Dodaj do ulubionych

Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku?

30.11.11, 18:08
Może zacznę od razu od pytania: czy się w ogóle da zaoszczędzić jakiekolwiek pieniądze przy takim człowieku, jak mój mąż? Zaraz wyjaśnię o co chodzi. Od samego początku był to typ Piotrusia Pana. Wieczne dziecko, które nie potrafi samodzielnie i racjonalnie myśleć. Zaczął studia, i przerwał na czwartym roku - znudziły mu się. Tak zresztą było w jego młodzieńczych latach - kilkakrotnie zmieniał szkołę. Ale pomijam już fakt edukacji, chociaż to tez pewnie ważne. Przepuszcza wszystkie pieniądze, jakie mamy (lub raczej: jakie on zarabia). Na co? Nie wiem. Tak przynajmniej myślę. Że nie znam całej prawdy. Nie są to małe sumy. A potrafi je szybko wydać, co więcej i gorzej - zapożycza się u różnych ludzi. Potem często nie oddaje, lub muszę to robić ja. Jeżeli nie, to dług dlaej rośnie. Wstyd mi, bo część z tych ludzi znam. Gdyby nie ja, to pewnie nie mielibyśmy za co żyć i płacić rachunków - bo ,,kochany'' małżonek o tym nie myśli. Uważa, że ja się na tym znam najlepiej. On sam zarabia znacznie więcej ode mnie - ale wszystko wydaje.
Wydaje do tego stopnia, że mu brakuje i pożycza. Na początku dawał mi część pieniędzy, potem coraz rzadziej. Teraz w ogóle. Twierdzi, że są mu potrzebne. Na każdą prośbę, żeby mi powiedział, na co potrzebuje takich kwot i dlaczego tyle pożycza, od razu robi awantury, obraża się i twierdzi, że jak zwykle się czepiam. A my dosłownie nie jesteśmy w stanie nic odłożyć. Moja pensja (4 tysiące) idzie na opłaty (razem 2 tysiące), jedzenie (ok. 1000 zł), zostaje tysiąc - dosłownie na wszystko. A ile rzeczy można kupić za tysiąc zł? Niewiele. O odłożeniu większej kwoty nie ma nawet mowy. Bo z czego? Powoli męczy mnie takie życie. Z takim człowiekiem.
Czasami chciałabym, aby to był koszmarny sen, ale niestety - to rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 18:19
      Nie da się. Miałam taką sytuację w bliskiej rodzinie. Dopiero momencie, kiedy na horyzoncie pojawił się komornik pani zdecydowała się na rozwód, żeby nie wylądować z dzieckiem na ulicy.
    • anten_ka Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 18:20
      Wydaje mi się, że jesteś trolem albo... ta sytuacja jest super zabawna. Płacisz za wszystko i nawet nie widzisz pensji męża a na dodatek spłacasz jego długi??? Historyjka jak z brazylijskiej telenoweli smile Nawet wierzyć mi się nie chce, że kobieta, która zarabia 4 tys ( czyli głupia pewnie nie jest) tak się daje porabiać przez małżonka i pyta na forum czy to normalne. Ta cała historia kupy się nie trzyma ale trzeba przyznać zabawnie wymyślone.
      • szary_platek_rozy Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 18:52
        Jestem z takim człowiekiem. Studia: nieskończone. Nie skończył i krecik, ze tak można. Przydusiłam to zaczął się organizować i w tej chwili będzie podchodził do obrony magisterki.. Studia powinien był uzupełnić: albo doświadczeniem, albo innymi: specjalistycznymi. Nie chciał. Protestował,mówiąc ze to 'nie jest odpowiedni czas". Przydusiłam-robi je w tej chwili i... pracodawcy biją się o niego, proponując mu dosyć wysokie zarobki za 4 godziny pracy od pon do środy.
        Praca? CV, listy, rozmowy-wszystko robiłam ja. On tylko chodził, a i to nie chciał, bo.. czul się zmęczony i przytłoczony tymi rozmowami..
        Pieniądze: nie odbierał/nie wnioskował stypendium za naukę, nie staram się o ministerialne. Ja się za niego wystarałam i dostaliśmy spore sumy.
        Jakiekolwiek środki, jakie ma, mu zabieram i lokuje (mamy dziecko). Gdyby nie ja-wszystko zostałoby wydane na.. komputer, sprzęt, plazmowy telewizor. Kontroluje wszystko, z czym on ma do czynienia. W ciągu ostatnich lat bycia z nim, mamy odłożony bardzo duzy wkald własny.. Nabyliśmy miekszanie poza tym.
        Ja- racji swojego wykształcenia nie mam tak dużego pola manewru, dlatego posługuje sie im, trochę jak narzędziem. Ale on- dobrze pokierowany, mzoe naprawdę bardzo duzo. Mógłby żyć na naprawdę wysokiej stopie.. Ale niestety odbywa sie to moim trzymaniem reki na pulsie. Godze się na taka role, bo zabezpiecza to nasza ordzine. Uważam, ze on sie dobrze odnajduje pod moim kierownictwem i ze jest mi wdzięczny za to. Ale to typ, który rzadko protestuje, nawet jezeli ja w moim zarządzaniu nim popełnię jakie błędy.
        • velluto Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 18:50
          Nie każdemu pasuje rola matki dorosłego faceta, bo w relacjach damsko-męskich to wbrew naturze.

          Podziwiam, choć nie chciałabym naśladować. Po prostu nie potrafiłabym widzieć w nim faceta, skoro zachowuje się jak upośledzone dziecko. Byłam z podobnym Piotrusiem Panem, ale z czasem zaczął budzić moją pogardę.
      • quri3 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 04.12.11, 17:26
        Może babeczka troluje, a może nie. Moja koleżanka jest w związku z gościem, który ją regularnie bije. Jak kiedyś przyszła posiniaczona, to chcieliśmy wezwać policję. I co? Nic. Nie pozwoliła. Gość ją bije, wykorzystuje finansowo, a ona powtarza jak mantrę, że go kocha i on na pewno się zmieni. Zaczynamy podejrzewać, że lubi być bitą. Ale jak to mówią: za babą chłop nie nadąży smile
    • serendepity Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 18:50
      A moze maz jest hazardzista? Myslalas o ustanowieniu rozdzielnosci majatkowej?
    • marzeka1 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:05
      Powiem krótko: na cholerę ci taki mąż?? Pomijam, że brać ślub z wiecznym Piotrusiem Panem to jak proszenie się o kłopoty. Rada: załatw sobie rozdzielność majątkową, abyś nie znalazła się z ręką w nocniku.
      Mam nadzieję,ze nie wpadniesz na pomysł dziecka z takim facetem.
      Oszczędzanie w opisanej sytuacji jest twoim najmniejszym problemem.
      • marysia0_9 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:15
        Dziecko z kimś, kto sam zachowuje się jak dziecko i sam potrzebuje opieki? Stanowczo nie.
        Kwestia ślubu w tym przypadku, dlaczego akurat z nim, to już inna, trudna sprawa.
        Czasami sprawiał wrażenie ,,normalnego'', ogólnie wśród ludzi cieszył się dobra opinią, jako ktoś sympatyczny i miły, co niekoniecznie ma zawsze odzwierciedlenie w rzeczywistości.
        Nieraz zastanawiałam się nad separacją chociaż. Zwłaszcza teraz, przy nowych ,,kwiatkach''.
    • julus908 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:13
      Również mam wrażenie, że Twój mąż jest hazardzistą.
      • marzeka1 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:16
        Dlatego mam nadzieję, że kobieta na tyle przytomna, aby chociaż rozdzielność majątkową załatwić, w jej wypadku TO WŁAŚNIE będzie oszczędzanie- uniknie spłacania długów "Piotrusia".
        • marysia0_9 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:29
          A jak ustanowić rozdzielność majątkową?
          Może pytanie głupie, ale szczerze - nie wiem.
          Gdzie co trzeba zglosić?
          • marzeka1 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 19:49
            tak np.

            I tu masz pozwy
          • agpagp Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 20:37
            u notariusza oboje z dowodami i aktem małżeństwa a jak mąż się nie zgadza to tylko sądownie
            • araceli Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 21:56
              agpagp napisała:
              > u notariusza oboje z dowodami i aktem małżeństwa a jak mąż się nie zgadza to ty
              > lko sądownie

              O ile wiem rozdzielność notarialna nie działa, jeżeli on nie poinformuje dłużnika, że taką ma. Także tylko sądowna!
    • acid_rain88 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 20:45
      Mam takiego ojca.
      Był marynarzem, za czasów poprzedniego ustroju to była fucha dająca bardzo fajne zarobki i możliwości nabywcze. Tymczasem nasza rodzina praktycznie tych pieniędzy nie widziała (oprócz sytuacji, gdy akurat szastanie groszem zwróciło się w naszym kierunku). W związku z tym rodzicom nigdy nie udało się kupić mieszkania, posiadać samochodu, co teoretycznie nie powinno być problemem.
      Z czasem było chyba coraz gorzej (albo ja coraz więcej widziałam), w każdym razie długi, kłamstwa (potrafił np. nie przyznać się do stracenia pracy, wydać całą posiadaną kasę - z odprawy itp.- wraz z oszczędnościami i dopiero telefon do pracodawcy, że przecież miał już wypłynąć i czemu rejs się opóźnia wyjaśnił, że pół roku wcześniej nastąpiło wypowiedzenie umowy), że już o upokorzeniu nie wspomnę.
      Ja bym uciekała w każdym razie. Nie wydaje mi się, by coś mogło go na stałe odmienić.
    • ziuniek Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 21:29
      Nie da się.
      Ja podejrzewam z kolei, że stracił pracę i że utrzymujesz bezrobotnego.
    • naomi19 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 21:43
      Równiez podejrzewam hazard. Jeśli to prawda, to pociągnie i Ciebie na dno, kompletne dno wszystkiego.
      1. Terapia. To podstawa. Nawet jeśli nie jest hazardzistą/seksoholikiem/narkomanem, to jest po prostu nieodpowiedzialny.
      2. Rozdzielność majątkowa.
      3. Alimenty na dziecko, może na Ciebie, bo z tego co zrozumiałam, to on w tej chwili nie łoży na rachunki, jedzenie.
      4. Niespłacanie jego długów. W niektórych sytuacjach sąd może uznać jego długi zaciągnięte bez Twojej wiedzy za tylko jego i nie będziesz musiała ich spłacać, nawet jeśl zaciągnął je przed dokonaniem rozdzielności majątkowej.
      • volta2 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 30.11.11, 23:50
        w pierwszej chwili też pomyślałam o uzależnienieu(hazard, narko) a potem o zakamuflowaniu się utratą pracy.

        jest jeszcze opcja że facet utrzymuje jakąś kobietę i stąd swoje pieniądze wyprowadza poza dom.

        nie masz wglądu do kont, wyciągów?
        ja bym wynajęła detektywa, bo chciałabym wiedzieć co dzieje się z facetem jak mnie przy nim nie ma a jednocześnnie nabrał wody w usta.

        moja koleżanka tak miała, że utrzymywała siebie i połowicznie dzieci ze swojej pensji a pan mąż swoją - wielokrotnie wyższą miał dla siebie i częściowo dla dzieci. no i zaczęli budować dom u developera, za mniej więcej bańkę. no więc on finansował ten dom a ona życie codzienne. tylko po 2 latach gdy dom był gotowy to nagle okazało się, że nie koleżanka go będzie urządzać tylko architektka wnętrz.

        oczywiście do nowego domu przyszła od razu mieszkać nowa pani, i to pod jej gust się ten dom wykańczało.
        koleżanka została w starym mieszkaniu, do domu praw się zrzekła, w końcu miał wszystkie dowody, że opłacał tam wszystko ze swojej pensji. dziewczyna o kasę się nie szarpała, bo prawnik też kosztuje.
        • ewa9717 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 09:22
          Rany, tu już nie dzwonek alarmowy, tylko Dzwon Zygmunta powinien walić na trwogę!
          • kora711 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 09:43
            Od samego początku był to typ Piotrusia Pana. Wieczne dziecko, które nie potrafi samodzielnie i racjonalnie myśleć

            I myśl tak dalej big_grin
            Boże jacy niektórzy ludzie potrafią być naiwni......juz naprawdę nie rozumiem czy tłumaczysz jego czy raczej siebie
            Jak wytłumaczyć ze Twój mąż o swoich pieniądzach mysli jak najbardziej racjonalnie
            Na drobną wspominkę o dołozeniu do budżetu czy pyt. o wypłatę urządza dziką awanturę
            Ty to nazywasz dziecinnym a ja bym nazwała cwaniactwem
            Jak się urządzić by mieć cała wypłatę dla siebia ,do niczego sie nie dokładać .ba żonka spłaci długi ,i jeszcze myśli jaki z niego słodki Piotruś Pan : D
            powodzenia! smile
        • pliszka13 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 16:48
          "koleżanka została w starym mieszkaniu, do domu praw się zrzekła, w końcu miał wszystkie dowody, że opłacał tam wszystko ze swojej pensji. dziewczyna o kasę się nie szarpała, bo prawnik też kosztuje"
          I to jest błędne myślenie. W małżeństwie, o ile nie ma rozdzielności, nie ma "moich" i "twoich" pieniędzy, są tylko "nasze". Zatem pan spłacał dom nie ze swojej pensji, tylko z ich wspólnych środków. Szkoda, że koleżanka jednak się nie zdecydowała na wynajęcie prawnika, bo miała prawo do połowy domu.
          Słyszałam z kolei o sytuacji o odwrotnej, pani miała przed zawarciem małżeństwa kupione mieszkanie na kredyt, który to później spłacała ze swojej pensji. Przy rozwodzie mąż wystąpił o zwrot połowy kwoty spłaconej w czasie trwania małżeństwa, i sąd mu to przyznał (na tej samej podstawie, że pieniądze zarobione w czasie trwania małżeństwa są wspólne)
        • shachar Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 04.12.11, 04:47
          hazard? smileile facet jest w stanie wydać na dziwki..oszczędzaj sobie, na jego gacie, żeby miał czyste.
    • linn_linn Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 09:35
      Problemem sa trudnosci w oszczedzaniu pieniedzy? Moim zdaniem pod znakiem zapytania jest przyszlosc zwiazku malzenskiego.
      • zuzanna56 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 11:20
        Ty zarabiasz 4 tysiące a on znacznie więcej od ciebie - tak napisałaś. No to niech będzie że on zarabia te 6 czy 7 tysięcy a może i 10 tysięcy. Nie wiesz co on z tym robi??? Co miesiąc on wydaje 6 czy 10 tysięcy i nie wiesz na co???
        • volta2 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 11:58
          wcale nie musi ich wydawać, może tylko tak gadać.
          typowe jest to w sytuacji, gdzie jest podział kasy chyba i jedno drugiemu w imię niezależności konta nie podlgąda.

          nie na moje nerwy by taka akcja była, choć w sumie ja mam z mężem układ "jeszcze gorszy" bo mąż łoży na nasze utrzymanie, rachunki, oszczędności, wyjazdy a ja mam jakieś tam konta i lokaty, on nie ma do nich dostępu i nie zna ich wysokości, nawet pewnie w przybliżeniu.

          ale wie, że to są nasze lokaty, nie moje i że ja ich nie przebimbam. bo faktycznie nie. to że są na moje nazwisko czyni mi nieco lepsze samopoczucie, niż gdyby były tylko na męża nazwisko, ale w obu sytuacjach to są nasze oszczędności, do ruszenia po uzgodnieniu.
          • b-b1 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 12:24
            On z tego nie wyrośnie-będzie pasożytował na Tobie tak długo, jak na to pozwolisz. I nie tylko on nie będzie miał nic-Ty tez.
            Mój sąsiad-ani hazardzista, ani baby nie ma, i pracuje.
            Od zawsze wydawał wszystko co miał-ma drogie hobby, lubi gadżety, drogie ubrania big_grin
            Sprowadzał sobie sprzęt wędkarski ze Stanów,, najnowsze telefony, motor i cały osprzęt itd...
            Trójka dzieci-czasami coś kupił do jedzenia do domu. Nie płacił rachunków, zapożyczał się wszędzie(ale tak dużo, jak mąż autorki nie zarabia). Kiedy odmówiliśmy kolejnej pożyczki już nas nie znabig_grin
            Od zeszłego roku rozwiedziony-(po dwudziestu latach małżeństwa)żona nie wytrzymała finansowo-ale on dalej z nią mieszka, bo nie ma gdzie się wyprowadzić. Na rachunki nie daje połowy, mimo wyroku sądu, jedzenie kradnie dzieciom z lodówki-więc dalej jest tak jak było-może kobiecie trochę lżej, bo alimenty na dzieci z jego konta zabierają.
            ...ale jak widać facet ma coś w sobie, bo żonie jakoś do sadu nie spieszno, aby poinformować, że rachunki nie są przez niego płacone.
            No i jego wypłata teraz wynosi kilka stówek(dwie, albo trzy)-reszta zabierana automatycznie z konta-na alimenty, kredyty, pożyczki i....karty kredytowe).
    • yoko0202 czy ja dobrze rozumiem? 01.12.11, 12:15
      marysia0_9 napisała:

      > . A my dosłownie nie jesteśmy w stanie nic odłożyć. Moja pensja (4 tysiące) idz
      > ie na opłaty (razem 2 tysiące), jedzenie (ok. 1000 zł), zostaje tysiąc - dosłow
      > nie na wszystko.

      Ty właściwie samodzielnie utrzymujesz mieszkanie i Was oboje, a pan wydaje swoją pensję, na co chce?
      no super, grunt to się w życiu dobrze ustawić...
    • aleksandra1357 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 12:16
      Dlaczego płacisz jego długi!??! Dlaczego kupujesz mu jedzenie? Nie pojmuję całej tej sytuacji i nie wytrzymałabym takiej nawet przez tydzień.
      Jeśli nie płaci za mieszkanie - niech się wyprowadza. Jeśli nie płaci za jedzenie - nie je w domu.
      Nie rozumiem, no nie rozumiem zupełnie.
      I też nie widzę tu żadnego problemu z oszczędzaniem, tylko problem z życiem.
      Jak można się martwić oszczędzaniem w takiej sytuacji??
      • chwalipieta Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 12:24
        szkoda, że nie jesteś moją żoną wink
        facet się świetnie ustawił. dla mnie jest mistrzem. tylko pozazdrościć.

        PS: a jak rozliczacie PITY?
    • finka9 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 12:26
      Polecam dzisiejsze Rozmowy w toku : "Życie z mężem darmozjadem ".
    • magda2468 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 01.12.11, 12:44
      Oj, Oj,takjak wszyscy powyżej napisali, problem jest dużo poważniejszy niż myślisz.
      jak rozumiem, jesteś silną kobietą z potzrebą opiekowania się, dbania itd.
      pewnie jesteś odpowiedzialna i za niego i za siebie.
      Niestety nic dobrego z tego nie wyniknie, najprawdopodobniej.
      jeśli niczego nie zmienisz. TY nie zmienisz to będziesz tak tyrać do końca świata, aż się zatyrasz na śmierć.
      Moim zdaniem - idź przynajmniej TY sama na terapię i spróbuj małymi zmianami wymusić zmianę jego postępowania, jeśli nie - uciekaj.
      Nalezy stanowczo żądać udziału w rachunkach, zakupach, pracah domowych itp. Stanowczo i brutalnie. Tzn. kupujesz połowę jedzenia (dla siebie), jeśli on Ci nie da pieniędzy, płacisz połowę rachunków, nie gotujesz obiadów, nie pierzesz jego rzeczy itd.
      to bardzo bolesne ale inaczej on się nie obudzi, bo po co on miałby cos zmieniac skoro dotad tak jest mu wygodniej?
      • maaaria62 Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 04.12.11, 02:47

        Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Na pewno macie dwa pokoje - niech on mieszka w jednym a Ty w drugim. Wszystkie jego brudne rzeczy nie pierz tylko składaj w jego pokoju. Wiem, że to trudne, ale ja zrobiłabym zamykana szafkę i tam trzymałabym kosmetyki : szampon, mydło, pastę do zębów i inne oraz osobno artykuły spożywcze. Jak rachunki na niego - to nie płacić tylko te kwoty odkładać na konto oszczędnościowe. A najlepiej wymienić zamki w drzwiach i nich spada , bo co Ci po takim mężu.
    • aniluap_w Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 06.12.11, 07:40
      nie bardzo rozumiem nad czym Ty sie zastanawiasz kobieto!! uciekaj gdzie piperz rosnie a rozdzielnośc majątkowa to podstawa w takiej stytuacji chyba ze chcesz pewnego dnia wylądować na bruku. I jeszcze płacisz jego dlugi?? tego to juz w ogóle nie moge pojąć. Zarabia więcej od Ciebie a Ty nie masz jakos strasznie malo tzn ze on ma ponad 4 tys i wszystko przepuszcza a Ty utrzymujesz dom. To lpeiej jak go wywalisz i bedziesz zyła sama skoro i tak praktycznie sama utrzymujesz dom. A tak poznasz jeszcze kogos wartosciowego a on niech spada na szczaw. Tu moga pomóc tylko drastyczne srodki
    • ladyjm Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 06.12.11, 09:17
      OMG a myślałaś o rozdzielności majątkowej??? ja bym sie powaznie zastanowila na twoim miejscu.
    • brak.slow 4000 13.12.11, 12:37
      masz dobrą pensję jak na polskie warunki. kobieto nad czym Ty się zastawiasz? ten czlowiek jest albo nienormalny, albo coś kombinuje. zakładam, że albo przepuszcza tą kasę na dziwki, albo przegrywa w kasynie, albo zwyczajnie odkłada na jakieś lewe konto, wkrótce zwinie manele i tyle go zobaczysz. będziesz goła i niewesoła.

      za mąż wychodziłaś, to wiedziałaś, że to piotruś pan? po co się spieszyłaś? żeby starą panną nie zostać?
      • naomi19 Re: 4000 13.12.11, 20:27
        za mąż wychodziłaś, to wiedziałaś, że to piotruś pan? po co się spieszyłaś? żeby starą panną nie zostać
        Jak za mąż wychodziła, to była zakochana i głupia- śpepa z miłości. Nigdy nie byłaś zakochana do szaleństwa? Teraz jest pora na to, żeby srawę przemyśleć i podjąć właściwe decyzje.
        -
        butelkowy.blox.pl/html
    • mal-foj Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 13.12.11, 16:41
      Znam tylko 3 powody bycia z kimś: z miłości, dla dzieci i dla pieniędzy. Miłość przez ten post nie przebija, dzieci nie ma, pieniądze facet nie dość, że swoje, to jeszcze cudze przepieprza.
      Się pytam: po co?
      Zamiast na chłopa, zdecydowanie wolałabym wydawać na siebie.
      • zonaniezona1 Wsparcie... 13.12.11, 20:59
        To forum ma być wsparciem, a nie wartościowaniu postaw życiowych uczestników forum. To , że znamy lub nie jakieś powody - nie oznacza- że są one jedyne.
        Osoba, która zwraca się o pomoc nie szuka mocnych słow. Możliwe, że kiedyś dojrzeje do zmian .. Na razie pragnie ustabilizować jakiś element zycia i chwała jej za to . Widzi problem i to jest najważniejsze . Trzymaj się Dziewczyno i walcz. Idz (może) do psychologa - bo postawa Twojego męza nie jest mądra, a wręcz toksyczna. Może warto zastanowić się jak rozwiazać problem nie tylko w kategoriach oszczędzania...
    • tapatik Nie da się 17.12.11, 21:25
      Moim zdaniem ten człowiek się nie zmieni, o ile nie nastąpi jakaś poważna katastrofa.
      Są osoby, które są w stanie wydać każdą możliwą kwotę. Po prostu pieniądze w portfelu je parzą.
      Co zrobisz - decyzja należy do Ciebie. Wiele osób już przedstawiło swoje punkty widzenia.
      Mam świadomość, że kochasz swojego męża i że dlatego jest Ci trudno podjąć jakąkolwiek decyzję.
      Pomyśl sobie tak - jak będzie wyglądało Twoje życie za 20-30 lat, jeśli nic nie zmienisz.
      • jjod Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 21.12.11, 16:22
        Zastanów się dobrze, czy ten facet nie przepuszcza kasy na dziwki lub hazard, bo to, że coś jest nie tak, to pewne, pytanie tylko co.
        • my.mojenowekonto Re: Czy da się zaoszczędzić przy takim człowieku? 22.12.11, 19:14
          Ja tylko mam nadzieję, że nie chodzi o moją kochaną Marysię ze Śremu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka