marceli.szpak
09.05.03, 22:06
Wyobrazmy sobie nastepujaca sytuacje:
Jedziemy sobie samochodem 120 km/h, a tu nagle z naprzeciwka wyjezdza na
czolowke skoda fabia MPI. Natomiast poboczem jedzie rowerzysta. Mamy dwie
mozliwosci. Zderzyc sie czolowo ze skoda lub sciac rowerzyste.
Wybierajac pierwsza mozliwosc skazujemy sie na smierc, bo wiadomo, ze skoda
fabia to najbezpieczniejszy samochod Europy, a moze i swiata i w zderzeniu z
nia nie mamy szans, poniewaz cala energia zderzenia zostanie pochlonieta
przez nasz samochod. Druga mozliwosc to swiadome zabojstwo rowerzysty. Zdolny
prokurator z latwoscia udowodni nam wine i pojdziemy siedziec na 25 lat.
Co wiec nalezaloby zrobic w takiej sytuacji?