Dodaj do ulubionych

Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe.

IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 14:53
Jechałem dzisiaj do pracy. Godz. 10.00 grzałem lewym pasem trasą toruńską,
mostem grota i dalej trasą AK aż do dworca zachodniego. W sumie jakieś 15
kilometrów. Jechałem cały czas 130-150 na godzinę, ani razu nie zwolniłem,
ani razu nie hamowałem WSZYSCY ustępowali mi drogi dużo wcześniej. Nie miałem
włączonych świateł, nie błyskałem długimi, nie używałem migacza ani klaksonu.
W sumie jakieś 20-30 samochodów ustąpiło mi i to wtedy kiedy powinno. Pełna
płynność jazdy. Ruch nie był zbyt duży, niemniej na każdym pasie jechały
samochody. Co się dzieje? Czy przegapiłem jakąś zmianę przepisów czy akcję
policji pod hasłem "ustąp jadącemu szybciej" ? Czy jest po prostu normalnie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.atlanta.ga.us 25.04.03, 15:14
      Witaj Stanley! Bylo smutno bez Ciebie...

      Moze miales otwarty szyberdach i wlaczone swiatla?
      Zauwazylem ze ludzie chetniej ustepuja drogi jak sie ma
      otwarty szyberdach - katem oka widza ze pojazd za nimi ma
      cos na dachu = moze to Policja? Do tego wlaczone swiatla
      i odpowiedni kolor pojazdu i juz wszyscy uciekaja z drogi...
      • Gość: Stanley Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:22
        Czołem Maro! Wpadam tu od czasu do czasu czytam Ciebie i paru znajomych. Ale
        jak nie mam nic do napisania to nie piszę.

        Co do dzisiejszej jazdy - nic z tych rzeczy. Szyberdachu nie mam :(, świateł
        też :) nie włączałem . No naprawdę to było jak na polskie warunki niezwykłe.
        • Gość: Marek Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.atlanta.ga.us 25.04.03, 16:31
          Moze sie juz kierowcy nauczyli jezdzic? W Niemczech jak
          sie jedzie szybko to ludzie grzecznie ustepuja. Chyba ze
          polak lub inny "europejczyk" sie trafi jakims rzechem i
          uwaza ze bedzie za innych decydowal ile maja jechac. Nie
          popieram jazdy jak szalony ale jeszcze bardziej mnie
          wkurzaja ludzie ktorzy chca za mnie decydowac o tym jak
          szybko mam jechac i specjalnie blokuja pas ruchu. Choc
          wydaje mi sie ze czesto robia to nie-zlosliwie tylko z
          kompletnej glupoty lub bezmyslnosci lub zerowego
          zainteresowania lusterkiem wstecznym. Przyklad: jade za
          Honda Accord ktora blokuje lewy pas i za cholere nie chce
          zjechac na prawy posuwajacy sie z ta sama predkoscia.
          Nagle za mna wyrasta karetka pogotowia na sygnale.
          Uciekam na prawy pas a idiota w Accordzie nadal nie
          reaguje. Karetka za nim, mruga, wyje a on nic. W koncu
          chyba ja zauwazyl bo minimalnie pzyspieszyl. Powolutku
          wprzedzil inne pojazdy i wolnym ruchem zsunal sie na
          prawy pas. Wyprzedzilem go i okazalo sie ze jedzie jakis
          chinczyk, na oko kolo 40'tki ze sluchawkami od walk-mana
          na uszach i rozmarzonym wzrokiem. Nawet nie wygladal na
          zawstydzonego sytuacja...
          • Gość: Stanley Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:54
            W takim razie tutaj połowa kierowców to Chińczycy. Poza Warszawą odsetek
            jeszcze wzrasta.
    • Gość: Wicio Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.isep.pw.edu.pl 25.04.03, 15:17
      Jazda w mieście z prędkością 150 km/h to jest wg ciebie normalne??? Ja bym cię przytrzymał na 100-110 km/h i musiałbyś mnie mijać prawym pasem.
      • Gość: darekk Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.zywiec.plusnet.pl 25.04.03, 15:26
        a widziales kiedys trase torunska panie wicio?

        ja rowniez niejednokrotnie jade tam "ciut" powyzej dozwolonych limitow. jezdze
        tam codziennie. jestem tylko pelen respektu dla podwojnego zakretu na tylach
        powazek. jezeli spadnie deszcz lub snieg, to te 60 ograniczenia ma troche
        sensu. stanley pewnie wie o czym mowie...

        darekk
        • Gość: Marek Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.atlanta.ga.us 25.04.03, 15:31
          Jak mamy sie chwalic to przyznam sie ze wstydem ze kiedys
          na wlocie na most Torunski od strony Zoliborza osiagnalem
          190 km/h. Bylo to bardzo glupie ale ruch byl maly i
          mialem niezla obstawe - gosc przede mna jechal jeszcze
          szybciej a za mna mnie doganial. Niestety Brava 1.6 slabo
          sie nadawala do wyscigow ulicznych, szczegolnie jesli
          konkurencja poruszala sie Alfa 156 :(

          • Gość: Stanley Marek, Marek IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:43
            Alfa 156? No to ja przecież jechałem :) Ten kawałek trasy od Broniewskiego do
            mostu to najszybszy odcinek - prosto i cały czas 3 lub 4 pasy. Robiłem tam już
            240, ale zaznaczam było pusto. Z resztą na moście trzeba zwolnić, bo można się
            nie wyrobić przez zwężenie (kiedy oni to w końcu zrobią)?
            Tak poza tym miałem Bravę 1.6 przez 3 lata i wiem o czym mówisz - 190 to był
            już dramat w tym samochodzie - lusterko wsteczne się trzęsło, silnik konał,
            żona brała rozwód...
        • Gość: Stanley Do darekk'a IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:32
          Czołem. Jasne, że wiem dlatego napisałem 130-150. 130 to było właśnie w
          zakrętach :).
      • Gość: Stanley Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:28
        100-110 to też nie do końca normalne. Przynajmniej w świetle przepisów. A co do
        trasy AK naprawdę 150 nie robi wrażenia. A i zmuszać kogoś do wyprzedzania z
        prawej to ewidentne stwarzanie zagrożenia, słaby kierowca może sobie nie
        poradzić i będzie gwałtownie hamował, a dobry i złośliwy kierowca w prosty
        sposób mógłby cię "wyłączyć".
    • greenblack Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. 25.04.03, 15:37
      Gość portalu: Stanley napisał(a):

      Co się dzieje? Czy przegapiłem jakąś zmianę przepisów czy akcję
      > policji pod hasłem "ustąp jadącemu szybciej" ? Czy jest po prostu normalnie?


      A słyszałeś kiedyś przysłowie:"Ustąp głupszemu"?
      • Gość: Stanley No to ci ustępuję. n/t IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:43
    • Gość: ptica Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.03, 15:43
      Nie-warszawiacy pewnie nie uwierzą, ale chwilę temu dotarłem do pracy. Dotarłem
      po dłuuuugiej podróży (47 jazdy). A wystartowałem spod ERY na Złotej,
      dojechałem do Jana Pawła (około 50m), dotoczyłem się do skrzyżowania z
      Jerozolimskimi(100 m), policjant kazał zawrócić więc objechałem rondo (40m),
      dotoczyłem się do ronda ONZ (400m), skręciłem w Świętokrzyską i dojechałem do
      Emilii Plater (200m) po czym skręciłem w Emilkę, aby dojechać nią aż do Hożej
      (około 800 m).
      Czyli 1,6 km pokonałem w zawrotnym czasie 47 minut!!! Uwielbiam strajki!!!
      • Gość: Stanley Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:44
        Stary mnie to już nie rusza. Jak są strajki robie sobie casual friday choćby
        była środa.
    • Gość: Marcel Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.med.umich.edu 25.04.03, 16:27
      Nich mi ktos wytlumaczy ten fenomen:
      Skoro prawie wszyscy zapieprzaja co rano do pracy z taka predkoscia, to
      dlaczego ciagle w Polsce taka bida panuje?
      • greenblack Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. 25.04.03, 16:37
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Nich mi ktos wytlumaczy ten fenomen:
        > Skoro prawie wszyscy zapieprzaja co rano do pracy z taka predkoscia, to
        > dlaczego ciagle w Polsce taka bida panuje?


        Moze dlatego, że suma odszkodowań, zasiłków i rent spowodowanych ruchem
        drogowym sięga kilku milardów $.


        Pozdrawiam
        • Gość: Stanley Do greenblack'a IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:48
          Chłopie co ty robisz na tym forum? Narzekasz jak moja babcia emerytka. Przecież
          możesz jeździć rowerem albo autobusem jeśli się boisz jazdy samochodem.
          • kinado Re: Do greenblack'a 25.04.03, 16:53
            Gość portalu: Stanley napisał(a):
            > Chłopie co ty robisz na tym forum? Narzekasz jak moja babcia emerytka.
            > Przecież możesz jeździć rowerem albo autobusem jeśli się boisz jazdy
            > samochodem.
            Chcesz powiedziec, ze rowerzystow szaleni kierowcy nie zabijaja?
            • Gość: Stanley Do kinado IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:58
              Sam jeżdżę rowerem kiedy tylko mogę. Nie o to mi chodziło bo w wypadku możesz
              zginąć stojąc na parkingu tylko o człowieczka powyżej, który nie ma pojęcia o
              jeździe samochodem i stanowi dla siebie i innych zagrożenie.
              • greenblack Powtarzam, lekarz potrzebny! 25.04.03, 17:00
                Gość portalu: Stanley napisał(a):

                > stanowi dla siebie i innych zagrożenie.

          • greenblack Czy na sali jest lekarz 25.04.03, 16:53
            Co Ty chłopie tutaj robisz? Powinieneś startować w F1 albo w rajdach co
            najmniej. 240 po mieście samochodem, który osiąga 230, to dopiero wyczyn. Nie
            zapomnij tylko zalać "czymś" konsoli do gier.
            • qrakki999 Co Ty greenblack z bambusa spadłeś? 25.04.03, 16:58
              greenblack napisał:

              > Co Ty chłopie tutaj robisz? Powinieneś startować w F1 albo w rajdach co
              > najmniej. 240 po mieście samochodem, który osiąga 230, to dopiero wyczyn. Nie
              > zapomnij tylko zalać "czymś" konsoli do gier.
              Greenblack ty facet na autach się nie znasz i nie wiesz ile na budziku majo!
              Mój stryjo juz dawno śmigał po żwirki i wigury 210 swoim escortem 1,3 w wersji
              Bolero;-) Jak to opowiadał to aż mu włosy do tyłu ulizało:-))
              he, he, he, he
              A ty jasiu co jak zapniesz ćwierć tysiąca na toruńskiej to zgłoś się do NASA,
              bo na ziemi robisz się niebezpieczny.
              pzdr.
              Q
              • Gość: Stanley Musisz stryjowi strasznie tego Escorta zazdrościć IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 17:07
                Marcel miał rację pisząc o biedzie.
                • qrakki999 Dlaczego miałbym zazdrościć? n/t 25.04.03, 17:09
            • Gość: Stanley Zaczyna się robić ciekawie. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 17:05
              Skąd wiesz, że 230 ? - Bo to nieprawda. A poza tym masz pojęcie w jaki sposób
              producent określa prędkość maksymalną? Nigdy nie jechałeś szybciej niż
              fabryka "dawała"? Mam ci podpowiedzieć? Mały wykładzik? Czy szkoda czasu na
              właściciela konsoli.
              • qrakki999 Mnie proszę wykładzić bo nie wiem! 25.04.03, 17:07
                A ciekawy jestem.
                pzdr.
                Q
                • Gość: Stanley Żeby mnie sprawdzić to musisz być troszkę IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 17:11
                  mocniejszy, a na razie podpatruj stryjka.
                  • qrakki999 Nie wykręcaj się tylko pisz! 25.04.03, 17:15
                    Mój stryj moim stryjem i jego opowieści znają wszyscy w rodzinie.
                    Ty zaproponowałeś sam wykład na temat sposobu mierzenia V-max podawanej przez
                    producentów więc pisz albo zginiesz:)
                    pzdr.
                    Q
                    • greenblack Profesorze Stanley, czekamy na wykład! n/t 25.04.03, 17:18
              • greenblack Re: Zaczyna się robić ciekawie. 25.04.03, 17:09
                Gość portalu: Stanley napisał(a):

                > Skąd wiesz, że 230 ? - Bo to nieprawda. A poza tym masz pojęcie w jaki sposób
                > producent określa prędkość maksymalną?

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5773842


                Nigdy nie jechałeś szybciej niż
                > fabryka "dawała"?

                Może i tak, ale na pewno nie w terenie zabudowanym. I jest to
                zjawisko "przekłamania licznika", a nie jakichś nadprzyrodzonych sił czy V-
                powera.

                • Gość: jolly_bb wasz wyklad. IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 17:27
                  greenblack napisał:

                  > Nigdy nie jechałeś szybciej niż
                  > > fabryka "dawała"?
                  >
                  > Może i tak, ale na pewno nie w terenie zabudowanym. I jest to
                  > zjawisko "przekłamania licznika", a nie jakichś nadprzyrodzonych sił czy V-
                  > powera.

                  stanley nie o tym ze szybko jechal ale ze ludzie mu ustepowali. inny watek
                  jest o duzych predkosciach.
                  a vmax fabryczna ma sie nijak do rzeczywistej, mimo przeklaman licznika nawet.
                  czasem jest mniejsza, czasem wieksza.
                  moje auta ma fabrycznie 185 i tylez wyciaga na plaskim. poprzednie mialo
                  fabrycznie 166 a na liczniku dalo sie 180 po plaskim jechac, co jest oczywista
                  przesada.
                  ale rzecz mozna latwo wyliczyc:
                  zaleznosc miedzy predkoscia obrotowa silnika a predkoscia pojazdu jest na
                  danym biegu liniowa. nie ma to nic wspolnego z oporami zwiekszajacymi sie
                  potegowo wraz z predkoscia, gdyz opory utrudniaja przyspieszanie, ale nie
                  spowolnia w jakis magiczny sposob obrotow silnika.
                  np: masz 3,5 tys obrotow na piatym biegu przy 120. bedziesz mial 7 tys przy
                  240 - tyle ze powyzej 5- 5,5 tys czyli okolo 190 silnik nie bedzie mial juz
                  powera przyspieszac i na tym stanie. z gorki mozna cos wiecej wycisnac. nawet
                  okolo +20 km/h.

                  macie pytania chetnie udziele odpowiedzi w miare moich mozliwosci.
                  • qrakki999 Dziękuję jolly_bb 25.04.03, 17:36
                    Twoja wiedzę poniekąd z forum znam. I to co napisałeś w jakimś tam stopniu
                    wiedziałem. Chodziło mi tylko o obiecany przez Stanleya wykład na dany temat.
                    Przykładu stryja nie podałem po to by deprecjonować dokonania Stanleya na
                    trasie toruńskiej tylko po to by podać przykład głupoty jaką wyczynił mój
                    stryj /być może rzeczywiście na liczniku miał 210, choc nie wiem jak ma
                    wyskalowany prędkościomierz Escort/.
                    Czekam nadal na Stanleyowski wykład jako 'za słaby' jak to ujął on sam!
                    pzdr.
                    Q
                    • Gość: jolly_bb prosze IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 17:39
                      qrakki999 napisał:

                      > Twoja wiedzę poniekąd z forum znam. I to co napisałeś w jakimś tam stopniu
                      > wiedziałem.
                      cieszy mnie wysoki poziom wiedzy forumowiczow :)
                      > Chodziło mi tylko o obiecany przez Stanleya wykład na dany temat.
                      > Przykładu stryja nie podałem po to by deprecjonować dokonania Stanleya na
                      > trasie toruńskiej tylko po to by podać przykład głupoty jaką wyczynił mój
                      > stryj /być może rzeczywiście na liczniku miał 210, choc nie wiem jak ma
                      > wyskalowany prędkościomierz Escort/.

                      mysle ze 210 escortem 1.3 nie mogl wycisnac. ja z najwiekszej gorki
                      nieobciazona astra 1.6 raz wycisnalem lekko ponad 200 (A4).
                      nie sadze by mial okazje jechac po dluzszej gorce z dobra droga.
                      mysle ze do 190 moglby dojsc, ale potem jest coraz trudniej.
                      choc moze cos pomijamy i naprawde mial 210 na budziku.

                      > Czekam nadal na Stanleyowski wykład jako 'za słaby' jak to ujął on sam!
                      > pzdr.

                      moze sie zjawi. :)
                      • greenblack 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 17:44
                        Escort 1.3 wyciągał 154 km/h. 208 wyciągał Escort 2.0 4x4.

                        • qrakki999 Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 17:48
                          A w przypadku stryja to się zgadza. Choć nie wiem czy o nim to pisałeś czy nie
                          przeczytałeś dokładnie moich wypowiedzi?
                          pzdr.
                          Q
                          • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 17:50
                            Wszystko gra. Wiem, kto jest mitomanem, a kto nie. Do Ciebie qraku nic nie mam.
                            Wystarczy czasem spojrzeć tu i ówdzie i pomyśleć, by obnażyć czyjąś głupotę.


                            Pozdrawiam
                            • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 17:59
                              greenblack napisał:

                              > Wszystko gra. Wiem, kto jest mitomanem, a kto nie. Do Ciebie qraku nic nie
                              mam.
                              >
                              > Wystarczy czasem spojrzeć tu i ówdzie i pomyśleć, by obnażyć czyjąś głupotę.
                              >

                              Ciekawe czy do mnie cos masz. mam swiadkna przekroczenie linii 200 na liczniku
                              astra 1.6 75 KM (z fabryczna predkoscia 166 km/h)
                              po prostu na 5 biegu byl jeszcze zapas obrotow a brak powera rekompensowalo
                              zbocze. tak jak na rowni pochylej. gdyby byla bardziej stroma(zeby zrownowazyc
                              rosnace opory) i dluzsza(aby bylo miejsce sie rozpedzic) gorka to bym jeszcze
                              wiecej wycisnal - az do momentu odciecia doplywu paliwa albo do momentu
                              zrownowazenia sie sil: sila zsuwajaca + ciagu silnika - oporow powietrza -
                              oporow toczenia = 0

                              moze w escorcie 1.3 licznik ma duzo wieksze bledy. moze gorka byla wieeelka i
                              stroooma. a moze stryjek buja. ale nie wykazesz tego tutaj. ani ja nie wykaze
                              ze nie buja, czego zreszta udowodnic wcale nie chce:)
                              pozdrawiam
                              • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 18:09
                                Gość portalu: jolly_bb napisał(a):


                                mam swiadkna przekroczenie linii 200 na liczniku
                                > astra 1.6 75 KM (z fabryczna predkoscia 166 km/h)

                                I o czym to świadczy? Jeśli założymy, że licznik ma 11% błędu, to już mamy 184
                                km/h+tylny wiatr - jakieś 10 km/h+ pochyłość terenu 15 km/h i już mamy 209
                                km/h.


                                > moze w escorcie 1.3 licznik ma duzo wieksze bledy. moze gorka byla wieeelka i
                                > stroooma.

                                Daj spokój. Musiałby zjeżdżać ze zbocza górskiego albo spadać z kosmosu:O


                                Pozdrawiam
                                • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 18:24
                                  greenblack napisał:

                                  > I o czym to świadczy? Jeśli założymy, że licznik ma 11% błędu, to już mamy
                                  184
                                  > km/h+tylny wiatr - jakieś 10 km/h+ pochyłość terenu 15 km/h i już mamy 209
                                  > km/h.

                                  liczniki nie maja az tyle bledu. 7%?. poza tym w carismie nie ma chyba wcale
                                  jakiegos istotnego, bo mam fabrycznie 185 i po plaskim nic wiecej nie wycisne.
                                  wiec 166 + 7% = 177. wiatr nie ma znaczenia dopoki poruszam sie szybciej od
                                  niego. po prostu czasteczki powietrza mi nie pomagaja bo im i tak uciekam.
                                  musialoby wiac 177+ czyli huragan na maxa. pochylosc terenu - czyli pomaga nam
                                  grawitacja - to nie jest jakas bajka, naprawde wtedy jedzie sei szybciej, nie
                                  tylko licznik pokazuje wiecej.


                                  > Daj spokój. Musiałby zjeżdżać ze zbocza górskiego albo spadać z kosmosu:O

                                  spadajac z kosmosu tez ustali sie po pewnym czasie stala predkosc. taka przy
                                  ktorej opory zrownowaza grawitacje i bedzie ruch bez przyspieszenia az do bum
                                  w ziemie. to inna bajka.
                                  • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 18:32
                                    Gość portalu: jolly_bb napisał(a):


                                    > liczniki nie maja az tyle bledu. 7%?.

                                    9-10% to żaden wyjątek.

                                    poza tym w carismie nie ma chyba wcale
                                    > jakiegos istotnego, bo mam fabrycznie 185 i po plaskim nic wiecej nie wycisne.

                                    Zwróć uwagę, że z wiekiem prędkość maksymalna spada, bo moc spada.


                                    Pozdrawiam


                                    PS. Bez wątpienia to jeden z najbardziej absurdalnych wątków w historii tego
                                    Forum.
                                    • Gość: Niknejm Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: 143.26.82.* 25.04.03, 18:39
                                      Cóż, byłem świadkiem 'zamknięcia budzika' w całkowicie seryjnej Astrze 1.4 16V
                                      (poprzednia wersja), na autostradzie.
                                      Licznik w Astrze jest wyskalowany do 220km/h. Jak to jest możliwe - ano b.
                                      często błąd pomiaru licznika nie jest stały, a rośnie w miarę wzrostu prędkości
                                      (nawet procentowo). Ponadto Astra miała b. długą piątkę - kiepskie
                                      przyspieszenie na piątce, ale duże Vmax. Mogła być lekka pochyłość, wiatr w
                                      plecy itp. Fakt jest faktem - widziałem na własne oczy, a nawet słyszałem na
                                      własne uszy (potworny huk silnika i donośny szum opon oraz powietrza). Radyjka
                                      nie było słychać :-)

                                      Pzdr
                                      Niknejm
                                      • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 18:43
                                        Cześć Niknejm! Miło Cię "widzieć" w tym zalewie głupoty.


                                        Pozdrawiam
                                      • Gość: kicur Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.bielsko.msk.pl 25.04.03, 18:55
                                        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                                        > Cóż, byłem świadkiem 'zamknięcia budzika' w całkowicie seryjnej Astrze 1.4
                                        16V
                                        > (poprzednia wersja), na autostradzie.
                                        > Licznik w Astrze jest wyskalowany do 220km/h. Jak to jest możliwe - ano b.
                                        > często błąd pomiaru licznika nie jest stały, a rośnie w miarę wzrostu
                                        prędkości
                                        >
                                        > (nawet procentowo). Ponadto Astra miała b. długą piątkę - kiepskie
                                        > przyspieszenie na piątce, ale duże Vmax. Mogła być lekka pochyłość, wiatr w
                                        > plecy itp. Fakt jest faktem - widziałem na własne oczy, a nawet słyszałem na
                                        > własne uszy (potworny huk silnika i donośny szum opon oraz powietrza).
                                        Radyjka
                                        > nie było słychać :-)
                                        >
                                        > Pzdr
                                        > Niknejm

                                        Cześć Niknejm - miło Cię widzieć, bo tak szczerze to stawiam 100:1, żeś jest
                                        rozsądny facet :)) hehe...
                                        Powiedz, nie wiesz, dlaczego ludzi tak denerwują osiągi innych? Dlaczego za
                                        wszelką cenę chcą udowodnić, że ktoś kłamie? Po co miałby kłamać?
                                        Mnie też wszyscy udowadniają, że bujam, a jak zapraszam na przejażdżkę - to
                                        nikt nie chce... hihi...
                                        Albo udowadniają takie a nie inne odczucia... osób ze mną podróżujących ;))
                                        Ja budzika nie zamknąłem swoim Focusem 1.6 (max. ok. 208), ale prędkość
                                        podróżna często wynosi (pusto, szeroko) 180-190 km/h i stąd się wziął rekord
                                        śr. pr. na dystansie 1000 km = 156 km/h. Bez tankowania i postojów licząc, bo
                                        komp jest wyłączony - hehe...
                                        Ciekawe jaka teraz burza się zrobi - a może ktoś napisze.... dlaczego go
                                        denerwują inni, skoro mu krzywdy nie robią ;)))
                                        Pozdrawiam Cię Niknejm serdecznie :)))
                                        • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 19:02
                                          Gość portalu: kicur napisał(a):

                                          > Albo udowadniają takie a nie inne odczucia... osób ze mną podróżujących ;))
                                          > Ja budzika nie zamknąłem swoim Focusem 1.6 (max. ok. 208),

                                          Focus 1.6 Kombi ma fabrycznie 185 km/h, a 208 nawet na V-powerze nie osiągnie.


                                          > Ciekawe jaka teraz burza się zrobi - a może ktoś napisze.... dlaczego go
                                          > denerwują inni, skoro mu krzywdy nie robią ;)))

                                          Nie denerwują mnie inni, lecz ich mitomania. Nawet jak uda mi się zamknąć szafę
                                          z 260 na końcu, to nie chwalę się potem, że tyle wyciąga mój samochód, bo wiem,
                                          że to nonsens.


                                          Pozdrawiam
                                          • Gość: kicur Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.bielsko.msk.pl 25.04.03, 20:01
                                            greenblack napisał:

                                            > Gość portalu: kicur napisał(a):
                                            >
                                            > > Albo udowadniają takie a nie inne odczucia... osób ze mną podróżujących ;)
                                            > )
                                            > > Ja budzika nie zamknąłem swoim Focusem 1.6 (max. ok. 208),
                                            >
                                            > Focus 1.6 Kombi ma fabrycznie 185 km/h, a 208 nawet na V-powerze nie
                                            osiągnie.

                                            Hehe... no właśnie, nie wiem jak kombi - ja mam sedana. :)))) hihi.... Poza tym
                                            208 ZROBIŁ - w czasie przeszłym :))) Ale dluuuuuuuugo trzeba sie rozpedzac...
                                        • Gość: Niknejm Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: 143.26.82.* 25.04.03, 19:25
                                          Gość portalu: kicur napisał(a):

                                          > Cześć Niknejm - miło Cię widzieć, bo tak szczerze to stawiam 100:1, żeś jest
                                          > rozsądny facet :)) hehe...

                                          Miło mi.

                                          > Powiedz, nie wiesz, dlaczego ludzi tak denerwują osiągi innych? Dlaczego za
                                          > wszelką cenę chcą udowodnić, że ktoś kłamie? Po co miałby kłamać?

                                          Cóż, niektórzy, czasami, chcą wzbudzić zainteresowanie otoczenia, zaimponować.
                                          To się często zdarza. Stąd dystans wielu ludzi np. do 'osiągów innych', bo z
                                          reguły każdy ma na sumieniu takie drobne grzeszki (jak byłeś dziesięcioletnim
                                          dzieciakiem, nie próbowałeś zaimponować innym dzieciakom? ;-) Bo ja czasami
                                          tak ;-)).

                                          > Mnie też wszyscy udowadniają, że bujam, a jak zapraszam na przejażdżkę - to
                                          > nikt nie chce... hihi...

                                          Bo się boją. To przychodzi z wiekiem...

                                          > Ja budzika nie zamknąłem swoim Focusem 1.6 (max. ok. 208), ale prędkość
                                          > podróżna często wynosi (pusto, szeroko) 180-190 km/h i stąd się wziął rekord
                                          > śr. pr. na dystansie 1000 km = 156 km/h. Bez tankowania i postojów licząc, bo
                                          > komp jest wyłączony - hehe...

                                          Widzisz, też tak czasami (choć rzadko) jeździłem, ale jakoś mi przeszło. Im
                                          mocniejsze autko i im więcej doświadczeń i umiejętności tym... jeżdżę wolniej.
                                          Dlaczego? Ano dlatego, że mój przyjaciel zginął na autostradzie, przy bardzo
                                          małym natężeniu ruchu, przy doskonałej pogodzie. Stało sie coś
                                          nieprzewidzianego - na drogę wbiegły dziki i nie miał wiele szans. Zmarł
                                          tydzień po wypadku, nie odzyskując przytomności. Osierocił żonę i dziecko :-((
                                          Gdyby nie jechał 200km/h, a np. 130km/h, być może by przeżył. Ten wypadek i
                                          podobne zdarzenia powodują, że noga na gazie robi sie lżejsza. Tym bardziej, że
                                          np. czas podróży samochodem do Siedlec z prędkością przelotową 140km/h jest
                                          krótszy od czasu podróży z prędkością przelotową 100km/h (poza obszarem
                                          zabudowanym oczywiście) o dokładnie 14 minut. Zmierzyłem. Dlatego 170 kucyków
                                          mojej Hondzi poganiam naprawdę mocno raczej tylko przy wyprzedzaniu :-)
                                          Świadomość, że założyło się rodzinę i wynikająca stąd odpowiedzialność też robi
                                          swoje. Choć przyznaję, że święty nie jestem, ale jeśli przekraczam dozwoloną
                                          prędkość, to raczej nieznacznie (np. 100km/h tam, gdzie wolno 90km/h). Nadmiar
                                          adrenaliny można wypalić np. biorąc lekcje w zimowej szkole jazdy, gdzie w
                                          warunkach kontrolowanych i bezpiecznych można poszaleć w poślizgach na śniegu i
                                          lodzie. To lubię.

                                          > Pozdrawiam Cię Niknejm serdecznie :)))

                                          Też pozdrawiam serdecznie.

                                          Niknejm
                                    • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 18:45
                                      greenblack napisał:
                                      > 9-10% to żaden wyjątek.

                                      zgodze sie ze to zaden wyjatek. ale zgodzisz sie ze przy 90 km/h blad jest
                                      mniejszy niz przy 170 (prz 90 km/h moze to jest 3-4%). pamietam ze przy 120
                                      km/h w astrze na 5 biegu mialem 3 tys obrotow rowniutko (2 tys przy 80km/h).
                                      jesli licznik by klamal(bo zakladam ze obrotomierz nie klamie) to przy 160
                                      mialbym inna wartosc niz 4 tys obrotow, a nie mialem. jadac 200 mialem ponad 5
                                      tys. cos kolo 5200 czyli sie zgadza z zalozeniami teoretycznymi. te bledy nie
                                      byly takie duze.

                                      > Zwróć uwagę, że z wiekiem prędkość maksymalna spada, bo moc spada.

                                      czesto tak jest. czesto jednak dobrze utrzymany silnik moze uzyskac wzrost
                                      mocy jesli sie go dobrze rozhusta. ja na poczatku astra nie moglem 160
                                      przekroczyc. jak sie rozkrecil po paru razach to szlo lepiej. autostrady robia
                                      swoje. moze to kwestia dostosowania mieszanki przez komputer wtryskowy ale nie
                                      wierze zeby w astrze taka madra technika byla :o


                                      > PS. Bez wątpienia to jeden z najbardziej absurdalnych wątków w historii tego
                                      > Forum.

                                      moze i jest, ale za to jaki ciekawy !
                                      zreszta stanley zawsze generowal popularne watki. np ten o autobusie i
                                      taksiarzu.
                                      • Gość: jolly_bb o wietrze i nie tylko IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 18:50
                                        przy jezdzie autem nie ma czegos takiego jak wiatr w plecy. nie bedzie on nas
                                        popychal, bo wieje wolniej niz jedziemy. nie bedzie tez zmniejszal cisnienia
                                        przed nami, gdyz z czasteczkami oplywajacymi auto zderzy sie (i wyhamuje je
                                        troche) dopiero gdy one nas mina.
                                        czyli to bez znaczenia.
                                        popsuc szyki za to moze wiatr w czolo - nie dlatego ze jest 'szybki' i
                                        nas 'popycha' do tylu, ale z powodu wiekszego cisnienia.

                                        PS.czemu zalew glupoty? to sie robi juz bardzo fachowa i porzadna dyskusja.
                                        PPS. Niknejm - pewno blad pomiaru nie jest staly, swoje znaczenie ma tez
                                        srednica opon (te 6-10 mm (2 razy zmiana bieznika o 3-5 mm)roznicy w srednicy
                                        tez moze miec wplyw na pomiar predkosci.
                                        ale uwierzcie, ze nie jest tak, ze jadac mercem s klasy 200 km/h (jego
                                        licznik) miniemy astre jadaca jej licznikowe 200 tak jakby to bylo dajmy na to
                                        20 - 30 km/h roznicy.
                                        • greenblack Re: o wietrze i nie tylko 25.04.03, 18:57
                                          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):


                                          > PS.czemu zalew glupoty? to sie robi juz bardzo fachowa i porzadna dyskusja.

                                          To nie było do Ciebie. Miałem na myśli nie tylko ten wątek, ale też obecność i
                                          działalność osobników, którzy pojawili się tu ostatnimi czasy.


                                          > ale uwierzcie, ze nie jest tak, ze jadac mercem s klasy 200 km/h (jego
                                          > licznik) miniemy astre jadaca jej licznikowe 200 tak jakby to bylo dajmy na
                                          to
                                          > 20 - 30 km/h roznicy.

                                          Nie, tak nie będzie, bo 200 Mercedesa też nie będzie 200 bezwzględnymi, ale
                                          zakładając większą dokładność to będzie jakieś 190 i wtedy będzie mógł powoli
                                          wypzredzać Astrę.


                                          • Gość: jolly_bb na rozluznienie IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 19:01
                                            na rozluznienie:
                                            tygodnikforum.onet.pl/1,11,8,1310732,3969206,forum.html
                                            super sprawa :)
                                            oczywiscie zartuje :>
                                        • Gość: Kuba-Rapid Re: o wietrze i nie tylko IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.04.03, 13:05
                                          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                          > przy jezdzie autem nie ma czegos takiego jak wiatr w plecy. nie bedzie on nas
                                          > popychal, bo wieje wolniej niz jedziemy. nie bedzie tez zmniejszal cisnienia
                                          > przed nami, gdyz z czasteczkami oplywajacymi auto zderzy sie (i wyhamuje je
                                          > troche) dopiero gdy one nas mina.
                                          > czyli to bez znaczenia.
                                          > popsuc szyki za to moze wiatr w czolo - nie dlatego ze jest 'szybki' i
                                          > nas 'popycha' do tylu, ale z powodu wiekszego cisnienia.

                                          Stary dzieki tobie uśmiech wrócił mi na twarz :)
                                          A nie pomyślałeś że jak jedziesz 200km/h a wiatr w tym samym kierunku ma 50km/h
                                          to opory są takie jakbyś jechał 150km/h w bezwietrzny dzień,
                                          wiec nie opowiadaj wszystkim bajek i to jeszcze uzasadnionych jakimiś dziwnymi
                                          smerfnymi teoriami.
                                        • Gość: Kierowiec Nowa aerodynamika i liczniki IP: *.pppool.de 26.04.03, 13:21
                                          Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                          > przy jezdzie autem nie ma czegos takiego jak wiatr w plecy. nie bedzie on nas
                                          > popychal, bo wieje wolniej niz jedziemy. nie bedzie tez zmniejszal cisnienia
                                          > przed nami, gdyz z czasteczkami oplywajacymi auto zderzy sie (i wyhamuje je
                                          > troche) dopiero gdy one nas mina.
                                          > czyli to bez znaczenia.
                                          > popsuc szyki za to moze wiatr w czolo - nie dlatego ze jest 'szybki' i
                                          > nas 'popycha' do tylu, ale z powodu wiekszego cisnienia.

                                          Niestety raczysz bredzic.

                                          Dla oporu aerodynamicznego danego pojazdu jedyne znaczenie ma jego predkosc
                                          wzgledem masy powietrza. Jesli jedzie z wiatrem, predkosc wzgledna maleje, opor
                                          aerodynamiczny maleje; jesli jedzie pod wiatr, predkosc wzgledna rosnie, opor
                                          aerodynamiczny rosnie. Kropka. Nie ma apelacji.

                                          >
                                          > PS.czemu zalew glupoty? to sie robi juz bardzo fachowa i porzadna dyskusja.
                                          > PPS. Niknejm - pewno blad pomiaru nie jest staly, swoje znaczenie ma tez
                                          > srednica opon (te 6-10 mm (2 razy zmiana bieznika o 3-5 mm)roznicy w srednicy
                                          > tez moze miec wplyw na pomiar predkosci.
                                          > ale uwierzcie, ze nie jest tak, ze jadac mercem s klasy 200 km/h (jego
                                          > licznik) miniemy astre jadaca jej licznikowe 200 tak jakby to bylo dajmy na
                                          to
                                          > 20 - 30 km/h roznicy.

                                          5 milimetrow zuzytego bieznika to 1,666 PROCENTA zmiany obwodu (dla kola o
                                          srednicy 60 cm). Norma dopuszcza odczylke licznika 7 % OD WARTOSCI KONCOWEJ na
                                          calym zakresie pomiarowym. Czyli przy liczniku do 220 (niezaleznie od mozliwej
                                          predkosci maksymalnej danego samochodu) dozwolona jest odchylka + 15 km.
                                          Rowniez przy setce na liczniku.

                                          Uzywaj pasazera ze stoperem. Zobaczysz, ze odchylki + 10..13 km przy
                                          wskazaniach 120 to czesta normalka.

                                          (wszystkie Ople i Toyoty, ktorymi jechalem, mialy przy 120 km/h wskazanie
                                          przynajmniej o 10 wieksze)

                                          Pozdr.

                                          K.
                                      • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 18:53
                                        Gość portalu: jolly_bb napisał(a)

                                        >
                                        > zgodze sie ze to zaden wyjatek. ale zgodzisz sie ze przy 90 km/h blad jest
                                        > mniejszy niz przy 170 (prz 90 km/h moze to jest 3-4%).

                                        Przy 100 na liczniku:

                                        Nissan Pathfinder 91,8
                                        Rover 45 - 92,1
                                        Mazda Demio 92,1
                                        Hyundai Santa Fe - 90,4
                                        Daewoo Matiz - 91,3

                                        9-10%, to nawet przy 100 nic nadzwyczajnego.


                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 18:59
                                          greenblack napisał:

                                          > Przy 100 na liczniku:
                                          >
                                          > Nissan Pathfinder 91,8
                                          > Rover 45 - 92,1
                                          > Mazda Demio 92,1
                                          > Hyundai Santa Fe - 90,4
                                          > Daewoo Matiz - 91,3
                                          >
                                          > 9-10%, to nawet przy 100 nic nadzwyczajnego.

                                          ale czemu wymieniasz jakies takie smieszne autka?(oprocz matiza i 45 nie widze
                                          zadnego czesciej niz raz na miesiac, jesli nie rzadziej)
                                          maluch - 25% przeklaman.

                                          zapodaj dane dla np mondeo, primery, civica, corolli, toledo, 156, omegi itp.

                                          narazie nie wierze ze jadac 200 naprawde jade 175.

                                          bledy sa na pewno, ale przeciez nie az takie.
                                          • greenblack Re: 210 Escortem - kolejny mitoman 25.04.03, 19:17
                                            Gość portalu: jolly_bb napisał(a):


                                            > zapodaj dane dla np mondeo, primery, civica, corolli, toledo, 156, omegi itp.

                                            Przy 100 i 130;

                                            Omega - 94,7; 123
                                            Agila- 95,8; 124,7
                                            Almera - 93; 121,4
                                            Ibiza - 93,1; 122,6
                                            Volvo S80 - 94,6; 123,1
                                            Mondeo - 96; 123,4
                                            A4 - 95,2; 122,1
                                            Alfa 147 - 92,8; 119,8
                                      • Gość: Niknejm Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: 143.26.82.* 25.04.03, 18:59
                                        Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                        > czesto jednak dobrze utrzymany silnik moze uzyskac wzrost
                                        > mocy jesli sie go dobrze rozhusta. ja na poczatku astra nie moglem 160
                                        > przekroczyc. jak sie rozkrecil po paru razach to szlo lepiej. autostrady
                                        > robia
                                        > swoje. moze to kwestia dostosowania mieszanki przez komputer wtryskowy ale
                                        > nie wierze zeby w astrze taka madra technika byla :o

                                        Rzecz w tym, że była, ale tylko w silnikach serii Ecotec (16V). Pamiętam, że
                                        Astra, którą jeździłem, miała w instrukcji obsługi np. informację o
                                        automatycznym dostosowaniu map zapłonu do rzeczywistej liczby oktanowej paliwa
                                        (co wtedy nie było często spotykane). Natomiast były wersje 8V MPI, w których
                                        dostosowywało się kąt wyprzedzenia zapłonu do liczby oktanowej (deklarowanej na
                                        dystrybutorze co prawda ;-)) tankowanego paliwa przez przełączenie jakiejś
                                        wtyczki (choć szczegółów nie pamiętam).
                                        Miałem okazję jeździć kilkoma Astrami na przestrzeni kilku lat i gdyby nie ich
                                        awaryjność, byłyby to naprawdę fajne autka. Na przykład według mnie miały
                                        fantastycznie wyprofilowane fotele - wygodne i dobrze trzymające.

                                        Pozdrawiam też Greenblacka, korzystając z okazji :-)

                                        Pzdr
                                        Niknejm
                                        • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 19:04
                                          Gość portalu: Niknejm napisał(a):
                                          > Rzecz w tym, że była, ale tylko w silnikach serii Ecotec (16V). Pamiętam, że
                                          > Astra, którą jeździłem, miała w instrukcji obsługi np. informację o
                                          > automatycznym dostosowaniu map zapłonu do rzeczywistej liczby oktanowej
                                          paliwa
                                          > (co wtedy nie było często spotykane). Natomiast były wersje 8V MPI, w
                                          których
                                          > dostosowywało się kąt wyprzedzenia zapłonu do liczby oktanowej (deklarowanej
                                          na
                                          >
                                          > dystrybutorze co prawda ;-)) tankowanego paliwa przez przełączenie jakiejś
                                          > wtyczki (choć szczegółów nie pamiętam).
                                          > Miałem okazję jeździć kilkoma Astrami na przestrzeni kilku lat i gdyby nie
                                          ich
                                          > awaryjność, byłyby to naprawdę fajne autka. Na przykład według mnie miały
                                          > fantastycznie wyprofilowane fotele - wygodne i dobrze trzymające.
                                          >
                                          > Pozdrawiam też Greenblacka, korzystając z okazji :-)

                                          ja mialem 1.6 8v SPI nie MPI o ile wiem i moze ta technika byla, moze nie :).
                                          ale to nie zmienia faktu o mozliwym wzroscie mocy podczas takich jazd.
                                          oczywiscie o niewiele.
                                          • Gość: jolly_bb Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: *.home.net / 192.168.1.* 25.04.03, 19:05
                                            aha:
                                            ta 1.6 8v 75KM to byl na pewno ECOTEC - tak na nim bylo namalowane :)
                                            • Gość: Niknejm Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: 143.26.82.* 25.04.03, 19:29
                                              Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                              > aha:
                                              > ta 1.6 8v 75KM to byl na pewno ECOTEC - tak na nim bylo namalowane :)

                                              Serio? :-O No to przyznam, że się zdziwiłem.
                                              Z tego, co pamiętam, to o czym mówiłem wyżej, dotyczyło silników serii X14 i
                                              X16 (i cośtam na końcu oznaczenia, bodajże F...?).

                                              Pzdr
                                              Niknejm
                                          • Gość: Niknejm Re: 210 Escortem - kolejny mitoman IP: 143.26.82.* 25.04.03, 19:36
                                            Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                            > ja mialem 1.6 8v SPI nie MPI o ile wiem i moze ta technika byla, moze nie :).
                                            > ale to nie zmienia faktu o mozliwym wzroscie mocy podczas takich jazd.
                                            > oczywiscie o niewiele.

                                            Masz rację, wpływ moze mieć wiele czynników:
                                            1. Samoczynne dostosowanie ustawień silnika ('samouczący się' komputer)
                                            2. Wypalenie pozostałości i osadów w katalizatorze (utrzymywanie wysokiej
                                            temperatury wkładu i silnego przepływu gazów przez dłuższy czas) -
                                            efekt 'odkorkowania'
                                            3. Odparowanie z oleju niewielkiej ilości paliwa, które dostaje się do oleju na
                                            skutek jazdy na krótkich trasach i przy częstych rozruchach 'na zimno'.
                                            4. Inne. :-)

                                            Swoją Hondzię też staram się przegonić od czasu do czasu na dłuższym odcinku.

                                            Pzdr
                                            Niknejm
                              • greenblack Do ścigantów pytanie o opony 26.04.03, 13:40
                                Gość portalu: jolly_bb napisał(a):

                                > Ciekawe czy do mnie cos masz. mam swiadkna przekroczenie linii 200 na
                                liczniku
                                > astra 1.6 75 KM (z fabryczna predkoscia 166 km/h)

                                Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                                > Cóż, byłem świadkiem 'zamknięcia budzika' w całkowicie seryjnej Astrze 1.4
                                16V
                                > (poprzednia wersja), na autostradzie.
                                > Licznik w Astrze jest wyskalowany do 220km/h.

                                qrakki999 napisał:

                                > Mój stryjo juz dawno śmigał po żwirki i wigury 210 swoim escortem 1,3 w
                                wersji
                                > Bolero;-) Jak to opowiadał to aż mu włosy do tyłu ulizało:-))


                                Gość portalu: kicur napisał(a):


                                > Hehe... no właśnie, nie wiem jak kombi - ja mam sedana. :)))) hihi.... Poza
                                tym
                                >
                                > 208 ZROBIŁ - w czasie przeszłym :))) Ale dluuuuuuuugo trzeba sie rozpedzac...


                                W Astrze 1.6 75 KM montowano opony 175/70 R13T, to samo w Astrze 1.4 16V; w
                                Escorcie 1.3 Bolero 175/70 R13T. Dla niewtajemniczonych:T oznacza maksymalną
                                prędkość 190 km/h - tylko z kierowcą na pokładzie; H=210 km/h przy podobnych
                                warunkach.

                                Znając przeznaczenie tych samochodów można wykluczuć, że ktoś założył w nich
                                niskoprofilowe opony z indeksem H. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można też
                                wykluczuć indeks T. W związku z powyższym istnieją dwie możliwości:

                                - kierowcy tych aut nie osiągnęli _rzeczywistej_ prędkości 210, a tym bardziej
                                220 km/h, bo dzisiaj nie byłoby ich już wśród nas,
                                - kierowcy tych samochodów osiągnęli 210/220 km/h na wysokoprofilowych oponkach
                                z indeksem T, lub z małą dozą prawdopodobeństwa H, i dzisiaj mogą sobie
                                powiedzieć, że mieli więcej szczęścia niż rozumu.



                                w Focusie 1.6 185/65 R14H lub w opcji 195/55 R15H.


                                Kicur natomiast niebezpiecznie zbliżył się do maksymalnej prędkości
                                dopuszczalnej dla danej opony. Ale jak powiedziałem, szansa osiągnięcia takiej
                                prędkości 100-konnym kompaktem istnieje, na szczęście dla ich kierowców, tylko
                                w ich wyobraźni.


                                Pozdrawiam
                                Greenblack
                                • greenblack Errata 26.04.03, 13:45
                                  Miało być:

                                  > Znając przeznaczenie tych samochodów można wykluczuć, że ktoś założył w nich
                                  > niskoprofilowe opony z indeksem V. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można też
                                  > wykluczuć indeks H. W związku z powyższym istnieją dwie możliwości:


                                  Pozdrawiam
                                • Gość: jolly_bb Re: Do ścigantów pytanie o opony IP: *.home.net / 192.168.1.* 28.04.03, 12:43
                                  w mojej astrze byly kola 14 calowe, rozmiar 175/65R14.
                                  taka wersja. zachodnia. wiem, ze polskie astry mialy kola 13 cali ale nigdy
                                  nie czailem czemu :) indeks predkosci faktycznie T ale to nie znaczy ze jadac
                                  195 opona sie rozpada.
                • Gość: Stanley Re: Zaczyna się robić ciekawie. IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 18:30
                  greenblack napisał:

                  > Gość portalu: Stanley napisał(a):
                  >
                  > > Skąd wiesz, że 230 ? - Bo to nieprawda. A poza tym masz pojęcie w jaki spo
                  > sób
                  > > producent określa prędkość maksymalną?
                  >
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5773842
                  >
                  >
                  > Nigdy nie jechałeś szybciej niż
                  > > fabryka "dawała"?
                  >
                  > Może i tak, ale na pewno nie w terenie zabudowanym. I jest to
                  > zjawisko "przekłamania licznika", a nie jakichś nadprzyrodzonych sił czy V-
                  > powera.
                  >
                  Samochód, który wyciąga 230 wg fabryki może pojechać 240 bez przekłamań
                  licznika. Wystarczy, że będziesz miał pusty bak, bagażnik i dostaniesz wiatr w
                  plecy. Nieistotne. Jadąc 240 miałem zapas wg fabryki więc ani przekłamania
                  licznika ani to czy jechałem sam, czy z pasażerem itd. nie miało tu znaczenia.




      • Gość: Stanley Ja nie narzekam. n/t IP: *.k.mcnet.pl 25.04.03, 16:49
        • Gość: carmagedon Pan stanley normalny nie jest,ma 2 obsesje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.03, 20:20
          Pierwsza to prędkości i samochody a druga to tropienie pedałów.To jego 2 głowne
          problemy oniczym innym nie myśli a już na pewno nie pisze.A tu kawałek prozy
          Stanleya z forum "Mężczyzna",jeden z wielu założonych tam wątków na temat.Czy
          gość piszący takie rzeczy a nawet filozofujący może być normalny?Zaakceptuj
          siebie Stanley,lżej ci będzie.



          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=914935&a=914935
          • greenblack Tak, jak myślałem. Lekarz zdecydowanie potrzebny! 25.04.03, 20:44
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=4311905&a=4847249
            Musimy się zdecydowanie spotkać... Strasznie mi zaimponował Twój arsenał, ale
            ja też lubie wyprowadzać "sunię" na spacer i troszkę jej po pupie przyłożyć, a
            mam czym...I to skamlenie o litość jest takie podniecające. No napisz do mnie
            na priv stanley30@poczta.onet.pl Mam apartament w Hyattcie i jest tam łóżko z
            metalowymi poręczami..no co Ci będę z resztą mówił sama wiesz, lustra, pornosy
            porozwalane na podłodze, afrodyzjaki , bielizna którą można podrzeć, barek z
            drinkami przeróżnymi, a na dole frykasy kuchni włoskiej...to może być nasza
            przygoda życia......

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=914935&a=914935
            Staram się zupełnie obiektywnie zgłębić tajemnicę pedalstwa. Skoro facet z
            facetem się pierdoli to musi im być przyjemnie. Ale na czym to polega? Tak
            pragmatycznie - jeżeli facet liże dupę drugiemu facetowi no to ryzykuje, że
            połknie trochę gówna, a nawet jeśli tamtem "lizany" jest czyściutki jak osesek
            no to jak mu ten drugi wsadzi w d... i ten potem tamtemu obciągnie i na koniec
            pocałują na rozstanie no to kurwa obaj się gówna nażrą. I jak tu nie twierdzić
            że oni są kompletnie pojebani. Przecież to co pedały robią jest od początku do
            końca chore. Tak wogóle to to strasznie śmieszne : facecik który myśli, że
            jest kobitką - To tak jak ja bym ogłosił, że myślę i czuję się mamutem. Od
            razu by mnie do Tworek wsadzili i nikt z tego forum ciot by mnie nie bronił w
            imię postępu i tolerancji. A przecież to to samo. Pedały są po prostu
            psychicznie chorzy.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=4522685&a=4522685

            Żeby nie było, że znowu rzucam mięchem, grzecznie proszę : jest
            forum "niepełnosprawni", które dotyczy wszelkich niedomagań nie tylko
            fizycznych, ale i psychicznych. Wypowiadają się tam pokrzywdzeni przez los i
            ci co mogą także pomóc. Lekarze, terapeuci, wyleczeni. Przenieście się na
            tamto forum, wam będzie lepiej, a i my - normalni faceci - będziemy
            zadowoleni. Sam też tam zajrzę i każdemu kto o to poprosi (obiecuję) udzielę
            porady psychologicznej. Tutaj, przepraszam, nie powinno być waszych
            wypowiedzi.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=2832637&a=2832637
            Ponieważ Admin łaskawie był usunął mój poetycki wątek w wersji hard czyli
            inaczej prawdziwej (wiecie wolność słowa itd.) Napiszę to samo innymi słowy i
            postaram się nikogo nie urazić no może poza czołowym forumowym, przepraszam
            za wyrażenie, homoseksualistą Sloggim. Wydaje mi się, że ten homoseksualista
            w sytuacji braku seksulanego zaspokojenia wyżywa się na normalnych zdrowych
            mężczyznach wipisując swoje, no muszę użyć tego słowa, PRZEMYŚLENIA na forum
            menścizna, tym tutaj, na którym jesteśmy forum - już chyba tylko dla mających
            kłopoty ze świeżym oddechem i zwieraczami. Natomiast po udanym stosunku
            udziela się jako zatroskany warszawiak (z Białołęki) na forum Warszawa i
            wtedy boli go np. ile musi zapłacić za bilet MZA za powrót do domu z udanej
            penetracji w publicznym klopie.

            Moim głównym zmartwieniem w całym tym bagnie jest to do czego jest zdolny
            żeby się zaspokoić taki Sloggi i jemu podobni osobnicy kierujący się w swoim
            życiu skrzywionym popędem seksualnym . Bo ja osobiście nie widzę różnicy
            między Sloggim, a Paetzem.

            Ps. Przepraszam tych wszytkich, którzy czytają to drugi raz - pretensje za
            wypaczenia kierujcie do admina.
            • greenblack Tak, jak myślałem. Lekarz zdecydowanie potrzebny! 25.04.03, 20:58
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=2741573&a=2825127

              --------------------------------------------------------------------------------
              Serce rośnie, że jeszcze rodzaj męski nie wyginął. Podpisuje się pod wnioskiem,
              zresztą dawno w moim manifeście pt. "CZY PEDALSTWO = JEDZENIU KUPY?" to
              proponowałem. Tylko nazwa parówa nie bardzo pasuje, chociaż parówki smakują
              podle to cenię je wyżej od każdego pedała - proponuję nazwę "Kał między
              zębami", "Sraka w nosie" albo " Kloaka w ustach".

              I generalnie bez tej agresji. Pedały, oni są tacy śmieszni - żeby jeden facecik
              drugiemu facecikowi ładował w d...a potem do buzi - pamiętam w szkole
              podstawowej (na początku) robiliśmy sobie takie kawały, ktoś komuś nalał do
              zupy, kozę z nosa wsadził w kanapkę...a tu dorośli faceci ejakulują sobie do
              buzi, wg mnie to prostu niedorozwój.

              Dla ciebie to pewnie łatwizna. No ale jak przez walenie w dupę zwieracze ci nie
              działają i cały czas ci cieknie...Zatykasz jakoś odbyt sobie ? Jak wy pedały
              rozwiązujecie ten problem. Proszę napisz.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=914935&a=923836
              Dziękuję, że potwierdziłeś tezę zawartą w moim pytaniu. Smacznego.
              Co do Twojego komentarza - owszem - rozkraczona pizda to dla mnie
              najpiękniejszy
              widok na świecie tak jak dla Ciebie rozjechany odbyt Twojego chłoptasia,
              ewentualnie jego stercząca pyta. Dlatego się nie dogadamy. Dla mnie tkwisz po
              uszy w gównie.

              Ps. To jak nie czujesz się babą to kim się czujesz. Facetem ?? Jesteś zabawny.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=1447539&a=1455500
              Syf nie historia. Powinni kopulować na wizji wtedy byłby ubaw. Bo to takie
              śmieszne jak facet facecikowi wkłada w d...Wygląda to tak jakby jeden miał
              zatwardzenie i nie mógł się wypróżnić no ten drugi mu pomaga wygrzebując gówno
              z dupy tamtego własnym kutasem. Szkoda, że tego pokazali możeby wreszcie
              zamknęli wtedy Polsat.
              W każdym razie rypanie w Jacuzzi z BB przy tych pedałach to szczyt dobrego
              smaku.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=914935&a=934576

              --------------------------------------------------------------------------------
              To jest bardzo znamienne , że pedały zaczynają pchać się wszędzie. Są jak
              wirus. Będziemy pieprzyć o tolerancji zamiast ich leczyć to obudzimy się z reką
              w nocniku. Tak myślę. To forum jest tego przykładem, jeszcze pół roku temu byli
              tu normalni faceci, teraz prawie same cioty. Nie ździwie się jak wlezą zaraz na
              auto-moto, przecież pedały też umieją prowadzić (jak moja teściowa). Pozdrawiam
              normalną mniejszość.


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=1270985&a=1291673

              Lubię. Zawsze lubiłem pastwić się nad słabymi, chorymi i nienormalnymi. Działam
              jak rekin w oceanie. Oczyszczam.












              • Gość: Stanley Greenblack chcesz się ujawnić? O to ci chodzi? IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 14:06
                Oprócz tego, że W ŻYCIU nie jechałeś szybko samochodem (ponad 100) to jesteś do
                tego ciotą ?
                To straszne.. Nieszczęścia chodzą parami.
    • Gość: Henry Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: *.telia.com 26.04.03, 09:33
      Gość portalu: Stanley napisał(a):

      > Jechałem dzisiaj do pracy. Godz. 10.00 grzałem lewym pasem trasą toruńską,
      > mostem grota i dalej trasą AK aż do dworca zachodniego. W sumie jakieś 15
      > kilometrów. Jechałem cały czas 130-150 na godzinę, ani razu nie zwolniłem,
      > ani razu nie hamowałem WSZYSCY ustępowali mi drogi dużo wcześniej. Nie miałem
      > włączonych świateł, nie błyskałem długimi, nie używałem migacza ani klaksonu.
      > W sumie jakieś 20-30 samochodów ustąpiło mi i to wtedy kiedy powinno. Pełna
      > płynność jazdy. Ruch nie był zbyt duży, niemniej na każdym pasie jechały
      > samochody. Co się dzieje? Czy przegapiłem jakąś zmianę przepisów czy akcję
      > policji pod hasłem "ustąp jadącemu szybciej" ? Czy jest po prostu normalnie?
      ________________________________________________________________________________

      Nie ,nie przegapiles zadnego nowego prawa drogowego ,fakt ze wszyscy ustepowali
      ci drogi i dawali sie wyprzedzac ,bierze sie z starej polskiej madrosci,- ustap
      glupiemu .
      ________________________________________________________________________________

      • Gość: ARAFAT Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: utp.:* / 10.10.10.* 26.04.03, 14:04
        CO do szybkiej jazdy to niestety tez ją lubię jednak opory jakie mam przy
        jezdzie np. 200 z każdym dniem stają się większe. Tak jak pisał już ktos
        wcześniej chwila jazdy z za dużą prędkością może oznaczać wyprawę na tamten
        swiat. Jechałem wczoraj przez chwilę 190 na dojazdówce do swojego miasta no i
        jakoś głupio mi było (droga dwupasmowa oddzielona pasem zieleni) Po co
        właściwie tak szybko? Czysta głupota...
        Pozdrawiam ARAFAT
        Szybka jazdy to frajda dla sporej części męzczyzn i nie tylko...

      • Gość: Stanley Masz powalające argumenty na moją głupotę : IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 14:02
        jesteś głupi bo jesteś głupi. W przerwie między lekcjami polskiego piszesz ?
    • windows3.1 ja robię kupę w domu 26.04.03, 23:50
      i nie jadę potem 150 żeby zdążyć skręcić batona w pracy. Polecam, ta metoda
      naprawdę skutkuje!
      • Gość: Stanley Dziękuję za bardzo osobisty list, ale nie o to IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 14:08
        w tym wątku chodziło.
    • klemens1 Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. 28.04.03, 08:31
      Gość portalu: Stanley napisał(a):

      > Jechałem dzisiaj do pracy. Godz. 10.00 grzałem lewym pasem trasą toruńską,
      > mostem grota i dalej trasą AK aż do dworca zachodniego. W sumie jakieś 15
      > kilometrów. Jechałem cały czas 130-150 na godzinę, ani razu nie zwolniłem,
      > ani razu nie hamowałem WSZYSCY ustępowali mi drogi dużo wcześniej. Nie miałem
      > włączonych świateł, nie błyskałem długimi, nie używałem migacza ani klaksonu.
      > W sumie jakieś 20-30 samochodów ustąpiło mi i to wtedy kiedy powinno. Pełna
      > płynność jazdy. Ruch nie był zbyt duży, niemniej na każdym pasie jechały
      > samochody.

      A 2 minuty później podjechały do świateł ciężarówki które wyprzedzałeś jeszcze
      na moście.

      > Co się dzieje? Czy przegapiłem jakąś zmianę przepisów czy akcję
      > policji pod hasłem "ustąp jadącemu szybciej" ? Czy jest po prostu normalnie?

      Taka akcja nazywałaby się raczej "ustąp jadącemu szybciej pod warunkiem że
      przestrzega dozwolonych prędkości". Nie przegapiłbyś takiej akcji - po prostu
      jechałbyś cały czas 80 (za kimś).
    • Gość: xxxxxxxx Re: Niesamowite. Nieprawdopodobne. Ale prawdziwe. IP: 213.76.133.* 28.04.03, 10:17
      Gość portalu: Stanley napisał(a):

      > Jechałem dzisiaj do pracy. Godz. 10.00 grzałem lewym pasem trasą toruńską,
      > mostem grota i dalej trasą AK aż do dworca zachodniego. W sumie jakieś 15
      > kilometrów. Jechałem cały czas 130-150 na godzinę, ani razu nie zwolniłem,
      > ani razu nie hamowałem WSZYSCY ustępowali mi drogi dużo wcześniej. Nie
      miałem
      > włączonych świateł, nie błyskałem długimi, nie używałem migacza ani
      klaksonu.
      > W sumie jakieś 20-30 samochodów ustąpiło mi i to wtedy kiedy powinno. Pełna
      > płynność jazdy. Ruch nie był zbyt duży, niemniej na każdym pasie jechały
      > samochody. Co się dzieje? Czy przegapiłem jakąś zmianę przepisów czy akcję
      > policji pod hasłem "ustąp jadącemu szybciej" ? Czy jest po prostu
      normalnie?

      Po pierwsze błyskanie długimi, używanie klaksonu itd. swiadczy w mieście na
      ogoł o głupocie i zaawansowanej nerwicy.
      Po drugie cały ten tekst to kłamstwo - na tych zakrętach nie da sie jechać
      130 i nie zejśc poniżej.
      Zdrowych pozdrawiam
      • Gość: Stanley Do xxxxxxxxxxxxxxx IP: *.k.mcnet.pl 28.04.03, 13:57
        Na argumenty ad personam pozwolisz nie odpowiem. Na jedyny Twój argument ad
        meritum OŚWIADCZAM : Te zakręty da się przejechać 130 i robie to co drugi
        dzień. Przykro mi jeżeli wydaje Ci się to nie możliwe proponuję (bez
        złośliwości) jazdy doszkalające.
    • qrakki999 Stanley do cholery!!!! 28.04.03, 14:40
      Gdzie obiecany mi wykład o mierzeniu prędkości maksymalnej???
      Czekam juz od piatku!!!
      A co do pokonywania zakretów na trasie AK /toruńskiej, czy ile tam ona ma
      nazw/, to juz dwa razy stałem tam w korkach bo ludziska chcieli pooglądać jak
      wygląda od spodu Audi A6, a drugi raz nie byłem w stanie skojarzyć marki auta.

      pzdr.
      Q
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka