Dodaj do ulubionych

Typy klientow salonow samochodowych

25.05.03, 22:29
Ostatnio w biznesie zastoj, wiec podjalem sie obserwacji klientow salonow
samochodowych. Wyodrebnilem nastepujace typy takowych:
1. Luzak - przychodzi do salonu, mowi "prosze ten", nie zada jazdy probnej,
nie targuje sie, placi przelewem i wyjezdza.
2. Niedowiarek - zada jazdy probnej, oglada auto 10 razy, sprawdza numery
silnika i nadwozia, troche pomarudzi, targuje sie, denerwuje personel salonu,
ale wreszcie kupuje.
3. Wiesniak - przychodzi do salonu w ubraniu roboczym lub/i gumiakach,
ciagnie za soba cala rodzine blizsza i dalsza, wybiera najtansza wersje
danego modelu, oglada razem z rodzina z kazdej strony, placi plikiem brudnych
banknotow i wyjezdza zostawiajac na podlodze salonu slome z butow.
4. Zawistnik - przychodzi do salonu z fotografia samochodzu sasiada i
mowi: "prosze taki sam". Wyjezdza z triumfalnym usmiechem na twarzy.
5. Wlasciciel firmy bazarowej - przylazi do salonu, wybiera model kombi
najubozej wyposazony, kazde sobie zalozyc kratke i jest szczesliwy, ze udalo
mu sie oszukac panstwo.
6. Koles z duzej firmy - kupuje wieksza ilosc samochodow dla akwizytorow ze
swojej firmy, to nie jego pieniadze wiec wybiera auta jak najlepiej
wyposazone, bo to przeciez potrzebne w pracy kazdego akwizytora i oczywiscie
z kratka.
7. Naiwny - przychodzi do salonu z plikiem prospektow konkurencyjnych firm i
usiluje wyciagnac rabat, probujac udowodnic, ze inni zadaja mniej za ta sama
jakosc. Zwykle zostaje olany.
8. Gadzeciarz - za to, ze kupi samochod, zada calej serii gadzetow, a to
dywaniki, a to CD na lusterko, a to nalepka na tylna szybe. Dla zaspokojenia
jego pragnien dostaje komplet opon zimowych i jest szczesliwy, ze zostal tak
specjalnie potraktowany.
9. Gaziarz - wpada do salonu, na wejsciu rzuca: "biore ten, ale tylko z
gazem", wiec mechanicy mu go zakladaja pukajac sie w czolo, wyjezdza
szczesliwy, ze tyle 'zaoszczedzil'.
10. Ojciec rodziny - przychodzi do salonu z zona i gromadka dzieci, usadawia
ich w wybranym aucie i kresli przed nimi wizje wspanialej przyszlosci w nowym
samochodzie. Nareszcie jego marzenie moze sie spelnic. Poniewaz ma to byc
samochod do konca zycia, prosi o wybranie najsolidniej wykonanego egzemplarza.

Kto sie przyzna, do ktorej grupy nalezy?
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Druid powrócił!!! /nt 25.05.03, 22:37
    • greenblack Druid powrocił? 25.05.03, 22:40
      dealer30 napisał:

      > Ostatnio w biznesie zastoj,

      Jeżeli tak traktujesz klientów i taką masz o nich opnię:


      "troche pomarudzi, targuje sie, denerwuje personel salonu; Zwykle zostaje olany"

      to nie dziw się, że masz "zastój" w salonie.



      Ja należę do tej grupy:

      > 2. Niedowiarek - zada jazdy probnej, oglada auto 10 razy, sprawdza numery
      > silnika i nadwozia, troche pomarudzi, targuje sie, denerwuje personel salonu,
      > ale wreszcie kupuje


      Pozdrawiam

      • devote Re: Druid powrocił? 25.05.03, 22:54
        greenblack napisał:

        > dealer30 napisał:
        >
        >Ostatnio w biznesie zastoj, Jeżeli tak traktujesz klientów i taką masz o nich
        opnię:
        > "troche pomarudzi, targuje sie, denerwuje personel salonu; Zwykle zostaje
        >olany
        >
        > to nie dziw się, że masz "zastój" w salonie.



        dokladnie.zgadzam sie




        ja naleze do grupy 2 tyle ze nie nazwal bym to "niedowiarstwem"
        nie wyobrazam sobie kupna samochodu bez jazdy probnej i utargowania nieco z
        ceny.jezeli dealer nie idzie mi na reke wychodze i ide do innego dealera tej
        samej marki gdzie przyjma mnie z otwartymi rekami.
    • Gość: Adam Jedzie podpuchą na kilometr!!!!!!! IP: *.acn.waw.pl 25.05.03, 23:33
      • Gość: atomski cześć druid IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.03, 23:48
        ja to nie wiem do której grupy .
        chyba wieśniak jakiś ?
        wziełem sfojom babe (nie była wtedy żonom ,ale juz prawie rodzina ) , włozyłem
        do plecaka kaske co własnie dostałem od szefa ,wsiadłem s mojom babom na
        rowery i pojechaliśmy finalizować umowę .
        zajechali my tymi rowerami ,zostawili rowery z prikazem ,by rzucali okiem ,bo
        takie nie hipermarketu były ,powiedziałem pani przy biurku: "dzień
        dobry ,przyjechaliśmy zapłacić" i to chyba wszystko ?
        wiesniak normalnie ,bo zapomniałem nawet rekawiczki zdjąć : )))
        nie wspominając juz zupełnie ,ze nasze stroje to nie były garnitury : )))

        ale za to jak nas pamiętali ,myslę ,ze jakbym teraz przyjechał to też bili by
        pokłony : )))
        co ciekawe bardzo nas polubili ,sami z siebie cos tam dodali jeszcze , moze
        to jest sposób ?

        f kazdym razie rodzinie w gumiakach ofszem pokazałem ,ale np moi rodzice
        zobaczyli grata -ho ,ho ,z miesiąc po zakupie : )))



        p.s.
        co ciekawe po nastepnego chyba też tak bede musiał zrobic : ))

    • remulak Re: Typy klientow salonow samochodowych 26.05.03, 00:01

      > 1. Luzak - przychodzi do salonu, mowi "prosze ten", nie
      zada jazdy probnej,
      > nie targuje sie, placi przelewem i wyjezdza.

      Chociaż byłem nieco zdziwiony, że Renault nie było w
      stanie szarpnąć się nawet na RABAT na dywaniki (czyli
      kryptogadżeciarz jestem). Sprzedawca zresztą też miał na
      twarzy wymalowane, że to poruta. Kierownik się nie zgodził.
    • smierdzaca-cipa-szwedki podoba mi sie panie dealerze 26.05.03, 00:43
      ale co to jest kratka?wszyscy w tej Polsce zakladaja jakies kratki ...na co
      to? po co?do czego to sluzy?
    • Gość: Henry Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: *.telia.com 26.05.03, 09:14
      dealer30 napisał:

      > Ostatnio w biznesie zastoj, wiec podjalem sie obserwacji klientow salonow
      > samochodowych. Wyodrebnilem nastepujace typy takowych:
      > 1. Luzak - przychodzi do salonu, mowi "prosze ten", nie zada jazdy probnej,
      > nie targuje sie, placi przelewem i wyjezdza.
      > 2. Niedowiarek - zada jazdy probnej, oglada auto 10 razy, sprawdza numery
      > silnika i nadwozia, troche pomarudzi, targuje sie, denerwuje personel salonu,
      > ale wreszcie kupuje.
      > 3. Wiesniak - przychodzi do salonu w ubraniu roboczym lub/i gumiakach,
      > ciagnie za soba cala rodzine blizsza i dalsza, wybiera najtansza wersje
      > danego modelu, oglada razem z rodzina z kazdej strony, placi plikiem brudnych
      > banknotow i wyjezdza zostawiajac na podlodze salonu slome z butow.
      > 4. Zawistnik - przychodzi do salonu z fotografia samochodzu sasiada i
      > mowi: "prosze taki sam". Wyjezdza z triumfalnym usmiechem na twarzy.
      > 5. Wlasciciel firmy bazarowej - przylazi do salonu, wybiera model kombi
      > najubozej wyposazony, kazde sobie zalozyc kratke i jest szczesliwy, ze udalo
      > mu sie oszukac panstwo.
      > 6. Koles z duzej firmy - kupuje wieksza ilosc samochodow dla akwizytorow ze
      > swojej firmy, to nie jego pieniadze wiec wybiera auta jak najlepiej
      > wyposazone, bo to przeciez potrzebne w pracy kazdego akwizytora i oczywiscie
      > z kratka.
      > 7. Naiwny - przychodzi do salonu z plikiem prospektow konkurencyjnych firm i
      > usiluje wyciagnac rabat, probujac udowodnic, ze inni zadaja mniej za ta sama
      > jakosc. Zwykle zostaje olany.
      > 8. Gadzeciarz - za to, ze kupi samochod, zada calej serii gadzetow, a to
      > dywaniki, a to CD na lusterko, a to nalepka na tylna szybe. Dla zaspokojenia
      > jego pragnien dostaje komplet opon zimowych i jest szczesliwy, ze zostal tak
      > specjalnie potraktowany.
      > 9. Gaziarz - wpada do salonu, na wejsciu rzuca: "biore ten, ale tylko z
      > gazem", wiec mechanicy mu go zakladaja pukajac sie w czolo, wyjezdza
      > szczesliwy, ze tyle 'zaoszczedzil'.
      > 10. Ojciec rodziny - przychodzi do salonu z zona i gromadka dzieci, usadawia
      > ich w wybranym aucie i kresli przed nimi wizje wspanialej przyszlosci w nowym
      > samochodzie. Nareszcie jego marzenie moze sie spelnic. Poniewaz ma to byc
      > samochod do konca zycia, prosi o wybranie najsolidniej wykonanego egzemplarza.
      >
      > Kto sie przyzna, do ktorej grupy nalezy?

      ********************************************************************************
      11. ten sam rodzaj klienta,ktory majac rozmiar 43 bedac w sklepie obuwniczym,za
      zadne skarby nie kupi sobie pantofli rozm. 41 albo 45 .
      ********************************************************************************
    • Gość: hemoroid Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: *.com 26.05.03, 13:24
      > 1. Luzak - przychodzi do salonu, mowi "prosze ten", nie
      zada jazdy probnej,
      > nie targuje sie, placi przelewem i wyjezdza.
    • Gość: zeus Re:typy IP: 217.8.188.* 26.05.03, 13:48
      jakos sie nie łapie na nic. Powiem, ze jak 2 lata temu kupowałewm nowe auto
      wtedy jeeszcze mojej eulubinej marki, to było fajnie, dealer zaprzyjażniony
      itd. A kupiłem auto troche inne jak sie okazało niz mi pokazali - owszem ,
      wszystko zgodne z zamówieniem, ale np. bez manualnej blokady dzwi i innych
      dupsów. I sie jeszcze psuje. A dealera już nie ma - zabrali mu autoryzacje.
      I co, malkontent? Może, ale marke zmieniłem, na zawsze. Życze powodzenia w
      sprzedaży...
    • Gość: XXL 11. Zorientowany IP: *.echostar.pl 26.05.03, 14:13
      Należę do grupy kupujących typu :

      11. Zorientowany.
      Zanim wejdę do salonu, to wiem co chcę kupić.
      (wpierw poczytam, popytam znajomych, użytkowników)
      Wiem jaki typ, kolor, wyposażenie, znam cenę.
      Przy odbiorze sprawdzam stan techniczny ale z zewnątrz.
      Czy nie poobijany, uszkodzony, czy zamówione wyposażenie
      jest zamontowane, w razie czego do poprawki.
      Tego co w środku i tak się nie sprawdzi, zresztą jest gwarancja.
    • Gość: grogreg niedowiarek jestem IP: 212.160.165.* 26.05.03, 15:20
      A Ty masz byc dla mnie uprzejmy i usluzny. I masz dopilnowac zebym zadowolony
      byl.
      To ja Ciebie i Twoja rodzine zywie.
    • wichura Re: Typy klientow salonow samochodowych 26.05.03, 17:04
      Wszedłem do salonu i po uprzejmym przywitaniu rzekłem: mam .... złotych, na
      resztę załatwimy kredyt, chcę ... (model), w jakim kolorze może być, żebym go
      odebrał za dwa tygodnie. Żadnego targowania, tylko lekka kombinacja z fakturką,
      by ominąć idiotyczny zapis z OWU AC PZU (powyżej 50.000 --> dwa
      zabezpieczenia). Dam się tak łatwo zaszufladkować, czy nie?
    • micho64 Re: Typy klientow salonow samochodowych 26.05.03, 19:18
      Sądząc po jakości Twoich "obserwacji" powinieneś pomyśleć nad zmianą zawodu.
      Czy właściciel salonu nie mówił ci, że masz sprzedawać samochody a nie
      filozofować? Wszyscy wymienieni przez ciebie są sprawcami twojej pensji.
      Dobrze jest o tym pamiętać, jeden taki luzak-sprzedawca, podobny do ciebie,
      był powodem tego, że poszedłem kupić auto do konkurencji...

      Pozdrawiam
    • Gość: w Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: *.bielsko.sdi.tpnet.pl 26.05.03, 20:23
      dealer30 napisał:

      A ja myślę koleś, że to nie "on" oszukuje, a oszukuje to sk....kie państwo ! I
      nie tylko ty "dealer30" pieszesz takie brednie !!! Kretyn i jeszcze raz kretyn
      z ciebie!!!

      > 5. Wlasciciel firmy bazarowej - przylazi do salonu, wybiera model kombi
      > najubozej wyposazony, kazde sobie zalozyc kratke i jest szczesliwy, ze udalo
      > mu sie oszukac panstwo.
    • links2 Re: a ty diler to jakie auta sprzedajesz? 26.05.03, 21:45
      z ciekawosci pytam
      • devote Re: a ty diler to jakie auta sprzedajesz? 26.05.03, 21:50
        dealera nie stac na samochod bo nie sprzedal zadnego auta jeszce i nie zarobil
        na swoj wozek.a moze juz wylecial z roboty i nie ma sluzbowego kompa bo nie
        odpowiada na swoj watek.
    • Gość: Ania Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: 195.216.116.* 27.05.03, 10:32
      Ja się mogę przyznać. W lutym kupowałam Renault Clio w salonie. Według podanej
      przez Ciebie klasyfikacji zaliczałam się do kategorii numer 2 (niedowiarek) i -
      nie pamiętam numerka - tej, ktorą określiłeś mianem "gadżeciarza". A więc - nie
      żądałam wprawdzie jazdy próbnej, ale tylko dlatego że jeździłam wcześniej Clio,
      tyle że starszym modelem, więc wiedziałam, czego się spodziewać; oglądałam
      samochód z 10 razy - z koleżanką, mamą, tatą, chłopakiem i sama; a co, w końcu
      to nie byle bluzka za 100 złotych! Pewnie że się targowałam, przy takich sumach
      każdy się targuje, poza tym w rodzinie była srebrna karta Renault - tata ma
      Megane, mama też Clio; i marudziłam, zwłaszcza w kwestii koloru - jak już tyle
      płacę, to niech mi sprowadzą taki, jaki chcę. I gadżetów też się domagałam -
      patrz srebrna karta - ale dali tylko blokadę skrzyni biegów.... No i fakt,
      rabat 1200 złotych...
      • Gość: ania Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: 62.233.135.* 27.05.03, 14:20
        Wczoraj kupiłam nowe auto. Targowałam się o każdy "duperel". Może i przy 40
        tys. 300 zł w tę lub tamtą to pryszcz, ale chodzi o zasadę: albo te 300 zł
        zostaje w mojej kieszeni, albo dealera. Wybór jest prosty dla średnio
        inteligentnego człowieka. Buractwem wszechczasów jest udawanie, że olewam ile
        kasy dam przy kupowaniu.
        • qrakki999 Ot co!!! 27.05.03, 14:33
          Gość portalu: ania napisał(a):

          Buractwem wszechczasów jest udawanie, że olewam ile
          > kasy dam przy kupowaniu.

          Ot co!
          pzdr.
          Q
      • greenblack A od kiedy można tak wybrzydzać? 27.05.03, 17:33
        Gość portalu: Ania napisał(a):


        > żądałam wprawdzie jazdy próbnej, ale tylko dlatego że jeździłam wcześniej
        >Clio, tyle że starszym modelem, więc wiedziałam, czego się spodziewać

        Tak, to podejście godne naśladowania: wybierać samochód na podstawie
        doświadczeń z konstrukcją o 8 lat starszą i pewnie z innym silnikiem.


        > samochód z 10 razy - z koleżanką, mamą, tatą, chłopakiem i sama; a co, w
        końcu
        > to nie byle bluzka za 100 złotych!

        10-krotne obejrzenie samochodu przez koleżankę gwarantuje późniejszą
        bezawaryjną jazdę.


        > Megane, mama też Clio; i marudziłam, zwłaszcza w kwestii koloru - jak już
        tyle
        > płacę, to niech mi sprowadzą taki, jaki chcę.

        To już przesada. Domagać się wybranego koloru?!


        Pozdrawiam
    • Gość: Mare Re: Typy klientow salonow samochodowych IP: *.atlanta.ga.us 27.05.03, 14:36
      Poniewaz ostatnio jestem bardzo zaangazowany w zakup
      samochodu wiec moge dokladnie zidentyfikowac siebie wsrod
      podanych typow. Problem w tym ze mam "mieszana" osobowosc:

      2. Niedowiarek
      7. Naiwny
      8. Gadzeciarz
      10. Ojciec rodziny

      Bo - wchodze do salonu z cala rodzina, rozsiadamy sie w
      Mustangu Cobra, corka skarze po siedzeniach, kresle im
      wizje jazdy ze zdjetym dachem, w koncu pytamy sie o cene
      Mustanga GT ale nie chcemy placic za 1000 watowy system
      dzwiekowy + niestanardowe alufelgi ale nie kupimy pojazdu
      jak nie ma "interior upgrade package", w reku mam plik
      ofert od innych dealerow, we wszystkich cenach jakie mi
      podaja wesze podstep i do tego chce wytargowac jakies
      zupelnie bezsensowne pieniadze za moj poprzedni samochod.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka