pyzzi 06.03.12, 22:35 Zainspirowana mixem sałat i pytaniem o styl życia, zapytam teraz tak: Czy oszczędzacie czas, kupując rzeczy, które Wam w tym pomagają? I co robicie z tym zyskanym czasem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
verdana Re: Oszczędzanie czasu 06.03.12, 22:43 O tak, oszczędność czasu jest dla mnie równie wazna (jesli nie wazniejsza) od oszczedzania pieniędzy. Co robię z tym czasem? Bardzo różnie. Z dwojga złego wole zużyć go na dodatkową pracę, niz na lepienie pierogów Odpowiedz Link
k1k2 Re: Oszczędzanie czasu 06.03.12, 23:14 o tak tak! oszczedzam czas na pewno bardziej niz pieniadza. 1. Kupuje benzyne gdy mam pusto w baku, na najblizszej stacji, i biore do pelna niezaleznie od ceny. 2. Kupuje gotowe salatki i produkty garmazeryjne zeby nie tracic czasu na gotowanie i zmywanie po tym. 3. Zdarza mi sie zlapac kawe gdzies po drodze do pracy zamiast "jak czlowiek" rano, w domu. 4. praktycznie wszystkie ubrania susze w suszarce zeby nie prasowac, chociaz niektorym to skraca zywot. 5. Zwirek dla kota kupuje taki ktory mozna wrzucac do muszli. 6. Abonament za telefon mam wysoki bo rozmawiam i siedze w necie gdzie i kiedy sie da, byle miec juz wszystko pozalatwiane jak wieczorem docieram do domu. Odpowiedz Link
k1k2 a na co go potem zuzywam to nie wiem :/ 07.03.12, 00:22 mysle ze bez tych "oszczednosci" bym sie nei wyrobila z praca po prostu a dzieki pracy mam na studia i wakacje. na zakupy tez bym miala gdybym miala kiedy Odpowiedz Link
poziomek86 Re: Oszczędzanie czasu 06.03.12, 23:23 Oszczędzony czas wydaję na to co uważam za przyjemne (książki, filmy itp itd) Co do kupowania rzeczy, które w tym pomagają to super wynalazkami są: pralka (to już chyba każdy ma) oraz zmywarka (nie macie to polecam - zbadano, że w 4 osobowej rodzinie rocznie spędza się 7 dni zmywając naczynia!!). Odpowiedz Link
b-b1 Re: Oszczędzanie czasu 06.03.12, 23:27 Lubię gadżety, które oszczędzają mój czas. Poświęcam go na hobby. Odpowiedz Link
salamandra71 Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 18:58 Tak zmywarka to jest to super sprawa Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 10:39 wolę oszczędzić czas nawet kosztem pieniędzy. oczywiscie w miarę rozsądku, nie oznacza to bezsensownego szastania np. wydam na zakupy 10-15 zł więcej w jednym sklepie, zamiast kupowac w dwoch, gdzie kasę może oszczędzę, ale strace kupę czasu. na lepienie pierogów też nie dam sie namówić zyskany czas: - przede wszystkim z dzieckiem - na wypoczynek - przyjemnosci Odpowiedz Link
ula27121 Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 11:12 joanna_poz napisała: > na lepienie pierogów też nie dam sie namówić > Nie cierpię lepić pierogów ale robię to czasem. Jednak paradoksalnie wtedy, kiedy zaoszczędzę właśnie trochę czasu i dzieci już mnie tak wymęczą....wspólne lepienie pierogów, wcześniej gniecenie ciasta to jedna z lepszych atrakcji w naszym domu ( Gdyby chodziło tylko o zjedzenie ich, to kupiłabym bez zastanowienia ) Odpowiedz Link
b-b1 Re: Oszczędzanie czasu-off 07.03.12, 11:39 Czytam o tych pierogach, jako stracie czasu-i...zrobienie ich zajmuje mi mniej czasu niż ugotowanie normalnego obiadu- czyżby gadżety pomogły ? Ciasto wyrabia robot, odrywam małe kawałki wałkuję i nakładam na takie okragłe cudo z otworkami.(koszt niecałe 10zł). Do tego farsz i przykrywam drugim rozwałkowanym kawałkiem. 19 zlepionych pierogów w minutę. Farsz-gotuję kawałek mięsa i wkładam do przystawki od robota-takiej do robienia koktaili-szkoda mi czasu na mielenie w maszynce. Usmażona cebulka i już gotowy Odpowiedz Link
joanna_poz Re: Oszczędzanie czasu-off 07.03.12, 11:48 > Czytam o tych pierogach, jako stracie czasu-i...zrobienie ich zajmuje mi mniej > czasu niż ugotowanie normalnego obiadu- czyżby gadżety pomogły ? na 100% - gadżety ja nie mam gadżetów, więc robienie pierogów to w moich przypadku 100% manualna robota Odpowiedz Link
kropkaa Re: Oszczędzanie czasu-off 07.03.12, 13:17 B-b1, dzięki, bo już zaczęłam się czuć jak kosmitka Też lubię gadżety i pierogi własnej roboty. Chociaż ostatnio koleżanka "sprzedała" mi miejsce tajemne, gdzie można kupić przepyszne pierogi domowej roboty (tak pięknych nie zlepię), to z serem na słodko najlepsze robię sama. Ale tamte panie robią z owocami i idealne z mięsem. Odpowiedz Link
ula27121 Re: Oszczędzanie czasu-off 07.03.12, 14:34 Ja pierogi robiłam tylko z dziećmi i na pewno dlatego trwa to bbaaarrrdzo dłuuugo....no i ze mnie słaba kucharka, wszystko co kupione lepsze od tego co zrobię Odpowiedz Link
akacjax Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 15:31 Myślę, że jest u mnie odwrotnie (i u wielu forumowiczów też). Idę na skróty-kupię zamiast zrobić....bo już nie mam na to czasu. Pracuję póki co na więcej niż jednym etacie, czasem po 12 godz na dzień. Odpowiedz Link
f.l.y Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 15:54 oszczędzam czas robiąc przed świętami zakupy w internecie - z dostawą do domu, kosztuje to różnie od 12-30 zł w zależności od ciężaru, ale wnoszą do domu i nie tracę czasu w kolejkach do kas, albo w korkach.. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 16:49 Poruszam sie po miescie autem, nie mpk-iem. Kupuje/zamawiam gotowe pierogi i pizzę. A co w zamian? Odsypiam Odpowiedz Link
ivoncja Re: Oszczędzanie czasu 24.03.12, 21:03 A ja oszczędzam i czas, i pieniądze poruszając się po mieście rowerem, a nie autem. Serio. Dojazd do pracy rowerem (8 km) zajmuje mi dokładnie tyle samo czasu, co autem+szukanie miejsca na parkingu (płatnym, bo pracuję w centrum) lub autobusem+dojście z przystanku do pracy. Do tego mam rekreację gratis, a rowerem w mieście wszędzie jest blisko, więc nie ma problemu z zakupami po pracy. Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Oszczędzanie czasu 26.03.12, 13:04 Coz, ja niestety mam w jedna strone grubo ponad 8 km, czasowo zajeloby mi to duzo wiecej, o takiej zimie czy deszczu nie wspominajac, parking mam firmowy, a zakupy rowerowe odpadaja. Odpowiedz Link
solejrolia Re: Oszczędzanie czasu 07.03.12, 16:58 Oszczędzam czas wciągając innych domowników w prace domowe, z mężem nie ma problemów, natomiast z dzieckiem- wiadomo "nie chce mi się"... Zmywarka- kocham ją od pierwszego umycia naczyń. Zakupy- raz, góra dwa razy w tygodniu (oszczędzam nie tylko czas, ale i pieniądze, bo paliwo na dojazd, a i same zakupy są z listą w ręku, są bardziej przemyślane) Zakupy w internecie, zwłaszcza jak nie potrafię się na coś zdecydować- już wyobrażam sobie, ile czasu musiałabym poświęcić w CH, a tak przejrzę kilkadziesiąt aukcji i wybiorę dokładnie to, o co mi chodzi, bez zbędnego łażenia. Sporo rzeczy załatwiam przy okazji, np. tak ustalam sobie trasę powrotu z pracy do domu, żeby załatwić i pocztę, i aptekę, i co tam jeszcze, żeby nie najeździć się, nie tracić czasu na parkowanie, i mieć za jednym wyjazdem wszystko pozałatwiane. Oszczędzam czas na porządkach domowych - (hurra, moi bliscy, bardzo mi pomagają), np. myjąc okna wrzucam firanki do prania, jak umyję okna, to akurat mogę wieszać czyste firanki- mokre same ładnie się naprostują, nie muszę ich suszyć, ani prasować. a w ogóle to ograniczyłam ilość firan do minimum, wiszą tylko tam, gdzie muszą, wszędzie indziej mam gołe okna- posiadanie firan i zasłon to za dużo zachodu. Gotuję większe porcje, żeby było na 2-3 obiady, sporo mrożę. Ciasta piekę takie, przy których nie narobię się, szkoda mi czasu na różne torty czy przekładańce. Na pierogi zazwyczaj też szkoda mi czasu, z drugiej strony- jak mam wszystkie składniki, to i w niedzielę wieczorem potrafię stanąć i nalepić, żeby na poniedziałkowy obiad były gotowe pierogi, czy bułki drożdżowe. Zaoszczędzony czas poświęcam na pracę, albo na siedzenie w internecie, jakieś spotkania towarzyskie. Ale głównie na czytanie w internecie (to moja główna rozrywka ostatnimi czasy), zwykle forum, ale też czytam gazety, przeglądam allegro, itp pierdoły. Odpowiedz Link
mimi_chicago Re: Oszczędzanie czasu 13.03.12, 15:10 Dla mnie oszczednoscia czasu bylo przeprowadzenie sie do mniejszego domu, i pozbycia sie duzej ilosci posiadanych przedmiotow. Mam teraz mniej do sprzatania, ukladania sortowania, a dom jest czystszy. Oszczednoscia czasu jes dla mnie tez unikanie center chandlowych i zalatwianie 70% zakupow online, podobnie placenie rachonkow przez internet. Odpowiedz Link
mimi_chicago Re: Oszczędzanie czasu 13.03.12, 15:13 i oszczedzony czas wykorzystuje na rozwijanie zainteresowan, ale sporo niestety pozer mi go internet... Odpowiedz Link
naturella Re: Oszczędzanie czasu 13.03.12, 16:04 Mam tak mało czasu w ciągu dnia, że gdybym nie korzystała z ułatwiaczy, to bym się po prostu z niczym nie wyrobiła. Piszę tu zarówno o zmywarce, jak i kupowaniu gotowych dań, zamawianiu zakupów spożywczych online, chodzeniu do restauracji na obiady itp. Nie jest to oszczędne, ale niestety, coś za coś. Pierogi musiałabym lepić w nocy, a że muszę spać 7-8 godzin, żeby normalnie funkcjonować, to nie jest to możliwe. Odpowiedz Link
duchess85 Re: Oszczędzanie czasu 14.03.12, 09:59 Oszczędzam czas: - jeżdżę autem (oszczędność dziennie jakaś godzina do dwóch, zależy od dnia). - rozmowy telefoniczne załatwiam z samochodu, jak wracam do domu, nie muszę już na to tracić czasu Poza tym nie lubię jeździć sama w dłuższe trasy, kiedy z kimś rozmawiam, to mi raźniej. - zakupy spożywcze robię późnym wieczorem, oczywiście to co się da. Sklep pusty i można załatwić sprawę w 20 minut. Co robię z czasem zaoszczędzonym? Śpię dłużej, mam więcej czasu dla faceta i zwierzaków, czytam sobie i ćwiczę na steperze Odpowiedz Link
mbmm Re: Oszczędzanie czasu czy oszczędzanie pieniędzy 24.03.12, 17:29 Właśnie waham się nad tym, czy oszczędzać czas, czy pieniądze. Dojeżdżam autem do pracy - 18 km zajmuje mi około 15-20 minut. Miesięcznie na paliwo wydaję około 300 zł. Dojazd komunikacją miejską zajmuje godzinę + dojście do przystanku. Bilet ok. 130-140 zł. Jak radzicie? Co oszczędzać? Odpowiedz Link
poziomek86 Re: Oszczędzanie czasu czy oszczędzanie pieniędz 24.03.12, 19:14 W przypadku samochodu dochodzą dodatkowe koszty w postaci ubezpieczenia i napraw. W autobusie natomiast można sobie poczytać książkę, posłuchać muzyki itp. Generalnie wszystko sprowadza się do odpowiedzi na następujące pytanie: co jest dla ciebie ważniejsze: czas czy pieniądze ? Odpowiedz Link
czekolada72 Re: Oszczędzanie czasu czy oszczędzanie pieniędz 26.03.12, 13:06 Jezeli auto nie sluzy wylacznie jako transport pracowy - to i tak placi sie za niego roznosci, wiec TAKI argument odpada. Muzyki mozna sluchac rowniez w aucie. Jedynie ksiazki nie poczytasz - ale poczytasz w domku, w czasie zaoszczedzonym na niejezdzie mpk-iem Ja wybralam oszczedzanie czasu! Odpowiedz Link
mimi_chicago Re: Oszczędzanie czasu czy oszczędzanie pieniędz 24.03.12, 19:48 mbmm napisała: > Właśnie waham się nad tym, czy oszczędzać czas, czy pieniądze. Dojeżdżam autem > do pracy - 18 km zajmuje mi około 15-20 minut. Miesięcznie na paliwo wydaję oko > ło 300 zł. Dojazd komunikacją miejską zajmuje godzinę + dojście do przystanku. > Bilet ok. 130-140 zł. > > Jak radzicie? Co oszczędzać? > Moj maz mial podobny dylemat. Pracuje w samym centrum Chicago, wiec samochodu nigdy nie bral pod uwage (nieziemsko drogie parkingi i korki). Wybor byl miedzy kolejka miejska, ktora jako pracownik rzadowy ma za darmo, a duzo wygodniejsz i szybka kolejka prywatna/podmiejska, za ktora musi placic ok 70$/miesiecznie. Ta pierwsza dojazd zajmowal ok 40-45min, ta druga 15-20 min. Zdecydowal sie na zaoszczedenie czasu. Wszystko zalezy od twojego budzetu. Jesli to 170 dodatkowe, go bardzo nie rujnuje a zalezy ci na czasie, wybierz samochod. Znaczenie ma tez, jakie sa warunki w tej komunikacji miejskiej. Jesli przyzwoita, to te godzinne dojazdy moga byc okazja do poczytania ksiazki i chwili relaksu. Odpowiedz Link
zuzanna56 Re: Oszczędzanie czasu czy oszczędzanie pieniędz 26.03.12, 15:19 mbmm napisała: > Właśnie waham się nad tym, czy oszczędzać czas, czy pieniądze. Dojeżdżam autem > do pracy - 18 km zajmuje mi około 15-20 minut. Miesięcznie na paliwo wydaję oko > ło 300 zł. Dojazd komunikacją miejską zajmuje godzinę + dojście do przystanku. > Bilet ok. 130-140 zł. > > Jak radzicie? Co oszczędzać? Ja też tyle dojeżdżam ale wydaję trochę więcej,z 400 zł, czasami jeszcze gdzieś pojadę. Ale 18 km w 15 minut nie zrobię, musiałabym chyba jechać autostradą. Rano jadę około 35 minut, czasami udaje mi sie jechać w 25 minut np. gdy wracam o 14.00. Mąż jeździ swoim samochodem, też tyle mniej więcej, do tego czasami gdzieś razem jedziemy. U nas idzie na paliwo na pewno z tysiąc zł, dużo, wiem, ale oszczędzamy czas, jest to bardzo wygodne. Coś za coś. Ja bym nie rezygnowała. Odpowiedz Link