Dodaj do ulubionych

Koniec Citroena w Polsce

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.08.01, 15:14
Takie są moje życzenia, po tym co sam przeżyłem i opisywali inni użytkownicy
tej marki. Wczoraj w programie motoryzacyjnym w 1 TVP Lipnickiej odpadło
pokrętło do regulacji fotela kierowcy w nowym "wspaniałym" C5, za jakieś marne
ponad 100 000 zł. Mogli oczywiście powtórzyć ujęcie, ale chwała autorom
programu, że przeszli nad tym do porządku dziennego. Mam trochę emocjonalny
stosunek do firmy Citroen, ale wcześniej 4 lata jeździłem bezawaryjnie
TRABANTEM!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: erk Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.stream.pl 07.08.01, 10:00
      Widzę tu chyba jakąś nagonke konkurencji na samochody firmy Citroen - co za
      bzdety ludzie wypisuja (chyba sami zwolennicy bezawaryjnych Golfów). Na tym
      forum co chwile w Citroenie urywa sie pasek rozrządu, wypada reflektor , etc.
      W zupełnie innym tonie posty znajdziecie na pl.misc.samochody - czy jest to
      przypadek? pozdr.
      • Gość: S Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 212.244.170.* 07.08.01, 11:05
        To co tu robisz?
      • Gość: Kris Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.eti.pg.gda.pl 07.08.01, 11:52
        Co to za adres pl.misc.samochody? Nic tam sie nie zglasza.
        A z paskiem rozrzadu w mojej nowej xsarze (po 700 km) to niestety byla prawda.
        pozdro
        • Gość: Wojtek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.08.01, 14:35
          Chodzi tu o adres grupy dyskusyjnej dot. motoryzacji. Do sprawdzenia np.w
          Outlook''u.
          Co do tematu, to od momentu jak w samochodach zaczeli upychac co raz to wiecej
          nowinek technicznych, elektroniki i innych wynalazkow, przestalem czuc sie
          pewnie w samochodzie. Jest to i moze wygodne, ladne i praktczne ale po prostu
          za duzo rzeczy moze sie zepsuc (i sie psuje)!!!!!! Postep nie idzie w parze z
          trwaloscia i jakoscia.
          A jeszcze nie tak dawno jak cos sie zepsulo, to rozkladalo sie majdan przed
          domem (w garazu) lub prosilo sie pana Zenia o pomoc i juz...a teraz - wieczna
          wojna z troglodytami z ASO :(((

          Pozdrawiam
          • Gość: dealer Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 06:44
            Gość portalu: Wojtek napisał(a):

            > Chodzi tu o adres grupy dyskusyjnej dot. motoryzacji. Do sprawdzenia np.w
            > Outlook''''u.
            > Co do tematu, to od momentu jak w samochodach zaczeli upychac co raz to wiecej
            > nowinek technicznych, elektroniki i innych wynalazkow, przestalem czuc sie
            > pewnie w samochodzie. Jest to i moze wygodne, ladne i praktczne ale po prostu
            > za duzo rzeczy moze sie zepsuc (i sie psuje)!!!!!! Postep nie idzie w parze z
            twoj problem polega na tym ze kupiles samochod bez przegladu tzw ,O'' i stalo ci
            sie tak by w kazdej marce jezeli by nie zrobiono tego przegladu przed
            sprzedaza.Takie przeglady wykonuje producent lub dealer ale nie wszyscy co sie
            wzieli do chandlu samochodami o tym wiedza a jak wiedza to nie widomo czy ich
            pracownicy o tym pamietaja
            > trwaloscia i jakoscia.
            > A jeszcze nie tak dawno jak cos sie zepsulo, to rozkladalo sie majdan przed
            > domem (w garazu) lub prosilo sie pana Zenia o pomoc i juz...a teraz - wieczna
            > wojna z troglodytami z ASO :(((
            >
            > Pozdrawiam

      • Gość: jasiek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 172.27.45.* / 212.222.117.* 08.08.01, 10:17
        Ja z kolei, jako oszukany wlasciciel jednego z guwien firmy citroen zastanawiam sie skad sie biora ludzie
        lubiacy te samochody i mam wrazenie ze sa to ludzie pracujacy dla citroena na tym forum.
        Tak ze nie zasuwaj tu ze spiskami, bo wszystkie usterki w moim samochodzie sa jeszcze nie naprawione
        i bede mial rachunki za ich naprawe, wiec sa rzeczy ktore mozna udowodnic.
        Spojrz na skale odzewu na moj wczesniejszy post, citroen robi chlam, co bym mu jeszcze wybaczyl, ale
        do tego traktuje swoich klientow jak smieci, i to jest powod, dla ktorego ta firma zniknie z rynku, predzej
        czy pozniej.

        jasiek
        ps. potwierdzam opinie jednego z forumowiczow, bylem we Francji i obserwowalem, a takze
        pracowalem z francuzami w polsce, francuzi rzeczywiscie tylko manifestuja przyjazn dla Polski, jesli
        chodzi o biznes traktuja nas jak malpy.

        ps2: a RENAULT sie nie psuje, co wiecej PEUGEOT (wlasciciel citroena) tez sie tak nie pieprzy. Wiec to
        nie jest francuska glupota ani lenistwo, po prostu citroenowi nie zalezy. a powinno.
        • Gość: maciek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.gpw.com.pl 08.08.01, 11:20
          Gość portalu: jasiek napisał(a):

          > Ja z kolei, jako oszukany wlasciciel jednego z guwien

          ortografia

          firmy citroen zastanawiam
          > sie skad sie biora ludzie
          > lubiacy te samochody i mam wrazenie ze sa to ludzie pracujacy dla citroena

          ja - nie

          > Tak ze nie zasuwaj tu ze spiskami, bo wszystkie usterki w moim samochodzie sa j
          > eszcze nie naprawione
          > i bede mial rachunki za ich naprawe, wiec sa rzeczy ktore mozna udowodnic.

          no i co z tego - znajdzie sie niezadowolony z kazdej marki

          > Spojrz na skale odzewu na moj wczesniejszy post, citroen robi chlam,

          mysle ze miales pecha

          co bym mu
          > jeszcze wybaczyl, ale
          > do tego traktuje swoich klientow jak smieci, i to jest powod, dla ktorego ta fi
          > rma zniknie z rynku, predzej
          > czy pozniej.
          >
          srednio liczac wszyscy traktuja klientow tak samo - nie liczac jednostkowych
          wypadkow

          > jasiek
          > ps. potwierdzam opinie jednego z forumowiczow, bylem we Francji i obserwowalem,
          > a takze
          > pracowalem z francuzami w polsce, francuzi rzeczywiscie tylko manifestuja przyj
          > azn dla Polski, jesli
          > chodzi o biznes traktuja nas jak malpy.
          >

          podobnie jak Niemcy, Holendrzy etc

          > ps2: a RENAULT sie nie psuje, co wiecej PEUGEOT (wlasciciel citroena) tez sie t
          > ak nie pieprzy. Wiec to
          > nie jest francuska glupota ani lenistwo, po prostu citroenowi nie zalezy. a pow
          > inno.

          mialem peugeota, teraz mam cytryne - zaden sie nie pieprzy

          Pozdrawiam,
          Maciek

          • Gość: jasiek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 172.27.45.* / 212.222.117.* 08.08.01, 11:46
            Gość portalu: maciek napisał(a):

            > mialem peugeota, teraz mam cytryne - zaden sie nie pieprzy

            a Fibak latal Concordem ktory sie nie spalil. To kwestia szczescia (bo nie prawdopodobienstwa w przypadku
            akurat cytryn).

            jasiek
            ps. moze mi wyjasnisz o ile "bardziej" poprawna jest forma gowno od guwno w przypadku braku polskich
            czcionek (trzcionek)?
            • Gość: maciek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.gpw.com.pl 08.08.01, 11:49
              To kwestia szczescia

              dokladnie

              (bo nie praw
              > dopodobienstwa w przypadku
              > akurat cytryn).

              bo miales 1 cytryne


              moze mi wyjasnisz o ile "bardziej" poprawna jest forma gowno od guwno w prz
              > ypadku braku polskich czcionek (trzcionek)?

              o tyle o ile dopa od dupy

              Pozdrawiam,
              Maciek

        • Gość: dealer Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 07:04
          Gość portalu: jasiek napisał(a):

          > Ja z kolei, jako oszukany wlasciciel jednego z guwien firmy citroen zastanawiam
          > sie skad sie biora ludzie
          > lubiacy te samochody i mam wrazenie ze sa to ludzie pracujacy dla citroena na t
          > ym forum.
          > Tak ze nie zasuwaj tu ze spiskami, bo wszystkie usterki w moim samochodzie sa j
          > eszcze nie naprawione
          czytajac cie za bardzo nie rozumiem czy usterka powstala z winy twojej czy z winy
          zlej naprawy.Czy czytales kiedys ksiazke serwisowa i na co powinien zwracac uwage
          uzytkownik.Mysle ze przy dobrej obsludze zgodnie z instukcja polonez moze
          przejechac bezawaryjnie 200000km bzdura ale jest to coraz czestszy przebieg tych
          samochodow i samochod jeszcze niezle wyglada
          Obecnie samochody sa coraz szybsze a drogi coraz gorsze zuzycie samochodow rosnie
          do kwadratu predkosci np w samochodaach wyscigowych opony zuzywaja sie po 180 km
          a w przypadku gwaltownego hamowania zuzycie jest tak duze ze kierowca zjezdza do
          boksu je wymienic czy zdazylo ci sie wymienic opony po gwaltownym awaryjnym
          hamowaniu np z predkosci 150km/h bo mnie tak i opony nadawaly sie do wymiany
          gdybym tego nie zrobil musialbym wydac pieniadze na lozyska tarcze hamulcowe
          czyklocki.niestety dotyczy to tez innych zespolow w kazdym samochodzie a ja
          zdobywalem to doswiadczenie w samochodie mercedes S klasy z silnikiem 400KM
          usterkowosc w samochodzie w duzej mierze zalezy od kierowcy a szczegolnie od
          poziomu serwisu ktory powinien wymuszac naprawy bez wzgledu czy kklient chce czy
          nie ale w tym miejscu klania sie kultura techniczna ktorej juz chyba w Polsce
          nikt nie uczy i nie wszyscy rozumieja co to slowo znaczy
          > i bede mial rachunki za ich naprawe, wiec sa rzeczy ktore mozna udowodnic.
          > Spojrz na skale odzewu na moj wczesniejszy post, citroen robi chlam, co bym mu
          > jeszcze wybaczyl, ale
          > do tego traktuje swoich klientow jak smieci, i to jest powod, dla ktorego ta fi
          > rma zniknie z rynku, predzej
          > czy pozniej.
          >
          > jasiek
          > ps. potwierdzam opinie jednego z forumowiczow, bylem we Francji i obserwowalem,
          > a takze
          > pracowalem z francuzami w polsce, francuzi rzeczywiscie tylko manifestuja przyj
          > azn dla Polski, jesli
          > chodzi o biznes traktuja nas jak malpy.
          >
          > ps2: a RENAULT sie nie psuje, co wiecej PEUGEOT (wlasciciel citroena) tez sie t
          > ak nie pieprzy. Wiec to
          > nie jest francuska glupota ani lenistwo, po prostu citroenowi nie zalezy. a pow
          > inno.

      • Gość: kat Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 06:38
        Gość portalu: erk napisał(a):

        > Widzę tu chyba jakąś nagonke konkurencji na samochody firmy Citroen - co za
        > bzdety ludzie wypisuja (chyba sami zwolennicy bezawaryjnych Golfów). Na tym
        > forum co chwile w Citroenie urywa sie pasek rozrządu, wypada reflektor , etc.
        > W zupełnie innym tonie posty znajdziecie na pl.misc.samochody - czy jest to
        > przypadek? pozdr.

        caly ambaras powoduja serwisy ktor nie dorosly do nowych technologi a juz
        najbardziej istnieje przepasc kultury technicznej klienta ktory jak kupi samochod
        to jezdzi tak dlugo nie widzac serwisu i oszczedzajac na nim az samochod sie
        zatrzyma
        Serwisy sa wiec w kropce i naprawiaja tylko to co klient chce a nie to co trzeba
        czym samochod drozszy tym bardziej oszczedza na obowiazkowych przegladach
        Taka kulture techniczna reprezentuja niektorzy dziennikarze np Iwszkiewicz ktory
        pisz tak jak importer czy producent mu zaplaci czy zawiezie na wycieczke do
        fabryki a poniewaz sest zlotousty abnegat motoryzacyjny to klientela go slucha
        taki mini URBAN samochodowy
        przygladam sie temu panu nie zgadzajac sie z jego opinia drze o kolejnych
        dealerow roznych marek ktorzy na drugi dzien przyjezdzaja do serwisu bo maja zle
        opony naprzyklad
        tak wyksztalceni klienci i mechanicy sewrwisowi dewastuja te samochody az strach
        np.w mercedesie na slasku samochoddobrej klasy trudno oddac w rece mechanika bo
        moze go popsuc lub nie nalac oleju do skrzyni biegow czy do tylnego mostu
        W serwisie w Niemczech po przegladzie nie ma prawa sie nic popsuc bo czy dobrz
        czy zle dana czesc musi by wymieniona bo nastapilo juz zuzycie czasowe /cos
        wrodzaju zmeczenia materialu\ natomiast u nas poziom techniczny okreslaja firmy
        dokonujacych przeglad rejestracyjny co klienci myla z przegladem okresowym
        zaleznym od przebiegu lub tylko od czsu chociaz samochodem sie nie jezdzilo
        Stac nas na drogie samochody nie stac nas na obsluge np.koszt eksploatacji
        Mercedesa S klasy /nie liczac oleju ubezpieczenia\w okresie eksploatacji 5 lat i
        przebiegu 300000km wynosi drugie 200000DM
        dlatego warto kupowac tansze samochody i czesto je zmieniac np co 50000km lu
        czesciej
        a
    • Gość: stefan Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 62.32.195.* 07.08.01, 11:13
      Jakieś 2 lata temu ubiegałem się o posadę typu doradca techniczny w centrali
      Citroena na Chmielnej w Warszawie. Byłem na dwóch czy trzech spotkaniach w
      odstępie tygodniowym. Marnie płacili jak na takie stanowisko i gigantyczne
      wymagania które stawiali. Nie ukrywałem, że zależy mi na tej pracy, itd. itp. Z
      drugiej strony chyba mnie jakoś docenili, skoro zapraszali mnie na kolejne
      spotkania.
      To natomiast, co jest dla mnie nie do przyjęcia to to, że HUJKI Z CITROENA
      (przepraszam za określenie, ale podobnie o ludziach z tej firmy myślą
      użytkownicy ich wytworów samochodowych), pomimo zapewnień "udzielimy panu
      odpowiedzi w przeciągu tygodnia", nie raczyli wydać 0,25 zł na impuls
      telefoniczny, aby powiedzieć "dziękujemy panu".

      Sorry, ale tak się po prostu nie robi...

      Jeżeli HUJKI Z CITROENA tak traktują ludzi ubiegających się o posadę u nich, a
      co gorsza podobnie swoich klientów, to pozostaje im jedno - ponownie przeprasam
      za wyrażenie - niech wypierdalają do Francji w podskokach.

      Często spotykam sie z sytuacją, w której Franole - głupole przyjeżdżają do
      Polszy spóźnieni zresztą o co najmniej 8 lat i myślą, że będą się panoszyć
      tutaj jak niegdyś w Afryce, z której zresztą ich wygoniono.

      Myślę, że źródło problemu leży w tym, że Franole - głupole traktują Polskę i
      Polaków, pomimo zaowalowanych uprzejmości jak bandę tumanów i podludzi, którzy
      powinni ich po dupie całować, że w ogóle tutaj Franole łaskawie przybyli.

      Z pozdrowieniami
      • Gość: maciek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.gpw.com.pl 07.08.01, 13:43
        nie raczyli wydać 0,25 zł na impuls
        > telefoniczny, aby powiedzieć "dziękujemy panu".
        >
        > Sorry, ale tak się po prostu nie robi...

        no niestety na ogol sie robi - bez wzgledu na firme

        > Jeżeli HUJKI Z CITROENA tak traktują ludzi ubiegających się o posadę u nich, a
        > co gorsza podobnie swoich klientów, to pozostaje im jedno - ponownie przeprasam
        >
        > za wyrażenie - niech wypierdalają do Francji w podskokach.
        >
        > Często spotykam sie z sytuacją, w której Franole - głupole przyjeżdżają do
        > Polszy spóźnieni zresztą o co najmniej 8 lat i myślą, że będą się panoszyć
        > tutaj jak niegdyś w Afryce, z której zresztą ich wygoniono.
        >
        > Myślę, że źródło problemu leży w tym, że Franole - głupole traktują Polskę i
        > Polaków, pomimo zaowalowanych uprzejmości jak bandę tumanów i podludzi, którzy
        > powinni ich po dupie całować, że w ogóle tutaj Franole łaskawie przybyli.

        pierdolisz

        Pozdrawiam,
        Maciek
        • Gość: stefan Do Maćka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 12:33
          Gość portalu: maciek napisał(a):

          >Twój cytat: no niestety na ogol sie robi - bez wzgledu na firme

          W Polszy Franole - głupole tego nie robią, u siebie we Francji jednak tak -
          kolejny przykład traktowania nas jak tumanów

          >Twój cytat: pierdolisz

          Bez komentarza na temat formy, co do treści zapytaj kogokolwiek kto w Franoli
          pracował

          Z pozdrowieniami
          • Gość: maciek Re: Do Maćka IP: *.gpw.com.pl 08.08.01, 12:38

            >
            > Bez komentarza na temat formy,

            adekwatna do tresci

            co do treści zapytaj kogokolwiek kto w Franoli
            > pracował
            >
            podobnie jak u Polakow, Niemcow etc - napisalem, ze opisana przez Ciebie sytuacja
            jest NIESTETY norma - ja pracuje w duzej polskiej firmie, ktora postepuje
            dokladnie tak, jak opisales

            Pozdrawiam,
            Maciek


            > Z pozdrowieniami

            • Gość: stefan Re: Do Maćka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 22:11
              Drogi Maćku,
              Chodzi o to, abyśmy sobie nie dawali wciskać kitów przez Franoli - głupoli, czy
              też innych.
              W tym nasza siła.
              Sprawia mi sadystyczną przyjemność, gdy moi Franole - głupole dostają pd tyłku.
              Oni - nadludzie.
              Śmieszy mnie to - cała firma się śmieje.
              Jeżeli oni uważają nas za bandę tumanów, to śmiejmy się z nich.
              A jak się im nie podoba, to niech wypierdalają (ponownie przepraszam za
              określenie) do siebie do Francji.
              Swoją drogą niesłychanie komiczny jest fakt, gdy podczas testu Citroena C5 za
              ponad 100000 zł odpadają w nim pokrętła regulacji fotela.
              To przypomina mi coś, co powiedział mi jeden francuz (we Francji, nie odpad
              będący w Polszy na zesłaniu): "Peugeot: ce n''est pas la qualite Mercedes:
              T''appuie sur un bouton - le boutonn te reste dans la main".
              Tłumaczenie: "Peugeot to nie jest jakość Mercedesa: naciskasz na przycisk -
              przycisk zostaje Ci w ręce".
              Śmieszą mnie reklamy franolskich samochodów: ja w instrukcji swojego 605
              czytam: "Państwa samochód został zaprojektowany z użyciem doświadczeń wynikłych
              z udziału Peugeot w rajdach...".
              Kupa śmiechu - samochód w którym po 8 latach nic już nie działa, losowo nie
              otwierają się drzwi, który jest samochodem o 1000 wad...

              Ludzie, bądźcie poważni i nie kupujcie Franolskich samochodów...

              Z pozdrowieniami
              • Gość: maciek Re: Do Maćka IP: *.gpw.com.pl 13.08.01, 09:30
                Gość portalu: stefan napisał(a):

                > Drogi Maćku,
                > Chodzi o to, abyśmy sobie nie dawali wciskać kitów przez Franoli - głupoli, czy
                >
                > też innych.
                > W tym nasza siła.

                a ja powtarzam - nie ma znaczenia narodowosc - kazda firma traktuje kandydata do
                pracy tak samo. zreszta jesli chodzi o szczegoly, to najczesciej olewa cie
                zatrudniony w tej firmie polak, ktory z racji zatrudnienia w zagramanicznej
                firmie uwaza sie za nie wiadomo co



                > Swoją drogą niesłychanie komiczny jest fakt, gdy podczas testu Citroena C5 za
                > ponad 100000 zł odpadają w nim pokrętła regulacji fotela.

                podobnie ze merol przewrocil sie w tescie ktory przeszedl trabant

                > To przypomina mi coś, co powiedział mi jeden francuz (we Francji, nie odpad
                > będący w Polszy na zesłaniu): "Peugeot: ce n''''est pas la qualite Mercedes:
                > T''''appuie sur un bouton - le boutonn te reste dans la main".
                > Tłumaczenie: "Peugeot to nie jest jakość Mercedesa: naciskasz na przycisk -
                > przycisk zostaje Ci w ręce".

                1. nie jest to tez cena mercedesa
                2. zeby przycisk po nacisnieciu zostal ci w rece musisz miec bardzo lepkie palce

                > Śmieszą mnie reklamy franolskich samochodów: ja w instrukcji swojego 605
                > czytam: "Państwa samochód został zaprojektowany z użyciem doświadczeń wynikłych
                >
                > z udziału Peugeot w rajdach...".

                wszystkie instrukcje zawieraja podobne bzdury

                > Kupa śmiechu - samochód w którym po 8 latach nic już nie działa, losowo nie
                > otwierają się drzwi, który jest samochodem o 1000 wad...
                >
                > Ludzie, bądźcie poważni i nie kupujcie Franolskich samochodów...
                >


                po co go kupiles i dlaczego nadal jezdzisz???

                Pozdrawiam,
                Maciek

      • Gość: kat Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.01, 07:09
        Gość portalu: stefan napisał(a):

        > Jakieś 2 lata temu ubiegałem się o posadę typu doradca techniczny w centrali
        > Citroena na Chmielnej w Warszawie. Byłem na dwóch czy trzech spotkaniach w
        > odstępie tygodniowym. Marnie płacili jak na takie stanowisko i gigantyczne
        > wymagania które stawiali. Nie ukrywałem, że zależy mi na tej pracy, itd. itp. Z
        >
        > drugiej strony chyba mnie jakoś docenili, skoro zapraszali mnie na kolejne
        cos ty za faszysta






        > spotkania.
        > To natomiast, co jest dla mnie nie do przyjęcia to to, że HUJKI Z CITROENA
        > (przepraszam za określenie, ale podobnie o ludziach z tej firmy myślą
        > użytkownicy ich wytworów samochodowych), pomimo zapewnień "udzielimy panu
        > odpowiedzi w przeciągu tygodnia", nie raczyli wydać 0,25 zł na impuls
        > telefoniczny, aby powiedzieć "dziękujemy panu".
        >
        > Sorry, ale tak się po prostu nie robi...
        >
        > Jeżeli HUJKI Z CITROENA tak traktują ludzi ubiegających się o posadę u nich, a
        > co gorsza podobnie swoich klientów, to pozostaje im jedno - ponownie przeprasam
        >
        > za wyrażenie - niech wypierdalają do Francji w podskokach.
        >
        > Często spotykam sie z sytuacją, w której Franole - głupole przyjeżdżają do
        > Polszy spóźnieni zresztą o co najmniej 8 lat i myślą, że będą się panoszyć
        > tutaj jak niegdyś w Afryce, z której zresztą ich wygoniono.
        >
        > Myślę, że źródło problemu leży w tym, że Franole - głupole traktują Polskę i
        > Polaków, pomimo zaowalowanych uprzejmości jak bandę tumanów i podludzi, którzy
        > powinni ich po dupie całować, że w ogóle tutaj Franole łaskawie przybyli.
        >
        > Z pozdrowieniami

    • Gość: maciek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.gpw.com.pl 07.08.01, 13:44
      > TRABANTEM!!!!!

      to jezdzij dalej i nie kupuj chujowego citroena za 100000 zł

      Pozdrawiam,
      Maciek
      • Gość: Piotr Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.lunar.com.pl 16.08.01, 13:03
        Wole awaryjnego citroena niz dresiarskiego golfa. Jakbym sie na uczelni golfem
        pojawil to kumple by mnie wysmiali i wzieli za sluchacza disco-polo. Zreszta
        moj citroen tak bardzo sie nie psuje.
        • Gość: Remo Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 192.168.0.* / *.zetokat.com.pl 21.08.01, 08:55
          Gość portalu: Piotr napisał(a):

          > Wole awaryjnego citroena niz dresiarskiego golfa. Jakbym sie na uczelni golfem
          > pojawil to kumple by mnie wysmiali i wzieli za sluchacza disco-polo. Zreszta
          > moj citroen tak bardzo sie nie psuje.

          Buuuhaha, teraz to mnie kolega rozbawił! Ale dziecinada, co koledzy powiedzą!
          Lepiej stanąć w szczerym polu w spieprzonej cytrynie, niż dojechać do celu
          w "dresiarskim" golfie? Ja też kiedyś wstydziłem się swojego rowerka... Radzę
          koledze wziąć się za naukę, a nie wypisywać głupoty j.w. Może
          ekonomista/informatyk/prawnik/politolog/lekarz* będzie z kolegi lepszy niż spec
          od motoryzacji i dobrego smaku.

          *) niepotrzebne skreślić

          PS
          Uprzedzam kąśliwe riposty: nie jeżdżę ani cytryną, ani golfem, ani maluchem, ani
          MZK.
          • Gość: Jarek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 09:06
            ... a wiec jednak rowerkiem. Czy na to jest takze 24 h Assistance jak w
            przypadku Citroena?
          • Gość: maciek Re: Koniec Citroena w Polsce IP: *.gpw.com.pl 21.08.01, 11:34
            > Lepiej stanąć w szczerym polu w spieprzonej cytrynie,
            > Uprzedzam kąśliwe riposty: nie jeżdżę ani cytryną,

            to po co sie produkujesz na temat, o ktorym nie masz pojecia?

            Pozdrawiam,
            Maciek
            • Gość: Remo Re: Koniec Citroena w Polsce IP: 192.168.0.* / *.zetokat.com.pl 21.08.01, 12:48
              Gość portalu: maciek napisał(a):

              > to po co sie produkujesz na temat, o ktorym nie masz pojecia?

              Akurat w tym wypadku produkcja dotyczyła bzdurnej wypowiedzi jednego z
              przedmówcy. To jedno. A drugie: nie muszę mieć malucha, żeby wiedzieć, że przy
              wzroście 190 cm będzie mi w nim ciasno.
              Po trzecie: mniejsza o to.
    • Gość: mar Re: Zgina tylko kiepskie serwisy IP: *.bh.com.pl 07.08.01, 13:54
      I tak kupie nastepce Xsary czyli C4 za dwa lata jak wejdzie na rynek. Najlepiej
      wozi mi sie dupke w Citroenie. Pozdrawiam.
      • Gość: Tomek Re: Zgina tylko kiepskie serwisy IP: *.dialnet.econophone.ch 10.08.01, 23:31
        Wedlug mnie samochody na polski rynek ina zachodi to diametralna roznica.Po za
        tym polskie drogi...
        Jestem posiadaczem drugiej cytryny(najpierw AX ktorym jezdilem bezkolizyjnie do
        220000km,teraz mam xantie 116000km i zlego slowa nie moge powiedziec).Moja
        opinia na temat citroena to :wysoka jakosc w stosunku do umiarkowanej ceny
        (szczegolnie jesli chodzi o samochody uzywane).No i
        komfort,oczywiscie.Stylistyka.Ekonomika.

        PS,czy ktos z Was zmienial sam LHM,jesli tak,to po jakim przebiegu?Czy latwo to
        zrobic?
        Pozdrawiam,szczegolnie tych ktorzy nie mieli szczescia z Citroenami.
        Tomek
        • Gość: maciek Re: Zgina tylko kiepskie serwisy IP: *.gpw.com.pl 13.08.01, 09:24
          > PS,czy ktos z Was zmienial sam LHM,

          instrukcje znajdziesz na www.citroen.autko.pl (do bx, ale w xantii analogicznie)

          jesli tak,to po jakim przebiegu?

          obowiazkowo zo 60 tys km

          Czy latwo to
          >
          > zrobic?

          tak, tylko czy warto samemu? ja za wymiane z plynem zaplacilem 140 zl (1l LHM -
          ok 30zl)

          Pozdrawiam,
          Maciek
          • Gość: Jarek Macku! IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 16.08.01, 12:07
            Macku!
            Nie unos sie, bo szkoda zdrowia. All, jasiek, czy stefan nie daza Cytryn
            sympatia - ich prawo. Mysle jednak, ze osob zadowolonych z uzytkowania Cytryn
            jest wiecej niz niezadowolonych. Swoja droga to spotkalo Kris''a (a raczej jego
            Xsare) nie swiadczy dobrze o przygotowaniu CP do takich kryzysowych sytuacji.
            Moje osobiste doswiadczenia z ta marka sklaniaja mnie do pozostania przy niej.
            A wszystkim oponentom Cytryn zycze jedynie, aby ich auta (trabanty itp.) nie
            byly bardziej usterkowe niz Cytryny.
            Pozdr
            • Gość: Jarek Co jest All? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 20.08.01, 09:53
              Dzwonilem dzisiaj do Citroen Polska i... caly czas SA!!! All! To kiedy bedzie
              ten koniec?
              • Gość: szdowk Re: Co jest All? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.08.01, 23:23
                Hello

                Gość portalu: Jarek napisał(a):

                > Dzwonilem dzisiaj do Citroen Polska i... caly czas
                SA!!! All! To kiedy bedzie
                > ten koniec?

                Niedlugo. Nie tak dawno przyjechal do mnie znajomy z
                holandii, oczywiscie citrienem (7 letnia xantia). Na
                polskich drogach wysiadly mu od razu gumy lacznikow
                stabilizatora i trzeb abylo je zmienic (cala laczniki).

                Jako uzytkownik dosc wiekowego mercedesa, oczywiscie
                wszystko co moge robie sam, ale jak wykracza to poza
                moje skromne mozliwisci lub nie mam czasu, jade na ASO,
                bo ceny robocizny sa calkiem akceptowale.
                Pomyslalem wiec sobie, ile cos takiego kosztowalo by na
                ASO MB i ze pewno w ASO citroena bedzie taniej. Jakiez
                bylo moje zdiwienie, gdy Pan na ASO citroena wywalil za
                to jakas bajonska sume, rzedu prawie 700zl (z
                czesciami). Oczywiscie nie skorzytalismy. Po paru
                telefonach znalezlismy warsztat, ktory zrobil nam to za
                ok. 250zl (tez z czesciami)...
                Wniosek: Chesz naprawiac auto na ASO, kup mercedesa -
                zaoszczedzisz na serwisie...

                Z drugiej strony, na tym ASO citroena byla kolejka do
                warsztatu... samochodow na gwarancji... gratuluje
                jakosci wykonania.

                Szymon
                • Gość: Jarek Re: Co jest All? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 08:16
                  Zgadza sie - sa kolejki do ASO np. na Lodygowa w W-wie, ale wynika to z jakosci
                  swiadczonych uslug. Ja jedze do nich 30 km z Raszyna, zamiast pojechac na
                  Okecie (3 km). A jedzic musze, bo przeglady okresowe sa niestety tylko co 20
                  tys. km. A poza tym - kazdy jezdzi tym na co go stac.
                  Pozdr
    • Gość: jasiek ceny w ASO Citroena IP: 172.27.45.* / 212.222.117.* 21.08.01, 09:13
      Hej,

      Pojechalem Xantia do pierwszego przegladu po 20kkm. Za wymiane oleju, filtra oleju i filtra pylkowego
      zaplacilem 550 PLN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Macie pojecie? 5 litrow oleju - 100 PLN, filtr 50 PLN, drugi filtr 30 PLN, razem 180 PLN.
      Czyli za robocizne w ASO Citroena biora 60% marzy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Nastepny przeglad, jak auto juz nie bedzie na gwarancji, zrobie sobie u pana Edka, ktory za robote
      wezmie 50 pln i wszyscy bedziemy wniebowzieci.
      Czy oni w ASO mysla, ze jak czlowiek nie jest po technikum samochodowym, to zaplaci 370 zlotych ZA
      GODZINE ROBOTY?????????????????????

      jasiek
      • Gość: Jarek Re: ceny w ASO Citroena IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 11:05
        Ceny obslugi serwisowej nie sa tajemnica i mozna sie z nimi zapoznac u dealera
        przed zakupem auta. Chcesz przedac to auto, czy nie????
        • Gość: Jarek Kiedy koniec? IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 21.08.01, 11:07
          Znowu dzwonilem dzisiaj do Citroen Polska i... caly czas SA!!! All! To kiedy
          bedzie ten koniec?
        • Gość: jasiek Re: do Jarka IP: *.proxy.aol.com 22.08.01, 23:27
          Hej,

          Doceniam Twoja oferte, ale nie sadze zebys byl zainteresowany kupnem. Pomysl,
          ile bys dal za ten szmelc? 60tys? Nie oplaca mi sie go sprzedawac, pojezdze
          puki jest na gwarancji (nowy kosztowal dokladnie 100tys), a potem zapisze sie
          do jakiegos klubu ktory holuje auta za darmo i bede probowal jezdzic dalej.
          Jesli w ciagu roku od teraz nic mi sie nie zepsuje, przeprosze wszystkich fanow
          Citroena, ale jesli sie zepsuje, jeszcze sie odezwe, no chyba ze urwie sie kolo
          przy duzej predkosci..

          Pozdrawiam,
          jasiek
          • Gość: Jarek Re: do Jarka IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 08:51
            Sa tacy co turlali sie Xantia 200 km/h i nic im nie odpadlo. Trzymam kciuki za
            bezawaryjnosc twojej Xantii. ;-)
          • Gość: maciek Re: do Jarka IP: *.gpw.com.pl 23.08.01, 09:10
            > do jakiegos klubu ktory holuje auta za darmo i bede probowal jezdzic dalej.

            na razie to pisales o jakims urwanym kierunku i peknietym zbiorniczku - chyba z
            tego powodu nie holowales samochodu? swoja droga - w niedziele mialem
            stluczke :(((, facet rozwalil mi m.in. kierunek (polamane zatrzaski) i jakos
            nic nie chce wypasc - to cos ty robil ze swoim???

            Pozdrawiam,
            Maciek
            • Gość: Jarek Re: do Jarka IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 09:18
              Nic nie zrobil, po prostu sie ZRAZIL. W koncu napisal gdzies, ze zastanawia sie
              teraz nad Saab-em. W koncu roznica 60 tys. (nowy Saab okolo 160 tys., a jego
              Xantia - 100 tys. - swoja droga strasznie drogo, bo ja za ta, ktora jezdze
              placono 80 tys. PLN?). Zadna roznica tylko przedlady w ASO Saab''a moga
              kosztowac nieco drozej niz 550,- PLM.
              ;-)
              • Gość: jasiek Re: do Jarka IP: 172.27.42.* / 212.222.117.* 23.08.01, 12:11
                Hej,

                Ten migacz nie wypada od razu ale w koncu wypadnie. Ja mysle ze od poczatku mialem go urwanego,
                tylko wypadl dopiero po 8 miesiacach. Dlatego uwazam ze "robole" w fabryce urwali, ale machneli reka
                ze i tak sie sprzeda, co podejrzewam w np. toyocie czy bmw by sie nie zdarzylo (znajomy pracuje w
                fabryce bmw i cuda opowiadal jak pilnuja jakosci). Nie wkurzylem sie ze sie urwal migacz, tylko dopiero
                jak mnie potraktowali w citroenie - typu spadaj pan jak pan zes juz kupil.

                Podobnie z assistance. Puki auto samo jedzie assistance nie machnie palcem. To, ze bez migacza czy
                spryskiwacza poruszanie sie jest zabronione wg kodeksu, assistance nie obchodzi. To jest kolejna
                kwestia ktora moze kiedys warto bedzie przedyskutowac na forum, bo ludziom sie wydaje jak kupuja
                auto z assistance ze mu ktos pomoze jak ma klopot, a to bajka.

                W sumie (poniewaz auto ciagle jezdzi) jestem zadowolony, poniewaz:
                a) nie kupie przedluzenia gwarancji w citroenie chociaz sie z tym nosilem, wiec jestem do przodu o pare
                tysiecy. nie kupie poniewaz nie naprawiaja tego co sie psuje (plastiki) a to, ze mi padnie silnik czy
                skrzynia na razie wykluczam.... (no tak niezupelnie).
                b) nie bede korzystal z uslug citroena (poza wymiana plynu w zawieszeniu) bo sa niewytlumaczalnie
                drodzy.
                c) odpada myslenie o kupnie C5 czy C3 dla zony, wiec kolejna rozterka z glowy.

                Wiec uwazam ze pomimo klopotow lekcja sie oplacila, oczywiscie puki auto jezdzi, (jak napisalem w
                innym watku, ze spalania 8l/100 przy 200kmh (no powiedzmy 180kmh) jestem zadowolony, chyba
                zadne inne auto benzynowe tak nie ma).

                Pozdrawiam,
                jasiek
                • Gość: Jarek Re: do Jarka IP: 192.168.10.* / *.unregistered.formus.pl 23.08.01, 12:31
                  Widzisz Jasiu za przeglady gablot (wczesniej Xsary, teraz Xantia), ktorymi
                  jezdze nie zaplacilem nigdy mniej niz 800 PLN (calosc), wiec tez chcialbym
                  wiedziec, gdzie mozna to zrobic taniej.
                • Gość: maciek Re: do Jarka IP: *.gpw.com.pl 23.08.01, 12:40
                  Ja mysle ze od poczatku mia
                  > lem go urwanego,
                  > tylko wypadl dopiero po 8 miesiacach. Dlatego uwazam ze "robole" w fabryce urwa
                  > li, ale machneli reka
                  > ze i tak sie sprzeda, co podejrzewam w np. toyocie czy bmw by sie nie zdarzylo

                  a nie pomyslales ze mogl to zrobic: kolejarz w transporcie, glupi klient w
                  salonie, zlodziej na parkingu, bezmyslny mechanik na przegladzi - tzn nie musi to
                  miec zwiazku z solidnoscia producenta???

                  > (znajomy pracuje w
                  > fabryce bmw i cuda opowiadal jak pilnuja jakosci).

                  o cudach to kazdy moze opowiadac - ale nikt zadnego cudu nie udowodnil, ze widzial

                  Nie wkurzylem sie ze sie urw
                  > al migacz, tylko dopiero
                  > jak mnie potraktowali w citroenie - typu spadaj pan jak pan zes juz kupil.

                  typowe dla ASO - nie tylko citroen, i nie tylko w tej branzy. niestety u nas jest
                  tak, ze wszyscy dbaja o ciebie gdy masz wydac kase - jak ja juz wydasz - to
                  spadaj, bez wzgledu na to czy kupiles mikser za 100zl, czy mieszkanie za 400000zl

                  > Podobnie z assistance. Puki auto samo jedzie assistance nie machnie palcem. To,
                  > ze bez migacza czy
                  > spryskiwacza poruszanie sie jest zabronione wg kodeksu, assistance nie obchodzi
                  > . To jest kolejna
                  > kwestia ktora moze kiedys warto bedzie przedyskutowac na forum, bo ludziom sie
                  > wydaje jak kupuja
                  > auto z assistance ze mu ktos pomoze jak ma klopot, a to bajka.

                  oczywiscie w saabie ktorego sobie kupisz, jak ci peknie migasz to przyjada z
                  assistance i sholuja do warsztatu

                  > b) nie bede korzystal z uslug citroena (poza wymiana plynu w zawieszeniu) bo sa
                  > niewytlumaczalnie
                  > drodzy.

                  masz racja - ale plynu tez wcale nie musisz u nich wymieniac - w normalnym
                  warsztacie jest to koszt ok 140 zl (z plynem)

                  Pozdrawiam,
                  Maciek

      • Gość: maciek Re: ceny w ASO Citroena IP: *.gpw.com.pl 21.08.01, 11:32
        > Macie pojecie? 5 litrow oleju - 100 PLN,
        filtr 50 PLN, drugi filtr 30 PLN,

        a te ceny to z sufitu?????????????????????????????????????????
        chetnie sie dowiem gdzie sprzedaja takie tanie filtry przeciwpylkowe

        Pozdrawiam,
        Maciek
        • Gość: Maciej Re: ceny w ASO Citroena IP: *.radio-merkury.poznan.pl 21.08.01, 18:48
          Mam wrazenie że wątki dotyczące Citroena opanowane są przez jakiś armię
          frustratów(Jasiek i spółka).
          Sorry ale macie chyba niepokolei jeśli uważacie ze jest jakaś marka która
          produkuje auta bezawaryjne i każdy pojedyńczy samochód jest 100-u procentowo
          pewny. Teraz jeżdzę nową Ibizą, przedtem miałem Seicento 0,9 przez trzy lata 60
          kkm bez żadnej awarii ale nigdy nie odważyłbym się powiedzieć ze Fiat robi
          dobre jakościowo samochody. Miałem po prostu szczęście, niestety kilku moich
          znajomych posiadaczy Seicento, Punto, Palio i Bravy tego szczęścia nie miało.
          Mój ojciec 5-y rok jeździ ZX-em 1,9D zarzyna ten samochód ile może i nic-tylko
          przeglądy. Takich przykładów mozna by mnożyć i proponuje pojedyńczym frustratom
          by wyżywali się na dealerze czy producencie a nie siali postrach wśród
          zmotoryzowanych.
          Jeśli dla Pana Jasia 550 zł za przeglad Xantii to duzo to pragnę donieść że
          porównywalny przegląd "taniego" Fiata kosztuje w ASO od 500 do 600-et złotych.
          A propos super bezawaryjnych bryczek niemieckich to drodzy miłośnicy Helmutów
          naprawdę wolałbym jeździć wcale nie tak awaryjną i super wygodną Xsarą za ok 45
          tys niż niemiłosiernie twardym Golfem czy Astra II z porównywalnym silnikiem i
          wyposażeniem za minimum 10 tys. więcej.
          Zakładając ze nawet miałbym pecha to te 10 tys. na pewno wystarczy na drobne
          naprawy.
          Osobny problem to poziom polskich ASO i dealerów-myślę ze to jest prawdziwa
          przyczyna pojedyńczych powodów do frustracji vide Kris. W tzw. cywilizowanym
          kraju bez dyskusji wymieniliby mu auto i cała ta epopeja na forum nie miała by
          miejsca. Także wiele awarii w samochodach wynika z niewiedzy serwisów. Olane
          lub niezauwazone przez nich drobne usterki szybko potrafią przyspożyć problemów
          i wtedy nie pozostaje nic innego jak popsioczyć na markę.
          Pozdrawiam wszystkich nienawiedzonych, normalnych kierowców.
          • Gość: jasiek frustraci IP: *.proxy.aol.com 22.08.01, 23:30
            Tak, jestem frustratem ktory kupil nowe auto i myslal ze mu sie nie bedzie
            psulo. Za to ci co sie nie frustruja sa dla mnie oslami, bo tylko osly dadza
            sobie wcisnac trociny zamiast siana nie probujac ostrzec innych oslow.

            bla.
        • Gość: jasiek cena filtra IP: *.proxy.aol.com 22.08.01, 23:31
          To ile wg macka kosztuje filtr przeciwpylkowy? 350 PLN?

          j.
          • Gość: kuna xantia IP: *.cas-kit.golden.net 22.08.01, 23:50
            Tak sobie czytam te wszystkie posty i rzeczywiscie wcale sie bym nie zdziwil
            jak jakis pracownik firmy FIAT siedzi i pisze glupoty bo nie ma co robic.
            Mam xantia ktora co prawda zaczelem niedawno jezdzic ale ma juz 100 tys
            zrobione i mam jej ksiazke serwisowa. Poniewaz sprowadzilem ja z innego kraju
            to zrobilem caly przeglad. wszystko jest super. Samochod caly czas byl
            serwisowany w ASO i to pewnie jest klucz do sukcesu. Moze nie ASO ale
            serwsiowac w warsztatach ktore sie na tym znaja. Przyklad wielki warszta w
            Raszynie kolo W-wy. Dzwonie ( na reklamie pisza kazde auto reperujemy) a facet
            mowi o xantia, nie przepraszam ale nie specjalizujemy sie w takich samochodach.
            O to wlasnie chodzi nie jechac gdzie sie na tym nie znaja. Wiec moze teraz nowy
            watek stworzymy. Koniec z BMW. A co tam .........
            pozdrawiam
          • Gość: maciek Re: cena filtra IP: *.gpw.com.pl 23.08.01, 09:05
            > To ile wg macka kosztuje filtr przeciwpylkowy? 350 PLN?

            najtanszy jaki znalazlem (filtron - raczej aso tego nie montuje) - 79 zl w
            hurtowni (wawa)(hurtownie polecil mi taryfiarz, o oni zwykle wiedz, gdzie jest
            tanio)

            Pozdrawiam,
            Maciek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka