Dodaj do ulubionych

Przydasie na różne różności

18.01.02, 02:45
Są. I bardzo ułatwiają życie podczas długich tras.
Np uchwyty do butelek. Fajne, ale na samoprzylepność, która natychmiast odpada.
Najczęściej razem z otwartą butelką coca coli (w czasie jazdy oczywiście).
Miałam też pojemniczek na paczkę papierosów. Po paru dniach odpadł.
Przecież nie będę wiercić dziur w samochodzie do każdego przydasia!!!
Czy znacie jakieś sposoby na umocowanie tego w miarę humanitarne dla auta?
Jakieś specjalne taśmy? Przyssawki? I gdzie to kupić?
Pomóżcie blondynce, proszę
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: MIchal Re: Przydasie na różne różności IP: *.telia.com 18.01.02, 03:04
      Zmien na Toyote,posiada wbudowane fabrycznie.Za jednym pociagnieciem wysuwasz
      z schowka i jednym pchnieciem wsuwasz z powrotem.Wszystko utrzyma od szklanki
      kawy do puszki coli a nawet piwa bezalkocholowego.W badziewiu europejskim
      zaczynaja wprowadzac teraz .Pzdr.Michal
      P.S Tojota produkuje te rzeczy juz od 10 lat.Powiedz mi dlaczego to nazywasz
      przydasie,acha teraz zrozumialem,widzisz w jezyku szwedzkim slowo das oznacza
      taki kibel wiejski, jak polska slawojka.
      • Gość: dia Re: Przydasie na różne różności IP: 192.168.103.* 18.01.02, 07:23
        Nie musisz zmieniać na Toyotę, wystarczy na Swifta.
        W moim jest fabryczny podwójny uchwyt wsuwano-wysuwany i dodatkowo "dołek"
        gdzie super pasuje litrowy karton z sokiem (i się nie przewraca).
        Co do Twojego problemu - zapytaj o taśmę dwustronnie klejącą np.w sklepie z
        wykładzinami i dywanami, można też przykleić silikonem (dobrze trzyma a w razie
        czego można go usunąć bez śladu). PZDR dia
      • kropka. Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 11:02
        Nie ma tańszych propozycji??? :(
        A przydasie od "przyda się", czyli jeden przydaś, kilka przydasi.
        Jasne już?
        Pozdrawiam
        • Gość: AJ Re: Przydasie na różne różności IP: *.eltur.com.pl 18.01.02, 11:21
          Czy te różne przydasie niedasie zastąpić jedną damską torebką?
        • Gość: ffmarkus Re: Przydasie na różne różności IP: *.icpnet.pl 18.01.02, 11:28
          kropka. napisał(a):

          > Nie ma tańszych propozycji??? :(

          Chyba nie ma:( Sam miałem taki problem z uchwytem do okularów- po którymś ich
          odpadnięciu po prostu poszły do śmietnika. Tak brutalnie skończyłą się ich
          kariera. Te wszystkie "przydasie" są raczej "nieprzydasie".
          > A przydasie od "przyda się", czyli jeden przydaś, kilka przydasi.
          > Jasne już?
          NIO
          > Pozdrawiam
          Również

          P.S> A swoją drogą nie wiecie gdzie można kupić takiego pieska z dyndającą
          głową??? To jest dopiero "przydaś".
        • Gość: FF Re: Przydasie na różne różności IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.01.02, 21:26
          kropka. napisał(a):

          > Nie ma tańszych propozycji??? :(
          > A przydasie od "przyda się", czyli jeden przydaś, kilka przydasi.
          > Jasne już?
          > Pozdrawiam

          Są tańsze propozycje i to o wiele.
          Trzeba po prostu przestać pić Coca-colę i palić papierosy, zwłaszcza podczas
          jazdy.
          Na zdrowie
          FF
      • Gość: Sven Re: Przydasie na różne różności IP: 62.233.147.* 18.01.02, 11:30
        Gość portalu: MIchal napisał(a):

        > Zmien na Toyote,posiada wbudowane fabrycznie.Za jednym pociagnieciem wysuwasz
        > z schowka i jednym pchnieciem wsuwasz z powrotem.Wszystko utrzyma od szklanki
        > kawy do puszki coli a nawet piwa bezalkocholowego.W badziewiu europejskim
        > zaczynaja wprowadzac teraz .Pzdr.Michal
        > P.S Tojota produkuje te rzeczy juz od 10 lat.Powiedz mi dlaczego to nazywasz
        > przydasie,acha teraz zrozumialem,widzisz w jezyku szwedzkim slowo das oznacza
        > taki kibel wiejski, jak polska slawojka.

        Wiesz Michal, nazewnictwo robi figle w obie strony, np. dlaczego
        firma Osram zmienila w koncu nazwe na polskim rynku...?
        Ale do rzeczy. Kiedys opisalem "przydasie" w postaci poduszek
        nadmuchiwanych, ktore dostalem od GM Poland przed wakacjami.
        Ucieszylem sie, bo akurat ruszalem w podroz. I kiedy moja zona
        postanowila sie zdrzemnac pierwsza poduche nie szlo nadmuchac
        (dziura), 2giej nie szlo zakorkowac (korek wezszy od dziury), a
        trzecia miala zgrzane scianki od wewnatrz. Ale logo opla mialy.
        Brawo. Pozdr.
        • Gość: TOYA Re: Przydasie na różne różności IP: 192.168.6.* 18.01.02, 21:23
          Z cała odpowiedzialnością oświadczam że znakomita firma OSRAM nie zmieniła i nie
          zamierza zmieniać swojej nazwy na rynku krajowym. W sklepach znajdziesz produkty
          tej firmy wyłącznie pod tą nazwą. Pzdr.
          • Gość: Sven Re: Przydasie na różne różności IP: 212.191.129.* 21.01.02, 09:37
            Gość portalu: TOYA napisał(a):

            > Z cała odpowiedzialnością oświadczam że znakomita firma OSRAM nie zmieniła i ni
            > e
            > zamierza zmieniać swojej nazwy na rynku krajowym. W sklepach znajdziesz produkt
            > y
            > tej firmy wyłącznie pod tą nazwą. Pzdr.

            Teraz zaluje, ze zrobilem porzadek z gazetami, bo to jeden z
            ciekawszych zeszlotygodniowych newsow. Coz, skoro nie moge
            tego zacytowac nie podaje tytulu.
            Pozdrawiam.
    • Gość: KR$ Re: Przydasie na różne różności IP: 162.70.83.* 18.01.02, 12:45
      Odpusc sobie, co bedziesz oszpecac auto?
      • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 12:59
        sam kupilem i zamontowalem wlasnie przydasia do nowiutkiego forda
        taka torba do bagaznika na roznosci, coby sie nie walaly po podlodze
        oryginalne mocowania na tasme dwustronna oczywiscie mozna sobie wsadzic w ..
        ale ja mam stalowa przegrode - wiec bez zadnych skrupulow wywiercilem
        dziury i przykrecilem ja na blachowkrety
      • Gość: Mar Re: Przydasie na różne różności IP: 213.25.197.* 18.01.02, 13:00
        Nie ma nic bardziej ochydnego, wsiowego, badwiewiarskiegio, burackiego itd...
        od porozpierdalnych po całym samochodzie dupereli, napoczetych paczek
        papierosów, rozsypanych herbatników, pustych puszek po cocacoli, torebek po
        McDonaldzie z niedojedzoną zawartością. Napoczetych rolek papieru toaletowego,
        szmat niby to do wycirania zaparowanych szyb... I nie ważne, czy są
        przymocowane przydasiem, czy rzucone a la każdy ch. na swój strój. Można sobie
        wyobrazić jak wygląda mieszkanie takiego kogoś.
        • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 13:19
          a dla ciebie auto to swiatynia ?
          nie zapomnij zdjac butow jak wchodzisz
          i koniecznie buziaczka na dobranoc
          a o burdelu w aucie pogadamy jak pierwszy raz w zyciu przejedziesz trase dluzsza
          niz te 2 km co masz do biura i spowrotem
          • Gość: Mar Re: Przydasie na różne różności IP: 213.25.197.* 18.01.02, 13:23
            pakuz napisał(a):

            > a dla ciebie auto to swiatynia ?
            > nie zapomnij zdjac butow jak wchodzisz
            > i koniecznie buziaczka na dobranoc
            > a o burdelu w aucie pogadamy jak pierwszy raz w zyciu przejedziesz trase dluzsz
            > a
            > niz te 2 km co masz do biura i spowrotem

            Bywało, że przejeżdżałem nie wysiadając z samochodu po 800 km. Tylko z wierzchu
            się ubrudził. Nażreć to się człowiek idzie do restauracji, wysrać do kibla, a nie
            w krzaki, a bachorom zapowiedziec, że jak napaprzą, to nie dostaną kieszonkowego.
            • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 13:27
              a ja niestety pale , i fajki mam zawsze pod reka
              a po trasie 2200 km (w 19 godzin) auto wyglada jak chlew
              i nie mam czasu , zeby stawac na autohofie za kazdym razem jak chce sie napic
              kawy czy coli albo zjesc chipsy
              odnoszenie wygladu auta do tego co kto ma w domu , to grube naduzycie
              wez pod uwage , ze co niektorzy nie jezdza tylko dla przyjemnosci
              • Gość: Mar zapach prawdziwego kierowcy IP: 213.25.197.* 18.01.02, 13:29
                pakuz napisał(a):

                > a ja niestety pale , i fajki mam zawsze pod reka
                > a po trasie 2200 km (w 19 godzin) auto wyglada jak chlew
                > i nie mam czasu , zeby stawac na autohofie za kazdym razem jak chce sie napic
                > kawy czy coli albo zjesc chipsy
                > odnoszenie wygladu auta do tego co kto ma w domu , to grube naduzycie
                > wez pod uwage , ze co niektorzy nie jezdza tylko dla przyjemnosci

                teraz już wiem co oznacza slogan reklamowy Polleny...
              • Gość: Darius Re: Przydasie na różne różności IP: 212.160.211.* 18.01.02, 13:32
                co do chlewu wewnątrz pojazdu to mi rybka byle, pusta puszka po napoju
                bezalkoholowym oczywiście nie przyblokowała hamulca albo sprzęgła jak będzie
                trzeba, a tak na marginesie to 2200 w 19 godzin to ze staniem na granicy czy
                bez, bo troszkę naciaganie to wygląda
                • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 13:39
                  Gość portalu: Darius napisał(a):

                  > co do chlewu wewnątrz pojazdu to mi rybka byle, pusta puszka po napoju
                  > bezalkoholowym oczywiście nie przyblokowała hamulca albo sprzęgła jak będzie
                  > trzeba, a tak na marginesie to 2200 w 19 godzin to ze staniem na granicy czy
                  > bez, bo troszkę naciaganie to wygląda
                  szczecin 0500 , granica 0515 - zero kolejek
                  potem juz tylko autostrady do samej barcelony
                  w barcelonie 0100 (razem z wystawianiem przepustek do portu)
                  nie robie tego na codzien , ale czasem trzeba

                  • Gość: Krzysiek Re: Przydasie na różne różności IP: 10.0.215.* 18.01.02, 13:41
                    Jestes super - czy moge prosic o autograf i zdjecie przy samochodzie
                    • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 13:44
                      Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

                      > Jestes super - czy moge prosic o autograf i zdjecie przy samochodzie
                      jasne, tylko uwazaj zebys sie nie ubrudzil
                      • Gość: Krzysiek Re: Przydasie na różne różności IP: 10.0.215.* 18.01.02, 13:46
                        Racja, zapomnialem ze Ty lubisz miec syf w smochodzie
                        • pakuz Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 13:51
                          Gość portalu: Krzysiek napisał(a):

                          > Racja, zapomnialem ze Ty lubisz miec syf w smochodzie

                          i na tym zakonczmy ta intelektualna wymiane zdan
            • Gość: Krzysiek Re: Przydasie na różne różności IP: 10.0.215.* 18.01.02, 13:30
              Nie ma co dyskutowac. Twoj pojazd swiadczy o tobie. Nie musi byc najdrozszy ale
              syf w srodku i na zewnatrz wystawia nie najlepsza wizytowke wlascicielowi.
              Jak ktos nie ma czasu posprzatac to i nie bedzie mial czasu zrobic przeglad i
              tak dalej.
              • Gość: kropka. Re: PO TO WŁAŚNIE SĄ PRZYDASIE IP: *.mm.com.pl 18.01.02, 14:24
                żeby nie było syfu w samochodzie i żeby każda rzecz miała swoje miejsce i była
                pod ręką. Nawtykali sobie co poniektórzy, a ja chciałam tylko wiedzieć, jak to
                przykleić?
                I już wiem. Nie da się. To na q...nędzę to produkują?
                I na cholerę JA to kupuję?
                Pozdrawiam :((
                • Gość: Darius Re: PO TO WŁAŚNIE SĄ PRZYDASIE IP: 212.160.211.* 18.01.02, 14:28
                  Jak kleić to ktoś dobrze radził taśmą dwustronną do klejenia linoleum do
                  podłoża, albo np, uchwyty na kubki są takie w wersji zaczepianej za nawiew albo
                  wciskane w szczeline przy szybie
                • Gość: AJ Re: PO TO WŁAŚNIE... IP: *.eltur.com.pl 18.01.02, 14:34
                  Kropka, jesteś bezbłędna! Ale skoro kupiłaś, to coś z tym trzeba zrobić. Kup
                  jeszcze plastikowy koszyczek-pojemniczek odpowiednich rozmiarów, kupione
                  przydasie zamocuj w jego wnętrzu choćby śrubą, całość ulokuj na podłodze,
                  siedzeniu, półce - gdziedasie i po kłopocie. Inspiracja (dość luźna): twoja
                  torebka ! Pozdrawiam.
                  • Gość: szatan Do Kropki IP: 10.133.131.* 18.01.02, 15:07
                    tak jak mówił Darius przydatne są uchwyty na kubki...wciskane między szczelinę
                    przy szybie...
                    kiedyś dawali takie w restauracjach MaDonald's podjedź kiedyś może
                    Ci sprezentują

                    pozdrawiam
                  • kropka. Re: Moja torebka? Oj... 18.01.02, 15:11
                    Jeśli sądzisz, że w mojej torebce coś może być pod ręką, to poczytaj wątek
                    o przygodach z policją.
                    A koszyk nie jest głupim pomysłem. Pomyślę :))
                • Gość: pakuz Re: PO TO WŁAŚNIE SĄ PRZYDASIE IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.01.02, 19:29
                  Gość portalu: kropka. napisał(a):

                  > żeby nie było syfu w samochodzie i żeby każda rzecz miała swoje miejsce i była
                  > pod ręką. Nawtykali sobie co poniektórzy, a ja chciałam tylko wiedzieć, jak to
                  > przykleić?
                  > I już wiem. Nie da się. To na q...nędzę to produkują?
                  > I na cholerę JA to kupuję?
                  > Pozdrawiam :((
                  no tak, sorki kropka , troche mnie ponioslo
                  a wracajac do przydasi - pare uwag:
                  co do mocowania - nie ufaj zadnej tasmie i tak sie odklei i to w najmniej
                  odpowiednim momencie
                  dobrze przemysl , co ci jest naprawde potrzebne , a potem kaz chlopu zamocowac to
                  tak , zeby zadna sila ...
                  no i nigdy nie mocuj niczego na poduszce powietrznej :)
                  jesli potrzebujesz uchwytu na kubek , to kup raczej taki , ktory jest montowany
                  na stojaco na plaskiej powiezchni (np. kolo wajchy biegow) wiszacy napewno sie
                  urwie
                  przydatne przydasie to takze pojemnik na okulary przeciwsloneczne - bo jak sie
                  walaja po samochodzie to zaraz sie zarysuja i beda do dupy
                  no i oczywiscie jakis uchwyt na komorke , zebys jej nie musiala szukac w swojej
                  przepastnej torebce jak ci zadzwoni w trakcie jazdy
                  sa tez w sprzedazy rozne wieszaczki (np na marynarke) mocowane do drazkow zaglowka
                  fotela od tylu - sa fajne , tylko trzeba pamietac , zeby je zdjac , kiedy sie
                  wiezie pasazera na tylnym siedzeniu - podczas hamowania moze sobie o nie oko
                  wydlubac
                  jak pisalem wczasniej, musialem zalozyc torbe na rozne pierdolniki w bagazniku
                  ale przykrecilem ja solidnie do przegrody - bez niej nie mialem miejsca na
                  tych pare podstawowych rzeczy , ktore w samochodzie byc powinny
                  podsumowujac , jezeli sa ci potrzebne - montuj , tylko porzadnie zeby nie odpadly
    • Gość: Niknejm Re: Przydasie na różne różności IP: *.pg.com 18.01.02, 15:26
      Jeśli 'różności' akurat nie muszą być pod ręką, to świetnym wynalazkiem są
      takie 'miednice' plastikowe, wkładane w koło zapasowe leżące w bagażniku.
      A jeśli 'różności' muszą być pod ręka, to np. w Civicu jest na nie specjalna
      szuflada pod fotelem pasażera... W Almerze schowków jest chyba jeszcze więcej.
      Wniosek - kupić Civica zamiast uchwytów, przydasiów, itp. Kosztuje nieco drożej,
      ale lepiej wygląda ;-))

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • kropka. Re: Przydasie na różne różności 18.01.02, 15:40
        Przydasie, jak sama nazwa wskazuje, muszą być zawsze pod reką, bo mogą
        przyda-ć-sie. A w almerze wcale nie ma dużo schowków. Mam.
        Jest jeden głębszy, ale...
    • Gość: Darek Re: Przydasie na różne różności IP: 212.106.189.* 18.01.02, 16:44
      Ja nie wożę przydaśi,jakoś obchodzę się bez nich ale żona wpadła na doskonały
      pomysł ze względu że jeżdzi sama lub tylko z dzieckiem[wiadomo gdzie]ma
      siedzenie obok kierowcy wolne, uszyła kieszeń elastyczną na oparcie siedzenia
      [jak jest pusta nie przeszkadza w opieraniu]i tam może nawet wsunąć otwartą
      butelkę i nie przesunie się, a poza tym żeczywiście jest pod ręką.Wadą jest
      wypuszczanie dziecka[Ford ka].Pozdrawiam Ciebie i jeżeli jesteś blondynką to
      pewnie nie przysłowiową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka