Gość: alfik Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 172.30.19.* 11.12.01, 18:09 a Ja też nie zmieniam ... na zimę butów, bo po co? do roboty jażdzę autem, na tym śniegu czu czym innym poslizgnę się albo nie w moich ulubionych pantofelkach... a wogóle to u nas nie ma zimy i słyszałem że buty na zimę miał ś.p. Pan Kukuczka i co z tego ... Link Zgłoś
Gość: Dylemat Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.acn.waw.pl 11.12.01, 18:48 Następująca sytuacja: Wczoraj (10 XII), w Warszawie, ok. 20.00. Jadę sobie w okolicach Ursynowa, mniej-więcej 60km/h, za mną podobną (albo trochę większą) prędkoscią Peugeot 206 (ok. 20m. odległosci od mojego bagażnika). Na pasy przed mną (kolejne 20 metrów) wybiega bardzo szybko i niespodziewanie babka pędząca do autobusu. Ja - bach na hamulec, ABS i opony zimowe zatrzymują mnie błyskawicznie, tuż przed pasami. Koles za mną (widzę we wstecznym) ratuje się rozpaczliwie, wpada w slizg boczny, NA SZCZĘSCIE odbija (albo go znosi) na prawo i.... JEBUDU bokiem w latarnię ZA pasami. Zadzwoniłem szybko po pogotowie i pobiegłem do goscia. Na szczescie nic się nie stało JEMU. Samochód - na złom. Zgadnij, Druid, jakie miał opony? Nie miał chyba ABSu, ale uniwersalne gumy nie pomogły mu na przymarzającym błocie posniegowym. W Warszawie.... Niestety na takich jak ty nie ma lekarstwa. Współczuję ci jednak, gdybys to ty jechał kiedys za mną i przez brak zimówek skasował mi samochód, zabił psa jadącego w kombi, albo choćby nieznacznie skrzywdził jadace na tylnym siedzeniu dziecko. Wyglądałbys jak ten peugeot na latarni i nie trzeba by już było dzwonić po pogotowie. Jesli nie mozesz się zmienic, to zmień chociaż opony. Także dla własnego bezpieczeństwa. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pg.com 11.12.01, 19:04 Gość portalu: Dylemat napisał(a): > Jesli nie mozesz się zmienic, to zmień chociaż o > pony. Także dla > własnego bezpieczeństwa. Chyba nie przeczytałeś dokładnie pierwszego postu Druida. On NIGDY nie będzie miał wypadku. Po prostu to wie, bo jest Druidem. Święte Dęby mu powiedziały, że na terenie zabudowanym jest bezpieczny. ;-)) Pozdrawiam, Niknejm P.S. Sorki za uszczypliwość, ale ja też wolałbym, żeby wspomniany przez Druida Nissan Terrano (bez opon zimowych) mnie nie staranował. Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 11.12.01, 20:24 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Chyba nie przeczytałeś dokładnie pierwszego postu Druida. On NIGDY nie będzie > miał wypadku. Po prostu to wie, bo jest Druidem. Święte Dęby mu powiedziały, że > > na terenie zabudowanym jest bezpieczny. ;-)) ON WIE bo BYŁ u wróżki.... > P.S. Sorki za uszczypliwość, ale ja też wolałbym, żeby wspomniany przez Druida > Nissan Terrano (bez opon zimowych) mnie nie staranował. może Ty inną bajkę czytałeś ale z postów wynika(a czytałem wszystki) że ów Druid jeździ Seatem Leonem a jego żonka Oplem Fronterrą, Druid nie jeździ na narty, porusza się samochodem tylko w obrębie miasta..>>try ulice na krzyż a jak wybiera sie w góry to samolotem ........jeszcze pewnie mu słoma z butów wystaje buty uwierają bo nogi nie przyzwyczajone ale tego już nie napisał........... wydaje mi się że to jakiś zblazowany nowobogacki z chamską mordą... pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.unregistered.formus.pl 12.12.01, 10:20 Gość portalu: szatan napisał(a): > jeszcze pewnie mu słoma z butów wystaje buty > uwierają bo nogi nie przyzwyczajone ale tego już nie napisał........... ... ale dzieki temu taki usmiechniety i z siebie zadowolony, bo sloma z bucikow (na pewno letnich, bo o calorocznych nieslyszalem; no chyba, ze adidaski) laskocze go pod pachami Link Zgłoś
Gość: makol Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 213.25.164.* 12.12.01, 10:36 No wlasnie wspolczuje Druidowi , ze ma SZOW ( Staly Zakaz Opuszczania Warszawy ). Co jednak bedzie , gdy mu chilowo ten zakaz zawiesza , bedzie biedaczek musial chyba od sasiada pozyczac zimowki , zeby wyrwac sie na chwile za miasto. Ja osobiscie a jakze zakladam zimowki juz w listopadzie , bo czasami zdarza mi sie wyskoczyc w gory - choc w miescie rzeczywiscie o tej porze roku jeszcze mi sie nie przydaja, ale opony to nie buty , ze by codziennie zakladac inne. PZDR dla wszystkich malooryginalnych ( czyli uzywajacych dajacych tak malo silnych wrazen zimowek ) Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pg.com 12.12.01, 12:39 Gość portalu: makol napisał(a): > No wlasnie wspolczuje Druidowi , ze ma SZOW ( Staly > Zakaz Opuszczania Warszawy ). Co jednak bedzie , gdy mu > chilowo ten zakaz zawiesza , bedzie biedaczek musial > chyba od sasiada pozyczac zimowki , zeby wyrwac sie na > chwile za miasto. Ja osobiscie a jakze zakladam zimowki > juz w listopadzie , bo czasami zdarza mi sie wyskoczyc > w gory - choc w miescie rzeczywiscie o tej porze roku > jeszcze mi sie nie przydaja, ale opony to nie buty , ze > by codziennie zakladac inne. > PZDR dla wszystkich malooryginalnych ( czyli > uzywajacych dajacych tak malo silnych wrazen zimowek ) Biedny chłopina, nawet Trasą Toruńską się przejechać nie może. Kawałek przebiega poza miastem ;-) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 12.12.01, 14:28 Gość portalu: makol napisał(a): > No wlasnie wspolczuje Druidowi , ze ma SZOW ( Staly > Zakaz Opuszczania Warszawy ). Co jednak bedzie , gdy mu > chilowo ten zakaz zawiesza , bedzie biedaczek musial > chyba od sasiada pozyczac zimowki , zeby wyrwac sie na > chwile za miasto. :)) widzisz nie czytałeś wszystkich złotych myśli Druida..... ....szefu Druid jak ma zamiar wybrać się za miasto to na Okęcie i w samolot :)) PZDR Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 12.12.01, 14:49 Widzisz... Mozesz mi najwyzej buty wyczyscic. Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 12.12.01, 15:01 Gość portalu: Druid napisał(a): > Widzisz... > Mozesz mi najwyzej buty wyczyscic. tylko że ja nie czyszczę butów, a tobie to mógłbym mordę obić... ....nawet jakbym miał 10x tyle hajsu co ty(co wcale nie jest wykluczone) to bym się nie snobował tak jak ty......nowobogacki burak się znalazł... phi Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 12.12.01, 15:10 Buraki to sa na polu i w Samoobronie. Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 12.12.01, 15:29 Gość portalu: Druid napisał(a): > Buraki to sa na polu i w Samoobronie. ...tiaaaa...a czyścić buty to możesz staremu.... Link Zgłoś
Gość: Jarek Szatan, spoko... IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 12:04 Gość portalu: szatan napisał(a): > tylko że ja nie czyszczę butów, a tobie to mógłbym mordę obić... Spoko, spoko... Po co masz sobie lapki brudzic??? Nie wystarczyloby tylko splunac??? No pomysl. Mozesz np. splunac mu na buciki... > ....nawet jakbym miał 10x tyle hajsu co ty(co wcale nie jest wykluczone) to bym > się nie snobował tak jak ty......nowobogacki burak się znalazł... phi Nie przesadzaj!!! "Nowobogacki", a tylko na Leona go stac??? Zachowuje sie jakby na podworku (pod blokiem chyba - hi, hi) conajmniej jego trzy Rolls'e staly, a oponek za kilkaset zlotych nie kupi!!! Bo nie!!! Stac go, ale nie kupi!!! Oszczednosc jaka, czy co? Swoja droga ciekawe, czy do tych Rolls'ow tez by oponek nie kupil? Dla mnie Driud to smieszny gosc, a jego wypowiedzi nalezaloby potraktowac, jako darmowy kabaret. Pozdr Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pcplus.com.pl 11.12.01, 19:13 Niestety przeczytanie wszystkich argumentów Druida przekracza moją wytrzmałość psychiczną. On wcale nie chciał o oponach pisać. To pretekst. Takiej bufonady dawno na tym forum nie było> Druid weź zimną kąpiel Pozdr. Link Zgłoś
Gość: Dick_S Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.ertel.com.pl 11.12.01, 19:46 Też tak myślałem, ale jak założyłem, to szybciutko zmieniłem zdanie! Inna jazda! Bez dwóch zdań. Załóż, poczekaj na śnieg zbrylony lub kopny, a przekonasz się sam... Co do lodu - najlepsze są łyżwy - mogą być "żabki" lub "kielichy" - HAHA - jeśli wiesz jakie to są! (I tylko na nogach!) Auto nie służy do jazdy figurowej na lodzie - trzeba poprostu dojechać. A na śnieg - biorąc pod uwagę "białe" utrzymanie większości dróg - tylko opony zimowe - UWIERZ MI - mam trochę ponad 100.000 przekręcone... Link Zgłoś
pryzma Re: Opony zimowe - owczy ped 11.12.01, 19:55 No nie ! K....a teraz dopiero przeczytalem poprzednie posty Druida, i jakbym je znal wczesniej to bym nawet nie przylaczal sie do tej dyskusji - szkoda klawiatury. Racja - jemu nie chodzilo o opinie na temat opon zimowych... Link Zgłoś
Gość: ARAFAT Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.10.10.* 11.12.01, 20:00 Druid to nierozgarnięty gość. Ma kapelusz i jeżdzi hm 30 km/h Pazdrawiam fajansiarza druida no comments Link Zgłoś
Gość: 300M Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.6.* 11.12.01, 21:32 Ludzie nie dajcie się wciągać: DRUID jest na każdym poście, na każdy temat, na wszystko.Wie zawsze wszystko i na wszystko ma gotową receptę.OMNIBUS jeden. A tak na poważnie szkoda palców na odpowiedź dla takich osobników. Niech pisze co chce po prostu nie odpowiadajcie mu , nie dajcie się wciągać w jałowe dyskusje. Przecież widać wyraźnie że facet sie cholernie nudzi. Ot i cały problem. Ale to powinien być JEGO PROBLEM a nie wciągniętych forumowiczów.Nie dajmy się zwariować. Link Zgłoś
Gość: Druit Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 12.12.01, 08:38 Ach. Tu cie boli. Ze nie wiesz tyle co ja. Czytaj moje posty to moze sie dowiesz. Link Zgłoś
Gość: Drucik Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.*.*.* 12.12.01, 09:36 Smieszy mnie ten owczy ped do opon z dobrym bieznikiem Wiecej pomyslunku, bo w miescie opony z dobrym bieznikiem nie daja prawie nic, to samo dotyczy nawierzchni mokrej, oblodzonej itp. Przerazaja mnie "fachowcy", tlumaczacy ze opony z bieznikiem min. 5 mm sa niezbedne i ze po ich zalozeniu na pewno nie bedzie sie mialo wypadku. A tylko sprobowac powiedziec szczeliwemu posiadaczowi opon z glebokim bieznikiem, ze sa zbedne, to gotow jest czlowieka pobic. A niechh taki zobaczy samochod z lysymi oponami, to patrzy na to zupelnie jakby ktos kogos zamordowal. Ale ja ich olewam bo i tak beda mieliwiecej wypadkow ode mnie. Mimo ze jezdze z lysymi oponami 6 lat, to jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, w ktorej moglyby sie przydac lepsze opony. A poniewaz jezdze tylko po miescie, to nigdy ich nie bede mial. Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.0.215.* 12.12.01, 10:31 Na stos z toba i niejakim Druitem. Kup sobie jeszcze jedna zaslonke, przyciemnij szybki, poszerz felgi to jest rozsadny sposob wydawania pieniedzy. Pamietaj jeszcze o CD na przedniej szybie i wystawieniu reki przez okno. Teraz bedzisz supermen - ale glupi. Pamietaj zapisac sie do Samoobrony bo masz juz wprawe w blokowaniu drogi jak spadnie snieg. Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 12.12.01, 14:36 ....KRZYSIEK! ej...nie widzisz że on sobie zażartował z Druida??? Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 10.128.128.* 12.12.01, 14:40 Gość portalu: Drucik napisał(a): > Smieszy mnie ten owczy ped do opon z dobrym bieznikiem > Wiecej pomyslunku, bo w miescie opony z dobrym bieznikiem nie daja > prawie nic, to samo dotyczy nawierzchni mokrej, oblodzonej itp. > Przerazaja mnie "fachowcy", tlumaczacy ze opony z bieznikiem min. 5 mm > sa niezbedne i ze po ich zalozeniu na pewno nie bedzie > sie mialo wypadku. > A tylko sprobowac powiedziec szczeliwemu posiadaczowi > opon z glebokim bieznikiem, ze sa zbedne, to gotow jest czlowieka > pobic. A niechh taki zobaczy samochod z lysymi oponami, to patrzy na to > zupelnie jakby ktos kogos zamordowal. > Ale ja ich olewam bo i tak beda mieliwiecej wypadkow ode mnie. > Mimo ze jezdze z lysymi oponami 6 lat, to jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, w > ktorej moglyby sie przydac lepsze opony. A poniewaz jezdze tylko po > miescie, to nigdy ich nie bede mial. SUPER Drucik.!! naprawdę w pięknym stylu wyśmiałeś tego bufona Druida...szacuneczek:)) powinieneś zostać satyrykiem ;-) PZDR Link Zgłoś
Gość: daro Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.129.* / *.wes.citynet.pl 12.12.01, 10:33 druid, gratuluję pomysłu. Cieszę się, że nie muszę jeżdzić tymi samymi ulicami co Ty, a ponieważ nie wyjeżdzasz za miasto, to nie odwiedzisz Krakowa swoim samochodem. Nikt nikoga nie zmusza do kupowania zimówek, a szkoda. O zaletach tych opon nie będę Ci mówił, bo szkoda czasu na jałowe dyskusje. Mam tylko nadzieję, że zimy będą łagodne, bo w przeciwnym razie biada pozostałym uczestnikom ruchu. Pozdrawiam wszystkich, którzy dali się "naciągnąć" na zimówki. Link Zgłoś
Gość: pewal Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 14:07 A potem warszawiacy dziwią się, że nikt ich nie lubi. Mając takich współmieszkaczy - naprawdę trudno się dziwić. Mam trzecie auto i przejechane ok. 300 tys. km razem. Pół miasto (Trójmiasto), pół trasa. Kto nie wierzy w zimówki, zapraszam na Trójmiejską obwodnicę (też miasto) najlepiej w listopadzie albo na początku grudnia. Tutaj jak w piosence "wszystko się może zdażyć". Niestety 1000 PLN to dla mnie bardzo dużo, ale zimówki do mojej Meganki kupiłem. Bo tak mi się wydaje, że jeśli jest taka możliwość, że na tej właśnie obwodnicy bezpieczeństwo wzrośnie choćby o 1% to wart je kupić. Osobiście widziałem piaskarki jeżdżące tyłem, bo jak sobie nie posypała to zjeżdżała na tych co jechali za nią. Kto był kiedyś zimą na Trójmiejskiej obwodnicy ten potwierdzi. Pozdr. ale tylko dla rozsądnych, a dla Druida eeech nie chce mi się pisać. Ps. A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.unregistered.formus.pl 12.12.01, 14:18 Gość portalu: pewal napisał(a): > A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. ... czyki dobrze zes trafil. ;-) Pozdr Link Zgłoś
Gość: pewal Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.01, 14:29 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Gość portalu: pewal napisał(a): > > > A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. > > ... czyki dobrze zes trafil. ;-) Pewnie, że dobrze. I w ten sposób z beznadziejnej dyskusji nad rzeczami oczywistymi (IMO) zaczęliśmy przyjemne tematy - "pogadajmy o kobietach". Pozdr. > > Pozdr Link Zgłoś
Gość: szatan miłe ale nie dla Druida :)) IP: 10.128.128.* 12.12.01, 15:27 Gość portalu: pewal napisał(a): > > Gość portalu: pewal napisał(a): > > > > > A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. > > > > ... czyli dobrze zes trafil. ;-) > > Pewnie, że dobrze. I w ten sposób z beznadziejnej dyskusji nad rzeczami > oczywistymi (IMO) zaczęliśmy przyjemne tematy - "pogadajmy o kobietach". Pozdr. tylko nie wiem czy w tej dyskusji głos również zabierze Druid... Wydaje mi się że on jest sfrustrowany bo(jeśli to prawda) żonka jeżdzi droższą furką od niego a kaskę którą by przeznaczył na zimówki zabrała na kosmetyczkę i solarium i jest bardziej opalona niż Lepper...a on pogina z pracy do domu z domu do pracy i jedynym miejscem gdzie może się wyżyć jest to forum..... ...i tak do usranej śmierci bo przecież samochodem za miasto nie wyjedzie.... ...a te gadki o samolotach to dziecinna fantazja :)) Link Zgłoś
Gość: Jarek Pewal - pozdr dla Twojej Malzowinki IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 10:51 Gość portalu: pewal napisał(a): > Gość portalu: Jarek napisał(a): > > > Gość portalu: pewal napisał(a): > > > > > A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. > > > > ... czyli dobrze zes trafil. ;-) > > Pewnie, że dobrze. I w ten sposób z beznadziejnej dyskusji nad rzeczami > oczywistymi (IMO) zaczęliśmy przyjemne tematy - "pogadajmy o kobietach". Pozdr. Chyle czola przed madroscia Twojego wyboru i o goraco pozdrawiam (mam nadzieje, ze sie nie pogniewasz)Twoja Malzowinke za rozsadek. ;-) Link Zgłoś
Gość: pewal Re: Jarek-i wzajemnie IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 14:56 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Gość portalu: pewal napisał(a): > > > Gość portalu: Jarek napisał(a): > > > > > Gość portalu: pewal napisał(a): > > > > > > > A moja żona nie ma Opla Frontiery, a na zimówki się dołożyła. > > > > > > ... czyli dobrze zes trafil. ;-) > > > > Pewnie, że dobrze. I w ten sposób z beznadziejnej dyskusji nad rzeczami > > oczywistymi (IMO) zaczęliśmy przyjemne tematy - "pogadajmy o kobietach". P > ozdr. > > Chyle czola przed madroscia Twojego wyboru i o goraco pozdrawiam (mam nadzieje, > > ze sie nie pogniewasz)Twoja Malzowinke za rozsadek. > > ;-) Dziękuję przekażę. I wzajemnie wyrazy uszanowania dla Ciebie i Twojej Piękniejszej Połowy. Link Zgłoś
Gość: Jarek Driud, czy to Ty... IP: *.unregistered.formus.pl 12.12.01, 12:22 ... jechales dzisiaj blekitnym/niebieskim Leonem ul. Kasprzaka (w strone Centrum) dzisiaj okolo 10-tej? Jesli tak, to sie nie dziwie, ze jechales wolniej niz Zuk oraz Lublin, ktore Cie wyprzedzily. Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Driud, czy to Ty... IP: 192.168.2.* 12.12.01, 14:27 Nie ja. Moj Seat jest czerwony. No, chyba ze byles w delirce i ci sie wzrok zepsul. Fakt, ze czesto tamtedy jezdze. Link Zgłoś
Gość: Krzysiek Re: Driud, czy to Ty... IP: 10.0.215.* 12.12.01, 15:18 Nawet zakladajac,ze masz racje to poziom twoich wypowiedzi spycha Cie w lepperowska odchlan Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Driud, czy to Ty... IP: 10.128.128.* 12.12.01, 15:38 Gość portalu: Krzysiek napisał(a): > Nawet zakladajac,ze masz racje to poziom twoich wypowiedzi spycha Cie w > lepperowska odchlan co ty od niego chcesz?? przecież nikt mu nie wytłumaczył że można inaczej... a co do jazdy z zawrotną prędkością to pewnie niedawno jeździł furmanką(w najlepszym wypadku jakimś zetorem) po Grójcu i nie wymagajmy od niego by teraz kiedy ma Leona jeszcze zimówki kupował... bo łojciec jezdził bez zimówek, dziad wogóle nie jezdził to on tes nie bedzie.. Polska to nie Niemcy i jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim ludzie nauczą się jeździć.... Link Zgłoś
Gość: ARAFAT Ekspert Druid IP: 10.10.10.* 12.12.01, 16:06 Czy ty czasami nie mieszkasz na Białorusi? Jeśli nie to daj znać a załatwię ci posadę asystenta Łukaszenki. Aha one more thing byłem zrobić kupę u ciebie na chacie i mógłbyś utrzymywać klop w czystości. Zniecierpliwiony czekam na twoja kąsliwą ripostę. Z góry forumowicze dziękują za twoje eksperckie opinie. A może ty sie marnujesz i musiałbyś zająć posadę prezesa np. w VW? Nie wiedzą co tracą Pozdrów swoich rodziców Jasir ARAFAT Link Zgłoś
Gość: Jarek A, wiec Driud, to nie byles Ty... IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 10:47 Gość portalu: Druid napisał(a): > Nie ja. Moj Seat jest czerwony. Nie pamietam, abys wczesniej na tym forum zdradzil kolor swojego auta. > No, chyba ze byles w delirce i ci sie wzrok zepsul. Jako wszechwiedzacy obmibus dobrze wiesz, ze osoby majace problem z HCV nie moga znajdowac sie w delirce. A co do oczu, to faktycznie mam popsute galy, ale kotekta w formie okularow i badania przy przedluzaniu prawa jazdy co trzy lata powinny rozwiac Twoje obawy. > Fakt, ze czesto tamtedy jezdze. Dzieki za info. Bede uwazal nastepnym razem jak bede musial jechac do US na Powstancow, albo do ZUS-u na Wroclawska. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.1.* 12.12.01, 16:58 Widzę, że dyskuzja rozwinęła się do pokaźnych rozmiarów!:-)) Nie bierzecie chyba jednego pod uwagę!: Druid robi rocznie 8-10.ooo km (po mieście) z czego w zimie 2000 km. W tym wypadku przy zmianach opon qumy mu się prędzej rozlecą zze starosci niż je zużyje, czyli idzie na oszczędnośc. Uważa on, że łatwiej pomęczyś się te 2 śnieżne miesiące niż bawić się w gumologa tzn was co o gómach wiedzą wszystko. Po za tym nieoszukujmy się: w polsce nielicząc gór snieg jest max 2 tygodnie (całościowo)puźniej/międzyczasie jest zamiatany/odśnieżany/zasolony/piaskowany. 2-3 dni po solidnym ataku białej masy można spokojnie wyjechać na czarny asfalt, nawet jak nie jest z/o/z/p to samochody go rozjeżdżą i mamy ładne koleinki, w których fajnie się jedzie.(żartowałem, jedzie się beznadziejnie) I jeszcze: naskakujecie na Druida a od tylko głośno napisał to co robi połowa Polaków. I znowu: jak mnie będzie stać na lepszą furę to sobie kupie lepsze opony, bo wam widzę słabo się robi jak ktoś wam miałby przywalić maluszkiem na łysych (opony do maluszka mogą kosztować więcej niż całe auto)oponach w wasze fury na kredyt itepe, itede z poduszkami, strefami, napinaczami, abs, asr, sraj, itepe, itede. Pozdrawiam Piotr Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pg.com 13.12.01, 18:56 Gość portalu: Piotr napisał(a): > I znowu: jak mnie będzie stać na lepszą furę to sobie kupie lepsze opony, bo > wam widzę słabo się robi jak ktoś wam miałby przywalić maluszkiem na łysych > (opony do maluszka mogą kosztować więcej niż całe auto)oponach w wasze fury na > kredyt itepe, itede z poduszkami, strefami, napinaczami, abs, asr, sraj, itepe, > itede. Piotrze, Twoja argumentacja pomija pewien istotny element. Podam Ci przykład. Niedawno dość głośny był przypadek gościa, który jadąc kilkunastoletnim maluchem, na łysych oponach i bez wykupionego ubezpieczenia (ani OC, ani AC! - bo taniej), huknął w tył Volvo. Koszty naprawy Volvo 'oszczędny' musiał pokryć z własnej kasy, a zebrało się tego ...naście tysięcy (nie pamiętam dokładnie ile). Zaoszczędził chłopina... Też kiedyś jeździłem starym Maluchem i wiem jedno: gdybym wtedy wiedział, jak jeździ się na 'zimówkach' w porównaniu z letnimi oponami, to kupiłbym opony zimowe. Mimo, że był to spory koszt w porównaniu do wartości rzeczonego, około dziesięcioletniego wtedy Malucha. Rzecz w tym, że w tamtych czasach zimówki były jeszcze bardzo mało popularne i tak naprawdę trudno było zebrać o nich miarodajne opinie. A kupując auto można z góry przewidzieć, że trzeba będzie kupić opony zimowe, płacić za ubezpieczenie, itp. I najwyżej kupuje się wtedy starsze auto, niższej klasy. No chyba, że ktoś musi kłóć w oczy sąsiadów... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pcplus.com.pl 12.12.01, 19:21 No i padł kolejny rekord. Ponad 100 postów w jednym wątku w ciągu dwóch dni. I to same pierdoły jakiegoś frustrata. Toż on jeszcze bardziej wkurwiający jak ci od skody. Link Zgłoś
Gość: TOYA Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.6.* 12.12.01, 21:04 Andre - rany boskie - Ty znów się tu udzielasz? Który to już temat obskakujesz w ciągu kilku dni? Czy jak otworzę lodówkę to też wyskoczysz? Człowieku czy nie masz innego zajęcia niż totalne szkodzenie wszystkim w każdym poscie , na każdy temat? No musisz mieć coś z łbem. Nie uwierzę że przeciętnie normalny człowiek może produkować tyle jadu w każdym PODKREŚLAM W KAŻDYM TEMACIE. Przepadnij ciemna maro !! Admin - przecież czytasz , widzisz i nie grzmisz? (czyt: nie reagujesz)przecież to jakiś szaleniec który nie da ludziom w normalny sposób porozumiec się z innymi forumowiczami. Obraża, wali na odlew bez ładu i składu, jest autentycznie wszędzie.Ma dużo czasu i nudzi się zwyczajnie. Ale dlaczego mamy to tolerować???? Link Zgłoś
Gość: szatan co za pajac..ludzie Druid nicki zmienia... IP: 10.128.128.* 12.12.01, 21:11 ...i buc myśli że go niekt nie rozpozna.....co za ignorant... Link Zgłoś
Gość: Druid Re: co za pajac..ludzie Druid nicki zmienia... IP: 192.168.2.* 13.12.01, 09:03 Tak? A na jakie jesli mozna spytac? Jakbym chcial zmieniac nicki tak, zeby nikt sie nie kapnal to bym to po prostu zrobil buraku. Myslisz, ze jestes zdolny, a jestes po prostu dzieciakiem, ktory mysli ze zjadl wszytskie rozumy. HE HE Link Zgłoś
Gość: szatan Re: co za pajac.. IP: 10.128.128.* 13.12.01, 09:25 Gość portalu: Druid napisał(a): a jestes po prostu > dzieciakiem, ktory mysli ze zjadl wszytskie rozumy. qrcze sądząc po poziomie twoich wypowiedzi i ignorancji w wielu kwestiach, snobowaniu się, chwaleniu... itd i tym podobne bzdury to chyba ty jesteś smarkaczem któremu matka śniadania nie dała i musi gdzieś się wyżyć..... jak się przyznasz że gł.wątek to była prowokacja to jeszcze uratujesz swoją reputację.....wręcz będzie o tobie dobrze świadczył fakt że potrafiłeś sprowokować do dyskusji tyle osób.... Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: co za pajac..ludzie Druid nicki zmienia... IP: 192.168.1.* 13.12.01, 09:28 Wypraszam sobie takie pomówienia. To, że przypadkiem nasz adres różni się jedną cyfrą nic nie znaczy, widzę tu wiele kolejnych nómerów, a najważniejsze biorę odpowiedzialność za to co piszę i zawsze podpisuję się Piotr, więc nie mylić mnie proszę z nikim innym ok? Pozdrawiam Piotr Link Zgłoś
Gość: Druid Re: co za pajac..ludzie Druid nicki zmienia... IP: 192.168.2.* 13.12.01, 09:38 Masz racje. Ale wiesz, ze moge miec taki sam adres jak ty w ciagu 5 minut? Wystarczy, ze przejde do innego pokoju. No, ale te dzieciaki tego by nie zrozumialy. Za trudne do pojecia. Link Zgłoś
Gość: Szyszkow Re: co za pajac..ludzie Druid nicki zmienia... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.12.01, 12:09 Po prostu siedzicie przy kompach, ktore maja zarezerwowane IP z klasy C- wykorzystuje sie je do sieci lokalnych, a ustala je admin.Dlatego moga byc takie same. Inni maja IP klasy D- jednoznacznie identyfikujace wlasciciela adresu. I te na pewnio sie nie powtorza, a zaleza od waszego providera. Link Zgłoś
Gość: amal Re: Szyszkow napisał... IP: *.di.tuniv.szczecin.pl 13.12.01, 12:44 Gość portalu: Szyszkow napisał(a): > Po prostu siedzicie przy kompach, ktore maja zarezerwowane IP z klasy C- > wykorzystuje sie je do sieci lokalnych, a ustala je admin.Dlatego moga byc > takie same. Ale bzdury... Po co piszesz o sprawach o ktorych nie masz pojecia? Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Do TOYA IP: *.pcplus.com.pl 13.12.01, 19:19 Gość portalu: TOYA napisał(a): > Andre - rany boskie - Ty znów się tu udzielasz? Który to już temat obskakujesz > w > ciągu kilku dni? Czy jak otworzę lodówkę to też wyskoczysz? Człowieku czy nie > masz innego zajęcia niż totalne szkodzenie wszystkim w każdym poscie , na każdy > > temat? No musisz mieć coś z łbem. Nie uwierzę że przeciętnie normalny człowiek > może produkować tyle jadu w każdym PODKREŚLAM W KAŻDYM TEMACIE. Przepadnij ciem > na > maro !! > Admin - przecież czytasz , widzisz i nie grzmisz? (czyt: nie reagujesz)przecież > > to jakiś szaleniec który nie da ludziom w normalny sposób porozumiec się z inny > mi > forumowiczami. Obraża, wali na odlew bez ładu i składu, jest autentycznie > wszędzie.Ma dużo czasu i nudzi się zwyczajnie. Ale dlaczego mamy to tolerować?? > ?? TOYA ! Na litość boską o czym ty do mnie rozmawiasz? Ja nikogo nie obrażam i nie obrażam się na nikogo. Na ciebie też. Próbowano mnie obrażać za sam fakt że mam Fabię.(wątek skoda -paranoja ponad 200 postów)A ja nikogo z forum nie wyganiałem. A dlaczego masz mnie tolerować? Słowo tolerancja jest w słowniku wyrazów obcych. Dla ciebie chyba bardzo obcych. A z poczuciem humoru u Ciebie też soś nie tego. życzę zdrowia i pogody ducha. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Do TOYA IP: *.pg.com 13.12.01, 19:25 Mam coś wrażenie, że Toya miał raczej na myśli Druida... Choć może się mylę... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Andre Re: Do TOYA IP: *.pcplus.com.pl 13.12.01, 21:16 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Mam coś wrażenie, że Toya miał raczej na myśli Druida... Choć może się mylę... > > Pozdrawiam, > Niknejm Mam nadzieję. Choć naraziłem się TOYI robiąc jajka z YARIS że to niby babskie auto. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pl 13.12.01, 21:08 ty glupi poprostu jestes Link Zgłoś
Gość: noras Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 212.244.59.* 13.12.01, 21:13 Podoba mi się jak wszyscy wyznawcy zimówek rzucili się na dwóch gości - Druida i Piotra. No to będę trzeci, bo mam podobne zdanie. Ale od początku. Pierwszą zimę przejeździłem na oponach vivo (brak kasy na lepsze) - rzeczywiście tragedia, również w lecie. Następna zima - założyłem uniwersalne (z oznaczeniem M+S) Navigatory - było już całkiem ok. Teraz zmieniłem auto i dostałem do niego 2 komplety gum i założyłem zimówki - efekt prawie żaden - w mieście rzadko jest śnieg - a na mokrym zimówki robią tylko więcej szumu, jak to mokre zamarznie to jest lód i niech nikt mi nie wmawia, że na lodzie zimówki tak super trzymają. Oczywiście założenie, że z tego miasta się w zasadzie nie wyjeżdża i pamięta, że zima to zima i jak się zrobi ślisko, to trzeba odwiedzić placyk i przypomnieć sobie jak się jeździ (IMO lepiej by było, żeby wyznawcy zimówek stali się wyznawcami treningu jazdy zimowej), ale posiadanie zimówek od tego nie zwalnia (choć niektórzy tak myślą). Więc te 2 komplety dojeżdżę i kupię znów Navigatory. A tak przy okazji - strasznie mnie ubawiło, jak mi znajoma dziewczyna (prawo jazdy od wiosny tego roku) powiedziała, że na zimówkach to się jeździ znacznie lepiej niż na wielosezonowych. Ilu z Was, wyznawcy zimówek jest takich??? Link Zgłoś
Gość: szatan noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 10.128.128.* 13.12.01, 22:19 > się jeździ znacznie lepiej niż na wielosezonowych. a znasz specjalistę od wszystkiego????? taki jest najgorszy.....więc przełóż to sobie na opony i wyjdzie że koleżanka miała rację.... ciekaw jestem ilu z was kozaki (ci co ĆWICZĄ jazdę rajdową- jak to się ładnie nazywa...jeździło w rajdach...no przynajmniej KJS-y..tam nawet kapelusznik moze wystartować)........... bo znam ludzi..itd itp i jakoś są bardziej pokorni niż WY znaczy noras, druid i piotr.... pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: X Tako rzecze X IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 22:32 Powiadam Wam bracia i siostry, lepszy tu owczy pęd niż barani śmiech. Kto mógł pojąć ten pojął, kto nie pojął ten druid. Link Zgłoś
Gość: noras Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 212.244.59.* 14.12.01, 17:51 Dla wyjaśnienia (szatany w piekle mają chyba za ciemno) - ta dziewczynka nie mogła mieć porównania, bo poprzednią zimę jeździła komunikacją miejską - a wpojone reklamą przekonanie sobie mocno zinternalizowała. I to jest IMO owczy pęd - większość z was powtarza zdania żywcem wyjęte z reklam. I wcale nie mówię, żeby wyrzucać zimówki i zakładać letnie na mróz, tylko się zastanowić, czy jest nam potrzebne i do czego. Znam też gościa, ktory się chwalił, że jechał na mazury, "kupa śniegu, wszyscy prawym pasem 40 km/h, a ja 120 lewym, bo miałem zimówki" - i co powiecie, rozsądny gość? Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: *.pg.com 14.12.01, 18:16 Gość portalu: noras napisał(a): > Znam też gościa, ktory się chwalił, że > jechał na mazury, "kupa śniegu, wszyscy prawym pasem 40 km/h, a ja 120 lewym, > bo miałem zimówki" - i co powiecie, rozsądny gość? Pewnie, że bałwan. Nie wszyscy posiadacze zimówek z definicji są mądrzy ;-)) Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: szatan Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 10.128.128.* 14.12.01, 19:30 Gość portalu: noras napisał(a): > Dla wyjaśnienia (szatany w piekle mają chyba za ciemno) skąd wiesz??..... > - ta dziewczynka nie > mogła mieć porównania, bo poprzednią zimę jeździła komunikacją miejską jaka dziewczynka? > Znam też gościa, ktory się chwalił, że > jechał na mazury, "kupa śniegu, wszyscy prawym pasem 40 km/h, a ja 120 lewym, > bo miałem zimówki" - i co powiecie, rozsądny gość? jasne że nie....ale to twój kolega :) A ja ci mówiłem że znam kierowcę(-ów) rajdowych i oni wcale nie zastanawiają się nad sensem używania zimówek chociaż mają większe umiejętności niż Ty, Piotr czy niejaki Druid.... pzdr Link Zgłoś
Gość: noras Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 212.244.59.* 17.12.01, 22:22 Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że ja kwestionuję sens używania zimówek - wręcz przeciwnie, uznaję to za sensowne ale w określonych warunkach - te opony mają oznaczenie M+S (Mud and Snow) - i uważam iż stosowanie ich w warunkach suchej lub mokrej nawierzchni nie powoduje zmian w charakterystyce trakcyjnej samochodu. Druga teza to taka, że w dużym mieście ekstremalnie rzadko (może do 10 dni w roku) występuje na drogach przynajmniej jeden z elementów zastosowania opony M+S. Wniosek z tego taki, że sensu to działanie nie ma, gdyż zysk mamy przez te 10 dni (dołożę 100% błędu) - 20 dni, jeśli wymieniamy opony na 5 mcy (150 dni), to przez 87% czasu nie poprawiają warunków jazdy, a czasem (wczesna wiosna, odwilż, dużo wody na drodze) mogą te warunki pogarszać, gdyż wodę lepiej odprowadza opona letnia. Krytycy mojego poglądu (często niewybredni, ale chrześcijanin takie rzeczy wybacza) przytaczają sytuacje ekstremalne (właśnie z tych 10-20 dni), można by także przytoczyć sytuacje odwrotne (odwilż w lutym, samochód na oponach zimowych nie wyhamowuje przez aquaplaning). Rajdowcy natomiast to inna bajka - dostosowują opony nawet do konkretnego typu asfaltu - idzie o ułamki setnej sekundy i setki tysięcy zł lub USD. A jeszcze na koniec do wyznawców teorii, że co uniwersalne to do bani - ilu z Was używa olejów uniwersalnych (wielosezonowych)? A może wymieniacie olej letni i zimowy - bo co uniwersalne to fuj??? Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: *.pg.com 18.12.01, 08:32 Gość portalu: noras napisał(a): > Nie rozumiem, dlaczego uważasz, że ja kwestionuję sens używania zimówek - wręcz > przeciwnie, uznaję to za sensowne ale w określonych warunkach - te opony mają > oznaczenie M+S (Mud and Snow) - i uważam iż stosowanie ich w warunkach suchej > lub mokrej nawierzchni nie powoduje zmian w charakterystyce trakcyjnej > samochodu. Zapominasz, że opony tzw. uniwersalne (a de facto na ogół letnie) w temperaturze poniżej 7 stopni Celsjusza (lub nawet 10 dla opon High Performance) tracą swoje własności, jeśli chodzi np. o przyczepność, bo mieszanka gumowa w nich stosowana twardnieje na zimnie. Jeździłeś kiedyś na koreańskich oponach, w które wyposażano na początku Daewoo? One też były z piekielnie twardej gumy, nie zużywały się niemal. Ale przyczepność była fatalna. Tutaj masz to samo zjawisko niestety. To naprawdę nie jest tylko kwestia bieżnika. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: szatan Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 10.128.128.* 18.12.01, 16:15 Gość portalu: noras napisał(a): > Rajdowcy natomiast to inna bajka - dostosowują opony nawet do konkretnego typu > asfaltu - idzie o ułamki setnej sekundy i setki tysięcy zł lub USD. podczas rajdu....ale ja mówiłem o takich jeżdżących prywatnie...oni też nie widzą bezsensu w używaniu zimówek... a co do uniwersalnych to widziałeś specjalistę od wszystkiego???? Link Zgłoś
Gość: noras Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: 212.244.59.* 19.12.01, 21:19 Gość portalu: szatan napisał(a): > a co do uniwersalnych to widziałeś specjalistę od wszystkiego???? 1. powtarzasz się 2. rozumiem, że zmieniasz olej na wiosnę - na letni, jesienią na zimowy? Link Zgłoś
Gość: szatan Re: noras też jest kozak...........a inni.... phi..... IP: *.pl 20.12.01, 00:27 Gość portalu: noras napisał(a): > Gość portalu: szatan napisał(a): > > > > a co do uniwersalnych to widziałeś specjalistę od wszystkiego???? > 1. powtarzasz się widzisz,a myślałem że to ty mnie nie zrozumiałeś.... > 2. rozumiem, że zmieniasz olej na wiosnę - na letni, jesienią na zimowy? rozumiem że chodzisz w obuwiu letnim cały rok?? Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 14.12.01, 07:56 Witaj w elitarnym klubie rozsadnych. Link Zgłoś
Gość: pewal Re: Podziwiam WAS ...... IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 22:36 że chce Wam wszystkim się jeszcze z Nimi (D., N., P.) gadać !!!!!! Pozdr. Link Zgłoś
Gość: darkg Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 194.181.188.* 14.12.01, 08:31 Czesc Wszystkim Tak sobie czytam i czytam, te wszystkie watki i postanowilem dorzucic swoje trzy grosze. Niestety, naleze do tego wiekszego grona baranow, ktore poddalo sie owczemu pedowi i w zwiazku z tym moje spostrzezenia moga byc malo obiektywne. Kupujac swoj samochod dostalem opony wielosezonowe Michelin Energy. Musza chyba prawie wszyscy przyznac ze jest to wyrob jak nie bardzo dobrej to przynajmniej dobrej jaklosci (jak na opony wielosezonowe), no i bylem z nich bardzo zadowolony, nawet w poczatkowym okresie zimy (bylo to ze dwa lata temu). Ale poddalem sie owczemu pedowi i kupilem opony zimowe Debica Frigo. I zauwazylem cos takiego: dokladnie na tych samych odcinkach drogi i tych samych miejscach samochod nagle przestal wpadac w poslizg i rzedziej zaczal wlaczac sie ABS. Ale byl tez oczywiscie minus nowych opon (pisal o tym chyba Piotr): na placyku nowe opony mialy zbyt duza przyczepnosc, aby mozna bylo potrenowac sobie poslizgi. I moze opisze jeszcze jeden przypadek. Wczoraj jechalem sobie ulica dwu jezdniowa. Mroz byl tak chyba z -10 C, ulica czarna, troche mokra (swiecilo slonce). Stalem sobie pierwszy na swiatlach, a obok mnie na pasie dla skrecajacych w prawo ustawil sie facet w Mercedesie, ktoremu baaaardzo sie spieszylo. NIestety nie wziol pod uwage, ze ma opony letnie (a ja zimowe). Kiedy tylko dodal gaz do 'dechy' natychmiast zaczely mu buksowac kola. I niestety musial biedak mnie przepuscic. No ale te dwa spostrzezenia, wywolane sa nachalnymi reklamami koncernow oponiarskich, ktore chca zarobic na durnych polaczkach. Pzdr dla wszystkich. Darkg. Link Zgłoś
Gość: walduś Druidzie - z człym szacunkiem, jestes kretynem! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.12.01, 21:45 Link Zgłoś
Gość: FF Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 01:22 Gość portalu: Druid napisał(a): > Smieszy mnie ten owczy ped do opon zimowych. > Wiecej pomyslunku, bo w miescie opony zimowe nie daja > prawie nic, to samo dotyczy nawierzchni oblodzonej. > Przerazaja mnie "fachowcy", tlumaczacy ze opony zimowe > sa niezbedne i ze po ich zalozeniu na pewno nie bedzie > sie mialo wypadku na sliskiej nawierzchni. > A tylko sprobowac powiedziec szczeliwemu posiadaczowi > opon zimowych, ze sa zbedne, to gotow jest czlowieka > pobic. A niechh taki zobaczy samochod bez opon > zimowych, to patrzy na to zupelnie jakby ktos kogos > zamordowal. Ale ja ich olewam bo i tak beda mieli > wiecej wypadkow ode mnie. Mimo ze jezdze bez opon > zimowych 6 lat, to jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, w > ktorej moglyby sie przydac. A poniewaz jezdze tylko po > miescie, to nigdy ich nie bede mial. > A moze tak lepiej promowac bezpieczna jazde, przede > wszystkim w zimie, a nie otumaniac ludzi wyssanymi z > palca teoriami? Też tak myślałem jeżdżąc przez 24 lata na tych samych oponach latem i zimą. Pojawiające się coraz częściej nawoływania do zakładania opon zimowych uważałem za skierowane nie do mnie. Aż pewnego wieczoru, 2 lata temu jadąc sobie po świeżo poprószonym śniegu, przy próbie niewielkiego hamowania, nagle ni z tego ni z owego ustawiłem się swoim samochodem dokładnie w poprzek szosy (ABS!!!). I nawet nie zauważyłem jak to się stało, nie uchwyciłem czasu tego zjawiska, było to tak szybko, że nawet nie zdążyłem w jakikolwiek sposób zareagować. Całe szczęście że nie jechałem szybko, a droga była szeroka i ludziom zbliżającym się akurat do przejścia nic się nie stało. Na drugi dzień kupiłem opony zimowe. I nie żałuję. Zawsze zakładam w sezonie zimowym. Nigdy więcej nie miałem takiego przypadku. A i jakoś pewniej sie człowiek czuje podczas jazdy. A swoją drogą uważna i rozsądna jazda zawsze stanowi podstawę zachowania się na drodze. FF Link Zgłoś
Gość: huggoo Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.acn.waw.pl 16.12.01, 02:27 Serdecznie Ci współczuję chory człowieku. Po co w ogóle zakładasz takie beznadziejne watki i prubujesz jeszcze nieudolnie chwalić sie tym co posiadasz( lub nie ) Powiem Ci ,że zupełnie nie zaimponowałeś mi Fronterą żony , ani tym bardziej Swoim plastikowym Seatem ( nie mówiąc już o "gównianym tysiącu") hi,hi,hi Pozdrawiam Cię serdecznie. Link Zgłoś
Gość: Zomb Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 23:13 "Probuje", nie "prubuje" Link Zgłoś
Gość: huggoo Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.acn.waw.pl 17.12.01, 02:22 oh, jej! Oczywiście! Bardzo przepraszam. Ten Pan jak najbardziej "próbuje". Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 17.12.01, 07:45 Ale z ciebie imbecyl. Myslisz, ze jak powiesz o kims, ze jest chory, to sam jestes zdrowy? Wrecz odwrotnie. Kazdy psychol mysli, ze jest zdrowy - to podstawawa zasada psychiatrii. Link Zgłoś
Gość: MI RAZ Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 07:52 Ciekawa ta kontynuacja opon zimowych. Od negacji do psychola. Ludzie idą święta opanujcie się. Pozdrawiam i życzę zdrowych i wesołych świąt. Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 17.12.01, 09:32 Nie pozwole sie obrazac. Zwlaszcza dyletantom. Link Zgłoś
Gość: Jarek jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: *.unregistered.formus.pl 17.12.01, 12:43 Jedno takie zdazonko: Sobotnie przedpoludnie (okolo 11-tej). Swieci sloneczko, ale mrozik trzyma. Jedno z warszawskich (a raczej praskich) osiedli. Skrzyzowanie z pierwszenstwem przejazdu. Droga z pierwszenstwem jedzie autko. Gdy jest na skrzyzowaniu w jego lewy bok na wysokosci tylnych drzwi uderza auto z podporzadkowanej. Uderzone auto rozstaje rzucone prawym bokiem na lampe. Widok - zza tylnego kola ze srodka bagaznika wyrasta teraz betonowa lampa. Sprawca wypada ze swojego auta i leci sprawdzic co z ludzmi w uderzonym aucie. Na tylnym fotelu pasazerka nie jest wstanie sie ruszac, obok wyje 20 miesieczne dziecko, kierowca szarpie sie z pasem i drzwiami probujac wysiasc. Sprawca mowi "K....!!! Nie zdazylem zahamowac!" Oczywiscie moj wszechwiedzacy przyjacielu, Driudzie, wiesz jakie oponki mial sprawca. Chce Ci tylko powiedziec, ze nie chce mi sie z Toba gadac. I tak nie mam na to czasu, bo musze ze swoim dzieckiem znowu jechac na obserwacje do lekarza, a jak bedziemy wracac to wstapimy do jego babci w szpitalu. Na szczecie moj ojciec ma tylko wstrzasnienie mozgu. Auto jest do kasacji. Mimo, ze nie jestem wierzacy dziekuje Bogu, ze chyba nic nie stalo sie mojemu dziecku (lampa byla w samochodzie jakies 30 cm od jego fotelika). Nie pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Druid Re: jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: 192.168.2.* 17.12.01, 15:21 Zastanow sie! Moze to jest kara za twoja nienawisc do mnie i innych myslacych rozsadnie, ale inaczej niz ty. Radze ci, pomysl nad tym i wyciagnij wnioski - moze opadna ci klapki z oczu Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: *.pg.com 17.12.01, 15:32 Gość portalu: Druid napisał(a): > Zastanow sie! > Moze to jest kara za twoja nienawisc do mnie i innych > myslacych rozsadnie, ale inaczej niz ty. > Radze ci, pomysl nad tym i wyciagnij wnioski - moze > opadna ci klapki z oczu Druid... Jeśli naprawdę tak myślisz, to... szkoda słów. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: pewal Re: Druid-zmień lekarza IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 17.12.01, 22:02 Gość portalu: Druid napisał(a): > Zastanow sie! > Moze to jest kara za twoja nienawisc do mnie i innych > myslacych rozsadnie, ale inaczej niz ty. > Radze ci, pomysl nad tym i wyciagnij wnioski - moze > opadna ci klapki z oczu Druid no po tym, co napisałeś to ja Ci radzę: ZMIEŃ LEKARZA, BO TEN CHYBA CIĘ OKŁAMUJE !!!!!! Pozdr. dla rozsądnych i życzenia zdrowia dla rodziny Jarka. Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Druid-zmień lekarza IP: 192.168.2.* 18.12.01, 08:23 Ten sie smieje ktos sie smieje ostatni. Wiesz co? Jeszcze dziekco z ciebie. Dorosnij. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: *.unregistered.formus.pl 18.12.01, 10:11 Gość portalu: Druid napisał(a): > Zastanow sie! > Moze to jest kara za twoja nienawisc do mnie i innych > myslacych rozsadnie, ale inaczej niz ty. Jednym slowem zaslepia mnie nienawisc??? Rozumiem, ze jezdzac okolo 40 tys. km rocznie radzisz mi jezdzic caly sezon na oponach letnich??? To sie nazywa rozsadne myslenie??? > Radze ci, pomysl nad tym i wyciagnij wnioski - moze > opadna ci klapki z oczu Wlasnie tak sobie mysle, ze jak ciebie czytam, to jednak jestem za aborcja. Z szacunku do moich rodzicow nie powiem ci, co o tobie mysle, bo musialbym wpisac same kropeczki. Jako "rozsadnie myslacy" domyslisz sie przeciez dlaczego pisze do ciebie nie uzywajac duzych liter. Klapki z oczu spadly mi juz po pierwszym twoim poscie. Mozesz juz sie do mnie nie "produkowac", bo to cieple, co czujesz w tej chwili na twoich plecach, to moj mocz. Nadal cie nie pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Druid Re: jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: 192.168.2.* 18.12.01, 11:12 > Jednym slowem zaslepia mnie nienawisc??? Rozumiem, ze jezdzac okolo 40 tys. km > rocznie radzisz mi jezdzic caly sezon na oponach letnich??? To sie nazywa > rozsadne myslenie??? Ale ja nie jezdze 40 tys. km rocznie, tylko 50 tys. Wiec co to ma do rzeczy? Link Zgłoś
Gość: szatan SŁYSZELIŚCIE? druid 50kkm rocznie....śmiechu warte IP: 10.128.128.* 18.12.01, 16:21 Gość portalu: Druid napisał(a): > Ale ja nie jezdze 40 tys. km rocznie, tylko 50 tys. > Wiec co to ma do rzeczy? od kiedy???? mówiłeś że jeździsz tylko po Warszawie na dodatek kilka ulic na krzyż....tak jeżdżąc to ty robisz góra 10kkm... DZIECIAKU...TERAZ SIĘ ZBŁAŹNIŁEŚ NA CAŁEJ LINI.............. nie ośmieszaj się więcej....bo jak będziesz tak pogrywał to mili ludzie może ci zrobią nalot do domu i wtedy pogadamy......może pokażesz nam jak umiesz jeździć na łyżwach bo do pedałów pewnie jeszcze nie sięgasz..... Link Zgłoś
Gość: szatan Druid przeginasz......czy ty myślisz czy udajesz? IP: 10.128.128.* 17.12.01, 15:53 Jarek opowiada ci najprawdopoodobniej PRAWDZIWĄ historię bo po co miałby kłamać, a ty mówisz o jakiejś karze???? jak nie trafia do ciebie ewidentny przykład, na zagrożenia z powodu nie stosowania opon zimowych to co do ciebie trafi???.... ....może wtedy zmienisz zdanie jak w ciebie ktoś z letnimi przyładuje tak że w szpitalu wylądujesz....albo jak ty komuś odbierzesz zdrowie.... ale wtedy będzie już za późno.... po tym co mówisz coraz bardziej przekonujesz mnie że jesteś najprawdopodobniej jakimś dzieciakiem i nie masz pojęcia o jeździe...albo za wszelką cenę starasz się prowokować innych...bo tak naprawdę to jeździsz na zimówkach...a forum to dla ciebie miejsce na odreagowanie coraz bardziej uwierającego cię pantofla żonki... Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Druid przeginasz......czy ty myślisz czy udajesz? IP: *.pg.com 17.12.01, 16:15 Gość portalu: szatan napisał(a): > Jarek opowiada ci najprawdopoodobniej PRAWDZIWĄ historię bo po co miałby > kłamać, a ty mówisz o jakiejś karze???? Z tego co pamiętam, w 'Dżumie' Camusa był facet, który twierdził, że epidemia dżumy w Oranie była karą Bożą za grzechy... Utrzymywał tak do momentu, gdy sam na tą dżumę zachorował... > po tym co mówisz coraz bardziej przekonujesz mnie że jesteś najprawdopodobniej > jakimś dzieciakiem Sądząc po opiniach gościa, jego słownictwie, stawiam, że ma około 12-14 lat... A jeśli ma więcej, to tym gorzej dla niego... Jak dotąd nigdy na tym Forum nie pisałem podobnych, osądzających postów. Ale Druid naprawdę przegiął... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: 300M Re: Druid przeginasz......czy ty myślisz czy udajesz? IP: 192.168.6.* 17.12.01, 20:21 Ludzie czemu się nie uczycie na własnych błędach. Juz wielokrotnie apelowałem NIE WCHODŹCIE W ŻADNE DYSKUSJE Z DRUIDEM. On moim skromnym zdaniem wymaga natychmiastowej pomocy psychoterapeutycznej. Jest wyjątkowo zdzieciniałym charakterologicznie osobnikiem, nieustannie na wiekszości postów prowokuje: bez umiaru, bez sensu, bez jakiejkolwiek choćby pobieżnej znajomości tematu. Przejrzyjcie tematy na Auto-Moto a znajdziecie go wszędzie.Niczym Szczygieł NA KAŻDY TEMAT. Proponowałem nie odpowiadać niech buduje te karkołomne teorie sam ze sobą. To jest wyjątkowy człowiek. Nie dajcie się. Ozdr. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Druid przeginasz......czy ty myślisz czy udajesz? IP: *.unregistered.formus.pl 18.12.01, 10:14 Gość portalu: szatan napisał(a): > Jarek opowiada ci najprawdopoodobniej PRAWDZIWĄ historię bo po co miałby > kłamać, a ty mówisz o jakiejś karze???? Przykro mi, ze powatpiewasz w moja prawdomownosc. To wszystko jest do sprawdzenia: - ul. Mehoffera, - Peugeot 405 Break contra Opel Astra, - Szpital Brodnowski, kadriologia, podejrzenie krwiaka serca. Sam bardzo bym chcial, aby byl to tylko zly sen. Pozdr Link Zgłoś
Gość: Glotz Re: jedno takie... z uszanowaniem dla Driud'a itp. IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.12.01, 21:57 A moze po prostu zasnal? Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Brak opon zimowych uratowal zycie dziecku IP: 192.168.2.* 18.12.01, 08:17 Tak wlasnie. Gdyby facet mial opony zimowe to ufny w ich czarodziejska moc zaczalby hamowac 2 razy pozniej, a wtedy sila uerzenia bylaby wieksza. Tyle mialem do powiedzenia. Link Zgłoś
kulicki Re: Brak opon zimowych uratowal zycie dziecku 18.12.01, 10:02 Ja mysle, ze by sie uniosl w powietrze i przelecial nad droga. P.S. NIe przejmuj sie tymi kretynami. Oni dopiero ucza sie sztuki jazdy. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Brak opon zimowych uratowal zycie dziecku IP: *.unregistered.formus.pl 18.12.01, 10:22 Gość portalu: Druid napisał(a): > Tak wlasnie. Gdyby facet mial opony zimowe to ufny w > ich czarodziejska moc zaczalby hamowac 2 razy pozniej, > a wtedy sila uerzenia bylaby wieksza. > Tyle mialem do powiedzenia. Facet zaczolby hamowac dokladnie w tym samym momencie - w chwili gdy zauwazyl nadjezdzajace auto, ale to chyba ty byles na miejscu skoro wiesz lepiej. Facet sam powiedzial, ze probowal "uciec" w bok, ale wpadl w poslisk. Na zimowych prawdopodobienstwo, ze zmienilby tor jazdy, byloby chyba jednak wieksze? Ale to ty jestes wszechwiedzacy, wiec moze nie powinienem sie w tej kwestii wypowiadac. W koncu wypadek tyczyl sie tylko mojego dziecka i rodzicow, a nie kwestii opon, w ktorej jestes niewestionowanym omnibusem. I proponuje, zebys sie od... od mojego dziecka. Link Zgłoś
Gość: sila Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.interraw.net.pl 17.12.01, 18:30 To tak jakby w letnich butach chodzac zima i nosic je przez 6 lat nie wyglada to najlepiej , ale rzeczywiscie kazdy dokonuje wyboru sam i jesli jest dorosly odpowiada sam za siebie . Zycze bezpiecznej jazdy i Pogodnych Swiat Link Zgłoś
Gość: huggoo Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.acn.waw.pl 18.12.01, 00:19 Szczerze popieram Pana od Chryslera-))) Po prostu zostawmy dzieciaka samemu sobie. Na razie. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pg.com 18.12.01, 08:37 Gość portalu: huggoo napisał(a): > Szczerze popieram Pana od Chryslera-))) > Po prostu zostawmy dzieciaka samemu sobie. Popieram. Niech się dwunastolatek bawi sam ze sobą. Albo idzie do piaskownicy. Pozdrawiam, Niknejm P.S. Uwaga, bo powie na nas Pani! ;-)) Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.2.* 18.12.01, 09:08 Ale z ciebie duren ty zakompleksiony, zakochany we wlasnym samochodzie maly fiucie. Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.unregistered.formus.pl 18.12.01, 10:28 Gość portalu: Druid napisał(a): > Ale z ciebie duren ty zakompleksiony, zakochany we > wlasnym samochodzie maly fiucie. To juz czegos takiego ucza w przedszkolu??? Link Zgłoś
Gość: Niknejm Daj na luz... IP: *.pg.com 18.12.01, 10:42 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Gość portalu: Druid napisał(a): > > > Ale z ciebie duren ty zakompleksiony, zakochany we > > wlasnym samochodzie maly fiucie. > > To juz czegos takiego ucza w przedszkolu??? Jarek, odpuść sobie. Wiem, że cała rzecz jest dla Ciebie bolesna i podchodzisz do sprawy emocjonalnie - absolutnie się nie dziwię i życzę najlepszego zdrowia całej Twojej rodzinie. Natomiast tak jak napisałem do Toma poniżej - nie ma co odpowiadać dwunastolatkowi, który z dumą rzuca wyuczone od kolegów bluzgi, względnie głupie uwagi. Olać go, niech gada sam do siebie. Zresztą zauważyłem, że tak czyni większość ludzi na tym Forum... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: Tom Re: do Sila IP: 213.77.14.* 18.12.01, 09:59 Gość portalu: sila napisał(a): > To tak jakby w letnich butach chodzac zima i nosic je przez 6 lat nie wyglada > to najlepiej , ale rzeczywiscie kazdy dokonuje wyboru sam i jesli jest dorosly > odpowiada sam za siebie . > Zycze bezpiecznej jazdy i Pogodnych Swiat dodałbym że kierowca odpowiada za siebie i innych - idiotów też - np. musi przewidywać co stanie się z samochodem debila na łysych oponach którego wyrzuci na zakręcie albo przy wyjeździe z podporządkowanej. Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! IP: 213.77.14.* 18.12.01, 09:34 Gość portalu: Druid napisał(a): > Smieszy mnie ten owczy ped do opon zimowych. > Wiecej pomyslunku, bo w miescie opony zimowe nie daja > prawie nic, to samo dotyczy nawierzchni oblodzonej. > Przerazaja mnie "fachowcy", tlumaczacy ze opony zimowe > sa niezbedne i ze po ich zalozeniu na pewno nie bedzie > sie mialo wypadku na sliskiej nawierzchni. > A tylko sprobowac powiedziec szczeliwemu posiadaczowi > opon zimowych, ze sa zbedne, to gotow jest czlowieka > pobic. A niechh taki zobaczy samochod bez opon > zimowych, to patrzy na to zupelnie jakby ktos kogos > zamordowal. Ale ja ich olewam bo i tak beda mieli > wiecej wypadkow ode mnie. Mimo ze jezdze bez opon > zimowych 6 lat, to jeszcze nigdy nie mialem sytuacji, w > ktorej moglyby sie przydac. A poniewaz jezdze tylko po > miescie, to nigdy ich nie bede mial. > A moze tak lepiej promowac bezpieczna jazde, przede > wszystkim w zimie, a nie otumaniac ludzi wyssanymi z > palca teoriami? Może trochę praktyki... Po śniegu nie da się jeździć bez opon zimowych. Po pierwszym śniegu wyjechałem na letnich oponach i... przejechałem przez wysepkę (na szczęście nie było pieszych) którą zwykle mijam skręcając w prawo - samochód nie zareagował na skręt kierownicą. Hamowałem ze 6m przy harkocie ABS-u no i pół samochodu wysuneło się na drogę z pierwszeństwem (na szczęście nic nie jechało - bo pożegnałbym się z przodem samochodu) - nie zaznaczyłem że zacząłem hamować przy prędkości ok 30km/h. Po tym przejechałem 60km po drodze pokrytej parocentymetrowa warstwą rozjechanego śniegu - i były to najbardziej koszmarne kilometry przejechane w moim życiu. Jeszcze na trasie miałem moment z dreszczykiem: przejeżdżałem obok samochodu stojącego na poboczu i nagle poczułem że wpadłem w koleinę śnieżną wykonaną przez ten samochód (goście stali przed otwartą maską w/w) - żadnej możliwości ruchu - lecę na tych gości - ani skręcić, ani wyhamować, ani zatrąbić tylko krzyknąć - SPIERDALAĆ!!!! Jakieś 0,5m od gosci udało mi się jakimś cudem wydostać z koleiny i pojechałem dalej (goście nawet nie przeczuwali tego że mogłem im zrobić: DZIEŃ DOBRY!!! oj fruwałyby chłopy nad moja maską!!!! (wszystko działo się przy predkosci ok 40km/h). Na letnich oponach można jechać przy rozjeżdzonym śniegu max 40km/h (bezpiecznie??). Teraz po założeniu "zimówek" nie mam żadnych problemów na trasie można pomykać 80-90km/h - tylko co wyprzedzi się "bohatera" na letnich (pomykającego 40stką ze strachem w oczach) za chwilę wpada się na następnego (cały czas mowa o jeździe po rozjeżdżonym śniegu). Chłopaki lepiej zostawcie swoje wartburgi, polonezy, 125p i maluchy do wiosny bo nie chciałbym żebyście mi wjechali do dupy jak zahamuję gwałtownie - co może się zdażyć (są różne sytuacje na drodze). Albo załóżcie zimówki i jedźcie bezpieczniej. Link Zgłoś
Gość: Druid Re: Jestes zagrozeniem na drodze!!!! IP: 192.168.2.* 18.12.01, 09:47 I ty osmielasz sie wyjezdzac na droge? Przeciez ty nie umiesz jezdzic? Kto w ogole ci dal prawo jazdy? Jezeli to prawda, co napisales, to ty sam jeden jestes wiekszym zagrozeniem na drodze niz ci wszyscy jezdzacy bez opon zimowych. Radze ci, wstaw samochod do garazu i wez dodatkowe lekcje u instruktora!!! Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! IP: *.pg.com 18.12.01, 09:52 Gość portalu: Tom napisał(a): > można pomykać 80-90km/h - tylko co wyprzedzi się "bohatera" na letnich > (pomykającego 40stką ze strachem w oczach) za chwilę wpada się na następnego > (cały czas mowa o jeździe po rozjeżdżonym śniegu). Tom, opony zimowe są po to, by zwiększyć margines bezpieczeństwa. A nie po to, żeby dawać czadu po zaśnieżonych drogach. Bo niestety prawa fizyki są nieubłagane. I mimo posiadania opon zimowych też można skończyć w rowie... A dyskusję z Druidem możesz sobie od razu odpuścić, bo do niego nic nie trafia. To jakiś dzieciak, reagujący bluzgami i głupimi uwagami na 'wszystko, co się rusza'... Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
kulicki Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! 18.12.01, 09:58 A ja uwazam, ze ma troche racji. A wy na niego napadliscie jak jacys maniacy. Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Do Niknejma IP: 213.77.14.* 18.12.01, 10:15 Z tymi 80-90km/h przesadziłem ale narma jest 70-75 na prostej i 50-60 na zakrętach w zależnosci od wyprofilowania (źle-dobrze wyprofilowane). Link Zgłoś
kulicki Re: Do Niknejma 18.12.01, 10:24 To znaczy najpierw wysiadasz z linijka i mierzysz profil, a potem jedziesz? Co za buc. Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Do Kunickiego IP: 213.77.14.* 18.12.01, 10:40 Jak się określoną trasą przejeżdża 10razy w miesiącu to się czuje czy jest dobrze czy źle wyprofilowany - Panie bucu:), poza tym z reguły przy źle wyprofilowanych są ograniczenia - tyle mogła zrobić z tymi zakrętami nasza władza ludowa. Link Zgłoś
kulicki Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! 18.12.01, 09:56 Gość portalu: Tom napisał(a): > Może trochę praktyki... Po śniegu nie da się jeździć bez opon zimowych. O! Wyrocznia na forum! Kto ci dal prawo do wyrokowania takich bzdur? Naucz sie jezdzic kolego, a dopiero potem zabieraj glos. Link Zgłoś
Gość: zs Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! IP: 212.160.128.* 18.12.01, 10:27 Do Toma.Ty to masz fantazje.Przezyles istny h o r r o r przy 40 km/h.Chyba do tej pory budzisz sie zlany zimnym potem.Myslisz ,ze jak zalozyles zimowki to mozesz ostro pomykac.Jest to ewidentny przyklad wpadania ze skrajnosci w skrajnosc.Nie jestes nawet na zimowkach bezpieczny na ubitym sniegu i koleinach przy 90 km/h.Opony zimowe owszem,stosowane jak wszystko adekwatnie do potrzeb. Sprawa wyboru kierowcy.Tej zimy zginie badz zostanie rannych calkiem niemalo kierowcow z zimowkami i to nie z winy tych bez zimowek. Link Zgłoś
Gość: bolek Re: Opony zimowe - koniecznie!!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.12.01, 10:45 Zimowe koniecznie, jak ktoś na obiekcje to polecam jazdę na zaśnieżonej kostce na zwykłych oponach . Pzdr Link Zgłoś
kulicki Re: Ale macie nasrane 18.12.01, 12:18 Przeczytalme wlasnie wszystkie posty w tym watku i stwierdzam, ze 90% ich autorow ma niezle nasrane. Rzuciliscie sie na bogu ducha winnego Druida, ktory w ironiczny sposob stara sie wam udowodnic glupote waszego myslenia. Ale wy nic, twardo trwacie przy swoich skostnialych pogladach, bo ktos wam tak powiedzial, ze opony zimowe musza byc i tak ma byc!!. Nie dziwie sie Druidowi, ze skarzy sie na napastliwosc ze strony posiadaczy opon zimowych, bo takich dyletantow jest w Polsce niestety duzo. Ale i tak kiedys sie przekonacie, ze zimowki nie uchronia was przed wypadkiem, tylko najwyzej ostrozna jazda. Nie twierdze wcale, ze zimowki nie moga sie przydac w niektorych sytuacjach, ale ich uzywanie nie jest naprawde przestepstwem godnym takiego larum, jakie wy zrobiliscie. Zaloze sie, ze wiekszosc z was codziennie popelania wieksze przestepstwa jakim jest np. nadmierna predkosc lub zajezdzanie drogi. Wy natomiast swoje kompleksy musicie odreagowac na myslacych inaczej niz wy. Gdyby mieli samochody pomalowane w kratke, tezbyscie ich wyzywali, bo taka wasza natura, ze nie znosicie odmiennych pogladow. Wyobrazam sobie was jak podpalacie osrodki dla chorych na AIDS i bijecie homoseksualistow, bo z was wlasnie takie skranie nietolerancyjne barachlo. Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Ale macie nasrane IP: *.pg.com 18.12.01, 12:59 kulicki napisał(a): > Wyobrazam sobie was jak podpalacie osrodki dla chorych > na AIDS i bijecie homoseksualistow, bo z was wlasnie > takie skranie nietolerancyjne barachlo. O sorki. Np. Jarek i kilka innych osób starało się przedstawić pewne argumenty, nie przecząc, że ostrożność to podstawa. Druid od początku negował wszystko (w mało logiczny zresztą sposób, np. stwierdzeniami, że on nigdy nie będzie miał wypadku - jasnowidz), a przy tym zareagował głupimi uwagami i bardzo niewybrednymi bluzgami, np. pod moim adresem. I kto tu jest nietolerancyjny? Według mnie jego odpowiedź na post Jarka z opisem sytuacji, która Jarka osobiście dotknęła, była ABSOLUTNIE niedopuszczalna. Przy tym Druid plątał się w zeznaniach raz twierdząc, że jeździ mało i to kilkoma głównymi ulicami, a raz, że jeździ rocznie 50 tys. km. I w jedno i w drugie zresztą nie wierzę. Sądząc po poziomie jego wypowiedzi, to dzieciak. A Twoje z kolei wypowiedzi w stylu 'nasrane', 'barachlo' (cytuję) też nie świadczy o Tobie najlepiej - i o Twojej tolerancji/szacunku dla poglądów innych. Pewnie odpowiedzią na Tego posta będą Twoje kolejne bluzgi. Jeśli tak ma być, to lepiej sobie odpuść, bo dobrze to o Tobie świadczyć nie będzie. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: zs Re: Ale macie nasrane IP: 212.160.128.* 18.12.01, 13:10 Kulicki masz b.wiele racji.Uzywam opon zimowych,aczkolwiek od kilku sezonow zauwazam ,ze posiadanie i zakladanie ich jest moda i tematem do rozmow od poczatku listopada,kiedy to do zimy jeszcz daleko.Ten kto sie przyznaje ,ze nie uzywa czasami spotyka sie z wymownymi spojrzeniami.Zauwaza sie rowniez sponsorowany, zmasowany "atak" producentow opon na potencjalnych uzytkownikow poprzez media.Czasami odnosi sie wrazenie ,jak nie zalozysz opon zimowych to w zimie nie ruszysz.Prosze nie traktowac kierowcow jako bezmyslnego stada baranow.Kazdy ma swoj rozum i wie co robic.Mysle,ze czasy jedynie slusznych decyzji i potepiania osob myslacych inaczej mamy juz poza soba. kiedy to czasami jeszcze daleko do warunkow zimowych Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.1.* 02.01.02, 16:30 Witam ponownie w Nowym Roku. Chciałbym abyśmy zrewidowali poglądy na temat opon zimowych z powodu ataku zimy który zasypał prawie całą Polskę. Obecnie (przełom 2001/2002) na drogach głównych odśnieżarki nie nadążają utrzymać stanu 1(czyli czarny asfalt max 6 godzin po opadzie), drogi boczne mogą pochwalić się 5-20 cm ubitego śniegu+koleiny, a w niektórych rejonach Polski, góry, Mazury sporo więcej. W miastach panuje ładny biały kolor, jedynie główne drogi, podjazdy zdają się być odśnieżone/posypane. Chwala producentom, że wymyślili opony zimowe! Niestety, jestem słabo reformowalny, może za rok założę, na razie poruszam się na Dębica Navigator i w porównaniu do Dębica Frigo(auto takie samo tylko 900), które miałem okazję ze znajomym testować mam następujące wnioski: >>Cena(dla niektórych się liczy):Navigator(N)=87pln, Frigo(F)=92pln, opony o tym samym rozmiarze czyli 145/70 R13. oszczędność 20pln; >>Hałas(dla wrażliwych):N są na asfalcie i sniegu dużo cichsze od F, F cały czas mocno szumią; >>Ruszanie z miejsca(do miastowych):z powodu różnych silników porównanie trochę błędne ale: na asfalcie(-8 oC), F wyprzedza N o 3 długości samochodu do 60km/h, snieg:N zostaje daleko w tyle za F z podstawowego powodu: mocniejsze naciśniecie pedału powoduje mielenie, czasem aż do 3 biegu (skrajny lodowy przypadek), tak więc F do 60km/h zostawia N około 8 długości samochodu; >>Ruszanie pod górkę(do górali):mając N masz dwa wyjscia: albo ruszysz albo nie ruszysz, czasem trzeba się troszkę rozpędzić:-); o dziwo F pod górkę też można zerwać jednak jest to dużo trudniejsze, ogólnie bez stresu, że się ztoczymy; ruszanie pod stromizny zostawmy jednak załańcuchowanym; >>Hamowanie(do wszystkich):hamowanie testowe wykonane wielokrotnie na różnych nawieszchniach przy zmianach kierowców, przy różnych szybkościach, jednak bez latania z metrem; Po prostu jedziemy na pustym kawałku drogi obok siebie i równocześnie hamujemy na max.(auta baz abs, itd.): >>>Asfalt suchy, temp około -2C: prędkość 60-80km/h (różnie niestety):hmm wygrywają N zawsze zatrzymują bolid wcześniej. N lepsze od F o około 2-3 metry (H. pulsacyjne i zablokowane); >>>Asfalt mokry, te same warunki: tutaj łeb w łeb róznice zależą tylko od kierowcy. Różnica największa 1 metr; >>>Piasek na mokrym asfalcie(warunki jw.):tutaj ponownie N jest lepsze ale nie wiele max 1-2 metry, ogólnie oba pojazdy mocno lecą do przodu, i wreszcie o przewadze decyduje kierowca czyli hamowanie pulsacyjne(ew. abs) rulez!:-)) >>>Równo zgarnięty, ubity snieg(warunki trochę gorsze, bo zrobiło się puźniej i zimniej około -7C):Tutaj bezkonkurencyjnie wygrywają F zawsze z dużą (czasem ponad 10metrów!!) przewagą. Hamowanie pulsacyjne razem z N zmniejsza przewagę ale na F można bez stersu dość mocno cisnąć hampla i nie blokuje kół a hamowanie na max z F+max wykorzystanie przyczepności zostawia N daleko z przodu:-)); >>>Snieg rozjeżdżony, koleiny sniegowe, trochę nawianego sniegu z pobocza: Wynik jak wyżej, z tym że w awaryjnym hamowaniu F dużo lepiej trzyma kierunek, autem nie rzuca na wszystkie strony, tutaj od kierowcy na N było wymagane opanowanie by testu nie zakończyć krasztestem:-); przewaga ponad 10 metrów czasem więcej; >>>Lód: na lód nie ma mocnych mimo tego że F ma średnio o 10-30!! metrów krótszą drogę hamowania to jest to manewr niebezbieczny niezależnie od opon. Zimówki też się blokowały, charce po drodze, slizgi do rowu itp; jednak niebo i ziemia między F a N na lodzie; >>Omijanie przeszkód: tutaj ustawiliśmy sobie na placu pudło po TV i około 20 metrów przed nim była latarnia(:-)))od której zaczeliśmy manewry>temp około 5C dzień drugi, plac z 5cm warstwa ubitego sniegu + koleiny + lód pd spodem: 1)Tutaj to wyglądało następująco: Jadę swoim(N) około 50km/h, mijam latarnię (jest trochę z boku)i max hamuje, zrywa od razu, odpuszam i pulsacja, skręcam też kierownicą i... dupa auto jedzie do przodu, walę w przeszkodę; 2)Znowu jadę sobie, latarnia, najpierw skręcam, równocześnie hamplując i zjawisko: jak naciskam to jadę prosto jak odpuszczam przód skręca tył zostaje, w końcu pzelatuję obok przeszkody ale lecę całkiem w bok do wyimaginowanego rowu (ew. lewy pas); 3)ponownie jadę, latarnia, max hamulec, redukcja, skręt, odpuszczam koła coś tam łapią, gaz, przód ciągnie wyrzucając fontanny sniegu, odbijam i... wpadam do prawego rowu, za mocno odbiłem, przeszkoda ominięta z dużą prędkością więc i poślizg spory; 4)Latarnia, max skręt i hamulec, sunę powoli się obracają w przeszkodę, kasuję ją prawym bokiem; 5)do bulu ale żeby minąć pudło po prostu trzeba było jechać sporo wolniej niż na: 1)Jadę teraz kolegi 900 na F, około 50km/h, latarnia, max hamulec, max skręt, wpada w poślizg ale też skręca i zatrzymuję tuż przed i trochę z boku przeszkody; 2)Latarnia, pulsacyjnie wprost na przeszkodę, troszkę blokuję koła i.. uderzam pudło z prędkością 20cm/s które się minimalnie przesuwa; może jechałem ciut szybciej?? 3)Mijam latarnię, hamownie pulsacyjne, skręt, sprawnie omijam przeszkodę nie zatrzymując się....... Czyli WNIOSKI nasówają się same, F dużo lepiej kierunkowo, znacznie lepiej trzyma przy hamowaniach ale wszystko na zniegu ,lodzie; na bez sniegowym terenie podobnie gdy jest poniżej 0C, wkrótce test opon zimowych powyżej 0C!!. Uwagi: Brak warunków do testów poniżej -10oC, tylko 2 auta; sniegu nie brakowało zabawy było co nie miara i nauki! Pozdrawiam Piotr CC704 na Navigatorach Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 192.168.1.* 02.01.02, 16:34 Sorry za błąd ale omijanie przeszkód odbywało się nie przy 5oC ale -5oC (słownie: minus pięć stopni celcjusza) termometr bez atestu. Pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Niknejm Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pg.com 02.01.02, 16:46 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Sorry za błąd ale omijanie przeszkód odbywało się nie przy 5oC ale -5oC > (słownie: minus pięć stopni celcjusza) termometr bez atestu. Jestem pod wrażeniem kompleksowości testów. Pozdrawiam, Niknejm Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.pl 02.01.02, 16:50 Gość portalu: Niknejm napisał(a): > Gość portalu: Piotr napisał(a): > > > Sorry za błąd ale omijanie przeszkód odbywało się nie przy 5oC ale -5oC > > (słownie: minus pięć stopni celcjusza) termometr bez atestu. > > Jestem pod wrażeniem kompleksowości testów. również jestem pod wrażeniem ale jednak testy dowiodły że zimowe kapcie są w 70% lepsze od uniwersalnych o letnich nie wspominając a widzieliście w MOC-y test Dawida z Goliatem ?? jestem ciekaw waszych opini... Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 212.106.189.* 02.01.02, 16:50 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Sorry za błąd ale omijanie przeszkód odbywało się nie przy 5oC ale -5oC > (słownie: minus pięć stopni celcjusza) termometr bez atestu. > Pozdrawiam Piotrze kto Tobie płaci za tak pełne opisy?A teraz porównaj nokiany z gislavedami. Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Ciąg dalszy testu IP: 192.168.1.* 02.01.02, 17:45 Kontynuując: >>Dzień 1.1.2002, godzina 22 trasa pomiędzy Radomiem a Warszawą, niezgarnięty snieg, koleiny sniegowe, może lód, asfalt non stop mokry. Ludzie jadą około 60km/h, są przypadki jadących 40km/h, widzę malucha co wpada w boczne ślizgi przy 60 pewnie ma łyse opony, dużo ludzi jedzie sporo szybciej czyli 80-90 w tym i ja, nie patrzę ludziom na opony ale większość ludzi jak chce jechać szybciej to to robi, jak nie to sie wlecze, bo co się odwlecze... Jeszcze jedna zaleta zimówek: przy 80-90 wpadniecie w kupę nawianego sniegu powoduje niezły taniec na drodze, a corolla jadąca przedemną na 100% miało zimówki i przeleciało przez to gdzieś przy 110 i nic, jednak boczne lamele coś dają... Tekst nie jest sponsorowany. Wybór Opon Dębica: Mieszkałem w Dębicy- mam 3 km od domu rodziców do sklepu przyzakładowego; Są to opony montowane seryjnie do 70% samochodów montowanych w Polsce; Są to jedne z najtańszych góm na rynku; Lubię jeździć i jak ktoś zasponsoruje opony, samochód, cokolwiek to mogę z chęcią przetestować.(nie jestem stronniczy i mogę lać palifko). Dodam, iż przedtem jeździłem na Dębica Vivo i są to bardzo trwałe(80.000 i zostało ze 3mm) ale sliskie gumy praktycznie tylko na suche lato. Teraz mam Navigatory które są lepsze pod każdym względem, a o trwałości napiszę jak nakręce troche kaemów. Pozdrawiam Piotr Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ciąg dalszy testu IP: *.unregistered.formus.pl 02.01.02, 18:10 Przylaczam sie do odglosow podziwu, ale zeby nie bylo za slodko powiem tylko parafrazujac takiego jednego: "To tylko owczy ped". Pozdr ;-) Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Ciąg dalszy testu IP: *.pl 02.01.02, 19:05 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Przylaczam sie do odglosow podziwu, ale zeby nie bylo za slodko powiem tylko > parafrazujac takiego jednego: "To tylko owczy ped". > > Pozdr ;-) tekst sponsorowany ;-) bo to w końcu "owczy pęd" :) trasa Warszawa-Elbląg.......70% drogi ładny biały śnieżek ubity, nie wyślizgany, reszta drogi czarna z równie ładnymi górkami śniegu między pasami(trzeba było przekroczyć podczas wyprzedzania) powiem wam tylko tyle że bardziej się bałem jechać "po czarnym" bo nie wiedziałem czy na jakimś "zawianym" odcinku nie może się zdażyć kawałek LODU.... drogę pokonałem dość szybko..... miałem opony "PIRELLI snow control"....wyprzedził mnie jedynie BMW który ważył pół tony więcej i prawdopodobnie miał full systemów stabilizujących... jechałem maks. 110km/h..... na śniegu maks 100km/h....... ....podczas zbliżania się do innych pojazdów redukowałem na 4, 3... wyprzedzałem zdecydowanie ale dość ostrożnie by nie przekładać zbyt dużego momentu obrotowego na napęd...... nie będę więcej opowiadał o technice jazdy bo dużo by można........ nie życzę sobie by ktoś mi pisał że jechałem jak wariat i tym podobne....bo daleko mi do tego........gdzie trzeba było zwalniałem do 30-40km/h jest wielu kierowców którzy przeceniają swoje umiejętności i możliwości samochodu ale uwierzcie mi że ci sami "wariaci" jak zobaczą najmniejsze opady śniegu potrafią jechać nie więcej niż 50km/h bo nie mają pojęcia o technice i sposobie jazdy "po białym"......i nerwicy dostają i ręce i nogi im się trzęsą na sam fakt jazdy po śniegu.....(a jak sucho i ciepło to gnają na złamanie karku 180) pozdrawiam gorąco bo u mnie w piekiełku kominek grzeje Link Zgłoś
Gość: Darek Druid to kompletny idiota-prowokator !!!!!!!! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.02, 19:18 Można potraktować prowokatora z przymrużeniem oka, jeżeli jego brednie nie byłyby niebezpieczne dla ludzi ! Czytałem posty tego półgłowka i nalezałoby go podać do sądu za namawianie do samobójstwa - czyli do jeżdzenia bez zimowych opon !!!!!!!! To banał, że w zimie należy zachować szczególną ostrożność . Jeżdżenie bez "zimówek" jest CAŁKOWICIE NIEPOTRZEBNYM RYZYKOWANIEM ŻYCIA I ZDROWIA SWOJEGO I INNNYCH !!!! Zimowe opony napewno poprawiają poruszanie się NA JEZDNI . Kto temu zaprzecza, zaprzecza OCZYWISTYM faktom , CZYLI JEST KRETYNEM DO KWADRATU !!!! Link Zgłoś
druid_ Re: Druid to kompletny idiota-prowokator !!!!!!!! 02.01.02, 22:36 nie zesraj sie... Link Zgłoś
Gość: benc Re: Ja juz KURWA nic z tej dyskusji nie rozumiem!! IP: *.polkomtel.com.pl 03.01.02, 11:59 Gość portalu: Darek napisał(a): >(...) > Czytałem posty tego półgłowka i nalezałoby go podać do sądu za namawianie >do > samobójstwa - czyli do jeżdzenia bez zimowych opon !!!!!!!! >(...) > Jeżdżenie bez "zimówek" jest CAŁKOWICIE NIEPOTRZEBNYM RYZYKOWANIEM ŻYCIA I > ZDROWIA SWOJEGO I INNNYCH !!!! > Zimowe opony napewno poprawiają poruszanie się NA JEZDNI . Kto temu zaprzecza, > zaprzecza OCZYWISTYM faktom , CZYLI JEST KRETYNEM DO KWADRATU !!!! ...bez zimowych opon ? A co z uniwersalnymi ? mozna czy nie? Pare postów wyzej ktos opisal baaaardzo wnikliwe testy Navigatorów, które sa oznaczane jako UNIWERSALNE. Czy on tez wg. kolegów purystów-dogmatyków (szatan, arafat, jarek etc. - jeśli kogoś pominąłem to przepraszam) jest KRETYNEM do KWADRATU, półgłówkiem, zawalidrogą, psycholem, małolatem, cwelem, z pały zlizanym, kryminalistą, mordercą etc. ??? Tak jak najeżdzacie na Druida ? Powtarzam pytanie : czy na uniwersalnych mozna w zimie? Czy wyłącznie na zimowych, najlepiej z winter pro/super/plus (niepotrzebne skreślić) w nazwie ? benc Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Pozdrawiam.Kretyn do kwadratu bez zimówek(nul) IP: 192.168.1.* 03.01.02, 12:09 Link Zgłoś
Gość: Darek Można bez zimówek, ALE PO CO ????????????? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 14:38 Uniwersalna opona to tylko piękne oszukiwanie się, że jest dobrze, kiedy jest źle !!!! Ostrożna jazda to jedno , wszystko, co może POMÓC W LEPSZEJ JEŹDZIE to drugie ! Uniwersalna opona oczywiście jest lepsza od typowo letniej, ale ZAWSZE BĘDZIE GORSZA OD ZIMOWEJ ( to są fakty )!!! Driud zwyczajnie prowokuje do zaczepki, bo z nadmiaru wolnego czasu gó...iarz się potwornie nudzi ! Wiele osób na tym forum tylko dlatego atakuje zimówki, że nie stać ich na ich kupno ! Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Można bez zimówek, ALE PO CO ????????????? IP: *.pl 03.01.02, 14:50 Gość portalu: Darek napisał(a): > Uniwersalna opona to tylko piękne oszukiwanie się, że jest dobrze, kiedy jest > źle !!!! > Ostrożna jazda to jedno , wszystko, co może POMÓC W LEPSZEJ JEŹDZIE to drugie ! > Uniwersalna opona oczywiście jest lepsza od typowo letniej, ale ZAWSZE BĘDZIE > GORSZA OD ZIMOWEJ ( to są fakty )!!! > Driud zwyczajnie prowokuje do zaczepki, bo z nadmiaru wolnego czasu gó...iarz > się potwornie nudzi ! > Wiele osób na tym forum tylko dlatego atakuje zimówki, że nie stać ich na ich > kupno ! dobrze Darek ale po co tak nerwowo?? Piotr jest osobą reformowalną, która eksperymnetuje, myśli a co najważniejsze wyciąga wnioski.... przeczytaj kolejny post Piotra gdzie sam przyznaje że się przekonał.. więc zostaw ten nadmiar energii na ewentualne przepychanki z Druidem.. pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Można bez zimówek, ALE PO CO ????????????? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 19:04 Mój tekst był raczej do Druida ! Piotr stara się pisać sensownie, ale moim zdaniem za poważnie bierze wypociny druida . Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Można bez zimówek, ALE PO CO ????????????? IP: *.pl 03.01.02, 19:15 Gość portalu: Darek napisał(a): > Mój tekst był raczej do Druida ! > Piotr stara się pisać sensownie, ale moim zdaniem za poważnie bierze wypociny > druida . hulp! :)) wpadłem :) chyba z przemęczenia....ale pomyślałem że krytykujesz Piotra który zadeklarował że jeździ na uniwersalnych ....ten temat mnie zmylił :) "można bez zimówek ale po co????" temat ten może też sugerować że..."można na uniwersalnych ale po co jak można na zimówkach" :)) tym bardziej że odpowiedziałeś Piotrowi..... pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Jarek Ty juz faktycznie nic nie rozumiesz! IP: *.unregistered.formus.pl 03.01.02, 16:00 Gość portalu: benc napisał(a): > Czy on tez wg. kolegów purystów-dogmatyków (szatan, arafat, jarek > etc. - jeśli kogoś pominąłem to przepraszam) jest KRETYNEM do KWADRATU, > półgłówkiem, zawalidrogą, psycholem, małolatem, cwelem, z pały zlizanym, > kryminalistą, mordercą etc. ??? Tak jak najeżdzacie na Druida ? Jako "purysta" i "dogmatyk" niczego takiego nie powiedzialem, a moje stanowisko moge przypomniec: www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO- MOTO&wid=676236&aid=677482 A jesli chodzi o kwestie uzywania inwektyw, to preferencje te dostrzegam w wypowiedziach "druid'ka". > Powtarzam pytanie : czy na uniwersalnych mozna w zimie? Czy wyłącznie na > zimowych, najlepiej z winter pro/super/plus (niepotrzebne skreślić) w nazwie ? Alez, Szanowny "benc" mozna nawet do garnituru zalozyc biale skarpetki i biale tenisowki, a na szyi uwiazac koszyczek wielkanocny - Twoje prawo i nikt nie moze Ci tego zabronic. ;-) Mozesz jezdzic nawet na golych felgach - Twoj wybor. Nie chce sie powtarzac, ale nauczony wlasnym doswiadczeniem bede korzystal z "zimowek", bo: - czuje sie na nich bezpieczniej (aktualne warunki np. w W-wie na Al.Krakowskiej przypominaja miejscami lodowisko, a jazda z predkoscia 50 km/h na oponkach nawet zimowych - o calorocznych nie wspominam - moze graniczyc z szalenstwem), - moze (!) w kryzysowej sytuacji pozwola na unikniecie albo zminimalizowanie skutkow kolizji, kraksy itp. - moze nie doszloby do jednego zdarzenia, o ktorym wspomnialem: www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO- MOTO&wid=676236&aid=708971 Staram sie jedynie powiedziec, ze za te kilkaset zlotych zwieksza sie margines bezpieczenstwa i wcale nie namawiam do wykorzystywania tego marginesu!!! Zdrowy rozsadek wskazany jest zawsze i nie powinien sie ograniczac tylko i wylacznie do drog. Driuda smieszy "owczy ped" za "zimowkami" (patrz pierwszy post), a mnie smieszy owczy ped za tzw. "super gablotami", na ktore wydaje sie ostatnie pieniadze, a potem brakuje na to i owo (np. pelne ubezpieczenie tegoz, wymiane opon, usuwanie usterek itp.), za to np. na drobna ofiare na stacji diagnostycznej sa pieniazdki, bo przeciec doprowadzenie auta do stanu uzywalnosci kosztowaloby zdecydowanie wiecej. Z wypowiedzi "druid'ka" wynioskowalem, ze obstaje za tego typu "oszczednosciami". Zycze sobie i wszystkim, aby tego typu "oszczednosci" nie zadecydowaly kiedykolwiek o czyims zyciu, nawet "druid'ka". Pozdr Link Zgłoś
Gość: benc Re: Ty juz faktycznie nic nie rozumiesz! IP: *.polkomtel.com.pl 03.01.02, 17:06 ok, inwektywy przeze mnie cytowane nie pochodziły od Ciebie. Od Ciebie pochodziło natomiast : >Oczywiscie moj wszechwiedzacy przyjacielu, Driudzie, wiesz jakie >oponki mial sprawca. > >Chce Ci tylko powiedziec, ze nie chce mi sie z Toba gadac. I tak nie mam na to >czasu, bo musze ze swoim dzieckiem znowu jechac na obserwacje do lekarza, a >jak >bedziemy wracac to wstapimy do jego babci w szpitalu. Na szczecie moj ojciec >ma >tylko wstrzasnienie mozgu. Auto jest do kasacji. Mimo, ze nie jestem wierzacy >dziekuje Bogu, ze chyba nic nie stalo sie mojemu dziecku (lampa byla w >samochodzie jakies 30 cm od jego fotelika). > >Nie pozdrawiam Czy uważasz, że "wszechwiedzący przyjacielu", "nie chce mi się z tobą gadać", a zwłaszcza "nie pozdrawiam" na końcu to sczyt uprzejmości ??? Współczuję Tobie z powodu wypadku, ale Druid ani nikt inny z "druidopodobnych" nie jest jemu winien. Dla jasności : Druid ma jak uważam BARDZO WIELE RACJI (może niektóre określenia miał za mocne), przynajmniej w tym wątku. Ja jeżdzę na "uniwersalnych" i NIE MAM ZAMIARU zmieniać ich na zimowe. Z góry daruj sobie komentarze, że uniwersalne czyli "do wszystkiego" to znaczy "do niczego". Jeśli chcesz możesz mnie zakwalifikować do "druidopobnych". Co do kultury dyskusji to niestety koalicja anty-druidowa celuje w inwektywach. Pozdrawiam, również Twoje dziecko, babcię i ojca benc Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Ty juz faktycznie nic nie rozumiesz! IP: *.pl 03.01.02, 17:34 Gość portalu: benc napisał(a): > Dla jasności : Druid ma jak uważam BARDZO WIELE RACJI (może niektóre określenia > > miał za mocne), przynajmniej w tym wątku. Ja jeżdzę na "uniwersalnych" i NIE > MAM ZAMIARU zmieniać ich na zimowe. Z góry daruj sobie komentarze, że > uniwersalne czyli "do wszystkiego" to znaczy "do niczego". Jeśli chcesz możesz > mnie zakwalifikować do "druidopobnych". zaraz zaraz....wiesz co znaczy manipulacja? chyba uczysz się od najlepszych w kraju....boooo wydaje mi się że wybrałeś najdelikatniejsze z chamskich i głupich wypowiedzi Druida....zupełnie nie rozumiem przytaczanych przez ciebie tekstów Jarka, A CO TO IRONI JUŻ NAWET NIE MOŻNA UŻYWAĆ??? PANIE KOCHANY....NIE BĄDŹ PAN ŚMIESZNY... > Co do kultury dyskusji to niestety koalicja anty-druidowa celuje w inwektywach. kultury dyskusji powiadasz....to bardzo ciekawe...widać obiektywizm to dla ciebie też nie znane pojęcie...albo jesteś mało spostrzegawczy....nie zauważyłeś kochasiu że pan Druid od początku gra ludziom na nerwach, odnosi się do nich w sposób urągający?...ma ludzi za NIC, przedstawia bezsensowne argumenty....nie będę więcej wyliczał bo staje się to NUDNE > benc proszę, jak przeczytasz mój post to nie odpowiadaj mi że ton mojego listu jest poniżej średniej Druidowej bo albo się rozpłaczę albo w przypływie dobrego humoru odpowiem ci że matka cię rozpuściła i chyba miała za duży wpływ w twoje wychowanie przez co stałeś się nadwrażliwy albo co gorsza zniewieściały:)) pzdr Link Zgłoś
Gość: benc Re: Uderz w stół a Szatan się odezwie IP: *.polkomtel.com.pl 04.01.02, 09:22 Kochasiu Szatan Czy wiesz ile razy się udzielełeś w tym - monstrualnie - długim wątku ? Zadałem sobie trud i policzyłem : coś ze 27, co oznacza, że co 8-my post jest od Ciebie i plasuje Ciebie w ścisłej czołówce aktywnych Dyskutantów. Gratuluję ! Czy Ty masz jakieś poczucie MISJI ? Może lepiej dać sobie na luz? Twoje musi być zawsze na wierzchu, co? Pozdrawiam benc Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Uderz w stół a Szatan się odezwie IP: *.pl 04.01.02, 16:19 Gość portalu: benc napisał(a): > Kochasiu Szatan > > Czy wiesz ile razy się udzielełeś w tym - monstrualnie - długim wątku ? Zadałem > > sobie trud i policzyłem : coś ze 27, co oznacza, że co 8-my post jest od Ciebie > > i plasuje Ciebie w ścisłej czołówce aktywnych Dyskutantów. Gratuluję ! dziękuję i życzę równie udanej kariery.... > Czy Ty masz jakieś poczucie MISJI ? zdecydiwanie TAK, moja misja to walka z głupotą, uprzedzeniami i stereotypami.. :) > Może lepiej dać sobie na luz? masz rację ale w świetle powyższej wypowiedzi to nie jest takie łatwe :) > Twoje musi > być zawsze na wierzchu, co? zdecydowanie nie....żeby ci się nie narażać ograniczę się trochę... > Pozdrawiam > benc również pozdrawiam szatan Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Ty juz faktycznie nic nie rozumiesz! IP: *.unregistered.formus.pl 03.01.02, 17:34 Gość portalu: benc napisał(a): > Czy uważasz, że "wszechwiedzący przyjacielu", "nie chce mi się z tobą gadać", a > zwłaszcza "nie pozdrawiam" na końcu to sczyt uprzejmości ??? Na pewno szczytem uprzejmosci byla wypowiec "druid'ka": www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO- MOTO&wid=676236&aid=709969 albo www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO- MOTO&wid=676236&aid=684257 albo www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO- MOTO&wid=676236&aid=713259 > Współczuję Tobie z powodu wypadku, ale Druid ani nikt inny z "druidopodobnych" > nie jest jemu winien. Fakt. Winien byl facet na letnich oponkach, a nie "druidopodobni". Wyciaganie wniosku, ze wspolnym mianownikiem moze byc brak opon zimowych jest jak najbardziej bledny. > Dla jasności : Druid ma jak uważam BARDZO WIELE RACJI (może niektóre określenia > miał za mocne), przynajmniej w tym wątku. Ja jeżdzę na "uniwersalnych" i NIE > MAM ZAMIARU zmieniać ich na zimowe. Z góry daruj sobie komentarze, że > uniwersalne czyli "do wszystkiego" to znaczy "do niczego". Jeśli chcesz możesz > mnie zakwalifikować do "druidopobnych". Szanowny "benc", nie jestem zwolennikiem wprowadzania przymusu w jakimkolwiek zakresie i powtaram, ze sam zalozylem "zimowki" po wlasnych doswiadczeniach, zeby zbac o bezpieczenstwo swoje, a takze innych uczestnikow drog (nawet "druid'ka"). Mysle, ze do przeswiadczenia o wlasciwosci stosowania pewnych rozwiazan podnoszacych zakres bezpieczenstwa w jakimkolwiek sposob kazdy musi dojsc wlasna droga. Uzywam "zimowki" po pewnym pieknym piruecie na Moscie Torunskim - zapewniam Cie, ze wcale nie "szarzowalem". Kazdorazowo zapinam pasy - szczegolnie po jednym dachowaniu, ktore "zafundowal" mi moj znajomy. Zapalam swiatla po tym jak docenilem to rozwiazanie jezdzac pewnym latem po Szwecji. Stosuje klocki Ferodo, bo wiem, ze potrafia skrocic droge hamowania, a moze kiedyc przyda mi sie te kilkanascie centymetrow? Czesto sprawdzam plyn w spryskiwaczach, aby miec czyste szyby. Zmieniam piora wycieraczek raz na kwartal. Jezdze do ASO z kazda watpliwoscia dotyczaca sprawnosci auta itd. itd. Nie kosztuje to duza, a moze - powtarzam MOZE - pomoc, zapobiec, uratowac... Taka jest moje "nielogiczne" myslenie. Sam mam swoje doswiadczenia i moj sprzeciw budzi okreslanie moich zachowan "owczym pedem". To, ze ja jezdze na "zimowkach" wcale nie oznacza, ze wszyscy w mojej rodzinie stosuja takie rozwiazanie. Mam jedynie wplyw na prywatne autko mojej zony, ktora jako jednoroczny kierowca "czuje zdecydowana roznice". Dziadek, ktory dostal po mnie oponki zimowe do Poldka nie ma teraz problemow z wyjezdzaniem pod gorke z garazu - aktualnie podjazd albo oblodzony, albo zasypany (bo ja moge odsniezyc albo o 6 rano, albo po 20-tej, jak wroce z roboty). > Pozdrawiam, również Twoje dziecko, babcię i ojca > benc Dzieki, moi rodzice czuja sie juz dobrze, a moja matke wypusci ze szpitala nawet na Wigilie. Pozdr Link Zgłoś
Gość: benc Re: Ty juz faktycznie nic nie rozumiesz! IP: *.polkomtel.com.pl 04.01.02, 08:34 ok, inwektywy przeze mnie cytowane nie pochodziły od Ciebie. Od Ciebie pochodziło natomiast : >Oczywiscie moj wszechwiedzacy przyjacielu, Driudzie, wiesz jakie >oponki mial sprawca. > >Chce Ci tylko powiedziec, ze nie chce mi sie z Toba gadac. I tak nie mam na to >czasu, bo musze ze swoim dzieckiem znowu jechac na obserwacje do lekarza, a >jak >bedziemy wracac to wstapimy do jego babci w szpitalu. Na szczecie moj ojciec >ma >tylko wstrzasnienie mozgu. Auto jest do kasacji. Mimo, ze nie jestem wierzacy >dziekuje Bogu, ze chyba nic nie stalo sie mojemu dziecku (lampa byla w >samochodzie jakies 30 cm od jego fotelika). > >Nie pozdrawiam Czy uważasz, że "wszechwiedzący przyjacielu", "nie chce mi się z tobą gadać", a zwłaszcza "nie pozdrawiam" na końcu to sczyt uprzejmości ??? Współczuję Tobie z powodu wypadku, ale Druid ani nikt inny z "druidopodobnych" nie jest jemu winien. Dla jasności : Druid ma jak uważam BARDZO WIELE RACJI (może niektóre określenia miał za mocne), przynajmniej w tym wątku. Ja jeżdzę na "uniwersalnych" i NIE MAM ZAMIARU zmieniać ich na zimowe. Z góry daruj sobie komentarze, że uniwersalne czyli "do wszystkiego" to znaczy "do niczego". Jeśli chcesz możesz mnie zakwalifikować do "druidopobnych". Co do kultury dyskusji to niestety koalicja anty-druidowa celuje w inwektywach. Pozdrawiam, również Twoje dziecko, babcię i ojca benc Link Zgłoś
Gość: Klemens Punto vs Astra Coupe IP: 192.168.0.* 02.01.02, 20:24 Widziałeś jak Punto (ok. 70 KM) przeciągnął po śniegu Astrę Coupe (200 KM). Punto miał zimowe opony Astra - letnie. Jakieś wnioski ? Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Punto vs Astra Coupe IP: *.pl 03.01.02, 01:09 Gość portalu: Klemens napisał(a): > Widziałeś jak Punto (ok. 70 KM) przeciągnął po śniegu Astrę Coupe (200 KM). > Punto miał zimowe opony Astra - letnie. Jakieś wnioski ? astra prawie 200KM bo chyba 190 a punto podobno 80KM :)) właśnie o tym teście mówiłem...... .....ten rajdowiec chyba nie specjalnie zerwał przyczepność a punto go pociągnęło jak i kiedy tylko chciało.... zastanawiałem się jedynie na ile to jest "zrobione" a ile w tym prawdy, bo wiesz na jakie chwyty pozwala sobie nie rzadko telewizja pzdr Link Zgłoś
Gość: AS Re: co za barany! IP: *.wil.pk.edu.pl 03.01.02, 08:52 Druid i jemu podobni są na pewno z samoobrony! innych betonów nie znam. każdy kto myśli inaczej niż druidzi należy do spisku i jest tępy. pozdrawiam idiotów którzy mają zimówki idiota z zimówkami Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Do rozsądnych.Szatan, Jarek,... IP: 192.168.1.* 03.01.02, 09:57 Witam Czy zauważyliście w moim teście pewien haczyk? Oba auta ważą tyle samo(+-30kg rużnicy w paliwie, kierowcy), różnią się tylko oponami(i silnikiem ale nie o to tutaj biega), a testy były wykonywane mniejwięcej przy tych samych prędkościach. Ale w Zimie jeździ się z natury wolniej i stawiam tezę, że kierowcy na zimówkach mając większy margines bezbieczeństwa bardziej go wykorzystują. Test 3>>Po Weekendzie, będzie wyglądał tak. Ja na Navigatorach 60km/h, kolega na Frigo 70km/h w momencie wyprzedzania hamujemy....Ciekaw jestem wyniku na różnych nawieszchniach ale z poprzednich jazd wynika, że różnica może być sporo mniejsza, czyli PRĘDKOŚĆ wydłuża hamowanie(fizyka), a jadąc na letnich/uniwersalnych wystarczy jechać 20/25% wolniej niż na zimówkach i jak się nie ma stromych podjazdów/zjazdów, kolein po kolana, zakrętów smierci, i supernagłychniebezpiecznychjakcholera sytuacji to można poruszać się na Uniwersalnych i niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem. Test po powrocie od rodzinki i kolegi z 2 bolidem(300km) Pzdr CC704 na Navigatorach Link Zgłoś
Gość: szatan Re: Do rozsądnych.Szatan, Jarek,... IP: *.pl 03.01.02, 13:26 Gość portalu: Piotr napisał(a): > Witam witam również > Czy zauważyliście w moim teście pewien haczyk? nie dopatrywałem się haczyka > Oba auta ważą tyle samo(+-30kg rużnicy w paliwie, kierowcy), różnią się tylko > oponami(i silnikiem ale nie o to tutaj biega), a testy były wykonywane > mniejwięcej przy tych samych prędkościach. Ale w Zimie jeździ się z natury > wolniej i stawiam tezę, że kierowcy na zimówkach mając większy margines > bezbieczeństwa bardziej go wykorzystują. a czym jest dążenie człowieka do doskonałości?? coraz to nowe technologie, odkrycia i wynalazki ułatwiające życie... rozwagi bardziej bym się spodziewał od człowieka który przed zimą przewidział warunki jakie mogą panować na drodze i nabył opony odpowiednie do jazdy...więc nie mów że kierowca z letnimi będzie w mniejszym stopniu wykorzystywał margines bezpieczeństwa.... > Test 3>>Po Weekendzie, będzie wyglądał tak. Ja na Navigatorach 60km/h, ko > lega > na Frigo 70km/h w momencie wyprzedzania hamujemy....Ciekaw jestem wyniku na > różnych nawieszchniach ale z poprzednich jazd wynika, że różnica może być sporo > > mniejsza, czyli PRĘDKOŚĆ wydłuża hamowanie(fizyka) weź jakiegoś kolegę na letnich a ty na zimówkach....niech jedzie 40km/h a ty 80km/h i wyniki mogą być podobne...ale czego to dowodzi....jesteś człowiekiem myślącym więc sobie odpowiedz... , a jadąc na > letnich/uniwersalnych wystarczy jechać 20/25% wolniej niż na zimówkach i jak > się nie ma stromych podjazdów/zjazdów, kolein po kolana, zakrętów smierci, i > supernagłychniebezpiecznychjakcholera sytuacji to można poruszać się na > Uniwersalnych i niech pierwszy rzuci we mnie kamieniem. 20/25% univ/letnie oj oj oj chyba różnica nawet między univ. a letnimi jest większa... przeceż sam mówiłeś że bardzo ważne jest zachowanie kierunku jazdy/ominięcie przeszkody....i możliwość wyjścia z ewentualnego poślizgu...a czasem nawet przy 40km/h jak stracisz przyczepność to na letnich kontry redukcja i próbowanie odzyskania przyczepności, nie mówiąc o powrocie do toru jazdy SĄ ZNACZNIE TRUDNIEJSZE NIŻ NA UNIV. A JUŻ NAPEWNO NA ZIMÓWKACH > CC704 na Navigatorach mówiłeś że za rok zmienisz bo testy wyszły JEDNAK na korzyść zimówek i to ze znaczną przewagą.. ktoś napisał że teraz Ciebie będą wszyscy krytykować i mieszać z błotem.... ....tylko ten ktoś nie wziął pod uwagę że Ty prezenujesz zupełnie inną kulturę rozmowy... poza tym statystycznie jesteś jednak mniejszym zagrożeniem od kierowcy z takimi samymi umiejętnościami, takim samym autem i jadącym z taką samą prędkością jak ty ale na letnich... :)) pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Do rozsądnych.Szatan,... IP: 192.168.1.* 03.01.02, 14:02 Szatan Wiesz, sam siebie przekonałem... Kiedy moje poprzednie oponki Viva zdradzadzały objawy zestarzenia(popękały i musiałem często pompować), pojechałem do wspomnianego sklepu przyzakładowego po opony. Ja CHCIAŁEM kupić zimowe, ale akurat nie było!. I Sniegu też wtedy jak na lekarstwo! I tak jeżdżąć dalej doszłem do wniosku a h.. im w d... 3 zimy na letnich/uniwersalnych to i 4 przeturlam. A wiedz Szatan, że mimo zapędów jestem kierowcą raczej spokojnym i oszczędnym więc jeżdżę oszczędzając palifko czyli dosyć wolno, i naprawy oprócz tych trudniejszych wykonuję we własnym zakresie. No więc kupiłem na próbę Navigatory i okazały się lepsze od Vivo, więc tak jakby mój margines bezpieczeństwa się zwiększył;-))). A teraz nie kupie zimówek z innego powodu: po pół roku w cienkocienko mam go dość i zamierzam kupić coś innego, więc nie będę dokładał do niego jeszcze na opony. A przyszły właściciel i tak będzie szczęśliwy, bo auto nie bite, mały przebieg, ładne, zadbane i z nowymi oponami!!(w sam raz dla niedzielnego kierowcy). Pozdrawiam normalnych i rozsądnych Piotr 704 na Navigatorach (do sprzedania) Link Zgłoś
Gość: Klemens Re: Do rozsądnych.Szatan, Jarek,... IP: 192.168.0.* 03.01.02, 20:18 Czyli lepiej popsuć sobie hamulce, to będziemy jeździć ostrożniej ? Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku, ale lepiej żeby technika czasem go wspomogła. Link Zgłoś
Gość: Staruch Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.if.uj.edu.pl 03.01.02, 10:25 Absolutnie nie chce mi sie czytac wypocin Druida i jego adwersarzy w tym ogromnym watku. Byc moze przez to moja opinia bedzie powtorzeniem czyjejs. sorry. Nie rozumiem niecheci do opn zimnowych. To nie jest zlocenie, tylko cos naprawde pozyteczne. Jedyne uprzedzenie musi wynikac z blednego przekonania o kosztach takiego przedsiewziecia. I tu chyba jest jakies totalne nieporozumienie. Przeciez czy auto jezdzi na letnich, czy zimowych, to opona sie tak samo zuzywa i tak ja trzeba w koncu wyrzucic. Dla kieszeni to prawie wszytsko jedno, czy przejade 4 lata (60 tys.km)na 2 kompletach opon letnich, czy podziele rok na pol (u mnie to 1 listopada i 1 kwietnia) i przejade te 4 lata na jednym komplecie letnich i jednym zimowych. Kupujac zimowki z grubsza dwukrotnie rzadziej musisz wymienic letnie. Koszty calosci to przekladka 2 razy w roku (+ wywazanie) lub koszt 3 (tak 3) felg rozlozony na caly czas posiadania auta (wtedy nawet wywazania nie trzeba doliczac!). owe 3 felgi mozna tez potem odsprzedac. (moze byc jeszcze roznica ceny opon letnich i zimowych, ale w moim przypadku (Furio-Frigo) takiej roznicy nie zauwazylem, albo nie pamietam...) Reasumujac: nie wydaje mi sie to duzo, jak na to, co otrzymuje sie w zamian (bezpieczenstwo). Wiem, ze wiekszosc kierowcow (ja - nie!) wydaje mnostwo pieniedzy na rozmaite pierdoly i przeplaca serwisy (no ale to oczywiscie sa wydatki nieodzowne...). Pozdrawiam. Link Zgłoś
Gość: Sven Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.devs.futuro.pl 04.01.02, 11:16 Jasne, ze zimowki sa potrzebne niezaleznie od umiejetnosci kierowcy i klasy jego auta. Chociazby na ta ekstremalna aure. Trzy dni temu nie moglem wjechac do garazu, bo alejke zablokowal sasiad, ktoremu A4 utknelo w poprzek. Niby ubity snieg z koleinami a on stoi. Probowalem pomoc przez prawie pol godziny, pchajac, bujajac i podkladajac mu rozne rzeczy pod kola. Myslalem ze sie zezygam a oczy wyleca mi z orbit, az zauwazylem, ze koles ma letnie Conti. Dorobil do tego ideologie zlej trakcji na zimowkach wiec przeprosilem i odpuscilem. Wrocilem pod garaz po godzinie i gostek nadal walczyl z innym frajerem. Teraz jak mam kogos pchac to najpierw sprawdzam jakie ma opony i ideologie. Pozdr. Link Zgłoś
Gość: Darek Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 212.106.189.* 04.01.02, 16:57 LUDZIE 217 odpowiedzi-to jest OWCZY PĘD. Link Zgłoś
Gość: Ozzyak Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 212.160.165.* 07.01.02, 15:22 Gość portalu: Darek napisał(a): > LUDZIE 217 odpowiedzi-to jest OWCZY PĘD. Qrczaki - Darek ma 100% racji - nie przesadzacie taaaaaka dyskusja na tak prościutki temat?????? Proponuję zając się czymś ciekawszym. (nie wiem jeszcze czym - ale wiem ,że trzeba?) pozdrawiam Ozzyak Link Zgłoś
chmarski Re: Opony zimowe - owczy ped 07.01.02, 18:08 Druid nie jezdzisz czasem do lasu po ziolka? Tam pewnie sporo sniegu teraz. Ale ze mnie kretyn... zima nie ma ziolek w lesie. A moze tak tramwajem? Hmmm... oni chyba nie zmieniaja opon... Ludzie skonczcie ten watek. Jest juz bezcelowy. Ci co chca zimowek beda jezdzic na zimowkach. Ci co chca na letnich czy uniwersalnych to niech sobie jezdza. Sa elementy niereformowalne, uparte. Po wystapieniu na tym watku honor nie pozwoli im zalozyc zimowek nawet w Laponii. P.S. Ostatnio przez losia na letnich gumach (do tego lysych), ktory zakopal sie w 5 centymetrowym sniegu (sic!) stracilem godzine czasu. A mial nowa sportowa Mazde. Link Zgłoś
Gość: Kmiot Re: Opony zimowe - owczy ped IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.01.02, 23:07 Jesli mial nowa Mazde, to jakim cudem mial lyse opony? Specjalnie sobie takie zalozyl? Cos krecisz kolego. Link Zgłoś
Gość: celt Re: Opony zimowe - owczy ped IP: 66.28.94.* 14.10.02, 08:28 winter coming soon... Link Zgłoś
Gość: 130rapid Gdzie to forum sprzed roku? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 12:37 To była dyskusja, to były emocje! Druid, Niknejm, szatan, pewal, Darek, Piotr, Jarek, 300M, OJCZYNA TĘSKNI ZA WAMI!!! ;-( Całe szczęście, że michal zza Bałtyku jeszcze się ostał :-) Link Zgłoś