Gość: pilot
IP: *.wil.pk.edu.pl
02.03.03, 12:56
wiem że tamat był już wałkowany setki razy, ale chciałbym dołożyć swoje trzy
grosze.
obowiązek jazdy na światłach powinien być:
w zimie - jak najbardziej
w lecie - tylko poza terenem zabudowanym!
uważam, ze jazda na światłach w mieście, w słoneczny dzień ma więcej wad niż
zalet:
1. bezpieczeństwo: przede wszystkim piesi. jazda ze światłami powoduje błędne
oszacowanie prędkości zbliżającego się pojazdu przez pieszego co może
doprowadzić do wypadku (nie jest to mój wymysł, p. Butler z forum
Bezpieczeństwo poruszyła ten aspekt w ub. roku)
ponadto prędkości w mieście są (powinny być) stosunkowo niewielkie, co
minimalizuje ryzyko sytuacji w której kierowca jadąc pod słońce nie zauważy
innego pojazdu.
2. ekologia: po co komu światła w gdy stoi w korku?? używając świateł,
samochód spala średnio o,25l benzyny więcej na 100 km, niż w przypadku jazdy
bez oświetlenia. nie chodzi mi absolutnie o oszczędności, bo są one
jednostkowo śmieszne, ale gdy tę wartość pomnożymy przez kilkadziesiąt
tysięcy samochodów, to uzyskujemy sporą wartość. tyle więcej spalin znajdzie
się w i tak zanieczyszczonym powietrzu.
jestam natomiast zdecydowanym zwolennikiem jazdy na światłach poza obszarem
zabudowanym, bez względu na pogodę. zawsze ich używałem i zawsze będę. w
mieście włączam śwaitła przy gorszej pogodzie (pochmurno, mgliście)
pozdr