Dodaj do ulubionych

zalany samochód_Wawa

19.06.07, 08:29
Witam wszystkich, jak w temacie, wczoraj w wyniku pęknięcia 100-letniej
magistrali (wg MPWiK) zalało nam samochód, mamy pół wywrotki piachu w kabinie
i całą pod maską. Samochodu nie ruszaliśmy, został na miejscu.. dziś będziemy
załatwiać formalności. Planujemy powołać rzeczoznawce a dopiero potem złożyć
oficjalne pismo do MPWiK. Policja, mimo, że niechętnie (to nie ich działka),
to przyjechali i spisali notatkę o zdarzeniu. Czy ktoś się kiedyś spotkał z
takim "wypadkiem" i co radzicie, co robić, a czego unikać??? Dzięki za
wszystkie posty
Obserwuj wątek
    • tipp01 Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 08:36
      To Wasz czy to zbieg okoliczności?
      • tipp01 Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 08:37
        tipp01 napisał:

        > To Wasz czy to zbieg okoliczności?

        wideo.gazeta.pl/wideo/0,0,4233831.html
        • iwonekn Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 08:49
          no nie :)) to na szczęście nie nasz.. tu chyba sprawa byłaby jasna, ale dzięki
          za link. Nasz też tam był ale nie zapadł się (to jakiś cud, bo zwykle bliżej
          wieżyczki stawiamy)
        • wujaszek_joe niezły ten vito 19.06.07, 09:34
          po pachy w wodzie a elektryka działa
          • swoboda_t Re: niezły ten vito 19.06.07, 22:39
            Hehe, właśnie puściłem filmik z dźwiękiem, kątem, oka patrzałem. Matiz ma taką
            samą syrenę jak u mnie w Lanosie i gdy się odezwała, to ja sru na balkon, że mi
            radio rwą :D
    • loyezoo Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 16:12
      Jak to "nie ich działka"? Mają obowiązek przyjechać do każdego
      zdarzenia.Kumplowi wybiegła sarna,samochód do kasacji.Oczywiście
      zadzwonił,spisali protokół a on TYLKO I WYŁĄCZNIE dzięki temu dostał
      odszkodowanie od nadleśnictwa (są ubezpieczeni) Twój przypadek to w zasadzie to
      samo tylko odpowiedzialność kogo innego.Oni odpowiadają za swoją sieć i
      ewentualne szkody spowodowane ich awarią.Pzdr.
      • skyddad Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 21:33
        Pamietaj ,zalacz tez jak najwioeksza ilosc zdjec z tego zdarzeniab i
        otoczenia.Wykonanych fachowo i pokazujacy ogrom strat. Wizualnie lepiej dzialasz
        na urzednika.Niema niedomowien.
        To dziala.
        Pzdr.Sky.
        • fazi_ze_sztazi Re: zalany samochód_Wawa 19.06.07, 22:22
          skyddad napisał: Wizualnie lepiej dzialas
          > z
          > na urzednika.Niema niedomowien.
          > To dziala.

          proponujesz krotka kiecke i gleboki dekolt ???
          pzdr.
      • iwonekn Re: zalany samochód_Wawa 20.06.07, 08:59
        no widzisz.. mają obowiązek a się migają.. na szczęście nie odpuściłam, spisali
        notatkę, rzeczoznawca z PZM zrobił zdjęcia, wystawi opinię, samochód w tej
        chwili jest już w warsztacie, holownik miał problem z wciągnięciem go na lawetę,
        bo hamulce się zblokowały.. Dziś go będą czyścić, podobno w takich przypadkach
        "Coś" się z ABSem dzieje... nie znam się, pytanie co więcej.. ??? samochód nie
        ma nawet 4 lat, stracił na wartości.. i kto ode mnie teraz to kupi???sama bym
        nie chciała mieć podtopionego :(((
        Jakiego zadośćuczynienia mogę żądać od MPWiK, oprócz pokrycia wszystkich kosztów
        rzeczoznawcy, holowania, mycia, prania wykładziny, kosztów dojazdu???
        • brace Re: zalany samochód_Wawa 20.06.07, 13:50
          absolutnie wszystkich kosztów!!! najlepiej jak masz AC, zgłoś szkodę a resztą
          zajmie się Twój ubezpieczyciel! Tzn wystąpi z regresem do właściciela pękniętej
          rury. To tak jak z dziurą w drodze.... firma ubezp. występuje bez Twojego
          udziału do zarządu dróg...ta droga wydaje się najodpowiedniejsza
        • carnivore69 Re: zalany samochód_Wawa 20.06.07, 13:57
          > Jakiego zadośćuczynienia mogę żądać od MPWiK,

          Jesli samochod naprawde zalalo, to rownowartosci jego wartosci przed.

          Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka