Dodaj do ulubionych

samochód-wieczna skarbonka

15.01.11, 13:31
Mamy dwa samochody-jednym prawie wcale się nie jeździ,natomiast drugi jest mężowi niezbędny do pracy. Nie ma miesiąca,żebyśmy w naprawy nie włożyli 800-900zł,NIE LICZĄC ubezpieczenia i paliwa. Szlag mnie już jasny trafia,w tym miesiącu,a mamy dopiero połowę stycznia już poszło na samochody 900zł, to co moglibyśmy zaoszczędzić poszło w diabły. Czy też tyle wydajecie na samochód?
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 13:48
      Nie, a mam stary, przed wymianą samochód, 11-letniego golfa III.Naprawy z reguły jakieś dwa razy do roku.Musicie mieć dwa samochody? Może warto jeden sprzedać?
      No i pytanie: jaki do samochód, który tyle wasz kosztuje, bo to faktycznie sporo.
    • agpagp Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 13:54
      Nie...
      mam samochód 14letni. Na gaz wydaję miesięcznie 600 zł ( czasem wiece czasem mniej - wlewam też trochę paliwa i kupuję olej - mieszczę się w tej kwocie) ale moje auto samo na to zapracuje.
      Auto kupiłam półtora roku temu i w tym czasie wydałam 800 zł na założenie katalizatora i wymianę rury wydechowej ( była za głośna i Straż Miejska się czepiała zimą a cały wydech był przerobiony na sportowy i brak kat mnie trochę irytował) , wymiana rozrządu i oleju kosztowała mnie 700 zł i ostatnio wymiana tarcz i klocków hamulcowych ( nie pamiętam ile ok 200?) a i amortyzatory. No ale to są takie rzeczy które po zakupie auta starszego trzeba przejrzeć. z obliczeń wychodzi mi że w ciągu tego czasu wydawałam na auto ok 120 zł miesięcznie ( bez przeglądu i ubezpieczenia)
      Mam dobrego mechanika i na dzień dzisiejszy to u mnie w grę wchodzą tylko przeglądy i olej. ( ewentualnie obejrzymy jeszcze tarcze z tyłu) - auto mimo wieku zadbane.

      Natomiast nie rozumiem po co trzymacie 2 auto skoro nie jest używane. Nie lepiej zostawić sobie to sprawniejsze a to drugie sprzedać?
    • astrum-on-line Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 13:57
      Mam 13latka, już prawie 14latka, stan taki sobie, w zeszłym roku w zimie robiliśmy coś z elektryką, płaciliśmy chyba 270 zł, jesienią coś z hamulcami, koszt też około 300 zł. I tak mniej więcej co roku, plus normalne koszty - paliwo itp.
      • donalonso Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 14:05
        ja też uważam,że są nam niepotrzebne dwa samochody, ale mąż stwierdził, że jak się jeden popsuje to musi mieć drugi na zapas, co jest poniekąd słuszne, bo mąż musi mieć samochód do pracy. Jeden to starutkie, kilkunastoletnie cinqecento, drugi czteroletni seat ibiza.
        • marzeka1 Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 14:09
          Jak dla mnie to argumentacja "od czapy", 4-letni samochód nie psuje się tak szybko (no chyba że trafił się felerny egzemplarz), dlaczego tego mąż nie eksploatuje, zamiast ładować tyle kasy bez sensu (bo jeśli takie sumy są prawie co miesiąc, to wywalanie kasy w błoto)????
          • beatrycja.30 Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 14:24
            To ja myślałam, że nasze samochody często się psują. Też mamy dwa ale każdy z nich jest w codziennym użyciu, bardzo potrzebny. Wydajemy na naprawy sporo, ale nie aż tyle. Na pewno mniej.
          • agpagp Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 14:56
            Dokładnie! sama miałam jakiś czas dwa auta ( żaden kaprys - drugi właściciel wybył do UK i nie mogłam się doprosić jego zgody na sprzedaż ) i z taką samą myślą ... jak się ewentualnie jeden popsuje to będę miała drugiego - przez pół roku skorzystałam RAZ. Jednak przegląd trzeba było zrobić , ubezpieczenie wykupić.
            Też nie mogę bez auta pracować ale nawet jak musiał postać kilka dni u mechanika to korzystałam z pociągów i autobusów albo pożyczałam od rodziny, ewentualnie zabierałam się z kimś.

            A może sprzedać oba auta i kupić coś co nie będzie takie awaryjne , z gazem żeby obniżyć koszty wlewania do baku?
        • airborell Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 15:01
          > ja też uważam,że są nam niepotrzebne dwa samochody, ale mąż stwierdził, że jak
          > się jeden popsuje to musi mieć drugi na zapas,

          Absurd totalny, uwzględniając koszty stałe utrzymania samochodu. Nie lepiej byłoby się umówić z jakąś wypożyczalnią na przykład? Serwisy samochodowe też zapewniają samochody zastępcze.
        • sphinx10 Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 11:32
          donalonso napisała: (...) Jeden to starutkie, kilkunastoletnie cinqecento,

          Tutaj dopatrywałbym się przyczyny. Miałem też takie CC 700 w dodatku z japońskim gaźnikiem. Cały czas naprawy, chociaż nie tak kosztowne jak u Was.
          Kupiłem teraz 14 letniego vw polo. Przez rok jedna naprawa za 150 zł. Inna rzecz, że robimy max 8 tys km. rocznie...
          • falllen_angel Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 15:27
            sphinx10 napisał:
            > Kupiłem teraz 14 letniego vw polo. Przez rok jedna naprawa za 150 zł. Inna rzec
            > z, że robimy max 8 tys km. rocznie...

            Lubie te opowieści dziwnej treści z tego forum... 150 to kosztuje bańka oleju i to bez szaleństw.

            W.
            • sphinx10 Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 17:58
              falllen_angel napisał:
              (...) 150 to kosztuje bańka oleju i to bez szaleństw.

              A kto tu pisze o wymianie oleju? Pisałem o jednej naprawie (coś w rozruszniku).
              Wiadomo, że za paliwo, oc i olej trzeba płacić. Wątek dotyczy napraw, czyż nie?
              Chyba nie sądzisz, że mam jakiś interes w pisaniu kłamstw.
            • meaby Re: samochód-wieczna skarbonka 23.01.11, 01:16
              to się zdarza smile
              szczególnie w marce vw
              poważnie smile
    • yoko0202 to kiepski macie samochód 15.01.11, 14:28
      po prostu go zmieńcie - samochód mało awaryjny nie musi być drogi, przestudiujcie kilka wydań magazynów motoryzacyjnych, są tam rankingi dotyczące awaryjności, ceny używanych samochodów, ceny części, dostępność zmienników.
      dla przykładu, swego czasu miałam kilkuletniego fiata a potem escorta, które w warsztacie były kilka razy w roku [w końcu szlag mnie trafiał i sprzedawałam]; aktualnie - ponad 10-letnią hondę, w której od 2 lat wyłącznie wymieniam płyny i nie dzieje się kompletnie nic itp.
      • airborell Re: to kiepski macie samochód 15.01.11, 15:02
        > po prostu go zmieńcie - samochód mało awaryjny nie musi być drogi, przestudiujc
        > ie kilka wydań magazynów motoryzacyjnych, są tam rankingi dotyczące awaryjności
        > , ceny używanych samochodów,

        Problem w tym, że zakup używanego samochodu to jest zawsze loteria.
        • astrum-on-line Re: to kiepski macie samochód 15.01.11, 15:07
          Owszem, ale jeżeli stale trzeba wkładać tyle w naprawy to w ogóle nie ma sensu mieć takiego auta. Przy wydatkach na same naprawy prawie 1000 zł miesięcznie to już naprawdę warto rozważyć kupno nowego samochodu.
    • joana.mz Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 16:10
      900zł średniorocznie wydajemy na 1 samochód i w to jest wliczone paliwo, zakup opon oraz bieżące naprawy
      • araceli Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 19:16
        joana.mz napisała:
        > 900zł średniorocznie

        'Średniorocznie' to rocznie czy miesięczna średnia z roku wink
        • joana.mz Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 10:42
          ach...oczywiście miesięcznie 900zł - i jest to srednia z 2010r smile
          • ivoncja Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 11:46
            Żartujesz?
            To 11.800 zł/rok... Można za to kupić kilkuletnią Pandę.
            ---------------------------
            Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
            ---------------------------
            ivoncja.blox.pl/html
            • joana.mz Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 19:04

              > Żartujesz?
              > To 11.800 zł/rok... Można za to kupić kilkuletnią Pandę.

              to do mnie było??

              Jeśli tak to jeszcze raz - te 900zł miesięcznie (średnia w roku 2010) to wydatki na 1 z samochodów i w tym jest PALIWO, ubezpieczenie, zakup opon, "nabijanie" klimatyzacji i naprawy. Samochód to Van w dieslu.
              Kosztów paliwa nie da się zmniejszyć (samochód nie pali zbyt dużo jak na tak duży), inne koszty występują przy wszystkich samochodach - akumulator, płyn do spryskiwaczy czy ubezpieczenie, więc nia ma tutaj sensu przeliczać tych wydatków na Pandy. Chciałam pokazać, że my mieścimy się ze wszystkimi kosztami 1 samochodu w kwocie jaką założyciel/ka (nie pamiętam) wydaje na same naprawy.
              • ivoncja Re: samochód-wieczna skarbonka 18.01.11, 10:15
                joana.mz napisała:

                >
                > > Żartujesz?
                > > To 11.800 zł/rok... Można za to kupić kilkuletnią Pandę.
                >
                > to do mnie było??

                Oczywiście, że nie- przepraszam, źle się podpięłam. smile
                To było do założycielki wątku.
                ---------------------------
                Bardzo łatwo podbić moje serce- wystarczy być kotem. smile
                ---------------------------
                ivoncja.blox.pl/html
    • semi-dolce Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 16:41
      Wydajemy więcej, ale tylko na paliwo. Natomiast naprawy - w jednym w ciągu ostatniego roku wymieniłam klocki hamulcowe, drugi był raz w warsztacie, ale nie wiem co sie stalo. Oba uzywane dużo i codziennie. Samochód, w który co miesiac musiałabym wkładać 800 złotych w naprawy, sprzedałabym natychmiast.
      • magdalena2lbn Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 17:07

        --Jesli sie jezdzi starym samochodem to musi byc cos co faktycznie malo sie psuje.
        Moja mazda ma 13 lat i nalezy do bezawaryjnych ...obym nie wypowiedziala w zla godzine.
        W ciagu ostatnich trzech lat miala tylko wymieniany tlumik ost. czesc i olej, nic wiecej. Acha jeszcze piora wycieraczek i to wszystko. W tyym roku dostanie nowy akumulator i bedzie szczesliwa. Uciekajcie od CC tyle ze za stare CC dostaniecie niewiele, ale trzeba uzywac Seata. Stojac tez sie starzeje i traci wartosc. Za trzymanie w garazu ibizy nikt Wam nie zaplaci wiecej. Wyrzucane regularnie pieniadze na oba samochody, fatalna polityka samochodowo pieniezna Twojego meza.



        .....uderz w nożyce,a stół się odezwie.....wink
    • asia.asz Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 17:35
      my tez mamy starego renault, kupiony uzywany
      oprocz corocznej wymiany oleju, filtrow (jesli trzeba) czy innych rzeczy przed inspekcja zwykle raz na 3 mies cos jeszcze zmieniamy, na zasadzie ze lepiej/bezpieczniej/ciszej bedzie sie jezdzilo, a to opony, a to jakies drazki, a teraz lozyska przednie czekaja na wymiane
      ale z tym sie liczylismy
    • ablims Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 18:47
      Tez mam 2 samochody.
      Koszt naprawy Hondy to około 700-900 zł rocznie 15 -letnie auto tongue_out
      Nissan kosztuje mnie ok 400-500 zł rocznie. 17 letnie auto tongue_out
      Pomijam paliwo smile
      Auta naprawiane sa zawsze i tylko przez 1 mechanika.

      Przy takich kosztach zastanowiłbym się nad sensem tych aut...
      Jeśli naprawde naprawy są na poziomie 900 zł miesięcznie - nawet za 1 auto - zastanowiłbym się nad kupnem auta nowego na raty - wyjdzie taniej smile
      Rata za skode felicje która kosztuje teraz ok 30500 zł wynosi ok 800 zł smile
      Biorą w rozliczeniu stare auta...
      • chwalipieta Re: samochód-wieczna skarbonka 15.01.11, 19:54
        Skody felicji Nie produkują już chyba z 10 lat, pewnie chodziło o fabie smile. Mam auto tej samej klasy, na tych samych podzespolach i na naprawy wydaję ok 600 zł/rok i to głównie na naprawę zawieszenia po zimie. Nic innego jak na razie się nie,popsulo. Miesięcznie robię ok.1900 km.

        Co się tak psuje w tym seacie??
        Ile kilometrów mąż robi miesięcznie??
      • magdalena2lbn Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 20:04

    • jop Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 08:54
      Nie. Nie mamy zwyczaju jeżdżenia rzęchami i sprzedajemy samochód natychmiast, jak zaczyna się psuć.
    • marianna1970 Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 10:35
      Mam 12 letniego Matiza, co roku wydaję na niego 500zł tj. ubezpieczenie, przegląd, zmiana oleju i opon kupiłam go 6 lat temu i od tamtej pory nic się wnim nie zepsuło idealny do miasta
    • kiki.zmora Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 10:49
      Pierwszy samochód który kupiliśmy to była właśnie taka skarbonka bez dna - naprawy co miesiąc! Dzisiaj twierdzę, że chyba nam coś wtedy mózg uszkodziło, że jeździliśmy nim 2 lata,a wpakowaliśmy w niego tyle, za ile go kupiliśmy (a do tanich nie należał). Teraz mamy wiekowy samochód,ale kupiony w świetnym stanie. Jeździmy nim rok i poza drobnymi naprawami tuż po zakupie i standardową konserwacją nic do niego ekstra nie pakujemy. Jak zacznie się sypać, to szybko go wymienimy. Dodam tylko, że za pierwszy wóz i jego naprawy mielibyśmy 6 takich, jak mamy teraz!
    • babkazpiasku1 Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 11:59
      Jeździmy 9-letnią C5.

      Średnia miesięczna z 2010r. : +/- 600zł

      w skład wchodzi wszystko: OC i AC, paliwo, naprawy poważne i koszty normalnej eksploatacji (typu: wymiana opon u mechanika, wycieraczek, oleju itp.) oraz myjnia (b. rzadko, bo czasu zawsze brak na stanie w kolejkach, więc tylko od wielkiego dzwonu: święta, wesela i inne reprezentacyjne wyjazdy, resztę załatwia deszcz wink) ).

      Paliwa miesięcznie lejemy za ok. 250zł.
      poważne naprawy w 2010r. za 900zł/ cały rok
      • refiko Re: samochód-wieczna skarbonka 16.01.11, 14:49
        Moja dziewczyna posiada od 3 lat fiata cc.
        Robi rocznie bardzo mało bo jakieś 10tyś.
        Nie będę liczyć przeglądów, ubezpieczeń itd bo na to każdy wydaje.
        Jeśli chodzi o awarie to. Były wymienione przewody - 45zł, zbiornik paliwa - 110zł.
        No i to by było na tyle.
        bardzo tanie w zakupie jak i w eksploatacji.

        Dziewczyna mimo przyzwoitych zarobków, zastanawia się tylko nad zmianą na fiata SC.
        • donalonso Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 18:51
          taaak,i znów poszedł samochód do naprawy (CC) pan mechanik wycenił koszt naprawy na 1000złotych,a dopiero co m odbierał z warsztatu seata,za którego naprawę zapłaciliśmy 560zł. W ten sposób w tym miesiącu na samochody pójdzie więcej niż na życie i to razem z opłatami...wprawdzie m robi w miesiącu ok. 6 tysięcy kilometrów,ale nie jestem przekonana,czy to jedyny powód tak ogromnych kosztów eksploatacji
          • ablims Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 19:51
            Szczerze??
            Nie zastanawiałbym się i sprzedał obydwa auta. Pieniądze ze sprzedaży wsadziłbym w nowy a reszte rozłożył na raty. Jeśli niechce Wam się latać i szukać klienta to rozważyłbym propozycje oddanie aut jako rozliczenie za nowy...
            Te koszty są ogromnie i dla mnie nie zrozumiałe...
            Wybacz, ale w tym momencie wyrzucacie pieniądze w błoto.
            Kilometry nie mają aż takiego wielkiego znaczenia.
            • chwalipieta @ablims 21.01.11, 13:29
              ablims napisał:

              > Kilometry nie mają aż takiego wielkiego znaczenia.

              a co jak nie robione kilometry mają wpływ na zużycie się podzespołów samochodu??

              6tys km rocznie to sporo na nasze warunki i dziurawe drogi.

              na waszym miejscu zainwestował bym w nowy samochód z długą gwarancją
          • sav83 Re: samochód-wieczna skarbonka 17.01.11, 21:20
            a jesteś w stanie przytoczyć na co te 1000zł miałoby pójść?

            trudno mi uwierzyć, że naprawa CC (wartego kilka stówek) jest tak droga... Sam użytkuję fiata uno (wiekowego) i średnio koszy napraw, wymiany oleju i filtrów oraz ubezpieczenia (OC + AC) to ok 800-900zł/rok
            • naturella Re: samochód-wieczna skarbonka 18.01.11, 12:15
              Kupiliśmy rok temu 13-letnią Corsę, wydaliśmy ok. 1500 zł w ciągu roku na konieczne wymiany i naprawy, żeby samochód utrzymać w dobrym stanie. Na razie nie stać nas na lepszy, jak będziemy mieli możliwość, to Corsę sprzedamy i kupimy coś większego i nowszego.
          • meaby Re: samochód-wieczna skarbonka 23.01.11, 01:19
            ktoś chyba z was żyje wiesz? smile
    • soemi a może warto zmienić mechanika ... 22.01.11, 23:02
      ekspertem nie jestem ale tyle kasy na naprawę w każdym miesiącu to trochę dużo wink
    • meaby Re: samochód-wieczna skarbonka 23.01.11, 01:13
      musicie zmienić markę na mniej awaryjny
      moim starym (lat 18) jeżdżę 6rok
      wymieniamy jedynie części eksploatacyjne
      • sav83 Re: samochód-wieczna skarbonka 23.01.11, 09:36
        nie zgadzam się z tą tezą, proponowałbym jednak zmienić mechanika smile
        • mirszy Re: samochód-wieczna skarbonka 24.01.11, 23:25
          Oj, to chyba będzie najrozsądniejsze. Uczciwego mechanika sobie poszukajcie, albo każcie mu naprawiać w ramach gwarancji, bo coś mi się nie chce wierzyć, że za każdym razem coś pierdyknie innego. A może Wy do autoryzowanych jeździcie ?????
          Ja też miałam taką skarbonkę (JEEPA), co może nie tyle był awaryjny, ale jak już coś walnęło to w tysiące szło, o paliwie nie wspomnę (20 - 22 l/100 km). Dzięki Bogu , że ktoś je wziął i to po 1 ogłoszeniu. Kupiłam Skode Oktavię 11 lat i po zrobieniu przeglądu po zakupie (dokładnym przeglądzie) to u mechanika nie zostawiłąm nic ! Potem oczywiście olej, klocki, teraz czeka mnie rozrząd, bo już kilometrów trochę nabiłam. Ale teraz jeżdżę "na kropelkę" w porównaniu z Jepem. No ale ona chyba na mnie czekała (ta skodzina).
    • ablims Re: samochód-wieczna skarbonka 27.01.11, 12:22
      Nie piszesz jak rozwiązany został Twój problem.
      Dam Tobie propozycje która, uważam, jest dobra dla wielu, a dla Ciebie wręcz idealna...
      1.Sprzedaj obydwa samochody.
      2. Idz do Skody i kup Skode Fabia.
      3. Ciesz się jazdą i dużo oszczędnością tongue_out

      Pewnie zastanawaisz się jak można zaoszczędzić kupując nowy samochód..
      Otóż, nowa Fabia kosztuje 32500 zł z radiem ale bez klimatyzacji z rocznika 2011.
      Wpłacając 10 tyś na początek i rozkładając reszte na raty masz:
      RATA 330 zł miesięcznie na 7 lat
      Ubezpiecznie płatne raz na rok ( OC, AC, NNW) 990 zł
      i nowe auto

      Roczne utrzymanie auta to : 4950 zł - oczywiście bez paliwa.
      Przez 2 lata auto jest na gwarancji- Warto ?
      Teraz zastanów się ile kosztuje Was samochód rocznie ( 2 samochody). Wlicz w to OC i roczną eksploatacje auta. Sprawdz co jest tańsze i wybierz lepsze rozwiązanie smile
    • margolcia1968 Re: samochód-wieczna skarbonka 29.01.11, 15:37
      wątek zainspirował mnie do podliczenia, ile ja wydaję. Samochód- opel corsa z silnikiem 1,4, b+g, rocznik 97. Rozliczenie za ubiegły rok-
      3564 benzyna plus gaz (średnio 297 mies)
      875 naprawy, płyny, oleje, przekładanie opon (73 zł/mies)
      451 opłaty stałe (ubezp i przegląd)
      81 wymiana dowodu rejestr.
      Jeżdżę w miarę potrzeb, tzn nie ograniczam się- do i z pracy, dziecko do szkoły i na zaj dodatkowe, czasami dłuższy wyjazd (średnio 300- 400 km tygodniowo, gdy dziecko wyjeżdża na wakacje- mniej; zależnie od ilości potrzeb.)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka