Dodaj do ulubionych

Szwecja: Jeden kilometr na godzinę za szybko - ...

02.08.07, 15:22
Jeśli kierowca nie będzie miał przy sobie prawa jazdy, zapłaci równowartość 206 zł.
---
W Polsce jest odwrotnie. Za brak dokumentu - surowa kara. Za drastyczne przekroczenie prędkości -
ledwie parę punktów i dwie-trzy stówy. Logiczne - no nie? Bo dokumentem można trzepnąć i zabić...
Obserwuj wątek
    • goxtrim Ale ile zarabiają w Szwecji??? 03.08.07, 12:16
      Do średnich zarobków te mandaty są tam nawet niższe niż w PL.
      Nie w tym rzecz.
      _egzekwowanie_ prawa oraz tempo działania i skuteczność tzw wymiaru
      sprawiedliwości (prokuratura, sądy) sprawia, że tam jest bezpieczniej a nie
      sama wysokość mandatów.
      Zero tolerancji oznacza także że nie ma typowo polskiego "wynalazku" tj czynu o
      małej szkodliwości społecznej, który stosowany na masową skalę powoduje w sumie
      gigantyczną szkodliwość społeczną.
      W Szwecji nie do pomyślenia jest sytuacja opisana choćby tutaj:
      auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4358108.html
      I te różnice w działaniu pomiędzy SE i PL powinno sę nagłaśniać a nie wysokość
      mandatów szanowni redaktorzy.

      Pozdrawiam
    • tiges_wiz Re: Szwecja: Jeden kilometr na godzinę za szybko 03.08.07, 12:18
      1 km/h?
      chyba kogos pochrzaniło. Liczniki nie sa takie dokladne. Jak mam wiec miec
      pewnosc, ze nie przekroczylem predkosci o 1 km/h?
      • emes-nju Re: Szwecja: Jeden kilometr na godzinę za szybko 03.08.07, 16:49
        Jechac wolniej niz na znakach :-/

        Juz niedlugo beda nas wyprzedzaly rowery...
        • skyddad Re: Szwecja: Jeden kilometr na godzinę za szybko 03.08.07, 18:23
          Licznik mozna sobie wyprobowac na specjalnym urzadzeniu i ewentualnie na niesc
          poprawke ale liczniki w dzisiejszych samochodach w tych zakresach sa bardzo
          dokladne dopiero przy koncu skali przeklamuja.Jezdze w SZWECJI 30 JUZ LAT i raz
          dostalem na poczatku mandat za przekroczenbie szybkosci(notabene scigalem sie na
          ulicy podwojnej z kolego tez polakiem,zatrzymala mnie policja no i sie
          przyzjnalem skonczylo sie na 200koronach w roku 1981.gdybymn sie nie przyznal
          mialbym sprawe sadowa.To byl pierwszy i ostatni mandat jaki dostalem w tym
          krolestwie.
          Niema zadnego problemu jezdzi sie bespiecznie pokonuje 5 razy szbciej odleglosci
          niz w starym kraju mimo ze jezdzi sie dokladnie wedlug znakow.
          Pzdr.Sky.
          • a4774 nie chrzań stary 04.08.07, 00:44
            z całym szacunkiem, ale widać dawno nie byłeś w "starym kraju" skoro sądzisz, że
            w Szwecji jeździ się szybciej.

            Z Malmo do Karlskrony (200 km) jechałem 4 godziny. Ruch marny, ale jadąc "jak
            wszyscy" - czyli 100% zgodnie z przepisami - tak się jedzie. W Polsce jadąc "jak
            wszyscy" - czyli 130% tego co wolno - w ciągu 4 godzin przejeżdżam co najmniej
            300 km, a czasem daje się nawet dojechać z Trójmiasta do Warszawy.

            wkurza mnie mydlenie oczu, że bezpieczniej znaczy też szybciej. To nieprawda.
            Albo jest bezpieczniej ale wolniej, albo niebezpiecznie ale szybciej.

            pozdrowienia.
            • romando1 Re: nie chrzań stary 04.08.07, 10:01
              W Polsce zakładasz radio CB i lecisz na maxa.
              • skyddad Re: nie chrzań stary 04.08.07, 17:51
                O Boze ale my nie lamiemy przepisow i dojezdzamy zywi godzine pozniej czy
                wczesniej niema znaczenia.
                Pzdr.Sky.
                • skyddad Re: nie chrzań stary 04.08.07, 20:15
                  Juz niedlugo i CB nie pomoze kiedy Polska przejdzie na instalacje kamer trzeciej
                  generacji.
                  Unas np na odcinku 45 km jest okolo 10kamer w kazda strone.
                  Ciekawostka opracowuje sie generacje 4 kamer do pomiaru predkosci.Kamery
                  wspolpracuja ze soba i nie tylko cykaja zdjecia delikwenta ale dokonuja
                  sumarycznego pomiaru predkosci z calej trasy i protokol dostarczany jest do
                  centrali ze auto o tym numerze rejestracyjnym na odcinku drogi 90km/h o dlugosci
                  50km pokonal te odleglosc w czasie np 25minut.Specjalisci sie wypowiadaja ze
                  wtedy sie skonczy jazda szybka naprawde.W Szwecji tez kludzie sie nauczyli
                  jezdzic od kamery do kamery i pomiedzy odrazu wszystko przyspiesza i aby te
                  praktyki zlikwidowac wymyslono juz ten system.
                  Pzdr.Sky.
                  • skyddad Re: nie chrzań stary 04.08.07, 20:21
                    A tak naprawde to ludzie zaczynaja juz nie uzywac auta do dojazdu do pracy.
                    Uzywa sie autobus i swietne polaczenia kolejowe,ktore sa szybkie i jest ich
                    duzo.ma sie bilety okreowe ktore sa nie tak wcale drogie i jezdzic mozesz ile
                    chcesz na nie Ty i kazdy inny.Bilet jest na okaziciela.Ciekawostak tansze o
                    wiele od auta i niesmrodzi nioe zmienia klimatu i szybciekj i niema problemu z
                    parkingami.
                    Oczywiscie robia toci co im pasuje pociag lub autobus.Tym co nie mja wuýjscia sa
                    niewolnikami swoich pojazdow.
                    Pzdr.Sky.
                    • sniperslaststand Re: nie chrzań stary 04.08.07, 20:40
                      No i przede wszystkim używa się tam rowerów. Są wszędzie, obok chodników,
                      wydzielone od jezdni, przy każdej instytucji stelaż do parkowania. Emeryci
                      jeżdżą tak samo.
                  • 01boryna do skyddad 04.08.07, 20:26
                    powiedz mi dlaczego w Skandynawii jest takie polowanie na kierowcow? Jest taka
                    przestrzen, wspaniale drogi, mozna byloby jechac szybciej a oni stosuja prawa
                    jak w Ameryce do murzynow.
                    • sniperslaststand Re: do skyddad 04.08.07, 20:43
                      01boryna napisał:

                      > powiedz mi dlaczego w Skandynawii jest takie polowanie na kierowcow?

                      Nie ma żadnego polowania. Byliśmy tam rok, w 3 samochody, trochę jeździliśmy
                      i kontrole radarowe widuje się rzadko. Poza tym, tam chyba nawet nie można
                      łapać na "suszarkę", ale tego akurat nie jestem pewien.

                      Polowań nie ma ponieważ... są niepotrzebne. Ludzie jeżdżą w większości bardzo
                      spokojnie i zachowawczo, tylko niektórzy prędkości przekraczają na
                      autostradach, góra o 10, 20 km/h.

                      Ludzie tam zrozumieli, że bezpieczne jeżdżenie jest dla dobra ich wszystkich.
                      • skyddad Do Wac Pana O1 boryny 05.08.07, 20:33
                        Kolega ponizszym postem opisal jak sie maja sprawy.
                        Unas polowan z radarami tak jak dawniej juz niema.Technika zastapila ludzi.
                        Natomiast sa przypomnienia wiosenno jesienne na szosach aby ludziska sie
                        opamietali.Tzn w miejscach gdzie najwiecej ludzie przekraczaja predkosc /miasto/
                        stoi patrol z 10 policjantami jezdnia ubezpieczona ukrytymi pojazdami do
                        ewentualnego zatrzymania dowcipnisia. No i tam sie kosi potrafia w ciagu godziny
                        wytrzepac z ludzi 200 000 sek.Wystarczy raz, pozniej to miejsce jest swiete
                        wszyscy o nim mowia i tam sioe jezdzi jak Bozia przykazala.Jak wynajduja takie
                        miejsca.Montuja na jezdni szlauch z magiczna skrzyuneczka ktora mierzy
                        bezimmienuie prekosc kazdego pojazdu w momencie najechania szlachu dwoma
                        osiami.Pozniej sie analizuje te dane i wysyla "brygade do robienia pieniedzy"
                        inaczej tego niemozna nazwac.
                        Na autostradach ludzie jezdza w granicach przyzwoitosci tam policje tak to
                        nieobchodzi jak w miescie dlatego ze w miescie sa narazeni ludzie na kalectwo i
                        smierc.Leczenie i rehabilitacja pozniej ludzi uszkodzonych kosztuje miliardy o
                        wiele taniej kupic jest tysiac automatow do pomiaru predkosci placac za sztuke
                        pol miliona niz leczyc tych "biednych" ludzi.
                        Dzisiaj bylem nad morzem kolo Ystad ruch potezny w oba kierunki jazda w
                        kolejce,nikt juz nie zwraca na kamery uwagi wszyscy jezdza jak Bozia
                        nakazala,nikt nie wyprzedza zreszta praktycznie nie moze jezdnie maja w srodku
                        plocik z stalowych lin.No i mozna powiedziec ze opanowali kierowcow,ale wszyscy
                        sa zadowoleni na tyle tysiecy aut ani jednego wypadku 70km w godzine i 10minut
                        przy drodze 90km/h i 70km/h i 50km/h zupelnie przyzwoicie zadnych postojow
                        zatrzyman, ruch sie toczy plynnie i spokojnie.Przeciesz o to Panowie chodzi.
                        Bez stresu wypoczac.
                        Pzdr.Opalony jak marchew Sky.
                        • hrabia.mileyski To jakiś koszmar 06.08.07, 12:52
                          skyddad napisał: ...................................


                          Czytając to miałem nieodparte wrażenie, ze oto mam przed sobą relację z jakiegoś
                          koszmarnego, orwellowskiego snu. Ludzie, przeciez to kraj niewolników! Co gorsza
                          tak już otumanionych, że wydają się być z tych wszystkich szykan zadowoleni, a
                          nawet szczęśliwi, bo przekonano ich, ze w tym koszmarze pożyją dłużej. Tfu, na
                          psa urok!
                          Praktycznie ubezwłasnowolnione umysły znajdują się w stadium stałego
                          wyczekiwania na decyzje, nakazy i zakazy, które to maja poprawiać ich komfort i
                          bezpieczeństwo, a także przedłuzyć ich wspaniały, spokojny żywot. Doprowadza to
                          do szczątkowej zdolności do refleksji nad samym sobą i hamuje rozwój mechanizmów
                          samokontrolnych. Staje się to bowiem zbędne przy rosnącej substytucji państwa
                          jako podmiotu podejmującego za nich gros decyzji.
                          Nie zdziwi mnie, jeżeli potulnie - ba, z nieukrywaną duma i radością zgodza się
                          na przykład, by w każdym pojeździe fabrycznie montowano policyjne kamery.
                          Cóż to byłby za postęp i powód zazdrości reszty świata!
                          Nie chcę czegoś wykrakać, lecz wszystko co niemożliwe mozliwym może się stać, bo
                          państwo mentalnych niewolników ma się dobrze.
                          Tylko po co produkuje się w takim kraju mocne i szybkie volvo i saaby? Bo na
                          wódkę to wiadomo - lepiej do Polski!
                          • hanni Rzeczywiscie "koszmar"... :-) 06.08.07, 13:13
                            hrabia.mileyski napisał (z kraju, w ktorym zabija sie na drogach 5 - 6 razy(!)
                            wiecej ludzi na kazdy dopuszczony samochod:

                            > Czytając to miałem nieodparte wrażenie, ze oto mam przed sobą relację z jakiego
                            > ś
                            > koszmarnego, orwellowskiego snu. Ludzie, przeciez to kraj niewolników! Co gorsz
                            > a
                            > tak już otumanionych, że wydają się być z tych wszystkich szykan zadowoleni, a
                            > nawet szczęśliwi, bo przekonano ich, ze w tym koszmarze pożyją dłużej.


                            Rzeczywiscie straszni "otumanieni" "niewolnicy". Przez swoje "orwellowskie"
                            "otumanieniem " i "zniewoleniem" zabijaja sie 5-6 razy rzadziej na swoich
                            drogach niz tacy "wolni" i "jasniepanscy" Polacy...

                            Kurcze, Ruscy i Turcy jeszcze wolniejsi i jeszcze bardziej "jasniepanscy" od nas!

                            :-)
                            • hrabia.mileyski Re: Rzeczywiscie "koszmar"... :-) 06.08.07, 14:08
                              Na każdą okolicznośc znajdzie się odpowiednia statystyka. Na drogach giną
                              ludzie, to smutna prawda. Lecz prawdą również jest i to, że wprowadzanie coraz
                              dalej idących, nowych restrykcji nie przekłada się wprost na poprawę tej
                              sytuacji. Tu też pomocne są statystyki. Za każdym działaniem stoi człowiek. Są
                              ludzie rozsądni, jest też kupa wariatów. Jak w prawie każdym
                              społeczeństwie.Samochód stał sie dobrem powszechnym, stąd też posiadają go i
                              jedni i drudzy.Czynnik ludzki jest dominujący, ale nie można nie widzieć róznicy
                              w infrastrukturze. Bo o ile sprzęt do jazdy staje się porównywalny, to dróg
                              jeszcze możemy takiej Szwecji pozazdrościć.
                              Mimo wszystko wszakże nie zamieniłbym się z takim Szwedem nigdy na kraj, ani tez
                              nację. I chyba trafnie powiedział o Polsce pewien znany z telewizji Włoch:
                              Polska to taki południowy kraj, który przez przypadek znalazł sie na północy.
                              Z nasza mentalnościa faktycznie bliżej do Włochów, niż do nieodległych przecież,
                              nudnych, poprawnych i nietemperamentnych Szwedów. Oni dokonali rzeczy dla Polaka
                              niezrozumiałej: dobrowolnie i bez specjalnych oporów zbudowali sobie
                              społeczeństwo, które w swym wewnętrznym, mentalnym obrazie jest kojarzone przez
                              ludzi z zewnątrz z formą orwellowskiej wizji świata. nie jest to forma
                              narzucona, kojarzy sie więc dalej ze zbiorowym duchem niewolnika. Tak to opisują
                              filozofowie, tak to precyzyjnie wykładał Hegel.
                              I na nic sie zda kpiące przywoływanie "jasniepaństwa" i licznych przecież
                              przywar (a może zalet?) Polaków. Bo przecież nikt zdrowy na umyśle nie zechce
                              przytępiać temperamentu tylko dlatego, że na świecie istnieją inni -
                              wstrzemięźliwi i nudni, poddający się na tyle wewnętrznym nakazom, o ile są one
                              zgodne z narzuconym wzorcem postepowania. Niech nas Opatrzność chroni przed tego
                              typu poprawnością.
                              Pomimo coraz ciasniejszej przestrzeni wokół, pełnej nacisków i "wzorców" Polska
                              JESZCZE bardzo mi odpowiada i nie zamieniłbym Jej na zaden inny, chocby nie wiem
                              jak "poprawny" kraj.
                              • robert888 czy ty nie przesadzasz z tą "atrakcyjnością" Polak 06.08.07, 14:22
                                ów? Zapytaj się swoich kolezanek co sądzą o ciekawości przedstawicieli płci
                                męskiej w wykonaniu rodzimym i jakiejś nacji skandynawskiej. Możesz dowiedzieć
                                się takich nowości (dla ciebie), że aż się zdziwisz.
                                Też mi fantazja pierdzącego kadeta wyprzedzającego tira na ciągłej pod górkę.
                                Zaiste powód do wyniosłej dumy he he.

                                Efektem tej "fantazji", mam kilka domów dalej gościa, który założył sobie
                                szpargalarnię starych opon i innych smieci na swoim podwórku i nic na to nie
                                można poradzić jak zapragnie rozładowywać pierdzącego tira o 7 rano w
                                niedzielę. Jakos dziwnie tęsknię do zupełnie "orwellowskiej" Szwajcarii, gdzie
                                w nocy nie wolno spuszczać wody w kiblu, jeśli to może komuś zakłócać sen.
                                • hrabia.mileyski Re: czy ty nie przesadzasz z tą "atrakcyjnością" 06.08.07, 14:31
                                  Wolna droga, przeprowadź sie do Szwajcarii i spuszczaj wodę w sedesie tylko w
                                  dzień i w dni powszednie. Co kto lubi.
                                  Co do zainteresowań o charakterze płciowym to zdecydowanie nie interesują mnie
                                  mężczyźni. Za to jesli chodzi o kobiety, to w Szwecji czy w Szwajcarii jest to
                                  juz niejaki kłopot. Pewnie lepiej podziwiać widoki.
                                  • robert888 Re: czy ty nie przesadzasz z tą "atrakcyjnością" 06.08.07, 14:38
                                    hrabia.mileyski napisał:

                                    > Wolna droga, przeprowadź sie do Szwajcarii i spuszczaj wodę w sedesie tylko w
                                    > dzień i w dni powszednie. Co kto lubi.

                                    ciekawe stanowisko. Uważaj tylko, bo jak odpowiednia liczba osób skorzysta z
                                    twoich rad, to zostaną ci za sąsiadów i towarzyszy zabaw wyłącznie operatorzy
                                    spalarni opon i innych śmieci. Co wtedy będzie znaczył twój hrabiowski tytuł...
                                    Ale to wreszcie będzie wolny kraj zamieszkały przez ludzi z fantacją. Mniut:)
                                    • hrabia.mileyski Re: czy ty nie przesadzasz z tą "atrakcyjnością" 06.08.07, 14:48
                                      robert888 napisał:

                                      > Ale to wreszcie będzie wolny kraj zamieszkały przez ludzi z fantacją. Mniut:)

                                      Poprawiłbym jedno: to nie "będzie", a to JEST JESZCZE wolny kraj - pomimo
                                      wszelkich nacisków i przeciwności.
                                      Sam bym spalił jakąś oponę - nieźle kopci. Ale tak naprawdę i poważnie mówiąc to
                                      mnie tego rodzaju problemy nie grożą. Po prostu trzeba mieszkać w odpowiedniej
                                      dzielnicy. Sam sobie jesteś winien.
                              • hanni Re: Rzeczywiscie "koszmar"... :-) 06.08.07, 14:25
                                Wlosi to strasznie mily narod i to bardzo milo ze strony tego Wlocha, ze tak
                                powiedzial Polakom o Polsce.
                                Gdyby powiedzial to jakims murzynkom to tez czuliby sie strasznie dowartosciowani.
                                Branie takich uprzejmosci zbyt powaznie dowodzi tylko naiwnosci.

                                Jak na "Wlochow polnocy" o wiele za malo piekna w naszym kraju a zbyt wiele
                                chamstwa i prostactwa. To, jak i okolo 3-krotnie(!) wyzsza liczba zabitych na
                                drogach w przeliczeniu na kazdy dopuszczony samochod stawia nas w jednym rzedzie
                                z takimi krajami jak Rosja, Rumunia i Turcja a nie Wlochy, SORRY.
                                Wiecej realizmu.

                                Apropos "niewolnictwa"... Nie wiem, jakie spoleczenstwo bardziej zasluguje na
                                takie miano: To, ktore samo potrafi sie swietnie zorganizowac i gdzie zycie
                                ludzkie i jakosc zycia sa wartosciami nadrzednymi czy to, w ktorym respekt przed
                                innym i jego zyciem nie odgrywa zadnej roli i gdzie bez twardej paly naczalstwa
                                nie funkcjounuje nic?
                                • hrabia.mileyski Zauważam, ze niewiele zrozumiałeś 06.08.07, 14:41
                                  Będąc przekonany, że nie piszemy o tym samym, a sens moich wypowiedzi nadal jest
                                  przed tobą ukryty, pozwolę sobie zaproponować zakończenie tej dyskusji - tym
                                  bardziej, ze mój czas nie upływa wyłącznie przy komputerze.
                                  Miłego dnia mimo wszystko życzę.
                                  • hanni Zauwazam, ze kiepski z ciebie obserwator 06.08.07, 15:24
                                    Naprawde uwazasz, ze twoja wypowiedz miala jakis glebszy "sens", ktorego sie nie
                                    dopatrzylem? Jakos dziwnie jestem pewien, ze nie bylbys w stanie go wskazac.
                    • hanni Re: do skyddad 06.08.07, 13:21
                      01boryna napisał:

                      > powiedz mi dlaczego w Skandynawii jest takie polowanie na kierowcow?

                      Moze dlatego, ze juz teraz zabija sie ich 5-6 razy mniej niz nas na drogach?

                      > Jest taka
                      > przestrzen, wspaniale drogi, mozna byloby jechac szybciej a oni stosuja prawa
                      > jak w Ameryce do murzynow.

                      Z tymi murzynami to cos ci sie troche pomylilo. Szwedzi szanuja swoje zycie i
                      srodowisko. Murzyni zabijaja sie jak lemingi (albo jak Polacy).
            • hanni Re: nie chrzań stary 06.08.07, 13:18
              a4774 napisała:


              > W Polsce jadąc "jak wszyscy" - czyli 130% tego co wolno - w ciągu 4 godzin
              > przejeżdżam co najmniej 300 km,

              .... i "jak wszyscy" uczestniczysz aktywnie w tej naszej orientalnej rzezni,
              gdzie na drogach zabija sie jakies 5-6 razy wiecej ludzi na kazdy dopuszczony
              samochod niz w Szwecji.

              Zycie na wschodzie Europy nigdy nie bylo w cenie. Duzo wazniejsze przeciez jest,
              ze w ciagu 4 godzin jest sie 100 km dalej.

              • hrabia.mileyski Re: nie chrzań stary 06.08.07, 14:15
                hanni napisał:

                > .... i "jak wszyscy" uczestniczysz aktywnie w tej naszej orientalnej rzezni,


                Dziwię się, że używasz słowa "naszej" - przecież temat nie dotyczy Niemców, a z
                Polakami identyfikujesz się raczej hmm... niechętnie.
                To widać we wszystkich twoich (jak to nazwać?!) nacjonalistycznych postach.
                Istnieje (wiem o tym) taki "specyficzny" rodzaj Niemców. Nie tych prawdziwych,
                tych daje się akceptować.
                • hanni Re: nie chrzań stary 06.08.07, 14:27
                  hrabia.mileyski napisał:

                  > Dziwię się, że uzywasz takiego nicka i identyfikujesz sie z czymkolwiek,
                  poniewaz kazdy wie od dawna, ze jestes zydem.

                  Widzisz? Ja tez potrafie pisac tak "sensownie" jak ty.


                  • hrabia.mileyski Re: nie chrzań stary 06.08.07, 14:35
                    > Widzisz? Ja tez potrafie pisac tak "sensownie" jak ty.
                    >


                    Najbardziej odpowiednim miejscem dla twego "sensownego" postu jest kosz na śmieci.
                    • hanni Re: nie chrzań stary 06.08.07, 15:26
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > kosz na śmieci.

                      ...czyli tam, gdzie jest miejsce wszystkich bezsensownych postow ad persona.
                      Teraz tylko jeszcze zajrzyj dwa posty wyzej zeby sie przekonac, komu nakpierw
                      zabraklo argumentow.
                      • skyddad Re: nie chrzań stary 07.08.07, 18:13
                        Witaj Hrabia.mileyski,
                        ja nizej podpisany Sky poddany jego krolewskiej mosci
                        nadmieniam ze ta niewola mnie ososbiscie i moim dzieciom i zonie odpowiada.Jak
                        trzeba skoczyc to Göteborga a z naszej chalupy na miejsce
                        mam 275km to mojqa zabytkowa Camra 2.2 pokonuje po krolewskich autostradach ten
                        odcinek 2godziny i 30minut do 45minut.Nie przekraczajac przepisow i niespiac za
                        kierownica nie stajac nie odpoczywajac na tempomacie i jadac z predkoscia juz
                        dopuszczalna oczywiscie nie na calej trasie 120km/h.
                        Najwazniejsze wypoczety,zadowolony bez nerwow chyba przecie o to idzie.Tak dalej
                        bede niewolnikiem i poddanym jego krolewskiej mosci.
                        Pzdr.,Sky.
                        • hanni Re: nie chrzań stary 07.08.07, 21:31
                          Dla Mbulele Abluboku z Sudanu swiat bialego czlowieka to taki sam orwellowski
                          horror i niewolnictwo jak dla milejskiego Szwecja.

                          Mbulele Abluboku zyje mianowicie jeszcze w "wolnym" kraju, gdzie moze w kazdym
                          miejscu i o dowolnej porze robic pod siebie. Tak jest rzeczywiscie jeszcze w
                          niektorych rejonach czarnego kontynentu.

      • klemens1 Re: Szwecja: Jeden kilometr na godzinę za szybko 06.08.07, 08:29
        > Liczniki nie sa takie dokladne. Jak mam wiec miec pewnosc, ze nie
        > przekroczylem predkosci o 1 km/h?

        Licznik gwarantuje że nie jedziesz z prędkością większą niż wskazywana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka