Dodaj do ulubionych

przerobka auta na wodor !!!!

20.03.08, 02:17
czy ktos z was przerobil auto na wodor? bo ja znam faceta ktory montuje
zestaw specjalny w samochodzie, ktory to z wody {montowany jest jednolitrowy
zbiorniczek na wode destylowana} wytwarza wodor podczas jazdy ,i podaje ten
wodor do komory spalania w silniku,powiekszajac moc silnika i oszczednosci w
zuzyciu paliwa {benzyny lub ropy}wynasza od 30 do 60 % !!!!!!!!!!! poza tym
spada drastycznie emisja co2,silnik pracuje zdecydowanie ciszej po prostu
rewelacja !!!! oczywiscie wodor w tym aucie dziala jako wspomaganie dodatkowe
benzyny czy ropy.przerobka ta kosztuje okolo 1200 zl.prosze o opinie tego
wynalazku znajacych ten temat. wieslaw
Obserwuj wątek
    • dewulot1 Znam lepszego faceta 20.03.08, 04:30
      On za tysiac zlotych instaluje system na amoniak. Amoniak brany jest
      z jednolitrowego zbiorniczka szczyn (dawanych gratis).
      • 1a27 Re: Znam lepszego faceta 20.03.08, 04:46
        ej oblesny madralo od tych szczyn,jesli nie wierzysz w ta przerobke na wodor
        zaloz sie ze mna o 10 000$ ze to prawda ale w obecnosci adwokata z twoim
        podpisem ,pojedziemy do faceta to ci udowodnie ze to prawda , chyba ze zebrak
        jestes i nie masz tych 10 000$ to spadaj na butelki zbierac !!! he he he
        oblesniaku!!
        • dewulot1 Re: Znam lepszego faceta 20.03.08, 04:52
          Nie wierze adwokatom. Ale w takie przerobki wierze (to znaczy wierze
          ze sa robione). Nie ma wiec powodu sie zakladac.
        • crannmer Re: Znam lepszego faceta 20.03.08, 08:05
          1a27 napisał:

          > jesli nie wierzysz w ta przerobke na wodor
          > zaloz sie ze mna o 10 000$ ze to prawda ale w obecnosci adwokata z twoim
          > podpisem ,pojedziemy do faceta to ci udowodnie ze to prawda ,

          Prawda jest, ze takie przerobki oferowane sa na rynku.

          Nieprawda jest, ze daja jakikolwiek przyrost mocy czy tez spadek zuzycia paliwa.

          Jest bowiem wrecz przeciwnie.

          Jesli chcesz, to mozemy sie o te 10 000 dolcow plus koszty badania w niezaleznym
          laboratorium zalozyc. Ktore to badanie na 100 % wykaze bezwartosciowosc takiej
          przerobki.
        • kazikoseki0 Ucz się chłopcze, ucz 20.03.08, 10:29
          Gdybyś więcej czasu spędzał na nauce fizyki, zamiast oglądając reklamy
          podejrzanych warsztatów, to sam byś się z tego uśmiał.
        • arkadiuszta Re: Znam lepszego faceta 20.03.08, 13:54
          1a27 napisał:

          > ej oblesny madralo od tych szczyn,jesli nie wierzysz w ta
          przerobke na wodor
          > zaloz sie ze mna o 10 000$ ze to prawda ale w obecnosci adwokata z
          twoim
          > podpisem ,pojedziemy do faceta to ci udowodnie ze to prawda ,
          chyba ze zebrak
          > jestes i nie masz tych 10 000$ to spadaj na butelki zbierac !!! he
          he he
          > oblesniaku!!

          ja się mogę z toba założyć frajerku, co nie słyszałeś o komorze
          oscylacyjnej??!!!, to ty spadaj na szczaw, aby rozłożyć wodę na H i
          O potrzeba około 12V cewka z ferrytem i magnesem stałym o sile 2000G
          dwa tranzystory parę Rezystorów i kondensatorów i dwie rurki,
          montujesz wkładasz do zbiornika z czystą H2O i po wzbudzeniu sie
          układu masz rozkład(nie elektrolizę!) wody, wydajność na pojedyńczym
          układzie rezonansowym wynosi 48moli H2O na godzine i poborze prądu
          przy 12V około 170mA.
          To tyle.
          • zimnokrwisty Re: Znam lepszego faceta 20.03.08, 14:12
            > ja się mogę z toba założyć frajerku, co nie słyszałeś o komorze
            > oscylacyjnej??!!!,
            Piszesz o tym rewelacyjnym wynalazku i "potencjalnym" napędzie
            pojadów:
            pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Paj%C4%85k_(ufolog)
      • kazikoseki0 Tańsze są wiatraczki odpustowe 20.03.08, 10:32
        zamocowane na samochodzie. W czasie jazdy się obracają wytwarzając ciąg pchający
        samochód i oszczędzając paliwo. Jeżeli będzie ich bardzo dużo, to auto wcale
        paliwa nie zużyje, a może nawet zacznie je produkować.
    • do.ki proponuje ulepszenie systemu 20.03.08, 06:14
      Poniewaz samochod na wodor jako jedyny skladnik spalin oddaje do atmosfery pare
      wodna, proponuje dodatkowo wyposazyc samochod w skraplacz na rurze wydechowej.
      Tak odzyskana wode mozna pompka (w wersji podstawowej reczna, w wersji full
      wypas elektryczna) przepompowac do jednolitrowego zbiorniczka na wode, z ktorej
      wytwarzany jest wodor do napedzania auta.
    • programistajava Re: przerobka auta na wodor !!!! 20.03.08, 07:29
      No to juz koniec, jak tylko US sie dowie że na wodzie mozna jezdzic to doda
      akcyze i oplate paliwowa na kazdy zuzyty przez obywatela litr wody. Ktoregos
      pieknego dnia moze jeszcze powietrze opodatkuja....

      A patent z tą wodorową isntalka jest bardzo interesujacy, masz jakiegos linka w
      Internecie do poczytania o tym?
      • programistajava Re: przerobka auta na wodor !!!! 20.03.08, 07:44
        PS: do dysocjacji wody potrzebujemy duzych energii, jak jest uzyskiwany wodór z
        wody ?
      • 1a27 Re: przerobka auta na wodor !!!! 20.03.08, 12:24
        te instalacje widzialem w usa ,tak dokladnie kosztowala 1200 zl.w przeliczeniu $
        na zl.jest to mala firma w usa jednoosobowa prawie ze nie znana,{nikt nie odwazy
        sie promowac auta na wode gdyz koncerny naftowe na to sobie po prostu nie
        pozwola ,podwyzka cen benzyny o 1 centa na galonie to jest wzrost zysku 10
        milionow dolarow dziennie }ale czy jest z tymi oszczednosciami na paliwie tak
        jak mowia to dopiero mozna sie przekonac na wlasnej skorze instalujac ten
        wynalazek niby daja gwarancje ze jesli sie system nie sprawdzi to do 2 miesiecy
        zwracaja kase,rozklad wody na wodor i tlen odbywa sie przy pomocy 12 wolt z
        samochodowej instalacjii a rurke z doplywem wodoru podlacza sie do wlotu
        powietrza do silnika za filtrem powietrza,WODOR PODCZAS EKSPOLZJI WYZWALA
        OGRAMNA ENERGIE WIEKSZA NIZ PRZY SPALANIU BENZYNY I W TYM TKWI CALY SUKCES, cala
        instalacja jest niezwykle prosta ,niestety zadne laboratoria w usa nie podejmuja
        sie holomogacji tego ,wiadomo o co chodzi {kasa kasa i jeszcze raz kasa od
        konkurencji_monopolisty multimiliarderow petro biznezu, ABY NIE DOPUSCIC DO
        ZAWALENIA SIE SYSTEMU MILIARDOWEGO PETRO BIZNESU.
        • kazikoseki0 Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 13:52
          > WODOR PODCZAS EKSPOLZJI WYZWALA
          > OGRAMNA ENERGIE WIEKSZA NIZ PRZY SPALANIU BENZYNY I W TYM TKWI CALY SUKCES

          W wyniku powstaje woda, która potem (przedtem) trzeba rozłożyć na wodór i tlen.
          Do tej elektrolizy potrzebne jest tyle samo energii (a tak naprawdę więcej, bo
          wydajność nie jest 100%), ile potem uwolni się przy spalaniu, bo przecie nie
          bierze się ona znikąd. Prąd do elektrolizy idzie z instalacji, więc z
          alternatora napędzanego silnikiem. Czyli cała energia uzyskana ze spalania
          wodoru idzie na produkcję prądu do elektrolizy (+ trochę energii ze spalania
          benzyny). Wniosek spalanie rośnie, a nie maleje - chyba, że prąd do elektrolizy
          idzie z akumulatora, który trzeba często ładować w domu, wtedy po prostu jeździ
          się na prąd, ale w tej sytuacji wydajniej byłoby zainstalować silnik elektryczny
          zamiast elektrolizy.
          • milleniusz Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 14:03
            kazikoseki0 napisał:

            > chyba, że prąd do elektrolizy idzie z akumulatora,

            Z sieci może iść. Tak jak mają tramwaje, czy trolejbusy. To też rozwiązałoby
            problem dużej ilości energii potrzebnej do zasilania wiatraczków odpustowych
            (założę się, że mają niską sprawność).

            Choć tworzy to inne problemy, np. skąd wziąć sieć.

            Ale tu jest pole do popisu dla innych "nieznanych" amerykańskich firm. Założę
            się, że ktoś wymyśli, że można dynamicznie rozwijać druty parę metrów przed
            samochodem i zwijać parę metrów za...

            Tworzy to co prawda kolejny problem, ale...

            :)
            • kazikoseki0 Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 14:14
              > Ale tu jest pole do popisu dla innych "nieznanych" amerykańskich firm. Założę
              > się, że ktoś wymyśli, że można dynamicznie rozwijać druty parę metrów przed
              > samochodem i zwijać parę metrów za...

              Niedługo powstanie firma oferująca bezprzewodowe przesyłanie prądu do samochodu
              - co kilometr będzie stał przy drodze taki automatyczny "bioenergoterapeuta"
              (choć nie musi być terapeuta, ani bio, byle energię przesłał). To pozwoli
              uzyskać wodór itd.
              Choć prościej chyba najeść sie kiszonej kapusty, albo grochówki i napędzać
              samochód metanem. :D
              • milleniusz Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 14:25
                kazikoseki0 napisał:

                > Choć prościej chyba najeść sie kiszonej kapusty, albo grochówki
                > i napędzać samochód metanem. :D

                No ale moc byłaby znikoma. Chyba, żeby nakarmić grochówką oddział wojska.
                Kłopotliwe byłoby też deponowanie energii. Choć może nie dla wszystkich. :)

                Alternatywnie, możnaby przesyłać energię elektryczną przez indukcję, czytałem,
                że już są takie pomysły z zasilaniem wszystkich tych komórek, palmtopów i ipodów
                - po prostu instaluje się taki nadajnik w pokoju i cokolwiek co się znajdzie w
                zasięgu ładnie się ładuje. Ma to co prawda z 70% strat, ale przy paru watach, to
                nie ma większego znaczenia, a wygoda duża.

                Teraz tylko trzeba by takie petle indukcyjne zakopać w asfalcie (bo głupio by
                jeździć autem dookoła domu), albo rozmieścić przy drodze. :) A 70% strat, to
                gdzieś tyle co ma silnik spalinowy. Co prawda, trzeba by jeszcze wliczyć straty
                z silnika elektrycznego i tarcia, no ale założę się, że będzie lepiej niż z
                wiatraczkami odpustowymi (jednocześnie tracimy efekt przyciągania wspomniany
                uprzednio, ale zawsze można walnąć niebieskiego lampiona pod podwoziem - będzie
                wyglądać jak ufo).
                • kazikoseki0 Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 14:31
                  > Teraz tylko trzeba by takie petle indukcyjne zakopać w asfalcie (bo głupio by
                  > jeździć autem dookoła domu), albo rozmieścić przy drodze. :)
                  Głupio, nie głupio. Ważne, że tanio.
                  A tak ciut poważniej, to w ten sposób zasila się m.in. nadajniki używane przy
                  pomiarach na zwierzętach. Zwierzęciu wszczepia się transponder, umieszcza bydlę
                  w klatce na specjalnej cewce i rejestruje to co się chce. Brak baterii w takim
                  urządzeniu powoduje, że działa ono tak długo jak trzeba, i nie ma obawy, że
                  bateria padnie wtedy, kiedy pomiar właśnie się zaczął.
                  • milleniusz Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 14:44
                    kazikoseki0 napisał:

                    > Głupio, nie głupio. Ważne, że tanio.

                    To również jest kwestią względną. Bo skoro straty większe - to teoretycznie
                    powinno być drożej. Ale byłoby taniej, bo prąd nie jest obłożony akcyzą i
                    podatkami, które kilkukrotnie podnoszą cenę benzyny.

                    Ale jak powszechnie zaczniemy jeździć na prąd, to założę się, że stosowne urzędy
                    postarają się naprawić ten błąd, aby zbyt tanio nie było...
            • macgregor-72 Re: Powiedz, że to prowokacja, 20.03.08, 18:23

              > > chyba, że prąd do elektrolizy idzie z akumulatora,
              >
              > Z sieci może iść. Tak jak mają tramwaje, czy trolejbusy. To też rozwiązałoby
              > problem dużej ilości energii potrzebnej do zasilania wiatraczków odpustowych
              > (założę się, że mają niską sprawność).
              >
              > Choć tworzy to inne problemy, np. skąd wziąć sieć.

              proste
              ze spalinowego generatora prądu ;)
      • 1a27 Re: przerobka auta na wodor !!!! 21.03.08, 00:07
        firma nazywa sie :water4gas tylko to wpisac w googlu lub przez www.water4gas.com
    • crannmer Oszust lub/i ignorant 20.03.08, 08:02
      1a27 napisał:

      > wytwarza wodor podczas jazdy ,i podaje ten
      > wodor do komory spalania w silniku,powiekszajac moc silnika
      > i oszczednosci w
      > zuzyciu paliwa {benzyny lub ropy}wynasza od 30 do 60 %

      Nastepny wielki odkrywca perpetuum mobile.

      A na prawde to oszust i ignorant.
    • soner3 prosisz o opinie a potem wyzywasz 20.03.08, 13:03
      1a27 napisał:

      .przerobka ta kosztuje okolo 1200 zl.prosze o opinie tego
      > wynalazku znajacych ten temat. wieslaw

      ------------
      ej oblesny madralo od tych szczyn,jesli nie wierzysz w ta przerobke
      na wodor
      zaloz sie ze mna o 10 000$ ze to prawda ale w obecnosci adwokata z
      twoim
      podpisem ,pojedziemy do faceta to ci udowodnie ze to prawda , chyba
      ze zebrak
      jestes i nie masz tych 10 000$ to spadaj na butelki zbierac !!! he
      he he
      oblesniaku!!
      +++++++++
      Prosisz o opinie a kiedy ktos odwazy sie podac w watpliwosc
      skutecznosc tego "wynalazku" to wyzywasz ludzi od zebrakow ,
      wiesniakow i chesz sie zakladac
      Jestes gotow sie zalozyc to miales oferte ,a skoro w/g ciebie
      to takie pewne to zaloz sobie taka instalacje sam .
      Szkoda ci tych 600 baksow czy napierw musisz je wygrac?
      Tyle juz tych cudownych patentow ludziom wciskacie ze dziwie
      sie ze jeszcze ktos tankuje na stacjach paliw
    • milleniusz :) 20.03.08, 13:46
      No proszę, jaka ciekawa dyskusja się zawiązała. A najfajniejsze, że niektórzy
      wierzą w te wynalazki "nieznanych firm" walczących z systemem. Żeby było jasne -
      ja jestem zwolennikiem alternatywnych źródeł energii, w tym tej do napędzania aut.

      Ale w tym konkretnym przypadku rozkład wody (elektroliza) na wodór i tlen zużyje
      wielokrotnie więcej energii niż odzyskamy ze spalenia tego wodoru (nawet gdyby
      się udało go poprawnie spalać w silniku benzynowym, a się nie da). To jest
      proste jak konstrukcja cepa.

      Oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie aby sobie takie urządzonko zainstalować
      i patrzeć jak woda znika ze zbiornika. I myśleć, że coś nam to daje.

      Pomysł z wiatraczkami odpustowymi też jest niezły. I też by działał, gdyby
      dostarczyć im dostatecznej energii. Tyle, że byłby mniej sprawny niż silnik
      spalinowy. No i w zasadzie mielibyśmy coś w rodzaju poduszkowca, a nie
      samochodu. Efektem ubocznym byłby nieprzyjemny ciąg powietrza - sądzę, że to
      komplikowałoby ruch uliczny.

      Póki co, ekologom polecam oszczędnego diesla.

      :)
      • kazikoseki0 Re: :) 20.03.08, 13:55
        > Pomysł z wiatraczkami odpustowymi też jest niezły. I też by działał, gdyby
        > dostarczyć im dostatecznej energii. Tyle, że byłby mniej sprawny niż silnik
        > spalinowy. No i w zasadzie mielibyśmy coś w rodzaju poduszkowca, a nie
        > samochodu. Efektem ubocznym byłby nieprzyjemny ciąg powietrza - sądzę, że to
        > komplikowałoby ruch uliczny.

        Czepiasz się szczegółów. Ale jaki szpan na dyskotece. A ciąg powietrza i
        odpowiedni bajer ciągnąłby dziewczyny jak magnes.
        • dewulot1 Odpustowe piszczalki 20.03.08, 15:29
          Ale jaki szpan na dyskotece. A ciąg powietrza i
          > odpowiedni bajer ciągnąłby dziewczyny jak magnes.

          Dziecieciem bedac zabrano mnie raz na odpust. Zapamietalem dwie
          rzeczy, pijakow lezacych na ziemi i takie piszczace baloniki. One
          byly zrobione z kondonow pomalowanych na czerwono. Tak sobie
          pomyslalem ze pod dyskoteke moznaby podjechac samochodem
          udekorowanym wiatraczkami i takimi balonikami. Efekt bylby wizualny
          i akustyczny zarazem.
      • tiges_wiz Water injection 20.03.08, 14:02
        en.wikipedia.org/wiki/War_emergency_power
        WEP in WWII aircraft

        Maximum normal power would be limited by a mechanical stop, for instance a wire
        across the throttle lever slot, but a more forceful push would break the wire
        allowing extra power. In normal service, the P-51H Mustang was rated at 1,380
        hp, but WEP would deliver up to 2,218 hp.[3] The Vought F4U Corsair, not
        originally equipped for WEP, later boasted a power increase of up to 410 hp
        (17%) when WEP was engaged.[2] Several methods were used to boost engine power
        by manufacturers, including water injection and methanol-water injection. Some
        earlier engines simply allowed the throttle to open wider than normal, allowing
        more air to flow through the intake. All WEP methods result in
        greater-than-usual stresses on the engine, and correspond to a reduced engine
        lifetime. For some airplanes, such as the P-51, use of WEP required the plane to
        be grounded after landing and the engine torn down and inspected for damage
        before returning to the air.

        en.wikipedia.org/wiki/Water_injection_%28engines%29
        Fuel economy can be improved with water injection, although the effect on most
        engines with no other modification, like leaning out the mixture, appears to be
        rather limited or even negligible in some cases.

        Use in automobiles

        A limited number of road vehicles with large-displacement engines from
        manufacturers such as Chrysler have included water injection. Saab offered water
        injection for the Saab 99 Turbo. With the introduction of the intercooler the
        interest in water injection disappeared, but today, water injection is also of
        interest because it can potentially decrease nitrogen oxide (NOx) emissions in
        exhaust. The most common use of water injection in automobiles today is racing,
        particularly drag racing and illegal street racing.
        • milleniusz Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:14
          Chcesz powiedzieć, że ktoś wymyślił sposób aby palić wodę? :) To byłoby dość
          ciekawe, nie powiem. :)

          Te systemy są używane po to, aby chłodzić silnik od wewnątrz, czy zwiększać
          ciśnienie, czy zapobiegać spalaniu stukowemu. Zero związku z rozpadem wody na
          wodór i tlen i ze spalaniem tego pierwszego. Woda nie rozpada się na pierwiastki
          składowe po podgrzaniu, czy zwiększeniu ciśnienia. Nawet w silnikach odrzutowych.
          • tiges_wiz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:18
            > Chcesz powiedzieć, że ktoś wymyślił sposób aby palić wodę? :) To byłoby dość
            ciekawe, nie powiem. :)

            a gdzie to wyczytales? W moim poscie?
            • milleniusz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:26
              tiges_wiz napisał:

              > a gdzie to wyczytales? W moim poscie?

              Nie. Ale kotekst jest taki, że uzyskujemy energie z wody, więc myślałem, że do
              tego nawiązujesz.
              • tiges_wiz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:29
                spoko .. chcialem kontekst historyczny przedstawic
                www.elans.pl/article/read/systemy-wtrysku-wody-w-silnikach-tlokowych
                tu jest wiele ciekawych informacji
                • milleniusz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:38
                  Tutaj też znalazłem opis, lepszy moim zdaniem, niż ten w wikipedii:
                  www.rallycars.com/Cars/WaterInjection.html
          • zimnokrwisty Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:26
            > Woda nie rozpada się na pierwiastki składowe po podgrzaniu, czy
            > zwiększeniu ciśnienia. Nawet w silnikach odrzutowych.
            Rozpada się, choc nie w temperaturach panujacyh w silniku ale raczej
            tych które są w reaktorach jądrowych:-)
            tinyurl.com/24daqo
            "Bezpośredni rozpad wody na wodór i tlen następuje w temperaturze
            2730 st. C. Taką temperaturę można uzyskać w reaktorze jądrowym lub
            w kolektorze słonecznym, w którym soczewki skupiają światło w
            ognisku"
            • milleniusz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:35
              zimnokrwisty napisał:

              > Rozpada się, choc nie w temperaturach panujacyh w silniku ale raczej
              > tych które są w reaktorach jądrowych:-)

              Racja. Choć wydawało mi się, że w reaktorach jądrowych jest cieplej. Jeszcze o
              tym poczytam. :)
              • crannmer Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:44
                milleniusz napisał:

                > Racja. Choć wydawało mi się, że w reaktorach jądrowych
                > jest cieplej.

                W przypadku reaktorow chlodzonych woda (absolutna wiekszosc) temperatury tego
                rzedu osiagane sa tylko na krotko przed eksplozja.

                Temperatury eksploatacyjne sa rzedu kilkuset, a nie kilku tysiecy stopni C.
                • milleniusz Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 15:06
                  crannmer napisał:

                  > Temperatury eksploatacyjne sa rzedu kilkuset, a nie kilku
                  > tysiecy stopni C.

                  Tak, poczytałem trochę i sobie naprosowałem parę rzeczy.

                  Rzeczywiście, kontrolowana reakcja łańcuchowa jest całkiem chłodna. Temperatury
                  o których myślałem pojawiają się w niekontrolowanej reakcji łańcuchowej i w
                  reakcji fuzji termojądrowej. Ale z tego energii się nie robi, póki co, przynajmniej.
            • michall2 Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 14:38
              "Bezpośredni rozpad wody na wodór i tlen następuje w temperaturze
              > 2730 st. C. Taką temperaturę można uzyskać w reaktorze jądrowym lub
              > w kolektorze słonecznym,

              lub w urządzeniu za 1200zł
              :)
              • kazikoseki0 Re: Ale czego to miałoby dowieść? 20.03.08, 17:33
                > "Bezpośredni rozpad wody na wodór i tlen następuje w temperaturze
                > > 2730 st. C. Taką temperaturę można uzyskać w reaktorze jądrowym lub
                > > w kolektorze słonecznym,
                >
                > lub w urządzeniu za 1200zł
                > :)
                ale tylko na moment przed eksplozją tego urządzenia (razem z samochodem) więc
                trudno to uznać za ekonomiczną eksploatację.
                :D
    • 1a27 ok. prosze panstwa odkrywam karty:firma nazywa sie 21.03.08, 00:04
      ok.prosze panstwa ,odkrywam karty,firma produkujaca i ewentualnie montujaca
      urzadzenie produkujace wodor w samochodach nazywa sie:Water4gas, prosze wpisac w
      googlu:Water4gas lub przez strone www.water4gas.com ,jest tam dokladna reklama
      firmy,filmy video z montarzu urzadzenia,recenzje urzytkownikow tego urzadzenia w
      usa itd,itd,gwarantuje niesamowicie interesujacy temat do dalszej
      dyskusji...wieslaw z usa
      • kazikoseki0 jestem w szoku, tez odkryje karty 21.03.08, 09:03
        Twoj ostatni post spowodowal, ze jestem w szoku. Wiec tez odkryje karty - nalezy
        wpisac w googlu "prawo zachowania energii", albo poszukac tego hasla w
        podrecznikach fizyki. Nie uzywam poslkich znakow, zebys mogl odczytac ten tekst
        (skoro jestes z usa). Chyba, ze to Twoj wlasny biznes, wtedy oczywiscie nie
        musisz szukac po internecie, czy ksiazkach. Naiwnych i tak znajdziesz na peczki.
      • crannmer Nie znudzilo ci sie jeszcze reklamowanie oszusta? 21.03.08, 10:05
        1a27 napisał:
        > gwarantuje niesamowicie interesujacy temat do dalszej
        > dyskusji...

        Temat nie jest interesujacy, ale banalny.

        Dawniej (kilkaset lat temu) oszusci obiecywali transformacje olowiu w zloto.
        Teraz obiecuja perpetuum mobile ze sloikow po wekach.

        A i glupcow i niedouczonych zarowno dawniej, jak i teraz nie brakuje.
    • waldi4791 Re: przerobka auta na wodor !!!! 28.07.08, 22:25
      witam.
      przerabiałem auto na taka instalacje (ford glaxy 2.3 )w krakowie .
      spalanie spadło mi o 35%.rewelacja
      moge polecic zakład który to zakłada w krakowie UL.MYŚLENICKA 50
      TEL.012654-62-48 501-477-521
      własciciel tez jezdzi na tej instalacji u niego oszczednosc wynosi
      40%.
      daje gwarancje na to!!!!!!!!!!!!!!!!1
      • pocieszne Re: przerobka auta na wodor !!!! 29.07.08, 01:14
        waldi4791 napisał:

        > witam.
        > przerabiałem auto na taka instalacje (ford glaxy 2.3 )w krakowie .
        > spalanie spadło mi o 35%.rewelacja
        > moge polecic zakład który to zakłada w krakowie UL.MYŚLENICKA 50
        > TEL.012654-62-48 501-477-521

        no to qrna w Krakowie nie kupie juz ogorkow w sloikach, pewnie wszystkie
        wykupione przez tjiunerow
        a taki mialem smak na nie :-(
        • tkjaaa ogorki ??? 30.07.08, 02:18
          pocieszne napisał:

          > no to qrna w Krakowie nie kupie juz ogorkow w sloikach, pewnie wszystkie
          > wykupione przez tjiunerow
          > a taki mialem smak na nie :-(

          jakie ogorki ?
          o czym Ty p... piszesz
          • pocieszne Re: ogorki ??? 30.07.08, 05:10
            tkjaaa napisała:

            > jakie ogorki ?
            > o czym Ty p... piszesz

            o szklanym agregacie do produkcji wodoru :-))

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka