Dodaj do ulubionych

Auto z supermarketu

IP: *.unknown.uunet.be 21.01.02, 19:40
Z dzisiejszych wiadomosci. Jedna z tutejszych sieci
supermarketow, Colruyt (tania) rozpoczela, we
wspolpracy z niezaleznym dealerem (Cardoen, patrz
www.cardoen.be) sprzedaz samochodow po przystepnych
cenach. W ofercie sa na razie tylko trzy modele (Alfa
156, Fiesta i Tacuma), ale jak eksperyment sie
powiedzie. O ile dobrze spojrzalem, Alfa 156 ma byc
5000 euro tansza niz u dealera.
Kupilibyscie: zgrzewke mleka pelnego, 5 kilo kartofli i
alfe w tym samym sklepie?
Obserwuj wątek
    • Gość: PsuBrat Re: Auto z supermarketu IP: *.pl 21.01.02, 20:05
      Alfa 156 - 5000 Euro taniej?! To nokaut dla dealerów. W Polsce ceny tego auta
      zaczynaja się od mniej niż 20.000 Euro (darujmy sobie cenniki, chodzi o rząd
      wielkości).

      5000 to upust 25%!!! Niewiarygodne. Jeśli to prawda - to jest prawdziwy huragan
      na rynku samochodowym!

      Pozdr.
    • Gość: Niknejm Re: Auto z supermarketu IP: *.pg.com 21.01.02, 20:37
      Gość portalu: Doki napisał(a):

      > Z dzisiejszych wiadomosci. Jedna z tutejszych sieci
      > supermarketow, Colruyt (tania) rozpoczela, we
      > wspolpracy z niezaleznym dealerem (Cardoen, patrz
      > www.cardoen.be) sprzedaz samochodow po przystepnych
      > cenach. W ofercie sa na razie tylko trzy modele (Alfa
      > 156, Fiesta i Tacuma), ale jak eksperyment sie
      > powiedzie. O ile dobrze spojrzalem, Alfa 156 ma byc
      > 5000 euro tansza niz u dealera.
      > Kupilibyscie: zgrzewke mleka pelnego, 5 kilo kartofli i
      > alfe w tym samym sklepie?

      Jeśli rzeczywiście upust sięgałby 25% ceny, to tak. Bo niby dlaczego nie? Może
      byłby mniejszy wybór w ramach danej marki... Ale extrasy często można zamontować
      później.
      A większość dealerów i tak najlepiej zarabia na serwisie - wcale nie na sprzedaży
      samochodów, choć to oczywiście też daje dochód.

      Ja już wiem, co bym kupił... ;-) No, jeszcze trochę mi brakuje... Nawet biorąc
      pod uwagę upust ;-))

      Pozdrawiam,
      Niknejm
      • Gość: Michal Re: Auto z supermarketu /do Niknejma IP: *.telia.com 21.01.02, 20:52
        Czesc Niknejm!
        Stary w Szwecji przytarto nosa Svenska Mercedes AB.To bylo pare lat temu
        srednio lobuzy na jednym aucie zarabiali 100.000sek.Merce u nas byly
        najdrozsze i dlatego jak weszlismy do Uni 95 to ludzie zaczeli importowac na
        wlasna reke i musieli cene opuscic mocno.Przez 7 miechow prawie niesprzedali
        zadnego auta.Pzdr.Michal
        • Gość: Niknejm Re: Auto z supermarketu /do Niknejma IP: *.pg.com 21.01.02, 21:07
          Gość portalu: Michal napisał(a):

          > Czesc Niknejm!
          > Stary w Szwecji przytarto nosa Svenska Mercedes AB.To bylo pare lat temu
          > srednio lobuzy na jednym aucie zarabiali 100.000sek.Merce u nas byly
          > najdrozsze i dlatego jak weszlismy do Uni 95 to ludzie zaczeli importowac na
          > wlasna reke i musieli cene opuscic mocno.Przez 7 miechow prawie niesprzedali
          > zadnego auta.Pzdr.Michal

          Tjaa... Przypomina się wielokrotnie cytowana różnica cenowa pomiędzy Polską a
          Niemcami, np. na Civicu TypeR i Hondzie S2000... W przypadku S-ki sięgająca
          40000zł. Chore...

          Pozdrawiam,
          Niknejm
          • franek-b /do Niknejma-error 22.01.02, 01:14

            > Tjaa... Przypomina się wielokrotnie cytowana różnica cenowa pomiędzy Polską a
            > Niemcami, np. na Civicu TypeR i Hondzie S2000... W przypadku S-ki sięgająca
            > 40000zł. Chore...

            sorrki ze sie czepiam ale z tego co wiem roznica jest jeszcze wieksz;)
            cena w germanii to ok 33500 euro * 3,67 = 123000 a w cenniku honda.pl jest 189000
            co daje kwote ok 66000:))) zgadzam sie jest to chore...

            a co do glownego watku jestem przeciwny wszelkim monopolom dlatego monopol
            dilerow nalezy rowniez zniesc...

            • Gość: KR$ Re: /do Niknejma-error IP: 162.70.83.* 22.01.02, 12:31
              No ale ta roznica wynika przede wszystkim z roznych stawek cla na auta
              japonskie w Nimeczech i w Polsce, a takze z akcyzy...
    • Gość: Doki Re: Auto z supermarketu IP: *.unknown.uunet.be 21.01.02, 23:48
      Zgadza sie! Znizki 22-25%.
      Patrz:
      www.colruyt.be/NEDERLANDS/krachtlijn_n/auto.html

      Moze juz nie ma sensu sprowadzac do Polski uzywanych...
      • Gość: PsuBrat Re: Auto z supermarketu IP: 10.129.136.* 22.01.02, 00:21
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Moze juz nie ma sensu sprowadzac do Polski uzywanych...

        Jezeli nowe stanieją to używane też. Relacje cen nowy-uzywany pozostaną podobne.
        Pozdr.
        • Gość: Doki Re: Auto z supermarketu IP: *.unknown.uunet.be 22.01.02, 00:35
          A moze nie do konca? Po co kupowac jakis stary rupiec,
          skoro przynajmniej czesc klientow bedzie teraz stac na
          nowy? Popyt na uzywane spadnie...
          • Gość: PsuBrat Re: Auto z supermarketu IP: 10.129.136.* 22.01.02, 00:58
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            > A moze nie do konca? Po co kupowac jakis stary rupiec,
            > skoro przynajmniej czesc klientow bedzie teraz stac na
            > nowy? Popyt na uzywane spadnie...

            Skoro spadnie popyt to spadną tez ceny (niewidzialna ręka rynku), dlatego popyt
            na używane po początkowym spadku - wzrośnie.

            Pozdr.
            • Gość: Doki Dzielimy wlos na czworo, PsuBracie IP: *.unknown.uunet.be 22.01.02, 07:02
              Tak by bylo, gdyby ludzie kupowali uzywane z wyboru, a
              to przeciez zlo konieczne. Jak bedzie ich stac, po co
              maja kupowac po kims?
              • Gość: bObO Re: Dzielimy wlos na czworo, PsuBracie IP: *.chello.pl 22.01.02, 21:43
                To nie zawsze jest zło konieczne. Często jest to wybór auta większego, lepiej
                wyposażonego, mocniejszego chociaż bez "folii na fotelach" za tą samą cenę.
                Jeśli dilerka w supermarketach się upowszechni przy cenach o jakich piszecie,
                także ceny na używane będą musiały spaść, co utrzyma ich atrakcyjność.

                Spadek cen nawet o 1/4 nie spowoduje, że nagle ludzie masowo będą upychać
                samochody do koszyka obok jajek i proszku Dosia. Czy nie ma tu jakiegoś
                haczyka? Czy marża sprzedawców jest na tyle wysoka, że spadek o jedną czwartą
                nie oznacza jeszcze jechania pod kreską???

                Samo zjawisko - jeśli rzeczywiście możliwe - bardzo cieszy
    • chaladia Prawo rynku... 22.01.02, 22:22
      Popatrzcie, jak funkcjonują salony dealerskie. Piękny sklep w centrum miasta,
      do tego duża hala gdzieś przy wylotówce, w sklepie co najmniej trzy osoby, w
      salonie na przedmieściu nawet kilkanaście. A obrót - jeden samochód dziennie?
      No to wyobraźcie sobie, np. taki Carrefour. Samochód na hali nieco "przy
      okazji" rowerów i sprzętu sportowego. Obsługa może i mniej fachowa, ale do
      kupienia np. Agili, gdzie do wyboru są dwa pakiety i obrotomierz lub jego
      brak, "fachowa" obsługa niewiele pomoże. Być może kolor trzeba by brać taki,
      jaki jest, albo "polować", aż będzie dostępny ten, który nam odpowiada.
      No, ale w supermarkecie to ja bywam co tydzień, więc wcześniej czy później
      trafię na to, co mi potrzeba. Oczywiście nie skusi się na taki zakup ktoś, kto
      pożąda BMW 750 w pełnej opcji...
      Za to, po odliczeniu kosztów salonów i "fachowej" obsługi, wydzie nam istotnie
      15% taniej, albo jeszcze mniej.
      W Auchan sprzedawano już motorowery i skuterki.
      • Gość: Doki Re: Prawo rynku... IP: *.unknown.uunet.be 23.01.02, 08:21
        To moze byc argument! Dla kogo zakup samochodu jest
        swietem i zrodlem radosci, pojdzie raczej do salonu.
        Kto po prostu potrzebuje nowego samochodu, zeby jezdzic
        do roboty, a stary jest do niczego, albo ksiegowy
        marudzi, ze nie ma z czego odpisow robic, moze pojsc po
        linii najmniejszego oporu.
        • chaladia Re: Prawo rynku... 23.01.02, 23:10
          I tak będzie, Doki!
          Samochód to takie samo coś, jak rower, radio, komputer lub lodówka, tyle że
          nieco droższy.
          Więcej czasu spędzam w łóżku niż w samochodzie. To co, łóżko też mamkupować u
          dealera? Komputer vs. samochód wychodzi mi fifty-fifty (nie liczę tego, co w
          pracy). Samochód ma być dobrym środkiem lokomocji. Rzeczona Agila, jako model
          wzorcowy pojazdu praktycznego, acz zupełnie nieatrakcyjnego w pełni mi
          odpowiada na codzień.
          A jak będę miał czas i pieniądze, to sobie na weekendowe wypady
          kupię "klasyka", ale to już będzie inna bajka - bo on wcale nie musi być
          praktyczny, musi być taki, o jakim zawsze marzyłem od 20-30 lat. Np.
          VW "Ogórek". Do tego paczka takich jak ja czterdzietolatków z gitarami, którzy
          nie mogli z takiej czy innej przyczyny być hippiesami wtedy, gdy było trzeba...
          I, przyznaję Ci rację, "Ogórka" w Carrefour nie kupię. Będę go musiał gdzieś
          znaleźć, oddać do warsztatu, samemu przy nim popracować, aż w końcu będzie
          taki, jak chcę.

          Chaladia Bolandi
          • kropka. Re: Prawo rynku... 24.01.02, 01:00
            a te samochody w supermarketach to paczkowane, czy luzem?
            A gwarancję stemplują tam, gdzie zwrot butelek, tak?
            • chaladia Re: Prawo rynku... 24.01.02, 08:05
              Chyba luzem, z gwarancjami pewno tak będzie, jak piszesz.
              A te w promocji będą stać na środku głównego przejścia i przeszkadzać
              kupującycm. Żeby tylko kupujący nie kasowali samochodów wózkami...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka