Gość: Maciej
IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl
25.11.01, 16:03
W pewnej znanej firmie potraktowano mnie zupełnie niepoważnie. Zleciłem tuning
mech.(planowanie,wałek, dolot, wydech) Samochód trzymano o tydzień dłużej, a
potem nie nadawał się do jeżdżenia. Gasł na wolnych obrotach, nie "kręcił" na
niskich obrotach (do 2,5 tys.). Tragedia, bo umoczyłem ponad 2000 zł. Podano mi
oczywiście zapisane na kartce nowe imponujące osiągi, ale w praktyce było
gorzej niż przed ich ingerencją. Wytłumaczono, że muszę kupić całą masę nowych
części bo inaczej się nie da... Po następnym tygodniu poprawiono wałek i
ustawiono zapłon! Bo o tym chłopcy chyba zapomnieli. Kłopoty były dalej i
musiałem skorzystać ze "zwykłego" mechanika , który częściowo poprawił to co
specjaliści od tuningu pomieszali. Pewnie świetnie sobie radzą z typowymi
autami, ale z moim mieli prawdziwy problem. Przyrost osiągów jest
minimalny ,powyżej 4,5 tys obr. ma jakby więcej wigoru, ale nadal slabnie na
niskich obrotach-spadła elastyczność, wzrosło znacznie zużycie paliwa i hałas.
Nie chce mi sie do nich jechać na dalsze poprawki. Myślę o nowym silniku...