eta 17.01.07, 12:39 jestem swiezym kierowcą ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem? top ja Was pytam: po co? czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć? Link Zgłoś Obserwuj wątek
gibi_b Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 12:53 świetne! rozbawiło mnie, czekam na więcej! Link Zgłoś
conti3 No właśnie, czego uczą na tych kursach 17.01.07, 13:04 bo chyba toczenia sie na placu manewrowym a nie jazdy po drogach. Aby efektywnie wykorzystać kucyki spod maski, trzeba polecieć w górnym przedziale obrotów, a aby to zrobić trzeba w większości przypadków zredukować bieg. Link Zgłoś
zenon77 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 13:10 Witam. Pytanie jest postawione mocno nieprecyzyjnie. Czy wychodząc z łazienki myjesz ręce? A jeżeli wszedłeś tylko po grzebień, który został na pralce? Przy wyprzedzaniu należy minimalizować czas przebywania na pasie przeznaczonym do ruchu w przeciwnym kierunku (pomijam tu drogi dwujezdniowe). Czasem jest to niezbyt istotne (wyprzedzanie ciągnika na pustej drodze). Koniecznośc redukcji biegu zależy od wielu czynników: - prędkości względem wyprzedzanego pojazdu, - prędkości obrotowej silnika przed rozpoczęciem wyprzedzania, - charakterystyki przyrostu mocy/momentu obrotowego silnika, - warunków drogowych (nasilenie ruchu, przyczepność nawierzchni). I pewnie jeszcze wielu innych innych. Pozdrawiam zenek Link Zgłoś
revolution_82 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 13:18 Redukcja biegu prowadzi do zwiększenia obrotów silnika dzięki czemu samochód lepiej przyspiesza. Jednym z głównych parametrów silnika jest tzw. moment obrotowy. Jego maksymalna wartość osiągana jest przy pewnej wartości obrotów. Wyprzedzanie jest najbardziej efektywne gdy obroty silnika są zbliżone do tych przy jakich występuje maksymalny moment. Link Zgłoś
klemens1 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:20 > Wyprzedzanie jest najbardziej efektywne gdy obroty silnika są zbliżone do tych > przy jakich występuje maksymalny moment. Zapominasz o wpływie przełożenia na moment obrotywy na kołach. A przy danej prędkości przebiega on w funkcji obrotów nieco inaczej niż moment obrotowy na silniku. Link Zgłoś
revolution_82 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:30 Chodziło mi o przybliżenie tematu bez jakiegoś głębszego wdawania się w szczegóły bo jak się widzi pytanie "po co redukować" to ręce opadają. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 13:35 nie myl momentu na silniku z momentem na kolach. Nie wszystkie samochody (i to ZI i ZS) maja wysoko moment obrotowy. V6, 8V czy turbo maja go dosc nisko a i tak redukcja zwieksza przyspieszenie. 150 Nm*1.0 (IV bieg)*3.9 (prz. głowna) < 100 Nm*2.6(II bieg)*3.9 Link Zgłoś
klemens1 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 18.01.07, 15:20 > Chodziło mi o przybliżenie tematu bez jakiegoś głębszego wdawania się OK, ale z tym przyspieszaniem to popełniłeś błąd, bardzo zresztą popularny. Samochód wcale nie przyspiesza najlepiej przy obrotach maks.momentu. A redukcja biegu może go od tych obrotów oddalić a nie przybliżyć (zależy głównie od charakterystyki silnika). Redukuje się po to żeby mieć jak najwyższą MOC - wtedy moment obrotowy na kołach jest największy. Link Zgłoś
robert888 [...] 17.01.07, 13:27 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Link Zgłoś
leon.zbowidowiec Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 14:38 > ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem? > top ja Was pytam: po co? w sumie prawda - ja naciskam tylko gaz a biegi same sie redukuja albo i nie ... a jak jezdzisz tramwajem to nawet i to nie Link Zgłoś
dewulot1 Ja zawsze redukuje przy wyprzedzaniu 17.01.07, 20:48 zeby jak najszybciej wyrownac predkosc mojego samochodu z tym ktory mnie wyprzedza. Link Zgłoś
iberia.pl Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 17.01.07, 21:39 milej lektury: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=54689325&v=2&s=0 Link Zgłoś
eta Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 08:28 Dziękuje wszystkim którzy udzielili mi odpowiedzi. na kursie tego nie uczyli, więc muszę nauczyć się sam A jak chcecie jeździć bezpiecznie to pomagajcie takim jak ja i mam drugie pytanie, kiedy najlepiej zmieniać biegi Renault Megane kombi 1,4 bo ja zmieniam po 3000 obrotach Link Zgłoś
al9 popełniasz poważny błąd 19.01.07, 08:48 Powinieneś zmieniac przy 3150!!!!!! uważaj bo poppsujesz auto! Pozdr al Link Zgłoś
tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 08:53 zalezy od tylu czynnikow, ze nie ma recepty. A te czynniki to: - moj nastroj - pogoda - sytuacja na drodze (to chyba najwazniejsze). Link Zgłoś
fredoo Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 09:46 Bardzo zabawne wypowiedzi w stylu uczył Marcn Marcna. Ciekaw jestem od kiedy to moment decyduje o przyspieszeniu? Bo mnie uczono na Politechnice,że wyłącznie moc.A kierowca powinien wiedzieć przy jakich obrotach jego silnik na max.moc.Sądzę że takie poglądy to wpływ lobby dizlowców. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:04 bo moc=moment*obroty czyli jak widac trzeba byc nieukiem aby sie spierac czy wazniejszy jest moment czy moc. Ale tak naprawde to co czujesz na plecach, to jest wlasnie moment obrotowy, ale ten na kolach, a nie na silniku. Problem w tym, ze majac wieksza moc mozna tak skontruowac skrzynie biegow, aby wykorzywac lzejsze przelozenia (To juz musisz znac przelozenia skrzyni biegow i przekladni glownej.). Czyli do przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich obrotach (czyli wlasnie duza moc ;) ). Jak zawile to nie poradze ;) maly przykladzik: IV bieg auto ma 150 Nm @ 2000 i jedzie wlasnie na 4 biegu 150Nm*1.0*3,9 (przekladnia glowna) =585 Nm Cos jednak slyszelismy, ze jednak moc i robimy redukcje na III (obr skacza do 4000). Co wychodzi na kolach? 120 Nm*1.6 (prz. III biegu)*3.9=749 Nm Wiec na silniku jest mniej, ale na kolach wiecej ;) czary ;) Link Zgłoś
tiges_wiz Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:12 oczywiscie mozesz i na trzecim biegu zwolnic do 2000 obr i miec 150*1.6*3.9 = 936 Nm i jak widac na 3 biegu tu masz chwilowo lepsze przyspieszenie nic na wuzszych obrotach, ale wtedy zawsze mozna wrzucic 2 bieg i: 120*2.6*3.9 = 1216 Nm ;) Widac wiec, ze jezeli mamy taka charakterystyke (nisko moment obrotowy), to przy maksymalnym przyspieszaniu wykorzysta sie go tylko na 1 biegu. Dlatego ja wole auta z plaskim i dosc wysokim momentem obrotowym ;) Link Zgłoś
tiges_wiz i wykresiki 19.01.07, 10:21 tak wiec wyglada wartosc sily na kolach auta z turbo (to akurat jest 1.8T) free.of.pl/t/tiges/mm/nakolach1.jpg widac, ze przy maksymalizacji przyspieszania max wartosc momentu jest zawsze pod wykresem wyzszego biegu (po za pierwszym) A tak auto majace moment wysoko: free.of.pl/t/tiges/mm/nakolach2.jpg Link Zgłoś
notmyself I uwaga końcowa 19.01.07, 11:46 Jeśli do porównania weźmiesz dwa auta o zbliżonej mocy, to pod kątem wyprzedzanie najlepsze będzie to które ma niżej moc maksymalną (i najlepiej aby długo ją trzymało). A wiec z całą pewnością nie będzie to auto o płaskim przebiegu momentu. W takim aucie, jeśli jesteś przy obrotach mocy maksymalnej to nie ma absolutnie sensu redukować. Więcej, jeśli jesteś pod koniec zakresu obrotów mocy maksymalnej to niekiedy jest sens zmienić bieg na wyższy - prawdopodobnie trafisz ponownie w okolice mocy maksymalnej ale bedziesz miał ją "przed sobą" (w sensie aktualnych obrotów) a nie "za sobą". Stwierdzenie że lepiej mieć jak najwięcej moment na wysokich obrotach oznacza, że lepiej mieć więcej mocy. To trywialne stwierdzenie. Ale jeśli porównasz dwa auta o podobnej mocy z których pierwsze ma płaski przebieg a drugiemu najpierw rośnie (np turbo benzyna) a potem maleje do wartości momentu tego z płaskim (bo mają podobną moc) - łatwiej będzie wyprzedzać drugim. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:01 dla mnie nie :) jezeli masz 450 Nm nisko, a pozniej spada do 300 Nm, to jednak lepiej miec caly czas te 450 Nm wiec jeszcze wiecej mocy ;) ja nie porównuje tu aut z podobnymi mocami. Link Zgłoś
notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:11 tiges_wiz napisał: > dla mnie nie :) jezeli masz 450 Nm nisko, a pozniej spada do 300 Nm, to jednak > lepiej miec caly czas te 450 Nm wiec jeszcze wiecej mocy ;) A najlepiej wpierw mieć, nie wiem.... 650nm.... i niech potem spadnie do tych 450. Czyli ta sama moc maksymalna co w silniku o momencie płaskim 450nm, lecz lepiej rozłożona. > ja nie porównuje tu aut z podobnymi mocami. I to jest podstawowy błąd :) Nawiasem mówiąc, wyścig zbrojeń (choć zupełnie pozbawiny sensu) i tak wygrywają auta z doładowane. I w nich przebieg momentu nie jest płaski. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:15 dlaczego patrzysz przez pryzmat silnikow turbo ktore faktycznie maja charakterystyke opadajaca? Jest wiele innych kontrukcji. Np. cos takiego: free.of.pl/t/tiges/mm/moment2.jpg Link Zgłoś
notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:37 tiges_wiz napisał: > dlaczego patrzysz przez pryzmat silnikow turbo ktore faktycznie maja > charakterystyke opadajaca? Jest wiele innych kontrukcji. Np. cos takiego: > free.of.pl/t/tiges/mm/moment2.jpg Wykresy które dajesz są absolutnie bezużyteczne. Aby porównać dwa silniki musisz mieć charakterystykę - prawidłowo oznaczone obroty, moment obrotowy i moc silnika. Wszystko to z informacją o jednostkach. W przeciwnym razie są to tylko zabawy w grafikę koputerową. Nie tyle kształt się liczy co _wartości liczbowe_ - trzeba jedną charakterystykę nanieść na drugą i dopiero wtedy można powiedzieć który silnik ma kożystniejszy przebieg mocy. Na koniec trochę ogólników - jeśli w pobliżu punktu momentu maksymalnego tego silnika jest punkt mocy maksymalnej to: silnik o płaskim przebiegu momentu na poziomie 11 (w tych twoich nieznanych jednostkach) będzie miał podobną moc maksymalną lecz będzie ją szbciej rozwijał. Zaś silnik dołądowany o podobnej mocy maksymalnej będzie jeszcze szybciej tą moc rozwijał - jemu moment bedzie w sporej częsci przebiegał ponad poziome "11" by w trakcie spadania osiągnąć 11 przy obrotach ok 750 (w tych nieznanych jednostkach). Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:40 ale to jest wykres kontretnego silnika. na osi X masz obr*10 a na Y lb-ft*10 doklanie jest to Honda Civic SI. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:42 po za tym co ty sie czepiasz porownywania dwoch silnikow. Czy ja tu cos porownuje? Pisze, ze lepiej miec te 450 Nm wyzej niz nizej, jezeli chodzi o przypieszanie i tyle. Ten co bedzie mial 450 Nm wyzej, bedzie mial po prostu wiecej mocy i tyle. Link Zgłoś
notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 12:59 tiges_wiz napisał: > po za tym co ty sie czepiasz porownywania dwoch silnikow. Czy ja tu cos > porownuje? Pisze, ze lepiej miec te 450 Nm wyzej niz nizej, jezeli chodzi o > przypieszanie i tyle. Ten co bedzie mial 450 Nm wyzej, bedzie mial po prostu > wiecej mocy i tyle. Ale to sprowadza temat do wyścigu zbrojeń co jest zupełnie bez sensu. Druga sprawa że robisz lekką ścieme :) Piszesz tak "najlepiej mieć wysoki moment na wysokich obrotach" a tak naprawdę myślisz "Najlepiej mieć wysoką moc maksymalną". Otóż naprwade wysokie moce idą w parze z doładowaniem :) Taki silnik ma nie dość że ma "wysoki moment na wysokich obrotach" to ma "jeszcze wyższy moment na niższych obrotach". Tej drugiej części zdania starasz za wszelką cene unikać :) I to właśnie staram się przekazać - płaski przebieg momentu czy przebieg taki jak tego civica bynajmniej nie są dobre. Takie silniki mają moc maksymalną w wąskim punkcie zakresu obrotów. Silnik doładowany o podobnej mocy maksymalnej może mieć tą moc maksymalną w znacznie szerszym zakresie obrotów (pojawia sie ona już niżej). Link Zgłoś
tiges_wiz Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 13:10 ty chyba czytasz cos innego, cytuje: "Czyli do przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich obrotach (czyli wlasnie duza moc ;) )" Czy ja napisalem wiec cos innego? Po za tym plaski wykres mocy nie jest dobra wiadomoscia, bo oznacza, ze moment obrotowy spada w dol. Energia kinetyczna rosnie z kwadratem predkosci, wiec aby utrzymac przyspieszanie mocy musi byc coraz wiecej. Link Zgłoś
notmyself Re: I uwaga końcowa 19.01.07, 13:35 tiges_wiz napisał: > ty chyba czytasz cos innego, cytuje: > > "Czyli do przyspieszania najlepiej miec duzy moment obrotowy przy wysokich > obrotach (czyli wlasnie duza moc ;) )" > Czy ja napisalem wiec cos innego? Ja konkretnie pije do tego farmazona :) tiges_wiz napisał: > Widac wiec, ze jezeli mamy taka charakterystyke (nisko moment obrotowy), to > przy maksymalnym przyspieszaniu wykorzysta sie go tylko na 1 biegu. Dlatego > ja wole auta z plaskim i dosc wysokim momentem obrotowym ;) Rozumijesz w kategoriach "nisko moment obrotowy". A to jest bzdura - silnik ma wysoko wysoki moment a nisko jeszcze wyższy. Aby temu zaprzeczyć od razu sięgasz do porównywania aut o drastycznej różnicy w mocy maksymalnej - czyli porównujesz silne auto o płaskim przebiegu z słabym autem o przebiegu wypukłym w górę. Porównaj dwa silniki o takiej samej mocy maksymalnej, z których jedno ma płaski moment a drugie taki jak w doładowanym. I na tej podstawie wyciągaj wnioski. Obecnie, aby wyciągnąc wniosek który Cię satysfakcjonujesz dokonujesz nieprawidłowego porównania. A gdy zwracam na to uwagę odwołujesz się do "wyścigu zbrojeń", ignorując przy tym fakt że wyścig ten wygrywają auta doładowane. > Po za tym plaski wykres mocy nie jest dobra wiadomoscia, bo oznacza, ze moment > obrotowy spada w dol. Energia kinetyczna rosnie z kwadratem predkosci, wiec > aby utrzymac przyspieszanie mocy musi byc coraz wiecej. Ale dla każdego projektu silnika istnieją fizyczne ograniczenia mocy maksymalnej - choćby temperatura spalin. Mam nadzieje że jesteś w stanie zaakceptować prosty fakt, ze każdy silnik posiada taki parametr jak moc maksymalna. Jeśli tak, to teraz odpowiedź sobie na pytanie - czy lepiej mieć ją w jednym wąskim zakresie obrotów czy może w szerokim zakresie obrotów. Mogło by się wydawać, że w silniku doładowanym moc maksymalna jest praktycznie nieograniczona - wystarczy zwiększyć sprężarką i dać wydajniejsze wtryskiwacze. Nic bardziej mylnego - szybko silnik plunie z wydechu metalowym deszczem :) Dlatego dla danego projektu silnika (pojemność i materiały) jest wyraźna granica mocy maksymalnej. I teraz cała sprawa rozbija się o to aby tak silnik ustawić (tak dobrać np. sprężarkę, kolektor wydechowy, pojemność dolotu, etc) żeby ta moc pojawiła się jak najniżej (w sensie obrotów) i była jak najdłużej trzymana. Argument że skoro moc maksymalna jest nisko, to ze wzrostem obrotów można ją zwiększyć jest błędny - patrz ograniczenie mocy termiką silnika. Trzeba by zwiększyć pojemoność albo zbudować silnik z innych , bardziej trwałych, materiałów. Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej przesunie się w górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej granicy i tak trzymać. Link Zgłoś
mess220 Male podsumowanie 19.01.07, 18:12 Kloccie sie dalej jak chcecie, ale ja juz zformuluje konkluzje: W kwestii przyspieszenia najwazniejsze jest pole pod wykresem mocy przy uzytecznych (wazne slowo) obrotach - proste ?? Oby to pole bylo jak najwieksze. Do tiges_wiz: Wykresy ze starego cartesta sa generowane na podstawie wartosci maksymalnej i obrotow przy ktorych wystepuja (kazdy ma taki sam ksztalt) i nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia. Lepiej ich nie wklejaj bo sie osmieszasz. Polecam wizyte na hamowni. Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Male podsumowanie 20.01.07, 09:56 cala mase wykresow z hamowni dawalem w innym watku. a tu mi nie chodzi i jakies konkretne dane, ale TYP charakterystyki. Link Zgłoś
mobile5 Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 10:10 fredoo napisał: > Ciekaw jestem od kiedy to moment decyduje o przyspieszeniu? > Bo mnie uczono na Politechnice,że wyłącznie moc Raczej dostępna nadwyżka mocy, momentu. Link Zgłoś
dewulot1 Zapomniales o obrotach 19.01.07, 17:15 > Raczej dostępna nadwyżka mocy, momentu. I jeszcze troche niewykorzystanego pola obrotomierza. Jak masz maksymalne obroty to juz nie przyspieszysz. Mamy cyrk za darmo czytajac posty na temat dlaczego samochod przyspiesza. Zaloz watek pod tytulem "Dlaczego od pewnej predkosci samochod juz mi nie przyspiesza" , poczekamy na wyjasnienie notmyselfa i sie posmiejemy. Link Zgłoś
notmyself Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 17:42 dewulot1 napisał: > Mamy cyrk za darmo czytajac posty na temat dlaczego samochod przyspiesza. > Zaloz watek pod tytulem "Dlaczego od pewnej predkosci samochod juz mi nie > przyspiesza" , poczekamy na wyjasnienie notmyselfa i sie posmiejemy. Możesz rozwinąć :) ? Chętnie poczytam twój tok rozumowania. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 18:50 Kiedys powiedzialem ci ze poslugujesz sie terminami ktore najwyzej czesciowo rozumiesz, a wnioski wyciagasz przewaznie bledne. Dla przykladu kilka postow wyzej napisales: ...przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej granicy i tak trzymać... Czyli chcesz przyspieszac silnikiem ktory ma stala moc i maksymalny moment zaraz na poczatku? Czyli chcesz przyspieszac winda z silnikiem elektrycznym na prad staly albo cos takiego? Silnika o ktorym piszesz nie ma i nie bedzie. Jak wykres mocy wyglada jak drabina oparta o sciane, to moment jest staly. A jak moc jest stala, to moment opada. Moc stala i moment staly w funkcji obrotow, z definicji, sie wykluczaja, wiec nie mozesz do nich dojsc jak najszybciej i tak trzymac. No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza? Link Zgłoś
notmyself Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 19:18 dewulot1 napisał: > Kiedys powiedzialem ci ze poslugujesz sie terminami ktore najwyzej czesciowo > rozumiesz, a wnioski wyciagasz przewaznie bledne. Dla przykladu kilka postow > wyzej napisales: Niestety Twoje stwierdzenie opiera się na braku umiejętności czytania ze zrozumieniem. Dla przykładu - w dawnym wątku do którego tutaj nawiązałeś użyłem sformułowania "masa zasysanego powietrza". Co ty zrozumiałeś jako "gęstość powietrza" i zaczołeś pisać brednie o jeździe w górach. Każdy kto ma choć trochę do czynienia z konstukcją współczesnego silniak wie że pod pojęciem "masa..." nie kryje się gęstość powietrza lecz ilość powietrza zassanego wyrażona w miligramach. Dokłądnie tak samo jest w przypadku tego wątku. Patrz poniżej > ...przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak najszybciej dojść do tej > granicy i tak trzymać... > > Czyli chcesz przyspieszac silnikiem ktory ma stala moc i maksymalny moment > zaraz na poczatku? Czyli chcesz przyspieszac winda z silnikiem elektrycznym > na prad staly albo cos takiego? > > Silnika o ktorym piszesz nie ma i nie bedzie. Jak wykres mocy wyglada jak > drabina oparta o sciane, to moment jest staly. A jak moc jest stala, to > moment opada. Moc stala i moment staly w funkcji obrotow, z definicji, sie > wykluczaja, wiec nie mozesz do nich dojsc jak najszybciej i tak trzymac. Pozwolę sobie zacytować całą moją wypowiedź do której pijesz. Idze ona tak: notmyself napisał: > Mogło by się wydawać, że w silniku doładowanym moc maksymalna jest > praktycznie nieograniczona - wystarczy zwiększyć sprężarką i dać > wydajniejsze wtryskiwacze. Nic bardziej mylnego - szybko silnik plunie > z wydechu metalowym deszczem :) Dlatego dla danego projektu silnika > (pojemność i materiały) jest wyraźna granica mocy maksymalnej. I teraz > cała sprawa rozbija się o to aby tak silnik ustawić (tak dobrać np. > sprężarkę, kolektor wydechowy, pojemność dolotu, etc) żeby ta moc > pojawiła się jak najniżej (w sensie obrotów) i była jak najdłużej > trzymana. Argument że skoro moc maksymalna jest nisko, to ze wzrostem > obrotów można ją zwiększyć jest błędny - patrz ograniczenie mocy termiką > silnika. Trzeba by zwiększyć pojemoność albo zbudować silnik z innych, > bardziej trwałych, materiałów. Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej > przesunie się w górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - jak > najszybciej dojść do tej granicy i tak trzymać. Wystarczy minimum umiejętności posługiwania się językiem polskim by zrozumieć że powyższym fragmencie zdanie "Wtedy ponownie granica mocy maksymalnej przesunie się w górę ale przebieg momentu i mocy będzie podobny - ..." znaczy tyle co "po zastosowaniu mocniejszych materiałów w konstrukcji silnika granica mocy maksymalnej wzrośnie - jednak przebieg mocy i momentu będzie podobny jak w silniku o mniejszej mocy zbudowanym z słabszych materiałów". Oczywiście wartości liczbowe wzrosną lecz kształt/postać krzywych (i np. obroty dojścia do mocy maksymalnej) będą podobne jak w silniku wyjściowym. Tak więc ponownie dajesz pokaz braku zrozumienia tekstu pisanego. Albo też pokaz złej woli poparty wyrywkowym cytowaniem zdań w oderwaniu od kontekstu. W obu wypadkach jest to żałośne. Czekam na kolejne argumenty - mam nadzieje że tym razem będą bardziej merytoryczne :) > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza? Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w przeniesieniu napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po płaskim)? Co ty na taką odpowiedź? :) Link Zgłoś
dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 19.01.07, 19:44 > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza? > > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w przeniesieniu > napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po płaskim)? Co ty na > taką odpowiedź? :) Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mowa a potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody. Link Zgłoś
notmyself Re: Zapomniales o obrotach 20.01.07, 00:27 dewulot1 napisał: > > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspiesza? > > > > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w > > przeniesieniu napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ruch po > > płaskim)? Co ty na taką odpowiedź? :) > > Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz > rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest > nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mowa a > potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody. Dlaczego twierdzisz że zapomniał zmienić bieg - a może zapomniał wcisnąć gaz? Moja odpowiedź jest prawidłowa. Twoja to spekulacje :) Jakie postawiłeś pytanie taką dostałeś odpowiedź :) Link Zgłoś
simr1979 Re: Zapomniales o obrotach 22.01.07, 16:28 notmyself napisał: > dewulot1 napisał: > > > > > No to dlaczego od pewnej predkosci samochod juz nie przyspies > za? > > > > > > Bo moc generowana przez silnik zrównuje się z mocą rozpraszaną w > > > przeniesieniu napędu i np. poprzez tarcie o powietrze (zakładamy ru > ch po > > > płaskim)? Co ty na taką odpowiedź? :) > > > > Na przyklad to ze kierowca zapomnial zmienic bieg. Jak zwykle dostarczasz > > > rozbudowanej wrecz szczegolowej odpowiedzi podczas gdy pytanie jest > > nieprecyzyjne. Polecam na przyszlosc najpierw dokladnie ustalic o czym mo > wa a > > potem dawac odpowiedzi zwiezle i na temat. Nie lac wody. > > Dlaczego twierdzisz że zapomniał zmienić bieg - a może zapomniał wcisnąć gaz? > Moja odpowiedź jest prawidłowa.(...) Jak najbardziej prawidłowa - dla odmiany zapytaj teraz, co to są te dewulotowe "maksymalne obroty" - te z rozbrajającej frazy cyt. :"Jak masz maksymalne obroty to juz nie przyspieszysz".....;) Link Zgłoś
dewulot1 Re: Zapomniales o obrotach 22.01.07, 17:17 Panowie dyskutanci daja tutaj przerozne odpowiedzi nie ustaliwszy najpierw o co chodzi w pytaniu. Na przyklad z tym przyspieszaniem, nikogo nie interesuje o jakim przyspieszaniu jest mowa, na jednym biegu, w jakims zakresie predkosci na obojetnie jakich biegach, czy od zera do maksymalnej predkosci samochodu. No wiec jak przyspieszasz tak ze rozsypal sie silnik, czyli osiagnal maksymalne obroty, to juz niestety wiecej nie przyspieszysz. Co do odpowiedzi notmyselfa, lepiej by zrobil jakby napisal ze wypadkowa sil dzialajacych na zamochod spadla do zera. Jego odpowiedz nie jest jak najbardziej prawidlowa bo zapomnial o oporach toczenia. Link Zgłoś
simr1979 Re: Zapomniales o obrotach 23.01.07, 12:39 dewulot1 napisał: (...) > > Co do odpowiedzi notmyselfa, (...) > Jego odpowiedz nie jest jak najbardziej prawidlowa bo zapomnial o oporach > toczenia. Napisał "NA PRZYKŁAD przez tarcie o powietrze" , więc zakładam, że miał na myśli opory ruchu w ogólności - BTW mówi się po prostu "opory powietrza". Nadal czekam (choć nie bardzo wiem po co) na ustalenie, co to sa maksymalne obroty i jakie mają znaczenie w bilansie mocy. Link Zgłoś
damianco Re: redukcja biegu przy wyprzedzaniu 19.01.07, 20:36 dobrze że się pyta, przynajmniej się nauczy. poza miastem śmigam częściej niż w nim i przeraża mnie to co widzę! 95% kierowców nie redukuje biegu przy wyprzedzaniu! zjeżdża na lewy pas i zaczyna wyprzedzać, wciska gaz do dechy i czeka aż mu się samochód rozpędzi. oczywiście zanim wyprzedzi to już z naprzeciwka kierowcy hamują, mrugają długimi, pukają się w czoło i trąbią. Link Zgłoś
niknejm To może łopatologicznie i bez teorii... 23.01.07, 12:10 Dyskutowaliśmy już o tym wszystkim w dużych szczegółach nie raz. Dlatego dla załozyciela wątku rady praktyczne w uproszczeniu i przy założeniu, że mówimy o normalnych samochodach, a nie jakichś bardzo dziwnych (lub bardzo starych) konstrukcjach. Dla benzyniaków: nie brać się do przyspieszania jeśli obroty silnika wynoszą poniżej 4000obr/min. Dla diesli - nie brać się do wyprzedzania z obrotami poniżej 2500obr/min. Oznacza to, że czasami niezbędna jest redukcja. Ciągnąć w górę obrotów tak długo, jak samochód dobrze przyspiesza (tutaj trudno zdefiniować zasadę) i ewentualnie zmienić bieg na wyższy. Pzdr Niknejm Link Zgłoś
k_r_m Re: reduks=cja biegu przy wyprzedzaniu 23.01.07, 15:49 eta napisał: > jestem swiezym kierowcą > ostatnio zadano mi pytanie czy reukuję bieg przed wyprzedzeniem? > top ja Was pytam: po co? > czy ktoś jest w stanie mi wytłumaczyć? w żadnym razie nie redukuj, wrzucasz 5-tke i gaz do dechy, to ci da najlepsze rezultaty, nawet z dwójki wrucaj na piatkę :) Link Zgłoś
niknejm Ogólny wniosek z tego wątku 23.01.07, 18:49 1. System szkolenia kierowców w PL jest do bani. 2. Na kursie głównie uczy się manewrów w stylu 'lusterka w dół; jak zobaczysz pachołek za tylnym prawym kołem, zacznij kręcić kierownicą...' i podobne bla bla bla - w rezultacie ludzie nie umieją parkować, mimo perfekcyjnie opanowanego krążenia między kretyńskimi liniami na placu manewrowym. Tymczasem jeśli chodzi o manewry, powinni nauczyć parkowania pomiędzy makietami aut, z lusterkami ustawionymi normalnie, a nie 'na koło'. W maksymalnie realistycznych warunkach. Do tego jeszcze cofanie pomiędzy makietami przeszkód, ruszanie pod górkę (co jest już dziś) itp. 3. Czas całkowity jazd obowiązkowych W MIEŚCIE i NA TRASIE powinien wynieść minimum 50 godzin. I obejmować elementy takie jak wyprzedzanie z redukcją biegów, wjazd na trasę szybkiego ruchu z pasa 'do rozpędzania', poprawny przejazd przez rondo (nie prawym pasem dookoła) i PRZEDE WSZYSTKIM nacisk powinien byc położony na myślenie za kierownicą - tj. "jak zrobić, żeby wykonać manewr zgodnie z przepisami i nie blokować ruchu". 4. Egzamin powinien brać pod uwagę, czy egzaminowany jeździ z głową, w sposób taki, by nie blokować ruchu. Czasami ludzie jeżdżą niby poprawnie, ale w sposób zupełnie bezsensowny - np. skręcając w prawo z prawego pasa, na zielonym świetle, w ulicę 3-pasmową blokują jak te łosie prawy pas stojąc jeden za drugim aby przepuścić pieszych. Tak jakby nie mogli wjechać na pas inny niż prawy po skręcie i w ten sposób przepuszczać pieszych - automatycznie niemal 3 razy tyle pojazdów przejedzie za jednym cyklem świateł (i według KD wolno tak robić!). A potem (już za skrzyżowaniem) zmienić pas z powrotem na prawy, o ile zaraz nie skręcamy w lewo. Bezlitośnie tępione powinno być też bezsensowne jeżdżenie pasem innym niż prawy (na szczęście egzaminatorzy oblewają za to już dziś; tylko policja za mało wlepia za to mandatów). Itd. itp. A jak ktoś nie umie myśleć za kierownicą i nie ma dostatecznie podzielnej uwagi, żeby myśleć o tym co samemu się robi i analizować sytuację wokół? Cóż, nie każdy musi mieć prawo jazdy. Pzdr Niknejm Link Zgłoś