zuzanna56
02.02.12, 13:37
Mam do was takie pytanie: Co jest w sytuacji, którą opiszę, bardziej sensowne i bardziej oszczędne?
Jest samochód do wymiany, czas najwyższy. Na kupno nowszego rodzina chce przeznaczyć 40 tysięcy plus to, co będzie ze sprzedaży starego. Rodzina ma tyle oszczędności, ma nawet więcej. Ale czy wydawać aż tyle z oszczędności, czy wziąć połowę kredytu a połowę z oszczędności? Co byście zrobili? Rodzina chciałaby spłacać kredyt, ale nadal trochę odkładać, a ma jeszcze kredyt hipoteczny i sporo innych wydatków. Co będzie miało większy sens?