory nie widzi roznicy miedzy opona
                                            uniwersalna (szosowo-terenowa) caloroczna (badz letnia w zaleznosci od
                                            kwalifikacji) a terenowo-zimowa.

                                            Mam wazniejsze rzeczy do roboty niz dyskusje z technicznym analfabeta.

                                            • 01boryna Re: rozbrajajace... 06.06.06, 15:58
                                              Zawsze sadzilem ze techniczni nieanalfabeci to umysly scisle i precyzja
                                              argumentowania. Jak sie okazuje nie zawsze tak jest.


                                              Zycze przejemnego wyciagania z zasp i niepoddawania sie marketingowi...
                  • edek40 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:26
                    Z dwoch rzeczy - opony sezonowe i ABS, najpierw zdecydowanie wybieram ABS. Wszak nie zaprzeczysz, ze nawet na dobrych zimowkach w zimie, na sniegu czy lodzie, ow system masuje Ci stope dosc czesto? Dyskusyjne jest czy na uniwersalnych czesciej, bo ciezko o absolutnie obiektywne pomiary.
                    • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:35
                      edek40 napisał:

                      > Z dwoch rzeczy - opony sezonowe i ABS, najpierw zdecydowanie wybieram ABS. Wsza
                      > k nie zaprzeczysz, ze nawet na dobrych zimowkach w zimie, na sniegu czy lodzie,
                      > ow system masuje Ci stope dosc czesto? Dyskusyjne jest czy na uniwersalnych cz
                      > esciej, bo ciezko o absolutnie obiektywne pomiary.



                      zgadza sie. Choc z drugiej strony przypomina mi sie gdy pare lat temu zaskoczyla
                      mnie zima na letnich. nagle spadlo duzo sniegu, nim go uprzatnieto musialem
                      przejechac cale miasto. Pamietam to goslizgiwanie sie do skrzyzowania z
                      pulsujacym ABS i zacisnietymi zebami. I te oszalamiajace 40km/h w miejscach
                      gdzie normalnie jezdzi sie 100.
                      • edek40 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:43
                        To szales ;) Czerdziestka na sniegu? Szaleniec. Bo letnie nie nadaja sie do jazdy po sniegu. Ale letnie to nie to samo, co uniwersalne.
                        • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:47
                          edek40 napisał:

                          > To szales ;) Czerdziestka na sniegu? Szaleniec. Bo letnie nie nadaja sie do jaz
                          > dy po sniegu. Ale letnie to nie to samo, co uniwersalne.


                          jedyne uniwersalne co uznaje to otwieracz do butelek.
                          • bolo737 Re: rozbrajajace... 07.06.06, 09:28
                            01boryna napisał:

                            > jedyne uniwersalne co uznaje to otwieracz do butelek.

                            i to jest właśnie rozbrajające...
          • emes-nju Re: rozbrajajace... 05.06.06, 14:16
            01boryna napisał:

            > powtorze to raz jeszcze, z wlasnego doswiadczenia, zadne opony uniwersalne
            > nie zastapia w zimie opon specjalnie na zimie projektowanych.


            Swiete slowa!!!

            Pozostaje tylko odpowiedz na pytanie czy zawsze musimy miec to, co najlepsze? W warunkach miejskich, ewentualnie w czasie sporadycznych (na narty do cywilizacji, a nie w dzikie ostepy Bieszczad) wyjazdow, uniwersalne sie sprawdza. Wiem, bo jezdzilem. Wiecej - tez mialem okazje wyciagac auto z zaspy. Na tym samym parkingu stal sobie moj Hyundai na Navigatorach i Audi Quatro na zimowkach z bardzo duza iloscia literek po nazwie firmy. W nocy mocno sypalo i nawialo nam pod auta zaspe. Wyjezdzalismy w tym samym momencie. Ja, wiedzac, ze na kolach mam marne, w takich warunkach, opony troche udeptalem przed przednimi kolami i wyjechalem. Pan z Audi, wiedzac, ze ma naped na 4 kola i zimowki, dal ognia. I osiadl na podwoziu :-) No wiec, bedac bardzo uprzejmym czlowiekiem, wyjalem linke (pan z Audi jej nie mial - mial za to nowoczesne, niezawodne auto na superoponach) i wydlubalem go z zaspy. Sam sie zdziwilem... Do tego jak snieg sypnal na zakopiance, to ja na uniwersalnych bylem jednym z nielicznych jadacych. Bo mialem lancuchy, ktorych obuci w zimowki nie widzieli potrzeby kupowac. A na lodzie, ktory robi sie natychmiast na ruchliwych podjazdach, zimowki rady nie dadza... :-)

            Jak wiesz co masz na kolach i umiesz/chcesz sie do tego dostosowac poradzisz sobie w prawie kazdych warunkach. Oczywiscie na zimowych wyjedziesz z glebszej zaspy niz na uniwersalnych. Ale jak czesto parkujesz w zaspie? Oczywiscie na zimowkach bedziesz jechal nieco pewniej po lodzie - ale nie znaczy to, ze pewnie. Ja te okolicznosc mam w bagazniku lancuchy - niezaleznie od tego jakie opony mam na kolach :-)
            • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:08
              Ladna historyjka. Co mnie zainteresowalo to sprzecznosci w toim texcie:

              - " Na tym samym parkingu stal sobie moj Hyundai na Navigatorach i Audi Quatro
              na zimowkach z bardzo duza iloscia literek po nazwie firmy. W nocy mocno sypalo
              i nawialo nam pod auta zaspe (...)

              - "Oczywiscie na zimowych wyjedziesz z glebszej zaspy niz na uniwersalnych".
              • emes-nju Re: rozbrajajace... 05.06.06, 16:47
                01boryna napisał:

                > Ladna historyjka. Co mnie zainteresowalo to sprzecznosci w toim texcie:
                >
                > - " Na tym samym parkingu stal sobie moj Hyundai na Navigatorach i Audi
                > Quatro na zimowkach z bardzo duza iloscia literek po nazwie firmy. W nocy
                > mocno sypalo i nawialo nam pod auta zaspe (...)
                >
                > - "Oczywiscie na zimowych wyjedziesz z glebszej zaspy niz na uniwersalnych".


                Bo umic, panie, trzeba! Jezeli zastosuje podobna, ostrozna metode wydlubywania sie z zaspy, na zimowkach bedzie mi latwiej albo wyjade z glebszej. Sama wiara w cudowna moc sprawcza superopon moze, jak w przytoczonej opowiesci, bardziej zaszkodzic, niz pomoc.
      • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 14:00
        > Rozbrajajacy w swej ignorancji (przepraszam za zwrot ale trafniejszego nie
        udal
        > o
        > mi sie znalezc) sa ci ktorzy glosza tezy o wyzszosci opon calorocznych nad
        > zimowkami w zimie. A najbardziej podobaja mi sie opowiesci jak to jadac na
        > oponach calorocznych wyciagali ze sniegu auta na zimowkach...

        Odezwal sie nasz forumowy expert, ja akurat cala zeszla zime spedzilem na o
        zgrozo oponach letnich i w okresie najwiekszych opadow srednio raz dziennie
        wyciagalem ze sniegu jakiegos losia na zimowkach.
        • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 14:56
          radomir996 napisał:

          > > Rozbrajajacy w swej ignorancji (przepraszam za zwrot ale trafniejszego ni
          > e
          > udal
          > > o
          > > mi sie znalezc) sa ci ktorzy glosza tezy o wyzszosci opon calorocznych na
          > d
          > > zimowkami w zimie. A najbardziej podobaja mi sie opowiesci jak to jadac n
          > a
          > > oponach calorocznych wyciagali ze sniegu auta na zimowkach...
          >
          > Odezwal sie nasz forumowy expert, ja akurat cala zeszla zime spedzilem na o
          > zgrozo oponach letnich i w okresie najwiekszych opadow srednio raz dziennie
          > wyciagalem ze sniegu jakiegos losia na zimowkach.


          To o takich jak ty pisalem. Ach te historie o wlasnej niezwyciezonosci.
          Oczywiscie na letnich w sniegu. I ci glupcy na zimowka ktorzy nie tylko daja sie
          namowic przez reklamy do zbednych zakupow to jeszcze nie umieja jezdzic.
          Godne zazdrosci dobre samopoczucie
          • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:14
            A mnie tacy losie jak ty, ktorzy sie reklam naogladali i wierza w cudowna moc
            zimowych opon, cholernie irytuja bo blokuja pol zimy droge na skroty ktora
            sobie zawsze jezdze, przez co musze ich albo omijac poboczem (co nie zawsze
            jest mozliwe) albo pomogac im to auto wyciagac, albo jezdzic inna droga naokolo.

            BTW mam naped na obie osie z blokada dyfra i opony BFGoodrich AT, ktore mimo,
            ze sa teoretycznie letnie deklasuja w glebokim sniegu WSZYSTKIE zimowe opony.
            • 01boryna Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:48
              radomir996 napisał:

              > A mnie tacy losie jak ty, ktorzy sie reklam naogladali i wierza w cudowna moc
              > zimowych opon, cholernie irytuja bo blokuja pol zimy droge na skroty ktora
              > sobie zawsze jezdze, przez co musze ich albo omijac poboczem (co nie zawsze
              > jest mozliwe) albo pomogac im to auto wyciagac, albo jezdzic inna droga naokolo
              > .


              malo prawdopodobne abysmy sie kiedykolwiek na drodze mogli spotkac. zreszta
              takich medrkow ktorzy zawsze maja racje latwo rozpoznac, albo leza w rowie albo
              wloka sie 40km/h prykajac ze strachu. najwazniejsze jest dobre samopoczucie i
              kilka historyjek o wlasnej swietnosci do opowiadania kumplom przy piwku...




              > BTW mam naped na obie osie z blokada dyfra i opony BFGoodrich AT, ktore mimo,
              > ze sa teoretycznie letnie deklasuja w glebokim sniegu WSZYSTKIE zimowe opony.

              Masz racje, te opony sa najlepsze na swiecie - bo ty je masz. troche wiecej
              pokory...
              • tiges_wiz Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:50
                jakos tam gdzie ja jezdze to na 2 auta w rowie oba mialy zimowe opony (na dachu lezaly) .. czy wyciagac z tego jakies wnioski?
              • radomir996 Re: rozbrajajace... 05.06.06, 15:51
                > malo prawdopodobne abysmy sie kiedykolwiek na drodze mogli spotkac. zreszta
                > takich medrkow ktorzy zawsze maja racje latwo rozpoznac, albo leza w rowie
                albo
                > wloka sie 40km/h prykajac ze strachu. najwazniejsze jest dobre samopoczucie i
                > kilka historyjek o wlasnej swietnosci do opowiadania kumplom przy piwku...

                Spoko miszczu co ma zawsze racje, jak nastepnym razem bede widzial losia w
                rowie albo prykajacego ze strachu 40km/h pomysle o tobie.

                > Masz racje, te opony sa najlepsze na swiecie - bo ty je masz. troche wiecej
                > pokory...

                Na odwrot, ja je mam bo sa najlepsze na swiecie (jako opony uniwersalne do
                samochodow terenowych).
    • gls1 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 14:37
      Uniwersalne?? nie ma takiego czegoś!! Są albo zimowe albo letnie, a jeżeli były
      by uniwersalne to dla czego "frajerzy" kupowali by i zomowe i letnie????
      Pomyslałeś o tym???
      • edek40 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 14:55
        Acha!

        A z tymi frajerami to nie tak na calego. Bardzo wielu ludzi nie wie, ze kupujac mydelko i szampon w promocji we wspolnym opakowaniu placi czesto drozej niz za ww. towary kupowane oddzielnie i bez promocji. A jesli nie drozej (a moze rzeczywiscie taniej) to pod wplywem impulsu kupuje dodatkowy towar, ktorego w ogole nie bral pod uwage przy sporzadzaniu listy zakupow. Wracajac do zimowek - nie mozna podwazyc sensu ich istnienia. Mozna zas sie spierac czy przecietnemu i pokornemu kierowcy nie wystarcza aby po prostu opony. Bo jeszcze kilkanascie lat temu w Polsce do wyboru byly D-124, jesli akurat rzucili. I nikt wtedy nie zastanawial sie, ze opony moga byc sezonowe. Teraz nie dosc, ze sa zimowki, to jeszcze specjalni specjalisci w niesponsorowanych, za to kolorowych bardzo artykulach pisza, ze zimowki to sa gora na dwa sezony, bo potem to juz zadnej gwarancji zachowania walorow. Biodegradacji ulegaja czy jak?

        Z tymi oponami to jest troche tak, jak z ABS, SRS, ASR, ESP i temu podobne. Kiedys tego nie bylo w ogole. I jakos sie jezdzilo. Teraz jest i palanty zabijaja sie, bo wiara, marketing oraz pustoglowie czynia cuda.
        • emes-nju Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 14:58
          Racja!

          W ogole ciezkie czasy nastaly :-( Nie mozemy obejsc sie bez rzeczy, ktore nawet nie snily sie naszym ojcom :-P
          • 01boryna Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 15:56
            emes-nju napisał:

            > Racja!
            >
            > W ogole ciezkie czasy nastaly :-( Nie mozemy obejsc sie bez rzeczy, ktore nawet
            > nie snily sie naszym ojcom :-P
            >


            Niedawno wpadl mi w rece przedruk angielskiego artykulu z 1898 roku w ktorym
            autor udowadnia ze auto jako wynalazek sie nie przyjmie bo oszalamiajacy ped
            powietrza moze doprowadzic kierowce do omdlenia i slepoty a w przypadku kobiet
            wplywa na zanik biustu...
            • emes-nju Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 16:25
              01boryna napisał:

              > Niedawno wpadl mi w rece przedruk angielskiego artykulu z 1898 roku w ktorym
              > autor udowadnia ze auto jako wynalazek sie nie przyjmie bo oszalamiajacy ped
              > powietrza moze doprowadzic kierowce do omdlenia i slepoty a w przypadku
              > kobiet wplywa na zanik biustu...


              Na zanik nie. Ale biust poddawany ciaglym wstrzasom moze opasc :-)

              To co napisalem bylo tylko komentarzem do tego, ze przez wiele lat obywalismy sie bez rzeczy, ktore teraz uznajemy za niezbedne. Ja zaczalem jezdzic w czasach OPON. Ktos, kto zaczal jezdzic kilka lat temu, opony dzieli na letnie i zimowe. Mi telefon potrzebny jest do dzwonienia, a znam ludzi, ktorzy nie kupia aparatu bez aparatu, kamery, organizera... Kwestia potrzeb. Ja z duzym trudem poddaje sie marketingowemu wciskaniu jeszcze bielszej bieli - kupuje to, co jest mi potrzebne. Do jazdy po miescie wystarczami uniwersalne opony, ale jak bede mial w planach przeprowadzke w gory, zmienie opony na zimowki. Ale nie zapomne o tym, ze nawet najlepsze opony nie sa pacaneum na kaca i w samochodzie bede mial lancuchy, linke holownicza i, na wypadej jezeli zawioda wszelkie mozliwe sposoby, spiwor i termos na przeczekanie opresji w jednym, niezamrozonym kawalku.
              • 01boryna Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 16:38
                emes-nju napisał:


                > Na zanik nie. Ale biust poddawany ciaglym wstrzasom moze opasc :-)
                >
                > To co napisalem bylo tylko komentarzem do tego, ze przez wiele lat obywalismy s
                > ie bez rzeczy, ktore teraz uznajemy za niezbedne. Ja zaczalem jezdzic w czasach
                > OPON. Ktos, kto zaczal jezdzic kilka lat temu, opony dzieli na letnie i zimowe
                > . Mi telefon potrzebny jest do dzwonienia, a znam ludzi, ktorzy nie kupia apara
                > tu bez aparatu, kamery, organizera... Kwestia potrzeb. Ja z duzym trudem poddaj
                > e sie marketingowemu wciskaniu jeszcze bielszej bieli - kupuje to, co jest mi p
                > otrzebne. Do jazdy po miescie wystarczami uniwersalne opony, ale jak bede mial
                > w planach przeprowadzke w gory, zmienie opony na zimowki. Ale nie zapomne o tym
                > , ze nawet najlepsze opony nie sa pacaneum na kaca i w samochodzie bede mial la
                > ncuchy, linke holownicza i, na wypadej jezeli zawioda wszelkie mozliwe sposoby,
                > spiwor i termos na przeczekanie opresji w jednym, niezamrozonym kawalku.
                >



                Nic dodac nic ujac....
              • habudzik Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 17:29
                teraz jesli ktoś nie ma telefonu to patrzą się na niego jak na wariata bo
                przecież telefon jest niezbedny , mozna wezwać pomoc . Nic z tego , jesli trzeba
                bedzie wezwać pomoc to właśnie padła Ci bateryjka.
                • mobile5 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 17:42
                  habudzik napisał:

                  > teraz jesli ktoś nie ma telefonu to patrzą się na niego jak na wariata bo
                  > przecież telefon jest niezbedny , mozna wezwać pomoc . Nic z tego , jesli trzeb
                  > a
                  > bedzie wezwać pomoc to właśnie padła Ci bateryjka.
                  Następnym dodatkiem powinien być minialternator telefoniczny.
                  • habudzik Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 18:22
                    mobile5 napisał:

                    > habudzik napisał:
                    >
                    > > teraz jesli ktoś nie ma telefonu to patrzą się na niego jak na wariata bo
                    > > przecież telefon jest niezbedny , mozna wezwać pomoc . Nic z tego , jesli
                    > trzeb
                    > > a
                    > > bedzie wezwać pomoc to właśnie padła Ci bateryjka.
                    > Następnym dodatkiem powinien być minialternator telefoniczny.

                    oraz specjalny trojkomorowy dynamiczny utrzmywacz zasiegu.
                    • tiges_wiz Re: Opony całoroczne/uniwersalne 05.06.06, 18:44
                      a ja zamieniam szafe w domu ...
                      czy nowa szafa zawadzi o sufit czy nie?


                      po pierwsze ... skad ktos ma wiedziec ile??? zadzwonic do wrozki czy wymyslic?
                      zwaz stara opone z obrecza .. zwaz nowa .. wyjdzie ci jakas roznica ... teraz
                      pomnoz to x4

                      otrzymasz mase ... poszukaj cos o masach wirujacych w ksiazce od fizyki lub na
                      googlach.
                      • swoboda_t Re: Opony całoroczne/uniwersalne 06.06.06, 22:44
                        Czy to może TA szafa??
                    • tiges_wiz iiii .... cos mi sie pochrzanilo .. 05.06.06, 18:46
                      nie czytac tego wyzej .. nie ten watek, a po za tym wszyscy zdrowi ;)))
                      • emes-nju Re: iiii .... cos mi sie pochrzanilo .. 05.06.06, 20:12
                        Ale w jakie Ty mnie zdumienie wprawiles! :-)))

                        Jaka szafa? Zaczalem watpic w siebie...

                        Jaki pulkownik? Jaka ambasada? Z jakiego to filmu? ;-)
    • odin-2 Re: Opony całoroczne/uniwersalne 07.06.06, 11:27
      kwasniewski2 05.06.06, 08:32

      .. noo ii ..-wsadziles kij w mrowisko,feljeton caloroczny.
      jezeli malo i spokojnie - kup opony uniwersalne,ja tez na
      takich jezdze-maja juz dziesiec lat i mimo ze bieznik OK
      musze wymienic na nowe gdyz boki opon sparcialy - moga
      "wybuchnac" lada kilometr-marka: "Galaxie" regumowane !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka