yennyfer11
12.05.08, 19:30
...dwa miesiace temu kupilam autko-opel corsa 2001-wlasciwie bez
zadnych dodatkow-nawet wspomagania nie ma...zakladalam ze bede nim
dlugo jezdzila a do tego mozna przywyknac-i nie myslalam zeby go
sprzedawac...
...niestety kilka dni temu wysiadla instalacja gazowa, ktora
sprawiala, ze jazda moim bobkiem byla oplacalna. Dzisiaj bylam u
gaznika i powiedzial ze komputer do wymiany (ok 450 zl) i
wtryskiwacz tez (ok 700 zl)-(nie znam sie na tym-mozliwe ze
poprzekrecalam nazwy)...jestem zalamana...nie wiem czy jest sens
dokladac do naprawy tego samochodu-jestem studentka, nie zarabiam
zbyt wiele-jak byl gaz to starczalo akurat w sam raz-teraz przy
jezdzie na benzynie staje sie to bez sensu...
Jakie sa szanse, ze ktos kupi opla corse z 2001 roku (dziala
idealnie tylko ta instalacja wysiadla;/) z przebiegiem 130 tys. km,
silnik 1.0, 3-drzwiowy?