Gość: Z^2
IP: *.opisik.pulawy.pl
15.01.02, 12:27
Witam,
wiadomo, że rodacy honorowi są i za żadnym Polonezem wlec się nie będą, co
skutkuje zabawnymi obserwacjami zza kierownicy Poloneza. Oto jedna z nich.
Taktyka jest prosta, właściciel takiego autka (lepszego, bo nie Polonez - i
słusznie) za wszelką cenę chce wyprzedzić Poldka (oczywiście umożliwiam mu
to). Potem jadę sobie w odległości 100 metrów za jegomościem i pilnuję, by nie
zwalniał za bardzo. Droga jest pozbawiona pieszych i innych użytkowników
wystraszonych jazdą poprzednika. I co jest też nie bez znaczenia, absorbuje
uwagę policję za przekroczenie prędkości - a ja spokojnie, widząc światła
hamulcowe poprzednika też hamuję i w ten sposób unikam mandatu. Wielokrotnie
byłem odprowadzany wzrokiem przez takiego "pilota" jak go omijałem. Potem długo
nie należy czekać jak następny będzie mi robił za "pilota". I w ten sposób
sobie podróżuje po kraju z dobrą średnią i do tego rzadko płacąc mandaty.
Uprzedzając ewentualne komentarze - taki przyciśnie i zgubi mnie - jest to o
tyle trudne, że Polonez jest z silnikiem ROVER-a. Do zobaczenia na drodze