Dodaj do ulubionych

Rzadowe autka

IP: 157.25.125.* 10.07.01, 16:33
Nie dalej jak godzine temu jechalem sobie Wislostrada i na wysokosci mostu
Gdanskiego dogonila mnie Lancia. Czy rzadowa? Nie jestem pewien, ale chyba tak.
Mimo, ze jechalismy dwoma pasami samochod za samochodem (tak cos miedzy 80 a 90
km/h) siadla mi na tylku tak z pol metra za mna i zaczela walic dlugimi nie
zwazajac na to, ze nawet nie mialem gdzie zjechac. Jak dojechalem do jakiejs
luki na sasiednim pasie i sie schowalem, to wyrwala do przodu i zaczela to samo
robic z jakims Cinquecento, tyle ze tamten sie nie przejal za bardzo. Potem
przeskoczyla na prawy pas i pasem, ktory sie konczyl (przy Spojni) wyprzedzila
jeszcze ze dwa samochody, a potem wyskoczyla w prawo z Wislostrady gdzies na
Zoliborz.
Czy tych ludzi nie obowiazuja przepisy ruchu drogowego i wszyscy im powinni z
drogi ustepowac? Moze uwazaja sie za najlepszych na swiecie kierowcow i mysla
ze jadac 200 km/h po Wislostradzie sa w stanie zapanowac nad swoim wspanialym
samochodem i przewidziec reakcje wszystkich tych "gorszych" uczestnikow ruchu?
A moze zakladaja, ze sa niesmiertelni i najwyzej rozpieprza samochod, a jutro
dostana nowy? Kiedy tak jechal za mna mialem ochote lekko nacisnac lewa noga na
hamulec i zobaczyc co sie stanie, tyle ze balem sie, ze moze mi sie ta noga
omsknac z lekka i bedzie nieciekawie.
Co sadzicie o takich s@#%&#&nach?
Obserwuj wątek
    • Gość: Niknejm Re: Rzadowe autka IP: *.pg.com 10.07.01, 17:05
      Im się spieszy. Trzeba jeszcze coś dorobić na boku przed końcem kadencji, no
      nie? :-)

      Pozdrawiam,
      Niknejm
    • Gość: hocest Re: Rzadowe autka IP: *.bbnplanet.com 10.07.01, 17:26
      takie auta to zwykłe auta niczym nie ustępujące Twojemu.
      sytuacja się zmienia gdy jest autem uprzywilejowanym a jest nim gdy porusza się
      na sygnałach świetlnym i dzwiękowym łącznie.
      znam z sądu kilka spraw gdzie na ławie oskarżonych siedzą kierowcy karetek
      którzy zapie..... jedynie na syrenie ale bez świateł no i stał się dzwonek, w
      którym byli ranni a nawet zabici.
      z prawnego punktu widzenia taka karetka nie była uprzywilejowana i np. nie
      miała prawa wjechać na czerwonym świetle na skrzyżowanie a jak nie miała prawa
      i stał się wypadek to winnym jest jej kierowca mimo że zasuwał gość do zawału
      albo innego wypadku.
      reasumując:
      jeśli nawet jest to limuzyna samego prezydenta (specjalnie z małej litery) i
      nie ma włączonych sygnalizacji świetlnej i dźwiękowej to mogą Ci naskoczyć i są
      takimi samymi uczestnikami ruchu jak Pan Kazio podróżujący w kaszlaku, z
      kapeluszem na głowie a z wieńcem na dachu.
      • Gość: Pitz Re: Rzadowe autka IP: 157.25.125.* 10.07.01, 17:33
        Tyle to ja tez wiem, tyle ze oni nie za bardzo (szkoda ze tu "oni" nie da sie
        napisac mniejszymi literkami, ale sobie to wyobrazcie). Chodzi mi po prostu o
        tok rozumowania "czegos takiego".
    • Gość: Mirek Re: Rzadowe autka IP: *.makolab.pl 10.07.01, 20:36
      Ja po prostu ignoruję, a jak mogę blokuję. Trzeba ćwoków wychowywać.
      • Gość: PiL Re: Rzadowe autka IP: 212.244.170.* 11.07.01, 09:20
        Gość portalu: Mirek napisał(a):

        > Ja po prostu ignoruję, a jak mogę blokuję. Trzeba ćwoków wychowywać.

        Czy możesz mi wyjaśnić (przekonywująco proszę): blokując - czym się różnisz od
        tych ćwoków?

        • Gość: Mirek Re: Rzadowe autka IP: *.makolab.pl 11.07.01, 16:05
          Jak rozumiem Ty wyznajesz zasadę, że np. jak Ci bandzior przypier... z buta w
          prawy policzek, to nadstawisz lewy.
    • Gość: yeyek Re: Rzadowe autka IP: *.bbnplanet.com 11.07.01, 09:13
      Z tego co rozumiem jechales lewym pasem. Lewy pas sluzy do szybkiego poruszania
      sie. I nie mow mi, ze jechales najszybciej jak mozna w W-wie = 50 km/h. Taki
      sposob blokowania szybszego pasa nie jest sposobem na nauczenie kogos
      respektowania przepisow ruchu drogowego. Jak chcesz jechac wolniej to
      powinienes - moim zdaniem - jechac prawym pasem.
      pozdrawiam
      yeyek
      • Gość: Pitz Re: Rzadowe autka IP: 157.25.125.* 11.07.01, 10:13
        Owszem jechalem lewym pasem, nie 50 a cos ok. 80-90 km/h (Wislostrada).
        Jechalem akurat tyle, bo przede mna jechaly autka w duzej ilosci z taka sama
        predkoscia i inaczej nie moglem i bardzo chetnie bym sie temu fajansowi
        odsunal, ale nie mialem gdzie, bo prawy pas tez skladal sie z sznurka
        samochodow, wiec jego siedzenie na tylku i mruganie nic nie moglo dac. Po
        prostu jazda w tloku, a lewy pas nie jest wlasnoscia tego czlowieka. Ja nie mam
        jakichs ambicji zeby sie nie dac wyprzedzic i staram sie jechac prawym pasem
        jak mozna i nawet odsunac sie w sznur samochodow jak ktos chce jechac szybciej
        ode mnie, ale ignorancja tego czlowieka i sposob jazdy wskazywal jednoznacznie -
        spier...lac mi z drogi, bo mi tylko przeszkadzacie, ja tu normalnie bym jechal
        200 km/h jakby was sku...syny nie bylo. A taki sposob jazdy powoduje zagrozenie
        dla innych uczestnikow ruchu, w tym dla mnie, bo na koleinach na Wislostradzie
        (to nawet nie koleiny, ale rowy) takie zapieprzanie moze sie przedzej, czy
        pozniej skonczyc tylko w jeden sposob.
        • Gość: kich Re: Rzadowe autka IP: 10.1.100.* / *.bdm.com.pl 11.07.01, 10:58
          Znam autentyczny fakt gdzie gościu który ma czarną Lancie taką jak rządowe,
          przekroczył prędkość i zatrzymała go drogówka na suszarkę. Podszedł do Lancii
          gościu w niebieskim mundurze przyjrzał się lancii i życzył kierowcy szerokiej
          drogii.
          • Gość: Happy Re: Rzadowe autka IP: 195.94.206.* 11.07.01, 16:30
            jak moge to ich osrywam, banda gamoni myslacych, ze sa pempami
            pcimia gornego, tyle tylko, ze to My i Wy ich utrzymujemny z naszych
            podatkow.
            Fakt, jest to wkurw..., ze taki buc, albo gamon' (slow brak) tak jezdzi.

            Ostatnia sprawa ktora cichaczem wyciszono to jak do Konstancina prula
            kawalkada takich dwoch na sygnalach z wlaczonymi swiatlami, kilku
            normalnych kierowcow i kierownic z drogi by zepchneli, pod prad (droga
            waska i korek jak cholera) - okazalo sie ze jakiejs pannie kwiaty wiezli -
            chyba na przeprosiny.

            Mnie taki "gonil" katowicka jakies 50 km nim sie "dalem wyprzedzic" -
            poprostu czegos takiego jak uzywanie dlugich do przepedzania z "przed
            siebie" pospulstwa nie uznaje.
            A ze maialem auto "troche" szybsze i mocniejsze od jego "lanczji" czy to
            3.0 czy jakas tam 2.3 turbo - gamon' sie przeliczyl.
            Jakbym jechal jakims normalnym autem to by pewnie zepchnal mnie fiut z
            drogi.
            Po jakichs kilkunastu kilometrow zobaczylem go na jekiejs stacji
            benzynowej - ponoc jest jej wlascicielem.
            Mam kilku kolesi z dawnych lat szkolnych tzw. dresow i karkow oni maja
            swoje sposoby na gamoni, niestety nie powiedzieli mi jaki.......
            moze to i dobrze......

            kilka tygodni temu na osiedlowej uliczce, musialem spieprzac przed takim
            bo mial za malo miejsca na drodze, jakby sie nie miescil (ja mam
            wieksze auto od "lanczji" - final poslalem mu joby w myslach i
            salwowalem sie ucieczka na kraweznik.
            Cos w czloweiku jest, ze zjezdza przed innym samochodem tak jak ja, ale
            teraz nie zjade, wyklepie gruchota, a fiut bedzie mial problemy.

            ale ma rade: wrzucic na luz - oczywiscie nie doslownie - i osrac "bucuw" ;-)
            pozdro.
          • Gość: Igor Re: Rzadowe autka IP: 194.181.188.* 11.07.01, 16:38
            A ja podobny numer trenuję często z tym że ostatnio jeżdzę małym samochodzikiem
            a że mam wyobraznie to nie jezdzę szybciej niż 115 , a gdy jadę 95 na
            ograniczeniu 80 km/h i nie daj bóg że muszę to robić lewym pasem /czasami
            jednak wyprzedzam/ to nierzadko wyprzedzany zaczyna się ze mną nie zgadzać i
            przyśpiesza , albo jakiś b.b.szybki dojeżdza z tyłu i widząc że nie mam szans
            szybko dokończnia manewru usiłuje mnie przyspieszyć siadając mi na zderzaku
            nierzadko włączając światła /abym lepiej widział?/ o tych co usiłują górą -
            nerwowych nie wspomnę tak że rządowa Lancia Sz.Panie to też innego rodzaju ale
            też zaraza.Ale tak a propo`s a jak tobie by się spieszyło bo już zadymę wśród
            kolegów w rządzie uspokoiłeś a teraz jedziesz do domu na ziemniaczki omaszczone
            skwareczkami z boczku + zsiadłe mleczko i już czujesz ten zapach !! to jak byś
            reagował na to "pospólstwo".On ma misję dziejową a Ty?. Pozatym śpieszy się bo
            musi szybko do koryta z powrotem zdążyć aby nie okazało się że Go koledzy
            WYŚLIZGALI.Pozdrawiam Igor
    • Gość: trurl Re: Rzadowe autka IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 19:51
      Panowie z tym się nie da walczyć.Zachowania tych młotków są bezpośrednim przełożeniem kultury ,wiedzy
      ,wyobraźni a przede wszystkim INTELIGENCJI ich przełożonych.Przecież to wszystko dzieje się za ich
      przyzwoleniem a często poleceniem.Ale żeby się za bardzo nie dziwić polecam lekturę życiorysów
      członków tzw. rady ministrów (brak dużych liter nie jest omyłkowy) czy innych ważniejszych organów
      Państwa.PZDR. :(
    • Gość: Seul Re: Rzadowe autka IP: 195.94.206.* 03.08.01, 19:29
      Gość portalu: Pitz napisał(a):

      > Nie dalej jak godzine temu jechalem sobie Wislostrada i na wysokosci mostu
      > Gdanskiego dogonila mnie Lancia. Czy rzadowa? Nie jestem pewien, ale chyba tak.
      >
      > Mimo, ze jechalismy dwoma pasami samochod za samochodem (tak cos miedzy 80 a 90
      >
      > km/h) siadla mi na tylku tak z pol metra za mna i zaczela walic dlugimi nie
      > zwazajac na to, ze nawet nie mialem gdzie zjechac. Jak dojechalem do jakiejs
      > luki na sasiednim pasie i sie schowalem, to wyrwala do przodu i zaczela to samo
      >
      > robic z jakims Cinquecento...

      ... wtedy Ty powinieneś podjechać mu na zderzak i wtedy klakson i długie,
      ciekawe jakby się poczuł.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka