larysa_smak
16.02.11, 20:16
Problem jest taki, że chcemy kupić nowe auto, i to czym prędzej gdyż stare się sypie.
Pracuje mąż, zarabia dość sporo (9800), ja się jeszcze uczę (stypendium mam, 200 zł), i wychowuję dziecko (pół roku).
Mamy kredyt na mieszkanie (3000 rata), mamy III filar (600), mamy kredyt na meble (0%, 550, zostało 7 rat). Czynsz bardzo wysoki nie jest (540), do tego dochodzi interner (20 zł) i prąd (na razie prognozy po 120 zł miesięcznie).
Biorąc pod uwagę wszystkie koszty, wyszło mi, że możemy 2500 miesięcznie odłożyć i 2500 mieć na życie. Ale to jest wciąż mało, żeby w miarę szybko uzbierać choć te 20.000 na auto, a resztę skredytować. I myślę, gdzie szukać oszczędności?
Mamy nianię, ona jest dość droga (12 zł/h, 12h tygodniowo) i rozważam próby ze żłobkiem, na razie prywatnym, a obawiam się, że na państwowy nie ma szans - tam na karnet wyjdzie po 7 zł - ale czy nie zacznie się problem chorób?
Nie wiem, co zrobić z oświetleniem - w kuchni i jadalni mam 6 halogenów 40W każdy, to chyba jest dość prądożerne, ale nie wiem, czy mogę je wymienić na coś innego.
Nie kupuję żadnych gazet, mało jeżdżę komunikacją, za to więcej autem (niestety, do mnie nie dojeżdża niskopodłogowiec, a z wózkiem jest ciężko).
Zakupy robię w Realu - jest najbliżej, plus mam kartę Payback - może przerzucić się na Tesco? Jest dalej, ale chyba taniej?
Nie kupuję dużo ubrań dla siebie. Planuję porządki w szafie, mam sporo rzeczy, w których nie będę chodzić (da się jakoś upłynnić za pieniądze?).
Kaloryfery są na średnim poziomie rozkręcone (3 w sypialniach, 2 w pokoju, którego nie używamy, 4 w salonie).
Mamy zmywarkę, to jest chyba tańsza opcja, niż zmywanie rękami? Ile wody powinniśmy zużywać miesięcznie? Póki co, wyszło nam, że za miesiąc mieszkania plus miesiąc remontu zużyliśmy 7 m3 ciepłej i 10m3 zimnej, ale jako że był remont, to nie jest miarodajne.
Powiedzcie, gdzie szukać oszczędności i jaką kwotę jestem w stanie realnie zaoszczędzić? Ile wy byście dali radę oszczędzić?