Dodaj do ulubionych

sprezarki w dieslach

19.09.03, 12:14
zastanawialem sie ostatnio nad tym, dlaczego silniki wysokoprezne uzywaja
tylko sprezarek napedzanych spalinami (czyli turbo), a nie uzywaja sprezarek
mechanicznych (czyli supercharger, kompressor itp), ktore to sa od jakiegos
czasu popularne w silnikach benzynowych? przyznam sie bez bicia, ze sam nie
wpadlem na odpowiedz na to pytanie.

i drugie pytanie: czy ktorys z producentow prowadzi jakies powazne badania
lub proby wprowadzenia sprezarek "na zyczenie", czyli takich odlaczanych i
zalczanych wtedy kiedy to konieczne?

osobiscie uwazam, ze w przyszlosci rozwina sie sprezarki o wlasnym sterowanym
napedzie - np. elektrycznym. w ten sposob uniknie sie minusow turbo (turbo-
dziura, nieliniowosc, przegrzewanie lopat w czesci wydechowej) i minusow
superchargera (doladowanie nawet przy niskim obciazeniu, co potrafi byc
szkodliwe, wzrst wprawdzie liniowy, ale za malo powietrza w dole). bedzie
mozna je zalaczac wtedy, kiedy to konieczne. problem w tym, ze silniki ze
sprezarka sa z reguly odprezone jezeli idzie o stopien kompresji komory
spalania. najlepiej byloby miec silnik o zmiennym stopniu sprezania, na
przyklad chocby przez odsuwanie glowicy wzgledem walu korbowego.
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 12:28
      x-darekk-x napisał:

      > zastanawialem sie ostatnio nad tym, dlaczego silniki wysokoprezne uzywaja
      > tylko sprezarek napedzanych spalinami (czyli turbo), a nie uzywaja sprezarek
      > mechanicznych (czyli supercharger, kompressor itp), ktore to sa od jakiegos
      > czasu popularne w silnikach benzynowych?

      Sprężarka zabiera moc silnikowi - zwiększa spalanie. Turbo nie zabiera mocy.
      Turbo umożliwia uzyskanie większego ciśnienia doładowania - lepsze spalanie,
      mniej sadzy. Ciekawym rozwiązaniem jest turbowspomaganie. Możliwe tylko przy
      turbo.

      Ostatnim samochodem z dieslem i mechaniczną sprężarką była Mazda 626 Comprex -
      katastrofa. 75 KM i 169 Nm z 2.0.

      > i drugie pytanie: czy ktorys z producentow prowadzi jakies powazne badania
      > lub proby wprowadzenia sprezarek "na zyczenie", czyli takich odlaczanych i
      > zalczanych wtedy kiedy to konieczne?

      A po co? Zresztą silnik w takim przypadku jest tak skonstruowany, że dobrze
      pracuje tylko z pracującą sprężarką.

      bedzie
      > mozna je zalaczac wtedy, kiedy to konieczne.
      problem w tym, ze silniki ze
      > sprezarka sa z reguly odprezone jezeli idzie o stopien kompresji komory
      > spalania. najlepiej byloby miec silnik o zmiennym stopniu sprezania, na
      > przyklad chocby przez odsuwanie glowicy wzgledem walu korbowego.

      Właśnie. Zmienny stopień sprężania to na razie mrzonki. Nikt chyba nad tym
      poważnie nie pracuje. Sprężarka zatem musi być cały czas w akcji, a nie na
      życzenie.


      Pozdrawiam
      • x-darekk-x Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 12:53

        > Sprężarka zabiera moc silnikowi - zwiększa spalanie. Turbo nie zabiera mocy.
        > Turbo umożliwia uzyskanie większego ciśnienia doładowania - lepsze spalanie,
        > mniej sadzy.

        Jak rozumiem, mowiac "sprezarka", masz na mysli sprezarke mechaniczna, tak?
        Okay, ale wracajac do tematu. Nie moge absolutnie sie zgodzic ze zdaniem, ze -
        jak to ujales - turbo nie zabiera mocy i nie zwieksza spalania, w
        przeciwienstwie do sprezarki mechanicznej. Otoz oba urzadzenia zwiekszaja "opor
        pracy" silnika, czyli niejako konsumuja jego moc, ale zyski mocy jakie daja
        przewyzszaja owe zwiekszone zapotrzebowanie energetyczne na fukcjonowanie
        samego silnika. Gdyby turbo nie pobieralo mocy z silnika, to byloby niczym
        innym jak perpetum mobile. A nie jest. Turbina napedzana jest, o czym dobrze
        wiesz, spalinami z kolektora wylotowego. Zamontowanie turbiny powoduje
        przyrost "back-pressure" (kufa, te moje amerykanizmy), co przejawia sie
        dokladnie tak samo, jak lekkie przytkanie wydechu. Silnik traci moc, poniewaz
        ma utrudnione usuwanie spalin z komor silnika. Ta moc "tracona" na krecenie
        turbina jest z kolei z nawiazka odzyskiwana dzieki wiekszej ilosci powietrza w
        cylindrze co pozwala na efektywniejsze spalanie. Sprezarka mechaniczna z kolei
        pobiera moc bezposrednio z walu i "zwraca z nawiazka" dokladnie tak samo jak
        turbo. Staralem sie pisac jak najmniej technicznie, ale w gruncie rzeczy chodzi
        o to: i turbo i supercharger pobieraja moc z silnika tyle ze w inny sposob.

        > > i drugie pytanie: czy ktorys z producentow prowadzi jakies powazne badania
        >
        > > lub proby wprowadzenia sprezarek "na zyczenie", czyli takich odlaczanych i
        >
        > > zalczanych wtedy kiedy to konieczne?
        >
        > A po co? Zresztą silnik w takim przypadku jest tak skonstruowany, że dobrze
        > pracuje tylko z pracującą sprężarką.

        No wlasnie w tym problem. "Dobrze pracuje tylko z pracujaca sprezarka". Otoz,
        kazde turbo (o ile nie jest wyposazone w system podtrzymania turbo, ktory nie
        jest dopuszczalny w aucie drogowym) po pierwsze zaczyna dzialac z pewnym
        opoznieniem (dopiero jak poleci odpowiednia ilosc spalin - czyli obroty -
        zobacz jak beznadziejnie spisuja sie auta doladowane w obrotach ponizej 1800
        lub 2000 - turbo sie jeszcze nie kreci), po drugie ma sile proporcjonalna do
        obrotow (a czasem chcialoby sie miec wieksze cisnienie doladowania od samego
        dolu), a po trzecie dziala rowniez wtedy, kiedy nie potrzeba (na przyklad zimny
        silnik). Wlaczanie i odlaczanie turbo byloby tu dobrym rozwiazaniem.


        > Właśnie. Zmienny stopień sprężania to na razie mrzonki. Nikt chyba nad tym
        > poważnie nie pracuje. Sprężarka

        Ja widzialem ostatnio projekt takiego silnika (na przekrojach). Chyba GM.
        • greenblack Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:08
          x-darekk-x napisał:

          > Jak rozumiem, mowiac "sprezarka", masz na mysli sprezarke mechaniczna, tak?

          Tak.

          > Okay, ale wracajac do tematu. Nie moge absolutnie sie zgodzic ze zdaniem, ze -

          > jak to ujales - turbo nie zabiera mocy i nie zwieksza spalania, w
          > przeciwienstwie do sprezarki mechanicznej.

          Tego nie napisałem. Chodzi o to, że turbina w stosunku do oferowanego wzrostu
          mocy pobiera niewiele paliwa. Mocy od silnika nie pobiera wcale, a jedynie
          minimalnie zwiększa opory w układzie wydechowym. Ten problem rozwiązuje zmienna
          geometria łopatek.


          > przewyzszaja owe zwiekszone zapotrzebowanie energetyczne na fukcjonowanie
          > samego silnika. Gdyby turbo nie pobieralo mocy z silnika, to byloby niczym
          > innym jak perpetum mobile.

          Turbo nie pobiera mocy od silnika, bo nie ma połączenia z wałem. Zwiększone
          spalanie spowodowane jest większą ilością powietrza. Lambda musi zostać
          zachowana.


          A nie jest. Turbina napedzana jest, o czym dobrze
          > wiesz, spalinami z kolektora wylotowego. Zamontowanie turbiny powoduje
          > przyrost "back-pressure" (kufa, te moje amerykanizmy), co przejawia sie
          > dokladnie tak samo, jak lekkie przytkanie wydechu. Silnik traci moc, poniewaz
          > ma utrudnione usuwanie spalin z komor silnika.

          Zjawisko obecnie zmarginalizowane dzięki zmiennej geometrii łopatek.

          > No wlasnie w tym problem. "Dobrze pracuje tylko z pracujaca sprezarka". Otoz,
          > kazde turbo (o ile nie jest wyposazone w system podtrzymania turbo, ktory nie
          > jest dopuszczalny w aucie drogowym) po pierwsze zaczyna dzialac z pewnym
          > opoznieniem (dopiero jak poleci odpowiednia ilosc spalin - czyli obroty -
          > zobacz jak beznadziejnie spisuja sie auta doladowane w obrotach ponizej 1800
          > lub 2000 - turbo sie jeszcze nie kreci)

          Turbo kręci się cały czas. Chodzi tylko o liczbę tych obrotow = wartość
          doładowania.

          , po drugie ma sile proporcjonalna do
          > obrotow (a czasem chcialoby sie miec wieksze cisnienie doladowania od samego
          > dolu), a po trzecie dziala rowniez wtedy, kiedy nie potrzeba (na przyklad
          zimny
          >
          > silnik). Wlaczanie i odlaczanie turbo byloby tu dobrym rozwiazaniem.

          Nie sądzę. Jak np. wyobrażasz sobie odprężony do 8,0 silnik pracujący na 3500
          obr. bez turbo? Nie można traktować sprężarki i silnika rozdzielnie, bo razem
          stanowią integralną całość.


          > Ja widzialem ostatnio projekt takiego silnika (na przekrojach). Chyba GM.

          Saab nad tym pracował kilka lat temu. Projekt obecnie zarzucony.


          Pozdrawiam
          • x-darekk-x Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:48
            greenblack napisał:

            > Chodzi o to, że turbina w stosunku do oferowanego wzrostu
            > mocy pobiera niewiele paliwa. Mocy od silnika nie pobiera wcale, a jedynie
            > minimalnie zwiększa opory w układzie wydechowym.

            To tak jakby powiedziec, ze przesuwania nadwozia przez powietrze "nie pobiera
            mocy z silnika" bo ten napedza tylko kola, a nie nadwozie. Turbo powoduje opor
            na wydechu co kosumuje moc silnika. Jedyna roznica w tym temacie jest taka, ze
            turbo pobiera ta moc poprzez gazy a supercharger poprzez pasek. I tyle. Co
            wiecej, pobor mocy jest zblizony dla obu rozwiazan. Roznice sa gdzie indziej -
            w "przebiegu wydajnosci" sprezarki (to znaczy jak rozwija sie "boost" przy
            zmianie obrotow), ale tu akurat nie o tym mowa.

            > Ten problem rozwiązuje zmienna
            >
            > geometria łopatek.

            Tylko po czesci.


            > Turbo nie pobiera mocy od silnika, bo nie ma połączenia z wałem.

            A gdyby tak zrobic turbine, ktora napedzana by byla gazem wydechowym, ale z
            drugiej strony nie miala lopatek tloczacych powietrze, tylko mala pradnice, to
            moglibysmy sobie podpiac klime, swiatla, radio i w ogole miec to wszystko bez
            wzrostu spalania, bo nie ma polaczenia z walem? Chyba zgodzisz sie, ze to
            nieprawda. Turbina pobiera moc z silnika niezaleznie od tego, czy sluzy do
            pompowania powietrza czy napedzania pradnicy. Co wiecej, straty energii przy
            napedzaniu gazami sa wieksze, niz przy dopracowanym napedzie mechanicznym - w
            przeciwnym razie wszystkie akcesoria w samochodzie bylyby napedzane pradnicami
            podpietymi do wydechu.

            Byles pewnie u dentysty. Wiertelka i inne narzedzia tortur napedzane sa wlasnie
            turbinami na sprezone powietrze. Myslisz, ze to nie pobiera mocy z silnika,
            ktory spreza to powietrze?


            > Zwiększone
            > spalanie spowodowane jest większą ilością powietrza. Lambda musi zostać
            > zachowana.

            To jeden z powodow wzrostu spalania - jest wiecej powietrza, to i mozna spalic
            wiecej paliwa. Drugi powod, to wzrost oporow na wydechu w przypadku turbo i
            opory na wale w przypadku sprezarki mechanicznej. Zauwaz, ze zmiana wydechu i
            zmniejszenie back-pressure moze odzyskac nawet i 15% mocy silnika (mowie o
            zupelnym otwarciu wydechu wprost z silnika). Turbina pod tym wzgledem dziala
            przeciwskutecznie (choc oczywiscie bilans jest in plus).


            > Zjawisko obecnie zmarginalizowane dzięki zmiennej geometrii łopatek.

            Czesciowo.


            > Turbo kręci się cały czas.

            No wlasnie. Czasami niepotrzebnie.


            > Jak np. wyobrażasz sobie odprężony do 8,0 silnik pracujący na 3500
            > obr. bez turbo?

            Zwyczajnie. Jade sobie ze stala predkoscia - turbo zupelnie odlaczone. Dociskam
            gaz - turbina elektryczna produkuje cisnienie. Zapewniam Cie, ze przy malych
            obciazeniach silnik odprezony bedzie pracowal super.

            > Nie można traktować sprężarki i silnika rozdzielnie, bo razem
            > stanowią integralną całość.

            Oczywiscie, ale to nie znaczy, ze nie mozna tego ukladu udoskonalac.


            > > Ja widzialem ostatnio projekt takiego silnika (na przekrojach). Chyba GM.
            >
            > Saab nad tym pracował kilka lat temu. Projekt obecnie zarzucony.
            >

            Widac widzialem cos nowszego. Cala glowica dawala sie odsuwac od glownej czesci
            kadluba zmieniajac stopien sprezania.

            darekk
        • Gość: Michal Re: sprezarki w dieslach IP: *.telia.com 19.09.03, 13:10
          Pisalem o tym dwa lata temu,Volvo i Saab opracowaly inteligentny turbo
          agregat.Ktory te problemy eleiminuje.Polega to; ze turbem a dokladnie turbina
          steruje malutki chips,powoduje bez wzgledu na obroty mamy zadane
          cisnienie,dzieje sie to przez zmienny skok skrzydelek turbiny.Tak na wolnych
          obrotach ona juz daje wieksze cisnienie niz tradycyjne turbo i pozniej w
          odpowiednio nacisnietym gazie dopasowuje ilosc powietrza tyle ile trzeba.
          Podczas elsploatacji wszyscy orzekli ze dziala jak Charger czyli kompresor a
          nie kradnie mozy z silnika,poniewaz chodzi na gazach odlotowych.
          Pzdr.Michal
          P.S Wtedy jak to opisalem nikogo nie interesowalo byliscie na etapie
          TTTuuurbbbaaaa.
          • hiszpan25 Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:13
            tak pomysł z regulowanymi łopatami nie jest nowy, pomysł ze zmiennym stopniem
            sprężania także... W benzynowych silnikach widziałem wynalazki włączane przez
            kierowcę (supercharger) ale w Dieslu nigdy...
            Ciekawe pytanie...
          • greenblack Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:15
            Gość portalu: Michal napisał(a):

            > Pisalem o tym dwa lata temu,Volvo i Saab opracowaly inteligentny turbo
            > agregat.

            Turbinę o zmiennej geometrii opracowało 8 lat temu Audi w 1.9 TDI 110 KM.
            Dzisiaj to już niemal powszechne rozwiązanie.

            > gazach odlotowych.

            Gazy odlotowe;)))

            > Pzdr.Michal
            > P.S Wtedy jak to opisalem nikogo nie interesowalo

            Mnie tu nie było 2 lata temu:)


            Pozdrawiam
      • truskava Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:04
        greenblack napisał:

        (...)
        > Właśnie. Zmienny stopień sprężania to na razie mrzonki. Nikt chyba nad tym
        > poważnie nie pracuje.
        (...)

        Nie wiem ile w tym prawdy (jest to wiedza na zasadzie: "dzwoni, ale nie wiem w
        którym kościele"), ale jakiś czas temu SAAB coś kombinował w tym temacie. I
        jeszcze coś o uszy mi się obiło, że TOYOTA coś takiego skonstruowała, chyba
        1,8l, 180KM, ruchoma głowica.
        Ale mozliwe, że to tylko jakieś herezje...

        Pozdr@wiam

        TRUSKAVA
        • truskava Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 13:05
          Przegapiłem, że w tym wątku chodzi o "diesle", a wczesniejsze moje wypociny to
          chyba o silnikach benzynowych były...

          Pozdr@wiam

          TRUSKAVA
    • marudny_smerf Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 14:10
      nie cierpie spreżarek,
      nie cierpie też dizli
      dizle to kaszana

      >:-(

      ps. nie cierpie to kaszany, kaszana to syf
      • Gość: zenon77 Re: sprezarki w dieslach IP: *.man.polbox.pl 19.09.03, 14:46
        No wreszcie jakaś konstruktywna wypowiedź...
        pzdr zenek
        p.s. lepsze to niż pierdoły o azocie w oponach, wodzie w kolanie i sieczce w
        głowie...
        • Gość: hans Re: sprezarki w dieslach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.03, 16:43
          Owszem saab kilka lat temu pracowałnad silnikiem o zmiennym stopniu
          sprężania,ale był to benzyniak,a nie Diesel.Z 1,6l osiągał 225km przy 30 %-owym
          zmniejszonym zużyciu paliwa.
          • x-darekk-x Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 16:50
            ja rowniez mowilem o silniku benzynowym. diesel w tytule pojawil sie tylko
            dlatego, ze wczesniej pytalem sie dlaczego w dieslach nie zaklada sie sprezarki
            mechanicznej. odpowiedzi nie dostalem. :(
            • greenblack Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 16:56
              x-darekk-x napisał:

              >odpowiedzi nie dostalem. :(

              No jak nie dostałeś?!

              "Turbo umożliwia uzyskanie większego ciśnienia doładowania - lepsze spalanie,
              mniej sadzy. Ciekawym rozwiązaniem jest turbowspomaganie. Możliwe tylko przy
              turbo."

              Poza tym mniejszy pobór mocy z silnika.


              Pozdrawiam

              • x-darekk-x Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 17:01
                nie dokladnie o to mi chodzi: dlaczego sprezarki mechaniczne w benzynie "tak" a
                w dieslu "nie".

                a inna sprawa, ze nie zgadzam sie zupelnie z tym co napisales. sprezarka
                mechaniczna da sie wytworzyc niemal dowolnie duze cisnienie, na pewno znacznie
                wieksze od turbo, ktore zakladajac, ze kanal dolotototwy i wylotowy maja takie
                same srednice nigdy nie osiagnie cisnienia wiekszego niz cisnienie spalin.
                sprezarka mechaniczna nie jest tu uzalezniona od cisnienia spalin, a
                toeretycznie tylko od mocy silnika, przelozen i... wytrzymalosci materialu. :)
                • greenblack Re: sprezarki w dieslach 19.09.03, 17:14
                  > a inna sprawa, ze nie zgadzam sie zupelnie z tym co napisales. sprezarka
                  > mechaniczna da sie wytworzyc niemal dowolnie duze cisnienie, na pewno
                  znacznie
                  > wieksze od turbo

                  Przy sprężarce mechanicznej ciśnienie doładowania zależne jest od obrotów
                  silnika. Przy turbo ze zmienną geometrią ciśnienie można kształtować dowolnie.
                  Diesel pracuje w nadmiarze powietrza. Im więcej tlenu, tym lepiej. W agregatach
                  wykorzystywanych w rejonach wysokogórskich wykorzystuje się turbo, a nie
                  kompresor, bo turbo potrafi wytworzyć większe ciśnienie.


                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka