iberia.pl
11.01.10, 18:49
"Biedni to niekoniecznie ludzie bezrobotni, osoby z rodzin
patologicznych, niezaradnych życiowo czy bez kwalifikacji. Coraz
częściej do grona biedaków zaliczani są ludzie pracujący, w dodatku
oficjalnie zatrudnieni. W Polsce ponad 2,1 mln ludzi określanych
jest jako „working poor”, czyli pracujący na etacie biedacy (CBOS,
Badanie: „Pracujący biedni”, grudzień 2008). Wbrew pozorom nie są
zatrudnieni na stanowiskach niewymagających kwalifikacji, „working
poor” to także pracownicy umysłowi czy młodzi nauczyciele."
Anna ma 28 lat, oboje z mężem mają w sumie 3,5 tys. zł na rękę.
Wychowują trójkę dzieci. 1600 zł płacą za wynajem mieszkania, 200
złotych miesięcznie wydają na dojazdy do pracy; opłaty i jedzenie to
kolejny 1-1,2 tys.zł (skromnie licząc). Dzieci szybko rosną, więc
ubrania, buty i pieluchy dla najmłodszego pochłaniają pozostałą
część zarobków. Pomoc społeczna im nie przysługuje, bo zarabiają za
dużo. Nie mają oszczędności i pewnie długo nie będą ich mieć.
Agnieszka jest nauczycielką w zerówce, jej mąż pracuje jako
przedstawiciel handlowy. – Gdyby nie babcia, która zajmuje się
dziećmi, nie mogłabym wrócić do pracy. Na opiekunkę za 1,5-2 tys.
miesięcznie po prostu mnie nie stać, a do państwowego przedszkola
udało nam się zapisać tylko starszą córkę – mówi Anna – o prywatnym
przedszkolu czy żłobku możemy tylko pomarzyć.
Jakie zarobki oznaczają przynależność do „working poor”? Według
klasyfikacji Europejskiego Urzędu Statystycznego (Eurostatu)
to „osoby mające stałą pracę zarobkową w pełnym lub niepełnym
wymiarze czasu, których zrównoważony rozporządzalny dochód netto per
capita w gospodarstwie domowym sytuuje się poniżej 60% mediany
dochodu całej analizowanej populacji”. Średni miesięczny dochód z
pracy, jaki uzyskuje pracujący biedny w Polsce, to około 750 zł
netto w przeliczeniu na osobę w gospodarstwie domowym."
biznes.onet.pl/pracujesz-to-nie-obroni-cie-przed-bieda,18490,3106557,1,news-detal