Dodaj do ulubionych

W Toruniu podsłuchane...

IP: *.pgi.waw.pl 03.07.03, 14:08
Toruń. Zlot tuningowców. Ryczące wydechy, worki na szybach, spojlery z płyt
wiórowych. Atmosfera podniosła. Ofiar jeszcze nie ma. Dopiero połowa
uczestników jest pijana. Wymiana poglądów. Rozwiązywanie trapiących problemów:

Janek Ryczydech (ksywa Jazgot): co qwa zrobić, żeby mi fura pierdziała na
zewnątrz, ale żebym w środku mógł pogadać z kolesiem i żebyśmy się wzajemnie
słyszeli? U mnie po wsi to się jeszcze da jeździć, ale jak pojechałem 100 km
do Baniochy to już, qwa, było trochę za głośno. Co robić?

Czesiek Szybek-Oklejacz (ksywa Ciemny): Czemu qwa ta j...na folia na szybach
mi płowieje i sie purchle qwa robią?

Maniek Spojlerek (ksywa: Startrek): czym qwa naprawić ten odszczypany spojler
z płyty wiórowej? Może ta płyta była do d....?
Obserwuj wątek
    • remo29 Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 14:31
      "Wsadziłem do kaszla silnik z bizona, ale spadły mi osiągi. Co robić?" :))
    • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 15:24
      Powiem tak... aż mi wstyd, na samą myśl, że mogłem tam pojechać...
    • Gość: Prezes Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.ces.clemson.edu 03.07.03, 15:59
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > Toruń. Zlot tuningowców. Ryczące wydechy, worki na
      szybach, spojlery z płyt
      > wiórowych. Atmosfera podniosła. Ofiar jeszcze nie ma.
      Dopiero połowa
      > uczestników jest pijana. Wymiana poglądów.
      Rozwiązywanie trapiących problemów:
      >
      > Janek Ryczydech (ksywa Jazgot): co qwa zrobić, żeby mi
      fura pierdziała na
      > zewnątrz, ale żebym w środku mógł pogadać z kolesiem i
      żebyśmy się wzajemnie
      > słyszeli? U mnie po wsi to się jeszcze da jeździć, ale
      jak pojechałem 100 km
      > do Baniochy to już, qwa, było trochę za głośno. Co robić?
      >
      > Czesiek Szybek-Oklejacz (ksywa Ciemny): Czemu qwa ta
      j...na folia na szybach
      > mi płowieje i sie purchle qwa robią?
      >
      > Maniek Spojlerek (ksywa: Startrek): czym qwa naprawić
      ten odszczypany spojler
      > z płyty wiórowej? Może ta płyta była do d....?

      jak dlugo nad tym myslales ?
      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 16:03
        Gdyby to poważniejsze problemy były i poważniejsze zachowanie tych ludzi...
        Broniłbym, ale nie będę stawał w obronie dorosłych o poziomie
        intelektualnym "chłopców z piaskownicy'.Co udowodnili swoim zachowaniem.
    • gallagher Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 16:50
      Guys,

      Nie obrażajmy Torunian. To nie ich wina że zjechał się tam ta kupa gównomózgów.
      Niestety najwięcej tego jest chyba w naszej Wawie. Zaliczam do tego również
      durne wyścigi na 0,25 mili po ulicach.
      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 16:55
        A dlaczego durne??
        • gallagher Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 17:00
          Dlatego, że w większości urządzają je tumany pokroju tych co byli w Toruniu.
          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 03.07.03, 17:08
            Byłeś?? Czasami naprawdę da się coś takiego zrobić z klasą... Jeśli tak można
            napisać... bez zagrożenia dla innych użytkowników drogi...
            • piotr_w Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 07:10
              przemo_c napisał:

              > Byłeś?? Czasami naprawdę da się coś takiego zrobić z klasą... Jeśli tak można
              > napisać... bez zagrożenia dla innych użytkowników drogi...

              Na właśnie czy można tak napisać?
              OK ścigaj się na zamkniętych obiektach - np. Modlin, ale nie zabezpieczysz
              ulicy, nawet jeżeli wydaje Ci się, że możesz...



              • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:00
                masz prosty odcinek drogi, blokujesz z dwóch stron ruch i...
                No właśnie i co jeszcze... ruch pieszych też nie istnieje (są takie
                odcinki)... tym bardziej, że robisz to np. 03-4 rano...
                • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 10:09
                  Ulice są w miastach, a w miastach są domy i mieszkają ludzie. Jeśli ktoś o 3
                  czy 4 nad ranem urządza wyścigi to należy go zatrzymać i ukarać zgodnie z
                  prawem. Bo po pierwsze zakłóca spokój po drugie stwarza zagrożenie nie
                  przestrzegając obowiązujących na drodze publicznej przepisów.
                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:15
                    Mogę podać Ci przykłady ulic, na których ryk przejeżdżających czołgów nikomu
                    by nie spokoju nie zakłócił...
                    Co do drugiego zarzutu, nie mam kontrargumentów, oczywiście...
                    I przyznaję się do tego i kajam, że nie przestrzegam prawa...
                    jednak chyba z tych malutkich przyjemności nie zrezygnuję...
                    • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 10:21
                      przemo_c napisał:

                      > Mogę podać Ci przykłady ulic, na których ryk przejeżdżających czołgów nikomu
                      > by nie spokoju nie zakłócił...

                      hip: Jeśli są to drogi na obrzeżach miast z dala od jakichkolwiek zabudowań.


                      > Co do drugiego zarzutu, nie mam kontrargumentów, oczywiście...
                      > I przyznaję się do tego i kajam, że nie przestrzegam prawa...
                      > jednak chyba z tych malutkich przyjemności nie zrezygnuję...

                      hip: Co do przestrzegania prawa to mam jednoznaczną opinię na ten temat. Co do
                      nielegalnych wyścigów na drogach publicznych - także. Może jakimś psychopatom
                      kiedyś przyjdzie do głowy urządzanie sobie zawodów strzeleckich na ulicach
                      miast (bo lubią westerny).
                      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:27
                        Porównania chyba nie ma??
                        W tym co my robimy:
                        1. Nie biorą udziału osoby postronne
                        2. Nie ma zagrożenia zycia osób trzecich
                        3. Celem nie jest wzajemne wyniszczenie się, ani robienie krzywdy
                        4. Nie biorą udziału osoby pijane
                        5. Wszyscy to osoby zaufane
                        • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 10:34
                          przemo_c napisał:

                          > Porównania chyba nie ma??
                          > W tym co my robimy:
                          > 1. Nie biorą udziału osoby postronne
                          > 2. Nie ma zagrożenia zycia osób trzecich
                          > 3. Celem nie jest wzajemne wyniszczenie się, ani robienie krzywdy
                          > 4. Nie biorą udziału osoby pijane
                          > 5. Wszyscy to osoby zaufane

                          hip:
                          1. czy drogi publiczne są przeznaczone do organizowania nielegalnych wyścigów?
                          2. czy przypadkowo nie mogą się pojawić osoby trzecie?
                          3. Kto dał Wam prawo zamykania odcinka publicznej drogi?
                          4. Czy nie istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia osób "pierwszych"
                          i "drugich"?
                          5. A naćpane? A psychicznie zrównoważone? Macie badania medyczne?
                          6. Co to znaczy zaufane?

                          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:44

                            > hip:
                            > 1. czy drogi publiczne są przeznaczone do organizowania nielegalnych
                            wyścigów?
                            Nie
                            > 2. czy przypadkowo nie mogą się pojawić osoby trzecie?
                            Przypadkiem tak, ale jest to bardzo małe prawdopodobieństwo. Nie dam DCi
                            kategorycznej odpowiedzi, że nie.
                            > 3. Kto dał Wam prawo zamykania odcinka publicznej drogi?
                            Nikt
                            > 4. Czy nie istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia osób "pierwszych"
                            > i "drugich"?
                            Istnieje,jest to jednak wybór tych osób. W celu zmniejszenia tego ryzyka tylko
                            i wyłącznie zapięte pasy i hełmy.
                            > 5. A naćpane? A psychicznie zrównoważone? Macie badania medyczne?
                            Naćpane nie... Psychicznie zrównoważone?? Nie wiem, bo nie wiem, czy
                            ktoś "psychicznie zrównoważony" w społecznym znaczeniu tego słowa ścigałby
                            się. Nie, nie mamy badań lekarskich
                            > 6. Co to znaczy zaufane?
                            To znaczy takie, z którym jechałeś jako pasażer, znasz, darzysz zaufaniem. Ci
                            o których wiesz, że nie wyjadą pijani na miasto.osoby przedstawione przez
                            kogoś z pierwotnej grupy i zaakceptowane przez reszte grupy.
                            >
                            • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 10:53
                              przemo_c napisał:

                              >
                              > > hip:
                              > > 1. czy drogi publiczne są przeznaczone do organizowania nielegalnych
                              > wyścigów?
                              > Nie
                              > > 2. czy przypadkowo nie mogą się pojawić osoby trzecie?
                              > Przypadkiem tak,
                              > > 3. Kto dał Wam prawo zamykania odcinka publicznej drogi?
                              > Nikt
                              > > 4. Czy nie istnieje zagrożenie dla życia i zdrowia osób "pierwszych"
                              > > i "drugich"?
                              > Istnieje,jest to jednak wybór tych osób. W celu zmniejszenia tego ryzyka
                              tylko
                              > i wyłącznie zapięte pasy i hełmy.
                              > > 5. A naćpane? A psychicznie zrównoważone? Macie badania medyczne?
                              > Naćpane nie... Psychicznie zrównoważone?? Nie wiem, bo nie wiem, czy
                              > ktoś "psychicznie zrównoważony" w społecznym znaczeniu tego słowa ścigałby
                              > się. Nie, nie mamy badań lekarskich
                              > > 6. Co to znaczy zaufane?
                              > To znaczy takie, z którym jechałeś jako pasażer, znasz, darzysz zaufaniem. Ci
                              > o których wiesz, że nie wyjadą pijani na miasto.osoby przedstawione przez
                              > kogoś z pierwotnej grupy i zaakceptowane przez reszte grupy.

                              hip: 1. Zatem są to "imprezy" nielegalne, organizowane w miejscu do tego nie
                              przeznaczonym, przez osoby nie mające żadnych kwalifikacji. W dodatku bez
                              żadnego medycznego zabezpieczenia. Nie macie żadnych badań medycznych, nie
                              znacie prawdziwego stanu zdrowia i możliwości organizmu. Nie czuwa nad Wami ani
                              psycholog ani żaden inny lekarz. Co więcej żaden z was pewnie nie ma
                              ubezpieczenia od wypadków w wyścigach. Nie potraficie stwierdzić, że ktoś
                              przypadkowy nie ucierpi, ale nie zabezpieczacie się przed taką ewentualnościa.
                              Jest to zatem niezgodne z prawem. Jest to bezmyślność, głupota i gówniarska
                              nieodpowiedzialność.
                              • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 11:02
                                Hip, odpowiadając Ci nie unoszę się emocjami i przedstawiam suche fakty.
                                Dlatego mam chyba prawo prosić Cię o nie uzywanie argumentów 'ad personam'...
                                Nie jesteśmy w stanie zagwarantować tego, że nie ucierpi nikt postronyy,
                                oczywiście, ale weź pod uwagę to, że chyba nie ma żadnej (!!) imprezy
                                (koncert, wyścigi) gdzie to da sie zapewnić... Minimalizujemy to ryzyko i od
                                półtora roku wyścigów nie stało się nikomu (!!) nic...
                                Tak, jest to nielegalne...
                                Tak, nie ma karetki...
                                Weź jednak proszę pod uwagę to, że sami (podkreślam) sami tego chcemy... Nie
                                zmuszamy nikogo, ani nikt nas nie zmusza... Każdy z nas zna ryzyko związane z
                                takim wyścigiem (tak a'propos, jest to prosty odcinek drogi) i sami, na własną
                                odpowiedzialność je podejmujemy...
                                • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 11:51
                                  przemo_c napisał:

                                  > Hip, odpowiadając Ci nie unoszę się emocjami i przedstawiam suche fakty.
                                  > Dlatego mam chyba prawo prosić Cię o nie uzywanie argumentów 'ad personam'...

                                  hip: A ja przedstawiam jedynie swoją opinię na ten temat. Piszę jak oceniam
                                  tego rodzaju postępowanie.

                                  > Nie jesteśmy w stanie zagwarantować tego, że nie ucierpi nikt postronyy,
                                  > oczywiście, ale weź pod uwagę to, że chyba nie ma żadnej (!!) imprezy
                                  > (koncert, wyścigi) gdzie to da sie zapewnić...

                                  hip: Ale koncert, wyścigi i inne to są legalne imprezy gdzie jest organizator i
                                  profesjonalne zabezpieczenie bezpieczeństwa. To samo zawody sportowe: ochrona,
                                  policja, służby medyczne. Organizowanie nielegalnych imprez bez tego - to
                                  nieodpowiedzialne gówniarstwo.

                                  Minimalizujemy to ryzyko i od
                                  > półtora roku wyścigów nie stało się nikomu (!!) nic...
                                  > Tak, jest to nielegalne...
                                  > Tak, nie ma karetki...
                                  > Weź jednak proszę pod uwagę to, że sami (podkreślam) sami tego chcemy...

                                  hip: To róbcie to na prywatnym terenie albo wynajętym torze, a nie na drodze,
                                  która do was nie należy i na której macie obowiązek stosować się do
                                  obowiązującego prawa.

                                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:01
                                    > hip: Ale koncert, wyścigi i inne to są legalne imprezy gdzie jest
                                    organizator i
                                    > profesjonalne zabezpieczenie bezpieczeństwa. To samo zawody sportowe:
                                    ochrona,
                                    > policja, służby medyczne. Organizowanie nielegalnych imprez bez tego - to
                                    > nieodpowiedzialne gówniarstwo.

                                    Ale dlaczego, powiedz mi??
                                    Nie są to imprezy na 1000, 2000 ludzi... jeśli zjedzie się 20-30 samochodów to
                                    już dużo...

                                    > hip: To róbcie to na prywatnym terenie albo wynajętym torze, a nie na
                                    drodze,
                                    > która do was nie należy i na której macie obowiązek stosować się do
                                    > obowiązującego prawa.

                                    Nie mam nic przeciwko temu argumentowi, biję się w piersi... jest to niezgodne
                                    z prawem, przyznaję...
                                    • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:01
                                      przemo_c napisał:

                                      To róbcie to na prywatnym terenie albo wynajętym torze, a nie na
                                      > drodze,
                                      > > która do was nie należy i na której macie obowiązek stosować się do
                                      > > obowiązującego prawa.
                                      >
                                      > Nie mam nic przeciwko temu argumentowi, biję się w piersi... jest to
                                      niezgodne
                                      > z prawem, przyznaję...

                                      hip: Dlatego nie akceptuję tego. Prawo obowiązuje wszystkich (przynajmniej tak
                                      powinno byćw państwie praworządnym). Kolega w Niemczech zapłacił za mycie
                                      samochodu na ulicy. Nie stwarzał zagrożenia. Nikomu krzywdy nie czynił. Skarżył
                                      się potem na policyjne państwo niemieckie. Zmarł na zawał.
                                      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 13:07
                                        Rozumiem doskonola Twoje podejście do sprawy i zdaję sobie sprawę z tego, że
                                        nie jestem w stanie Cie przekonać.
                                        proszę jednak, jeśli nie o akceptację, to o próbę zrozumienia mojego
                                        stanowiska.
                                        • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:33
                                          przemo_c napisał:

                                          > proszę jednak, jeśli nie o akceptację,

                                          hip: Nie akceptuję takiego stanowiska bo jest ono niezgodne z moimi poglądami,
                                          moralnością, hierarchią wartości.

                                          to o próbę zrozumienia mojego
                                          > stanowiska.

                                          hip: co tu rozumieć? Wpadłeś w nałóg i tyle. Może ktoś albo coś sprawi, że od
                                          niego kiedyś odejdziesz. Czego życzę.
                            • Gość: Sherlock Holmes Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 04.07.03, 10:59
                              W tym przypadku wyjatkowo nie zgodze sie z HIp-em. Uwazam,ze profesjonalnie
                              przygotowane wyscigi nie stwarzaja wiekszego zagrozenia niz normalna jazda po
                              ulicach. Ktos, kto swiadomie bierze w nich udzial (powtarzam-W PELNI SWIADOMIE)
                              dziala podobnie jak kierowca i pilot na rajdzie. Zdaje sobie sprawe, ze jest to
                              jazda ekstremalna i czym to grozi (choc wyscigi na 1/4 mili sa jednak troche
                              bezpieczniejsze).
                              Na pewno sa one nielegalne, pewnie tez nie macie karetki pogotowia. Ale z
                              drugiej strony dobrze przygotowane i zabezpeiczone (tzn. nie pojawi sie nikt
                              niespodziewany) zawody, w trzezwym towarzystwie - chyba lepiej tak,niz gdyby
                              mieli sie przeniesc do normalnego ruchu ulicznego?
                              Mam tylko nadzieje,ze gdy pojawi sie "zablakany" kierowca, jest przepuszczany
                              przez zamkniety odcinek drogi... Bo w Krakowie tez odbywaly sie takie wyscigi
                              (w Tyncu i za Salwatorem. nie dosc,ze polowa towarzystwa pijana, to jeszcze
                              ktos "obcy" mogl zarobic przestawiona szczeke. Nieraz zdarzalo sie tam,ze ktos
                              ladowal na dachu czy w rowie, nie obeszlo sie bez pomocy medycznej. Ale to byly
                              chlystki, urzadzali wyscigi w odleglosci kilku metrow od zabudowan.
                              • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 11:55
                                Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                                > W tym przypadku wyjatkowo nie zgodze sie z HIp-em. Uwazam,ze profesjonalnie
                                > przygotowane wyscigi

                                hip: Czy nielegalne wyścigi nocne na drogach publicznych bez zabezpieczenia
                                medycznego i organizacyjnego to profesjonalizm?!?!?!?!
                                Urządzane przez amatorów, bez licencji kierowcy rajdowego, bez karetki, bez
                                zezwolenia, bez ubezpieczenia.
                                • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:09
                                  Gość portalu: hip napisał(a):

                                  > hip: Czy nielegalne wyścigi nocne na drogach publicznych bez zabezpieczenia
                                  > medycznego i organizacyjnego to profesjonalizm?!?!?!?!
                                  > Urządzane przez amatorów, bez licencji kierowcy rajdowego, bez karetki, bez
                                  > zezwolenia, bez ubezpieczenia.

                                  Hip, są nielegalne... I tyle, co do tego nie będziemy się sprzeczać... Są
                                  przygotowane w sposób (na miarę nielegalności) profesjonalny...
                                  Jednak wszystko rozbija się właśnie o legalność...
                                  • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:12
                                    przemo_c napisał:

                                    > Hip, są nielegalne... I tyle, co do tego nie będziemy się sprzeczać... Są
                                    > przygotowane w sposób (na miarę nielegalności) profesjonalny...
                                    > Jednak wszystko rozbija się właśnie o legalność...

                                    hip: To je zalegalizujcie, albo zorganizujcie tak aby były legalne. Dlaczego
                                    tego nie zrobicie?
                                    • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:20
                                      Największy problem to koszt... Takich imprez nie organizuje się za darmo...
                                      I jeszcze ważna rzecz, formalizacja... Oznaczałoby to, że wyścigi sa np. w
                                      weekendy w godzinach południowych...
                                      I jeszcze, przyznać muszę, nie będę ukrywał, dreszcz ryzyka i adrenaliny...
                                      Zniknęłoby... Niestety...
                                      • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:22
                                        przemo_c napisał:

                                        > Największy problem to koszt... Takich imprez nie organizuje się za darmo...
                                        > I jeszcze ważna rzecz, formalizacja... Oznaczałoby to, że wyścigi sa np. w
                                        > weekendy w godzinach południowych...
                                        > I jeszcze, przyznać muszę, nie będę ukrywał, dreszcz ryzyka i adrenaliny...
                                        > Zniknęłoby... Niestety...

                                        hip: I dlatego moje zdanie na ten temat jest takie jakie już przedstawiłem.
                                        • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:24
                                          Zapomniałem dodać: podobne są argumenty pseudotuningowców. Koszt: prawdziwy
                                          tuning kosztuje, więc założymy pierdziawki, worki, spojler ze sklejki i mamy
                                          tuning małym kosztem.
                                          Profesjonalizm?
                                          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:27
                                            Gość portalu: hip napisał(a):

                                            > Zapomniałem dodać: podobne są argumenty pseudotuningowców. Koszt: prawdziwy
                                            > tuning kosztuje, więc założymy pierdziawki, worki, spojler ze sklejki i mamy
                                            > tuning małym kosztem.
                                            > Profesjonalizm?

                                            Argument ciężki i prawie nie do zbicia... ale...
                                            No właśnie, jeśli robią to i nie stwarzają tym zagrożenia dla życia, zdrowia
                                            innych, proszę bardzo, niech robią...
                                            Jeśli stwarza, stoję w szeregu z Tobą i będę ich piętnował....
                                            I dołożysz do tego ich zachowanie, stoję murem po Twojej stronie...
                                            • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:33
                                              przemo_c napisał:

                                              > No właśnie, jeśli robią to i nie stwarzają tym zagrożenia dla życia, zdrowia
                                              > innych, proszę bardzo, niech robią...

                                              hip: Na przykład powodują bezmyślny hałas w miejscach publicznych. Ich pojazdy
                                              nie spełniają norm emisji hałasu. Dodatki do pojazdu nie są atestowane,
                                              homologowane ani nie posiadają odpowiednich certyfikatów. Typowa
                                              amatorszczyzna. Niezgodna z obowiązującym prawem.
                                              Nielegalne wyścigi organizowane na drogach publicznych pod osłoną nocy i bez
                                              profesjonalnego zabezpieczenia, w których uczestniczą amatorzy nie potrafiący
                                              zdobyć się na licencję kierowcy rajdowego to dokładnie to samo. Działalność
                                              niezgodna z obowiązującym prawem.

                                              • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:40
                                                Gość portalu: hip napisał(a):

                                                > hip: Na przykład powodują bezmyślny hałas w miejscach publicznych. Ich
                                                pojazdy
                                                > nie spełniają norm emisji hałasu. Dodatki do pojazdu nie są atestowane,
                                                > homologowane ani nie posiadają odpowiednich certyfikatów. Typowa
                                                > amatorszczyzna. Niezgodna z obowiązującym prawem.

                                                To jestem przeciw, a można kupić dużo taniego sprzętu zgodnego z prawei i
                                                posiadającego homologację. Mam kolegę, który przerobił całkiem swoje maluszka
                                                za nieduże pieniądze. Wygląda estetycznie i wozi wszystkie papiery ze sobą.

                                                > Nielegalne wyścigi organizowane na drogach publicznych pod osłoną nocy i bez
                                                > profesjonalnego zabezpieczenia, w których uczestniczą amatorzy nie
                                                potrafiący
                                                > zdobyć się na licencję kierowcy rajdowego to dokładnie to samo.

                                                Hip, duża część z nas nie ma możliwości zdobycia takiej licencji (ja np nie
                                                miałbym żadnej, jestem krótkowidzem). Duża część z nas nie ma po prostu czasu
                                                (niestety praca). Częśc z nich ma licencję (około 12 kierowców). W dużej
                                                grupie samochodów sa już profesjonalne zabezpieczenia (wielopunktowe pasy i
                                                klatki bezpieczeństwa).
                                                Nie robimy tego na chybcika. Samochody przed tuningiem silnika mają prawie
                                                całkiem zmieniane zawieszenie i układ hamulcowy.

                                                > Działalność niezgodna z obowiązującym prawem.
                                                I nie mam żadnych argumentów... Przyznaję...
                                                • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:50
                                                  przemo_c napisał:

                                                  > Hip, duża część z nas nie ma możliwości zdobycia takiej licencji (ja np nie
                                                  > miałbym żadnej, jestem krótkowidzem). Duża część z nas nie ma po prostu czasu
                                                  > (niestety praca). Częśc z nich ma licencję (około 12 kierowców). W dużej
                                                  > grupie samochodów sa już profesjonalne zabezpieczenia (wielopunktowe pasy i
                                                  > klatki bezpieczeństwa).
                                                  > Nie robimy tego na chybcika. Samochody przed tuningiem silnika mają prawie
                                                  > całkiem zmieniane zawieszenie i układ hamulcowy.
                                                  >
                                                  > > Działalność niezgodna z obowiązującym prawem.
                                                  > I nie mam żadnych argumentów... Przyznaję...

                                                  hip: Powiem krótko. Jeśli nie mam możliwości działać zgodnie z prawem to
                                                  rezygnuję z działalności. Taka jest moja moralność i jestem w niej konsekwentny.
                                                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:54
                                                    > hip: Powiem krótko. Jeśli nie mam możliwości działać zgodnie z prawem to
                                                    > rezygnuję z działalności. Taka jest moja moralność i jestem w niej
                                                    > konsekwentny.

                                                    Rozumiem Cię i szanuję.
                                                    Jak sam widzisz, ja jestem niestety inny...
                                                  • Gość: KajTan Legalnosc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 13:51
                                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                                    > hip: Powiem krótko. Jeśli nie mam możliwości działać
                                                    zgodnie z prawem to
                                                    > rezygnuję z działalności. Taka jest moja moralność i
                                                    jestem w niej konsekwentny
                                                    > .

                                                    Powiem jeszcze krocej - klamiesz!

                                                    www.pgi.waw.pl/
                                                    Piszesz z pracy, czyli zamiast pracowac, zalatwiasz swoje
                                                    prywatne sprawy. To co, od jutra tylko z modemiku po
                                                    poludniu z domku???

                                                    Bo to co robisz, JEST NIELEGALNE.

                                                    pozdroowka
                                                    KajTan
                                                  • Gość: hip Re: Legalnosc... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 14:02
                                                    Gość portalu: KajTan napisał(a):

                                                    > Powiem jeszcze krocej - klamiesz!
                                                    > Bo to co robisz, JEST NIELEGALNE.

                                                    hip: Aj, nie ładnie tak się czepiać.
                                                    Ale odpowiem ci bo sprawa jest dość szczególna. Ja mam takie zadanie służbowe
                                                    grzebać w internecie. Może niekoniecznie po forum ale forum także pod pewnymi
                                                    względami spełnia to kryterium. Więc grzebię, przy okazji dyskutując. mam też
                                                    inne zadania, ale dlaczego tak bardzo się tym interesujesz?
                                                  • Gość: KajTan Re: A to co innego ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.03, 15:06
                                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                                    > hip: Aj, nie ładnie tak się czepiać.
                                                    > Ale odpowiem ci bo sprawa jest dość szczególna. Ja mam
                                                    takie zadanie służbowe
                                                    > grzebać w internecie. Może niekoniecznie po forum ale
                                                    forum także pod pewnymi
                                                    > względami spełnia to kryterium. Więc grzebię, przy
                                                    okazji dyskutując. mam też
                                                    > inne zadania, ale dlaczego tak bardzo się tym interesujesz?

                                                    a nic. Ciekawilo mnie, jak bardzo jestes restryktyczny.
                                                    Ciesze sie, ze wciaz nie opuszcza Cie poczucie humoru.

                                                    A co do nielegalnych wyscigow - jestem na nie. Skoro chce
                                                    sie scigac, to powinieniem byc gotow poniesc tego
                                                    koszty... o ile chcialbym sie scigac, bo Klasykiem nie
                                                    wypada ;)

                                                    pozdroowka
                                                    Kajtan

                                                    p.s. milego weekendu.
                                                  • Gość: hip Re: A to co innego ;) IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 15:13
                                                    Gość portalu: KajTan napisał(a):

                                                    > Ciesze sie, ze wciaz nie opuszcza Cie poczucie humoru.

                                                    hip: Widzisz, jakby się uprzeć to szef mógłby mi zarzucić, że często grzebię po
                                                    GW a powinienem częściej po czym innym, ale jakoś bym mu to wytłumaczył. A, że
                                                    jest wyrozumiały to pewnie nie przegnałby mnie :)


                                                    > A co do nielegalnych wyscigow - jestem na nie. Skoro chce
                                                    > sie scigac, to powinieniem byc gotow poniesc tego
                                                    > koszty... o ile chcialbym sie scigac, bo Klasykiem nie
                                                    > wypada ;)

                                                    hip: I to rozumiem.
                                                    pozdr>
                                                    p.s. milego weekendu.
                                                    dzięki, nawzajem
                                                  • Gość: Jarek W mieście Kopernika podsłuchane... IP: 217.153.142.* 04.07.03, 15:23
                                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                                    > > > hip: Działalność niezgodna z obowiązującym prawem.
                                                    > > I nie mam żadnych argumentów... Przyznaję...
                                                    >
                                                    > hip: Powiem krótko. Jeśli nie mam możliwości działać zgodnie z prawem to
                                                    > rezygnuję z działalności. Taka jest moja moralność i jestem w niej
                                                    konsekwentny
                                                    > .

                                                    Ciekawe... Jeśli Kopernik nie działałby niezgodnie z ówcześnie z obowiązującym
                                                    prawem/światopoglądem, słońce dalej kręciłoby się wokół Ziemi, a ona sama
                                                    zapewnie byłaby płaska.

                                                    ;-)))
                                          • greenblack Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 16:20
                                            Gość portalu: hip napisał(a):

                                            > Zapomniałem dodać: podobne są argumenty pseudotuningowców. Koszt: prawdziwy
                                            > tuning kosztuje, więc założymy pierdziawki, worki, spojler ze sklejki i mamy
                                            > tuning małym kosztem.
                                            > Profesjonalizm?


                                            W tym momencie pełnie poparcie, Hipie. "Nie stać mnie na strzelnicę, to
                                            postrzelam sobie na "zabezpieczonym" podwórku".


                                            Pozdrawiam
                                        • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:24
                                          A ja nie będę miał nic przeciwko i będe tych ludzi wspierał i pomagał takie
                                          rzeczy robić... Pod warunkami jednak, że będa zgodne z tym, co wcześniej
                                          pisałem...
                                          Myślę jednak, że znajdziemy porozumienie na innych płaszczyznach dotyczących
                                          również zjawiska tuningu i tjuninku...
                                          • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:26
                                            przemo_c napisał:

                                            > A ja nie będę miał nic przeciwko i będe tych ludzi wspierał i pomagał takie
                                            > rzeczy robić... Pod warunkami jednak, że będa zgodne z tym, co wcześniej
                                            > pisałem...

                                            hip: Przykre, że wspierasz łamanie prawa. Bo wcześniej pisałeś coś zupełnie
                                            innego. Skąd taka niekonsekwencja?
                                            • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:30
                                              Chyba stąd, że jestem człowiekiem... niestety i nie jestem w stanie się
                                              niektórym pokusom oprzeć... Moja słabość...
                                              Ale popieram tylko dlatego, że: nie ingeruje to w niczyją wolność, zycie i
                                              zdrowie (oprócz osób bezpośrednio zaangażowanych i znających ryzyko)
                                              • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:39
                                                przemo_c napisał:

                                                > Chyba stąd, że jestem człowiekiem... niestety i nie jestem w stanie się
                                                > niektórym pokusom oprzeć... Moja słabość...

                                                hip: Wielu "bawiących" się w Toruniu też miało słabości.

                                                > Ale popieram tylko dlatego, że: nie ingeruje to w niczyją wolność, zycie i
                                                > zdrowie (oprócz osób bezpośrednio zaangażowanych i znających ryzyko)

                                                hip: Ingeruje. Np. tego, który chce akurat tą drogą w tym momencie przejechać.
                                                Albo przypadkowej osoby nie zdającej sobie sprawy z tego typu "zabaw", która
                                                znajdzie się w tym miejscu.
                                                • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:47
                                                  Gość portalu: hip napisał(a):


                                                  > hip: Wielu "bawiących" się w Toruniu też miało słabości.

                                                  Słabość do alkoghlu, który nic wspólnego z prowadzeniem samochodu nie ma...
                                                  Słabość do popisywania się w sposób, który zagraża (!!) innym...

                                                  > hip: Ingeruje. Np. tego, który chce akurat tą drogą w tym momencie
                                                  przejechać.

                                                  Gdy znajdzie się taka osoba wstrzymuje się wyścig (po przejechaniu ostatniej
                                                  pary) i samochód sie przepuszcza. W normalne dni jesteśmy zwykłymi
                                                  uzytkownikami drogi i nie będziemy się bawic w chamstwo.

                                                  > Albo przypadkowej osoby nie zdającej sobie sprawy z tego typu "zabaw", która
                                                  > znajdzie się w tym miejscu.

                                                  Nie pozostawiamy nic przypadkowi. Ktoś musiałby wbiec na tor jazdy (chodniki
                                                  oddalone są o około 5-7 metrów od jezdni i znajdują się za krzakami).
                                                  • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:55
                                                    Wybacz, ale dla mnie niezgodny z przepisami tuning i nielegalne, niezgodne z
                                                    prawem i przepisami obowiązującymi na drogach publicznych "zabawy" to to samo.
                                                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:58
                                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                                    > Wybacz, ale dla mnie niezgodny z przepisami tuning i nielegalne, niezgodne z
                                                    > prawem i przepisami obowiązującymi na drogach publicznych "zabawy" to to
                                                    samo.

                                                    Wybaczam ;)

                                                    Ale tan na poważnie... Względem prawa tak... Ja jednak trzymam się raczej
                                                    ducha, niż ścisłej litery prawa. Może stąd wynika ta różnica. Może rwónież z
                                                    tego, o czym dyskutowaliśmy wcześniej czyli o zdrowiu, spokoju i życiu
                                                    zagrożonym przez niektóre działania. Nie wiem.
                                                  • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:03
                                                    przemo_c napisał:

                                                    Ja jednak trzymam się raczej
                                                    > ducha, niż ścisłej litery prawa.

                                                    hip: Na ducha powołać się może każdy, na prawo - jak widać już nie.
                                                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 13:09
                                                    :D

                                                    Czy jest coś złego w "duchu prawa"?? Ścisłe trzymanie się "litery prawa" nie
                                                    zawsze wychodzi na zdrowie.
                                                  • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:19
                                                    przemo_c napisał:

                                                    > :D
                                                    >
                                                    > Czy jest coś złego w "duchu prawa"?? Ścisłe trzymanie się "litery prawa" nie
                                                    > zawsze wychodzi na zdrowie.

                                                    hip: W ogółach masz rację. Ale tak jak napisałem: na ducha zawsze można się
                                                    powołać. Z powołaniem na literę niektórzy mają problemy. Wierzę, że można
                                                    takie "zabawy" zorganizować w miarę bezpiecznie, ale w przypadku tragedii,
                                                    która nie daj Boże dosięgnie postronną osobę, nie będziecie mieli żadnych
                                                    argumentów. Tak samo jak organizatorzy ATS Toruń. I to jest dla mnie kolejny
                                                    dowód braku odpowiedzialności.
                                                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 13:22
                                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                                    > hip: W ogółach masz rację. Ale tak jak napisałem: na ducha zawsze można się
                                                    > powołać. Z powołaniem na literę niektórzy mają problemy. Wierzę, że można
                                                    > takie "zabawy" zorganizować w miarę bezpiecznie, ale w przypadku tragedii,
                                                    > która nie daj Boże dosięgnie postronną osobę, nie będziecie mieli żadnych
                                                    > argumentów.

                                                    Hip, nie będziemy w stanie już bardziej zabezpieczyć się od osób postronnych,
                                                    nawet na imprezach legalnych. Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby to
                                                    ograniczyć do minimum.

                                                    > Tak samo jak organizatorzy ATS Toruń. I to jest dla mnie kolejny
                                                    > dowód braku odpowiedzialności.
                • Gość: Andy Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.03, 12:21
                  przemo_c napisał:

                  > masz prosty odcinek drogi, blokujesz z dwóch stron ruch i...
                  Ulice to nie sa twoja prywatna wlasnoscia i nie mozesz ich tak sobie blokowac.

                  • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:28
                    Wiem, nie jest i jest to działanie niosące wszelkie znamiona przestępstwa...
                    • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:40
                      przemo_c napisał:

                      > Wiem, nie jest i jest to działanie niosące wszelkie znamiona przestępstwa...

                      hip: czy mi się coś pomyliło, czy przypadkiem nie twierdziłeś, że jesteś
                      prawnikiem?
                      Jeśli tak, to...
                      Lepiej nie myśleć.
                      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:49
                        Gość portalu: hip napisał(a):

                        > hip: czy mi się coś pomyliło, czy przypadkiem nie twierdziłeś, że jesteś
                        > prawnikiem?
                        > Jeśli tak, to...
                        > Lepiej nie myśleć.

                        Tak jestem... Łamię prawo, tak... Przyznaję się...
                        Ale chciałbym móc zrobić coś w kwestii przyszłych zlotów, dlatego od kilku
                        dni myślę nad nowymi rozwiązaniami regulaminowymi i prawnymi tej kwestii.
                        Jeśli masz jakieś pomysły ze swojej strony, pisz na mój adres.
                        • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:57
                          przemo_c napisał:

                          > Tak jestem... Łamię prawo, tak... Przyznaję się...
                          > Ale chciałbym móc zrobić coś w kwestii przyszłych zlotów, dlatego od kilku
                          > dni myślę nad nowymi rozwiązaniami regulaminowymi i prawnymi tej kwestii.
                          > Jeśli masz jakieś pomysły ze swojej strony, pisz na mój adres.

                          hip: Czy można mieć zaufanie, że prawnik łamiący prawo (sic!) zorganizuje coś
                          zgodnie z prawem?
                          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 13:00
                            Nie organizowałbym chyba tego sam. Nie podołałbym takiej odpowiedzialności.
                            Zresztą mógłbym to skonsultować z Tobą, jako osobą patrzącą w sposób bardzo
                            zimny na te zagadnienia i miałbym dużą nadzieję, że mi w tym pomożesz. Takie
                            trzeźwe spojrzenie na sprawę z całkiem innego punktu bardzo pomaga.
                            • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:06
                              OK. Jak będę miał jakieś pomysły to chętnie się podzielę. Zaznaczam jednak, że
                              nie jestem prawnikiem ani nie mam doświadczeń w organizacji tego typu imprez.
                              jak masz jakieś konkretne materiały to możesz pisać na zdres
                              avangardi@gazeta.pl
                              • hip-hopp Do hipa 04.07.03, 13:27
                                Gość portalu: hip napisał(a):

                                > OK. Jak będę miał jakieś pomysły to chętnie się podzielę. Zaznaczam jednak,
                                że
                                > nie jestem prawnikiem ani nie mam doświadczeń w organizacji tego typu
                                imprez.
                                > jak masz jakieś konkretne materiały to możesz pisać na zdres
                                > avangardi@gazeta.pl


                                Hip,

                                Moje gratulacje :-)
                                Twoja misja odniosła spektakularny sikces, przekonałeś przemo_c. Jeszcze raz
                                gratuluję!!

                                Pozdrawiam,
                                hip-hop
                                Polonez 2000 Cosworth
                                Skoda Octavia Kombi VR6T 4x4
                                • Gość: hip Re: Do hipa IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:38
                                  hip-hopp napisał:

                                  przekonałeś przemo_c.

                                  hip: Do czego przekonałem? :-0
                                  • hip-hopp Re: Do hipa 04.07.03, 13:43
                                    Gość portalu: hip napisał(a):

                                    > hip-hopp napisał:
                                    >
                                    > przekonałeś przemo_c.
                                    >
                                    > hip: Do czego przekonałem? :-0


                                    Jeżeli dobrze zrozumiałem Waszą korespondencję, to ma zmiar się z tymi
                                    wyścigami "ujawnić" i zreorganizować...
                                    Pozdrawiam,
                                    hip-hop
                                    Polonez 2000 Cosworth
                                    Skoda Octavia Kombi VR6T 4x4
                                    • Gość: hip Re: Do hipa IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 13:49
                                      hip-hopp napisał:

                                      > Jeżeli dobrze zrozumiałem Waszą korespondencję, to ma zmiar się z tymi
                                      > wyścigami "ujawnić" i zreorganizować...

                                      hip: O ile ja dobrze rozumiem to przemo_c ma zamiar wziąć się za organizację
                                      zlotów. Natomiast w kwestii nielegalnych wyścigów zamierza nadal łamać prawo :-(
                                      • hip-hopp Re: Do hipa 04.07.03, 13:52
                                        Gość portalu: hip napisał(a):

                                        > hip-hopp napisał:
                                        >
                                        > > Jeżeli dobrze zrozumiałem Waszą korespondencję, to ma zmiar się z tymi
                                        > > wyścigami "ujawnić" i zreorganizować...
                                        >
                                        > hip: O ile ja dobrze rozumiem to przemo_c ma zamiar wziąć się za organizację
                                        > zlotów. Natomiast w kwestii nielegalnych wyścigów zamierza nadal łamać
                                        prawo :-
                                        > (

                                        Widocznie niedoczytałem, przepraszam.
                                        Szkoda :-(
                                • przemo_c Re: Do hipa 04.07.03, 14:14
                                  Ci którzy czytali moje posty wiedzieli, że w kwestii organizacji zlotów nie
                                  trzeba było mnie przekonywać... :)
                        • Gość: A. Re: W Toruniu podsłuchane... IP: hpcache:* 04.07.03, 15:00
                          > Ale chciałbym móc zrobić coś w kwestii przyszłych zlotów, dlatego od kilku
                          > dni myślę nad nowymi rozwiązaniami regulaminowymi i prawnymi tej kwestii.

                          Mam gorącą nadzieję, że uda ci się coś wymyśleć. Byłam w tym roku w Toruniu z
                          naszą paczką (zaznaczam, że należymy do tych nielicznych prawdziwych pasjonatów
                          tuningu) i pomimo tego, że organizacja była ciut lepsza niż w ubiegłych latach
                          to ludzie, którzy tam przyjechali w większości z tuningiem nie mieli nic
                          wspólnego. Byłam bardzo zaskoczona tym, ze w naszym kraju tuning zaczął
                          ograniczać się do obniżenia zawieszenia na maxa (podejrzewam, że niewiele z
                          tych "leżących" fur ma dobre firmowe zawieszenie sportowe), oklejenia szyb,
                          głosnego wydechu (zastanawiam się czasami czy oni w ogóle maja tłumiki?) i
                          aluminiowych felg. Samochodów po porządnym tuningu było naprawdę niewiele.
                          Ponieważ spędziliśmy tam dwa dni (sobota i niedziela rano) obawiałam się zasnać
                          w namiocie, żeby ktoś nocą w niego nie wjechał. Nieprawda, ze policja usuwała
                          uczestników (nikt nawet nas nie poinformował, ze zlot został przerwany, a
                          usłyszałam w telewizji wypowiedź jednego z policjantów iż uczestnicy byli
                          wypraszani małymi grupkami) a jedynie wokół krążyły policyjne radiowozy.

                          Mam nadzieję, że ktoś wreszcie w naszym kraju zorganizuje prawdziwy zlot fanów
                          tuningu, na którym spotkają się tylko ci, którzy to kochają i się na tym znaja.
                          Może relacja z takiego zlotu uswiadomiłaby tym wszystkim którzy popsuli imprezę
                          w Toruniu, że naprawdę można się dobrze bawić i na czym polega tuning.
                          • greenblack Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 17:00
                            Gość portalu: A. napisał(a):

                            >I pomimo tego, że organizacja była ciut lepsza niż w ubiegłych latach


                            ŁOŁ! To jak było kiedyś? W zeszłym roku chyba jednak nikt nie zginął.


                            Pozdrawiam
                            • Gość: A. Re: W Toruniu podsłuchane... IP: hpcache:* 07.07.03, 13:06


                              > ŁOŁ! To jak było kiedyś? W zeszłym roku chyba jednak nikt nie zginął.
                              >
                              A:
                              Z tego co ja słyszałam to podobno w ubiegłym roku ktoś zginął (jakiś wariat
                              wjechał w namiot) ale to tylko może być plotka.
                              Chodziło mi o to, że w poprzednich latach nie było wydzielonych miejsc do
                              poszczególnych zawodów i wszyscy mogli o każdej porze szaleć po płycie lotniska
                              pomiędzy ludźmi. Poza tym nocą teren był nie oświetlony. w tym roku było kilka
                              ogromnych reflektorów i przynajmniej można było trafic noca do namiotu. Poza
                              tym byłam tam osobiście i pomimo tego jak rozdmuchały to media i pomimo tych
                              wypadków uważam, że można było to zorganizować lepiej, ale przede wszystkim to
                              zlot w Toruniu stracił prawo do nazywania się zlotem samochodów po tuningu, bo
                              tych było tam wyjątkowo mało. Większośc stanowiły seryjne samochody, z
                              ewentualnie oklejonymi szybami lub głośnym tłumikiem. Zresztą, ja mam
                              przerobiony samochód i nie pozwoliłabym nikomu siadać na masce ani drzwiach bo
                              zbyt bardzo dbam o swoje autko i nie po to ładowałam w niego pieniądze, żeby je
                              niszczyć takimi popisami. Wśród tych, którzy na zlocie tak właśnie się
                              zabawiali i popisywali nie zauważyłam dobrze zrobionego samochodu. Takie auta
                              jeździły wolniutko pomiędzy wytyczonymi alejkami.
                              A co do alkoholu na imprezie, to np. moja paczka na zlot jeździ pokazać swoje
                              auta, zobaczyc pomysły innych i dobrze się bawić, a do tego alkohol nie jest
                              potrzebny.


                              Tak a propos to może ktoś była na zlocie na Słowacji? Ciekawa jestem jak tam
                              wyglądała impreza, bo jeśli zlot w Toruniu w przyszłym roku ma wyglądać tak
                              samo to z całą pewnością my tam nie pojedziemy.
                  • Gość: Jarek Re: W Toruniu podsłuchane... IP: 217.153.142.* 04.07.03, 15:28
                    Gość portalu: Andy napisał(a):

                    > Ulice to nie sa twoja prywatna wlasnoscia i nie mozesz ich tak sobie
                    blokowac.

                    Odważny... Powiedz to rolnikom ;-)))
    • mic4 Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:46
      Przegladam to forum od jakiegos czasu i wyjsc z podziwu nie moge patrzac z jaka
      determinacja prowadzisz swoja krucjate...
      Od razu chce wyraznie zaznaczyc, ze w zupelnosci zgadzam sie z Twoimi pogladami
      co do tuningu w wykonaniu osiedlowym: nie lubie ani tego typu pojazdow ani, tym
      bardziej, ich wlascicieli. Zgadam sie tez, ze bardzo czesto tego typu milosnicy
      tego typu 'zabaw' stanowia realne zagrozenie.
      Generalnie: masz pelna racje!
      Ale ile jeszcze jestes w stanie zalozyc watkow / postow o 'workach na
      smieci', 'pierdzacych rynnach' na tym forum? Czy myslisz, ze ta krucjata cos
      daje?
      • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 10:50
        Mam nadzieję, że da!!!
        I oby dała... lepiej dla nas wszystkich, pozostałych użytkowników drogi...

        PS. Żeby nie było, sam jestem 'tunerem'
        • mic4 Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 11:05
          No właśnie. Nad tym się zastanawiam: jaka Waszym zdaniem jest korelacja
          pomiędzy takimi postami a zmniejszaniem sie holoty wszelkiej masci? Czy na
          prawde myslisz ze drech czytajac tego typu dyskusje staje sie cywilizowanym
          obywatelem, demontuje glosny wydech, myje szyby w swoim samochodzie, zaczyna
          stosowac sie do obowiazujacego w tym kraju prawa i przepisow?

          Jeszcze raz: w pelni sie zgadzam z pogladami hip'a.

          Tylko po co to powtarzac tyle razy? Zadnych nowych trasci, torche inna forma i
          w kolko to samo. Po co?
          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 11:15
            Być może grupa tych, którzy myślą podobnie jak ja lub Ty, ale zajmujących się
            tuningiem (nie tjuninkiem) zacznie dostrzegać wokół siebie tych ludzi i oni
            zaczną wprowadzać zmiany i będa chcieli to robić...
            Takie rozmowy dużo dają i ja jestem za tym...
            • hip-hopp Re: W Toruniu podsłuchane... Popieram 04.07.03, 11:23

              Krótko, POPIERAM.

              Pozdrawiam,
              hip-hop
              Polonez 2000 Cosworth
              Skoda Octavia Kombi VR6T 4x4
      • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 11:01
        mic4 napisał:

        > Przegladam to forum od jakiegos czasu i wyjsc z podziwu nie moge patrzac z
        jaka
        > determinacja prowadzisz swoja krucjate...
        > Od razu chce wyraznie zaznaczyc, ze w zupelnosci zgadzam sie z Twoimi
        pogladami
        > co do tuningu w wykonaniu osiedlowym: nie lubie ani tego typu pojazdow ani,
        tym
        > bardziej, ich wlascicieli. Zgadam sie tez, ze bardzo czesto tego typu
        milosnicy
        > tego typu 'zabaw' stanowia realne zagrozenie.
        > Generalnie: masz pelna racje!
        > Ale ile jeszcze jestes w stanie zalozyc watkow / postow o 'workach na
        > smieci', 'pierdzacych rynnach' na tym forum? Czy myslisz, ze ta krucjata cos
        > daje?

        hip: Ciekawa jest Twoja wypowiedź, zadajesz też ważne pytania.
        1. Dziękuję za wyrazy podziwu :)
        2. Cieszę się, że zgadzasz się z moimi poglądami.
        3. Ile jeszcze wątków założę? Nie wiem.
        4. Czy taka działalność coś daje? Niektórzy po prostu zaczęli tę plagę
        zauważać. Zaistniała w świadomości kilku-kilkunastu osób. A może większej
        liczby? Moje opinie przedstawiam nie tylko na tym forum, ale również problem
        sygnalizuję w różnych organizacjach, instytucjach, czasem mediach. Mam
        nadzieję, że nie tylko ja ten problem dostrzegam. To co wydarzyło się w Toruniu
        świadzczy o tym, że jakieś racje jednak są po mojej stronie.
        pozdr
        • mic4 Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 11:12
          Gość portalu: hip napisał(a):

          > 4. Czy taka działalność coś daje? Niektórzy po prostu zaczęli tę plagę
          > zauważać. Zaistniała w świadomości kilku-kilkunastu osób. A może większej
          > liczby? Moje opinie przedstawiam nie tylko na tym forum, ale również problem
          > sygnalizuję w różnych organizacjach, instytucjach, czasem mediach. Mam
          > nadzieję, że nie tylko ja ten problem dostrzegam. To co wydarzyło się w
          Toruniu
          >
          > świadzczy o tym, że jakieś racje jednak są po mojej stronie.
          > pozdr

          Hip, MASZ ZUPEŁNĄ RACJĘ: Pijana hołota przez durną bezmyślność spowodowała
          tragedię. Plaga o której piszesz to jest problem. Duży problem.
          Na ile jednak zakładanie kolejnych wątków na tym forum na ten sam temat
          przyczynia się do jego rozwiązania?
          Pozdrawiam.
          • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 11:16
            mic, przeczytaj mojego posta (troszkę wyżej) przepraszam, ale nie będę po raz
            drugi pisał...
          • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 11:59
            mic4 napisał:

            > Hip, MASZ ZUPEŁNĄ RACJĘ: Pijana hołota przez durną bezmyślność spowodowała
            > tragedię. Plaga o której piszesz to jest problem. Duży problem.
            > Na ile jednak zakładanie kolejnych wątków na tym forum na ten sam temat
            > przyczynia się do jego rozwiązania?
            > Pozdrawiam.

            hip: Społeczeństwa są trapione nie tylko takimi problemami jak pseudotuning. Są
            znacznie groźniejsze: alkoholizm, korupcja, narkomania. Są instytucje powołane
            do zwalczania tych patologii, są prace naukowe na ten temat, kampanie reklamowe
            i uświadamiające. Często skutki są mizerne. Czy uważasz, żę należy w związku z
            tym zaprzestać takich działań?
            pozdr
            • mic4 Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:09
              Pytanie chyba retoryczne, prawda?
              Jednak, patrząc na to z innej strony, czy uważasz, że nieustanna 'kampania
              informacyjna' na temat szkodliwości alkoholu na forum zdrowie miałaby szanse
              zmniejszyć powszechność tego zjawiska? Obawiam się, że nie...
              Pozdrowienia
              • przemo_c Re: W Toruniu podsłuchane... 04.07.03, 12:11
                Ja z kolei uważam, że może dotarłoby to do kogoś... I da się coś zrobić...
              • Gość: hip Re: W Toruniu podsłuchane... IP: *.pgi.waw.pl 04.07.03, 12:18
                mic4 napisał:

                > Pytanie chyba retoryczne, prawda?
                > Jednak, patrząc na to z innej strony, czy uważasz, że nieustanna 'kampania
                > informacyjna' na temat szkodliwości alkoholu na forum zdrowie miałaby szanse
                > zmniejszyć powszechność tego zjawiska? Obawiam się, że nie...

                hip: Nie wiem, ale
                1. Na temat alkoholizmu napisano i powiedziano już pewnie tysiąc razy więcej
                niż na temat pseudotuningu
                2. Argumentując w ten sposób można by domagać się milczenia także na inne tematy
                3. Forum publiczne jest po to aby sie na nim wypowiadać. Co jakiś czas
                zaglądają tu nowi ludzie, mający coś wartościowego do powiedzenia. Podejmują
                dyskusję na temat pseudotuningu. Jeśli nikt nie będzie reagował na to co piszę
                to moje wypowiedzi nie będą miały racji bytu na tym forum. Dopóki są dyskusje
                to nie widzę powodu aby zaprzestać pisania na ten temat.
                pozdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka