Dodaj do ulubionych

Sprint Lotusa

23.01.08, 16:20
top gear się śmiali z tego samochodu, faluje mu maska i błotniki przy 100km/h
a wloty na masce to atrapa.
Obserwuj wątek
    • o_pene_d Nie british horsepower a brake horsepower 23.01.08, 16:27
      • ready4freddy Re: Nie british horsepower a brake horsepower 23.01.08, 17:06
        British HorsePower mnie rozbroil :) profesjonalizm tego serwisu jest dyskusyjny,
        delikatnie mowiac :)

        panie "redachtor", B to jak slusznie zauwaza przedmowca, Brake, czyli moc
        mierzona na hamowni (na wale korbowym, w przeciwienstwie do mocy przenoszonej na
        kola, whp, ktora zwykle mierza tunerzy).

        en.wikipedia.org/wiki/Horsepower#Brake_horsepower_.28bhp.29
      • zenek_z_puszczy Re: Nie british horsepower a brake horsepower 23.01.08, 17:33
        ehhh ubiegliscie mnie ;)))
        gosciu pieknie przedstawil te brytyjskie konie mechaniczne (moze
        chodzi o konie pelnej krwi angielskiej;))
        nie mial niestety odwagi sie podpisac, tylko wstawil MJL
        • ready4freddy Re: Nie british horsepower a brake horsepower 23.01.08, 18:02
          to jasne, ze w samochodach brytyjskich sa Brytyjskie Konie Mechaniczne, czystej
          krwi :) z wyjatkiem, rzecz jasna, jaguara - tam sa Brytyjskie Koty Mechaniczne :)
          • sniperslaststand Kto się zbłaźnił pisząc komentarze - podsumowanie 24.01.08, 11:15
            Najpierw może zacytujmy, żeby było jasne i ponad wszelką wątpliwość, kto się zbłaźnił.

            > o_pene_d: Nie british horsepower a brake horsepower

            ready4freddy napisał:
            > British HorsePower mnie rozbroil :) profesjonalizm tego serwisu jest dyskusyjny
            > delikatnie mowiac :)

            zenek_z_puszczy napisała:
            > ehhh ubiegliscie mnie ;)))
            > gosciu pieknie przedstawil te brytyjskie konie mechaniczne (moze
            > chodzi o konie pelnej krwi angielskiej;))

            nico911 napisał:
            > BHP to jeszcze nic.

            jdoman1 napisał:
            > ech Ci Brytyjczycy! nie dość że konie mechaniczne sobie przypisali.....

            Po pierwsze, określenie "British horsepower" jak najbardziej istnieje i jest używane, choć sporadycznie i istnienie rozwinięcia "brake horsepower" ani trochę go nie wyklucza. Wystarczyło wpisać je w google.co.uk, w cudzysłowiach najlepiej, i jeszcze ewentualnie zawęzić wybór do stron tylko z wysp: tiny.pl/pzzx aby zobaczyć, że faktycznie jest coś takiego, w tym...

            1. TheFreeDictionary rozwija w taki sposób skrót BHP:
            acronyms.thefreedictionary.com/British+Horsepower
            2. Jakaś firma technologiczna używa używa definicji British horsepower i wyjaśnia jej metrykę:
            www.designchambers.com/wolfhound/wolfhoundRACHP.htm
            3. Pojawia się w jakimś angielskim rysie historycznym, który starannie cytuje swoje rzetelne źródła:
            0-www.richmond.edu.pugwash.lib.warwick.ac.uk/~wgreen/ECDgg.html
            4. Pojawia się w materiałach wyjaśniających podstawy fizyki, publikowanych przez jedną z brytyjskich grup naukowych:
            www.cimt.plymouth.ac.uk/projects/mepres/alevel/mechanics_ch6.pdf
            5 Oraz w podobych zasobach udostępnianych przez uniwersytet w York.
            www-users.york.ac.uk/~pbk1/files/physics.pdf
            6. Oraz w specyfikacji jakiejś brytyjskiej wyścigówki:
            www.clubf3.co.uk/pdf/F302%20Manual.pdf

            Co teraz macie do dodania? Słucham?


            Założyliście, że skoro o czymś nie wiecie, to to na pewno nie istnieje. Daliście się nabrać na prostą podpuchę, że skoro istnieje rozwinięcie "Brake horsepower", to żadnego innego już być nie może. Bezzasadnie podważyliście kompetencje autora tekstu, nie cytując jakichkolwiek źródeł na potwierdzenie. Wykazaliście się skrajnym lenistwem w szukaniu faktów - mi sprawdzenie, czy Wasze drwiny mają cokolwiek wspólnego z prawdą zajęło 5 minut.

            Ciekawe, czy któryś z Was będzie umiał przeprosić i odszczekać, przyznając się do pisania głupot.


            ready4freddy napisał:
            > gazeta.pl - tu znajdziesz newsy w wersji beta, a nawet alpha :) proponuje
            > wprowadzic mozliwosc edycji, portal open source powinien sie sprawdzic, moze
            > byc oparty na wiki :PPP

            Faktycznie zabawne.

            nico911 napisał:
            > I redaktor jakoś nie spieszy się, żeby to poprawić.

            Nie słucha tych, co głupio gadają.


            > Może to i lepiej, bo ciągle
            > nie mogę się napatrzyć na te British Horsepower :-D

            Patrz, może się czegoś nauczysz nawet.


            zenek_z_puszczy napisała:
            > nie mial niestety odwagi sie podpisac, tylko wstawil MJL

            Ty też się nie podpisałaś/eś z imienia i nazwiska.


            ready4freddy napisał:

            > panie "redachtor", B to jak slusznie zauwaza przedmowca, Brake, czyli moc
            > mierzona na hamowni (na wale korbowym, w przeciwienstwie do mocy przenoszonej
            > na kola, whp, ktora zwykle mierza tunerzy).

            To, co piszesz, jest nieścisłe. Podałeś odnośnik do wikipedii, więc tym bardziej nie rozumiem, dlaczego nie poszedłeś o krok dalej i w tym samym źródle nie znalazłeś, że moc mierzona na hamowni wcale nie musi oznaczać mocy mierzonej na wale korbowym. Równie dobrze to być moc na kołach, bo rodzajów hamowni jest po prostu wiele i mierzą moce w różnych miejscach:

            en.wikipedia.org/wiki/Dynamometer#How_dynamometers_are_used_for_engine_testing
            • o_pene_d Troll warning! 24.01.08, 12:30
              > Po pierwsze, określenie "British horsepower" jak najbardziej
              > istnieje i jest używane, choć sporadycznie i istnienie
              > rozwinięcia "brake horsepower" ani trochę go nie wyklucza.
              > Wystarczyło wpisać je w google.co.uk, w cudzysłowiach najlepiej,
              > i jeszcze ewentualnie zawęzić wybór do stron tylko z wysp:
              > tiny.pl/pzzx aby zobaczyć, że faktycznie jest coś takiego, w tym...

              BHP przy podawaniu mocy auta to brake horsepower, serio.

              > 1. TheFreeDictionary rozwija w taki sposób skrót BHP:
              > acronyms.thefreedictionary.com/British+Horsepower

              Na ktorym miejscu jest Brake HP a na ktorym British?

              > 2. Jakaś firma technologiczna używa używa definicji British
              > horsepower i wyjaśnia jej metrykę:
              > www.designchambers.com/wolfhound/wolfhoundRACHP.htm

              No wlasnie: jakas. Bo cala reszta uzywa BHP czyli brake horsepower.
              • sniperslaststand Re: Troll warning! 24.01.08, 13:05
                o_pene_d napisał:

                > BHP przy podawaniu mocy auta to brake horsepower, serio.

                Podałem sześć źródeł potwierdzających, że tak wcale być nie musi. Uzasadnienie, które sam podałeś, to słowo "serio" w napisanym zdaniu, nic poza tym. Nie jesteś w stanie dowieść, że "British horsepower" nie istnieje i że nie można go użyć jako miary mocy.

                Ponadto, jest chyba równoważne "brake horsepower" (musiałbym się jeszcze upewnić, ale tak kojarzę czytając definicję), tym samym jak ktoś napisze BHP, może to oznaczać obydwa z tych określeń. Które z nich? To tylko zależeć będzie od przedkładania tradycji nad ogólnie przyjęte standardy. Fizycznie będą to te same najpewniej wielkości i nikt nie zostanie wprowadzony w błąd. Lotus zaś jest firmą rdzennie brytyjską [1].


                > > 1. TheFreeDictionary rozwija w taki sposób skrót BHP:
                > > acronyms.thefreedictionary.com/British+Horsepower
                >
                > Na ktorym miejscu jest Brake HP a na ktorym British?

                en.wikipedia.org/wiki/Image:Countries_driving_on_the_left_or_right.svg

                Czy z faktu, że "left-hand drive" jest daleko rzadziej spotykane niż "right-hand drive" oznacza, że to pierwsze nie istnieje?

                Pewnie nie. Tak samo jest z "British horsepower" (żeby było śmieszniej, większość LHD na świecie powstało właśnie na skutek kolonizacyjnych wpływów Wielkiej Brytanii).


                > Re: Troll warning!

                Wystosowywanie takowych nie doda prawdziwości Twoim postom.

                Skieruj je więc raczej do siebie samego za pisanie rzeczy po prostu nieprawdziwych, na których zweryfikowanie wystarczyła jedna chwila (i wszystkich innych którzy to praktykują).


                [1] en.wikipedia.org/wiki/Lotus_Cars
                • o_pene_d Re: Troll warning! 24.01.08, 15:24
                  > Podałem sześć źródeł potwierdzających, że tak wcale być nie musi.
                  > Uzasadnienie, które sam podałeś, to słowo "serio" w napisanym
                  > zdaniu, nic poza tym.

                  Czy oczekujesz, ze ja podam 600 potwierdzajacych, ze brake?
                  Jezeli jeszcze nie wiesz, ze slowo "brake" okresla gdzie
                  ta moc jest mierzona, to polecam poczytac troche o mocy
                  w kontekscie motoryzacyjnym.

                  > Wystosowywanie takowych nie doda prawdziwości Twoim postom.

                  Jednak oddaje dobrze nature Twojego posta.

                  > Skieruj je więc raczej do siebie samego za pisanie rzeczy
                  > po prostu nieprawdziwych

                  A gdzie napisalem nieprawde?
                  • sniperslaststand Re: Troll warning! 24.01.08, 16:47
                    > Czy oczekujesz, ze ja podam 600 potwierdzajacych, ze brake?

                    Możesz podać i 600 tysięcy, ale i tak nie zmieni to faktu, że taka jednostka mocy jak "British horsepower" jak najbardziej istnieje i jest równa jednostce "horsepower" czy "brake horsepower".

                    Nie można udowadniać, że nie istnieje byt A przez wskazanie dominacji bytu B. Można wykazać z dużym prawdopodobieństwem, że byt A nie istnieje np. przez pokazanie, że nigdzie A nie napotkano. Tymczasem nawet kalkulator google'a go "widzi":

                    www.google.com/search?q=british+horsepower
                    img136.imageshack.us/img136/7/britishhorsepowerkf6.gif

                    Tym samym zarzucanie autorowi artykułu niewiedzy w tym przypadku wykazuje niewiedzę własną.


                    > Jednak oddaje dobrze nature Twojego posta.

                    Wykazanie tego, że nie miałeś racji, nazywasz trollowaniem?


                    > A gdzie napisalem nieprawde?

                    Autor: o_pene_d 23.01.08, 16:27

                    > "Nie british horsepower a brake horsepower"
                    > "BHP przy podawaniu mocy auta to brake horsepower, serio."

                    Wobec przedstawionych faktów najzwyczajniej w świecie nie zawsze jest to prawda.


                    Proponuję zakończenie tego odgałęzienia wątku konkluzją (opartą m. in., choć nie tylko, o rezultaty kwerend w wyszukiwarce google'a): British horsepower istnieje i jak najbardziej może być użyte do określenia mocy silnika [1], brake horsepower jest do tego używane częściej [2], a horsepower jeszcze częściej [3].

                    [1] Results 1 - 10 of about 545 for "British horsepower"
                    [2] (Results 1 - 10 of about 80,200 for "brake horsepower")
                    [3] (Results 1 - 10 of about 16,700,000 for "horsepower")
                    • celicaman Drobne sprostowanie 24.01.08, 17:27
                      > Możesz podać i 600 tysięcy, ale i tak nie zmieni to faktu, że taka
                      > jednostka mocy jak "British horsepower" jak najbardziej istnieje i
                      > jest równa jednostce "horsepower" czy "brake horsepower".
                      Brake Horse Power nie jest dosłownie jednostką mocy. To jest moc
                      mierzona w pewien szczególny sposób, czyli na wale (kole zamachowym)
                      bez podłaczonych dodatkowych odbiorników mocy typu alternator, pompy
                      wody, klima i oczywiscie bez skrzyni biegów. Poczatkowo mierzono ja
                      przy uzyciu hamulca tasmowego i stąd nazwa.
                      Natomiast British HP jako jednostka mocy oczywiscie istnieje, zwykle
                      jest okreslana jak HP (czyli koniem mechanicznym - mechanical HP),
                      spotkałem tez określenia Imperial Horse Power (Australijczycy tak
                      mówili). Jest też równa amerykańskiemu HP. Natomiast różni sie od
                      metrycznego (czyli niemieckiego) konia mechanicznego(PS lub metric
                      horsepower). Dlatego Brake HP wyrażone w Metric HP nie bedzie równe
                      mocy w British HP.
                      Tu jest skan z tabelą z przeliczeniami tych jednostek:
                      img141.imageshack.us/img141/861/scan0001aa6.jpg
                      • sniperslaststand Re: Drobne sprostowanie 24.01.08, 18:42
                        celicaman napisał:

                        > Brake Horse Power nie jest dosłownie jednostką mocy. To jest moc
                        > mierzona w pewien szczególny sposób, czyli na wale (kole zamachowym)

                        Zgadzam się. Przez domyślność jest po prostu wyrażana w HP.


                        > bez podłaczonych dodatkowych odbiorników mocy typu alternator, pompy
                        > wody, klima i oczywiscie bez skrzyni biegów.

                        Takie rzeczy jak elementy oprzyrządowania silnika chyba jednak są podpięte. Wikipedia wspomina tylko o pomijaniu strat na napędzie [1], a w swoich referencjach cytuje publikacje wyglądające na poważne i recenzowane [2]. Poza tym, na pierwszym lepszym zdjęciu "dyno" pasy na silniku są zapięte [3]. I wreszcie, to chyba byłoby bardzo trudne emulować zewnętrznymi urządzeniami pracę pomp cieczy chłodzącej i oleju oraz alternatora, to jest w końcu jakoś obliczone do bycia proporcjonalnym do obciążenia silnika.


                        > Dlatego Brake HP wyrażone w Metric HP nie bedzie równe
                        > mocy w British HP.

                        No to dwie odrębne jednostki mocy, to pewnie tak jest jak mówisz ;-) Dzięki za skan swoją drogą, pewnie się kiedyś przyda.


                        Swoją drogą, cała ta moc mierzona na hamowni to, moim zdaniem, kolejna ściema przemysłu motoryzacyjnego. Dlaczego ona jest podawana w specyfikacjach? Którego z klientów obchodzi moc, jakiej nigdy na kołach nie zobaczy, która musi przejść przez wszystkie konwertery momentu obrotowego, skrzynie biegów, dyfry, czasami nawet trzy? I tak np. mamy moce (PS):

                        Audi rs4 06 [4]
                        Deklarowana na silniku: 420
                        Rzeczywista na kołach: 350

                        Bmw x5 3.0 2002, z automatem [5]
                        Deklarowana na silniku: 231
                        Rzeczywista na kołach: 191

                        Mercedes c320 2000 z automatem [6]
                        Deklarowana na silniku: 218
                        Rzeczywista na kołach: 183

                        Subaru b9 tribecca z automatem [7]
                        Deklarowana na silniku: 245
                        Rzeczywista na kołach: 198


                        Jak widać, szczególnie w przypadku aut z napędem na 4 koła opartym na centralnym dyfrze i/lub automatyczną skrzynią biegów wyniki na dyno przedstawiłyby je w nieco mniej korzystnym świetle w oczach klientów, niż robią to prospekty i ulotki z BHP.


                        [1] en.wikipedia.org/wiki/Dynamometer#Engine_dynamometer
                        [2] Martyr, A; Plint M (2007). Engine Testing - Theory and Practice, Third Edition, Oxford, UK: Butterworth-Heinemann. ISBN-13: 978-0-7506-8439-2.
                        [3] www.knfilters.com/images/press/dyno2.jpg
                        [4] rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=281
                        [5] rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=99
                        [6] rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=562
                        [7] rri.se/popup/performancegraphs.php?ChartsID=757
                        • celicaman Re: Drobne sprostowanie 24.01.08, 19:11
                          > Takie rzeczy jak elementy oprzyrządowania silnika chyba jednak są
                          > podpięte. Wikipedia wspomina tylko o pomijaniu strat na napędzie
                          en.wikipedia.org/wiki/Horsepower
                          "Brake horsepower (bhp) is the measure of an engine's horsepower
                          without the loss in power caused by the gearbox, generator,
                          differential, water pump, and other auxiliary components such as
                          alternator, power steering, and AC compressor."
                          Czyli bhp w swojej "czystej" postaci nie obejmuje mocy traconej na
                          osprzet. Natomiast pomiar mocy wg SAE (czyli na amerykańską modłę)
                          obejmuje równiez osprzęt, ale bez układu przeniesienia napedu "In
                          the United States the term "bhp" fell into disuse after the American
                          Society of Automotive Engineers (SAE) recommended manufacturers use
                          hp (SAE) to indicate the net power of the engine, given that
                          particular car's complete engine installation. It measures engine
                          power at the flywheel, not counting transmission losses (or anything
                          after the flywheel)." I na zdjęciach silników mierzonych wg tej
                          normy są oczywiscie paski, alternatory itd.
                          > Swoją drogą, cała ta moc mierzona na hamowni to, moim zdaniem,
                          kolejna ściema p
                          > rzemysłu motoryzacyjnego. Dlaczego ona jest podawana w
                          > specyfikacjach?
                          Och, to proste akurat. Bo 200HP wyglada w specyfikacji lepiej niż
                          160 HP. Przez analogię, dlaczego producenci sprzetu audio podaja
                          moce amplitunerów np 5 x 100W gdzie zasilacz jest tylko 120 Watowy?
                          Bo to ładnie wyglada na pudełku. Zreszta tak naprawdę, to nie jest
                          wazne, jak ta moc silnika jest mierzona, ważne żeby w każdym aucie
                          była mierzona jednakowo. Wtedy mając dwa auta wiemy, że to z 160 KM
                          jest mocniejsze od tego z 120KM. Natomiast jak to sie przełoży na
                          praktyczne osiagi, to juz inna sprawa i zalezy od charakterystyk
                          silników, przełożen i jeszcze paru innych rzeczy.
                  • eliksir Re: Troll warning! 27.01.08, 16:06
                    Ty podasz 600, On poda 6000, Ty podasz 60000.....
                    Idac Twoim tokiem rozumowania zamek to mechaniczna blokada drzwi, zwykle
                    otwierana/zamykna przy pomocy klucza. W zadnym wypadku nie sredniowieczna
                    budowala, a juz bron boze rodzaj zapiecia w spodniach zeby jasniepana czlonek
                    nie wyszedl na swiatlo dzienne.
                    Naprawde Twoj ograniczony rozum nie moze zanotowac ze moga istniec dwie definicje.
            • nico911 Re: Kto się zbłaźnił pisząc komentarze - podsumow 24.01.08, 16:27
              Zamiast po prostu przyznać, że użyłeś sporadycznie używanego określenia i można było napisać Brake HP, wywołujesz niepotrzebną dyskusje, stojąc raczej na straconej pozycji.
              Pewnie, że możesz bronić swojego stanowiska, bo gdzieś widziałeś określenie British horsepower i zarzucić nas garscią linków na potwierdzenie swojej racji. Tylko co po? Można sie tak przerzucać w nieskończoność, co nie zmieni faktu, że jednak Brake HP jest znacznie bardziej popularne i powszechniej używane.

              >> nico911 napisał:
              >> I redaktor jakoś nie spieszy się, żeby to poprawić.
              > Nie słucha tych, co głupio gadają.
              A jednak poprawił (przynajmniej orta), co się chwali.

              >> nico911 napisał:
              >> Może to i lepiej, bo ciągle
              >> nie mogę się napatrzyć na te British Horsepower :-D
              > Patrz, może się czegoś nauczysz nawet.

              A dziękuję, zawsze warto dowiedzieć się czegoś nowego.

              PS. Agresja rodzi agresje. Sformułowania typu "będzie umiał przeprosić i odszczekać, przyznając się do pisania głupot" nie wpływają raczej dobrze na poziom merytoryczny dyskusji. IMHO redaktor (jak mniemam) nie koniecznie musi dostosowywać się do poziomu dyskusji na forum.

              Pozdrawiam
              Nikodem Jura
              • sniperslaststand Re: Kto się zbłaźnił pisząc komentarze - podsumow 24.01.08, 17:13
                nico911 napisał:

                > Zamiast po prostu przyznać, że użyłeś sporadycznie używanego określenia

                Spodarycznie występującego określenia użył autor. "Przyznanie się" ma charakter pejoratywny, zazwyczaj kojarzony z winą, podczas gdy tutaj winy jakoś nie widać. Bo co nią jest? Użycie terminologii, której ci, którzy kpili, po prostu nie znali?


                > [...] wywołujesz niepotrzebną dyskusje

                1. Dyskusję wywołaliście Wy, co można łatwo stwierdzić patrząc na daty i godziny postów. Sam wpadłem tylko wyprostować sprawy.

                2. Sama zaś dyskusja jest, moim zdaniem, potrzebna i to bardzo, głównie dlatego, iż co poniektórzy może nauczą się wreszcie, że zanim podważy się czyjeś wypowiedzi, warto czasami sięgnąć do źródeł sprawdzając, czy aby samemu nie ma się racji. Zbyt wiele nieprawdziwych przysłaniających fakty opinii jest już na tym forum.

                Poza tym, warto pokazać, jak łatwo samych "poprawiaczy" artykułów, którzy "wiedzą lepiej" i podbudowują swoje morale "wykazując błędy" innych złapać na błędach.


                > A dziękuję, zawsze warto dowiedzieć się czegoś nowego.

                Pewnie, że można. Już wiesz, że coś takiego jak "British horsepower" istnieje i że warto sprawdzić samemu, zanim podważy się/wyśmieje czyjąć opinię. Cenna świadomość.


                > PS. Agresja rodzi agresje. Sformułowania typu "będzie umiał przeprosić i odszcz
                > ekać, przyznając się do pisania głupot" nie wpływają raczej dobrze na poziom me
                > rytoryczny dyskusji. IMHO redaktor (jak mniemam) nie koniecznie musi dostosowyw
                > ać się do poziomu dyskusji na forum.

                Pomijając fakt, że nie mam nic wspólnego z autorem, agresji tu nie dostrzegam. Zostaliście po prostu, w obliczu potwierdzenia, że Wasze drwiny były nieuzasadnione, wezwami do przeprosin. Czego, jak dotąd, żaden nie uczynił, co pozwala sądzić, że lubicie się wyśmiewać z innych, ale już nie potraficie przyznawać się do błędów.


                To tyle z mojej strony.
                • nico911 Re: Kto się zbłaźnił pisząc komentarze - podsumow 24.01.08, 17:39
                  sniperslaststand napisał:
                  > Spodarycznie występującego określenia użył autor. "Przyznanie się" ma charakter
                  > pejoratywny, zazwyczaj kojarzony z winą, podczas gdy tutaj winy jakoś nie wida
                  > ć. Bo co nią jest? Użycie terminologii, której ci, którzy kpili, po prostu nie
                  > znali?

                  "Przyznanie się" do czegoś może i ma charakter pejoratywny, "przyznanie" komuś racji już nie. A IMHO autor zamieszczając sprostowanie wziął jednak pod uwagę komentarze i dopuścił możliwość, że może komentujący mieli racje.

                  > 2. Sama zaś dyskusja jest, moim zdaniem, potrzebna i to bardzo, głównie dlatego
                  > , iż co poniektórzy może nauczą się wreszcie, że zanim podważy się czyjeś wypow
                  > iedzi, warto czasami sięgnąć do źródeł sprawdzając, czy aby samemu nie ma się r
                  > acji. Zbyt wiele nieprawdziwych przysłaniających fakty opinii jest już na tym forum.

                  Jasne, że dyskusja jest potrzebna i warto (ba! trzeba) sprawdzać, czy to się pisze jest zgodne z prawdą. Choć sądze, że gdyby autor troche poszperał jak należy rozwinąć skrót BHP, to nawet sądząc po rezultatach, które podesłałeś, zdecydowałby się zapewne na Brake a nie British.

                  >
                  > Poza tym, warto pokazać, jak łatwo samych "poprawiaczy" artykułów, którzy "wied
                  > zą lepiej" i podbudowują swoje morale "wykazując błędy" innych złapać na błędac
                  > h.

                  Nie sądzę, żeby rozwijanie BHP tak jak proponowaliśmy było „błedem”.
                  BTW:
                  Results 1 - 10 of about 192,000 for egzemplarzach
                  Results 1 - 10 of about 1,100 for egzemplażach
                  Czy to też świadczy, że druga forma jest poprawna, ale rzadziej używana? ;-)


                  > Pomijając fakt, że nie mam nic wspólnego z autorem, agresji tu nie dostrzegam.
                  > Zostaliście po prostu, w obliczu potwierdzenia, że Wasze drwiny były nieuzasadn
                  > ione, wezwami do przeprosin. Czego, jak dotąd, żaden nie uczynił, co pozwala są
                  > dzić, że lubicie się wyśmiewać z innych, ale już nie potraficie przyznawać się
                  > do błędów.

                  Dla mnie "odszczekać", "zbłaźnić się" czy "głupoty" w odniesieniu do czyisch wypowiedzi mają charakter agresywny. I nie sądzę, żeby wskazanie komuś bardziej adekwatnego określenia było błedem, za który należy przepraszać.
    • nico911 Sprint Lotusa 23.01.08, 18:53
      BHP to jeszcze nic.
      Nie wiem jakiej ortografii uczył się redaktor, ale wg tego, czego uczyłem sie w
      szkole, egzemplarz piszemy przez "rz".
      Używanie spell checka nie boli.
      • ready4freddy Re: Sprint Lotusa 23.01.08, 20:52
        ROTFL :) nawet nie zauwazylem :) zachowajmy to dla potomnosci: "gdyż powstanie
        on jedynie w 40 egzemplażach"

        gazeta.pl - tu znajdziesz newsy w wersji beta, a nawet alpha :) proponuje
        wprowadzic mozliwosc edycji, portal open source powinien sie sprawdzic, moze byc
        oparty na wiki :PPP
        • nico911 Re: Sprint Lotusa 23.01.08, 21:13
          Mi się rzuciło w oczy, bo jakoś tak dziwnie wyglądało. Aż musiałem sobie to
          sprawdzić w słowniku, bo nie chciało mi sie wierzyć, że można takiego byka
          walnąć :-)
          I redaktor jakoś nie spieszy się, żeby to poprawić. Może to i lepiej, bo ciągle
          nie mogę się napatrzyć na te British Horsepower :-D
    • jdoman1 Sprint Lotusa 23.01.08, 23:41
      ech Ci Brytyjczycy! nie dość że konie mechaniczne sobie przypisali..... enigme podwedzili to jeszcze zrobili plagiat samochodu...., spójrzcie, ...Disney'a hehe:)
      disney.go.com/disneyvideos/animatedfilms/cars/
    • moa72 Re: Sprint Lotusa 24.01.08, 10:10
      chyba z twojej starej. i jej atrapy maski.

      to był tvr sagaris...
    • o_pene_d Gimme a brake, errm... break? 24.01.08, 12:41
      Poprawione, plus.
      Babol, minus.
      • bandit600 Re: Gimme a brake, errm... break? 25.01.08, 13:26
        złamany koń mechaniczny ;)

        każdemu może przytrafić się literówka

        pozdrawiam
        • o_pene_d Re: Gimme a brake, errm... break? 25.01.08, 13:57
          > złamany koń mechaniczny ;)

          Nawet nie: Break Horepower. Freud by sie usmial.
    • crannmer Pianobijcy wszystkich krajow, laczcie sie 24.01.08, 15:39
      Z kontekstu danych katalogowych jasno wynika, ze skrot bhp mial wskazywac na
      imperialny kon mechaniczny (0,746 kW) jako odroznienie od metrycznego konia
      mechanicznego (0,735 kW), a nie na sposob pomiaru mocy.

      Albowiem wszystkie katalogowe dane producentow odnosnie mocy to moc samego
      silnika, mierzona na kole zamachowym na wlasciwej hamowni wg odpowiedniej normy
      (DIN, SAE, innej).

      Pomiary mocy na kolach nie sa normowane i nie sa rowniez przedmiotem danych
      katalogowych. Stad nie ma potrzeby specjalnej informacji o tym fakcie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka