wojtek.08
29.04.07, 16:39
Trzy samochody:
- opel astra 1.4 16V 1997r. 280tys. przebiegu
- daewoo lanos 1.5 16V lpg. 1998r. 340tys. przebiegu
- ford focus 1.6 16V 1999r. 190 tys. przeiegu.
Wszystkie te samochody jeździły od nowości na olejach półsyntetycznych (na
początku zalecanych przez producentów 5W30, a od pewnego czasu na 10W40).
Samochody są "w rodzinie" od nowości. Codziennie pokonują trasę do W-wy od
strony trasy krakowskiej (ok 20km. do janek i ok 20km. po mieście w ruchu
warszawskim - jeżeli ktoś tamtędy jeździ to wie, że lekko nie mają), plus
wyjazdy weekendowe na Mazury. Eksploatowane są normalnie: niikt z nas nie
jest zawalidrogą, ale też specjalnie nie szalejemy. Olej wymieniamy
regularnie co 15 tys. Zuzycie oleju jest na poziomie ok 1 litr/15kkm (lanos,
astra). Ford nie wykazuje zuzycia oleju. W żadnym samochodzie nigdy nie miała
miejsca żadna awaria silnika. Jedynie w lanosie od pewnego czasu
jest "zapocony" blok pod uszczelką głowicy. Nigdy nie było problemów z
odpalaniem, ani w zimie, ani w lecie. Wszytko wskazuje na to, że silniki w
tych samochodach nie będą przyczyną ich końca.
Uważam, że stosowanie olejów syntetycznych w samochodach normalnie
eksploatowanych w ruchu miasto - trasa jest niczym nieuzasadnione. Niby
syntetyki mają dłuższe okresy o wymiany do wymiany, ale mnie to nie
przekonuje (może niesłusznie).