Dodaj do ulubionych

co w takiej sytuacji?

09.01.10, 13:41
jakiś czas temu pisałam tu o ciężkim okresie w naszych finansach. Ja straciłam
pracę, mąż również, rzez jakiś czas żyliśmy tylko z oszczędności i kart
kredytowych, inaczej się niestety nie dało. Mamy już pracę jednak nie pokrywa
ona w 100% naszych potrzeb, niestety. chodzi jak zwykle o finanse, wszystko
się powoli stabilizuje jednak jest coś co bardzo mi doskwiera. Mamy kredyt
refinansowany w trudnym okresie, dwie karty kredytowe oraz mnóstwo
pomniejszych długów po rodzinie i znajomych a także zaszłości z czasów gdy
ieliśmy własny mały biznes). Pokrywamy z dochodów tylko kredyt i kartę jednak
nie jesteśmy w stanie spłacić pozostałości. Myślałam o tym by wziąść kredyt na
wszystkie te malutkie długi i karty, rozglądałam się trochę, rata wyniosłaby
tyle ile w tej chwili spłata minimalna. jednak mam wątpliwości. Doradzcie
proszę co w takiej sytuacji, czy warto rozważać drugi kredyt?
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 14:05
      a duzo masz na tej karcie? zacisnijcie zeby i splacicie karte a znajomych po kolei w 2 rzucie - mozecie im przeciez tez oddawac co miesiac na raty zamiast ladowac sie w kolejny kredyt.
      • senioritaloca Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 14:08
        a duzo masz na tej karcie? zacisnijcie zeby


        a co masz na mysli o tym zaciskaniu zebow. nie jedzenie?
        • anula36 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 14:20
          mobilizacje smile niejedzenia na dluzsza mete nie polecamwink
          • senioritaloca Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 14:38
            mobilizacje niejedzenia na dluzsza mete nie polecam

            a jakiego typu mobilizacje? mozesz przyklady podac?

            jezeli dziewczyna chce splacac karty kredytowe innym kredytem to
            oznacza, ze jest na MINUSIE i juz na jedzenie nie ma.
            • anula36 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 14:51
              polecam czytanie wszystkich postow w watku ze zrozumieniem.
              A wszystkim locos psychiatre.
        • kokkoszka do senioritaloca 09.01.10, 14:24
          Mysle, ze wszyscy wiemy o co chodzilo Anuli, nie ma sie co zlosliwic i obrazac,
          a shitowac, to mozesz gdzies indziej. Po to jest to forum, zeby moc zapytac, a
          nie, zeby jeszcze ktos kogos za to obrazal. Trudno, dziewczyna srasznie cos
          zawalila, ale moze nie miala wyjscia, skad to niby mozesz wiedziec? Przeciez
          pisze, ze mieli b.ciezki okrez i sie zadluzyli, zeby to wogole przetrwac. Jak
          nie masz nic sensownego do powiedzenie, to daj jej przynajmniej spokoj.
          • anula36 Re: do senioritaloca 09.01.10, 14:47
            mysle ze i tak teraz juz wychodza na prosta i nie warto sie dozynac kolejnym kredytem- karte warto splacic najpierw z powodu odsetek.
            Z rodzina wynegocjowac splate w ratach lub pozniejszym terminie.
            • senioritaloca Re: do senioritaloca 09.01.10, 14:54
              kokoszka,

              od mowienia "everything will be okay" to w usa jest obama a u na
              rzad tuska w tym momencie wiec ja nie musze.
              • falllen_angel Re: do senioritaloca 10.01.10, 13:37
                senioritaloca napisała:

                > kokoszka,
                >
                > od mowienia "everything will be okay" to w usa jest obama a u na
                > rzad tuska w tym momencie wiec ja nie musze.

                Hehehe, ja też bardzo lubię panującą tutaj atmosferę wzajemnego poklepywania się
                po pleckach zamiast merytorycznych dyskusji...

                Nie ważne czy się spłaci długi czy się nie spłaci, ważne żebyśmy wszyscy się
                kochali i napierdzielali setki postów dziennie.

                W.
                • kokkoszka Re: do senioritaloca 10.01.10, 14:36
                  Pytanie retoryczne - to jak ci to TAK przeszkadza, to po co tu jestes? droga
                  wolna big_grin

                  Na niektorych watkach niezle - tu cytuje sam "napierdzielasz" postow big_grin

                  To o co ci chodzi? jak chcesz sobie kogos powyzywac, albo poublizac, nikt Cie
                  tutaj sila nie trzyma, droga wolna.

                  A Moderatorki robia tu rewelacyjna robote i chwala Im za to, ze jest taka a nie
                  inna atmosfera. Na opisie forum mozesz sobie przeczytac kto jest tu mile
                  widziany, a komu dziekujemy.. Ale fajnie jest, ze sie okresliles, do ktorej
                  grupy mozemy cie zaliczac big_grin

                  falllen_angel vel jamesonon... wink napisał:


                  senioritaloca napisała:
                  >
                  > > kokoszka,
                  > >
                  > > od mowienia "everything will be okay" to w usa jest obama a u na
                  > > rzad tuska w tym momencie wiec ja nie musze.
                  >
                  > Hehehe, ja też bardzo lubię panującą tutaj atmosferę wzajemnego poklepywania si
                  > ę
                  > po pleckach zamiast merytorycznych dyskusji...
                  >
                  > Nie ważne czy się spłaci długi czy się nie spłaci, ważne żebyśmy wszyscy się
                  > kochali i napierdzielali setki postów dziennie.
                  >
                  > W.
                  • falllen_angel Re: do senioritaloca 10.01.10, 14:54
                    kokkoszka napisała:

                    > Pytanie retoryczne - to jak ci to TAK przeszkadza, to po co tu jestes? droga
                    wolna big_grin

                    Przecież napisałem, że bardzo to lubię...

                    > falllen_angel vel jamesonon... wink napisał:

                    I muszę Cię zmartwić mistrzynio dedukcji za 5 PLN. To są dwie różne osoby.
                    Naprawdę...

                    PS. Żeby było merytorycznie, w ramach dobrych rad dla autorki, zacytuję tutaj
                    jednego 'ministra': "My emerytowi nie możemy zabronić jeść, on sam może przestać"

                    W.
    • wiatro-dmorza Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 16:09
      Raczej nie brałabym dodatkowego kredytu, ze znajomymi czy rodziną
      można negocjować, z komornikiem gorzej - prędzej poszukać dodatkowej
      pracy, albo pracy lepiej płatnej, sprzedać coś bez czego można się
      obejść, pojechać na wakacje za granicę i dorobić, powodzenia smile
      finanse to często sinusoida raz dołek raz górka - sama to znam.
      Poczytaj na blogu Frugala o kuli śnieżnej jako metodzie spłacania
      długów - u mnie się sprawdziło i 2010 zaczynam bez kredytów, za
      wyjątkiem hipoteki, którą też będę nadpłacać jak mąż zacznie
      zarabiać.
      • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 16:31
        trochę objaśnie
        mamy kredyt po refinansowaniu - 260 zł miesięcznie
        karta 5000 zł - 350 zł miesięcznie
        druga karta 1200 zł - 60 zł
        dług I (firma) - 1800 zł - wezwanie przedsądowe
        dług II (firma) - 1460 zł - wezwanie przedsądowe
        dług u rodziny łacznie - 1400 zł - termin koniec stycznia
        dług u przyjaciółki - 700 zł - jak najszybciej

        łacznie nasz dochód 2800 zł ( od wiosny dojdzie prosizja jeszcze)
        czynsz z wynajmem i rachunkami - 1350 zł
        przedszkole - 500 zł
        kredyt + karta - 610 zł
        komorki (dwie) - 60 zł
        internet - 40 zł

        zostaje niecale 250 zł na tzw życie, by dalej nie kopać dołka sprzedaje na allegro.
        kredyt który rozważam zamknąłby mi karty i resztę długów a rata wyniosłaby
        niecałe 300 zł.
        Sprzedaliśmy auto w momencie gdy pracy zabrakło, mąż dorabia naprawami sprzętu
        komputerowego, czasem w miesiącu nic, czasem wpadnie 200 zł.
        Ja szukam innej pracy, jednak nie jest o nią łatwo, dodatkowo umniejsza mi
        szanse dość krótki staż pracy oraz brak wykształcenia wyższego.

        Nie narzekam, inni mają gorzej. Szukam po prostu rozwiązania by poprawić
        sytuację i ściągnąć z pleców komornika.
      • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 16:34
        blog frugala czytam regularnie smile Ale ciężko wprowadzić zasady gdy czasem na
        chleb brakuje sad
        • senioritaloca Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 16:44
          pojechać na wakacje za granicę i dorobić

          to sie teraz wakacje nazywa, praca na zmywaku?

          dziewczyna wyglada, ze lat ma 25 jezeli 84 to jej rocznik, brak
          wyksztalcenia...i na zycie 250zl i na chleb brakuje.to sie na
          starcie zalatwila.
          700zl do splacenia asap kolezance, ktorego pewie nie splaci bo nie
          ma wiec juz po kolezance i ona wiecej nie pomoze.
          rodzina chce do konca stycznia a mamy juz polowe stycznia.
          good luck. kiedy ty sie dzewczyno obudzilas?
          • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 16:58
            seniorita dziękuję ci za radę smile

            nie napisałam ze NIE MAM wykształcenia, tylko że nie mam wyższego (dla twojej
            wiadomości skończonego, bo zdrowie mojego nienarodzonego dziecka było ważniejsze)
            A jak byś czytała ze zrozumieniem to byś wiedziała ze w taką sytuację wpadłam
            przez brak pracy moją i męża która trwała AŻ 3 miesiace.

            A teraz uderz się w pierś i powiedz ze masz własne (nie na kredyt) mieszkanie,
            idealne wykształcenie (razem z doktoratem) i do tego wszystkiego doszłaś TYLKO
            dzięki swojej cieżkiej pracy nie korzystając NIGDY z pomocy rodziny. Jeśli tak
            jest bardzo ci gratuluję i życzę obyś nigdy w chwilowy dołek finansowy nie wpadła.
            • anula36 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 17:10
              pozostaje pytanie z czego bedziecie splacac ten 2 kredyt?
              • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 17:22
                anula rata tego kredytu wyniesie ok 300 zł, kredyt ten zamyka mi kartę ktorą
                teraz spłacam miesięcznie 350 zł, oprócz karty tym kredytem chce spłacić
                zadłużenia i rodzinę. To nie mają być dodatkowe pieniadze to ma być tzw
                konsolidacja wszystkich pomniejszych plus karty.
                • anula36 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 17:35
                  Teraz rozumiemsmileno to chyba nie ma innego wyjscia - ja go nie widze przynajmniej.
    • kokkoszka Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 17:38
      Twoj tekst to juz bezczelnosc, na tym forum obowiazuja pewne zasady, a ty po
      prostu obrazasz uczestnikow dyskusji i robisz to po raz kolejny. Co ty sobie
      wyobrazasz? Jak ci sie tematy nie podobaja, to po co wogole marnujesz swoj cenny
      czas na komentarze? Co, jakis nowy troll z innego forum?

      Mam nadzieje, ze moderatorki zainterweniuja.
      • magdalaena1977 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 23:18

        > Co, jakis nowy troll z innego forum?
        > Mam nadzieje, ze moderatorki zainterweniuja.
        Ja też. Przeczytajcie sobie inne wypowiedzi użytkownika senioritaloca.
        tinyurl.com/ydexlmv
        • kokkoszka Podziekowania 10.01.10, 12:59
          Magdo, to jej "a ty kwoko tez nie masz co robic tylko investigation. idz obiad
          ugotu w ramach oszczednosci" senioritaloca to nic! big_grin wczesniej w poscie
          wysmiewala sie z glupoty naszej, dotyczacej watku o oszczedzaniu energii na
          czajnikach do gotowania - stad nie wytrzymalam i napisalam, ze mam nadzieje, ze
          nasze Dziewczyny moderujace zainterweniuja i to zrobily, za co ogromnie dziekuje
          wink Zreszta ta postac udziela sie i na innych forach/watkach na gazecie, to
          niestety, jak same mozecie poczytac, wulgarna osoba i dlatego zwrocilam jej
          uwage, ze NA TYM!!! forum tak nie rozmawiamy. sad

          Ciesze sie ogromnie, ze Moderatorki tak dbaja o to, zeby sie tutaj mozna bylo
          czuc bezpiecznym od chamskich komentarzy, to jeden z powodow, ze mi sie na tym
          forum tak fajnie czyta wink Pozdrawiam Dziewczyny wink

    • senioritaloca Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 23:11
      Z reka na sercu powiem, ze bez rodziny bylabym w bidzie okropnej.
      natomiast mam mieszkanie BEZ kredytu.jak skonczylam studia to
      szybciutko pozbylam sie karty kredytowej tzn splacilam ja i basta.
      od tamtej pory posiadam karte kredytowa ale raczej bez przemyslenia
      jej nie uzywalam. a od paru lat wogole. a w tym momence w portfelu
      jest cos takiego ale nawet nie aktywowane.
    • magdalaena1977 Re: co w takiej sytuacji? 09.01.10, 23:20
      W Twojej sytuacji kredyt konsolidacyjny faktycznie chyba ma sens. Zresztą
      przejdź się / podzwoń po bankach i dowiedz się jakie warunki Wam proponują.
      Jeśli chodzi o wierzycieli z czasów działalności gospodarczej, to może
      spróbujcie zawrzeć z nimi ugodę - coś w stylu: oni rozkładają na raty i
      rezygnują z odsetek a wy dobrowolnie spłacacie?
      • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 10.01.10, 11:06
        mamy zawarte ugodyt ze wszystkimi wierzycielami z czasów firmy, dług był
        większy i przez prawie rok regularnie spłacany, potem dopadło nas równocześnie
        bezrobocie i stąd przerwa, nie dziwie się im ze wysyłają wezwania przedsądowe,
        zresztą w obecnej sytuacji nie mamy jak im płacić nawet 50 zł miesięcznie.

        Seniorita odpowiem, kartę używalam zawsze z głową, ale niestety łacznie z
        bezrobociem nie wycieli mi żołądka ani nikt charytatywnie nie pozwolił mi u
        siebie mieszkać...
    • tapatik Re: co w takiej sytuacji? 10.01.10, 19:15
      W opisanej sytuacja rzeczywiście *dobrze przemyślany* kredyt konsolidacyjny
      mógłby być rozwiązaniem. Z tym, że aby się udało, to - moim zdaniem -
      powinniście tym właśnie kredytem spłacić WSZYSTKIE pozostałe kredyty, włącznie z
      likwidacją kart kredytowych.

      Z wyliczeń, które przedstawiłaś wynika, że ten kredyt pozwoliłby Wam złapać
      trochę wiatru w żagle. Przestaniecie się martwić z czego spłacić gromadę
      kredytów, bo będziecie mieć jeden mały. No, nazwijmy go małym.
      Przypuszczam, że ceną będzie dłuższy okres spłaty kredytu, tak że dobrze było by
      dowiedzieć się, czy istnieje możliwość wcześniejszej spłaty (na przykład premię
      jakąś dostaniesz, albo dodatkową fuchę), bo gdzieś czytałem o banku, który za
      wcześniejszą spłatę życzył sobie dodatkową prowizję.

      Do tego, gdy już zaczniecie być na plusie, koniecznie zacznijcie odkładać "na
      czarną godzinę". Załóżcie dodatkowe konto w innym banku i tam odkładajcie
      pieniądze tak długo, aż będziecie mieli pieniądze na przeżycie minimum pół roku
      bez dochodów. I tych pieniędzy nie wolno w żadnym przypadku ruszać.
      • zabeczka84 Re: co w takiej sytuacji? 10.01.10, 20:05
        tapatik smile
        właśnie w ten sposób chcemy zadziałać by znów wyjść na prostą. a dokładniej
        każdą premię czy dodatkową fuchę dzielić 50/50 czyli wcześniejsza
        spłata/oszczędności. W banku który rozważam pobierają 1% odsetek za wcześniejszą
        spłatę czyli np odsetek do końca kredytowania zostaje 3000 zł to do zapłaty
        "kary" jest 30 zł. To nie majątek a oprocentowanie w stosunku do innych banków
        jest korzystne smile
        Dzięki dziewczyny, utwierdziłyście mnie w przekonaniu że kredyt na konsolidację
        jest dobrym pomysłem, a przynajmniej małym krokiem do wyjścia na prostą smile
        • senioritaloca Re: co w takiej sytuacji? 11.01.10, 18:06
          Ciesze sie ogromnie, ze Moderatorki tak dbaja o to, zeby sie tutaj
          mozna bylo
          czuc bezpiecznym od chamskich komentarzy, to jeden z powodow, ze mi
          sie na tym
          forum tak fajnie czyta Pozdrawiam Dziewczyny


          kochasz cenzure, a cenzura kocha ciebie. najelpiej byc nieswiadomym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka