Dodaj do ulubionych

W USA tez sa glupki

IP: 80.200.246.* 28.05.03, 11:15
Tak sie skarzymy na durniow na polskich drogach, a
przeczytajcie ilu przyglupow maja w USA.

www.chicagotribune.com/news/local/chi-0305270138may27,1,7054563.story?coll=chi%2Dnewslocal%2Dhed
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: W USA tez sa glupki IP: 80.200.246.* 28.05.03, 11:18
      Niestety, link nie dziala bez rejestracji.
      Opowiem: chodzi o coraz silniejsze lobby amerykanskich
      motocyklistow, ktorzy sprzeciwiaja sie obowiazkowi
      uzywania helmow. Dzieki skutecznemu lobbyingowi maja
      spore sukcesy. Powoluja sie na wolnosci obywatelskie itp.
      To jest piramidalne kretynstwo (IMHO).
      • greenblack Hełmy - takie z rogami czy w stylu SS? 28.05.03, 11:25
        Fajnie to zabrzmiało;) Mówi się: kaski.


        Pozdrawim
        • Gość: Doki Re: Hełmy - takie z rogami czy w stylu SS? IP: 80.200.246.* 28.05.03, 11:42
          greenblack napisał:

          > Fajnie to zabrzmiało;) Mówi się: kaski.

          Zasugerowalem sie jezykiem oryginalu: helmet. Niech
          bedzie po francusku: casque.
        • Gość: Marek Hełmy IP: *.atlanta.ga.us 28.05.03, 12:58
          Posiadacze "bulgotow" (motocykli z wielkim,
          wolnoobrotowym silnikiem) zwykle podrozuja w helmach a'la
          SS. Czesto tez widze gosci w helmach z rogami. Wiec nazwa
          helm jest najzupelniej uzasadniona.
          • greenblack Re: Hełmy 28.05.03, 13:00
            Wiem, ale żeby zaraz obowiązek jazdy w takim czymś. Wcale się nie dziwię, że
            protestują;)


            Pozdrawiam
    • Gość: hip Re: W USA tez sa glupki IP: *.pgi.waw.pl 28.05.03, 11:52
      1. Każdy kraj, każde społeczeństwo ma swoją specyfikę (vide np. dostępność
      broni)
      2. Motocykliści na ogół nie należą do grupy osób o racjonalnej osobowości
      (można nawet mówić o braku zrównoważenia w wielu przypadkach)
      3. Nie dziwię się, że mają i takie pomysły. Polscy motocykliści też pewnie
      pójdą w ślady amerykańskich kolegów. W końcu stamtąd czerpią wiele wzorców
      (szkoda tylko, że na ogół negatywnych)
      pozdr
    • qrakki999 A niech na nawet na golasa pomykają!!! 28.05.03, 11:57
      Dla mnie motocyklisci moga jezdzic nawet na golasa, tak samo jak kierwocy moga
      jezdzic bez pasów - tylko zanim taki 'oryginał' ruszy ma obowiązkowo wykupic
      ubezpieczenie, które pokryje koszty jego leczenia! Ja nie zamierzam placic ze
      swoich podatkow za czyjes 'wolnosci'.

      pzdr.
      Q
      • Gość: Doki Re: A niech na nawet na golasa pomykają!!! IP: 80.200.246.* 28.05.03, 12:36
        Zdajesz sobie oczywiscie sprawe, ze takiego ubezpieczenia
        nie ma i nie bedzie, bo nikogo na nie nie stac.
        Gdyby jeszcze motocyklisci zabijali sie na smierc, nie
        byloby wielkiej sprawy. Trup jest tani. Gorzej, ze brak
        kasku to duze ryzyko izolowanego urazu czaszkowo-
        mozgowego. Powazniejszy uraz czaszkowo- mozgowy z utrata
        przytomnosci na miejscu wypadku to 90% szans na trwale
        kalectwo, jesli ofiara przezyje. Wiesz, ile to kosztuje w
        przypadku 25- latka- do konca zycia stala opieka z powodu
        niezdolnosci do samodzielnego zycia?
        • qrakki999 Re: A niech na nawet na golasa pomykają!!! 28.05.03, 12:44
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Zdajesz sobie oczywiscie sprawe, ze takiego ubezpieczenia
          > nie ma i nie bedzie, bo nikogo na nie nie stac.
          > Gdyby jeszcze motocyklisci zabijali sie na smierc, nie
          > byloby wielkiej sprawy. Trup jest tani. Gorzej, ze brak
          > kasku to duze ryzyko izolowanego urazu czaszkowo-
          > mozgowego. Powazniejszy uraz czaszkowo- mozgowy z utrata
          > przytomnosci na miejscu wypadku to 90% szans na trwale
          > kalectwo, jesli ofiara przezyje. Wiesz, ile to kosztuje w
          > przypadku 25- latka- do konca zycia stala opieka z powodu
          > niezdolnosci do samodzielnego zycia?
          Zdaje sobie sprawe z tego i moje zdanie jest bardzo zblizone do twojego 'Doki'.
          Jezeli wiec chca czuc sie wolni bo bez kasku to proszę bardzo, ale maja
          obowiązkowo do swojej pustej łepetyny wykupic ubezpieczeni od koszt ow
          leczenia. Chyba istnieje taka forma ubezpieczenia /moze nie komunikacyjne/.
          Domyslam sie, ze opieka na 'wegetujacym' człowiekiem jest bardzo kosztowna stad
          moj pomysł niech placa za to sami, wykupujac wczesniej polisy. Widze to tak.
          Zatrzymuje Cie patrol. Jestes bez kasku ale masz drogie, indywidualne
          ubezpieczenie od kosztów leczenia konsekwencji wypadku na motorze przy 'pełnej
          wolnosci' czyli bez hełmu na łepetynie. Pan policjant bez słowa oddaje Ci
          dokumenty i tyle. Jezeli nie masz a jestes bez, to dostajesz mandat i nie
          kontynuujesz jazdy tylko tniesz 'z klapka' po kasak albo ubezpieczenie.

          Wg. mnie zabic czy uszkodzic sie kazdy ma prawo -ale za swoje pieniadze ma sie
          potem leczyc. Ja nie zamierzam ze swoich pieniedzy utrzymywac tak
          rozumiejacych 'wolnosc'.

          pzdr.
          Q
          • Gość: crx Re: A niech na nawet na golasa pomykają!!! IP: *.kghm.pl 28.05.03, 12:59
            ale czy nie wygodniej by było zmienic zakres istniejącego obecnie
            ubezpieczenia zdrowotnego i rentowego?
            przykładowo, tak jak teraz takim ubezpieczeniem nie są objęte twoje wszystkie
            zęby ( NFZ zwraca tylko za leczenie do 4-ki, chyba) tak samo mogło by być z
            leczeniem urazów nabytych wskutek:
            -nie założenia kasku
            -niw zapięcia pasów
            -nadmiernej prędkości
            -po spożyciu alkoholu itp środków
            -skoku na bungi
            - używania urządzenia niezgodnie z przeznaczeniem
            -seksu z przygodnie poznanym partnerem
            - itd., itp.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka