Dodaj do ulubionych

reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu

17.01.07, 12:39
jestem swiezym kierowcą
ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem?
top ja Was pytam: po co?
czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć?
Obserwuj wątek
    • gibi_b Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 12:53
      świetne! rozbawiło mnie, czekam na więcej!
    • conti3 No właśnie, czego uczą na tych kursach 17.01.07, 13:04
      bo chyba toczenia sie na placu manewrowym a nie jazdy po drogach.
      Aby efektywnie wykorzystać kucyki spod maski, trzeba polecieć w górnym
      przedziale obrotów, a aby to zrobić trzeba w większości przypadków zredukować
      bieg.
    • zenon77 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 13:10
      Witam.
      Pytanie jest postawione mocno nieprecyzyjnie. Czy wychodząc z łazienki myjesz
      ręce? A jeżeli wszedłeś tylko po grzebień, który został na pralce? Przy
      wyprzedzaniu należy minimalizować czas przebywania na pasie przeznaczonym do
      ruchu w przeciwnym kierunku (pomijam tu drogi dwujezdniowe). Czasem jest to
      niezbyt istotne (wyprzedzanie ciągnika na pustej drodze). Koniecznośc redukcji
      biegu zależy od wielu czynników:
      - prędkości względem wyprzedzanego pojazdu,
      - prędkości obrotowej silnika przed rozpoczęciem wyprzedzania,
      - charakterystyki przyrostu mocy/momentu obrotowego silnika,
      - warunków drogowych (nasilenie ruchu, przyczepność nawierzchni).
      I pewnie jeszcze wielu innych innych.
      Pozdrawiam
      zenek
    • revolution_82 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 13:18
      Redukcja biegu prowadzi do zwiększenia obrotów silnika dzięki czemu samochód
      lepiej przyspiesza. Jednym z głównych parametrów silnika jest tzw. moment
      obrotowy. Jego maksymalna wartość osiągana jest przy pewnej wartości obrotów.
      Wyprzedzanie jest najbardziej efektywne gdy obroty silnika są zbliżone do tych
      przy jakich występuje maksymalny moment.
      • tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 14:45
        nie sciemniaj ...
      • klemens1 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:20
        > Wyprzedzanie jest najbardziej efektywne gdy obroty silnika są zbliżone do tych
        > przy jakich występuje maksymalny moment.

        Zapominasz o wpływie przełożenia na moment obrotywy na kołach. A przy danej prędkości przebiega on w funkcji obrotów nieco inaczej niż moment obrotowy na silniku.
        • revolution_82 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:30
          Chodziło mi o przybliżenie tematu bez jakiegoś głębszego wdawania się w
          szczegóły bo jak się widzi pytanie "po co redukować" to ręce opadają.
          • tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:35
            nie myl momentu na silniku z momentem na kolach. Nie wszystkie samochody (i to
            ZI i ZS) maja wysoko moment obrotowy. V6, 8V czy turbo maja go dosc nisko a i
            tak redukcja zwieksza przyspieszenie.
            150 Nm*1.0 (IV bieg)*3.9 (prz. głowna) < 100 Nm*2.6(II bieg)*3.9
          • klemens1 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 15:20
            > Chodziło mi o przybliżenie tematu bez jakiegoś głębszego wdawania się

            OK, ale z tym przyspieszaniem to popełniłeś błąd, bardzo zresztą popularny.
            Samochód wcale nie przyspiesza najlepiej przy obrotach maks.momentu. A redukcja biegu może go od tych obrotów oddalić a nie przybliżyć (zależy głównie od charakterystyki silnika).
            Redukuje się po to żeby mieć jak najwyższą MOC - wtedy moment obrotowy na kołach jest największy.
    • robert888 [...] 17.01.07, 13:27
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • leon.zbowidowiec Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 14:38
      > ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem?
      > top ja Was pytam: po co?

      w sumie prawda - ja naciskam tylko gaz a biegi same sie redukuja albo i nie ...
      a jak jezdzisz tramwajem to nawet i to nie
    • dewulot1 Ja zawsze redukuje przy wyprzedzaniu 17.01.07, 20:48
      zeby jak najszybciej wyrownac predkosc mojego samochodu z tym ktory mnie
      wyprzedza.
      • wujaszek_joe Re: Ja zawsze redukuje przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:39
        :)))
    • iberia.pl Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 21:39
      milej lektury:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=54689325&v=2&s=0
    • eta Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 08:28
      Dziękuje wszystkim którzy udzielili mi odpowiedzi.
      na kursie tego nie uczyli, więc muszę nauczyć się sam
      A jak chcecie jeździć bezpiecznie to pomagajcie takim jak ja

      i mam drugie pytanie,
      kiedy najlepiej zmieniać biegi
      Renault Megane kombi 1,4
      bo ja zmieniam po 3000 obrotach
      • al9 popełniasz poważny błąd 19.01.07, 08:48
        Powinieneś zmieniac przy 3150!!!!!!
        uważaj bo poppsujesz auto!
        Pozdr
        al
      • tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 08:53
        zalezy od tylu czynnikow, ze nie ma recepty. A te czynniki to:
        - moj nastroj
        - pogoda
        - sytuacja na drodze (to chyba najwazniejsze).
    • fredoo Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 09:46
      Bardzo zabawne wypowiedzi w stylu uczył Marcn Marcna.
      Ciekaw jestem od kiedy to moment decyduje o przyspieszeniu?
      Bo mnie uczono na Politechnice,że wyłącznie moc.A kierowca powinien wiedzieć
      przy jakich obrotach jego silnik na max.moc.Sądzę że takie poglądy to wpływ
      lobby dizlowców.
      • tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:04
        bo moc=moment*obroty

        czyli jak widac trzeba byc nieukiem aby sie spierac czy wazniejszy jest moment
        czy moc. Ale tak naprawde to co czujesz na plecach, to jest wlasnie moment
        obrotowy, ale ten na kolach, a nie na silniku. Problem w tym, ze majac wieksza
        moc mozna tak skontruowac skrzynie biegow, aby wykorzywac lzejsze przelozenia
        (To juz musisz znac przelozenia skrzyni biegow i przekladni glownej.). Czyli do
        przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich obrotach (czyli
        wlasnie duza moc ;) ). Jak zawile to nie poradze ;)

        maly przykladzik: IV bieg
        auto ma 150 Nm @ 2000 i jedzie wlasnie na 4 biegu
        150Nm*1.0*3,9 (przekladnia glowna) =585 Nm

        Cos jednak slyszelismy, ze jednak moc i robimy redukcje na III (obr skacza do
        4000). Co wychodzi na kolach?
        120 Nm*1.6 (prz. III biegu)*3.9=749 Nm

        Wiec na silniku jest mniej, ale na kolach wiecej ;) czary ;)
        • tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:12
          oczywiscie mozesz i na trzecim biegu zwolnic do 2000 obr i miec
          150*1.6*3.9 = 936 Nm i jak widac na 3 biegu tu masz chwilowo lepsze
          przyspieszenie nic na wuzszych obrotach, ale wtedy zawsze mozna wrzucic 2 bieg i:
          120*2.6*3.9 = 1216 Nm ;)

          Widac wiec, ze jezeli mamy taka charakterystyke (nisko moment obrotowy), to przy
          maksymalnym przyspieszaniu wykorzysta sie go tylko na 1 biegu. Dlatego ja wole
          auta z plaskim i dosc wysokim momentem obrotowym ;)
          • tiges_wiz i wykresiki 19.01.07, 10:21
            tak wiec wyglada wartosc sily na kolach auta z turbo (to akurat jest 1.8T)
            free.of.pl/t/tiges/mm/nakolach1.jpg
            widac, ze przy maksymalizacji przyspieszania max wartosc momentu jest zawsze pod
            wykresem wyzszego biegu (po za pierwszym)

            A tak auto majace moment wysoko:
            free.of.pl/t/tiges/mm/nakolach2.jpg
            • tiges_wiz i uwaga do wykresu 19.01.07, 10:24
              na osi Y jest sila (N - niuton)
              • notmyself I uwaga końcowa 19.01.07, 11:46
                Jeśli do porównania weźmiesz dwa auta o zbliżonej mocy, to pod kątem
                wyprzedzanie najlepsze będzie to które ma niżej moc maksymalną (i najlepiej aby
                długo ją trzymało). A wiec z całą pewnością nie będzie to auto o płaskim
                przebiegu momentu. W takim aucie, jeśli jesteś przy obrotach mocy maksymalnej
                to nie ma absolutnie sensu redukować. Więcej, jeśli jesteś pod koniec zakresu
                obrotów mocy maksymalnej to niekiedy jest sens zmienić bieg na wyższy -
                prawdopodobnie trafisz ponownie w okolice mocy maksymalnej ale bedziesz miał
                ją "przed sobą" (w sensie aktualnych obrotów) a nie "za sobą".

                Stwierdzenie że lepiej mieć jak najwięcej moment na wysokich obrotach oznacza,
                że lepiej mieć więcej mocy. To trywialne stwierdzenie. Ale jeśli porównasz dwa
                auta o podobnej mocy z których pierwsze ma płaski przebieg a drugiemu najpierw
                rośnie (np turbo benzyna) a potem maleje do wartości momentu tego z płaskim (bo
                mają podobną moc) - łatwiej będzie wyprzedzać drugim.
                • tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:01
                  dla mnie nie :) jezeli masz 450 Nm nisko, a pozniej spada do 300 Nm, to jednak
                  lepiej miec caly czas te 450 Nm wiec jeszcze wiecej mocy ;) ja nie porównuje tu
                  aut z podobnymi mocami.
                  • notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:11
                    tiges_wiz napisał:

                    > dla mnie nie :) jezeli masz 450 Nm nisko, a pozniej spada do 300 Nm, to jednak
                    > lepiej miec caly czas te 450 Nm wiec jeszcze wiecej mocy ;)

                    A najlepiej wpierw mieć, nie wiem.... 650nm.... i niech potem spadnie do tych
                    450. Czyli ta sama moc maksymalna co w silniku o momencie płaskim 450nm, lecz
                    lepiej rozłożona.

                    > ja nie porównuje tu aut z podobnymi mocami.

                    I to jest podstawowy błąd :) Nawiasem mówiąc, wyścig zbrojeń (choć zupełnie
                    pozbawiny sensu) i tak wygrywają auta z doładowane. I w nich przebieg momentu
                    nie jest płaski.
                    • tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:15
                      dlaczego patrzysz przez pryzmat silnikow turbo ktore faktycznie maja
                      charakterystyke opadajaca? Jest wiele innych kontrukcji. Np. cos takiego:
                      free.of.pl/t/tiges/mm/moment2.jpg
                      • notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:37
                        tiges_wiz napisał:

                        > dlaczego patrzysz przez pryzmat silnikow turbo ktore faktycznie maja
                        > charakterystyke opadajaca? Jest wiele innych kontrukcji. Np. cos takiego:
                        > free.of.pl/t/tiges/mm/moment2.jpg

                        Wykresy które dajesz są absolutnie bezużyteczne. Aby porównać dwa silniki
                        musisz mieć charakterystykę - prawidłowo oznaczone obroty, moment obrotowy i
                        moc silnika. Wszystko to z informacją o jednostkach. W przeciwnym razie są to
                        tylko zabawy w grafikę koputerową.

                        Nie tyle kształt się liczy co _wartości liczbowe_ - trzeba jedną
                        charakterystykę nanieść na drugą i dopiero wtedy można powiedzieć który silnik
                        ma kożystniejszy przebieg mocy.

                        Na koniec trochę ogólników - jeśli w pobliżu punktu momentu maksymalnego tego
                        silnika jest punkt mocy maksymalnej to: silnik o płaskim przebiegu momentu na
                        poziomie 11 (w tych twoich nieznanych jednostkach) będzie miał podobną moc
                        maksymalną lecz będzie ją szbciej rozwijał. Zaś silnik dołądowany o podobnej
                        mocy maksymalnej będzie jeszcze szybciej tą moc rozwijał - jemu moment bedzie w
                        sporej częsci przebiegał ponad poziome "11" by w trakcie spadania osiągnąć 11
                        przy obrotach ok 750 (w tych nieznanych jednostkach).
                        • tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:40
                          ale to jest wykres kontretnego silnika. na osi X masz obr*10 a na Y lb-ft*10
                          doklanie jest to Honda Civic SI.
                          • tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:42
                            po za tym co ty sie czepiasz porownywania dwoch silnikow. Czy ja tu cos
                            porownuje? Pisze, ze lepiej miec te 450 Nm wyzej niz nizej, jezeli chodzi o
                            przypieszanie i tyle. Ten co bedzie mial 450 Nm wyzej, bedzie mial po prostu
                            wiecej mocy i tyle.
                            • notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:59
                              tiges_wiz napisał:

                              > po za tym co ty sie czepiasz porownywania dwoch silnikow. Czy ja tu cos
                              > porownuje? Pisze, ze lepiej miec te 450 Nm wyzej niz nizej, jezeli chodzi o
                              > przypieszanie i tyle. Ten co bedzie mial 450 Nm wyzej, bedzie mial po prostu
                              > wiecej mocy i tyle.

                              Ale to sprowadza temat do wyścigu zbrojeń co jest zupełnie bez sensu.

                              Druga sprawa że robisz lekką ścieme :) Piszesz tak "najlepiej mieć wysoki
                              moment na wysokich obrotach" a tak naprawdę myślisz "Najlepiej mieć wysoką
                              moc maksymalną". Otóż naprwade wysokie moce idą w parze z doładowaniem :) Taki
                              silnik ma nie dość że ma "wysoki moment na wysokich obrotach" to ma "jeszcze
                              wyższy moment na niższych obrotach". Tej drugiej części zdania starasz za
                              wszelką cene unikać :) I to właśnie staram się przekazać - płaski przebieg
                              momentu czy przebieg taki jak tego civica bynajmniej nie są dobre. Takie
                              silniki mają moc maksymalną w wąskim punkcie zakresu obrotów. Silnik
                              doładowany o podobnej mocy maksymalnej może mieć tą moc maksymalną w
                              znacznie szerszym zakresie obrotów (pojawia sie ona już niżej).
                              • tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 13:10
                                ty chyba czytasz cos innego, cytuje:

                                "Czyli do przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich
                                obrotach (czyli wlasnie duza moc ;) )"

                                Czy ja napisalem wiec cos innego?
                                Po za tym plaski wykres mocy nie jest dobra wiadomoscia, bo oznacza, ze moment
                                obrotowy spada w dol. Energia kinetyczna rosnie z kwadratem predkosci, wiec aby
                                utrzymac przyspieszanie mocy musi byc coraz wiecej.
                                • notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 13:35
                                  tiges_wiz napisał:
                                  > ty chyba czytasz cos innego, cytuje:
                                  >
                                  > "Czyli do przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich
                                  > obrotach (czyli wlasnie duza moc ;) )"
                                  > Czy ja napisalem wiec cos innego?

                                  Ja konkretnie pije do tego farmazona :)

                                  tiges_wiz napisał:
                                  > Widac wiec, ze jezeli mamy taka charakterystyke (nisko moment obrotowy), to
                                  > przy maksymalnym przyspieszaniu wykorzysta sie go tylko na 1 biegu. Dlatego
                                  > ja wole auta z plaskim i dosc wysokim momentem obrotowym ;)

                                  Rozumijesz w kategoriach "nisko moment obrotowy". A to jest bzdura - silnik ma
                                  wysoko wysoki moment a nisko jeszcze wyższy. Aby temu zaprzeczyć od razu
                                  sięgasz do porównywania aut o drastycznej różnicy w mocy maksymalnej - czyli
                                  porównujesz silne auto o płaskim przebiegu z słabym autem o przebiegu wypukłym
                                  w górę. Porównaj dwa silniki o takiej samej mocy maksymalnej, z których jedno
                                  ma płaski moment a drugie taki jak w doładowanym. I na tej podstawie wyciągaj
                                  wnioski. Obecnie, aby wyciągnąc wniosek który Cię satysfakcjonujesz dokonujesz
                                  nieprawidłowego porównania. A gdy zwracam na to uwagę odwołujesz się
                                  do "wyścigu zbrojeń", ignorując przy tym fakt że wyścig ten wygrywają auta
                                  doładowane.

                                  > Po za tym plaski wykres mocy nie jest dobra wiadomoscia, bo oznacza, ze moment
                                  > obrotowy spada w dol. Energia kinetyczna rosnie z kwadratem predkosci, wiec
                                  > aby utrzymac przyspieszanie mocy musi byc coraz wiecej.

                                  Ale dla każdego projektu silnika istnieją fizyczne ograniczenia mocy
                                  maksymalnej - choćby temperatura spalin. Mam nadzieje że jesteś w stanie
                                  zaakceptować prosty fakt, ze każdy silnik posiada taki parametr jak moc
                                  maksymalna. Jeśli tak, to teraz odpowiedź sobie na pytanie - czy lepiej mieć ją
                                  w jednym wąskim zakresie obrotów czy może w szerokim zakresie obrotów.

                                  Mogło by się wydawać, że w silniku doładowanym moc maksymalna jest praktycznie
                                  nieograniczona - wystarczy zwiększyć sprężarką i dać wydajniejsze wtryskiwacze.
                                  Nic bardziej mylnego - szybko silnik plunie z wydechu metalowym deszczem :)
                                  Dlatego dla danego projektu silnika (pojemność i materiały) jest wyraźna
                                  granica mocy maksymalnej. I teraz cała sprawa rozbija się o to aby tak silnik
                                  ustawić (tak dobrać np. sprężarkę, kolektor wydechowy, pojemność dolotu, etc)
                                  żeby ta moc pojawiła się jak najniżej (w sensie obrotów) i była jak najdłużej
                                  trzymana. Argument że skoro moc maksymalna jest nisko, to ze wzrostem obrotów
                                  można ją zwiększyć jest błędny - patrz ograniczenie mocy termiką silnika.
                                  Trzeba by zwiększyć pojemoność albo zbudować silnik z innych , bardziej
                                  trwałych, materiałów. Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej przesunie się w
                                  górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej
                                  granicy i tak trzymać.
                        • mess220 Male podsumowanie 19.01.07, 18:12
                          Kloccie sie dalej jak chcecie, ale ja juz zformuluje konkluzje:

                          W kwestii przyspieszenia najwazniejsze jest pole pod wykresem mocy przy
                          uzytecznych (wazne slowo) obrotach - proste ??
                          Oby to pole bylo jak najwieksze.

                          Do tiges_wiz:
                          Wykresy ze starego cartesta sa generowane na podstawie wartosci maksymalnej i
                          obrotow przy ktorych wystepuja (kazdy ma taki sam ksztalt) i nie maja nic
                          wspolnego z rzeczywistoscia.
                          Lepiej ich nie wklejaj bo sie osmieszasz. Polecam wizyte na hamowni.
                          • tiges_wiz Re: Male podsumowanie 20.01.07, 09:56
                            cala mase wykresow z hamowni dawalem w innym watku.
                            a tu mi nie chodzi i jakies konkretne dane, ale TYP charakterystyki.
      • mobile5 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:10
        fredoo napisał:
        > Ciekaw jestem od kiedy to moment decyduje o przyspieszeniu?
        > Bo mnie uczono na Politechnice,że wyłącznie moc
        Raczej dostępna nadwyżka mocy, momentu.
        • dewulot1 Zapomniales o obrotach 19.01.07, 17:15
          > Raczej dostępna nadwyżka mocy, momentu.

          I jeszcze troche niewykorzystanego pola obrotomierza. Jak masz maksymalne
          obroty to juz nie przyspieszysz.

          Mamy cyrk za darmo czytajac posty na temat dlaczego samochod przyspiesza.
          Zaloz watek pod tytulem "Dlaczego od pewnej predkosci samochod juz mi nie
          przyspiesza" , poczekamy na wyjasnienie notmyselfa i sie posmiejemy.

          • notmyself Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 17:42
            dewulot1 napisał:

            > Mamy cyrk za darmo czytajac posty na temat dlaczego samochod przyspiesza.
            > Zaloz watek pod tytulem "Dlaczego od pewnej predkosci samochod juz mi nie
            > przyspiesza" , poczekamy na wyjasnienie notmyselfa i sie posmiejemy.

            Możesz rozwinąć :) ? Chętnie poczytam twój tok rozumowania.
            • dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 18:50
              Kiedys powiedzialem ci ze poslugujesz sie terminami ktore najwyzej czesciowo
              rozumiesz, a wnioski wyciagasz przewaznie bledne. Dla przykladu kilka postow
              wyzej napisales:

              ...przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej
              granicy i tak trzymać...

              Czyli chcesz przyspieszac silnikiem ktory ma stala moc i maksymalny moment
              zaraz na poczatku? Czyli chcesz przyspieszac winda z silnikiem elektrycznym na
              prad staly albo cos takiego?

              Silnika o ktorym piszesz nie ma i nie bedzie. Jak wykres mocy wyglada jak
              drabina oparta o sciane, to moment jest staly. A jak moc jest stala, to moment
              opada. Moc stala i moment staly w funkcji obrotow, z definicji, sie wykluczaja,
              wiec nie mozesz do nich dojsc jak najszybciej i tak trzymac.


              No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza?
              • notmyself Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 19:18
                dewulot1 napisał:

                > Kiedys powiedzialem ci ze poslugujesz sie terminami ktore najwyzej czesciowo
                > rozumiesz, a wnioski wyciagasz przewaznie bledne. Dla przykladu kilka postow
                > wyzej napisales:

                Niestety Twoje stwierdzenie opiera się na braku umiejętności czytania ze
                zrozumieniem. Dla przykładu - w dawnym wątku do którego tutaj nawiązałeś użyłem
                sformułowania "masa zasysanego powietrza". Co ty zrozumiałeś jako "gęstość
                powietrza" i zaczołeś pisać brednie o jeździe w górach. Każdy kto ma choć
                trochę do czynienia z konstukcją współczesnego silniak wie że pod
                pojęciem "masa..." nie kryje się gęstość powietrza lecz ilość powietrza
                zassanego wyrażona w miligramach.

                Dokłądnie tak samo jest w przypadku tego wątku. Patrz poniżej


                > ...przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej
                > granicy i tak trzymać...
                >
                > Czyli chcesz przyspieszac silnikiem ktory ma stala moc i maksymalny moment
                > zaraz na poczatku? Czyli chcesz przyspieszac winda z silnikiem elektrycznym
                > na prad staly albo cos takiego?
                >
                > Silnika o ktorym piszesz nie ma i nie bedzie. Jak wykres mocy wyglada jak
                > drabina oparta o sciane, to moment jest staly. A jak moc jest stala, to
                > moment opada. Moc stala i moment staly w funkcji obrotow, z definicji, sie
                > wykluczaja, wiec nie mozesz do nich dojsc jak najszybciej i tak trzymac.

                Pozwolę sobie zacytować całą moją wypowiedź do której pijesz. Idze ona tak:

                notmyself napisał:
                > Mogło by się wydawać, że w silniku doładowanym moc maksymalna jest
                > praktycznie nieograniczona - wystarczy zwiększyć sprężarką i dać
                > wydajniejsze wtryskiwacze. Nic bardziej mylnego - szybko silnik plunie
                > z wydechu metalowym deszczem :) Dlatego dla danego projektu silnika
                > (pojemność i materiały) jest wyraźna granica mocy maksymalnej. I teraz
                > cała sprawa rozbija się o to aby tak silnik ustawić (tak dobrać np.
                > sprężarkę, kolektor wydechowy, pojemność dolotu, etc) żeby ta moc
                > pojawiła się jak najniżej (w sensie obrotów) i była jak najdłużej
                > trzymana. Argument że skoro moc maksymalna jest nisko, to ze wzrostem
                > obrotów można ją zwiększyć jest błędny - patrz ograniczenie mocy termiką
                > silnika. Trzeba by zwiększyć pojemoność albo zbudować silnik z innych,
                > bardziej trwałych, materiałów. Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej
                > przesunie się w górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak
                > najszybciej dojść do tej granicy i tak trzymać.

                Wystarczy minimum umiejętności posługiwania się językiem polskim by zrozumieć
                że powyższym fragmencie zdanie "Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej
                przesunie się w górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - ..." znaczy
                tyle co "po zastosowaniu mocniejszych materiałów w konstrukcji silnika granica
                mocy maksymalnej wzrośnie - jednak przebieg mocy i momentu będzie podobny jak w
                silniku o mniejszej mocy zbudowanym z słabszych materiałów". Oczywiście
                wartości liczbowe wzrosną lecz kształt/postać krzywych (i np. obroty dojścia do
                mocy maksymalnej) będą podobne jak w silniku wyjściowym.

                Tak więc ponownie dajesz pokaz braku zrozumienia tekstu pisanego. Albo też
                pokaz złej woli poparty wyrywkowym cytowaniem zdań w oderwaniu od kontekstu. W
                obu wypadkach jest to żałośne.

                Czekam na kolejne argumenty - mam nadzieje że tym razem będą bardziej
                merytoryczne :)

                > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza?

                Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w przeniesieniu
                napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po płaskim)? Co ty na
                taką odpowiedź? :)
                • dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 19:44
                  > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza?
                  >
                  > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w
                  przeniesieniu
                  > napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po płaskim)? Co ty na
                  > taką odpowiedź? :)

                  Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz
                  rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest
                  nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mowa a
                  potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody.
                  • notmyself Re: Zapomniales o obrotach 20.01.07, 00:27
                    dewulot1 napisał:

                    > > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza?
                    > >
                    > > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w
                    > > przeniesieniu napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po
                    > > płaskim)? Co ty na taką odpowiedź? :)
                    >
                    > Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz
                    > rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest
                    > nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mowa a
                    > potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody.

                    Dlaczego twierdzisz że zapomniał zmienić bieg - a może zapomniał wcisnąć gaz?
                    Moja odpowiedź jest prawidłowa. Twoja to spekulacje :) Jakie postawiłeś pytanie
                    taką dostałeś odpowiedź :)
                    • simr1979 Re: Zapomniales o obrotach 22.01.07, 16:28
                      notmyself napisał:

                      > dewulot1 napisał:
                      >
                      > > > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspies
                      > za?
                      > > >
                      > > > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w
                      > > > przeniesieniu napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ru
                      > ch po
                      > > > płaskim)? Co ty na taką odpowiedź? :)
                      > >
                      > > Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz
                      >
                      > > rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest
                      > > nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mo
                      > wa a
                      > > potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody.
                      >
                      > Dlaczego twierdzisz że zapomniał zmienić bieg - a może zapomniał wcisnąć gaz?

                      > Moja odpowiedź jest prawidłowa.(...)

                      Jak najbardziej prawidłowa - dla odmiany zapytaj teraz, co to są te dewulotowe
                      "maksymalne obroty" - te z rozbrajającej frazy cyt. :"Jak masz maksymalne
                      obroty to juz nie przyspieszysz".....;)


                      • dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 22.01.07, 17:17
                        Panowie dyskutanci daja tutaj przerozne odpowiedzi nie ustaliwszy najpierw o co
                        chodzi w pytaniu. Na przyklad z tym przyspieszaniem, nikogo nie interesuje o
                        jakim przyspieszaniu jest mowa, na jednym biegu, w jakims zakresie predkosci
                        na obojetnie jakich biegach, czy od zera do maksymalnej predkosci samochodu.
                        No wiec jak przyspieszasz tak ze rozsypal sie silnik, czyli osiagnal maksymalne
                        obroty, to juz niestety wiecej nie przyspieszysz.

                        Co do odpowiedzi notmyselfa, lepiej by zrobil jakby napisal ze wypadkowa sil
                        dzialajacych na zamochod spadla do zera.
                        Jego odpowiedz nie jest jak najbardziej prawidlowa bo zapomnial o oporach
                        toczenia.
                        • simr1979 Re: Zapomniales o obrotach 23.01.07, 12:39
                          dewulot1 napisał:

                          (...)
                          >
                          > Co do odpowiedzi notmyselfa, (...)
                          > Jego odpowiedz nie jest jak najbardziej prawidlowa bo zapomnial o oporach
                          > toczenia.

                          Napisał "NA PRZYKŁAD przez tarcie o powietrze" , więc zakładam, że miał na myśli
                          opory ruchu w ogólności - BTW mówi się po prostu "opory powietrza".

                          Nadal czekam (choć nie bardzo wiem po co) na ustalenie, co to sa maksymalne
                          obroty i jakie mają znaczenie w bilansie mocy.
    • damianco Re: redukcja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 20:36
      dobrze że się pyta, przynajmniej się nauczy. poza miastem śmigam częściej niż w
      nim i przeraża mnie to co widzę! 95% kierowców nie redukuje biegu przy
      wyprzedzaniu! zjeżdża na lewy pas i zaczyna wyprzedzać, wciska gaz do dechy i
      czeka aż mu się samochód rozpędzi. oczywiście zanim wyprzedzi to już z
      naprzeciwka kierowcy hamują, mrugają długimi, pukają się w czoło i trąbią.
    • niknejm To może łopatologicznie i bez teorii... 23.01.07, 12:10
      Dyskutowaliśmy już o tym wszystkim w dużych szczegółach nie raz. Dlatego dla
      załozyciela wątku rady praktyczne w uproszczeniu i przy założeniu, że mówimy o
      normalnych samochodach, a nie jakichś bardzo dziwnych (lub bardzo starych)
      konstrukcjach.

      Dla benzyniaków: nie brać się do przyspieszania jeśli obroty silnika wynoszą
      poniżej 4000obr/min.
      Dla diesli - nie brać się do wyprzedzania z obrotami poniżej 2500obr/min.

      Oznacza to, że czasami niezbędna jest redukcja.

      Ciągnąć w górę obrotów tak długo, jak samochód dobrze przyspiesza (tutaj trudno
      zdefiniować zasadę) i ewentualnie zmienić bieg na wyższy.

      Pzdr
      Niknejm
    • k_r_m Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 23.01.07, 15:49
      eta napisał:

      > jestem swiezym kierowcą
      > ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem?
      > top ja Was pytam: po co?
      > czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć?

      w żadnym razie nie redukuj, wrzucasz 5-tke i gaz do dechy, to ci da najlepsze
      rezultaty, nawet z dwójki wrucaj na piatkę :)
    • niknejm Ogólny wniosek z tego wątku 23.01.07, 18:49
      1. System szkolenia kierowców w PL jest do bani.
      2. Na kursie głównie uczy się manewrów w stylu 'lusterka w dół; jak zobaczysz
      pachołek za tylnym prawym kołem, zacznij kręcić kierownicą...' i podobne bla
      bla bla - w rezultacie ludzie nie umieją parkować, mimo perfekcyjnie
      opanowanego krążenia między kretyńskimi liniami na placu manewrowym. Tymczasem
      jeśli chodzi o manewry, powinni nauczyć parkowania pomiędzy makietami aut, z
      lusterkami ustawionymi normalnie, a nie 'na koło'. W maksymalnie realistycznych
      warunkach. Do tego jeszcze cofanie pomiędzy makietami przeszkód, ruszanie pod
      górkę (co jest już dziś) itp.
      3. Czas całkowity jazd obowiązkowych W MIEŚCIE i NA TRASIE powinien wynieść
      minimum 50 godzin. I obejmować elementy takie jak wyprzedzanie z redukcją
      biegów, wjazd na trasę szybkiego ruchu z pasa 'do rozpędzania', poprawny
      przejazd przez rondo (nie prawym pasem dookoła) i PRZEDE WSZYSTKIM nacisk
      powinien byc położony na myślenie za kierownicą - tj. "jak zrobić, żeby wykonać
      manewr zgodnie z przepisami i nie blokować ruchu".
      4. Egzamin powinien brać pod uwagę, czy egzaminowany jeździ z głową, w sposób
      taki, by nie blokować ruchu. Czasami ludzie jeżdżą niby poprawnie, ale w sposób
      zupełnie bezsensowny - np. skręcając w prawo z prawego pasa, na zielonym
      świetle, w ulicę 3-pasmową blokują jak te łosie prawy pas stojąc jeden za
      drugim aby przepuścić pieszych. Tak jakby nie mogli wjechać na pas inny niż
      prawy po skręcie i w ten sposób przepuszczać pieszych - automatycznie niemal 3
      razy tyle pojazdów przejedzie za jednym cyklem świateł (i według KD wolno tak
      robić!). A potem (już za skrzyżowaniem) zmienić pas z powrotem na prawy, o ile
      zaraz nie skręcamy w lewo. Bezlitośnie tępione powinno być też bezsensowne
      jeżdżenie pasem innym niż prawy (na szczęście egzaminatorzy oblewają za to już
      dziś; tylko policja za mało wlepia za to mandatów). Itd. itp.

      A jak ktoś nie umie myśleć za kierownicą i nie ma dostatecznie podzielnej
      uwagi, żeby myśleć o tym co samemu się robi i analizować sytuację wokół? Cóż,
      nie każdy musi mieć prawo jazdy.

      Pzdr
      Niknejm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka